Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT:

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 07:26 #36

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Recepta na brzuszek MŻ i WAF
Pozdrawiam serdecznie
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 09:12 #37

  • Student
  • Student Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 60

Recepta na brzuszek MŻ i WAF
Pozdrawiam serdecznie

ì

MŻ - aż tak dużo nie jem. Odkąd odstawiłem picie zacząłem regularnie jeść bo wrócił apetyt. A co do WAF sprawdzę co to. Dzięki
Każdy dzień zaczynam z tabula rasa - dziś nie piję.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 09:27 #38

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Ja jestem osobą, która pije bezalkoholowe napoje o smaku piwa.
Właśnie teraz sobie popijam zimnego Heinekena 0.0
Więc jak widać na moim przykładzie można pić "zeróweczki" a alkoholu nie ruszać.

Jasne, że można l-) tylko na co mi to alkoholikowi tak naprawdę?
Jest tyle nieśmierdzących piwem napoi o przeróżnych, fantastycznych smakach. :-BD
A Ty akurat wolisz te "zerowe", bo alkoholik tak ma.
Jeden jest uczciwy, drugi robi siebie w babmuko. bnggfgbfb
A powiedz uczciwie Jajo-Bajo co Ci to daje?
Byłbyś niemęski?
Boisz się braku akceptacji pijącej części znajomych czy rodziny?
A może po prostu robisz to żeby się Ciebie nie czepiali - w sensie by nie dopytywali dlaczego nie pijesz?
Ja osobiście uważam picie "zerówek" przez chcącego zachować abstynencję ALKOHOLIKA za tkwienie w ŻAŁOBIE.:ymdevil:
Ja popatrzę na te Twoje picie zeróweczki
Samo zdrobnienie zeróweczki jest wynikiem bagatelizowania picia i próbą usprawiedliwiania się: no przecież 0 alkoholu.
Tak naprawdę to chyba wiesz, że ruszając zerówkę - ruszasz bardzo mocno rozbełtany ALKOHOL.
No jak nie możesz bez tego żyć - to pij.:lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, leszek277

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 10:01 #39

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 2240

Ja jestem osobą, która pije bezalkoholowe napoje o smaku piwa. Właśnie teraz sobie popijam zimnego Heinekena 0.0
Więc jak widać na moim przykładzie można pić "zeróweczki" a alkoholu nie ruszać.
Pozdrawiam


A przypomnij mi ile czasu nie pijesz żadnego alkoholu? I ile czasu te pieszczotliwe "zeróweczki"‽

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 10:59 #40

  • Jajo-Bajo
  • Jajo-Bajo Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 32
Co to jest za ton andrzeju? Daruj sobie złośliwości i teksty o bambuko i uczciwości. Sugerujesz, że ty jesteś uczciwy a ja lecę w bambuko? Nie zapominaj się. Tutaj nie oceniamy.

Annaannaanna
Kilka lat już będzie...
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Wetter

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Jajo-Bajo.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 11:09 #41

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 2240


Annaannaanna
Wystarczająco długo myślę.


To znaczy? Zresztą nie ma znaczenia większego, chyba że napiszesz,.że piłeś alkohol rok, dwa,.Nie pijesz 15 lat i zerówki pijesz lat 20. Wtedy może pomyślę, że jesteś jakimś wyjątkiem od wyjątków. W innym razie myślę, że skutek picia piwa bezalkoholowego jeszcze przed Tobą.

Nie piłam 3.5 roku alkoholu. Po tym czasie napiłam się piwa bezalkoholowego. Popijałam je pół roku i poszło...
Nie znam przypadku w którym picie piwa czy wina bez alkoholu nie zakończyłoby się piciem alkoholu.
Dodam jeszcze,.że kiedy zaczęłam pić te swoje piwa i wina bez alkoholu to myślałam o sobie, że właśnie ja będę takim przypadkiem bnggfgbfb
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Kayo78, marcin, Krysia 1967, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Annaannaanna.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 11:29 #42

  • Jajo-Bajo
  • Jajo-Bajo Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 32
To nie miejsce na licytację. Dla mnie wystarczająco długo, dla kogoś innego może nie. Napisałem że jestem przykładem że można przestać, jak ktoś chce. I ani zeroweczki, ani wyjście do pubu, ani grill ze znajomymi czy środki do dezynfekcji rąk nie były i nie są o problemem. Nie pije i tyle. Chociaż towarzystwo pijanych ludzi mi nie odpowiada.
Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 11:47 #43

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 2240

To nie miejsce na licytację. Dla mnie wystarczająco długo, dla kogoś innego może nie. Napisałem że jestem przykładem że można przestać, jak ktoś chce. I ani zeroweczki, ani wyjście do pubu, ani grill ze znajomymi czy środki do dezynfekcji rąk nie były i nie są o problemem. Nie pije i tyle. Chociaż towarzystwo pijanych ludzi mi nie odpowiada.
Pozdrawiam


Ok. Powodzenia Jajo-Bajo.
Dla mnie liczy się jeszcze jakość tego życia, dlatego dla mnie tutaj wszystko co wymieniłeś ma ogromne znaczenie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 12:40 #44

  • Jajo-Bajo
  • Jajo-Bajo Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 32
AnnaAnnaAnna
Dziękuję i wzajemnie.
Ja pamiętam jak było i jak jest teraz.
Nie chcę i nie wrócę do tamtych czasów.
Dla mnie temat pijaństwa, to rozdział zamknięty-bez możliwości powrotu.
Tylko tyle i aż tyle.
Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 12:53 #45

  • U89
  • U89 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
W kwestii piw zero, to ostatnio czytałam badania skierowane do przyszłych mam. Wynikało z nich, że ponad 80% piw dostępnych na rynku oznaczonych jako 0% miało alkohol, a w aż 35% z nich stężenie przekraczało 1%! I dotyczyło to tych najbardziej popularnych marek, nie jakiś tanich "podrzędnych" trunków. Wniosek był taki, że kobiety w ciąży powinny unikać piw zero, podobnie jak osoby przyjmujące silne leki czy właśnie trzeźwiejący alkoholicy.

Nie chcę demonizować, bo wg mnie piwo 0% zawsze lepsze, niż jak ktoś miałby łoić wódę, jednak warto mieć z tyłu głowy, że tak całkiem bez alkoholu to one nie są. Jeśli dla kogoś triggerem może być cukierek o likierowym posmaku (zaliczam się do tej grupy), to co dopiero takie piwo.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Alex75, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, Student

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez U89.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 14:52 #46

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Mam kolegę, który ma podobny do mnie okres trzeźwienia. Wspaniale dogaduje się z dziećmi prowadzi odpowiedzialny biznes jest trzeźwym człowiekiem.
Wiem, że jemu zdarza się wypić piwo zerówkę, mi nie.

Czy to oznacza, że on gorzej trzezwieje ode mnie bo ja nie pijam zerówek.
Szczerze wątpię i nie mi oceniać jego trzeźwości.

Czy to oznacza, że on się oszukuje w kwestii swojej trzeźwości.
Nie sądzę i nie mi oceniać jego uczciwość w stosunku do sobie i najbliższych.

Tak więc jeśli ktoś potrafi żyć w trzeźwości z zerówkami to jego sprawa, ja wiem, że bym nie potrafił i wiem, gdzie te zerówki by mnie zaprowadziły - zjazd po równi pochyłej do rynsztoku. Mnie, a nie kogoś innego, ktoś inny może potrafi i to jego sprawa.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Alex75, Jajo-Bajo, Student

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 15:47 #47

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78

Nie piłam 3.5 roku alkoholu. Po tym czasie napiłam się piwa bezalkoholowego. Popijałam je pół roku i poszło...

Przeraza mnie ten wpis.. jestem na samym poczatku swojej drogi trzeźwości, takiej na serio (wczesniej to bylo tylko takie gadanie..) jest ciężko ale wiem ze chce aby to byla ostatnia proba bo nie mam chyba sily na wiecej. Ale ta mysl ze trzeba sie bedzie pilnowac do konca zycia jest naprawdę powtorze sie "przerazajaca"..

Super, ze Ty mialas sile jeszcze raz o siebie zawalczyc ^^)
Zycze wszystkim duzo dobrego!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 16:41 #48

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 1355
  • Otrzymane podziękowania: 3351
Agnieszko, myślę, że Ania się ze mną zgodzi i nie obrazi, jeśli powiem, że to nie kwestia tego, że się nie upilnowała, wypiła piwo bezalkoholowe i nieszczęście gotowe. To piwo to tylko jeden z elementów układanki. Po drodze jest ich mnóstwo - odtwarzanie pijanych schematów, ignorowanie głodów, użalanie się nad sobą, przywoływanie wspomnień z alkoholem w tle - u każdego to trochę inaczej wygląda, ale każady trzeźwiejący na pewnym etapie już doskonale sobie zdaje sprawę, kiedy wkręca się w pijane schematy. To jak z zanurzaniem się, wsadzasz stopę, potem wchodzisz po kolana i chociaż wiesz, że nurt jest silny to karmisz się złudną nadzieją, że Ciebie nie porwie. A wystarczyło nie wkładać stopy, lub wyjąć ją zaraz po zanurzeniu i cofnąć się o krok.
Ania napisała, że pół roku to piwo piła, a ścieżka prowadząca do zapicia w tym czasie rozwijała się, kwitła i była pielęgnowana, tak by w godzinie 0 móc "z czystym sumieniem" sięgnąć po butelkę.
Aniu, mam nadzieję, że nie masz mi za złe, ale mniej więcej tak wyglądało moje pierwsze zapicie po 2 m-cach abstynencji.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Katarzynka77, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 17:10 #49

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 808
  • Otrzymane podziękowania: 701
Kiedy byłem na terapii, terapeuci cały czas powtarzali, że by trzeźwieć powinienem się pozbyć z domu przedmiotów w których piłem alkohol, przedmiotów które kojarzą mi się z alkoholem, bo to wszystko doprowadza do nawrotów, w końcu do picia. W tym przypadku nie myślę nawet o żadnych zerówkach, słyszałem co do mnie mówił terapeuta i do tego się stosuję.




dzisiaj nie piję
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Katarzynka77, Annaannaanna, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 17:21 #50

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Agnieszko to nie tak. Trzeźwość nie jest taka straszna ^^) i nie musisz całe życie się obawiać., że zapijesz.
Na poważnie zacząłem pracować nad sobą ponad 11 lat temu.
Na początku coś chciałem z tym zrobić bo tak się już nie dało żyć. Motywacją był mój syn.
Pierwsze 3 miesiące lapałem o co chodzi z tym nie piciem i piciem jak to jest z tą chorobą. Jak mówię więcej miałem szczęścia niż rozumu, bo łamałem mnóstwo zasad jak budować swoją trzeźwość. Jedyne co mnie trzymało to chęć doprowadzenia się do "normalności". Miałem wtedy chytry plan, że po roku nie picia na tyle już będę mądry, że będę mógł wrócić do takiego delikatnego picia. Na moje szczęście po 5 miesiącach do klubu abstynenta przyszła pracować terapeutka z prawdziwego zdarzenia. Co prawda na początku równolegle obok pracy, była to sinusoida od stanów euforycznych jak jest świetnie być trzeźwym po stany dołów, że bez alkoholu życie nie ma sensu. Konsekwentna praca z terapeutką otwierała mi oczy. Rozumiałem coraz bardziej siebie i swoją chorobę i coraz, bardziej ją akceptowałem. Uważałem na siebie, ale bardziej z własnej chęci niż nakazów.
A później to już poszło. Z każdym dniem moja trzeźwość, nawyki z nią związane były silniejsze i ja silniejszy, a im byłem silniejszy tym więcej było we mnie pokory. Nie wiem kiedy zrozumiałem, że alkoholu wcale nie potrzebuję i co najważniejsze nie będę potrzebował do życia w przyszłości. Może były to dwa lata, może trzy, (bardziej trzy) ale wtedy nastąpiła już pełna akceptacja i życie w trzeźwości stało się łatwe. . Nie oznacza, że wcześniej się tylko męczyłem, bo były wspaniałe chwilę, ale bywały i momenty zwątpienia. Natomiast kiedy przeskoczyła klapka w głowie było już zdecydowanie łatwiej.
Po 5 latach terapeutka powiedziała już czas żyć samodzielnie, a i ja zrozumiałem, że już czas. Wtedy też zrezygnowałem z chodzenia na grupę. I tak już 6 lat samodzielnie cieszę się nowym życiem. Kontakt z trzeźwiejacym alkoholikami mam tu na forum.
Teraz jestem szczęśliwym trzeźwym człowiekiem i jedyne o czym muszę pamiętać to, że jestem alkoholikiem, który ma kilka ograniczeń.
Więc droga Agnieszko nie przerażaj się, bo trzeźwość to w pewnym momencie stan umysłu, ducha, serca. pozwalający w pełni cieszyć się życiem. I na pewno już w żaden sposób nie męczący.

Tylko trzeba "trochę" pracy w swoją trzeźwość włożyć, ale rozumiem, że masz cierpliwość i chęci, żeby zrobić to dobrze więc i duże szanse, że dasz radę.
Ktoś powie, aż 3 lata. Może niektórzy robią to szybciej inni wolniej. Wiem jedno nawet jak to praca miałaby trwać 5 czy nawet 10 lat to warto, bo potem pozostaje całe życie, a i w tym okresie pracy nad sobą doświadczasz wspaniałego czasu. Swoją drogą praca nad poznawaniem siebie i rozwojem to przecież praca na całe życie bez względu na fakt, czy jest się alkoholikiem czy nie.
Wobec tego życzę Ci konsekwencji, cierpliwości i w końcu radości z trzeźwości.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, Katarzynka77, jankes12, Xena, Annaannaanna, Jajo-Bajo, agnieszka89, Student

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 17:55 #51

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 2240

Agnieszko, myślę, że Ania się ze mną zgodzi i nie obrazi, jeśli powiem, że to nie kwestia tego, że się nie upilnowała, wypiła piwo bezalkoholowe i nieszczęście gotowe. To piwo to tylko jeden z elementów układanki. Po drodze jest ich mnóstwo - odtwarzanie pijanych schematów, ignorowanie głodów, użalanie się nad sobą, przywoływanie wspomnień z alkoholem w tle ....


Dokładne tak było. Piwo bezalkoholowe to był jeden z elementów układanki.
Najważniejsze to było generalnie to, że ja oprócz tego, że nie piłam alkoholu, nic więcej nie robiłam, aż w końcu przestałam identyfikować się a alkoholikami.

Dziś, pomimo swojego doświadczenia, nie czuję strachu, że będzie tak samo i że po kilku latach historia się powtorzy. Jestem w innym miejscu niż byłam wtedy. Przede wszystkim na poziomie duchowym. Nigdy nie czułam się tak wolna,.spokojna i zaopiekowana jak teraz. Niemniej jednak nie igram z losem i nie gram cwaniaka. Uważam na siebie. Dbam o siebie. Nie piję piwa bezalkoholowego, bo zwyczajnie za tym nie tęsknię, nie potrzebuję i wiem, że może doprowadzić mnie do zguby. Słucham innych. I jeśli tysiące innych osób mówi mi, że tego lepiej nie robić, to ja już tego nie robię. Już nie.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Katarzynka77, Kayo78, jankes12, leszek277, agnieszka89, Student

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 20:17 #52

  • Student
  • Student Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 60
Myślę cały czas żeby skorzystać dla bezpieczeństwa z pomocy kogoś doświadczonego. Na sam początek wydaje mi się że wolałbym udać się do terapeuty aby zacząć 1 na 1 . Nie jestem chyba jeszcze gotowy wziąść udziału w jakimś spotkaniu w grupie AA. I teraz pytanie kto pomoże mi go znaleźć? Klub AA ? Czy szukać na własną rękę?
Każdy dzień zaczynam z tabula rasa - dziś nie piję.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 20:40 #53

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4572
  • Otrzymane podziękowania: 9911

? Klub AA ? Czy szukać na własną rękę?

%%- Witam.
Nie ma czegoś takiego jak Kluby AA.
Anonimowi Alkoholicy spotykają się na mitingach. Mitingi są zamknięte tylko dla alkoholików. Otwarte na których może być każdy.
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/04 21:12 #54

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Aa anonimowi alkoholicy spotykają się na mitingach, a ci nie anonimowi ^^) w klubach abstynenta lub stowarzyszeniach.
Jedni i drudzy chcą trzezwieć, tylko innymi drogami, a niektórzy naprawdę to robią.
Mi aa nie spasowała {większość moich kolegów i koleżanek z forum to chyba aa, tak mi to wygląda, (ale też ich lubię :ymhug: )} i poszukałem właśnie stowarzyszenia rodzin abstynenckich. (jak uruchomisz wujka Google to znajdziesz jedno i drugie)

Terapia jeden na jeden to świetny pomysł.
Pomysł jednak, to za mało. Tera trza go wdrożyć w życie. W tej chorobie liczą się tylko czyny. Czego CI życzę.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/05 04:05 #55

  • Student
  • Student Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 60
Znalazłem w googlach w swoim smutnym mieście jakieś centrum pomocy uzależnień. Ewentualnie mam blisko do Eko szkoły do Wandzina ale to chyba ośrodek do leczenia zamkniętego.
Każdy dzień zaczynam z tabula rasa - dziś nie piję.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/05 06:51 #56

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
W terapii uzależnień nie obowiązuje rejonizacja, więc nie musisz się ograniczać do swojej miejscowości, choć oczywiście nie ma sensu jeździć na koniec Polski.
Listę wszystkich ośrodków terapeutycznych posiadających kontrakt z NFZ (czyli publicznych) publikuje na swojej stronie internetowej Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
Wejdź na stronę PARPY, znajdź w lewym menu odnośnik "placówki lecznictwa", kliknij, znajdź nazwę swojego województwa, kliknij i sprawdź, ile takich placówek jest w twoim regionie. A potem obdzwoń kilka najbliższych i pogadaj.
Adres strony: www.parpa.pl
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Kayo78, Annaannaanna, leszek277, agnieszka89, Student, Annaanna37

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/05 08:07 #57

  • Student
  • Student Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 60
Dzięki @Tomoe
Każdy dzień zaczynam z tabula rasa - dziś nie piję.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/05 08:33 #58

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Najlepszym podziękowaniem będzie twoje działanie. Powodzenia i odwagi. %%-
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Annaannaanna, Student

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/08 13:23 #59

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Sugerujesz, że ty jesteś uczciwy a ja lecę w bambuko?
Nie zapominaj się. Tutaj nie oceniamy.

Jajo-Bajo :-H
Tak to napisałem: Jeden jest uczciwy, drugi robi siebie w babmuko.
To nie jest ocena personalnie skierowana ani do mnie, ani do Ciebie.
Jeśli poczułeś się nieuczciwy względem alkoholu, to nie czuj się nieuczciwy generalnie.
Rozprawiamy tu o stosunku alkoholika do alkoholu.
Ja rozumiem, że pijesz te szczątkowe ilości alkoholu nie po to by zadziałał.
Nie chcesz podzielić się tym - co Ci to daje, to trudno.
I rozumiem doskonale, że on nie działa przy takim stężeniu na Twoją świadomość.
Dzięki temu czujesz się bezpieczny.
Chyba nie będziesz dyskutował z faktem, że ktoś kto pije piwo bezalkoholowe - pije alkohol.
Za bezalkoholowe uznano piwo o zawartości < 0,5 %.
Przymknęli na to oko, tak nazwali - bezalkoholowe. :lol:
Ty przymknąłeś na to oko - bo Ciebie to "rozgrzesza".
Ja też przymykam oko na Twoje zeróweczki.
Jednak - nazywajmy rzeczy po imieniu. l-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/08 14:13 #60

  • Student
  • Student Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 60
Sprzeczki zeróweczki a dziś mija 20 dzień na trzeźwo:)
Każdy dzień zaczynam z tabula rasa - dziś nie piję.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annaannaanna, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/08 15:59 #61

  • Jajo-Bajo
  • Jajo-Bajo Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 32
Andrzejej
Dokładnie tak zasugerowaleś. Że ja lecę sobie w bambuko. Nawet temu nie zaprzeczasz. Kefir, jogurt, maślanka, zawierają alkohol (nawet do 2%) Niektóre leki też zawierają alkohol. Są owoce naturalnie zawierające alkohol. To znaczy, że nie można ich spożywać? Przypominam, że są piwa z ZEROWĄ zawartością alkoholu. Wystarczy przeczytać etykietkę. Pije takie piwo, bo lubię smak piwa. I tyle. Nie trzeba do tego żadnej ideologii dorabiać, nikogo rozgrzeszać ani przymykać oka. Wydaje mi się, że uważasz się za "lepszego" czy "bardziej trzeźwego" ode mnie. Dlatego, że ja piję zeroweczki, a Ty nie. Ja nie oceniam Twojej trzeźwości, więc nie wiem czemu oceniasz moją?
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, andrzejej, ortoklaz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Jajo-Bajo.

Trzeźwy punkt widzenia 2021/05/30 04:51 #62

  • Student
  • Student Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 60
Cześć. Mija 42 dzień kiedy nie pije i chciałem podzielić się spostrzeżeniami. Do 20 dnia codziennie zaglądałem na forum czytałem wszystkie nowe posty i liczyłem dzień za dniem bez picia. Po 20 dniu to ciśnienie spadło ( chyba przez to że nie pamiętałem wtedy tylu dni bez picia) nie wchodziłem na forum i nie liczyłem dni , po prostu cieszyłem się trzeźwy dniem. O alkoholu nie myślę, unikam spotkań z osobami które chcą się ze mną napić. Spotkałem ostatnio ziomka i gadka standardowa ee kiedy wpadniesz napijemy się jak kiedyś - odpowiedziałem że nie pije. I było tak Ty nie pijesz pier ble ble m Zabolało mnie to że nie potrafił uszanować mojego zdania. Miewam sytuację lekko kryzysowe np sobota , w niedzielę wolne to może by jednak dwa że wypił na lepszy sen. I zaraz wracam myslalmi że skoro w pierwszy weekend dałem radę to nie potrzebuje alkoholu.I wiem doskonale że na dwóch piwach by się nie skończyło... :) Zauważyłem że jestem trochę bardziej nerwowy bo dostrzegam nie które sprawy inaczej. Wypity bym siedział cicho bo przecież mam ważniejsze sprawy - napić się. Ogólnie jest dobrze A powinno być jeszcze lepiej. Pozdrawiam
Każdy dzień zaczynam z tabula rasa - dziś nie piję.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Alchemia, Jajo-Bajo

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2