Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/03 12:18 #1

  • Gumball Mariusz
  • Gumball Mariusz Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 268
Witam

Jestem tutaj nowy (jak widać). W zasadzie to nie wiem jak zacząć. Może od tego co jest najtrudniejsze. Jestem alkoholikiem. Dokładnie nie wiem jak to sprecyzować. Wiem, ze nim jestem, ponieważ wolny czas tj. np weedend lub urlop utożsamiam z piciem. Po prostu gdy wiem, że będzie wolne to cały dzień będąc w pracy intensywnie pochłania mnie świadomość, że wieczorem sie XXXX. I tylko to się liczy. Nic mnie wtedy nie interesuje. przecież "chłopu" się należy skoro pracuje. Gdy z jakiegoś powodu mój "plan" zostaje zaburzony to jestem wściekły. Tak po prostu. Zresztą to i tak nie ma znaczenia bo jak wrócę do domu, nawet późno to i tak się "nawalę bo w sumie jutro wolne, itp". Nie wiem co decyduje kim jest alkoholik. Czy to gość, który zaczyna dzień od alkoholu i ładuje go cały dzień, czy to np ja, który podporządkowuje cały tydzień albo wolne na to aby się nawalić. Nie napic tylko wlać tyle w siebie aby odpaść. A rano wiadomo. Jak wolne to klin. Rano lub w południe, ale musi być. Wcześniej piłem zdecydowanie więcej, ale w jakiś sposób zapanowałem nad tym aby nie pić w ciągu tygodnia kiedy pracuje bo z uwagi na jej charkter chlanie w tygodniu powoduje, że 3/4 dnia tracę na dojście do siebie. Nie trafia również do mnie, że moja inna - neurologiczna - choroba (oraz leki które przyjmuje i bedę przyjmował dożywotnio) dyskwalifikuje jakiekolwiek picie. Ale w zasadzie nie to mnie tu skierowało. Mam 40 lat. Jestem (ponoć) inteligentnym człowiekiem, ale z uwagi na brak pewności siebie zawsze to podważałem. Co innego sprawiło, że tu napisałem. Nie będę oryginalny. Chodzi mi o dzieci. Widzę jak na mnie patrzy starsza córka, która jest juz na tym etapie dorastania, że widzę jak gardzi mną oraz moją żoną (to później) gdy pije. Jest jeszcze na tyle powściągliwa, ze tego nie wykrzyczy, ale widzę jak ją to boli. Natomiast druga, zdecydowanie młodsza jest bardzo emocjonalnym dzieckiem. Bardzo przeżywa pijackie wyskoki, kłótnie. Widać to po niej (min. skubie paznokcie, jąka się gdy jest zdenerwowana, każdą swoją porażkę przeżywa płacząc, traci pewność siebie a jest bardzo "ciepłym" dzieckiem). Nie chcę by to odbiło się na ich życiu emocjonalnym oraz na tym jak mnie będą postrzegały. Ja to widzę od dłuższego czasu, ale... No i tu jest to miejsce, w którym zaczyna się problem. Wszystko to widzę do pierwszego drinka. Potem mam to "gdzieś", aż znowu przyjdzie poranny kac zwykły a zwłaszcza moralny. I takie błędne koło.
Nigdy się nie leczyłem, terapie. Nie chodziłem na spotkania itp. Potrafie miesiącami nie pic a potem znowu ta "zmora" atakuje i zaczyna się. mam tego dość. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Tak na wstępie. Potem będzie tego będzie więcej.
Ps. Nie pije 5 dni, ale dzisiaj jest piątek i źle to wygląda.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, samsal, jerzak, marcin, Krysia 1967, Kiszony Ogór, Majkel_M, Itsme, Jaro, Sky, Pipeusz, ManiekGarden

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75. Powód: Wulgaryzm

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/03 12:52 #2

  • Pipeusz
  • Pipeusz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 265
Witaj :czesc:
Pipeusz - jestem alkoholikiem

Dobrze że u siebie zauważyłeś problem. Mnie swego czasu pomarła terapia stacjonarna, co z mego punktu widzenia wydaje się dobrym pierwszym krokiem, teraz mi pomaga wspólnota AA oraz własne metody, jak i te zapożyczone które niegdyś wypracowałem lub jestem w trakcie ich wypracowywania. JA gdy swego czasu szedłem na terapię chciałem to zrobić dla rodziców i częściowo dla siebie, jednak dobitnie sobie uświadomiłem, że muszę to zrobić dla siebie i muszę tego ja chcieć, bo tej pracy nad sobą nikt za mnie nie wykona, owszem może pomóc, ale nie wykona. Wtedy kiedy moje motywacje stały się jasne, racjonalne i trzeźwe, wtedy faktycznie odczuwałem efekt pracy nad sobą. Dla tego może warto się zastanowić czy chcesz tego dla siebie czy też dla dzieci? A może, inaczej warto pomyśleć. Może chcesz tego przede wszystkim dla siebie i dla dzieci? Każdy ma swoją historię, swój bagaż, problemy z którym się na co dzień boryka, Ja kiedyś również miałem obsesyjne myśli o piciu, zresztą dotąd niekiedy je miewam, dzieje się tak, ponieważ wokół nas jest mnóstwo wyzwalaczy które kojarzą się nam z naszym piciem i stanami jakie mieliśmy, jedne były tragiczne, że czuliśmy się fatalnie i byliśmy zdołowani, drugie przynosiły nam radość (a przynajmniej tak mi się zdawało), rozluźnienie i animusz. Przed tym nie da się uciec, ale da się zniwelować, pogodzić się i żyć trzeźwym trybem życia. Ja tak samo swego czasu nie potrafiłem konstruktywnie zagospodarować swego wolnego czasu, w ogóle spędzać czasu bez towarzystwa alkoholu. Jednak gdy na nowo zacząłem poznawać siebie, powróciły zainteresowania, ba pojawiały się nowe, i tak jakoś czas który był zapełniany przez alkohol i nudę został wypełniony innymi wartościowymi rzeczami.
"Usus magister est optimus " - Cyceron

"Wszystko na spokojnie, warto powoli przeżyć ten dzień" - Pipeusz myśli własne.

Pipeusz - alkoholik, ten który próbuje trzeźwieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sky

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Pipeusz.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/03 13:09 #3

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2515
  • Otrzymane podziękowania: 4259
:czesc:
Darek alkoholik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/03 13:14 #4

  • Monika008
  • Monika008 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 5
Cześć Mariusz , jestem Monika , dobrze ,że tu jesteś , mi pomaga.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/03 13:33 #5

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 5575
  • Otrzymane podziękowania: 10088
Witaj Mariusz na forum :czesc:

Zachęcam cię do zapoznania się z regulaminem ponieważ na forum jest zakaz używania wulgaryzmów a częściowo wykropkowany nic nie zmienia. Następne użycia będzie skutkowało czasową blokadą konta.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/03 17:06 #6

  • Gumball Mariusz
  • Gumball Mariusz Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 268
Przeczytalem regulamin. Zrozumiem. Będę to przestrzegał.
Dziękuję zaxpowitanie
Ps. 19.00 I jakoś idzie.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Alex75, karencja, Sky

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/03 18:15 #7

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 15019
  • Otrzymane podziękowania: 20304
Witaj :czesc:
Nadal jest piątek i jak w tej chwili sytuacja wygląda? Na czym swoje myśli koncentrujesz?
To norma, że do pierwszego łyku pełno postanowień, a potem tylko jedno jest najważniejsze. Tak działa alkoholizm. Częstotliwość picia nie jest wykładnikiem alkoholizmu.
Można wyjść z tego koła, u mnie był to detoks w szpitalu, terapia ambulatoryjna i mityngi AA. Wszystko jest w Twojej głowie.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Sky

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/03 18:35 #8

  • Gumball Mariusz
  • Gumball Mariusz Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 268
W zasadzie ok. Najgorzej było jak jechałem z pracy. Bo to rytuał jest. Piatek to po robocie whisky i wio. Jakoś strasznie mną nie targa. Głowa boli, ale to ból którego źródłem jest brak alkoholu. Chyba znacie ten ucisk. Ale dzisiaj wiem, że dam radę. Trochę poczytałem forum i jakoś tak więcej siły mi dało.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, AlaZ123

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/03 18:41 #9

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 19356
  • Otrzymane podziękowania: 31619
Cześć Mariusz :czesc:
Masz już sporą wiedze o swoim piciu. Wiesz, że dzis piątek, że krzywdzisz najbliższe Ci osoby.
Ale czy wiesz, że najbardziej krzywdzisz siebie?
Czy wiesz dlaczego sięgasz po alkohol?
Myślę, że warto udać się do specjalisty, porozmawiać, usłyszeć diagnozę.....i pomyśleć nad tym co dalej.
Możliwości jest dużo. Pierwszy krok to Forum, dalej dołóż działanie w realu i zacznij życ pełną parą.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Sky, Pipeusz, Gumball Mariusz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/03 19:52 #10

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2291
  • Otrzymane podziękowania: 2210
:-H Witaj na Trzeźwym Szlaku

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/03 20:53 #11

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1827
  • Otrzymane podziękowania: 3702
Witaj Mariuszu :czesc: .
Dobrze,że jesteś,czytaj i pisz,jak sam mówisz to działa.Najważniejsze to poukładać sobie w głowie,pozmieniać nawyki i nie sięgnąć po pierwszego kieliszka...Zatem dziś nie pijemy %%- .
Jestem Krysia alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Sky

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/03 21:24 #12

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1121
  • Otrzymane podziękowania: 1047
Witaj Mariusz :czesc:
Jestem Janek alkoholik




dzisiaj nie piję

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/03 21:37 #13

  • Gumball Mariusz
  • Gumball Mariusz Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 268
Mariusz alkoholik
Nie pijemy dzisiaj
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/04 05:01 #14

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 3203
  • Otrzymane podziękowania: 10765
Tsu :czesc: Mariusz
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/04 05:55 #15

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8948
  • Otrzymane podziękowania: 14100

Mam 40 lat. Jestem (ponoć) inteligentnym człowiekiem,
ale
z uwagi na brak pewności siebie zawsze to podważałem.

Witaj Mariusz :czesc:
Ja uważam, że 40-stka - to dobry wiek by zatrzymać się na chwilę, rozejrzeć się jak wygląda moje picie,
życie, zadowolenie z niego, relacje rodzinne.
Mnie do tych refleksji zmusiły konsekwencje picia.
Wniosek był jeden - pora zmądrzeć i coś robić w kwestii alkoholu. :wmur:

Dzisiaj w trzeźwym życiu nie jest tak, że jestem zawsze pewien słuszności swych decyzji,
jednak pewien jestem jednego - są one przemyślane, trzeźwe, więc OPTYMALNE. zwyciesteoe

Ja swoją trzeźwą drogę związałem z ruchem AA.
Polecam mitingi:

aa24.pl/pl
Za tę wiadomość podziękował(a): Gumball Mariusz, UlaRK91

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/04 19:24 #16

  • Gumball Mariusz
  • Gumball Mariusz Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 268
Dzisiaj pracowałem caly dzień w ogrodzie. Starałem się robić to na luzie, dokładnie. Było super, ale cały czas z tylu czułem, że wsiada do auta i pojadecpo piwo. Zawsze tak robiłem.. piwo, Potem whisky i potem mrok. Ssało mnie strasznie. Cały dzień. Byłem popołudniu w dyskoncie na zakupy. Ale szarpalo. Mimo to nic sobie % nie kupiłem. Siedze i czytam sobie O mojej ulubionej kapeli i jest dobrze. Szału nie, ale daje radę. Jutro obiecałem córce, ze jedziemy rowerami na przejażdżkę. Choćbym miał zejść to dotrzymam słowa. To będzie pierwszy trzeźwy weekend od.... Nie Wiem odkąd.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Havana, HENIEK, Katarzynka77, Alex75, jankes12, marcin, Krysia 1967, emmocja, Majkel_M, Pipeusz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/04 19:30 #17

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1827
  • Otrzymane podziękowania: 3702
Super Mariusz i tak trzymaj :YMAPPLAUSE: .
Jutro będziesz szczęśliwy i Ty,że wstajesz w niedzielę rano trzeźwiutki i córcia szczęśliwa,że tatuś dotrzymał słowa i towarzystwa ,brawo %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/04 19:53 #18

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 15019
  • Otrzymane podziękowania: 20304
Mariuszu na wszystko potrzeba czasu, spójrz ile czasu piłeś...organizm, psychika też czasu potrzebuje. Tutaj nie ma nic na szybko, najważniejsze, aby nie sięgać po pierwszy łyk, kieliszek itd., bo znowu jazda bez trzymanki. Wszystko znasz, więc kierunek wiadomy, nowe idzie %%-
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Gumball Mariusz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/05 13:39 #19

  • Gumball Mariusz
  • Gumball Mariusz Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 268
Wstałem O 9.00. Wyspany i wypoczęty. Jak nigdy. Śniadanko i rower z córką. Świetna sprawa. Dawno tak się nie czułem dobrze. Kawał drogi zrobiliśmy. Wszytko ok dopóki nie wszedłem do sklepu. I jak uderzenie w głowę. Piwko w taki dzień. Ciepły i słoneczny. To wejdzie jak złoto. A Jak wiadomo po co 1 jak można zabrać jeden ale 4pak. Eh. I wrócił ból głowy i natrętne myślenie. A Nie chce bo świetny tydzień. Córka w szoku (prawie), że bylemtrzezwyccaly weekend. Uśmiechnięta i zadowolona z wycieczki. No i siedzę w pokoju sam. Ogarnięty apatia. Wiem, że droga daleka i kreta. Ale Jest przekichane. Głowa boli i walczę aby nie wsiąść do auta i wiadomo co. Trzyma mnie postanowienie i to, że nie chce tego ciągnąć dalej. W sumie żona też w szoku, że byłem trzeźwy. Ale to zupełnie inna historia. Nie na teraz, ale w sumie powinna być. Nie jestem gotowy na przytoczenie jej teraz.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kiszony Ogór, Majkel_M, Pipeusz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/05 14:03 #20

  • Pipeusz
  • Pipeusz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 265
Gratuluje, brawo ty! Dobrze cię tu widzieć Gumball Mariusz. Pozwól że coś ci opowiem, ja również kiedyś jak jeszcze piłem to też sobie pewne rzeczy ustalałem, gdy kilka dni nie piłem, to w zwyczaju mówiłem a po co mi ten alkohol, dobrze się bez niego czuję, nie pije i już nie jest mi to potrzebne. Mniejsza o to, że przy każdej możliwej okazji to się napiłem i w jakiś sposób sobie to racjonalizując. Dopiero terapia uświadomiła mi moje zachowania, schemat postępowania, przyczyny i skutki. Natomiast już po terapii, w okresie suchej abstynencji, również pewne rzeczy sobie obiecywałem i postanawiałem, fakt nie piłem, co z tego skoro dalej byłem nieszczęśliwy, rzucałem się z jednej skrajności w następną skrajność, jak nie pracoholizm to lenistwo, jak nie to, to obżarstwo lub częste, lecz nie ciągłe przebywanie w izolacji, to niemożność usiedzenia na miejscu w rodzinnym domie zamiast tego przebywanie w otoczeniu szemranego towarzystwa. Jednak jak widać, nic to nie dało i poniosłem porażkę z którą już się pogodziłem. Teraz inaczej planuje i realizuje tryb swego zdrowienie, wybacz, ale nie będę tego już powtarzał, bo wielokrotnie o tym piszę tu na forum w moim wątku, bądź w innych tematach. W każdym razie chcę przez to powiedzieć, że samo postanowienie owszem jest dobre, jednak znając to z autopsji to wiem, że to nie wystarcza do utrzymania konstruktywnej trzeźwości, do życia pełną piersią - tu jest po prostu potrzebna uczciwa praca nad samym sobą.
"Usus magister est optimus " - Cyceron

"Wszystko na spokojnie, warto powoli przeżyć ten dzień" - Pipeusz myśli własne.

Pipeusz - alkoholik, ten który próbuje trzeźwieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Majkel_M

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Pipeusz.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/06 06:02 #21

  • Gumball Mariusz
  • Gumball Mariusz Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 268
Witam. Pierwszy weekend całkowicie bez jakiekolwiek alko. Było ciężko. Zwłaszcza wczoraj podczas meczów. Nie muszę tłumaczyć dlaczego. Ale jest! :) mały sukces. Był mój najlepszy kumpel. Tez miał sakramenckie problemy z tą kupą, ale wyszedł na prosto. Trzezwy 3 lata. Inspiruje mnie. Swietny kumpel. Czasami gadamy na ten temat, ale tak w zasadzie luźno. Jednak fajnie mieć kogoś takiego. NIc mi nie mówi co mam robić. Czasem udzieli jakiś wskazówek, ale mówi ze to mój wybór. W sumie racje.
Moje przemyślenia. Weekend przeplatany kryz\ysami i stanami euforii, apatii itp. Wszystkie założenia zrealizowane z przyjemnościa. Praowałem całą sobote i nie sprawiało mi to trudności. W końcu zrobiłem cos bo chciałem, a nie że musiałem .Super. Troche myslałem i bardzo dużo tu czytałem. Postanowiłem zwolnić i czasem przystanąc. Nie spieszyc się
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967, Kiszony Ogór, Sky, ManiekGarden

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/06 06:08 #22

  • ManiekGarden
  • ManiekGarden Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 123
  • Otrzymane podziękowania: 342
Hello. Mi bardzo pomaga bycie na forum. Jak tylko nic nie robię to wchodzę i czytam. Zajmuję mi to pozytywnie umysł i czuję się ważny oraz potrzebny. ManiekGarden alkoholik
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Majkel_M, Sky, UlaRK91

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/06 10:19 #23

  • Gumball Mariusz
  • Gumball Mariusz Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 268
Jak sobie radzicie (kieruje do Was wszystkich to pytanie) z impreazmi, które Was czekają gdzie jest alkohol i jest ogólne tak, że kulturalnie jednemu, drugiemu i kolejnym tłumaczycie, że nie chcecie a Ci jak bumerang "ze mna sie naijesz?". No kurcze nie chce, ale jak wybrnąć z tego aby nie poddać się szatanom :) i ich namowie albo nie wybuchnąc i nie narobić sobie siary, że kogo okrzyczałeś? A czeka mnie gruba impreza na której kumpel kończy 40 lat. Boje sie tej impry i tego ciśnienia. Mieliscie tak?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/06 10:57 #24

  • dzordzklunej
  • dzordzklunej Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 138
  • Otrzymane podziękowania: 366
Hej Mariusz!Ja nie mam za bardzo problemow z takimi sytuacjami bo ich po prostu unikam,moje zdrowienie i zycie jest wazniejsze.Jak od wielkiego swieta sie to przydarzy ze przez przypadek trafie na takie zapytanie,to mam narzedzia ktore dostalem na terapii,jak odmawiac,ja po prostu mowie,ze nie pije bo nie mam takiej potrzeby.Pozdrawiam.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/06 11:13 #25

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1827
  • Otrzymane podziękowania: 3702
Jeśli jesteś pewny,że będziesz namiawiany do picia,to Ci powiem,że to wielkie ryzyko pójść na taką ipmpezę...Ja po kilku dniach abstynencji byłam na grillu,byłam pewna,że pić nie będę i nie chcę,namawiana nie byłam,goście uszanowali moją decyzję,na grillu nie wypiłam,ale tuż po ich wyjeździe już i owszem wypiłam kilka piw :wmur: .
Wyciągnęłam z tego dużą lekcję i już z pokorą i wielką rozwagą podchodziłam do takich tematów,owszem mam już za sobą,trzeźwe wesele bratanka i syna,ale już wiedziałam co mam zrobić,otoczyłam się trzeźwymi osobami,wrazie co,byłam gotowa wyjść z imprezy i przedewszystkim byłam czujna i obserwowałam siebie już po...
Bądz ostrożny i przemyśl,czy warto iść,gdzie jesteś pewny,że będziesz namawiany,to bardzo ryzykowne zwłaszcza,że jesteś na początku drogi...Pogody ducha i przemyślanych decyzji .Pozdrawiam :-H
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, marcin, dzordzklunej, Kiszony Ogór, Majkel_M, Romek83

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/06 13:36 #26

  • Kiszony Ogór
  • Kiszony Ogór Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 211
  • Otrzymane podziękowania: 502
Cześć Mariusz,
Gratuluję trzeźwego weekendu!
Jeśli masz przyjaciela niepijącego od 3 lat, to zwłaszcza kiedy jest ciężko czy masz jakieś dylematy uczep się go jak rzep psiego ogona i nie puszczaj :)
Odnośnie imprez z alkoholem- wszelkie zalecenia mówią aby zwłaszcza na początku drogi, nie chodzić w miejsca w których jest spożywany alkohol. Unikać jak diabeł święconej wody.
Na typowo alkoholowe imprezy nie chodzę i nie zamierzam. Ten czas dla mnie już minął. Nie piję zaledwie od początku roku i przez ten czas (po kilku miesiącach od zaprzestania picia) zdarzyło mi się kilka razy być w towarzystwie bliskich osób spożywających delikatnie (np na wakacjach) wino do kolacji czy drinka i po prostu mówiłem, że nie piję- wystarczało. Najbliższym powiedziałem, że jestem alkoholikiem i w ten sposób zamknąłem dyskusje, a przy okazji sobie furtki do powrotu do picia.
Jeśli mogę coś poradzić to generalnie jeśli czujesz jakąkolwiek wątpliwość - nie idź. Jak nie czujesz wątpliwości.... to tym bardziej nie idź:). Sama obecność na zakrapianej imprezie może być dla Ciebie problemem, może wyzwolić w Tobie chęć picia. Nie warto wywoływać wilka z lasu, a z tego co piszesz będzie to "gruba impreza". Nawet jak się nie napijesz, jestem przekonany że będzie to dla Ciebie trudne doświadczenie - cała imprez będzie biciem się z myślami i wewnętrzną walką, może wyzwolić głód alkoholu i jak nawet ściśniesz pośladki na imprezie to krótko po niej możesz popłynąć. Poza tym dla trzeźwego, większość ubzdryngolonych osób jest po prostu nie do strawienia:) Pielęgnuj w sobie chęć niepicia (sam już widzisz pierwsze pozytywne efekty) zamiast wystawić się na próby, zwłaszcza na samym początku. Jak chcesz poświętować, to kumpla weź potem na kawę czy ciacho, na rower czy grzyby, ryby, czy co tam innego lubicie robić. Bez alkoholu.

Trzymam kciuki i wszystkiego trzeźwego!
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, marcin, Majkel_M, Gumball Mariusz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Kiszony Ogór.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/06 14:21 #27

  • Wiking1983
  • Wiking1983 Avatar
  • Gość
  • Gość
Cześć, Jak sobie radzę z imprezami? Ja wszystkich najbliższych oraz znajomych poinformowałem, że jestem alkoholikiem. Ludzie, różnie reagowali. Jedni, z wytrzeszczem oczu, zdziwieni, inni udawali, że są zdziwieni, jeszcze inni coś gadali pod nosem, jak mnie to nie podziwiają i szanuja.(od tych mnie Boże chroń) Zdecydowana większość uszanowała moją deklarację, nie namawiając. Poza tym jednym szanującym, który zaczął mi później proponować alkohol. Bezceremonialnie się go spytałem. Piłeś kiedyś z gwinta pół litra w toi toi? Tak bez popity, zagryzając snikersem tak aby się nie cofnęło? Dał mi od razu spokój.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Wiking1983.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/06 17:48 #28

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 19356
  • Otrzymane podziękowania: 31619
A ja tak sobie myślę, że po co w ogóle się tłumaczyć dlaczego nie piję. Nie pije i już!!!
Zauważ, że ten problem, te tłumaczenie pojawiają się w przypadku alkoholu. Przysłowiowe orzeszki, kawa, papierosy......nie spożywam i nikt nie pyta dlaczego.
A może to powstaje w chorej głowie, ten lęk, strach i kombinacje? Może wcale nie będa namawiać? Jeszcze nie wiem a już sie boję.

A może zagrać w otwarte karty i powiedzieć, że jestem alkoholikiem i ten pierwszy kieliszek może mnie zabić?
Dołączę też do Kiszonego Ogóra i powtórze, że wszelkie zalecenia mówią aby zwłaszcza na początku drogi, nie chodzić w miejsca w których jest spożywany alkohol. Unikać jak diabeł święconej wody.

Był czas, że chodziłam na imprezy z alkoholem, bo Rodzina, bo sie obrażą, bo, bo, bo......... i jeśli nie kończyło to sie moim zapiciem to i tak pokutowałam psychicznie. Dlaczego? Bo jestem Alkoholiczką i alkohol nigdy nie będzie mi obojętny.
Los jest dla mnie łaskawy, gdyż mam ten komfort, że otaczam sie tylko trzeźwymi ludźmi. Ci co piją umiarkowanie, np. sąsiedzi, robią to w swoich. domach i ja tego nie wiedzę.
Jak dla mnie jest dobrze, nie ma co psuć. Zastanów sie czy naprawdę musisz sie pchać w paszczę lwa
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Kiszony Ogór, Sky, Gumball Mariusz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/06 20:37 #29

  • Gumball Mariusz
  • Gumball Mariusz Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 268
Dziękuję za wszystkie opinie. Tak to prawda. Miałem okresy całkowitej abstynencji (parokrotnie) i bywało różnie na takich imprezach
Czasem mniecnoislo, czasem wypiłem A czasem przeczekalem imprezę A w potem w domu już musiałem ginąć.

Niestety. Nie mam komfortu otoczenia się ludźmi nie pijacymi. N
Mam wrażenie, że chyba piją więcej ode mnie. Ale Nie O to chodzi. Ich sprawa. Tyko nie mogę uniknąć tego. Dzieje się tak w pracy , w domu... każdy uważa, że pije "normalnie. Cokolwiek to znaczy..... dla jednych piwko lub 3 codziennie to nie problem a dla innych "małpka to też nie ma problemu.
Ja nie chce pić w ogóle. Na tygodniu w weekendy na imprezach itp. Chce być wolny. Rozwijać dawne pasje sport, wędrówki, książki i zwłaszcza muzyka (kupić adapter i stare winylowe plyty) marzę O tym. Ale wciąż coś staje na drodze ku temu. I to chyba ja jestem tym problemem A zwłaszcza podejście problemu z Alko. Dorastalem w rodzinie gdzie alkohol był traktowany jak coś normalnego. Mama gardzi alkoholika i. Nigdy nie piła. No a tata.... cóż. Rozniecto bywało. Jako dziecko pamiętam, zeczarzekalem siecią niecbedecpil i robił swoim dzieciom syf.

Jestem bardzo wybuchowymi człowiekiem. Ale. Zauważyłem, ze bylem zawszexegoista i chamem (to określenie staropolskie chłopa. Mam nadzieję, że nie dostanę bana za to slowo). Zawsze miałem racje. Jednak cos w pewnym momencie pękło. Zmieniło się. Zawsze spędziłem bez przystanku,,bez zastanawiania siecjak czymkolwiek. Jak robot. A teraz jest inaczej. Niewiele Jak to nazwać.
Strasznie sie rozpisalem.8 dzień trzeźwy. Super.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Wiking1983, Kiszony Ogór, Sky

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75. Powód: Połączenie wpisów, możliwa edycja

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/06 21:11 #30

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 5575
  • Otrzymane podziękowania: 10088
Mariusz,

Od technicznej strony. Pod każdym postem jest przycisk edytuj aktywny przez 15 minut. Jeśli chcesz coś dopisać, zmienić albo poprawić to możesz go użyć i wtedy nie trzeba pisać posta pod postem. Dziękuję
Za tę wiadomość podziękował(a): Gumball Mariusz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/06 21:17 #31

  • Wiking1983
  • Wiking1983 Avatar
  • Gość
  • Gość
Ja Ci powiem, że na początku swojej drogi trzeźwienia sam siebie zdiagnozowałem jako DDA. Ta teoria była mi bardzo na rękę. Teraz wiem, że ze mnie takie DDA jak z pingwina ptak. Za to książkowy alkoholik. Można było by moja podobiznę w muzeum figur woskowych postawić i podpisać ,, alkoholik,,. Zresztą dla dobra ludzkości potrafiłbym tak swój wizerunek poświęcić bnggfgbfb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Wiking1983.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/08 07:50 #32

  • Gumball Mariusz
  • Gumball Mariusz Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 268
Hej. Witam ponownie. Chciałby podzielić się pewnymi spostrzeżeniami oraz mam parę pytań.
1. Spostrzeżenia:
- nie piję od niedzieli 29.08.2021 i początek był naprawdę ciężki tj. bóle głowy itp itd. Każdy kto zaczynał zna ten klimat;
- relacje z dziećmi inne, lepsze. Jest super. Wprawdzie młodsza córka zawsze "garnęła" sie do mnie, ale starsza zaskoczona na plus; żona w szoku. Cytuje: "... myślałam, że w sobotę kupisz whisky i będziesz "drinkował"..." O ile w piątek nic się nie odezwała no myślała, że jestem chyba przeziębiony to sobota był szok,
- po początkowych turbulencjach i "zmorach" w nocy sen zdecydowanie się poprawił. Wstaję wypoczęty i czuje energię, której dawno nie czułem. Nie jest to jeszcze mega-power, ale jest ok. Co sprawia, że poranny trening na siłowni sprawia mi przyjemność i nie jest obowiązkową rutyną. Zawsze to była, jest i będzie moja pasja, tak samo jak piłka nożna czy muzyka. Po 3 latach w końcu zebrałem się na mecze na orliku. Super,
- praca; czy to dom czy praca zawodowa na plus. W domu większa ochota na codzienne obowiązki. Nie popadam w telewizyjna rutyne. Doceniam wolny czas po powrocie do domu. Wieczorem wspólnie spędzamy czas. A w pracy (tej za, która dostaje wynagrodzenie ^^) tez poprawa. Nieznaczna, ale jest. Jestem bardziej skoncentrowany i bardziej mi zależy. Nie odkładam nic na później... no może trochę... :)
Jednak. Cały czas z tyłu głowy bardziej lub mniej siedzi ta wstrętna kupa, to zło wcielone, alkohol. Sprawia, że czuje się momentami bezradny. Po prostu ciśnie mnie aby nażłopać się. Zwłaszcza w poprzedni weekend. Ogólnie sinusoida. Staram się odpędzać tą pokusę. Mam przyjaciela o którym wspominałem (chyba mogę powiedzieć, że to taki sponsor), ale on wszystkiego nie załatwi. Czy ktoś z Was pokonał sam to zło, alkohol bez szeroko rozumianej terapii? A jęsli tak to proszę. Na priv lub tutaj napisze. Pytam dlatego bo sam juz kiedys podejmowałem takie próby i kupa. Wytrwałem po pare miesięcy. Na początku było trudno a potem rewelacja. Tygodniami nie myślałem o alkoholu. I wtedy nałóg nagle po cichutku się odzywał. I wracałem. A to piwo na początek i pare dni spokoju. Potem drink i tak dalej aż do pełnego powrotu. Ps. jestem przekonany w 100%, że nie ma czegoś takiego jak kontrolowane picie. Czyatłem o tym gdzieś tu na forum. Dla mnie nie ma czegoś takiego. Albo w odstakę albo kanał.
Ale się rozpisałem. jednak musiałem bo zbierałem przemyslenia. Teraz jest inaczej bo jestem tutaj. To forum juz samo w sobie jest dla mnie terapią.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Krysia 1967, Majkel_M

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/08 07:59 #33

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 19356
  • Otrzymane podziękowania: 31619
Od jakiegoś czasu organizm jest przyzwyczajony do dawek alkoholu, więc nie dziw się, że teraz sie o niego upomina. Daj mu czas żeby sie odzwyczaił. To jestem procesem, tak jak w sumie wszystko, całe życie jest procesem.
Poza tym sam alkohol....on Tobie nic nie zrobi. nie jest, więc jakimś tam "złem". To "zło" tkwi w Nas Alkoholikach, sięgamy/sięgaliśmy po niego sami, na własną krzywdę. Alkohol sam nic nie zrobi, do działania potrzebuje Twojego czynu.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): freelander, Annaannaanna, Krysia 1967, Gumball Mariusz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/08 08:07 #34

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 823
  • Otrzymane podziękowania: 2269
Zgadzam się z szeklą. Alkohol sam w sobie nic nie jest winien. On stoi zamknięty w butelkach, puszkach. To Ty jak wypijesz go ponad miarę czynisz zło. Sam się nie wlewa do gardła.

Jestem na forum od stycznia 2018 roku. Zarejestrowałem się niedługo po próbie samobójczej, wywołanej powikłaniami drastycznego ciągu. Wiele mam za sobą miesięcy, dni bez alkoholu, ale nigdy nie dobrnąłem do roku, czy nawet dziewięciu miesięcy bez niego. Zapijałem Wiesz dlaczego? Bo długo zwlekałem z podjęciem realnego działania. Dwa lata minęło od rejestracji na forum do podjęcia terapii i kontynuowania jej. Z dołączeniem do AA też się ociągałem i to też był błąd. Ponadto przerabiałeś już te samotne próby. Pewnie kilka miesięcy bez picia wytrzymasz, aż w końcu wrócisz do tego i nawet nie będziesz wiedział kiedy. Forum jest super, to ocean wiedzy, ale działanie w realu to podstawa.
"Szalone przyspieszenie i przemienność historii, co jest istotą czasu, w którym żyjemy, sprawia że w wielu z nas żyje jednocześnie kilka postaci, niemal obojętnych sobie, a nawet nawzajem sprzecznych." - Ryszard Kapuściński.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Katarzynka77, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, Gumball Mariusz, UlaRK91

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez freelander.

W zasadzie to nie wiem jaki nadać tytuł 2021/09/08 08:22 #35

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088
Przyłączę się do zdania Emilii i Dominika.
Jest taki wierszyk na temat alkoholu. Alkohol Jest taki taki i taki. Że rozwiązuje języki, rodziny i tak dalej.
Może znacie, pewnie tak.
A prawda jest taka, że to nie alkohol tylko ja. To ja mam pewien deficyt i dlatego podejmowałam decyzje, że sięgam po alkohol. Alkohol sam nie robił krzywdy mojej rodzinie.
To ja byłam.
Łatwo zrzucić winę na ten zły alkohol. Co on w ogóle że mną robił itd jaka ja przez niego byłam, co robiłam... I tak dalej. A to nie tak.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, marcin, Krysia 1967, Masza94

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Annaannaanna.