Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT:

Kończę z alkoholem 2021/11/23 19:12 #71

  • makino
  • makino Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 248
  • Otrzymane podziękowania: 468
Hej, znajomy ma takie "szumy", w jego przypadku to jest ciągły pisk. W dzieciństwie robili mu rezonans ale nic nie wykryło, no i żyje z tym. Śpi przy cichej muzyce albo przy takim szumisiu jak dla dzieci, daje radę. Trzymam kciuki żebyś też znalazł dla siebie rozwiązanie.
Działaj konsekwentnie. Dzień po dniu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kiszka93

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/11/23 19:44 #72

  • problemowy
  • problemowy Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 18
  • Otrzymane podziękowania: 22
Cześć! Mam takie szumy od 8 lat, na początku myślałem tak jak Ty, ale po czasie umysł sam filtruje te dźwięki i praktycznie gdy się na nich nie skupiasz to ich nie słyszysz! Najgorsze są początki ale trzeba to przeczekać, no i do lekarza też warto chodzić wiadomo. Nie poddawaj się!
..żyj jakby jutra miało nie być, wczoraj nie ma już..
Za tę wiadomość podziękował(a): Kiszka93, makino

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez problemowy.

Kończę z alkoholem 2021/11/24 14:50 #73

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1894
  • Otrzymane podziękowania: 3288
Moja córka ma szumy uszne. nie jest to przyjemne dla niej.
Ale ja chcę napisać o Tobie. Zobacz napotkałeś pierwszą przeszkodę w sielskim życiu a tu już tragedia że nie chce się żyć, najlepiej wypić.
Fakt jak się coś utraci to się czuje żal i docenia. Przykro mi, bo to jest smutne. Ale masz jeszcze inne zmysły , dlaczego właśnie teraz ich nie doceniasz?
Ja spróbowałam wypisywać codziennie 5 dobrych rzeczy w minionym dniu. Spróbuj chociaż raz, może Ci się spodoba. Ja nie mogę się nadziwić magii tej czynności. Czasem dzielę się tym na forum.
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kiszka93, problemowy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/11/24 14:58 #74

  • emmocja
  • emmocja Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 270
  • Otrzymane podziękowania: 863
Karol - mi również towarzyszą delikatne szumy, przyzwyczaiłam się.
Na pewno nie jest to powód do zapicia, dlatego proszę Cię, uważaj na siebie.
Myślę, że choroba chce się przypomnieć..
Mając tego świadomość odpuść takie myśli. Przypomnij sobie swój wysiłek włożony w abstynencję.
Trzymam za Ciebie, chłopaku.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kiszka93

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/11/24 17:17 #75

  • Kiszka93
  • Kiszka93 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 143
Może macie racje. Nie ma sensu uciekać w alkohol, dzięki Bogu nie piłem. Dziękuję za dobre słowo, będę coś z tym działał
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, emmocja, makino, problemowy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/11/24 18:27 #76

  • makino
  • makino Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 248
  • Otrzymane podziękowania: 468
Hej Karol. Powiem jeszcze parę słów od siebie. Od maja mam niewytłumaczalny ból, zaczęło się od oka. Przeszłam przez tylu lekarzy, że miałam po trzy - cztery wizyty tygodniowo. Był nawet robiony tomograf głowy, nic nie wykazał. Stwierdziłam w końcu że chyba tak po prostu muszę żyć, są ludzie którzy żyją przez wiele lat z bólem, no nie mam wyboru.

Ostatnio zaczęłam zauważać że boli mnie chyba nie samo oko, a zatoka. Pomyślałam że zrobię sobie irygację, może coś pomoże. I voila! Żaden lekarz na to nie wpadł, nie wiem nadal skąd ten ból i dlaczego płukanie pomaga, ale jest to już jakiś trop. Będę działać z tym dalej.

Od 2019 roku miałam też migreny. Neurolodzy nie pomogli. Z zupełnie inną sprawą byłam u fizjoterapeuty funkcjonalnego, okazało się że u mnie migreny były spowodowane tym że zaciskałam zęby i miałam spięte wszystkie mięśnie na czaszce. Pomógł mi właśnie dopiero fizjoterapeuta.

Nie chcę robić złudnej nadziei, ale spróbowałabym wizyty u jakiegoś dobrego fizjoterapeuty i chirurga szczękowego. Czasami takie piski to może być coś np w kości. Warto sprawdzić opinię innego lekarza, każdy się interesuje czym innym i spotkał inne przypadki na swojej drodze. Trzymaj się %%-
Działaj konsekwentnie. Dzień po dniu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Kiszka93

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/12/20 10:29 #77

  • Kiszka93
  • Kiszka93 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 143
Cześć wam. Już prawie 5 miesięcy jak nie pije. Szybko leci. Ale chyba choroba się odzywa. Zaczyna mnie męczyć myśl żeby napić się w święta zerówki. Że skoro wytrzymałem prawie 5 miesięcy bez alkoholu to jedną zerówkę mogę wypić. No i moje pytanie, to choroba? Czy już jestem zdrowy i mogę sobie pozwolić na takie coś? Jako argument mogę dać to że pierwszy raz kończę z alkoholem i jeszcze nie upadłem, chociaż teraz jak to piszę to chyba słaby argument, uświadamiam sobie. Czyli jednak może lepiej żebym nie pił nawet jednego
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/12/20 12:26 #78

  • blackangel
  • blackangel Avatar
  • Z dala
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 156
  • Otrzymane podziękowania: 332
Czesc,

Moim zdaniem nie powinieneś pic zerówki. Tutaj chodzi o sam fakt wypitego piwa (nawet jeśli to jest 0%), sam fakt sięgnięcia po puszkę czy butelkę, czyli chodzi o przyzwyczajenia.
Ja jak na poczatku walczylam ze soba aby pozostac trzezwa sięgałam po zerówki. Az w pewnym momencie przy piciu zauważyłam taka ulge, takie "szczescie" jak przy piciu normalnego piwa. Od razu wylałam resztki i wiecej po zerowke nie siegnelam.
Ja odradzam ^^)
Zycze duzo dobrego! :ymhug:
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Krysia 1967, Kiszka93

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/12/20 12:36 #79

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Z dala
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • 24 h
  • Posty: 1049
  • Otrzymane podziękowania: 2158
Ja tradycyjnie bezalkoholowe pozostawiam bezalkoholikom.
Ja jestem alkoholikiem i wiem dlaczego piłem i do czego mi służył alkohol, a gdy przestał mi służyć, to po co mi "podróbka" ?
Pomijam już sam aspekt, że w "zerówce", jak to pieszczotliwie określasz, nie do końca wiem , czy nie ma alkoholu, a ja mam na alkohol "alergiczną" reakcję. Mianowicie, jak zacznę pić to nie umiem przestać i nie umiem przewidzieć następstw jego spożycia.

:czesc:
"Everything is gonna be alright"
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Krysia 1967, dzordzklunej, Kiszka93

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez darek70.

Kończę z alkoholem 2021/12/20 12:51 #80

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 19750
  • Otrzymane podziękowania: 32438
"Wszyscy jesteśmy Chrystusami"...ten film fajnie pokazuje jak choroba potrafi manipulować. Jakie włączają sie kombinacje typu....nie piłam tyle i tyle, czuję się świetnie. Może więc nie jestem chora, mogę juz pić. Tylko tej jeden raz ten jeden kieliszek.....
Do świąt zdążysz ten film obejrzeć wiele razy. Poszukaj w nim siebie i podejmij decyzję dotyczącej piwa bezalkoholowego.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Krysia 1967, Kiszka93

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/12/20 14:35 #81

  • antonio
  • antonio Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 121
  • Otrzymane podziękowania: 250
A ja od siebie dołożę, że od takiej zerówki zapilem po 1.5roku. Zaniedbałem wiele rzeczy w moim niepiciu i na wakacjach skusiłem się na zerówkę. Bo inni piją a ja "nie moge". Potem bardzo szybko piłem piwo dobrze wiedząc jak to się skonczy. Suma sumarum jestem po ostrym zapiciu, podnoszę sie ale nie wiem czy mi się uda. Moim zdaniem sama chęć wypicia piwa bezalkoholowego powinna być sygnałem, że coś jest nie tak. Uwierz mi, że takie piwo nic Ci nie da. Może tylko zaszkodzić.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Krysia 1967, Milka, Kiszka93

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/12/20 14:43 #82

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2375
  • Otrzymane podziękowania: 4928
Hej Karol.Ten temat,tu się przewija nieraz,nawet sama ,gdy byłam pół roku w trzeźwości poruszyłam go w swoim wątku.Wypiłam picolo i nie zdawałam sobie sprawy,że zrobiłam coś nie tak,przecież to gazowana oranżada dla dzieci,ale doświadczeni już tutaj inni przetłumaczyli mi,dlaczego nie powinnam była sięgać po to Picolo.Tu chodzi nie o zawartość 0 %,tu chodzi o butelkę, o rytuał polewania,podnoszenie szklaneczki o samo skojarzenie sytuacji z piciem,to może zadziałać jak wyzwalacz.Teraz wiem,że takie rytuały do niczego mi nie są potrzebne.Na święta zaopatrzyłam się w sok jabłko z miętą,mam też pełną piwnicę soków i kompotów i to mi w zupełności wystarczy :P .
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, dzordzklunej, Kiszka93, mihau

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krysia 1967.

Kończę z alkoholem 2021/12/20 19:46 #83

  • karencja
  • karencja Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 158
  • Otrzymane podziękowania: 465
Zgadzam się z kimś wyżej, że sama myśl o piwie bezalkoholowym jest sygnałem, że coś złego się dzieje. Czy męczy cię też myśl o piciu innych napojów, też sobie planujesz np. "o, za tydzień idę do cioci Joli, może wypiję sobie tę jej herbatę malinową... A może nie, może kupię jej tego earl greya i wypijemy razem? A może wypiję dwie filiżanki? Pojutrze jadę na zakupy, kupić Muszyniankę jak zwykle? Ale będzie fajnie, jak będę w Nowy Rok popijać Fantę" itd. :) Dla mnie to tak jakbyś planował zapić, tylko "na legalu", albo jakbyś planował nagiąć zasady trzeźwienia, ale tylko tak troszkę, żeby zobaczyć, co się stanie. I jeśli "coś" się stanie, to wiadomo co, a jeśli nic - to może następnym razem warto nagiąć zasady odrobinę bardziej...
Za tę wiadomość podziękował(a): Milka, Kiszka93, mihau

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/12/20 20:03 #84

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1247
  • Otrzymane podziękowania: 1190
Mówisz, że jaszcze nie upadłeś, czyli żyjesz i masz się dobrze, to po co kombinować. Pierwszy upadek może być ostatnim, możesz się po nim nie podnieś niestety.




dzisiaj nie piję
Za tę wiadomość podziękował(a): Kiszka93

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/12/20 20:46 #85

  • Kiszka93
  • Kiszka93 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 143
Dziękuję wam za dobre słowo. Film obejrzę na pewno, kiedyś kawałek widziałem, ale był dla mnie zbyt brutalny bo "pokazywał mnie".
Jak już dłuższy czas się nie pije to życie robi się takie nudne. Tylko dom, praca, problemy życia codziennego, a alkohol pozwalał "wyłączyć" myślenie.
Macie racje, skoro już szukam sposobu żeby się napić to znaczy, że nałóg się mnie domaga. Dziękuję że jesteście, co wieczór polecam was w modlitwach, oby wam się dobrze wiodło.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967, karencja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/12/20 21:32 #86

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 9294
  • Otrzymane podziękowania: 14846

Już prawie 5 miesięcy jak nie pije.
Zaczyna mnie męczyć myśl żeby napić się w święta zerówki.
Że skoro wytrzymałem prawie 5 miesięcy bez alkoholu to jedną zerówkę mogę wypić.

No i moje pytanie, to choroba?
Czy już jestem zdrowy i mogę sobie pozwolić na takie coś?
Jako argument mogę dać to że pierwszy raz kończę z alkoholem i jeszcze nie upadłem,
chociaż teraz jak to piszę to chyba słaby argument, uświadamiam sobie.
Czyli jednak może lepiej żebym nie pił nawet jednego

Kiszka :-H zdrowy to Ty będziesz wtedy, kiedy czy to w święta, czy w zwykły dzień,
czy to wkurzony, załamany czy też szczęśliwy albo najszczęśliwszy na świecie
- NIE BĘDZIESZ CZUŁ POTRZEBY NAPICIA SIĘ ALKOHOLU. zwyciesteoe
Myślenie o zerówce po 5 miesiącach wytrzymania bez alkoholu to klasyka manipulacji sobą.
Ta zerówka w święta - to przecież nic innego jak NAGRODA - za dobre sprawowanie.
Nagradzać się za trzeźwość zerówką - szczyt obłudy alkoholika. :lol:
Dobrze, że pytasz zanim zaczniesz na całego sam siebie "czarować" i "hipnotyzować". :ymdevil:
Takie kombinacje alpejskie - tylko u alkoholika. aniodiabel
Sam ze sobą gra w strzałki i podchody.
Daj sobie czas a podejście Twoje do alkoholu zmieni się gdy zobaczysz, że nawet taka
zerówka - nic ciekawego nie wnosi do Twego życia, co dopiero mówić o alkoholu.
Z tego życia można brać wszystko - tylko na trzeźwo. zwyciesteoe
Po pijaku nic nie weźmiesz - bo to inny świat. x_x
Pozdrawiam ciepło. %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): HENIEK, Krysia 1967, karencja, Kiszka93, mihau

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/12/26 22:00 #87

  • Kiszka93
  • Kiszka93 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 143
5 miesięcy bez alkoholu. Pierwsze święta bez alkoholu. Jak się czuję? Czuję się jak zwycięzca. Fakt, siedziałem przy świątecznym stole i widziałem jak inni pili alkohol, ale piłem sobie spokojnie kawkę i napoje. Może to z czasem się odbije że będę chciał się napić, ale pożyjemy zobaczymy. Z jednej strony cieszę się że to już koniec świąt i wszystko wraca do normalności, ale z drugiej, no właśnie, wszystko wraca do normalności. To co? Będę leciał dalej z kolejnym miesiącem. Wszystkiego dobrego Wam
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, andrzejej, Alchemia, darek70, marcin, Teo70, Krysia 1967, emmocja, Romek83, Milka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/12/28 07:48 #88

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Alkoholiczka
  • Alkoholiczka
  • Posty: 7753
  • Otrzymane podziękowania: 13768
Cześć Karol. Ja mam na imię Ula i jestem alkoholiczką.
Gratuluję pierwszych trzeźwych Świąt! No i 5 miesięcy! Brawo.
Nie rozumiem jednak dlaczego masz tak często kontakt z pijącymi w Twojej obecności...
Czy Twoja rodzina nie wie o Twojej chorobie? Nie mogliby się powstrzymać w Święta od alkoholu na stole?
Nie znam Twojej sytuacji rodzinnej, mieszkaniowej, ale myślę, że w początkowej fazie trzeźwienia, dom czysty od alkoholu to podstawa.
Unikanie imprez to kolejny punkt. Już Tsu tutaj napisał a ja przypomnę, że takie imprezy często bywają bombom z opóźnionym zapłonem.
Uważaj na siebie.
Pozdrawiam @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): Milka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2021/12/28 13:37 #89

  • Kiszka93
  • Kiszka93 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 143
Hej Ula :czesc:
Najbliższa rodzina, czyli ta z którą mieszkam to jak najbardziej to rozumie. Nie ma alkoholu i nikt nie pije. Gorzej jest, gdy ja idę w odwiedziny do babci i widzę za każdym razem nawalonego wujka, który nazywa alkohol lekarstwem. Ale mówię mu za każdym razem, że to da się wyleczyć, tylko trzeba chcieć i podjąć odpowiednie kroki, ale właśnie przede wszystkim chcieć. Ta dalszą rodzina, która się zjechała, to owszem mój błąd, że siedziałem z nimi. Ale powiedziałem, że nie pije i nikt z dalszej rodziny nie miał mi tego za złe. Nikt nie wypytywał, po prostu siedzieliśmy. Ale wiem Ula, że dużo ryzykuję. Dziękuję za dobre słowo i trzymajmy się dalej w wolności od alkoholu. Zdrowia życzę i pozdrawiam :-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Milka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2022/01/23 09:20 #90

  • Kiszka93
  • Kiszka93 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 143
Hejo :-H
Jutro będzie pół roku jak nic a nic nie piję alkoholu. Jak patrzę na to z perspektywy czasu to było raz lepiej, raz gorzej, ale dzięki najbliższym przyjaciołom nie napiłem się. Ile razy miałem gdzieś jakąś słabość i chciałem się napić żeby nie myśleć o problemach to zalilem się komuś bliskiemu i mi pomagał. Nawet tutaj na forum.
Plusy tej trudnej drogi: więcej wolnego czasu, poprawa kondycji i ogólnie stanu zdrowia, trochę pieniędzy zaoszczędziłem (apka wyliczyła że zaoszczędziłem 3k), zauważyłem że potrafię się świetnie bawić bez alkoholu.
Minusy: czasami tak jak pisałem wyżej to chce się napić wieczorem piwa po ciężkim dniu i wtedy no jest ciężko.
Czasami też myślę że wmówiłem sobie chorobę bo za łatwo mi idzie odstawienie alkoholu. Też zastanawiam się czy będę mógł jeszcze pić "normalnie". No i właśnie nie wiem czy to przebiegła choroba mi tak wmawia czy naprawdę nie mam problemu. Ale ile razy czytam, że ktoś nie pił, później zaczął od bezalkoholowego i poszła lawina. No, takie przemyślenia.
Skoro, że już nie pije pół roku (jutro będzie aypererew ) to mogę dać radę tym, którzy są na początku drogi. Otaczajcie się tymi osobami, które będą was wspierać. Nie bójcie się przyznać przed najbliższymi do swojego problemu. Trzymajcie się ciepło
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967, Romek83, Milka, Beatatata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Kończę z alkoholem 2022/01/23 09:38 #91

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 9294
  • Otrzymane podziękowania: 14846

Plusy tej trudnej drogi: więcej wolnego czasu, poprawa kondycji i ogólnie stanu zdrowia, trochę pieniędzy zaoszczędziłem (apka wyliczyła że zaoszczędziłem 3k), zauważyłem że potrafię się świetnie bawić bez alkoholu.

Minusy: czasami tak jak pisałem wyżej to chce się napić wieczorem piwa po ciężkim dniu i wtedy no jest ciężko.
Czasami też myślę że wmówiłem sobie chorobę bo za łatwo mi idzie odstawienie alkoholu.

Kiszka :ymhug: sam widzisz, że plusów jest więcej. :lol:
No, pomyśl dlaczego akurat piwa byś się napił po ciężkim dniu - a nie wody z cytryną???
Po ciężkim dniu nie ma problemów z relaksem dla ciała - samo nic nie robienie jest już formą relaksu.
Można tu dorzucić jeszcze muzykę, kąpiel, książkę, coś smacznego do zjedzenia, film, medytację, ...
Ty prawdopodobnie chciałbyś zrelaksować swój umysł - znanym Ci sposobem.
Zapomnij Kiszko i nie czaruj się. ^#(^
Nie dziwię się, że alkoholik jakiś czas - tęskni jeszcze za bujaniem w obłokach. :ymdevil:
Każda żałoba kiedyś mija. zwyciesteoe
Pamiętasz, że masz być uczciwy względem siebie? l-)
A co robi uczciwy alkoholik na myśli o alkoholu?
Uśmiecha się do siebie, że potrafi nie dać się sobie wpuścić w maliny. :-BD
Jak to mawiał J-23: nie ze mną te numery Bruner. :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): HENIEK, Krysia 1967, Milka, Kiszka93, Beatatata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez andrzejej.

Kończę z alkoholem 2022/02/04 21:33 #92

  • Kiszka93
  • Kiszka93 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 143
Jest piątek wieczór. Siedzę przy książkach, uczę się (może bardziej się staram, bo co chwila jakaś inna myśl) bo jutro zaliczenie. I tak pomyślałem wejść na forum napisać coś. Zaraz będzie 200 dni jak nie piję alkoholu. Nie rusza mnie to, że już piątek, początek weekendu, tak jak kiedyś, że jak to tak, że po całym tygodniu pracy nie mogę się zrelaksować. Teraz wieczorami piję melisę albo miętę. Zauważyłem też, że mogę już normalnie przechodzić obok alkoholu w sklepie (nie robi mi różnicy czy coś jest nowego na półkach czy nie, przechodzę obojętnie). Wiecie co? W sumie nie wiem co chciałem napisać. W każdym razie dalej nie piję alkoholu.
Dość długo forum nie przeglądałem, ale nadrobię to. Dla nowych na forum, w takim wielkim skrócie: trudne początki na pewno z czasem przejdą (piszę po swoim doświadczeniu); bezsenne noce przejdą, trzeba to przeczekać; natrętne chęci nt alkoholu już praktycznie zniknęły (jak widzę jak ktoś pije alkohol to nie jestem zazdrosny że ten ktoś może, a ja nie); życie jest takie normalne. Kiedyś picie było codziennością, teraz trzeźwość jest codziennością. Dziwne stwierdzenie, ale nie przeszkadza mi to, że nie piję.
Pozdrawiam was, trzymajcie się ciepło, Karol alkoholik
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, jerzak, Alchemia, Tomoe, jankes12, marcin, Annaannaanna, dzordzklunej, Milka, Andrzej88, Beatatata

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3