Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT:

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/25 16:20 #1

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
Cześć, mam na imie Agnieszka, mam 32 lata. Alkohol + inne uzywki BYŁY u mnie od 15 roku zycia.
Od 2 miesięcy jestem pod opieka terapeutki i za jej namową zalogowalam sie tutaj i pisze ten post...
Możecie mi napisać jakie są pozytywy życia w trzeźwości? Polowe swojego życia bylam na środkach odurzajacych.. nie bardzo chyba wiem co to normalność. Czasami zastanawiam sie dosłownie "jak żyć"...
Jak radzicie sobie ze zlością?. Mam ostatnio napady szału.. moja złość na cały świat jest okropna..Tererapetka mówi, ze to przez brak "relaksu" który fundowalam sobie alkoholem. Nie chce ranic swoich najblizszych, sa bardzo dumni ze mnie, że w końcu sama zgłosilam sie na terapie.

Z tego co czytam tutaj bardzo dużo sie wspieracie.. moze i dla mnie by sie jakies slowa wsparcia znalazly..

Pozdrawiam i życzę duzo spokoju.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Mi, Krysia 1967, Emy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez agnieszka89.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/25 16:33 #2

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4460
  • Otrzymane podziękowania: 8348
Witaj Agnieszka na forum :czesc:

Bardzo dobrze, że napisałaś bo forum to kopalnia wiedzy i mnóstwo wspaniałych osób dzielących się doświadczeniem.

Dobrze, że jesteś kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/25 17:13 #3

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3976
  • Otrzymane podziękowania: 4127
Witaj Agnieszko na forum :czesc:
Fajnie że jestes i szukasz wsparcia.
Myślę że jak poczytasz trochę watkow ,to zauwazysz wiele zmian w ludziach jakie zachodziły na przestrzeni czasu.
Dla mnie czas i systematyczna praca nad soba i zmianą swoich zachowań,pomogła spojrzeć na zycie z całkiem innej ,trzeźwej perspektywy.
Mi bardzo pomogła terapia,,pomogły i pomagają mityngi aa.Doświadczenia innych z trzeźwego zycia-bezcenne.
To działa jak ja działam.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Za tę wiadomość podziękował(a): agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/25 17:29 #4

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4572
  • Otrzymane podziękowania: 9911
%%- Witam. Jestem alkoholikiem.
Początki bywają trudne... nawet bardzo, zaraz potem jest lepiej.
Miej własne motywy zaprzestania picia i niesięgania po używki - to motywuje. Szczera chęć zaprzestania picia- to uczciwość wobec siebie.
Na forum znajdziesz doświadczenia innych - to pomaga. Jesteś wśród swoich. Wspieram Cię.
Jestem po profesjonalnej terapii. Uczęszczam na spotkania AA. Jestem po programie 12 kroków ( jest to sposób na zdrowienie według AA)
Uczestniczę w terapii DDA.
Przemyślanych wyborów. Spokojnego wyboru.
Mam na imię Jerzy.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez jerzak.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/25 17:49 #5

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Możecie mi napisać jakie są pozytywy życia w trzeźwości?
Czasami zastanawiam sie dosłownie "jak żyć"...
Jak radzicie sobie ze zlością?.

Mam ostatnio napady szału.. moja złość na cały świat jest okropna.
Nie chce ranic swoich najblizszych, sa bardzo dumni ze mnie, że w końcu sama zgłosilam sie na terapie.

Witaj Agnieszko. :-H
Dla mnie podstawową zaletą trzeźwego życia jest - możliwość poznania siebie.
Gdy piłem nie zastanawiałem się czemu wolę poprawiać sobie samopoczucie alkoholem - zamiast próbować zmierzyć się ze swym stanem emocjonalnym na trzeźwo.
Najprościej było się znieczulić po odkryciu magicznego działania alkoholu.
Nie było czasu na głupoty, rozkminianie siebie.:wmur:
Liczyła się szybka i niezawodna ULGA.
Po alkoholu - nie byłem sobą i w stanie zmienionej nim świadomości - nie byłem w stanie poznać prawdziwego siebie.
Na trzeźwo mam tę szansę.
Powiem więcej - poznanie siebie i akceptacja siebie to klucz do trzeźwego życia.
Zmiany sposobu myślenia o sobie i innych, zmiany w działaniu - to efekty tego samopoznania.

Zalety trzeźwego życia: jestem sobą, nie muszę nikogo grać bo akceptuję swe wady i zalety, nie muszę kłamać, nie muszę szukać akceptacji
swej osoby, nie muszę kombinować jak w pijanym życiu, mogę ludziom patrzeć prosto w oczy bez poczucia winy, bez wstydu,
widzę świat w takich barwach w jakich faktycznie jest i uczę się w nim żyć i być w dobrych stosunkach z tymi, którzy mnie akceptują,
nie tracę zdrowia, pieniędzy, przyjaźni, pracy, opinii, godności, honoru i SIEBIE SAMEGO.

Twoje napady złości mają swoje źródło.
Jesteś nim TY - Twój chory umysł ściślej mówiąc.
Myślę, że Twoje rozdrażnienie z powodu odstawienia na bok "zabawki", którą bawiłaś się pół życia - jest szukaniem winnych Twej złości.

Wszystkie emocje, odczucia generuje mój umysł, a prawda jest taka, że to ja nie potrafię zapanować nad sobą i POZWALAM SOBIE na nie.
Ja nie mam wpływu na innych - ja mam wpływ na siebie.
Nie mam wpływu na czyjeś zachowania, "które mnie złoszczą", ale mam wpływ na to czy pozwolę sobie na ZŁOŚĆ.
Zastanawiam się co mnie złości, jakie struny we mnie - ktoś poruszył.
Moja złość - to dla mnie pole do analizy siebie i pracy nad sobą.
Te emocje, które chętnie rozmiękczałem alkoholem - wszystko to, "idzie do poprawki" w trzeźwym życiu.
Muszę zmienić myślenie, podejście do swoich emocji by umieć zachowywać abstynencję i nie "szaleć emocjonalnie.
Alkoholizm to Agnieszko choroba CUD - ciała, umysłu i duszy.
Ktoś nawet nazwał go - RAKIEM DUSZY.
Dobrze Agnieszko, że jesteś.@};-
Polecam Ci mitingi AA W REALU, a do pracy nad sobą sponsora i program zdrowienia:

aa24.pl/pl

Andrzej - alkoholik.:-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Krysia 1967, Alicja, leszek277, vince, Pate, agnieszka89, Kalinka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez andrzejej.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/25 17:58 #6

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Witaj :czesc: jestem Marcin alkoholik.
Za tę wiadomość podziękował(a): agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/25 18:05 #7

  • leszek277
  • leszek277 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 139
  • Otrzymane podziękowania: 424
Witaj Agnieszko . Fajnie że terapeutka " wygania Cię do ludzi " . Nie jest sztuką posiąść wiedzę o chorobie , o mechanizmach . Sztuką jest wykorzystać tą wiedzę nad pracą nad sobą tak by trzeźwe życie przynosiło radość , nowe zdrowe relacje z ludźmi . U mnie na początku trzeźwość była celem , wymagało to wysiłku , pracy nad sobą . Właśnie na początku z terapeutką , pomogła mi otworzyć oczy . Potem z celu pomału stawała się środkiem . Takim środkiem na lepsze życie . Na realizację niektórych marzeń , na udane i cenne dla mnie relacje z wartościowymi ludźmi . To nie stało się z dnia na dzień . Towarzyszył temu nieraz lęk , obawa i właśnie to co piszesz napady agresji , złości które dawniej tłumiłem alkoholem . Długo szukałem sposobu jak sobie z tym radzić , nie do końca poradziłem bo czasem coś wraca . Ale w dużej mierze panuję nad tym .umiem jak ja to nazywam " się rozbroić " . Przeżyć swoje emocje tak by innym jak najmniej szkodziły . Życie nauczyło mnie że najlepiej jest jak naprawia ( usuwa ) się przyczynę . Bo samo skupienie się na naprawianiu skutków sprawia ze powstają za jakiś czas na nowo . Zacząłem szukać źródła , istoty tych moich wybuchów . I znalazłem . Podświadomy lęk który i mnie dawał właśnie takie efekty . Tutaj terapeutka mi mało pomogła , grupa też . Każdy mówił jak radzić sobie z wybuchami a nie o istocie . Może to śmieszne ale obserwowałem psa . W istocie człowiek jako naczelny ma dużo instynktów podobnych do zwierząt . Pies wybucha agresją wtedy gdy się boi . Boi się że ktoś wejdzie w jego obszar , zaskakujących sytuacji ..... Do czego zmierzam ... Uświadomiłem sobie że te niespodziewane wybuchy u mnie to wtedy gdy ktoś mnie zaskoczy czymś , sytuacja zaskoczy . Ktoś niespodziewanie naruszy mój wewnętrzny obszar a ja nie wiem jak się zachować , nie umiem na trzeźwo . I tutaj zaczęła się nauka likwidowania istoty . Nauczyłem się mówić " nie " w niektórych sytuacjach , gdy jestem zaskakiwany mówić " zastanowię się , teraz nie wiem " na jakieś " pilne " telefony , inne sprawy mam odpowiedź " pomyślę , zastanowię się , popytam " . Takie wypracowanie schematów sprawia że te wybuchy , agresja ... w dużej mierze nie powstają . Pewno ze nieraz jestem zły ale to co innego , tak jak dużo ludzi . Spisałem troszkę swojego doświadczenia ale jak nie Tobie to może komuś się przyda .
Pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, marcin, Krysia 1967, Alicja, Pate, Jajo-Bajo, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/25 18:09 #8

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Cześć Agnieszko, jestem Alicja, trzeźwa alkoholiczka. :czesc:
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/25 18:16 #9

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841
Witaj Agnieszko :czesc:
Pytasz....jakie są pozytywy życia w trzeźwości? A ja zapytam....czy to nie jest przypadkiem Twoje zadanie domowe, które powinnaś odrobić sama?
Ja mam wiele pozytywów ale one są moje. Twoje moga być zupełnie inne.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Krysia 1967, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/25 18:29 #10

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 808
  • Otrzymane podziękowania: 701
Witaj Agnieszko:czesc:
Dla mnie pozytywem jest choć by to, że nie muszę się napić każdego ranka jak to bywało wcześniej i tylko to się liczyło, teraz wstaje i myślę bez alkoholu, alkohol mi tego nie blokuje.
Jestem Janek alkoholik




dzisiaj nie piję
Za tę wiadomość podziękował(a): Rosalinda1985, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/25 20:37 #11

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
Bardzo dziękuję za te odpowiedzi i rady. Za poswiecony swoj czas. Przeczytalam wszystko bardzo uwaznie.

Nie pozostaje mi nic innego jak zaczac uczyc sie zyc na nowo. Trochę przeraza mnie mysl ze bede musiala siebie pilnować do konca zycia. Wiem ze nie ma czegos takiego jak wyleczenie sie i picie okazjonalne jak normalny zdrowy czlowiek. Trzymam sie jakos bo musze. Mam meza i malego synka. Nie chce aby w przyszlosci patrzal na pijana matke tak jak ja patrzalam w dziecinstwie na pijanego swojego tate. To pozostaje w pamieci do konca zycia. Nie chce i nie moge tak skrzywdzic swojego syna.

Na terapie zglosilam sie sama nikomu nie mowiac.. dopiero bo jakims czasie sie przyznalam ze korzystam z takiej formy pomocy. Bardzo chce byc trzezwa i w koncu czuc sie dobrze sama ze soba..

Czasami tez łapie sie na tym ze w sumie to nie wiem kim do konca jestem, musze sama poznać sie na nowo.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, andrzejej, williwilli55, Alex75, jankes12, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/26 06:03 #12

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Agnieszko na początek gratulacje decyzji zapisania się na terapię i działania. Nie wielu alkoholików potrafi samodzielnie udać się na terapię.
Kiedy poczytasz wątki trzeźwiejacym alkoholików dostrzeżesz tam w opisach ich obecnego zycia ich korzyści i zwróć uwagę, że one są inne u każdego z nas, są podobne, ale każdy z nas na inne kwestie kładzie naciski i coś innego dla niego jest najważniejszą wartością.
Ty musisz dostrzec własne korzyści i to co zyskujesz przez trzeźwość, najlepiej na podstawie własnych wartości życiowych.
Na początku jest ciężko je dostrzec, wiesz dlaczego, ponieważ widać bardzo mocno stratę, że nie można, stratę tego co dawał alkohol. Wydaje się na początku drogi dla wielu alkoholików, że świat bez alkoholu jest nijaki, pozbawiony tego coś co dawało powera, kolorów i fanu. Co często nadawało sensu prawdziwemu życiu (może to mocne, ale dla mnie życie bez picia było pozbawione sensu.
Dlatego na początku proponuję Ci przypomnieć sobie z czego obdziera Cię alkohol, jaką krzywdę wyrządzasz sobie i najbliższym pijąc jaką ułomną się stajesz, jaka ułoma staje się Twoja rodzina, jako krzywdę wyrządzasz swojemu dziecku.
Niech pierwszą korzyścią jakie da Ci nie picie, będzie fakt, że nie niszczysz siebie i najbliższych. Później z każdym kolejnym dniem dostrzesz to co daje Ci trzeźwość.
Złość... emocja, która będzie Ci towarzyszyć dopóki dopóty nie pogodzisz się z faktem że jesteś chora i masz z tego tytułu pewne ograniczenia i pewnych rzeczy nie możesz choćby tej najważniejszej nie możesz pić (nie możesz jeśli chcesz być trzeźwą)
Nie do końca zgodzę się, że picie to była Twoja zabawka, bo Ty alkoholem się nie bawiłaś, a korzystałaś z niego jako narzędzia, które ułatwiało Ci kontakt i radzenie sobie z rzeczywistością i z emocjami. Taki regulator dostępny od zaraz.
Teraz Ci go zabrali, a raczej zrozumiałaś, że nie możesz z niego korzystać (nie możesz jeśli chcesz wkroczyć na drogę trzeźwości).
I nastąpił bunt, który objawia się złością że nie możesz i uznajasz to jako niesprawiedliwość tak było u mnie. Świat uznałem za bardzo niesprawiedliwy.
U mnie była olbrzymia złość najpierw na Boga jak on mógł mi coś takiego zrobić, że zostałem alkoholikiem, później na siebie jak ja mogę się do takiego stanu doprowadzić dlaczego jestem taki słaby, że się uzależniłem.
I wreszcie złość na świat innych ludzi, że oni mogą, a ja nie bo jestem chory.
Oj nazłościłem się, nie, złość to zbyt łagodne uczucie ja byłem wściekły za ten stan na siebie, na ograniczenia.
Kiedy przyszedł spokój? wraz z akceptacją na trzech poziomach, 1.akceptacją swojej choroby i wynikających ograniczeń, 2.akceptacją siebie w tej chorobie i tego, że jestem pomimo choroby wartości wym człowiekiem. 3. I wreszcie akceptacji swojego życia, że pomimo mojej choroby mogę normalnie funkcjonować i cieszyć się z życia, że moje życie może być wartościowe .
Kiedy przyjdzie ta akceptacja opadnie złość, tak było w moim przypadku i jest duża szansa, że i w Twoim tak będzie.
Kiedy przestaniesz mieć poczucie, że coś Ci odebrano, że już nie możesz, a dojdziesz do wniosku, że tak chcesz, że Twoje życia i życie Twoich najbliższych jest lepsze bez alkoholu i tak naprawfe
Bo tak naprawdę kiedy mówisz nie alkoholowi to nie tracisz a zyskujesz, każde Twoje nie w stosunku do picia jest Twoim tak do lepszego życia.
Pozdrawiam serdecznie i życzę spokoju, cierpliwości, wyrozumiałości do siebie i konsekwencji.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Cyrax 666, Alex75, Krysia 1967, vince, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/26 07:54 #13

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
Chyba większość tutaj rzeczy, które napisałeś są trafione u mnie idealnie w punkt. Przeczytałam to chyba z 6 razy i będę do tego wracać jak będę miała gorszy dzień. Dziękuję.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/26 10:07 #14

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14448
  • Otrzymane podziękowania: 19460
Witaj Agnieszko :czesc:
Trzeźwe życie to jeden wielu plus, z czasem sama wszystkiego doświadczysz, o ile ze szlaku nie zejdziesz.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/28 07:29 #15

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
Cześć ^^)

Dzisiaj mija 41 dzień jak nie pije. Chciałabym trochę napisać o swoich przemyśleniach, chyba potrzebuje po prostu to z siebie wyrzucić.
Pytałam wcześniej jakie są plusy bycia trzeźwym, już sama je trochę widzę, a mianowicie : nie budzę się z kacem, nie boli mnie glowa, odziwo - bo tego sie nie spodziewałam - mam duzo wiecej czasu w ciągu dnia.., zaczełam czytać, poprawiła mi się cera, myśle logicznie a nie bujam w obłokach : wczoraj usłyszałam od męża, że da się w końcu ze mną normalnie porozmawiać, nie jestem otępiała, potrafię się wysłowić.. na swój sposób było to miłe :lol:

Wkręciłam się w generalne porządki w domu, ale to chyba dobrze, przynajmniej mam co robić i jestem zmęczona. Chooć czasami łapie taką "zawiechę", że siadam patrzę w punkt i nie wiem co mam ze sobą zrobić.

Mam nadal problem ze złością, nadal jestem często zła na cały świat i dostaje ataków szału. Kiedyś w końcu rzucę tym talerzem w ścianę..

Nie mogę jeszcze przegryźć tego, że jest to "do końca życia".. Myślę o tym, że jak ja pójdę na jakieś wesele, urodziny, imieniny, spotkam się w końcu ze znajomymi.. co ja będę tam robiła.. czy kiedykolwiek wyluzuje i będę się dobrze bawić..? Tak wiem, zdaje sobie sprawę jak to głupio brzmi!

No nic to chyba na tyle ma ten moment. Życzę dużo zdrówka!:-H
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Zakapior, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/28 07:52 #16

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 2240
Cześć Agnieszka,

Kiedy przychodziły mi takie myśli, że: "ale jak to? Już do końca życia?" to szybko wracałam do myśli: "nie, tylko dziś".
Jak mantrę powtarzałam sobie: TYLKO DZISIAJ.
A jutro będzie jutro....
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Alex75, jankes12, Krysia 1967, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/28 10:29 #17

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
no tak.. zasada 24 godzin.

Chyba pierwszy raz w życiu chciałabym aby czas szybciej leciał, abym była już przyzwyczajona do nie-picia i życiu w totalnej trzeźwości. Ponoć po pewnym czasie jest łatwiej..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/28 11:12 #18

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1082
  • Otrzymane podziękowania: 2134
Witaj Agnieszko:czesc: .
Tak Agnieszko z czasem będzie lepiej,ale to głownie od nas zależy jak i kiedy będzie.
Na początku liczyłam dni abstynencji ,żeby każdy dzień był trzeźwy a z czasem zaczęłam zwracać większą uwagę na to żeby ten dzień był nie tylko trzeźwy,ale też dobrze,pięknie przeżyty.Nic szczególnego nie zmieniłam w swoim życiu,zaczęłam odkrywać na nowo co lubię robić,co mnie interesuje,zmieniłam sposób posrzegania pewnych sytuacji,sposób myślenia i dotarło do mnie,że alkohol do niczego nie jest mi potrzebny,wręcz przeciwnie,bez niego żyje mi się naprawdę fajniej.
Agnieszko nie myśl jak będzie jutro,pogody ducha życzę Ci na dziś a jutro pomartwimy się jutro:-BD @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Katarzynka77, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/28 12:10 #19

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14448
  • Otrzymane podziękowania: 19460

abym była już przyzwyczajona do nie-picia i życiu w totalnej trzeźwości. Ponoć po pewnym czasie jest łatwiej..


U mnie jest trzeźwość oczywistością, nie zaprzątam sobie głowy i myśli alkoholem. Wiem kim jestem, co jest dla mnie, a co nie, nie zapominam
Tak, czas tutaj pomaga, w swoim tempie iść, iść w tę stronę słońca :)
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/28 14:24 #20

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841
Kiedy uznasz, że alkohol Ci już nie jest potrzebny do życia, że świetnie potrafisz sie bawić bez niego, że obowiązki w domu i przeciwności losu wcale nie są aż tak straszne....przestaniesz myśleć o niepiciu do końca życia. Przecież to jest tylko ten dzień a nawet ta jedna jedyna chwila.
Jednak zanim to nastąpi będzie Ci towarzyszyć sporo huśtawek nastrojów, sny alkoholowe, być może tęsknoty za alkoholoem.
Wszystko to bardzo dużo zależy od Ciebie, czym zajmiesz swoje myśli.
Wytrwałości życzę w tym trudnym dla Ciebie czasie %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Krysia 1967, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/28 18:07 #21

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Do końca życia bez alkoholu...
Kiedyś taka myśl mnie przerażała i paraliżowała.
Dziś kiedy patrzę w swoją przyszłość nie wyobrażam sobie, że mógłby być tam alkohol.
Jestem szczęśliwy bez alkoholu dziś i w swojej przyszłości tej bliższej i ten dalszej nie ma miejsca na alkohol.
W tej przyszłości jestem trzeźwy i szczęśliwy i dobrze mi z tym.

Pewnie jeśli będziesz pracować nad sobą i swoją trzeźwością mam nadzieję, że doświadczysz takiego stanu i komfortu w życiu.
Pozdrawiam ciepło i konsekwencji i cierpliwości życzę.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/28 18:15 #22

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
czyli jest nadzieja ^^) no nic trzeba dalej walczyć. Dziękuję za te wszystkie słowa. Dużo mi to pomaga.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/28 18:47 #23

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Dziś kiedy patrzę w swoją przyszłość nie wyobrażam sobie, że mógłby być tam alkohol.

Agnieszko @};-
Ja również Ci powiem, że dzisiaj myśli o napiciu się wprawiają mnie w nastrój wesołości - jak świetny dowcip. buahaha
Wolałbym "odlot" od stuknięcia się w beret - gumowym młotkiem.bnggfgbfb
Picie, to stracony bezpowrotnie czas.
Stratę tą sobie już wybaczyłem.:muza:
Lubię siebie bez alkoholu.
Dogaduję się ze sobą - jak nigdy przedtem.

Miej nadzieję, bo to proste: nie oszukiwać siebie.
Jestem alkoholikiem (tylko i wyłącznie dla siebie) i mam pełną świadomość, że alkohol mi nie służy. :-BD
Nikomu łaski nie robię - nie pijąc.:lol:
Dbam o siebie, bo to mój wewnętrzny OBOWIĄZEK.

Ja mam dzisiaj "dziwne" :lol: zdanie o pijących.
Nawet ci nieuzależnieni pijący normalnie - jakby tego nie pojmować, ukrywają w tej lampce wina swoje lekkie "niedoróbki".
Nie bardzo rozumiem czemu radości nie można przeżyć bez alkoholu. bnggfgbfb
Nie rozumiem czemu smutku nie można przeżyć na trzeźwo. ^:)^
Czemu ludzie nie mają o czym pogadać bez alkoholu?
Moim zdaniem - bo chcą grać fajniejszych niż są.
Nawet ich to nie interesuje - czemu to robią, no bo przecież wszystko można usprawiedliwić TRADYCJĄ, KULTURALNOŚCIĄ,
TOWARZYSKOŚCIĄ, RODZINNOŚCIĄ, tym co wypada, a co nie wypada.
A tak w kwestii wypadania - to dzisiaj uważam, że wypada to - portfel z kieszeni. bnggfgbfb
Pozdrawiam ciepło i od serca - na trzeźwo.@};- :ymhug:
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Cyrax 666, Alex75, Krysia 1967, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez andrzejej.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/29 05:33 #24

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991

czyli jest nadzieja ^^) no nic trzeba dalej walczyć. Dziękuję za te wszystkie słowa. Dużo mi to pomaga.


Jest, jest....
tylko potrzebna jest cierpliwość, konsekwentne działanie w pracy nad sobą, a i wszystko oparte na fundamencie trzeźwości.
U mnie na początku trzeźwienia, doba wydawała się wiecznością nie do wytrzymania więc dzieliłem te 24 godziny na mniejsze odcinki.
Kiedy wstawałem o 8 mówiłem, że do 14 będę trzeźwy, później, że do wieczora, później że do rana. I tak przez kilka tygodni. I spokojnie dałem radę, bo każdy jest wstanie wytrzymać kilka godzin bez alkoholu. Niestety, ale na początku to trzeba "wytrzymywać" przynajmniej ja tak miałem.
Była to kombinacja silnej woli i pracy z terapeutką i na grupie wsparcia.
Wiem, że sama silna wola by nie wystarczyła (ten model ćwiczyłem już wielokrotnie wcześniej bez powodzenia), ale na początku jest potrzebne nam (przynajmniej mi było) takie zawzięcie, że dam radę, że muszę, że chce zmienić swoje życie.
Tak więc powodzenia.
Życząc niezmiennie cierpliwości i konsekwencji.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, vince, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/29 16:15 #25

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
Cześć ,
Chciałabym uczestniczyć w mitingu (pierwszy raz), jest jutro o godzinie 20 tutaj ze strony miting zamknięty. Napiszecie mi co to oznacza? tylko wybrane "stałe" osoby mogą w nim uczestniczyć? ^^)
Myślę również aby zacząć spotkania aa stacjonarne.. Może jest ktoś z was z Gdańska (trójmiasta) i mógłby coś polecić? nie wiem za bardzo jak się do tego zabrać.
W tym momencie "leczę się" przez telefon z terapeutką od uzależnień (jest w innego miasta.. daleko ode mnie, otrzymałam tą Panią z polecenia) jest wszystko super ale na dłuższą metę muszę się podeprzeć dodatkowo spotkaniami.. chcę wyzdrowieć raz a porządnie.
Może ktoś coś? ^^) ^^)
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/29 16:22 #26

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14448
  • Otrzymane podziękowania: 19460
Mityng zamknięty jest tylko dla alkoholików. W mityngu otwartym może uczestniczyć każdy.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/29 16:31 #27

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4460
  • Otrzymane podziękowania: 8348
Tutaj jest spis mityngów i możesz znaleźć w twojej okolicy:

spis.aa.org.pl/

Gdyby stacjonarne się nie odbywały mitingi AA online są codziennie nawet kilka.
Za tę wiadomość podziękował(a): agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/29 19:13 #28

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Agnieszko przepraszam, ale aż się uśmiechnąłem do Twoich słów.
"Raz, a dobrze. Brakło jeszcze
Raz, a dobrze i szybko.
Powoli, powoli, cierpliwości. Zdrowienie to proces.
Oczywiście gratuluję decyzji i działania, bo one jest niesamowicie ważne.
Pozdrawiam serdecznie i tradycyjnie konsekwencji i cierpliwości Ci życzę.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Alicja, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/29 21:29 #29

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
Hehe to ciesze sie, ze poprawilam humor :P :)
Moze i faktycznie to tak zabrzmiało ale bardziej chodzilo mi o to ze te moje pierwsze 40 dni duzo mnie kosztowaly i nie chciałabym drugi raz przez to przechodzic. Wiem na 100% ze sama nie dam rady dlatego chce skorzystac z dostępnych opcji pomocy ^^)
Zdaje sobie sprawe ze zdrowienie to dlugi proces.. gdzies wyczytalam ze zdrowieje ze tyle ile sie pilo. Wiec bedzie tu ten proces bardzo dlugi :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/30 06:16 #30

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Co do tego stwierdzenia, że zdrowieje się tyle lat ile się piło to raczej wieść gminna nigdzie nie potwierdzona.
Ja dałem radę zdecydowanie szybciej poukładać swoje życie i cieszyć się nim będąc trzeźwym i pamiętając o swojej chorobie w taki sposób, aby z jednej strony wiedzieć co mogę robić, a czego nie, a z drugiej w pełni akceptując ten fakt.
Co do Twojego stwierdzenia, że już chciałabyś podejść do swojego zdrowienia tak, żeby nie zapić i ponownie nie przechodzić tego okresu, to bardzo Cię rozumiem.
Kiedyś dawno, dawno temu tu na forum wyczytałem, że pewien trzeźwiejacym alkoholik wręczył początkującej taka karteczkę "odbieram Ci prawo do zapicia". I on tak wzięła sobie do serca te słowa i już więcej nie zapijała. Nie wiem czy była to prawda, czy też opowieść z cyklu tych potrzebnych. W każdym razie mnie ona się bardzo spodobała i również odebrałem sobie prawo do zapicia. Wtedy jak to pisałem, to co niektórzy się trochę sprzeciwiali, ale jak to pisali, przecież nie wiesz co będzie jutro itd. A ja swoje wiedziałem znałem siebie więc odebrałem sobie to prawo do zapicia. I był to jeden z elementów tej mojej układanki, która pozwoliła i pozwala cieszyć się trzeźwym życiem.

Zresztą kiedyś na grupie rozmawialiśmy i jeden z trzeźwiejacym powiedział, że kiedy usłyszał na początku, że zapicia się zdarzają i są po części wklakulowane w trzeźwienie i poszedł sobie zapić. Może zrozumiał zbyt dosłownie.

Ja bałem się jednego, że uznam, że trzeźwienie jest proste i uznam, że skoro zacząłem trzezwieć z pomocą grupy i terapeuty (przegadywalismy ten temat) i okazało się, że potrafię to robić, to po kilku miesiącach trzeźwienia pozwolę sobie na picie, bo przecież "potrafię" trzezwieć. Na szczęście wypersfadowalem sobie ten pomysł, odbierając sobie prawo do zapicia.
Także dobrze, że masz takie podejście do swojego zdrowienia i chcesz to zrobić dobrze za jednym podejściem.
Trzymam kciuki.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Katarzynka77, marcin, leszek277, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/30 19:21 #31

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78
Siwy - dziękuję za tą wypowiedz. Nie pozostaje mi nic innego jak tez odebrać sobie prawo do zapicia ^^) Lubie czytac Twoje posty. Zawsze do mnie trafiają i podtrzymują na duchu. Pozdrawiam kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/30 19:33 #32

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Jak coś to polecam się na przyszłość.^^)
Cieszy mnie, że poczytujesz i bierzesz z tego coś dla siebie. ^:)^
Ja korzystam pisząc, Ty czytając. O to chodzi.
I tradycyjnie konsekwencji i cierpliwości dla Ciebie.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): OMA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/30 20:10 #33

  • OMA
  • OMA Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 116
Agnieszka,
ja też mega cenię wpisy "stałych bywalców" . I może nie w swoim wątku ale dziękuje Wam wszystkim :-* .
Czytanie o tym jak fajne potrafi być życie bez % ( z perspektywy kogoś kto już to ma ) potrafi napędzić do działania kogoś kto ciągle jeszcze ze sobą walczy.
To co - nie pijemy dzisiaj razem ^^)
Fajnie, że jesteście.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, andrzejej, marcin, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/30 20:22 #34

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78

Czytanie o tym jak fajne potrafi być życie bez % ( z perspektywy kogoś kto już to ma ) potrafi napędzić do działania kogoś kto ciągle jeszcze ze sobą walczy.


Ooo tak.. to mnie utwierdza ze jednak da sie, ze jest to możliwe ^^)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Plusy z trzezwosci + ataki szału 2021/04/30 22:10 #35

  • leszek277
  • leszek277 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 139
  • Otrzymane podziękowania: 424
Może o tej akceptacji co siwy pisze dołożę swoje myśli . Tłukła mi terapeutka do głowy że takim lekarstwem by nie zapijać, umieć sobie radzić na trzeźwo jest właśnie akceptacja tego że jestem chory . Buntowałem się strasznie , jak to ? ZAAKCEPTOWAĆ . Nie mieściło mi się to w głowie . Uznałem że ma rację , że jestem chory , że ta choroba to alkoholizm , że jestem alkoholikiem ( tutaj był duży problem bo inaczej pojmowałem znaczenie tego słowa ) . Ale zaakceptować to .
Dla mnie akceptacja zawsze oznaczała aprobatę . I co ? pytałem - ja mam zaaprobować to ze jestem alkoholikiem ? pochwalić ? ( bo to też wchodziło w zakres mojego pojmowania akceptacji )
Nie, mówiła - zaakceptuj fakt , rzeczywistość w jakiej się znalazłeś .
Ciężko mi to szło zmienić swoje myślenie . Teraz wiem że był to etap mojej choroby i trzeba było czasu by ta akceptacja z wiedzy przeszła też na uczucia . Bym z takich jakby dwóch mnie , w sumie walczących z sobą stworzyć całość . Terapeutka pokazywała na głowę i na serce i mówiła . Z głowy ma przejść do serca i to będzie TO .
Po latach widzę to pełniej , dowiedziałem się o etapach choroby , o których wtedy nie miałem pojęcia . Przeszedłem je , teraz mogę opisać . Był etap wypierania ( nie ja nie jestem chory , nie mam problemów , inni tak sądzą , nie znają mnie itp. ) Potem przyszedł etap buntu gdy zdałem sobie sprawę że coś jest nie tak jak powinno ( dlaczego mnie to spotyka , szukanie winnych , ja jestem najnieszczęśliwszy itp….
No ten najtrudniejszy – etap walki . Ja widzę go i w okresie gdy piłem i potem jeszcze także . Gdy piłem to próby radzenia sobie , próby kontrolowania itp..
Ale także w okresie nie picia , gdy już była terapia . Też walczyłem na początku na zasadzie – nie mogę pić , nie wolno ci pić …. Cały czas bariera , ograniczenie .
Chyba po dwóch latach nie picia zaakceptowałem , odpuściłem , przyszła zgoda w uczuciach na ta rzeczywistość , na ten fakt i skończyła się walka . Zaczęła , naprawa , zmiana siebie , tego co boli , co uwiera . Bez tracenia tyle sił co potrzebne było do walki .Na zasadzie wyzwania a nie bariery . Mogę nie pić , mogę żyć szczęśliwie na trzeźwo . A o ile lepsze efekty . Pomału , słuchałem ludzi co mówili – je się łyżką a nie chochlą , bo chochla się udławisz . Może stąd się wzięło powiedzenie że zdrowieje się tyle co się piło .
Słuchałem raz warsztatów gdzie zachowania alkoholika było porównywane do zachowań ludzi chory na przykład na raka . Prawie identyczne zachowani : wypieranie , bunt , szukanie winnego , walka ….
A okazuje się że najdłużej cieszą się życiem osoby które po tych etapach uznają , akceptują fakt . Rzeczywistość w jakiej się znaleźli . Z pewnymi rzeczami można się pogodzić , pewne rzeczy można zmienić . Dziś czegoś nie zmienię ale jutro staje się to możliwe . Walka z czymś co z góry jest skazane na porażkę nie będzie rodzić wygranej . Stąd też zapicia bo ludzie walczą . Przejście w etap akceptacji faktu dało mi lepsze możliwości zmiany . Jeszcze taka myśl mi się nasunęła , przypomniał mi się żartobliwy post Tomoe jak to pisała kto najgłośniej krzyczy że długość nie picia nie ma znaczenia . Widzę na mitingach że o tym zapiciu wpisanym w życie alkoholika najczęściej mówią ludzie którym się to przytrafiło .
Którzy jeszcze walczą , nie w pełni poradzili sobie z akceptacją . Nie mam myślenia że zapicie jest częścią trzeźwości i wpisane w życie alkoholika , wręcz przeciwnie , zapicie jest odejściem od zasad . Nie miałem zapicia . Nie piszę tego by się chwalić ale by pokazać jak ja to zrobiłem , jak zmieniało się moje myślenie . Może komuś się przyda .
Pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, andrzejej, Kayo78, Alex75, marcin, Krysia 1967, vince, Jajo-Bajo, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez leszek277.
  • Strona:
  • 1
  • 2