Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/19 19:33 #71

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841
Jestem Matką dorosłej Córki. Doskonale pamiętam ile wysiłku kosztowało mnie odcięcie pępowiny.
Lata świetlne minęły zanim zrozumiałam, że dać komuś życie nie oznacza posiadać go na własność.
A Miłośc do Dziecka to pozwolić mu właśnie żyć tak jak tego pragnie. Bez nachodzenia, bez kontrolowania, bez regularnych niedzielnych obiadków.
Telefon, rozmowa wystarczą. Raz na jakiś czas spotkanie, wspólny wypad. Jak zatęsknimy, jak zechcemy.
Żyj i daj życ innym...to taka moja dewiza. Bardzo ją sobie cenie :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, darek70, Alex75, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/19 20:08 #72

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Nikoś, ja mam trzech synów w Twoim wieku. Ale nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że wcześniej dzwonię do nich aby ich uprzedzić o swoim zaproszeniu, bo przecież jaśnie panowie o określonej godzinie piją, więc nie może im matka rujnować ich świętego planu dnia. Jeśli wiedziałabym, że mają codzienny rytuał picia, to wcale bym ich nie zapraszała.

To kiepska z Ciebie matka ;) Poza tym wyraźnie napisałem, że jej facet zapewne o niczym nie wiedział, więc nawet gdybym tam poszedł moja wizyta byłaby mu nie w smak, a nie lubię przebywać w otoczeniu, które ma mi okazywać łaskę.

Jestem Matką dorosłej Córki. Doskonale pamiętam ile wysiłku kosztowało mnie odcięcie pępowiny.
Lata świetlne minęły zanim zrozumiałam, że dać komuś życie nie oznacza posiadać go na własność.
A Miłośc do Dziecka to pozwolić mu właśnie żyć tak jak tego pragnie. Bez nachodzenia, bez kontrolowania, bez regularnych niedzielnych obiadków.

A twoja córka też jest w takiej sytuacji jak ja, że wszyscy znajomi ja zostawili, włącznie z najblizszą rodziną i też była za młodu świadkiem śmierci swojego ojca i jesteś jedynym jej rodzicem czy może w trochę innej sytuacji?

Telefon, rozmowa wystarczą. Raz na jakiś czas spotkanie, wspólny wypad. Jak zatęsknimy, jak zechcemy.
Żyj i daj życ innym...to taka moja dewiza. Bardzo ją sobie cenie :)


Żeby ten telefon raz na 2 tygodnie był to by było dobrze, nie mówiąc o wspólnym wypadzie, pewnie też mieszkasz od córki 500m czy może trochę dalej?

Moja córka ma prawie 18 lat i nie wyobrażam sobie żebym miała ją zostawić i się wyprowadzić. Widzę że mimo prawie już pełnoletności potrzebuje rozmów, wsparcia, kierownictwa, wskazówek.

Szkoda, że tego 2 rozmówczynię powyżej nie rozumieją, i oceniają co ktoś powinien/potrzebuje na przykładzie swoich dzieci, a nie mojej osoby.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Nikoś24x.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/19 20:31 #73

  • dzordzklunej
  • dzordzklunej Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 200

Szkoda, że tego 2 rozmówczynię powyżej nie rozumieją, i oceniają co ktoś powinien/potrzebuje na przykładzie swoich dzieci, a nie mojej osoby.

Hej Nikos!Bo mam wrazenie,przynajmniej ja tak odbieram zalozenie tego portalu,forum,ze kazdy dzieli sie SWOIMI doswiadczeniami a druga osoba czyli ja biore,czerpie z tego to co mi jest potrzebne i poszerzam swoj punkt widzenia,widze to z innej perspektywy.Ja nie jestem rodzicem,ani tym bardziej matka ^^) i nie wiem jakbym ja sie zachowywal w danej sytuacji,znaczy wiem teoretycznie bo tylko taka wiedze mam,ale jestem synem i z tej perspektywy czytam te wypowiedzi i wszystkie wnosza cos do mojego zycia,kazda wypowiedz na swoj sposob.Pozdrawiam!
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75. Powód: Poprawa cytatu

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/19 20:36 #74

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1045
  • Otrzymane podziękowania: 2999
Nikoś. Jeśli myślisz, że wszyscy będą zawsze przy Tobie, to jesteś w błędzie. Jest tylko jedna osoba, z którą na pewno spędzisz całe Twoje życie - to ta, którą zobaczysz, jak spojrzysz w lustro. Nikt inny nie ma obowiązku być przy Tobie. Jeśli oczekujesz, że ktokolwiek będzie kręcił się wokół Ciebie jak ziemia wokół słońca, to sugeruję zmienić oczekiwania. Wtedy nie będziesz widział innych ludzi w taki sposób, w jaki postrzegasz ich teraz. Nie spodziewaj się tego, że Twoja matka zmieni się tylko dlatego, że Ty tak chcesz.
Z własnego doświadczenia wiem, że moje oczekiwania wobec mojej matki nie dawały rezultatu. Dopiero postawienie jasnych granic i trzymanie się ich sprawiło, że ona zmieniła się. Niewiele, ale to już coś, dzięki czemu czuję się bezpieczniej i bardziej komfortowo.

Szkoda, że tego 2 rozmówczynię powyżej nie rozumieją, i oceniają co ktoś powinien/potrzebuje na przykładzie swoich dzieci, a nie mojej osoby.


Na forum dzielimy się WŁASNYM doświadczeniem
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Katarzynka77, Gosiax, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez marcin.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/19 21:03 #75

  • Rysiek
  • Rysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 107
  • Otrzymane podziękowania: 131
Cześć, słuchaj takie rady jakie tu otrzymujesz to jest raczej ślepa uliczka, bo widać, że jesteś myślący i nie zbędą cię byle siłą wyższą, która ma ci wmówić jakie buty masz wkładać jutro. Twój problem jest diametralnie inny niż większości alkoholików, u nich problemy życiowe wynikają najczęściej z picia a u Ciebie wygląda na to, że jest odwrotnie - to znaczy, że pijesz bo świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia. Z niewątpliwą nadwrażliwością nie będzie ci łatwo, ale leczenie alkoholizmu w takim wypadku to jest gaszenie pożaru benzyną. Ty musisz pójść do psychologa i przepracować własne traumy. Jak to ci się uda to natychmiast przestaniesz pić. Niestety problem jest spory bo na NFZ ciężko się umówić a prywatnie ryzyko wpadnięcia na osobę bez kwalifikacji spore. Tak czy owak polecam leczenie źródeł choroby a nie jej objawów.
Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/19 21:40 #76

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1045
  • Otrzymane podziękowania: 2999
Rysiek, alkoholizm jest skutkiem problemów, nie radzenia sobie z rzeczywistością, traumami z dzieciństwa lub wieloma innymi rzeczami. Skąd wiesz, kto pomoże Nikosiowi? Jesteś specjalistą w dziedzinie psychologii lub alkoholizmu?
No i skąd pewność, że na NFZ ciężko się umówić? Tu generalizujesz. Ja swoją terapię zacząłem praktycznie od ręki, zadzwoniłem i po tygodniu czy dwóch miałem pierwszą wizytę u terapeutki, a w kolejnym tygodniu zacząłem terapię grupową.
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/20 03:49 #77

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Rysiek, a to Siła Wyższa jest dla tych niemyślących idąc Twoim tokiem myślenia? :) no dobra, jestem niemyślący, ale przynajmniej żyję bez lęku i nie mam oczekiwań wobec innych. Myślę, że nie jesteś na tyle kompetentny by pisać komuś, że kiedy zrobi tak jak Ty piszesz to natychmiast przestanie pić. A skąd Ty to Ryśku możesz wiedzieć? Pytanie retoryczne.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/20 09:45 #78

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Dopiero postawienie jasnych granic i trzymanie się ich sprawiło, że ona zmieniła się. Niewiele, ale to już coś, dzięki czemu czuję się bezpieczniej i bardziej komfortowo.


O jakich granicach mówisz podaj przykład?

Twój problem jest diametralnie inny niż większości alkoholików, u nich problemy życiowe wynikają najczęściej z picia a u Ciebie wygląda na to, że jest odwrotnie - to znaczy, że pijesz bo świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia.

Dokładnie też tak uważam. Nie wyobrażam sobie, codziennie nie pić i przeżywać dzień do 22/23 godziny bez żadnej rozmowy z komkolwiek, ze świadomością, że nikt do Ciebie nie zadzwoni, napisze, odwiedzi.

Z niewątpliwą nadwrażliwością nie będzie ci łatwo, ale leczenie alkoholizmu w takim wypadku to jest gaszenie pożaru benzyną. Ty musisz pójść do psychologa i przepracować własne traumy. Jak to ci się uda to natychmiast przestaniesz pić. Niestety problem jest spory bo na NFZ ciężko się umówić a prywatnie ryzyko wpadnięcia na osobę bez kwalifikacji spore. Tak czy owak polecam leczenie źródeł choroby a nie jej objawów.
Pozdrawiam

Tu sam nie wiem, uważam, że taki 2 miesięczny odwyk, mógłby mi otworzyć oczy i może przestałbym pić, tylko nie wiem czy i tak w dalszym okresie nie potrafiłbym rozwiązać problemów, które teraz też mam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Nikoś24x.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/20 10:05 #79

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1045
  • Otrzymane podziękowania: 2999

O jakich granicach mówisz podaj przykład?


Zdarzało się, że mama chciała, żebym poszedł z nią np. do sklepu i informowała mnie o tym na ostatnią chwilę, praktycznie w momencie wyjścia. Wtedy postawiłem jasną granicę, żeby informowała mnie z wyprzedzeniem. Nie musi być dzień czy dwa, ważne, żeby nie było na ostatnią chwilę. Dodałem też, że przecież mam swoje życie i sprawy do ogarnięcia i tego się trzymam.
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/20 11:03 #80

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Nikoś24x
Wszyscy winni dookoła tylko nie ja.
Tak to wygląda z mojej strony, kiedy czytam Twoje posty. Wybrałeś rolę ofiary i dobrze Ci z tym. Możesz zrzucić odpowiedzialność za swoje niepowodzenia na innych, a historia jak Twoja mama przyszła zaprosić Cię, a Ty byłeś już wypity i miałeś do niej pretensje, że za późno "urzekla mnie".

W ogóle to tytuł wątku domniemuje, że rozwiązanie problemów spowoduje, że przstaniesz pić.
Niestety tak to nie działa, bo tak naprawdę nie ma zależności przyczynowo skutkowej między problemami, a piciem poza tą wymyśloną przez pijącego dla "usprawiedliwienia" swojego picia.
Pozdrawiam serdecznie i jak możesz zostaw pretensje do świata i innych i zacznij żyć.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Katarzynka77, marcin, Alicja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/20 11:25 #81

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841
Nikoś24x napisał:

To kiepska z Ciebie matka ;)

A skąd u Ciebie prawo do takiej oceny kto dobry a kto zły? Nie rozpędziłeś się przypadkiem?

Nikoś24x napisał:

A twoja córka też jest w takiej sytuacji jak ja, że wszyscy znajomi ja zostawili, włącznie z najblizszą rodziną i też była za młodu świadkiem śmierci swojego ojca i jesteś jedynym jej rodzicem czy może w trochę innej sytuacji?


A teraz odpowiem ci na pytanie.
Tak! Moja Córka wie co to odrzucenie. Najpierw ze strony mnie, czyli czynnej alkoholiczki. Potem ze strony Rodziny z mojej strony. Trwa to dziś choć minęło wiele, wiele lat.
I co? Zamiast rozpaczać podjęła wyzwanie. Zamiast rozpaczać siedząc na tyłku wzięła wór żeglarski i wypływała z coraz to innymi, nowymi i nieznanymi Jej załogami.
To ta sama osoba, która lata temu bała się zawierać nowe znajomości z obawy, że nie będzie zaakceptowana. Wzięła ster w swoje ręce i zaczęła działać. Robi to to do teraz.
Jak chce wyjechać na wycieczki rowerowe zbiera ludzi, wymyśla trasę, organizuje wszystko z noclegami włącznie i jadą.
Chciec to też móc
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Zakapior, Katarzynka77, Killgrave, Kayo78, Alex75, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/20 16:09 #82

  • U89
  • U89 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Hmm. Ok, będzie brutalnie, ale tak właściwie czemu poświęcamy mu uwagę? Widać, że nie chce przestać pić, nawet się nie stara, pije między postami, a - jak wiele razy powtarzaliśmy - forum nazywa się "nie pijemy". Nikoś pisze jak rasowy troll albo 12latek, trochę to wszystko też jest zbyt dziwne. Ewidentnie ma problemy z sobą (zaburzenie osobowości) i z kontaktami międzyludzkimi, ale na forum dla alkoholików znalazł się po to, żeby wylewać na innych frustracje.

Nie wiem, jakoś mi smutno, jak czytam te jego pełne jadu i agresji wpisy. Ale rozwiązanie jest łatwe - mogę ich po prostu nie czytać :D. Ok, to sama sobie odpowiedziałam na własne pytanie :D.
Za tę wiadomość podziękował(a): Killgrave

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/20 17:16 #83

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 776
  • Otrzymane podziękowania: 1973
Błagam, nie baw się w psychiatrę i stawianie diagnoz przez internet.
"Szalone przyspieszenie i przemienność historii, co jest istotą czasu, w którym żyjemy, sprawia że w wielu z nas żyje jednocześnie kilka postaci, niemal obojętnych sobie, a nawet nawzajem sprzecznych." - Ryszard Kapuściński.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Katarzynka77, Alex75, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/24 05:25 #84

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Tak! Moja Córka wie co to odrzucenie. Najpierw ze strony mnie, czyli czynnej alkoholiczki. Potem ze strony Rodziny z mojej strony. Trwa to dziś choć minęło wiele, wiele lat.


Hmm to chyba trochę inna sytuacja brak (nieodwzajemnionej miłości, porzucenia przez znajomych, brak drugiego rodzica).


W ogóle to tytuł wątku domniemuje, że rozwiązanie problemów spowoduje, że przstaniesz pić.
Niestety tak to nie działa, bo tak naprawdę nie ma zależności przyczynowo skutkowej między problemami, a piciem poza tą wymyśloną przez pijącego dla "usprawiedliwienia" swojego picia.


Dokładnie tak to działa, powiem więcej rozwiązanie problemu picia, poprzez abstynencję, z pozostawieniem tych nierozwiązanych problemów będzie skutkowało powrotem do picia. Bardzo dobrze opisał to @Rysiek

Twój problem jest diametralnie inny niż większości alkoholików, u nich problemy życiowe wynikają najczęściej z picia a u Ciebie wygląda na to, że jest odwrotnie - to znaczy, że pijesz bo świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Nikoś24x.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/24 05:53 #85

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 776
  • Otrzymane podziękowania: 1973
Rzeczywiście są alkoholicy, którzy zaczęli pić nie mając poważnych problemów życiowych i narobili ich sobie poprzez nałóg. Druga grupa problemy miała znacznie wcześniej i nie mogąc sobie z nimi poradzić zaczęła pić. Ja jestem w tej drugiej grupie. Niestety, przekraczając magiczną linię uzależnienia, podział na te grupy przestaje mieć znaczenie, ponieważ jest się uzależnionym od alkoholu i nadal będzie, z większymi problemami i mniejszymi.
Poza tym są ludzie, którzy pijąc i tak poważnych kłopotów nie mieli, a alkoholikami zostali i piją nadal.
Można przez pewien czas nadużywać alkoholu, chlać i jeżeli to się kończy wraz z rozwiązaniem pewnych trudnych sytuacji, oznacza to jedno: taki ktoś nie jest uzależniony. Jak się jest uzależnionym, to powód do picia będzie zawsze. I zawsze będzie on wiarygodny, zupełnie inny niż u innych i taki z którym nic nie da się zrobić, ani tym bardziej znieść na trzeźwo.
"Szalone przyspieszenie i przemienność historii, co jest istotą czasu, w którym żyjemy, sprawia że w wielu z nas żyje jednocześnie kilka postaci, niemal obojętnych sobie, a nawet nawzajem sprzecznych." - Ryszard Kapuściński.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, Alicja, AnulaAneczka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/24 09:22 #86

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Rzeczywiście są alkoholicy, którzy zaczęli pić nie mając poważnych problemów życiowych i narobili ich sobie poprzez nałóg. Druga grupa problemy miała znacznie wcześniej i nie mogąc sobie z nimi poradzić zaczęła pić.

:-H ja myślę, że ktoś kto zostaje alkoholikiem już od samego początku ma jeden problem - PROBLEM ZE SOBĄ.
Z niedojrzałością emocjonalną, którą podpiera alkoholem.
Każdy alkoholik w końcu staje w obliczu mniej lub bardziej poważnych konsekwencji picia.
Gdyby ich nie było - nie byłoby ALKOHOLIZMU.
Dzięki nim wielu uświadamia sobie swoją chorobę.
To takie gdybanie - co było pierwsze: PROBLEMY czy ALKOHOLIZM?
Jajo czy kura? :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Kayo78, Alicja, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/24 09:29 #87

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 776
  • Otrzymane podziękowania: 1973
Nie zgadzam się z Tobą Andrzej. Są życiorysy, gdzie od początku coś się nie układało, sytuacja pod każdym względem była zła, wtedy pojawił się alkohol i było jeszcze gorzej. Inni mieli normalnych rodziców, dzieciństwo, nie brakowało im niczego, ułożyli sobie życie, a w pewnym momencie zaczęli pić bez wyraźnej przyczyny. I dopiero nastąpiła jakaś degradacja. Moim zdaniem tu jest ewidentny podział, tylko jak pisałem wcześniej, po pewnym czasie to nie ma znaczenia. Uzależnienie jest uzależnieniem bez względu na przyczynę.
"Szalone przyspieszenie i przemienność historii, co jest istotą czasu, w którym żyjemy, sprawia że w wielu z nas żyje jednocześnie kilka postaci, niemal obojętnych sobie, a nawet nawzajem sprzecznych." - Ryszard Kapuściński.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alicja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez freelander.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/24 10:04 #88

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Nie zgadzam się z Tobą Andrzej.

Masz prawo do swoich spostrzeżeń. :-BD
Ja uważam, że niezależnie od tego w jakich warunkach się wychowujemy - możemy popaść w alkoholizm.
Jeśli jakieś PROBLEMY są powodem do picia - to wynika to z faktu nieradzenia sobie z nimi, z niskiej samooceny.
Z problemami życiowymi nie radzi sobie osoba emocjonalnie niedojrzała - woląca ból psychiczny rozpuścić w alkoholu.
Alkoholika nie czynią - problemy zewnętrzne, ale wewnętrzny problem ze sobą.
Pozdrawiam ciepło. :-H
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Zakapior, Kayo78, Alex75, Alicja, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/24 21:10 #89

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Nikoś24x Rysiek napisał, że Twój Świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia, zatem pozostaje Ci pić.

Wracając do problemów, czyli przyczyny Twojego picia. Jeśli jest u Ciebie tak jak piszesz, a pewnie tak jest skoro piszesz to powiem Ci, że masz problem.
Wychodzi na to, że będziesz miał zawsze "powód" do picia.
Dlaczego, bo problemy były, są i będą.
Jedni je nazywają wyzwaniami inni sytuacjami do rozwiązania jeszcze inni przeszkodami do pokonania.
Jak zwał tak zwał zawsze jest coś co nie do końca układa się tak jakbyśmy chcieli.
Idę o zakład, że wszyscy to ovecni trzeźwiejacym alkoholicy w swoim trzeźwym życiu napotkali problemy sytuacje które możemy tak określić: rozstania z partnerem, utratę pracy, chorobę własną lub bliskich, śmierć bliskich, utratę pracy, biznesu, źle traktowanie przez rodzinę, kolegów, niesprawiedliwe pomówienia itd.
Można pewnie jeszcze wymieniać, ale nikt z tych osób nie uznał tego problemu za wartego napicia się.
Kiedyś z byle powodu "problemu" piłem, bo uważałem, że tak trzeba.
Dziś mam kilka lat trzeźwości, a po drodze wiele problemów, wyzwań, trudnych sytuacji
Założyłem firmę, która zbankrutowała, zachorowała mi Mama na nowotwór i zmarła. I bez liku takich drobniejszych problemów. Żadna z tych sytuacji nie była powodem do picia, ba uważam, że była powodem do bycia trzeźwym. Choćby choroba mamy, kiedy byłem trzeźwy, mogłem z nią być i pomoc przejść przez ten trudny dla niej czas.
Kiedy firma zbankrutowała to potrawiłem zebrać doświadczenia zminimalizować straty i dziś ponownie ruszyć do boju.
Nikoś24x wiem, że chcesz mieć rację i usprawiedliwić swoje picie i masz do tego prawo i dalej będziesz mógł pić ze spokojnym sumieniem bo masz problemy czyli powody picia.
Ja natomiast twierdzę, że te wszystkie Twoje problemy to są właśnie powody, abyś nie pił i zaczął budować swoje trzeźwe życie w którym wprowadzisz zmiany z których będziesz dumny.
Ty wybierasz i jeśli Ci pasuje teoria, że problemy powodują Twoje picie to nikt Cię od tego nie odwiedzie i będziesz miał rację i pewnie pijane życie, bo problemy były są i będą.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, marcin, Teo70, Krysia 1967, Kazex144, vince, dzordzklunej, Jajo-Bajo, AnulaAneczka, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/24 23:29 #90

  • Kazex144
  • Kazex144 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 17
  • Otrzymane podziękowania: 41
Chce podzielić się swoim doświadczeniem - przestałem pić i problemy nie zniknęły a nawet zacząłem je bardziej - głębiej dostrzegać - ale i zacząłem sobie z nimi radzić małymi krokami.
Każdy sam musi sobie odpowiedzieć czy jest alkoholikiem - tak i Ty
Mi wszyscy dookoła mówili że mam problem z alkoholem że za dużo pije co ja wyprawiam itd itp
a ja dalej piłem - i nie wierzyłem że ja mam jakiś problem
I powtórzę sobie i tylko sobie - problemy nie zniknęły - nawet wyszło ich więcej niż mi się wydawało że ich było - bo zacząłem trzeźwieć i widzieć co się dookoła mnie dzieje.
Kładę się trzeźwy i budzę się trzeźwy i dzięki temu mogę na tyle ile racjonalnie potrafię zmieniać swoje życie .
Trudne bolesne ale i zarazem radosne - że mogę być trzeźwy
A piłem bo zmęczony, bo szczęśliwy , bo mnie szef zdenerwował , bo auto się zepsuło , bo awans dostałem, bo zły humor miałem, bo kolegę spotkałem, bo nikogo nie spotkałem, bo sąsiad się krzywo popatrzył, bo deszcz pada, bo gorąco, bo wakacje , bo relaks, bo imieniny, bo namawiali, bo ja chciałem, bo na odwagę, bo na lepsze myślenie, bo na skołatane nerwy, bo świat jest taki zły, bo nikt mnie nie rozumie, bo piąteczek, bo w nagrodę, bo nie zasnę, bo .....
Pozdrawiam Kazik Alkoholik
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, andrzejej, Zakapior, Kayo78, Alex75, marcin, Jajo-Bajo, AnulaAneczka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Kazex144.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/28 06:14 #91

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Nikoś24x Rysiek napisał, że Twój Świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia, zatem pozostaje Ci pić.


Tak i to racja, wiesz w ostatni weekend zrobiłem sobie odwyk, przez 2 dni nie piłem, starałem sobie zorganizować jakoś dzień z rana pojechałem po akcesoria do roweru, zakupy, potem pojeździłem z 2h na nim. I tak od około 16 pomyślałem, że fajnie by było z kimś pogadać, pobyć, zadzwoniłem do jednego znajomego nie odebrał, drugi odebrał powiedział, że ma służbę w weekend. I w sumie na tym się skończyło, musiałem do 23 zająć sobie czas oglądaniem seriali, zrobieniem kolacji na grillu jednorazowym itp. (o bezsenności nie wspominając, praktycznie nie spałem). I tak w poniedziałek stwierdziłem, że faktycznie jestem tak samotny, tak nikomu na mnie nie zależy, że faktycznie te życie jest nie do przyjęcia na trzeźwo i wróciłem, do tego stwierdziłem, że takie moje próby nie mają sensu, jeśli już to tylko terapia stacjonarna w trybie zamkniętym.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/28 08:03 #92

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4460
  • Otrzymane podziękowania: 8348
Może w takiej sytuacji warto wejść na meeting online. Po każdym mitingu są rozmowy, o wszystkim. Nieraz trwają dwie, trzy godziny. Niektórzy tylko słuchają, niektórzy rozmawiają. Mityngi AA online odbywają się codziennie, nawet po kilka.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/28 08:19 #93

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Alex, ale po co kolega ma szukać sposobu skoro wygodniej mu poużalać się nad sobą i otworzyć flaszkę? Coś na ten temat wiem. Przecież ludziom nie wolno pracować, nie wolno im nie mieć czasu. Mają stawać na baczność bo dzwoni pan alkoholik. Przykro mi Nikoś, ale dopóki nie zrozumiesz, że świat nie będzie funkcjonował tak jak Ty chcesz, to Twoje żale będą coraz większe, aż Cię w końcu pochłoną całego. Nie pytaj co inni zrobią dla Ciebie, tylko co Ty możesz zrobić dla nich.
Oczywiście Ty zrobisz jak uważasz, a ja tylko dzielę się swoimi spostrzeżeniami.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/28 08:54 #94

  • lukasz1123
  • lukasz1123 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 528
  • Otrzymane podziękowania: 1003
Jak ja miałbym patrzeć na to, czy ktoś mnie lubi czy ma dla mnie czas, czy chce go że mną spędzać, ale tylko na moich warunkach i tylko z tego powodu miałbym pić, to musiałbym mieć już trzecia wątrobę i kilka sztuk reszty flakow. Kto chce przestać pić znajdzie sposób, kto chce pić znajdzie powód.
Tu już na forum było kilku, jak nie kilkunastu, co nic im nie pasowało, a zwłaszcza zaprzestanie picia. I co? Ni ma ich. Ci, co chcą są obecni na forum i nie tylko.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/28 09:04 #95

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Przecież ludziom nie wolno pracować, nie wolno im nie mieć czasu. Mają stawać na baczność bo dzwoni pan alkoholik.

Przecież nie chodzi o to, że nie odbierają, a o ukazanie sytuacji, że nawet jak chcę to nie mam z kim się spotkać, pogadać.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/28 16:46 #96

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058
Nikoś :-H znaczy sam ze sobą nie potrafisz funkcjonować na dłużej bez alkoholowego "przyjaciela"?
Nie umiesz pogadać ze sobą w sposób UCZCIWY i nie sięgnąć po alkohol?
Czyli wybierasz pójście na łatwiznę.
Na końcu UŻALANIA SIĘ alkoholika nad sobą - stoi przeważnie flaszka. l-)
Życie weryfikuje ludzi.
Być może Ciebie też kiedyś oświeci, że świat jest taki jaki być powinien, a Ty jedyne co możesz - to NA TRZEŹWO to zaakceptować.
Jest mnóstwo ludzi z takimi problemami jak Twój i przestali beczeć z powodu swego nieszczęścia.
Po prostu - stwierdzili, że najlepiej jest liczyć NA SIEBIE.
Wzięli sprawy w swoje ręce gdy zobaczyli, że "alkohol nic nie załatwi".
Ty wciąż czekasz na alkoholowy cud.
Wygląda na to, że nie dojrzałeś jeszcze do poważnego pogadania ze sobą NA TRZEŹWO.:-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): looking2019, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/28 16:52 #97

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar
  • Gość
  • Gość
Możesz po prostu zbudować nowe znajomości, relacje, zamiast skupiac się I poświęcać energię na te już nie działające.. U każdego z nas występuje wiele sytuacji, gdy życie weryfikuje znajomości, przyjaźnie itd..
Niestety, trzeba iść dalej. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie żeby stworzyć nowy Świat z nowymi ludźmi.
Powodzenia :ymhug:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/01 02:53 #98

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Być może Ciebie też kiedyś oświeci, że świat jest taki jaki być powinien, a Ty jedyne co możesz - to NA TRZEŹWO to zaakceptować.
Jest mnóstwo ludzi z takimi problemami jak Twój i przestali beczeć z powodu swego nieszczęścia.
Po prostu - stwierdzili, że najlepiej jest liczyć NA SIEBIE.
Wzięli sprawy w swoje ręce gdy zobaczyli, że "alkohol nic nie załatwi".
Ty wciąż czekasz na alkoholowy cud.
Wygląda na to, że nie dojrzałeś jeszcze do poważnego pogadania ze sobą NA TRZEŹWO.:-BD

Dokładnie jest taki jak powinien jak obecna władza i obostrzenia, tak samo jak i pedofilia wśród księży. :lol:


Możesz po prostu zbudować nowe znajomości, relacje, zamiast skupiac się I poświęcać energię na te już nie działające..


Faktycznie w czasach Covida jest to bardzo proste. Od jakiego miejsca zacząć? Siłownia, basen, restauracje, kluby? Prawda jest taka, że relację, budowałem latami i to dzięki temu, że mnie coś łączyło z tymi ludźmi szkoła/akademik/sport/studia, a w dorosłym życiu ludzie są bardziej skupieni na sobie i bardziej trzymają się znajomych, których znają od lat, a nowe znajomości są bardziej powierzchowne.
Za tę wiadomość podziękował(a): Sandra87

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Nikoś24x.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/01 04:07 #99

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar
  • Gość
  • Gość
Trafiłeś w punkt, jak pisałam to już wcześniej : życie weryfikuje masę znajomosci. Zostają tylko te najważniejsze, prawdziwe. Każdy przez to przechodził.. Ludzie zakładają rodziny, robią kariery albo po prostu oddalają się od siebie.
Corono paranoja każdemu ( a przynajmniej myślącym) jest nie na rękę, też mam tego dosyć, ale trzeba sobie radzić w zaistniałych okolicznościach..
Globalne ubezwłasnowolnienie blokuję wiele, smuci, dołuje. Będzie o wiele większy odsetek ludzi uzależnionych, z depresja..niestety, ale takimi ludźmi łatwiej rządzić. Nigdy nie sądziłam, że dożyje tych czasów, bo że przyjdą to byłam pewna...
Ale cóż innego nam pozostaje, niż starać się znajdować nowe rozwiązania?
Wcześniej była wojna, głód, wygnanie, prawdziwe problemy i ludzie też musieli sobie jakoś radzic.
Mamy zdolności adaptacyjne.
Trzeba też wyjść z roli pokrzywdzonej ofiary, a w tym byłam mistrzem wagi ciężkiej.
Pokrzywdzona Sandra, bo ona biedna...
Trzymaj się ciepło.
Pozdrawiam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/01 07:01 #100

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Dokładnie jest taki jak powinien jak obecna władza i obostrzenia, tak samo jak i pedofilia wśród księży. :lol:

Nikoś, a Ty swoje z uporem maniaka. :lol:
To Ty pijesz już nie tylko z samotności, ale też z powodu obecnej władzy, obostrzeń, pedofilii wśród księży, ...:ymdevil:
Co tam jeszcze Ci przeszkadza żyć?
Wiesz co, z dziećmi się rozsądniej pogada - niż z Tobą. bnggfgbfb
Myślę, że jak życie "przetrzepie Ci tyłek" zaśpiewasz inaczej. :-?
Bo na dziś jesteś sobie NAJ.
Najmądrzejszy najnieszczęśliwszy.
Zdany jedynie na alkoholowe wsparcie.
Zmian w myśleniu życzę,:-BD - jeśli nie masz pomysła co zrobić z rodziną, przyjaciółmi, obostrzeniami,
władzą, pedofilią, samotnością, alkoholem i wieloma innymi powodami utrudniającymi życie.%%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Killgrave, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/01 07:34 #101

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Dokładnie jest taki jak powinien jak obecna władza i obostrzenia, tak samo jak i pedofilia wśród księży. :lol:

Nikoś, a Ty swoje z uporem maniaka. :lol:
To Ty pijesz już nie tylko z samotności, ale też z powodu obecnej władzy, obostrzeń, pedofilii wśród księży, ...:ymdevil:
Co tam jeszcze Ci przeszkadza żyć?
Wiesz co, z dziećmi się rozsądniej pogada - niż z Tobą. bnggfgbfb
Myślę, że jak życie "przetrzepie Ci tyłek" zaśpiewasz inaczej. :-?
Bo na dziś jesteś sobie NAJ.
Najmądrzejszy najnieszczęśliwszy.
Zdany jedynie na alkoholowe wsparcie.
Zmian w myśleniu życzę,:-BD - jeśli nie masz pomysła co zrobić z rodziną, przyjaciółmi, obostrzeniami,
władzą, pedofilią, samotnością, alkoholem i wieloma innymi powodami utrudniającymi życie.%%-

Napisałeś, że "Być może Ciebie też kiedyś oświeci, że świat jest taki jaki być powinien" i tylko dlatego pokazałem Ci, że nie nie jest taki jaki być powinien, bo to co piszesz jest totalna bzdurą, i szczerze mówiąc nie interesuje mnie aktualna sytuacja polityczna czy pedofilia w kościele, bo mam poważniejsze problemy, 66 letni jaśnie Panie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Nikoś24x.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/01 08:38 #102

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1962
  • Otrzymane podziękowania: 1852
:-H Witam ooo ktosio się tu zabulgotał bnggfgbfb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/01 08:39 #103

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Według mnie
Świat jest taki jaki jest.
Co to oznacza że jest w nim dobro i zło, że jest niesprawiedliwy, ale w ludzkich rozważaniach etycznych, gdzie stworzyliśmy dobro i zło.
W świecie zwierząt lew nie zastanawia się czy wypada zjeść antylopę słabszą, chorą, czy może dziecko antylopie, tylko je zjada bo potrzebuje żyć. Moglibyśmy powiedzieć my ludzie, że to okrucieństwo.
W świecie zwierząt w stadzie dominują silniejsi i nie zastanawiają się czy dobrze robią.
My ludzie stworzyliśmy pewne zasady i normy etyczne, gdzie opiekujemy się chorymi i słabszymi i dobrze, ale one też powoduje że dostrzegamy sytuacje, od których serce się kraje. I nie ma sprawiedliwości, choć czasami bywa.
Czy taki powinien być świat, chyba nie za dużo w nim okrucieństwa, bólu, cierpienia, ale innego nie mamy. Z drugiej strony świat również jest piękny, cudowny, warty, aby go podziwiać i na nim żyć, jest w nim miłość i wzajemne wsparcie.
Więc po prost świat jest taki jaki jest.
Więc na dziś dobrze jest się dostosować do tego świata i wykorzystać dane nam życie jak najlepiej. Szkoda je trącić na użalanie, a tym bardziej na przepicie go. Choć też można.
Jeśli boli Ci Nikoś24x cierpienie innych to rusz cztery litery i pomóż tym słabszym, a nie użalaj się nad sobą, że inni Ci nie kochają. Możesz sprawić, że ktoś obok Ciebie poczuje się lepiej, sprawić, że nie będzie uważał, że świat jest taki zły. Rozejrzyj się może ktoś potrzebuje pomocy, a Ty pomagając mu pomożesz sobie i to bardzo.

PS. Nie jesteś jak nikt z nas pępkiem świata i nie miej żalu do kolegów, że teraz dla nich ważniejsza jest ich rodzina niż Ty taka kolej rzeczy.
Dla mnie przynajmniej tak jest. Teraz liczą się najbliżsi i oni są najważniejsi.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/01 08:58 #104

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14448
  • Otrzymane podziękowania: 19460
Nikoś nie rozpędzaj się może aż tak w swoich wywodach i szanuj proszę innych ludzi.
każdy ma własne swoje, Ty nie jesteś tym jedynym. Świata nie zmienisz, możesz zmienić własne podejście do niego...
ale Ty tego nie chcesz, wolisz narzekać, a to jest naprawdę męczące i nie zachęca do dyskusji z Tobą.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Katarzynka77, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/01 09:08 #105

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

... tylko dlatego pokazałem Ci, że nie nie jest taki jaki być powinien,
bo to co piszesz jest totalna bzdurą, ... 66 letni jaśnie Panie.

Nikoś :-H "zmieniaj świat" - tam gdzie "możesz".
W takim sensie rozumiem swoje: świat jest taki jaki być powinien.
Świat jest pełen zła i mogę z nim "walczyć" tylko w swoim "rejonie".
Nie mam wpływu na działania ludzi i na Twoje też.
Coś w Tobie poruszyłem, bo mnie na lata wjeżdżasz i jaśnie Panem zowiesz młodzieńcze. buahaha
My tu sobie mówimy po imieniu lub nick'u.
Gdybym miał Twoje lata i swój obecny rozum - mógłbym to życie przeżyć inaczej. :lol:
Nie tak debilnie, alkoholowo - jak to było.:wmur:
Na szczęście zaakceptowałem te życiowe głupoty swoje.^:)^
Nie mów Niki hop, bo nie wiadomo w jakim wieku - Ty "zmądrzejesz" w kwestii picia.
Ja Ci życzę tego jak najrychlej.:-BD
Weź chłopaku od tego życia jak najwięcej i jak najszybciej. %%-
A latka te skończę 1 września i pożycz mi zdrowia nawet jak dzisiaj masz ochotę mnie ((dusze
Bierz od ludzi to co pasuje Tobie. l-)
Alkoholizm jest chorobą, "problemem", bo nieliczni mają odwagę zabrać się za zmianę SIEBIE - aby zdrowieć.
Ja po alkohol byłem "ideałem", nic do naprawiania nie widziałem.
A na trzeźwo tylko myślałem, by znowu stać się "ideałem". :ymdevil:
Przez aureolę mej boskiej mądrości nie były w stanie przebić się żadne argumenty.
Dlatego nie dziwi mnie Twoja postawa.
Spokojnego dnia.:-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Alex75, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, Alicja, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.