Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT:

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 17:47 #1

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Witam wszystkich. Czytam wasze forum od kilku dni, postanowiłam napisać własnego posta. Byłam na pierwszym spotkaniu AA ostatnio, nasłuchałam sie i moje picie nie wygląda jeszcze na tak zaawansowane, ale jestem na najlepszej drodze.. Do dna.
Kliny zaczely się tak około 5 lat temu, ukrywanie przed bliskimi około półtora roku temu.. Weekendowy alkoholizm tak zwany..
Mam pracę, świetne auto, ale żyje w stanach lękowych, mam ataki paniki, poszłam na terapię, ale dopiero po 3 miesiącach się przyznalam że za dużo piję.
Mam pierwszy od niepamietnych czasów trzeźwy weekend... I żyje...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 17:51 #2

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4572
  • Otrzymane podziękowania: 9911
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 17:51 #3

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Cześć :czesc: jestem Marcin alkoholik.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 17:55 #4

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Nawet nie wiecie jak człowiekowi jest łatwiej widząc że nie jest sam. Dziękuję. I współczuję wam tych trudnych dróg... Jestem na etapie wmawiania sobie, że nie jest tak źle.. Próbach racjonalizacji...
Pozdrawiam i niech moc będzie z nami.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 17:58 #5

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3976
  • Otrzymane podziękowania: 4127
Witaj Sandro na forum :czesc:
Dla każdego to tzw.dno moze być na różnych poziomach.
Kwestia jest tylko ,czy się od niego odbijesz ?
Jeżeli tak to super.Każdy moment na zaprzestania picia jest dobry.
Jeżeli czujesz że Twoje picie alkoholu jest dla Ciebie problemem,to masz szanse na zwrot w trzeźwym kierunku.
Pytanie mam:co to za terapia że mogłaś nie mówić o swoim piciu ?
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krysia 1967, Sandra87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 18:02 #6

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Tak działa ta choroba, że nawet siedząc osikanym na ławce w parku i popijając denaturat można nadal być przekonanym, że jeszcze nie jest tak źle. Niektórym nie jest tak źle aż do śmierci, niestety. Współczuć mi natomiast nie musisz. Jestem człowiekiem z niełatwą przeszłością, ale nie ma też w niej nic szczególnego. Każdy jest mniej lub bardziej doświadczony przez życie. Dzisiaj jestem stabilny emocjonalnie i to jest dla mnie ważne. Co będzie jutro? Tym zajmę się jutro ^^)
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Alex75, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, vince, Sandra87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 18:03 #7

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Witaj Sandro. Jestem Alicja, trzeźwa alkoholiczka. :czesc:
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sandra87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 18:07 #8

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Mam cały ogromny plecak złych doświadczeń, dzieciństwo, deficyty miłości, brak ojca... Organizm wcześniej młody silny, to chulaj dusza piekła nie ma. Przygodny seks, narkotyki, wódka do odcięcia... Z czasem moje emocjonalne problemy, które próbowałam zepchnąć gdzieś daleko, od których chciałam uciec, nabieraly rozpędu.. Stany lękowe, ataki paniki, lądowałam na pogotowiu bo wydawało mi się, że umieram..
Jako, że w końcu poznałam wspaniałego faceta, postanowiłam coś że sobą zrobić, poszłam na terapię. Ale kłamałam... O alkoholu kłamałam.. Od dawna wiem, że mam problem. Mam wykształcenie pracownika socjalnego, dużą wiedzę o uzależnieniach, i widziałam co nieco będąc dzieckiem... Ale ciężko się przyznac do czegoś, za co się nienawidzisz...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 18:12 #9

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841
Witaj Sandro :czesc:
Dołączę do wpisu Zakapiora. Iluzja i wypieranie problemu to cecha tej choroby. Wszystko do czasu, bo jest ona bardzo postępująca.
Nie współczuj mi. Ja ten okres trudnej drogi mam za sobą. To początki są bardzo trudne, dalej staje się już tylko lepiej.
Dziś już wiem, ze do życia nie potrzebuję alkoholu i czerpią zadowolenia z każdego trzeźwego dnia.
Powodzenia %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, marcin, Teo70, Lady Basia, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 18:14 #10

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Byłam na pierwszym spotkaniu AA ostatnio, nasłuchałam sie i moje picie nie wygląda jeszcze na tak zaawansowane, ale jestem na najlepszej drodze.. Do dna.
Kliny zaczely się tak około 5 lat temu, ukrywanie przed bliskimi około półtora roku temu.. Weekendowy alkoholizm tak zwany..

Witaj Sandro.:czesc:
Nasłuchałaś się "bardziej beznadziejnych" przypadków i wiesz, że picie Twoje nie jest jeszcze takie zaawansowane.:lol:
Tak - masz rację - racjonalizujesz aniodiabel , a to jeden z symptomów choroby.
Nie wiem jak Ty ale ja KLINOWANIE uważam dzisiaj za początki swego UZALEŻNIENIA.
To one przerodziły się w picie ciągami.
Może zrób sobie uczciwie test baltimorski:

www.psychologia.net.pl/testy.php?test=alkohol

Jestem alkoholikiem, fajnie że jesteś.:-BD Trzymaj się mitingów.
To dobre LUSTERKO do przejrzenia się.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Krysia 1967, Sandra87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 18:16 #11

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
W sumie nie pije tylko tydzień, pierwsze 3 dni jak szmata samopoczucie... Ale apetyt mam jak koń. Jak piłam też tak było.. Myślałam że się zmieni, ale nic a nic.
Na pewno mam problem, klinowanie i chowanie butelek po szafach nie jest normalne. Wiem to.. Ale cieszę się że nie czekałam tak długo jak inni.. Współczuję wam i sobie. Nie miałam nic złego na myśli...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 18:28 #12

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 2240
Cześć Sandra,
Mam na imię Ania, jestem alkoholiczką.
Na jakimkolwiek etapie swojej choroby alkoholowej, kiedy byłam w czasie sprzed zaprzestania picia I postanowieniu o rozpoczęciu zdrowienia, byłam przekonana, że jestem w lepszej sytuacji niż inni. Dopiero później przejrzałam na oczy i zobaczyłam, że moje oczy skierowane były tylko tam gdzie mi było wygodniej patrzeć. Bo oczywiste było to, że nie chciałam dostrzec swojego dna, a wolałam patrzeć na głębsze i na tych niżej z góry. Tak, bo współczucie im ich drogi, powodowało, że ja zdecydowanie lepiej się czułam ze sobą.

Klinowanie, oszukiwanie rodziny, ukrywanie się z alkoholem, przygodny seks, narkotyki, wódka do odcięcia itd powiadasz?
Nie miałam połowy z tego. Kilkanaście miesięcy temu patrzyłabym na Ciebie z góry myślałabym: współczuję jej, to ja tak nie mam. Później, w trakcie pracy nad sobą, zobaczyłam siebie prawdziwą, również siebie jako Anię alkoholiczkę,.zobaczyłam te wszystkie historie jakie wyczyniałam i dziś Ci powiem, jak bardzo wierzę Ci, że tak myślisz, że jeszcze Ci daleko do jakiegoś tam dna. Tak działa ta choroba. Niektórzy oszukują się do samego końca. Aż zobaczą dno trumny.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Annaannaanna.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 18:35 #13

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 808
  • Otrzymane podziękowania: 701
Witaj Sandra:czesc:
Jestem Janek alkoholik




dzisiaj nie piję
Za tę wiadomość podziękował(a): Sandra87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 18:48 #14

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Nie patrzę na nikogo z góry, źle mnie zrozumiałaś.. Cieszę się, że postanowiłam coś ze sobą zrobić, zanim nawywijam jeszcze bardziej, bo że tak by się stało - jestem o tym przekonana.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 19:46 #15

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1082
  • Otrzymane podziękowania: 2134
Witaj Sandro:czesc: .
Masz rację Sandra,że nawywijać można jeszcze więcej,i napewno do tego doszłoby gdybyś nie zatrzymała się,bo alkoholizm,to choroba postępująca..Dobrze,że jesteś tu z nami i nie warto licytować się kto więcej nawywijał,łączy nas wiele wspólnego a przedewszystkim chęć zdrowienia.
Jestem Krysia alkoholiczka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annaannaanna, Sandra87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 20:06 #16

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Przeraża mnie mój apetyt, jak tak dalej pójdzie masa będzie konkretna. Cieszę się, że mogę podzielić się z wami szczerze swoimi odczuciami, lękami i tym co mnie naprawdę trapi.. Wstydem, wyrzutami sumienia... Dużo to dla mnie znaczy...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 20:37 #17

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Klinowanie to jeden z objawów drugiej, krytycznej fazy uzależnienia od alkoholu. Ty klinujesz od pięciu lat i łudzisz się, że twój alkoholizm nie jest jeszcze zaawansowany?
Swoją drogą, ciekawe, że już po jednym mityngu masz takie świetne rozeznanie, w jakim miejscu rozwoju choroby jesteś w porównaniu z innym alkoholikami. :-?
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 20:54 #18

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Ależ przecież ja mówię że mam problem, nie straciłam jeszcze pracy, albo nie zniszczylam rodziny, bo jej jeszcze nie mam.. Nie chodziłam do pracy pijana, nie straciłam prawa jazdy, nie pije dziennie, także wiem że jestem alkoholiczką, ale wiem też, że chce zaciągnąć hamulec przed innymi katastrofami, które za moment przyjdą, jeśli tego nie zrobię.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 20:58 #19

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
A więc chcesz przestać pić nie ze względu na to, co już się wydarzyło w twoim życiu z powodu picia, tylko ze względu na te czysto hipotetyczne katastrofy, które jeszcze nie nadeszły?
Słabo.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 21:04 #20

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Nie, nie dlatego. A ty co?.. Zły dzień? Dosyć ofensywna postawa.. Każda motywacja jest dobra poza tym ?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Sandra87.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 21:22 #21

  • OMA
  • OMA Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 116
Witaj Sandra :czesc:
Fajnie, że uświadomiłaś sobie parę rzeczy i tutaj trafiłaś zanim życie zdążyło Cię porządnie rąbnąć po głowie :mrgreen: Najważniejsze, że chcesz coś zrobić dla Siebie.
PS. Myślę, że nie ma co nikomu tutaj współczuć tylko brać przykład jak można fajnie żyć bez "wspomagania" i z wdzięcznością przyjmować oferowane wsparcie.
Pozdrawiam. Trzymaj się ciepło.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sandra87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez OMA.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 21:30 #22

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Za bardzo się skupiasz Sandro, na podtrzymywaniu i umacnianiu swoich mechanizmów obronnych: "mnie się to nie zdarzy, mnie to nie dotyczy, ze mną nie jest jeszcze aż tak źle" aby mieć naprawdę silną determinację do podjęcia wszystkich działań, które są niezbędne do osiągnięcia trwałej trzeźwości.
Ale jest nadzieja, że w toku leczenia to się zmieni.
Jakie formy leczenia zastosujesz?
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 22:48 #23

  • Iro90
  • Iro90 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 2
  • Otrzymane podziękowania: 6
Cześć Sandro.Cześć wszystkim.Gratuluję Ci trzeźwego weekendu, dasz radę.Kiedyś nie wyobrażałem sobie jednego dnia na trzeźwo.Teraz jestem trzeźwy od 6 lat.Irek alkoholik
Za tę wiadomość podziękował(a): Teo70, Krysia 1967, Sandra87, Kalinka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/25 22:56 #24

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2324
  • Otrzymane podziękowania: 3978
:czesc:
Darek alkoholik.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sandra87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/26 04:52 #25

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Jestem zdeterminowana..
Na początku zawsze człowiek sobie nie wyobraza... Jak odstawiałam dragi to było najłatwiej. Z papierosami początek trudny, teraz mogą dla mnie nie istniec. Więc wierzę, że i tutaj dam sobie radę ^^)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/26 06:19 #26

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Dobrze, ale powtórzę za Tomoe, jak chcesz się leczyć? W alkoholiźmie nie ma czegoś takiego, że dam sobie radę. Alkoholizm to choroba, którą się leczy.
Edit. Właśnie przeczytałem w wątku innego użytkownika, że będziesz się wspierać mitingami i terapią :-BD

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Zakapior.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/26 06:22 #27

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
A czy ktoś czyta co ja pisze w ogóle?
Pisalam że chodzę na terapię do psychoterapeutki, plus jestem tutaj, plus zaczęłam chodzić na mityngi. Powiem wam że zaczynacie mnie swoim nastawieniem do mojej osoby odtrącać.
Pozdrawiam

Poza tym osobiście znam osoby które zakonczyly picie bez żadnej pomocy z zewnątrz, i proszę mi nie mówić, że to niemożliwe. Nie mówię że mi się uda, ale wiem że możliwe jest.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Zakapior. Powód: post pod postem

Zaczynam nowa drogę 2021/04/26 06:27 #28

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Czytam wszystkie wątki działu dla alkoholików i prawie wszystkie z pozostałych działów. Wczoraj pojawiło się sporo nowych osób. Czasami zwyczajnie się gubię :) wybacz mi moją pomyłkę x_x

Proszę też abyś nie pisała posta pod postem w czasie kiedy możesz jeszcze edytować swoją wiadomość. Wszystko jest w regulaminie forum.

Zdrowienia z alkoholizmu na podstawie własnej siły woli nie będę nawet komentował. Zakręcić butelkę to nie sztuka. Być trzeźwym i odnaleźć się w życiu to już nie takie proste :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Katarzynka77, Alex75, Annaannaanna, Sandra87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Zakapior.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/26 06:33 #29

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Nie ma co wybaczać, po prostu bardzo biorę wszystko do siebie i zaczynam się wycofywać.. Mam tak z wszystkimi ludźmi, nawet najbliższymi.. I tak moja samoocena jest na poziomie bagna i mułu, więc dlatego tak reaguje. Mnie to forum bardzo pomaga, buduje, uczy, wiele pokazuje.. Nawet nie wiecie jak bardzo. I kiedy mówi że współczuję to współczuję i wam i sobie, ponieważ z własnego doświadczenia wiem jak to targa emocje, przez co się przechodzi.. Ja jestem niestabilna, wciąż nie dowartościowana, zdołowana, martwiąca się o wszystko... Cała noc śniła mi się dzisiaj matka, Jezus co za koszmar..

Wiem, że to trudne, ale niektórym ludziom się udaje. Jedna osoba która znam nie pije już 6 lat, druga 12.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Sandra87.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/26 07:18 #30

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
To prawda, pisałaś, że chodzisz do psychoterapeutki, ale nie przyznawałaś się jej do picia. Domyślam się więc, że nie jest to terapeuta uzależnień i że nie zajmujesz się na tej terapii swoim uzależnieniem od alkoholu.
Sandro, leczenie uzależnienia odbywa się w ośrodkach terapii uzależnień i prowadzą je certyfikowani specjaliści od uzależnień. Nie każdy psycholog i nie każdy psychoterapeuta jest wyspecjalizowany w tej dziedzinie.
Drugą ścieżką zdrowienia jest Wspólnota Anonimowych Alkoholików oferująca program 12 kroków, który jest duchowym programem uzdrowienia z alkoholizmu.
Sandro, choroba alkoholowa nie jest ulokowana w butelce, tylko w człowieku. Gdyby choroba była w butelce, wystarczyłoby zakręcić butelkę.
Dla mnie problemem nie był alkohol, on był dla mnie rozwiązaniem moich problemów. Tak go traktowałam, jako lekarstwo. Lekarstwo na brak umiejętności życia. Problem był we mnie. Musiałam więc znaleźć dla siebie inne rozwiązanie i nauczyć się żyć na nowo. To była długa, mozolna, trudna praca. Ale najpierw musiałam pozbyć się najsilniejszego mechanizmu mojej choroby - mechanizmu dumy i kontroli, który mi mówił: co wy tam wiecie, ja wiem lepiej i sama sobie z tym wszystkim poradzę.
Zdrowienie zaczęłam, kiedy się poddałam i poszłam po pomoc, do odpowiednich miejsc i odpowiednich ludzi. Pamiętam taki moment ulgi i poddania się, kiedy pomyślałam: "No okey, skoro ja już tą alkoholiczką jestem i wyszło mi to z testu czarno na białym, to może tutaj ktoś wreszcie będzie wiedział co ze mną zrobić, bo ja już nie mam siły tak żyć".
To było w ośrodku terapii uzależnień, w gabinecie terapeuty uzależnień. Od tego zaczynałam

Jesteś pracownikiem socjalnym, masz wiedzę o uzależnieniach, ale ta wiedza cię przed niczym nie chroni, bo mechanizmy choroby alkoholowej nie są ulokowane w sferze intelektu.
Powiem Ci, że ja od 2019 roku pracuję w opiece społecznej - i z moich obserwacji wynika, że jakieś 90 procent personelu to osoby, które same mają problemy ze sobą i zajmują się innymi ludźmi, z na pozór większymi problemami od własnych, żeby odwrócić swoją uwagę od siebie i podnieść sobie samoocenę. To jest niestety specyfika ludzi wybierających zawody pomocowe. W myśl zasady: "Nie daję sobie rady, to przynajmniej dam radę komuś innemu".
Pozostałe 10 procent to osoby po terapiach własnych.

Pozdrawiam i życzę Ci dobrego, trzeźwego dnia.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, darek70, Alex75, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/26 07:18 #31

  • Kalinka
  • Kalinka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 10
  • Otrzymane podziękowania: 12
Zaczął się nowy tydzień,jak Sandro po niepitym weekendzie?
Daliście mi do myślenia z tym,że nie pić to jedno a umieć żyć bez picia to drugie.
Ja po rzuceniu marihuany poszłam na terapię ale zupełnie z innym problemem.Poczatkowo nie łączyłam swoich nerwicowo-lekowych stanów z tym,że nie palę. O alkoholu wspomniałam,ale bardzo dyskretnie,żeby terapeutka nie zaczęła się tym za bardzo interesować^^)
Jutro jej powiem.
Walczę czy powiedzieć mojemu Mężowi,żeby nie proponował mi picia nawet w najmniejszym stopniu.Z jednej strony wiem,że dam radę nie pić,ale z drugiej lepiej żeby nie kusił.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sandra87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/26 07:51 #32

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Też chodziłam na terapię, mówiłam o wszystkich innych problemach, ale w końcu się przełamałam i wyznałam prawdę.. U mnie tego sporo jest, problemów jeszcze z dzieciństwa itd itd. Temat rzeka, ale na pewno alkohol to wszystko pogorszyl.. Nerwica, stany lękowe, ataki paniki..
Jestem w szoku, weekend bez alkoholu, bez kaca
Tyle że przeszkadza mi trochę senność, apetyt jak koń i chwilami takie rozbite, smutne samopoczucie.. Nie mam ochoty ćwiczyć, choć robiłam to regularnie..
Ja przyznałam się tylko ludziom którym naprawdę ufam i których kocham. Wiem, że jeśli im na mnie zależy, zostaną. Jeśli nie, pójdę dalej sama.. Choć piszecie ze terapia nic nie daje, itd. To mimo że kłamałam odnośnie alkoholu - to terapia bardzo dużo mi dała. Pracuje nad sobą, dzięki niej właśnie chce odbudować całe swoje życie. Dzięki niej po części znalazłam wiarę, nadzieję i motywację. A Ty jak się czujesz?

Ps. Tomeo ale ja sobie doskonale zdaje sprawę z tego, że problem jest we mnie. Próbuję uciec od dawnych traum, molestowania, odrzucenia, deficytów miłości. Szukałam ryzyka i adrenaliny w przygodnym seksie na przykład, bo uzależniłam się chyba od uczucia strachu, który wynioslam z domu.. Siedzi we mnie to wszystko, i jeszcze więcej.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Sandra87.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/26 08:20 #33

  • Kalinka
  • Kalinka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 10
  • Otrzymane podziękowania: 12
Sandra87
Ja dzisiaj staram się wygasić moralniaka.
I bardzo chcę mieć za sobą ten pierwszy niepity weekend,który Ty masz ;)
Po odstawieniu zagluszaczy zazwyczaj problemy i demony atakują bardziej,mocniej.
Mój ojciec w okresach abstynencji rzucał się w sport i to go trzymało na powierzchni.Teraz jest trzeźwy od kilku lat.
Ja po rzuceniu palenia trafiłam na terapię a w okresach mocnego spadku formy psychicznej wspomoglam się tabletkami,ziołowymi co prawda,ale pomogły.Moze placebo,a może nie, nieważne;) No i ćwiczenia! Piszesz,że nie masz na nie ochoty - wierzę.
Ale wiesz też pewnie,że jak zmusisz się,zaczniesz i wkręcisz,to stanie się to przyjemną, wyczekiwaną rutyną.
A cos trzeba robić z odzyskanym czasem:)
Za tę wiadomość podziękował(a): Sandra87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/26 08:25 #34

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Nie napisałam, że psychoterapia nic ci nie dała. Jeśli doprowadziła cię do uświadomienia sobie, że twoim problemem jest uzależnienie od alkoholu i że trzeba coś z tym zrobić, to już bardzo dużo.

Ja jestem alkoholiczką, współuzależnioną i DDA. Od terapeuty uzależnień, podczas jednego z pierwszych spotkań, dowiedziałam się, że moje leczenie trzeba zacząć od tego co jest "na wierzchu", stopniowo sięgając głębiej. U mnie "na wierzchu" był alkoholizm. Pierwsze co musiałam zrobić - to nauczyć się utrzymywania abstynencji od alkoholu.
Bo dopóki zmieniałam sobie świadomość i regulowałam swoje emocje środkami chemicznymi, nie mogłam złapać świadomego kontaktu ze swoim wnętrzem.
Dlatego tak ważna była kolejność.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, Alex75, Annaannaanna, Sandra87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Zaczynam nowa drogę 2021/04/26 08:57 #35

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Kalinka, Tomoe dziękuję
Wiem, że macie rację... Ja ćwiczę regularnie, wiem bez sensu, ćwiczenie a potem alkoholowy weekend. Teraz brak mi motywacji na ćwiczenia.. Non stop bym spała i jadła..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2