Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT:

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/01 07:17 #36

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Co do tego stwierdzenia, że zdrowieje się tyle lat ile się piło to raczej wieść gminna nigdzie nie potwierdzona.

:lol: tu chodzi raczej o stwierdzenie, że:
ile czasu "uczyłeś się pić" - tyle czasu będziesz musiał sobie wpajać nowe, trzeźwe nawyki myślowe i działanie,
tak by mieć RADOŚĆ z trzeźwego życia.
Nie wiem tylko czy czas picia liczyć się od pierwszego kontaktu z alkoholem, czy mniej więcej
od momentu picia problemowego. :lol:
Reasumując - to powiedzonko ma na celu raczej uświadomić alkoholikowi, że zdrowienie to proces
- nie jakieś hop siup i po problemie. bnggfgbfb
Pogody ducha kochani. %%- @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez andrzejej.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/01 08:43 #37

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Wróg publiczny
  • Posty: 1307
  • Otrzymane podziękowania: 2301

Możecie mi napisać jakie są pozytywy życia w trzeźwości? Polowe swojego życia bylam na środkach odurzajacych.. nie bardzo chyba wiem co to normalność. Czasami zastanawiam sie dosłownie "jak żyć"...
Jak radzicie sobie ze zlością?.

Cześć Agnieszko. Tak jak i TY kawał czasu nie poznałem spokojnego i trzeźwego życia. Pozytywy!!! Dam jeden przykład, z mojego życia. Byłem kiedyś normalnym takim samym jak wszyscy chłopakiem i chodziłem na zabawy gdzie się tańczy. Nie umiałem zrozumieć czemu jestem traktowany inaczej niż mnie się wydawało że mój talent zasługuje. Przecież miałem genialny słuch i poczucie rytmu a ciągle nie byłem królem parkietu. Dziewczyny unikały mnie a ja czułem się coraz bardziej pokrzywdzony. Przecież nawet na rozluźnienie przed parkietem piłem i coraz więcej piłem a ciągle coś nie tak było. W końcu dałem sobie spokój z uprzejmym uśmiechaniem się i przestałem szukać radości na zabawie a pić przecież można w domu i taniej to wychodzi. tzn więcej alkoholu będzie.
Kiedy zaczynałem kolejny, ostatni już raz niepicie lekarze powiedzieli że nigdy nie będę normalnie się poruszał. Byłem tak zdeterminowany że - skoro nie będę chodził to poszedłem na kurs tańca. Nie ważne że coś nadal nie wychodziło. Z tego kielicha goryczy już dość wypiłem i zmiany były konieczne. Działałem więc w tym kierunku. Zmiany , zmiany. Wszystko co możliwe wykorzystać by zmieniać siebie jakim byłem na nowego.
Chodzę dziś w różne miejsca, nie piję trochę lat, tańczę i bawię się bez oczekiwań a znajomi twierdzą że niemożliwe jest mieć tyle spokoju i pogody ducha jakie w sobie noszę. Moja nerwowość i oczekiwania minęły wraz ze wzrostem poczucia wartości. Nic już nie potrzebuję udowadniać.
Najwięcej skorzystałem od AA. Oni mówili o sobie a ja brałem: jak żyć, jak odnosić się do innych, do życia, do rzeczy i zwierząt, W końcu wiele lat trzeba było odbudować i zbudować. Nauczyć się żyć.
Kiedy się potkniesz i coś nie wyjdzie to: krótko: popraw koronę i działaj swoje dalej. Nie poddawaj się. Jeśli będziesz szukać odpowiedzi to je znajdziesz. Same do Ciebie nie przyjdą i nie załatwią nic za Ciebie. Pozdro.%%-
Znasz mnie ale nie wiesz kim jestem
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Kayo78, Alex75, Krysia 1967, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/09 12:12 #38

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Z dala
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
Cześć, dzisiaj mija 53 dzien.

Potrzebuje się wygadać..

Rano jest fajnie, nie budze się z kacem i nie mysle ze nie chce mi sie zyc. Ciesze sie, ze przetrwalam kolejny dzień.

Potem jest troche gorzej.. jakos mi ostatnio ciezej. Teraz bylam u tesciow.. i jak to u nich godzina 12, ladny dzien i tylko "pstryk" jedno po drugim. Az mnie trzeslo aby sie napic i w koncu wyluzowac. Ostatanio nic innego nie robie tylko sie wszystkiego czepiam, mam pretensję i jestem poprostu wsciekla. Meczy mnie to bardzo, nie ma we mnie radości. Przychodzi mi nawet do glowy mysl ze po takim czasie napilabym sie piwka tylko z wiekszymi przerwami.. tak wiem ze nie ma czegos takiego jak kontrolowane picie. Nie wiem jak mam się zrelaksowac. Jestem caly czas spieta i zla.. mam wrazenie ze wszyscy sa przeciwko mnie. Czy sens jest trzymac sie trzezwosci jak sie jest takim nieszczęśliwym? Mam tylko nadzieje ze te czarne dni miną i bedzie troszke lzej..
Przepraszam za swoje uzalanie sie nad soba ale potrzebowalam gdzies to wydusic z siebie..

Pozdrawiam wszystkich i zycze milego dnia kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/09 12:30 #39

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Gdyby choroba alkoholowa była w butelce, wystarczyłoby zakręcić butelkę i fajnie żyć. Ale choroba jest w człowieku, dlatego po zakręceniu butelki człowiek nadal jest chory i ta choroba jest w nim aktywna.
Dobra wiadomość: tę chorobę się leczy.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Zakapior, darek70, Rosalinda1985, Annaannaanna, Krysia 1967, Kiszony Ogór, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/09 13:38 #40

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Spięcie i zdenerwowanie pojawia się z dwóch powodów.
Po pierwsze alkoholik na początku drogi nie picia nie ma regulatora uczuć z którego zawsze korzystał.
A po drugie i to jest poważniejsze wyzwanie. Alkoholik dowiedział się, że jest alkoholikiem i czuje, że coś stracił i coś mu zabrali, czegoś nie może zrobić. I powstaje bunt ponieważ nie zakceptował siebie jako alkoholika i związanych z tym konsekwencji.
Dopóty, dopóki nie znajdziesz prawdziwej akceptacji to zdenerwowanie będzie przychodzić i takie pytania. Czy jest sens nie pić.
A jest sens pić, odśwież pamięć i sobie przypomnij jak byłaś zniewolona przez alkohol i rytuał picia.
Jednak aby akceptacją nastąpiło potrzeba czasu i przeramowania w głowie pewnych, przekonań i zachowań.
Życzę Ci tradycyjnie dużo cierpliwości i konsekwencji.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967, Alicja, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/09 13:46 #41

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 1355
  • Otrzymane podziękowania: 3351
Agnieszko, a jak często pracujesz z terapeutką?
Początki są trudne, a Ty zafundowałaś sobie wielogodzinny kontakt z wyzwalaczem, więc nie dziwi mnie wcale, że Cię nosi.
U mnie wyglądało to tak, że przez pierwszy rok terapii, pracowałam z 6 godzin tygodniowo z grupą i 1 godzinę tygodniowo z terapeutą indywidualnym. Te cykliczne 7 godzin, przez pierwsze 52 tygodnie, bardzo mocno pomagały mi być blisko siebie i swojego procesu trzeźwienia.
Być może, potrzebujesz trochę więcej? Przerabiałaś już z terapeutką jak unikać niebezpiecznych sytuacji, jak rozpoznawać i neutralizować głody?
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/09 13:54 #42

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991

Co do tego stwierdzenia, że zdrowieje się tyle lat ile się piło to raczej wieść gminna nigdzie nie potwierdzona.

:lol: tu chodzi raczej o stwierdzenie, że:
ile czasu "uczyłeś się pić" - tyle czasu będziesz musiał sobie wpajać nowe, trzeźwe nawyki myślowe i działanie,
tak by mieć RADOŚĆ z trzeźwego życia.
Nie wiem tylko czy czas picia liczyć się od pierwszego kontaktu z alkoholem, czy mniej więcej
od momentu picia problemowego. :lol:
Reasumując - to powiedzonko ma na celu raczej uświadomić alkoholikowi, że zdrowienie to proces
- nie jakieś hop siup i po problemie. bnggfgbfb
Pogody ducha kochani. %%- @};-


Andrzeju fajnie, że mi tłumaczysz, po co powstała ta historia. W każdym razie jak napisałem u mnie poszło zdecydowanie szybciej.
Pozdrawiam serdecznie.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Alicja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/09 14:54 #43

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Z dala
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78

Agnieszko, a jak często pracujesz z terapeutką?
.....
Być może, potrzebujesz trochę więcej? Przerabiałaś już z terapeutką jak unikać niebezpiecznych sytuacji, jak rozpoznawać i neutralizować głody?


Ja wlasnie od poczatku rozmawialam z terapeutka przez telefon (jest z innego miasta) i mysle ze rozmawialam z nia tak bardziej ogolnikowo, skierowala mnie tutaj na te forum i teraz ten kontakt nam sie urwal.. musze poszukac kogos na miejscu bo sama nic nie zdzialam. Weszlam tez ostatnio na mityng online ale ze ja nie jestem osoba zbyt wierzaca to co drugie slowo ludzi Bog to i tamto mnie troszeczke odstraszylo. Od razu napisze, ze nie neguje tego - szanuje to ze komus to pomaga.
Chcialabym chodzić na terapie stacjonarnie ale mam problem w tym, ze maz duzo pracuje i czesto wyjezdza a ja siedze w domu z synkiem. Choc w sumie jakby mi sie udalo chociaz raz na 2 tygodnie pojsc to zawsze to lepsze niz nic

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/09 15:05 #44

  • U89
  • U89 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Agnieszko jest dokładnie tak, jak piszesz. Jak wybierzesz terapeutę/kę, to będziesz mogła się dogadać co do tego, ile, gdzie i kiedy będą odbywać się sesje. Niektórzy chodzą 2 razy w tygodniu, inni raz w miesiącu i obu tym grupom to służy :).

Z kolejnych dobrych wiadomości, to ostatnio się dowiedziałam, że mózg potrzebuje około roku, żeby zregenerować się po piciu. Nie oznacza to, że po tym czasie nie jest się alkoholikiem, ale wszystkie najtrudniejsze nawyki czy mocne wyzwalacze przestają mieć aż takie znaczenie. Więc podsumowując - będzie lepiej!
Za tę wiadomość podziękował(a): agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/09 15:15 #45

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Z dala
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78

.. mózg potrzebuje około roku, żeby zregenerować się po piciu. Nie oznacza to, że po tym czasie nie jest się alkoholikiem, ale wszystkie najtrudniejsze nawyki czy mocne wyzwalacze przestają mieć aż takie znaczenie. Więc podsumowując - będzie lepiej!


O tak to dobra wiadomość ^^)
ja duzo tutaj czytam bo jak widze wasze wpisy ze nie pijecie juz xx lat i naprawde czujecie sie dobrze, jestescie szczesliwi i wcale wam nie brakuje alkoholu to znaczy tylko to ze sie da..
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez agnieszka89.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/09 17:42 #46

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Tylko doczytaj sobie jeszcze, co my robiliśmy, żeby te xx lat nie pić i cieszyć się życiem.
Sam upływ czasu niewiele zmienia, liczy się głównie to co my z tym czasem robimy.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Krzysztof Z., Zakapior, Alex75, marcin, Alicja, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/09 17:49 #47

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Z dala
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
Tomoe:
Tak wiem, czytam. Dlatego tez chce zmienic terapeute i sprobowac dostac się gdzies na terapie stacjonarna a nie tylko on-line.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/16 13:16 #48

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Z dala
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
Cześć,

Powiedzcie mi proszę czy jest tutaj osoba ktora jest juz jakis czas trzezwym alkoholikiem i nie przerabiala z wyboru 12 krokow? Z jakiej innej pomocy korzystaliscie?

Pozdrawiam :ymhug:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/16 13:19 #49

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2713
  • Otrzymane podziękowania: 8723
Niejedna :lol:
Terapia alkoholizmu, u mnie całość trwała łącznie ok 2 lat. Do tego wsparcie w realu i telefoniczne ze strony trzeźwych alkoholików, trochę bywałem na mitingach AA, do tego forum.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Zakapior, Krysia 1967, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/16 16:35 #50

  • dzordzklunej
  • dzordzklunej Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 200
6 tyg terapii,i luzne kontakty z moim terapeuta prowadzacym z osrodka,luzne znaczy jak mialem jakis problem to moglem zawsze zadzwonic,a oprocz tego raz na 2 miechy spotkanie i pogawedka,teraz po 3 latach trzezwienia i covid rzadziej,ale wiem jak bede mial problem to moge walic do Niego jak w dym,no i sporadycznie mityngi AA,a sporadycznie dlatego ze sie nakrecam po nich za mocno czasami przezywam i rozkminiam,takze jak mam luzniejszy czas i potrzebe to miting tez zachacze,a jak prace i duzo obowiazkow to odpuszczam bo wtedy zasnac nie moge za duzo rozmyslan,tak mam po prostu i tyle :lol: pozdrawiam!
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., marcin, Krysia 1967, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/16 18:06 #51

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991

Cześć,

Powiedzcie mi proszę czy jest tutaj osoba ktora jest juz jakis czas trzezwym alkoholikiem i nie przerabiala z wyboru 12 krokow? Z jakiej innej pomocy korzystaliscie?

Pozdrawiam :ymhug:


Jeśli pytasz między wierszami czy kroki to jedyna droga do trzeźwości to odpowiedź brzmi nie.

Ani z wyboru, ani z przymusu nie pracowałem na krokach i nie chodzę i nie chodziłem na mitingi aa.
I myślę, że już jakiś czas jestem trzeźwy.
Z czego korzystałem.
Chodziłem raz w tygodniu na grupę wsparcia w klubie abstynenta i pracowałem godzinkę raz w tygodniu z terapeutką. I tak około przez pięć lat. Może wydaje się to bardzo długi okres czasu, ale bardzo szybko mi ten czas zleciał i były to działania w pełni dobrowolne.
Dziś korzystam jedynie z forum na którym się znalazłem po 18 miesięcznej abstynencji.
Pozdrawiam ciepło i życzę Ci znalezienia najlepszej drogi. Zdecydowanie ważniejsze od tego z jakich rozwiązań skorzystasz jest fakt, abyś je wykorzystała w swoim życiu i pamiętała, że najważniejsza w tym procesie jesteś Ty i Twoja odpowiedzialność za decyzje.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Krysia 1967, dzordzklunej, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/16 19:58 #52

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Z dala
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
Dziękuję za odpowiedzi ^:)^ ^:)^

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/16 20:08 #53

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Ja zaczynałam zdrowienie od terapii uzależnień i mityngów AA, potem robiłam terapię współuzależnienia i terapię DDA. Równolegle byłam cały czas w AA - uczestniczyłam w mityngach, pełniłam służby. Natomiast program 12 kroków AA zrobiłam ze sponsorką w dziewiątym roku swojej abstynencji od alkoholu, gdy byłam w silnym kryzysie. Teraz mogę powiedzieć, że na szczęście Bóg czasem zsyła kryzysy... ^^)
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/16 20:29 #54

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Z dala
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
Powtórzę to co chyba juz wczesniej pisalam, ze jestem naprawde przerazona tym, ze bede musiala na siebie uważać do końca życia, ze tak naprawde zawsze moge sie zlamac i wrocic do picia.

W co ja sie wpakowalam..

Nie rozumiem tez dlaczego jedni moga np pic pare dni na jakims urlopie a potem 3 miesiace nic a nic i wcale ich do tego nie ciagnie, nie mysla w ogole o tym aby sie napic a drudzy jak ja sa uzaleznieni.

Glowa az boli od tych przemyslen..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/16 20:44 #55

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie, dlaczego jedni się uzależniają od alkoholu, a inni nie.
Nie warto sobie zadawać pytania "Dlaczego ja?" bo to tylko użalanie się nad sobą.
Są ludzie, którzy mają taką skazę, że nie wolno im jeść białka, bo mogą od tego umrzeć. Ja mam taką skazę, że nie mogę pić alkoholu, bo mogę od tego umrzeć. Zamiast się nad sobą użalać, nauczyłam się akceptować ograniczenia mojego organizmu i żyć z nim w zgodzie, i nie dostarczać mu tego, co go niszczy.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Annaannaanna, Krysia 1967, dzordzklunej, Kiszony Ogór, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/16 20:57 #56

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Z dala
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78

Nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie, dlaczego jedni się uzależniają od alkoholu, a inni nie.
Nie warto sobie zadawać pytania "Dlaczego ja?" bo to tylko użalanie się nad sobą.
Są ludzie, którzy mają taką skazę, że nie wolno im jeść białka, bo mogą od tego umrzeć. Ja mam taką skazę, że nie mogę pić alkoholu, bo mogę od tego umrzeć. Zamiast się nad sobą użalać, nauczyłam się akceptować ograniczenia mojego organizmu i żyć z nim w zgodzie, i nie dostarczać mu tego, co go niszczy.


tak, to prawda, jest to użalanie się nad sobą - zdaje sobie z tego sprawę ale ciężko mi się tego wyzbyć. ii dobrze napisane, dziękuje ^:)^

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/16 21:05 #57

  • dzordzklunej
  • dzordzklunej Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 200
wlasnie ogladam program z chlopakiem ktory ma czterokonczynowe porazenie i sie z tym juz pogodzil wyglada na pozytywnie nastawionego do zycia mimo ograniczen ktorych nie jestem w stanie sobie wyobrazic,takze ja swoj alkoholizm i drobne ograniczenia,ale takze dobrodziejstwa biere w ciemno ^^) acha i jeden z terapeutow podczas mojego pobytu w osrodku powiedzial,ze nie ma ludzi zdrowych sa tylko nie zdiagnozowani wiec ja jestem krok do przodu znam swa przypadlosc i nic tylko dzialac i zdrowiec!pozdrawiam :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krysia 1967, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/16 21:35 #58

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Z dala
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
Jak już za bardzo sie wkrecam w te swoje uzalania i nieszczesliwosci to tez zaczynam sobie mowic "kurde masz 2 rece, 2 nogi, dach nad glowa.. nie ktorzy nawet tego nie maja, zejdz na ziemie dziewczyno" na trochę to pomaga ale pozniej znowu wracaja te moje doly.
Moja terapeutka zasugerowala abym udala sie do psychiatry po leki.. ale ja nie chce zadnych lekow. Lubie/lubiłam zmieniać sobie swiadomosc i nie raz kombinowalam z roznymi lekami. Nie ufam sobie na tyle aby wziac cos silnego na recepte.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967, Michal84, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/17 06:31 #59

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • 24 h
  • Posty: 823
  • Otrzymane podziękowania: 1635

Powtórzę to co chyba juz wczesniej pisalam, ze jestem naprawde przerazona tym, ze bede musiala na siebie uważać do końca życia, ze tak naprawde zawsze moge sie zlamac i wrocic do picia.

W co ja sie wpakowalam..

....

Glowa az boli od tych przemyslen..


Czy mozna siebie winic, za swoja chorobe ? Za chorobe, w tym wypadku postepujaca i smiertelna, masz akurat szanse wziac odpowiedzialnosc i calkiem niezle cieszyc sie reszta zycia.
Czy mam byc ostrozny do konca zycia ? Raczej nauczyc sie pewnego kodu postepowania i stosowania kilku prostych zasad.

:czesc:
"Everything is gonna be alright"
Za tę wiadomość podziękował(a): agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez darek70.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/17 06:50 #60

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Agnieszko to jest właśnie ten etapie w którym uważasz, że to jest niesprawiedliwe, że poszukujesz odpowiedzi na pytanie. Dlaczego właśnie mnie dopadła ta choroba, a innych nie.
Dlaczego inni mogą dobie bezkarnie popijać, a ja nie.
Cóż nie znalazłem odpowiedzi na to pytanie i już bardzo dawno przestałem szukać, gdyż nie prowadzi ona do żadnych konstruktywnych wniosków.
Widocznie jednak każdy musi przez to przejść.
Dla mnie następnym etapem było godzenie się z tym faktem, że jest jak jest i już tego nie zmienię, a później co z tym faktem mogę zrobić.
Doszedłem do wniosku, że ta choroba jest tak naprawdę bardzo spoko, ponieważ po pierwsze masz bezpośredni wpływ na nią czy się będzie rozwijać i Cię niszczyć czy ją zatrzymasz, a po drugie cena za normalne życie w tej chorobie jest bardzo niewielka.
Więc Agnieszko niezmiennie życzę Ci konsekwencji i cierpliwości na drodze do Twojej spokojnej trzeźwości.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, jankes12, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/05/17 21:34 #61

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 808
  • Otrzymane podziękowania: 701
Agnieszko, na terapii też się z tym mocowałem, terapeuta powiedział mi, cyt. Janek, a gdy byś miał raka, może byś go wyleczył może nie, nie miał byś na to wpływu, leki, leki, leki, tutaj przy tej chorobie ty masz na to wpływ, wystarczy nie wypić tego pierwszego kieliszka, pilnować tego, a będziesz zdrowy. Dało mi to dużo do myślenia i teraz wiem że to jest mądry przekaz.




dzisiaj nie piję
Za tę wiadomość podziękował(a): Cyrax 666, Krysia 1967, karencja, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2