Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Jednak się udzielę :) 2021/04/30 08:51 #36

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
OMA to tak działa uzaleznienie, że poszukujemy tych elementów, które nas wyrózniaja od innych alkoholików, że możemy poczuć się lepsi, tzn. nie tak uzaleznieni jak oni i ze problem jeszcze nas nie dotyka tak bardzo, a może nawet wcale. Zaczynamy kombinować, że przeciez nie mamy tak dużgo problemu i jak chcemy to kontrolujemy to picie. Powołujemy wówczas przyklad naszych ostatnich di abstynencji. Mnóstwo odniesień, których zadanie jest tylko jedno, aby móc z czystym sumieniem sie napić.
Mialem to, przerabiałem. Kiedy poszedłem pierwszy raz na grupe, to pomyslałem sobie gdzie ja trafiłem, oni to sa aloholicy, a gdzie mi do nich. Po czasie zrozumiałem, że niczym sie od nich nie różnię, a mój alkoholizm jest tak samo groźny.
Dlatego dobrze, że odwołujesz się do tych czasów kiedy piłaś i jak to destrukcyjnie wplywało na Twoje zycie.
Trzymaj sie ciepło.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, OMA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/04/30 09:13 #37

  • OMA
  • OMA Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 116
Naczytałam i nasłuchałam się tyle, że mogłabym chyba doktorat napisać :lol: Dlatego pisałam, że "daję czasowi czas".
Staram się też słuchać rad. Piszecie, że zapisanie myśli pomaga je trochę uporządkować. Nigdy tego wcześniej tego nie robiłam ale jak piszą to ludzie, którzy mają doświadczenie w trzeźwym życiu to nie będę kwestionować :mrgreen:
Buziaki

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/04/30 15:17 #38

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar
  • Gość
  • Gość
Też nachodzą mnie kosmate myśli.. Dzisiaj przy piątku również.. Ale staram się je ucinać..
Zakupilam szparagi, które chodzily za mną jakiś czas, i pomyślałam jak cudnie smakują z winem..
Ale nie, z wodą mi dzisiaj posmakują. aypererew
Pozdrawiam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/04/30 19:02 #39

  • OMA
  • OMA Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 116
Mmm... Szparagi.. Nie pomyślałam dzisiaj o nich jak zakupy robiłam.. A teraz smaka nabrałam :wmur:
Miałam się przerzucić na sałatki a skończyło się dzisiaj na duszonych żeberkach x_x
Dobrze, że nie miałam nigdy skłonności do tycia bo bym już zaczęła moich chłopaków z produkcji przypominać :lol:
Ale ciałka niestety przybywa i muszę się wziąć w końcu za siebie - za bardzo sobie pobłażam ostatnio. Jem i śpię :ymdevil:
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/04/30 21:16 #40

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar
  • Gość
  • Gość
Pyszne były, ale nie chce Cie denerwować. Też sporo śpię, jeść zawsze jadłam dużo.. Ale na pewno nie chciałabym przytyć.. Wiec ćwiczenia wchodzą w grę cały czas. aypererew
Duszone żeberka... Yammi. Pasibrzuch od razu głodny, więc lepiej spać pójdę. Haha

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/15 10:04 #41

  • OMA
  • OMA Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 116
Cześć Wszystkim!
Trochę się nie odzywałam, ale dalej jestem po jasnej stronie mocy zwyciesteoe .
Ostatnie dwa tygodnie upłynęło mi pod hasłem problemów w pracy - brak środków na surowce a co za tym idzie walka o nie zatrzymywanie linii produkcyjnych. A niestety w hutnictwie to nie można sobie od tak wcisnąć przycisku "stop" na maszynie. Wygaszenie pieca wiąże się z kilkutygodniowym postojem i generalnym remontem wartym kupę kasy. Jakoś przetrwaliśmy ale "ciekawie" było. Do tego ostatni tydzień czuję się całkowicie pozbawiona energii. Może to pogoda, może odstawienie alkoholu a może szczepienie na Covid w ostatni piątek. Nie chcę na to zwalać bo nie jestem zwolenniczką teorii spiskowych ale jeszcze tak się nigdy nie czułam. Tak jak zawsze miałam problemy ze snem to teraz wystarczy, że przybiorę pozycję poziomą i już mnie nie ma. W pracy jakoś na adrenalinie jadę ale jak wsiadam do samochodu w drodze do domu to na światłach praktycznie zasypiam.
Piszę w tej chwili, żeby Wam się wyspowiadać na zaś, że złamię dzisiaj wszystkie zasady o których piszecie tutaj.

Idę "na piwo" wieczorem.

Nie, oczywiście nie planuję pić . Po prostu znajomi, z którymi nie widziałam się jakieś 2 lata (a kiedyś byliśmy naprawdę blisko) zaproponowali spotkanie z okazji otwarcia ogródków. Doskonale wiem z czym to się wiąże i że odchoruję pewnie bardzo ale samotność już tak daje mi się we znaki, że godzę się na poniesienie konsekwencji. Rodziny nie mam, a przyjaciele wszyscy się porozmnażali i mają ważniejsze sprawy na głowie niż spotkania ze mną. W pracy jak się przyjęłam 3 lata temu to znalazłam dwie przyjazne dusze ale ostatnimi czasy też się rozsypało - przyjaźń między dyrektorem produkcji, dyrektorem handlu a głównym technologiem w jednej firmie chyba nie mogła się dobrze skończyć:( . Podsumowując to już nie daję rady z codziennymi powrotami do pustego domu i potrzebuję kontaktu.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/15 10:20 #42

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 2240
OMA sama zauważyłaś, że to nie jest dobry pomysł.
Podejmujesz tą decyzję świadomie. Nie rozumiem po co sobie fundujesz te emocje.
Nie przemawia do mnie potrzeba kontaktów, bo te można w innym miejscu zaspokoić...
Uważaj na siebie kochana.

Dodam jeszcze, że ja też zwykle nie planowałam pić...
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Annaannaanna.

Jednak się udzielę :) 2021/05/15 10:36 #43

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Jeśli uznałaś, że potrzebujesz tego wyjścia, to pozostaje mi życzyć Ci, abyś uważała a siebie zarówno na tym spotkaniu jak i dwa trzy dni po.
Moje zdanie pewnie znasz, ale dla przypomnienia je powiem.
Ja do minimum ograniczyłem dobrowolną długotrwałą ekspozycję na oddziaływanie alkoholu w tym wypadku na kilku poziomach.
Na dobrą sprawę to nie pamiętam, kiedy ostatnio z własnej i nie przymuszonej woli na takie spotkanie się udałem. Po prostu w moim bilansie doszedłem do wniosku, że nie warto.
Oczywiście zrobisz co chcesz... ja nie mam zamiaru Cię odwodzić od tego pomysłu- w końcu każdy odpowiada za swoje wybory- uważaj jednak na siebie.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/15 10:37 #44

  • OMA
  • OMA Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 116
Wiem, wiem, wiem... I dziękuję za troskę. Dlatego napisałam - żeby mnie to "trzymało w pionie"
Tak, to zły pomysł.
Ale tak straaaasznie chciałbym się z nimi zobaczyć.
Rety czytałam, że niektórzy uważają chorobę alkoholową za dobrodziejstwo, które po wytrzeźwieniu wprowadziło dużo dobrego w życiu ale ja jestem na siebie naprawdę wkurzona, że sobie to zrobiłam.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Wetter

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/15 12:16 #45

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2713
  • Otrzymane podziękowania: 8723
A dlaczego nie umówisz się ze znajomymi w ciągu dnia na kawę i lody?
Jeśli są to Twoi dobrzy znajomi, znajdą dla Ciebie czas bez problemu - co najwyżej jak nie w tę sobotę to w kolejną.
Człowiek nieuzależniony nie ma problemu z tym, by nie pić alkoholu i spotkać się z kimś, żeby posiedzieć przy kawie, czymś słodkim, itp.
To uzależniony początkowo może robić z tego problem, no bo jak to tak - spotkanie ze znajomymi i bez alkoholu? Przecież znajomym będzie przykro :ymdevil:

Otóż nie, nie będzie. To alkoholikowi jest przykro, normalny człowiek prowadzi zwykłe życie towarzyskie, z równą przyjemnością spotka się z kimś, kogo lubi tak samo przy piwie jak i przy kawie. W spotkaniach nie chodzi o miejsce tylko o wspólne spędzenie czasu. Alkohol nie jest do tego potrzebny.

Pozdrawiam %%-

P.S.

ja jestem na siebie naprawdę wkurzona, że sobie to zrobiłam.


Też tak miałem, to etap przejściowy ^^)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Annaannaanna, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Jednak się udzielę :) 2021/05/15 14:30 #46

  • agnieszka89
  • agnieszka89 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 39
  • Otrzymane podziękowania: 78

...Rety czytałam, że niektórzy uważają chorobę alkoholową za dobrodziejstwo, które po wytrzeźwieniu wprowadziło dużo dobrego w życiu ale ja jestem na siebie naprawdę wkurzona, że sobie to zrobiłam.


Moge Cie pocieszyć, że jeszcze mam tak samo. Jestem zla ze musze przez to przechodzic i nieszczesliwa. Czuje ze odebrano mi moj "lek na wszystko" aale czekam, walcze az bede mogla kiedys powiedziec/napisać ze dobrze wyszło jak wyszlo, ze doceniam i ciesze sie z życia ^^)
Duuzo cierpliwosci zycze wszystkim i sobie :ymhug:
Za tę wiadomość podziękował(a): Wetter, OMA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/15 16:33 #47

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1202
  • Otrzymane podziękowania: 2514
napisałaś idę na piwo cudzysłów nie ma znaczenia.
nie napisałaś idę spotkać się ze znajomymi.
piwo przed ludźmi, oni będą tylko dodatkiem.
po tej deklaracji kilka zdań tłumaczenia się.
przed sobą.
Tobie się chce pić po prostu.
tylko dzisiaj
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, jerzak, Zakapior, freelander, Katarzynka77, darek70, Wetter, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/15 17:01 #48

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 776
  • Otrzymane podziękowania: 1973
Niezależnie od tego, czy koleżanka pójdzie na to spotkanie/piwo czy nie i jak to się zakończy, to widzę, że właśnie przez takie i podobne pomysły, brak trzymania się zaleceń i nie stawiania swojej trzeźwości na pierwszym miejscu dochodzi do zapić i powrotów do nałogu.
Dzięki za ten post, on mi bardzo dużo daje.
"Szalone przyspieszenie i przemienność historii, co jest istotą czasu, w którym żyjemy, sprawia że w wielu z nas żyje jednocześnie kilka postaci, niemal obojętnych sobie, a nawet nawzajem sprzecznych." - Ryszard Kapuściński.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Zakapior, Katarzynka77, darek70, Wetter, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/15 18:19 #49

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 2240

napisałaś idę na piwo cudzysłów nie ma znaczenia.
nie napisałaś idę spotkać się ze znajomymi.
piwo przed ludźmi, oni będą tylko dodatkiem.
po tej deklaracji kilka zdań tłumaczenia się.
przed sobą.
Tobie się chce pić po prostu.


Też tak to widzę.
I jeszcze to, że później będzie prościej napisać w razie gdy zajdzie taka potrzeba - no mieliście rację, cóż ja na to poradzę...
To takie przygotowywanie sobie gruntu...
Wiem, bo też takie cuda robiłam.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Tomoe, Zakapior, Krysia 1967, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 01:23 #50

  • OMA
  • OMA Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 116
Właśnie wróciłam do domu... Jest 3 nad ranem...Trzeźwa.
Wiem, że powinnam napisać, że było okropnie, flaszka mnie prześladowała itp. Ale bardzo mnie to wyjście podniosło na duchu. Część z tych ludzi znam od 20 lat i bardzo tęskniłam. Obecność alkoholu jakoś mnie specjalnie nie przytłoczyła ale może to dlatego, że ja od kilku lat i tak wszystkie imprezy spędzałam na trzeźwo ze względu na dojazd wszędzie samochodem (piłam zawsze w domu bez świadków)
Bardzo mi tego spotkania brakowało. Może niefortunnie użyłam zwrotu "idę na piwo" ale tak się u mnie zawsze mówiło na spotkanie w celach towarzyskich.
I okazało się, że kolega (z którym przez 8 miesięcy mieszkałam jak wyprowadziłam się do Warszawy) od naszego ostatniego spotkania zdążył się ożenić, kupić drugie mieszkanie, a w sierpniu córa mu się urodzi :YMPARTY: A to typ, który nigdy żadnej spódniczce nie przepuścił, więc lekki szok :mrgreen:
Ale tak - pić mi się chce. Nie będę zaprzeczać. Zgodnie z radami przez kolejne dni będę szczególnie na siebie uważać. Będę pisać codziennie do Was, chociażby jakieś pierdoły totalne jak mi nic nie przyjdzie do głowy.
Dobranoc.. Czy raczej dzień dobry ^^)
Za tę wiadomość podziękował(a): Wetter

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez OMA.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 04:56 #51

  • Jajo-Bajo
  • Jajo-Bajo Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 32
Hej OMA
Mi widok pijanych ludzi paradoksalnie bardzo pomaga. Szczególnie jak wracają z meczu czy jakiś koncertow. Wtedy przypominam sobie jaki to "błyskotliwy i fajny" byłem po flaszce. Trochę jak szczepionka :lol:
Pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): OMA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 05:17 #52

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238

Może niefortunnie użyłam zwrotu "idę na piwo" ale tak się u mnie zawsze mówiło na spotkanie w celach towarzyskich.


Kiedy piłam i ktoś mnie zapraszał "na kawę" to dla mnie oczywiste było, że będziemy pili piwo, a nie żadną kawę. Ja sobie nawet nie potrafiłam wyobrazić, że można iść razem na kawę i naprawdę pić kawę.
No ale to było wtedy kiedy piłam.

Nie wiem jak ty, ale ja jestem alkoholiczką. I dla mnie nie ma opcji "żyć tak samo jak przedtem, tylko nie pić".
Żeby zachować trzeźwość, musiałam wprowadzić wiele zmian. W myśleniu, nawykach, przekonaniach, zachowaniach, otoczeniu. Nawet w sposobie mówienia o alkoholu.
Nie wiem jak u ciebie, ale u mnie trzeźwość była i nadal jest priorytetem.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Zakapior, Katarzynka77, Annaannaanna, dzordzklunej, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 09:38 #53

  • OMA
  • OMA Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 116
Tomoe,
Niestety mam świadomość tego, że nie mogę żyć tak jak wcześniej. Ale nie chciałabym "żyć tak samo jak przedtem, tylko nie pić". Chciałabym nie pić ale zmienić swoje życie bo to właśnie moje podejście do świata jest przyczyną mojego alkoholizmu.
Może faktycznie nie powinnam wczoraj wychodzić ale wbrew pozorom psychicznie dobrze mi to zrobiło.
U mnie picie to było : siedzę sama w czterech ścianach i jest mi smutno więc do akcji wkracza butelka, która pozwala o tym zapomnieć. Wśród znajomych poczułam się znowu jak normalny człowiek. A w tym towarzystwie część osób pije dużo, część symbolicznie a część jest abstynentami zupełnymi więc nie ma jakiegoś namawiania "ze mną się nie napijesz?" Nikt nie zadaje pytań - każdy robi co chce.
Mam też znajomych gdzie właśnie nawet jak samochodem przyjechałam to nie mogłam się nigdy opędzić od namawiania do kieliszka i ich unikam jak ognia. Miałam od nich na przykład propozycję, żeby wyjechać na majówkę ale odmówiłam chociaż miałam wielką ochotę gdzieś się wyrwać.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 09:56 #54

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2713
  • Otrzymane podziękowania: 8723

Jeśli uznałaś, że potrzebujesz tego wyjścia, to pozostaje mi życzyć Ci, abyś uważała a siebie zarówno na tym spotkaniu jak i dwa trzy dni po.


Do 14 dni Robercie - to pamiętam z terapii. Jeśli ma sieknąć nawrót/kryzys wywołany nie dbaniem o siebie plus kontaktem z wyzwalaczem to umowny termin wynosi ok 2 tygodni.
Dlatego z początku tak trudno niepijącym od niedawna wyłapać ten związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy nieprzestrzeganiem zaleceń terapeutycznych, a konsekwencjami w postaci kryzysu/nawrotu, nagłego ataku głodu alkoholowego, niby „znikąd”.

Alkoholik pozbawiony pomocy z zewnątrz, nie w terapii, bez wsparcia innych trzeźwych alko może zrobić dwie rzeczy - albo iść po tę pomoc biegusiem albo zacisnąć poślady.
Ja osobiście ze wsparciem zaciskałem poślady, a nie pobiegłem po alkohol chyba tylko dlatego, że bałem się, iż będzie jeszcze gorzej.
Strach przed napiciem się wg mnie bardzo się przydaje na początku, ale on się kiedyś kończy. Nie można też wiecznie zaciskać pośladów, trzeba szukać innych rozwiązań.

Dobrego dnia wszystkim ogółem %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, marcin, OMA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 10:07 #55

  • OMA
  • OMA Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 116
Dziękuję Krzysztof,
faktycznie nie wiedziałam, że to aż 2 tyg może trwać. Będę uważać.
Powiem jeszcze tylko apropos wczorajszego spotkania, że są w mojej grupie dwie osoby, które od kilku lat nie wypiły nawet kropli alkoholu (chociaż w czasach nastoletnich piły jak wszyscy). Nie są nawróconymi alkoholikami, tylko taki mają sposób na życie. Są dla mnie wzorem, że można funkcjonować w życiu i towarzystwie bez % i być szczęśliwym.
Mnie w tej chwili rzeczywiście "trzyma" strach bo nie chcę wrócić to tego co było wcześniej.
Ale kontaktu z alkoholem chyba nie jestem w stanie w nieskończoność unikać. W tym tyg np. w pracy w podziękowaniu dla Prezesa wjechał na scenę tort sowicie nasączony wódką i szampan dla podkreślenia efektu. Nie było możliwości się wykręcić od tego spotkania bo jest nas kadry może 15 osób i każda nieobecność została by odnotowana. Tortu oczywiście odmówiłam bo jak bym wzięła talerzyk to już musiałabym przynajmniej skosztować. Wzięłam kieliszek w którym akurat był może 1 cm płynu na dnie , wzniosłam toast i od razu odstawiłam - wyglądało to jakbym po prostu nie dopiła. I takie sytuacje stanowią dla mnie problem. Bardziej boję się oddziaływania tej sytuacji niż wczorajszego spotkania. W śród kolegów czuję się bezpiecznie- mogę odmówić kieliszka i nie jestem od razu tematem komentarzy i dociekań. Nie wiem wyjść z takich sytuacji z twarzą. Musiałabym zmienić pracę i od początku przedstawić się jako osoba niepijąca w ogóle. Wtedy nie byłoby problemu. I powiem, że mocno rozważam taką możliwość..
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Wetter

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez OMA.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 10:19 #56

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2713
  • Otrzymane podziękowania: 8723
OMA, to jest termin umowny, tak jak umowne czasowo są fazy trzeźwienia czy terapeutyczny termin od kiedy człowiek zaczyna być trzeźwy (nie fizycznie, emocjonalnie). Tam jest zawsze +/-, nie należy np kurczowo trzymać się terminu, że tego i tego dnia wejdę w fazę muru :mrgreen: Bo statystycznie większość wejdzie w tę fazę (te terminy nie wzięły się z kosmosu) mniej więcej w tym czasie, ale są wyjątki. Jeden z forumowych kolegów przykładowo podzielił się doświadczeniem, że fazę muru miał bardzo mocno przesuniętą, a ja z kolei nie pamiętam fazy miesiąca miodowego, to, co najlepsze jak zwykle mnie ominęło :lol:

Pozdrawiam raz jeszcze @};-

P.S. Kryzys/nawrót może wystąpić po kontakcie z wyzwalaczem, ale nie musi. Ja np potrzebowałem :ymdevil: 3 imprez alkoholowych, żeby przekonać się na własnej skórze, że nie są to ani żarty ani żadne bujdy.

P.S.2.

Nie było możliwości się wykręcić od tego spotkania bo jest nas kadry może 15 osób i każda nieobecność została by odnotowana.


No i co z tego? Masz w umowie o pracę obowiązek obecności na prywatnych imprezach (a taką są urodziny) w miejscu pracy? Jak tak to faktycznie problem. Jeśli nie nieobecność nie skutkuje niczym. Od lat nie chodzę na „wigilie”, „jajka”, etc. I nikt nie ma prawa ode mnie tego wymagać.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Tomoe, Alex75, jankes12, Annaannaanna, OMA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 10:37 #57

  • OMA
  • OMA Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 116
To niestety było w godzinach pracy więc nie mogłam nie przyjść :(
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 10:50 #58

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2713
  • Otrzymane podziękowania: 8723

To niestety było w godzinach pracy więc nie mogłam nie przyjść :(



No to ju u mnie byłaby awantura, że podaje się alkohol pracownikom w godzinach pracy. Co z tego, że symbolicznie - ktoś wypije symbolicznie, wsiądzie do samochodu i akurat będzie miał pecha, kontrolę i duże problemy jak dmuchnie tym szampanem.
Ktoś totalnie niemyślący u Was to zorganizował. No niestety, bywa tak.
Bardziej jednak mnie niepokoi nie sama tam Twoja obecność tylko, że wzięłaś ten kieliszek. Ja też kiedyś tam wziąłem tyle, że na zasadzie odruchu i potem nie wiedziałem, co z nim zrobić. To była właśnie ta moja trzecia alkoholowa impra, w której uczestniczyłem jako niepijący.

Jak mogę coś doradzić to w przeszłości mów po prostu głośno i z dumą: „dziękuję, nie piję alkoholu”.
Wbrew pozorom bardzo często robi to pozytywne wrażenie.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, OMA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 10:50 #59

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 808
  • Otrzymane podziękowania: 701
To też tak działa jak w przepadku wszywki. Sam nie byłem zaszyty ale wiem od znajomych którzy byli i są zaszyci że teraz mają spokój na czas działania wszywki, niestety nie wszyscy dotrzymali do końca i tak myślę co do tych terminów nawrotów, kryzysów, tak jak wspomina Krzysztof są to terminy umowne i kiedy u mnie się pojawiały nie brałem tego dosłownie, że jak minie ten czas to już na pewno będzie dobrze. Pilnuję każdych 24h




dzisiaj nie piję
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., OMA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 11:34 #60

  • OMA
  • OMA Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 116
Krzysztof,
właśnie o to mi chodzi. Powiedzieć "ja nie pije alkoholu". Jak to zrobić kiedy już nie raz byłam widziana z kieliszkiem na imprezach firmowych. Też bardzo się niepokoję tym wzięciem kieliszka ale nie wiedziałam jak się zachować. Wszyscy stali z ciastem i szkłem a ja jak ten kołek zamarłam po odmówieniu tortu. I wszyscy na mnie patrzyli.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 11:43 #61

  • Jajo-Bajo
  • Jajo-Bajo Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 32
Hej OMA ja od początku mowilem-dziekuje nie pije. Niektórzy się dopytywali, ale dali spokój. Sporo osób niepijących wymawia się antybiotykiem lub innymi lekami. Dla świętego spokoju, aby nie tłumaczyć swojej sytuacji.
Za tę wiadomość podziękował(a): OMA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 11:43 #62

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 808
  • Otrzymane podziękowania: 701
OMA mnie na początku mojej drogi trzeźwienia też wielu uważało za dziwaka, co ci zaszkodzi kieliszek szampana przy toaście, co ci zaszkodzi kawałek tortu, cukierka z alkoholem, to było ale minęło, daj czas czasowi a będzie dobrze.




dzisiaj nie piję
Za tę wiadomość podziękował(a): OMA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 11:44 #63

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1962
  • Otrzymane podziękowania: 1852
:-H Witaj ale jesteś Dyrektorem Własnego Trzeźwego Dnia.Piec wygasisz i Koszta Ponosi cała Firma ale gdy wygasisz Piec Trzeźwosci Swojej to nie będzie ju Trzeźwego Dyrektora tylko Pijany Dyrektor:-? A Twoje koszta ??Pozdro z Pogodo Trzeźwego Ducha i 3Maj się tego Trudnego ale Pięknego Trzeźwego Szlaku.Jestem Emeryt pracowałem cale Życie fizycznie jak to mówią Fizol ale jestem z Tobą((dusze

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 12:00 #64

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2713
  • Otrzymane podziękowania: 8723

Powiedzieć "ja nie pije alkoholu". Jak to zrobić kiedy już nie raz byłam widziana z kieliszkiem na imprezach firmowych.



Nie ma to znaczenia, czas przeszły ^^)
Kiedyś paliłem fajki, potem rzuciłem, parę razy ktoś mnie próbował poczęstować, później przestano to robić. Na tej samej zasadzie było z alkoholem. Nikt z pracy nie zaprosi mnie „na piwo”, nikt mi nie wręczy flaszki w prezencie.
Naprawdę, znaczna część ludzi szanuje czyjeś zasady, a to, że kiedyś tam w przeszłości piłem alkohol obecnie nie ma znaczenia. Kiedyś piłem i paliłem, teraz ani nie piję ani nie palę i gites, ludzie to przyjmują normalnie.
Bo to jest normalne :mrgreen:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, Xena, Krysia 1967, OMA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 12:04 #65

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 2240

Krzysztof,
właśnie o to mi chodzi. Powiedzieć "ja nie pije alkoholu". Jak to zrobić kiedy już nie raz byłam widziana z kieliszkiem na imprezach firmowych. Też bardzo się niepokoję tym wzięciem kieliszka ale nie wiedziałam jak się zachować. Wszyscy stali z ciastem i szkłem a ja jak ten kołek zamarłam po odmówieniu tortu. I wszyscy na mnie patrzyli.


Olga jestem przekonana, że bardziej Ci się wydaje, że wszyscy na Ciebie patrzyli.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 12:16 #66

  • OMA
  • OMA Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 116
No niestety Aniu patrzyli.. Na każdego. Tak cała sytuacja wyszła. Dlatego właśnie rozważam zaczęcie nowej pracy i posiadanie "carte blanche". Chyba jeszcze nie dorosłam do sprostania całej sytuacji z podniesiona głową.

Krzysiu,
piszesz "Fizol". Ja mam w pracy kilku takich "fizoli" którzy pracują w firmie od ponad 25 lat i szacunek jaki mam dla tych ludzi to ciężko wyrazić słowami. Wiedza i doświadczenie są bezcenne.
A emerytury Ci zazdroszczę:lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75. Powód: Połączenie wpisów, możliwa edycja

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 12:45 #67

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 2240

No niestety Aniu patrzyli.. Na każdego. Tak cała sytuacja wyszła. Dlatego właśnie rozważam zaczęcie nowej pracy i posiadanie "carte blanche". Chyba jeszcze nie dorosłam do sprostania całej sytuacji z podniesiona głową.


Hmmm. W 2012 roku kiedy za pierwszym razem przestałam pić też zmieniłam pracę. Z podobnych powodów. Chciałam mieć "carte blanche". W ten zawiły sposób próbowałam uciec od konsekwencji swoich wcześniejszych wyskoków.
Nie piłam 3.5 roku i znana byłam z tego, że nie piję. Było to nietypowe, bo na imprezach typu Wigilia czy jajko czy podsymowanie roku alkohol lał się strumieniami. W korporacji tak jest po prostu. Na początku w ogóle nie chodziłam na te imprezy, później chodziłam, ale nie piłam, a później jak zaczęłam znowu pić to moja "carte blanche" dawała mi niesamowity komfort picia. Bo przecież nikt z tego towarzystwa nie wiedział, że ja kiedyś to i potrafiłam się q długiej sukni balowej na schodach wykopsać po pijaku.
Niestety nie przestrzegałam w ogóle żadnych zaleceń i tylko nie piłam, dlatego zaczęłam pić znowu. Między innymi, bo to oczywiście nie były jedyne powody.
Chcę ogolnie powiedzieć, że wbrew pozorom zmiana pracy zamiast mi pomóc, przesunęła w czasie nieuniknione. Bo tylko ucieczka była. A kiedy przyszla prawdziwa desperacja i ta prawdziwa dziura, to nie było dla mnie żadnym problemem nie chodzenie na te imprezy, nie branie kieliszka symbolicznie, wyrzucenie szkła. Trzeźwość zaczęła być dla mnie najważniejsza.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Anetka, Krysia 1967, karencja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 13:27 #68

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2713
  • Otrzymane podziękowania: 8723

ja kiedyś to i potrafiłam się q długiej sukni balowej na schodach wykopsać po pijaku.


Tak się z kolegą prowadziliśmy wzajemnie kiedyś po imprezie firmowej w hotelu, że razem i ze śpiewem na ustach spadliśmy z całego półpiętra x_x
No menele, Panowie i Panie, po prostu menele i bydło nie umiejący się zachować i jeszcze śmiejący się z tego jakby było z czego :wmur:
Siara jak nie wiem co.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Zakapior, Annaannaanna, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 13:38 #69

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Nie no, super po prostu.
Nie było wstyd pić i się upijać, i wywijać po pijaku, ale wstyd powiedzieć "nie piję alkoholu" bo co oni sobie o mnie pomyślą...
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jednak się udzielę :) 2021/05/16 13:39 #70

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4460
  • Otrzymane podziękowania: 8348
Olga proszę abyś korzystała z przycisku edytuj. Przez 15 minut jest on aktywny i można edytować wpis. Coś poprawić, dopisać. Nie ma potrzeby wtedy pisać posta pod postem. Dziękuję
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.