Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Zmęczona 2021/11/15 15:45 #36

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2559
  • Otrzymane podziękowania: 2482
:-H Witaj na Trzeźwym Szlaku Fajnie że jesteś :czesc:
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/15 16:04 #37

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1950
  • Otrzymane podziękowania: 3416
Witaj i masz rację - działaj. Nie zapomnij jak się teraz czujesz.
Pozdrawiam i życzę powodzenia kwiaaatek
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/15 16:15 #38

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589
Najlepsze jest to że dotychczas myślałam ,że niepijacy alkoholicy są bardzo smutnymi ludźmi ,że to musi być męcząca taka codzienna walka z samym sobą.Jednak gdy zaczęłam słuchać wywiadów z alkoholikami paradoksalnie okazało się ,jak bardzo miałam błędne przekonanie.
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Beta

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/15 17:04 #39

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 20039
  • Otrzymane podziękowania: 33051

.Probowalam chyba każdej "metody" na przestanie ale wiadomo bez skutku.


Myślę, że nie próbowałas każdej metody. Nie próbowałaś tych, o których tutaj piszemy. Tych juz sprawdzonych, przynoszących dobre efekty.
Jeśli dotychczasowe drogi nie były skuteczne to czas by je zmienić. Zaufaj tym, którzy dzielą się swoimi historiami. Co zrobili, jak sobie radzili.
Powodzenia
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/15 17:32 #40

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589
Jestem teraz w pracy i mam trochę czasu na pisanie i czytanie .Tak się zastanawiam dlaczego ja? Dlaczego ja zaczęłam pić,nie mam zielonego pojęcia...wcześniej zwalam na męża (masakra)
Wiem jednak że drugi człowiek nie moze być tego powodem.Nigdy nie miałam jakiś stanów lękowych,jestem osobą śmiała ,bardzo lubiana przez innych (przepraszam że to tak zarozumiałe napisane)
Może fakt ,że byłam wykorzystana seksualnie jako dziecko mial wpływ...jednak pogodziłam się z tym faktem i wybaczyłam sprawcy ,choć nie było to łatwe.
Może poprzez brak miłości mamy,nawet nie brak miłości co brak normalności bo mama ma schizofrenię i jednak nie za bardzo uczestniczyła w wychowaniu
Na początku małżeństwa mąż stosował przemoc wobec mnie psychiczną i fizyczną( choć nigdy nie uderzy) ale podduszal,popychał...jedynie sensowne wyjaśnienie to zaczęłam pić żeby być odważniejsza wobec niego,co zresztą przyniosło skutek bo po wypiciu alkoholu potrafiłam się mu postawić.Teraz jest łagodny jak baranek..
Chcę bardzo wyzdrowieć, jednocześnie bardzo się boje ze nie dam rady..
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/15 18:08 #41

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6423
  • Otrzymane podziękowania: 11228

Może fakt ,że byłam wykorzystana seksualnie jako dziecko mial wpływ..

Może poprzez brak miłości mamy,nawet nie brak miłości co brak normalności bo mama ma schizofrenię i jednak nie za bardzo uczestniczyła w wychowaniu


Ja zawsze myślałam, że miałam normalne dzieciństwo i zdrową rodzinę. Kiedy dorastałam nie było w domu alkoholizmu i nic co określiłabym jako patologiczne. Dopiero jak trafiłam na terapię współuzależnienia terapeutka pomogła mi dostrzec dysfunkcje jakie były w mojej rodzinie. Kiedyś nawet zapytałam dlaczego ja wyszłam w taki związek skoro mi w życiu wszystko się udało a ona odpowiedziała: nic ci się nie udało bo...... I to był jeden z tych momentów kiedy otworzyły mi się oczy. Chcę przez to powiedzieć, że jeśli moje, na pozór normalne dzieciństwo okazało się dysfunkcyjne i miało ogromny wpływ na moje decyzje, to co dopiero takie traumatyczne przeżycia, które opisujesz. Udało mi się to wszystko poukładać ale potrzebowałam pomocy specjalisty. Myślę, że z pomocą również znajdziesz odpowiedź na pytanie dlaczego zaczęłaś pić i co ci alkohol załatwiał.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75.

Zmęczona 2021/11/15 18:30 #42

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589
Właśnie to jest min.powod dla którego chce iść do lekarza.U mnie w domu też nikt nie był AA ,wydaje mi się że siostra moja też ma problem alkoholowy ale nie mi to oceniać
Czuje się strasznie zagubiona sama z sobą,nie wiem kim jestem,jak żyć żeby odczuwać jakąś radość i czuć miłość.Czuje się jakbym miała lód zamiast serca,nie mam depresji ale czuję się totalnie źle.Alkohol już mi nie działa na poprawę humoru,stał się dla mnie straszna kulą u nogi ,czuje jak się pogrążam i na prawdę zaczynam się bać tego co będzie jak nie przestanę,jednocześnie zrobiłam się obojętna na konsekwencje gdyż w głębi duszy jak gdyby chciałabym aby mnie wreszcie dosięgło te moje dno o ile właśnie w nim nie jestem ,15 lat picia ...to jakiś koszmar
Jak mam się pogodzić z tym wszystkim co zrobiłam złego,jak mam spojrzeć dzieciom w oczy...nigdy nie odzyskam tych chwil
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/15 18:57 #43

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589
Zaraz kończę pracę,poprosiłam jeszcze męża żeby schował wódkę ,nie mam zamiaru się przekonać kto wygra bo wiem że ja.
Jak wrócę zrobię naleśniki,pójdę spać ,rano wybiorę najmłodsza córkę do szkoły,zawiozę najstarsza na praktykę.Posprzatam mieszkanie ,obiadek zrobię zupę ogórkowa :)
Do pracy na 13 i mam nadzieję dzień będzie udany ,ważne żeby jutro i dziś się nie napić ...
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, marcin, Krysia 1967, Jajo-Bajo

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/15 20:17 #44

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589
Jeszcze to ja na koniec dnia:)
Kurcze mąż jest przeciwny mojemu leczeniu,ja zdania nie zmienię ale to będzie na pewno dla mnie trudniejsze niż przypuszczam.Robie to na 1 miejscu dla ratowania siebie a na 2 dla dzieci ,będzie co ma być ,wiem że będę miała w Was wsparcie ,nie chce dłużej być sama
Spokojnej nocy kochani
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, williwilli55, Jaskolka, marcin, Namika, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/15 20:40 #45

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2725
  • Otrzymane podziękowania: 5625
I tej decyzji się trzymaj.Bądz z nami,masz tutaj wsparcie,trzymam kciuki.Spokojnej nocy kochana @};- .
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/16 05:40 #46

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1950
  • Otrzymane podziękowania: 3416
Oczywiście i ja Ciebie wspieram.
Połówka niekoniecznie na początku rozumie wagę decyzji, nie problemu, bo z tym nauczył się żyć ( przynajmniej tak myśli) ale wagę problemu może nie doceniać. Ja jestem alkoholiczką, ale piszę u Ciebie bo jestem również DDA i w mojej rodzinie licznie rozsiane są osoby uzależnione. Póki co tylko ja jestem alkoholiczką już trzeźwiejącą. To co piszesz jest dobre, ale jeszcze musi być poparte działaniem. To nie zawsze jest proste , a właściwie może być takie to zależy od wielu czynników. Pozbądź się z domu wszystkiego co przypomina picie : otwieracze, kieliszki, puszki. U mnie zrobiły to moje dzieci. Nie chodź do sklepów na ile się tylko da z alkoholem na półkach. Po prostu usuń wyzwalacze. Pij dużo wody , pozwalaj sobie na słodkości. My mamy HALT , wygoogluj sobie. Super sprawa.
I dalej do przodu.
Pozdrawiam.
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967, Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/16 08:10 #47

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589
Dziękuję Jaskółko za Twoje słowa i innym również.Bedzie co wynosić z domu jeśli chodzi o alkoholowe sprawy.Maz ma całą kolekcję butelek na szafkach w kuchni,a z mojej strony na pewno długi czas będę odnajdywać puste butelki po wódce w różnych zakamarkach ,dzisiaj się za to wezmę.Niesamowicie męczące jest te ciągłe myślenie o alko,myśli wirują jak szalone ,nawet nie chce mi się rozwijać tego tematu bo dobrze wiecie co mam na myśli.Zastanawiam się zdrowotnym aspektem tego wszystkiego,czy jest możliwe że mój organizm jest tak silny itd że jak nie raz wspomniałam poprzez te 15 lat ani razu nie zabolała mnie wątroba,wyniki krwi i moczu są wzorowe(odpukac) dzienna norma u mnie to ok.4-6 piw na dokladke dziennie 0,2lub 0,5l.wodki .Czy nie jest tak,że dopiero po odstawieniu organizm zacznie to odczuwać?
Czytałam wiele waszych wątków i ciekawi mnie jeszczcze czy możliwe że nie odczuwam odstawienia,fakt że nie miałam przerwy od picia od bardzo długiego czasu ,ale jednak dziś dzień drugi a ja poza tym ciągłym rozmyślaniem fizycznie nie odczuwam nic ,no może zdenerwowana się czuje.
Życzę Wszystkim miłego dnia,a odezwę się do was z pracy
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/16 09:28 #48

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Z dala
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 9452
  • Otrzymane podziękowania: 15207

Czy nie jest tak,że dopiero po odstawieniu organizm zacznie to odczuwać?
... dziś dzień drugi a ja poza tym ciągłym rozmyślaniem fizycznie nie odczuwam nic ,
no może zdenerwowana się czuje.
Życzę Wszystkim miłego dnia,a odezwę się do was z pracy

Witaj Ona @};-
Jeśli dobrze się odżywiałaś pijąc - możesz nie mieć trzęsących się rąk, miękkich nóg, omamów, lęków, ...
Jednak poirytowanie, niepokój, rozdrażnienie, spadek nastroju raczej Ciebie nie ominą.

Zaraz kończę pracę,poprosiłam jeszcze męża żeby schował wódkę ...

Twoje leczenie nie jest na rękę mężowi, bo wiąże się to z pewnymi ograniczeniami dla niego.
A ta kolekcja butelek rozumiem dla szpanu, że tu się byle czego nie pije.
No kiedyś za Komuny można było szpanować peweksowskimi trunkami.
Dzisiaj jest tego przesyt.
Agnieszka napisała o wyzwalaczach więc postaw w domu pod tym względem wyraźne granice.
Zadbasz o swój komfort niepicia.
Korzystaj z mitingów - one zaczną "leczyć" Twój umysł i duszę. :ymhug:
Wzajemnie - spokojnego i miłego dnia. %%- ~O)
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez andrzejej.

Zmęczona 2021/11/16 11:16 #49

  • Marianka
  • Marianka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 194
  • Otrzymane podziękowania: 93

Najlepsze jest to że dotychczas myślałam ,że niepijacy alkoholicy są bardzo smutnymi ludźmi ,że to musi być męcząca taka codzienna walka z samym sobą.Jednak gdy zaczęłam słuchać wywiadów z alkoholikami paradoksalnie okazało się ,jak bardzo miałam błędne przekonanie.

Nie mam zbyt dużego doświadczenia w temacie, ale mój przyjaciel, który nie pije od 3 miesiecy zdecydowanie jest (był? nie mam z nim od tygodnia kontaktu) dużo bardziej pogodny niż kiedy pił.
Z kolei mój mąż, który o rzuceniu alkoholu nie chce słyszeć, jest na co dzień ponurakiem, tylko alkohol go chwilowo rozwesela.
Tak więc jestem skłonna twierdzić, że niepijący alkoholicy są w stanie doświadczyć radości życia, bo wreszcie widzą co ich omijało przez te wszystkie lata chlania.
Trzymam kciuki, żeby Ci się udało. Zrób to dla siebie i dla dzieci. To że zobaczyłaś problem to już połowa sukcesu. Na pewno będzie dobrze jeśli wytrwasz choć jeden dzień na początek.
Pozdrawiam!
M.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/16 11:27 #50

  • Silence
  • Silence Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 114
  • Otrzymane podziękowania: 365
Cześć Ona:)
Kiedy czytam, co napisałaś, to czuję, jakbyś była na dobrej drodze do zmiany. Trzeźwe życie jest naprawdę piękne. Ja najbardziej doceniam poranki, kiedy budzę się bez kaca i mogę robić wszystko, co zaplanuję, chyba, że mi się nie chce:) Ale nie dlatego, że mam kaca i nie jestem w stanie z powodów wiadomo jakich: ból głowy, depresja, niewyspanie, osłabienie. Każdy trzeźwy poranek od 4 miesięcy jest dla mnie nagrodą za trudy w drodze do trzeźwości. Dlatego trzymam za Ciebie kciuki i obudź się trzeźwa tylko jutro, a potem znowu tylko jutro i potem znów jutro :)
Daję przykład a nie wykład.
Doceniam, nie oceniam.

17/07/21
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, Krysia 1967, Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Silence.

Zmęczona 2021/11/16 13:38 #51

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2725
  • Otrzymane podziękowania: 5625

Czytałam wiele waszych wątków i ciekawi mnie jeszczcze czy możliwe że nie odczuwam odstawienia,fakt że nie miałam przerwy od picia od bardzo długiego czasu ,ale jednak dziś dzień drugi a ja poza tym ciągłym rozmyślaniem fizycznie nie odczuwam nic ,no może zdenerwowana się czuje.


W moim przypadku,poza tym,że pierwszego dnia przechodziłam jak to bywało zazwyczaj po...,do południa kac fizyczny oraz kac moralny,który został mi na dłużej,to faktycznie też nie miałam takich strasznych objawów odstawiennych.Czekałam również,że pojawią się,ale oprócz tej męczącej obsesji jaka mi towarzyszyła(te myśli najbardziej mi dokuczały )na początku prawie non stop i te męczące noce bezsenne i zmęczenie,to dolegliwości fizyczne nie byłe zbyt silne.Możliwe,że i w Twoim przypadku tak będzie.Największą przemianę musiałam zrobić w głowie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krysia 1967.

Zmęczona 2021/11/16 14:41 #52

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589
Jestem w pracy i bardzo się z tego cieszę,gdyż nie wiem czy wysiedziałabym w domu na trzeźwo.Pojawia się co chwilę zwątpienie w moje powodzenie ale zaraz ucinam te złe myśli ,wręcz mówię do siebie jak do idiotki :zamknij mordę ,nie chcesz wcale pić!!! itd żeby tylko zgasić w zarodku i nie zacząć się tym dręczyć.To na pewno dlatego,że próbowałam już 10-siatki razy.Teraz tylko jest jedna różnica,że wierze Wam w 100 proc.nie mam ani grama zastanawiania czy aby na pewno nie przesadzacie itd.Oczywiscie mam pecha bo w sobotę jest duża impreza urodzinowa rodziców,ale uprzedzając zaznaczam że wiem co mi doradzicie i nie mam zamiaru tam iść.Poprosilam męża żeby wyniósł ten alkohol w miejsce niedostępne dla mnie,zobaczymy czy posłucha.Dobrze ,że zmieniłam niedawno pracę,bo pracowałam w branży alkoholowej ,teraz też mam w pracy alkohol w zasięgu ręki ale jednak na trochę innych zasadach.
Nie chcę robić sobie założeń że już nie tknę alko chce wytrzymać dzisiaj,a marzenie do piątku bo mam wtedy 1 wizytę u terapeuty.Bylby to sukces być trzeźwym choćby te 4 dni.
Wszystko co sobie wczoraj zaplanowałam to udało mi się dzisiaj wykonać.Zaraz sobie poplanuje jutrzejszy dzień,posłucham dziś jeszcze podcastu.Tak na serio nie jest łatwo zaplanować swój wolny czas,mam wrażenie że muszę się uczyć wszystkiego na nowo bo alko był na 1 miejscu jako nieodłączna część życia.
Mam oczywiście na koniec pytanie,czego spodziewać się po wizycie u dr.Przecoez nie sprawi że nagle przestanie mi się chcieć ...ile to może czasu potrwać zanim przestanę tak intensywnie rozmyślać.To od razu kojarzy mi się z tym jak ktoś chce schudnąć w mc ale przybierał na wadze latami:) chyba sama sobie odpowiedziałam heh.Mam nadzieję ,że nikt tu nie ma mi zazle,że tak się rozpisuje w sumie bez ładu i składu...
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/16 20:00 #53

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2725
  • Otrzymane podziękowania: 5625

Tak na serio nie jest łatwo zaplanować swój wolny czas,mam wrażenie że muszę się uczyć wszystkiego na nowo bo alko był na 1 miejscu jako nieodłączna część życia.
Mam oczywiście na koniec pytanie,czego spodziewać się po wizycie u dr.Przecoez nie sprawi że nagle przestanie mi się chcieć ...ile to może czasu potrwać zanim przestanę tak intensywnie rozmyślać...


To prawda,ja spędzanie wolnego czasu,spędzanego sama ze sobą, ,uczyłam się na nowo.Szukałam,nowych pasji i wracałam do starych,pozmieniałam,nawet poprzestawiałam meble w swoim pokoju,żeby wszystko,prawie dosłownie wszystko było nowe ,inne i nie przpominało mi o piciu.
Wprawdzie na pierwszą wizytę do terapeutki poszłam dopiero w 11 miesiącu trzeźwości i obsesję picia miałam już za sobą, to jednak ,taka wizyta dała mi pewności w dalszym trzeźwieniu i co mnie najbardziej zaskoczyło,to to,że po pierwszych już wizytach zaczęłam pracować nad swoimi emocjami i uczuciami,zaczęłam je rozróżniać i nazywać.Wspaniałe uczucie ,a czasem zaskakujące jak mało siebie znałam :-? .
Miłego i trzeźwego wieczoru Ci życzę i pisz,pisz,nikt Ci za złe nie będzie miał absolutnie,to Twój pokoik i pisz w nim co Ci tylko dusza podpowiada :) ,ważne aby Tobie pomagało @};- ,mnie bardzo pomagało pisanie tutaj kwiaaatek .
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/16 20:53 #54

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589
Dziękuję za Twoje słowa.
11mc?? Mi ciężko wytrzymać do piątku,podziwiam Cię
Końcówka pracy i powrót do domu był wykańczający ,myśli coraz bardziej intensywne,zdenerwowanie na 80 proc ,dziwny smak w ustach ,suchość taka...
Dla mnie to niebezpieczne bo mozg zaczyna przekonywać mnie że te forum jest niepotrzebne,po co mam utrudniać życie itd itd Bardzo się staram odrzucać te myśli bo wiem to na pewno ,że to nie jestem prawdziwa ja.
Mąż wyniósł te butelki ,super mnie to ucieszyło.
Poczytałam w pracy na temat HALT i etapach trzeźwienia.Zdaje sobie sprawę z tego jak ważne jest utrzymanie 24 h,nie mogę pozwolić sobie na słabośc.
Męczące jest jeszcze te zmiany nastrojów,od super humoru nawet nazwałbym to głupawka aż do totalnej beznadzieji że po co to robię jak nie mam szans.Bol głowy :( Odczuwam jeszcze momenty duszności,w takich momentach jak intensywnie dopada mnie myśl o napiciu się dla świętego spokoju Jednak piszecie wiele razy ,że trzeba przestać walczyc..ciężko mi trochę zebrać myśli.
Dzien jutrzejszy mam zaplanowany,wygrałam sobie aplikację która mi liczy min dni,zaoszczędzone pieniądze:)
Dobranoc kochani,już starczy moich żalów
Dziękuję że Jestescie
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Moni-80.

Zmęczona 2021/11/16 21:16 #55

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2725
  • Otrzymane podziękowania: 5625
Też mam taką aplikację bardzo pomaga mi liczyć dni,bo pewnie już bym się pogubiła,ale jest jeszcze tam coś co mnie motywuje, oprócz tych dni ,które mi ta aplikacja liczy, jest jeszcze taki przycisk RESET,którego nie chcę za nic w świecie nigdy nacisnąć i to tylko odemnie zależy czy tak będzie .Te zmiany nastrojów też miałam i wiem o czym mówisz,glupawka też mnie dopadała.,wskakiwałam na rower i ze śpiewem odjeżdzałam w dal,albo tańczyłam przed lustrem a za chwilę miałam doła,ale to minie.,oby głupawka nie :lol: ,te doły miną.Spokojnej nocki życzę @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni-80, KKasia88

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/16 21:19 #56

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589
Dziękuję Krysiu
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Moni-80.

Zmęczona 2021/11/16 21:24 #57

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3827
  • Otrzymane podziękowania: 6331
Po wyjściu z ośrodka wierzyłem, że wszystko zmieni się bardzo szybko. Jak bardzo się myliłem i w konsekwencji sięgnąłem po alkohol. Nie widziałem efektów, nie byłem "najważniejszy", bo przecież nie piłem. Jest jednak małe "ale". Nie potrafiłem być cierpliwy, nie byłem konsekwentny i w sumie nie robiłem nic, poza byciem na kilku mityngach, a oczekiwania miałem ogromne.
Cierpliwość i konsekwencja to klucz do osiągnięcia wewnętrznego spokoju.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Za tę wiadomość podziękował(a): HENIEK, Krysia 1967, Moni-80, Silence

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/17 05:44 #58

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589
Dzień dobry
Z rana muszę trochę pomarudzic
Moja dzisiejsza noc nie była zbyt ciekawa,niespełna 5 godz snu.Swedzialo mnie całe ciało,to jest bardzo ciężko znieść...do tego milion myśli ,wirujące jak w pralce na 1200 obrotów,do tego wrażenie że obudziłam się jakbym wczoraj pila
Wiem,że to minie
Staram się znaleźć w tej sytuacji pozytywy i mimo zmęczenia mam trochę dobrego humoru
Myślę,że apogeum oczyszczania z toksyny jeszcze przede mną ale nie ma co się zbytnio użalać bo katowalam się tyle czasu więc muszę wziasc na klatę trochę męczarni
Tak poza tym to planuje mieć dobry dzień:)
Dzisiaj mam zamiar posprzątać mieszkanie,odebrać nowy dowód osobisty bo stary mam już z 5 lat nieważny,na szczęście na 13 do pracy więc popołudnie mam wypełnione
Muszę zadbać o większy komfort snu,w jakiś sposób sobie ten wieczór lepiej zaplanować bo mam taką małą pustkę po przyjściu do domu
Znalazłam w sobotę w mojej miejscowości miting i chce się wybrać tam pierwszy raz,już się ani nie zastanawiam jak tam będzie,czy mi się będzie podobało bo od tego myślenia nad tym to na pewno mozg pijacki mi namiesza że znajdę milion powodów żeby nie iść,póki co do soboty daleko a mnie interesuje dzisiaj ,oby kolejny dzień był na plus
Życzę wszystkim miłego dnia i dobrego humoru cały dzień :-BD
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Jaskolka, mandala, Krysia 1967, Romek83, Silence

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/17 05:55 #59

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1950
  • Otrzymane podziękowania: 3416
Hej :muza: a więc miłego dnia życzę
wiesz ja nie czuję głodu , ale jem bo muszę, to tak dla porównania że niekoniecznie musisz oceniać mityng na podstawie tego czy Ci się podoba. On jest Ci potrzebny, tak to w sobie ustaw. Przykładowo jakbym marudziła że nie czuje smaku i nic mi nie smakuje, że nie czuję głodu, po prostu gdybym rozkminiała wszystko przeciw jedzeniu to bym się rozchorowała a nawet umarła. Czyli koniec taki sam jak w alkoholizmie.
Sen jest bardzo ważny, bo od niego zależy jakość przeżytego dnia, może rób rzeczy przyjemne. komedie przed snem, kabaret, co tam lubisz.
Trzymam kciuki 3aa
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/17 06:03 #60

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589
Dziękuję Jaskółko,właśnie tak zrobię jak mówisz ,powiedziałam już wcześniej ufam Wam i chce pomocy bo ja sama nie mam szans ,mam w dłoni białą flagę i poddaje się całkowicie
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krysia 1967, dzordzklunej, Silence

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/19 10:40 #61

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589
Witajcie,nie oddzywalam się ostatnio ,ale codziennie wchodzę na forum.Dzis mija mój 5 dzień w trzeźwości.Zauwazylam ,że im mniej się rozpisuje to łatwiej mi było nie myśleć o alko.
Chciałam się Wam pochwalić ,że byłam dziś na 1 spotkaniu z terapeutka!!!! Stało się co planowałam od roku,jestem z tego powodu szczęśliwa.
Mam stawierdzony alkoholizm w fazie chronicznej.....nie wiem co powiedzieć
Na razie mam nie uczestniczyć w innych formach terapii typu mitingi i inne
Spotkania mam ustalone co tydzień
Na pytanie dlaczego piję nie umiałam odpowiedziec bo nie wiem
Nie wiem co powiedzieć na to wszystko,chce mi się od razu pić,jadąc do domu już sobie wyobrażałam sobotę że wypije na pożegnanie ...mam mętlik w głowie,pustkę jakąś,strach i uczucie radości
Nie wiem jak sobie poradzę w te dwa dni wolnego,chciałam się wybrać na miting ale skoro nie ma potrzeby to po co....te parę dni jakoś zleciały,ale co dalej???
Jeszcze mnie wystraszyła trochę bo powiedziała ,że dopiero mogą mi wyjść zdrowotne skutki mojego picia ....więc od razu myśl skoro piję jest ok a jak mam nie pić i dopiero zacząć chorować ...
Sami widzicie,kiepsko ze mną,ciężko mi się poskładać dzisiaj...
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, Jaskolka, mandala, kobietaa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/19 13:58 #62

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2559
  • Otrzymane podziękowania: 2482
Witaj na Trzeźym Szlaku no podobno Mądrzy twierdzą że Świat powstał z Chaosu bnggfgbfb ja też swój Świat Krzyśka Niepijącego budowałem z Chaosu który to sam sobie zbudowałem dookoła siebie .Gdy przestałem Pić zaważyłem pogorszony wzrok i pytam Optyka Czy gdy zacznę Pić to poprawi mi się wzrok???bnggfgbfb Niema takiej Możliwości.A Ty Teraz jesteś w Super Formie PsychoFizycznej???? aypererew .Ja Swoją Abstynencję rozpoczynałem od Mitingów i po półrocznej Abstynencji wyruszyłem na Terapię bo same Mitingi wydawało mi się za mało
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez krzysiek.

Zmęczona 2021/11/19 14:50 #63

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Z dala
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 9452
  • Otrzymane podziękowania: 15207

... mozg zaczyna przekonywać mnie że te forum jest niepotrzebne
Bardzo się staram odrzucać te myśli bo wiem to na pewno ,że to nie jestem prawdziwa ja.
Zdaje sobie sprawę z tego jak ważne jest utrzymanie 24 h,nie mogę pozwolić sobie na słabośc.

Ona :-H
Jeśli na POWAŻNIE wybrałaś TRZEŹWOŚĆ to pamiętaj, że z alkoholem się nie pertraktuje.l-)
Nie bardzo rozumiem czemu terapeutka ma coś przeciwko pójściu na miting?
Tam są alkoholicy, więc jest to dobre miejsce dla Ciebie. :-BD
Nikt tam nad Tobą pracy terapeutycznej prowadzić nie będzie.
Może jednak pójdź w tę sobotę.@};-
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967, Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/19 15:03 #64

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589

...
Nie bardzo rozumiem czemu terapeutka ma coś przeciwko pójściu na miting?
Tam są alkoholicy, więc jest to dobre miejsce dla Ciebie. :-BD
Nikt tam nad Tobą pracy terapeutycznej prowadzić nie będzie.
Może jednak pójdź w tę sobotę.@};-


Powiedziała,że na tym etapie co jestem muszę zacząć od leczenia z nią,a na mitingi przyjdzie czas...
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75. Powód: Poprawa cytatu

Zmęczona 2021/11/19 15:41 #65

  • HENIEK
  • HENIEK Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 947
  • Otrzymane podziękowania: 2353
No cóż ,jak dla mnie dziwne podejście terapeutki .Każda pomoc jest ważna przy leczeniu alkoholizmu ,przecież jedno nie koliduje z drugim .
"Idealny dzień nigdy nie nadejdzie, idealny dzień jest dzisiaj, jeśli nam się uda". Horacy
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/19 15:55 #66

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589
Jak sobie poradzić z weekendem? Na samą myśl już się spocilam,dziś mam nockę zamiast 13 więc czas wolny wypełniłam sprzątaniem na błysk ,ale jutro czeka mnie wolna sobota no i niedziela....w myślach już siebie widzę pijąca ,jestem spanikowana i pełna strachu...do tego mąż powiedział że na pożegnanie z alkoholem wypijemy wspólnie to co przede mną schował i wyniesie kieliszki z domu... Wiem,że się teraz chwytacie za głowę czytając to ale niestety takie fakty,a ja coraz bardziej czuje się słaba.
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/19 16:27 #67

  • HENIEK
  • HENIEK Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 947
  • Otrzymane podziękowania: 2353
Wiesz ,jak to przeczytałem to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać .Propozycja męża ,pożegnanie z alkoholem ,propozycja dla kogoś kto ma problemy z tym trunkiem .Teraz się przekonałem ,że nie tylko alkoholicy mają swoje dziwne czasami pomysły .
Jeśli to ma być wsparcie Twojego męża to Narody Klekajcie ,masakra .
"Idealny dzień nigdy nie nadejdzie, idealny dzień jest dzisiaj, jeśli nam się uda". Horacy
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, marcin, Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/19 17:33 #68

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2725
  • Otrzymane podziękowania: 5625
Kochana ,miałam podobny problem na początku.Nie ma wyjścia,musisz mu postawić odrazu granice.Ja swojemu m.dałam do zrozumienia,że jeśli na jego wsparcie nie mogę liczyć,to żeby mi przynajmniej nie przeszkadzał,niestety odbiło się to na naszych relacjach,...ja wybrałam swoją drogę i nic a nic nie żałuję,mąż mial i nadal ma wybór.W domu alkoholu nie ma .
Bądz silna,wiem,że łatwo nie jest,ale warto naprawdę warto,przetrzymaj ten ciężkie dni a z dnia na dzień,będzie łatwiej.Trzeba jednak,zmieniać przyzwyczajenia,za nic w świecie nie przysiadać się do picia z mężem,zacząć trzeźwe weekendy,bo jak nie od dziś to od kiedy ^^) .
Pamiętam swój pierwszy trzeźwy weekend.. na forum byłam prawie non stop , prawie się nie wyłączałam :lol: ,ale przetrwałam a następne były już coraz lżejsze.
Dobrych wyborów Ci życzę,warto zawalczyć o siebie,trzymam kciuki @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, HENIEK, marcin, Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krysia 1967.

Zmęczona 2021/11/21 09:50 #69

  • Moni-80
  • Moni-80 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 193
  • Otrzymane podziękowania: 589
Witam w piękną niedzielę,kolejny dzień trzeźwości za mną ,sobota była cudowna bez alkoholu,miłego dnia.Dzis nie piję
:-BD
"Za bardzo się przejmujesz tym, co było, wiesz? I tym, co będzie też.
Jest takie przysłowie: "Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu". A dary są po to, by się nimi cieszyć."
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Jaskolka, Namika, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zmęczona 2021/11/21 09:54 #70

  • HENIEK
  • HENIEK Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 947
  • Otrzymane podziękowania: 2353
Dzień dobry :czesc: .
Super czyta się takie wiadomości .
Tak trzymaj i powodzenia :-BD .
"Idealny dzień nigdy nie nadejdzie, idealny dzień jest dzisiaj, jeśli nam się uda". Horacy
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.