Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/01 10:14 #106

  • dzordzklunej
  • dzordzklunej Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 200
Sorry Nikos ze offtop,ale andrzejej jestes "Klasa w samym sobie!"zazdraszczam pokory i cierpliwosci :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/05 00:28 #107

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Ja po alkohol byłem "ideałem", nic do naprawiania nie widziałem.
A na trzeźwo tylko myślałem, by znowu stać się "ideałem". :ymdevil:


Ja nie mówiłem o byciu ideałem, i wyraźnie napisałem z jakiego powodu piję, po to żeby nie musieć siedzieć 24h/7dni w tygodniu samemu, żeby skrócić dzień.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/05 00:58 #108

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991


Ja nie mówiłem o byciu ideałem, i wyraźnie napisałem z jakiego powodu piję, po to żeby nie musieć siedzieć 24h/7dni w tygodniu samemu, żeby skrócić dzień.


W sumie powód jest... jak miliony innych powodów, ani lepszy, ani gorszy.

I co dalej, bo powód nadal z tego co piszesz jest.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/05 05:20 #109

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1082
  • Otrzymane podziękowania: 2134

Ja po alkohol byłem "ideałem", nic do naprawiania nie widziałem.
A na trzeźwo tylko myślałem, by znowu stać się "ideałem". :ymdevil:


Ja nie mówiłem o byciu ideałem, i wyraźnie napisałem z jakiego powodu piję, po to żeby nie musieć siedzieć 24h/7dni w tygodniu samemu, żeby skrócić dzień.


Myślę,że andrzej o tym ideale napisał w przenośni^^) .Nikoś szukaj powodu do nie picia a nie...picia.Pijesz mówisz,żeby nie być samemu a ja myślę,że jesteś sam,bo pijesz.Czy odpowiada Ci towarzystwo butelki ?a może w tym czasie wejdz chociażby na miting online ,nie musisz się odzywać,posłuchaj,może coś zaskoczy.A może ten czas co poświęcasz na picie,poświęć na wyjście z domu,odwiedz Ty mamę,znajomego,pokaż,że na trzeźwo też mogą Cię zobaczyć o Twojej"magicznej" godzinie.
Ja na początku trzeźwienia,żeby dzień sobie skrócić,poprostu szłam szybciej spać,rób wszystko,żeby nie sięgać po alkohol,nie jest to łatwe,zwłaszcza na początku,ale swojego wysiłku musisz w trzeźwienie trochę włożyć o ile wogóle o tym myślisz Nikoś :-?
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, andrzejej, Cyrax 666, Katarzynka77, marcin, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/05 16:51 #110

  • Student
  • Student Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 60
Ja miałem dokładnie to co Ty. Problemy więc piłem aby dziś o nich nie myśleć . Zawsze mówiłem że pomyślę o nich jutro A jutro zaś piłem. I koło tak się ciągnęło do momentu kiedy sam sobie uświadomiłem że lata leca a problemy same się nie rozwiążą. Zrobiłem sobie rachunek sumienia że mam dla kogo żyć i dla kogo wyjść z tych problemów ale wyjdę z nich tylko na trzeźwo
Alkohol odstawiłem stopniowo. Na początku piłem dzień w dzień, więc postawiłem pić tylko w wekendy. Potem doszedłem do wniosku że skoro umiem nie pic w tyg to mogę też w weekend . I tak zrobiłem. Dziś leci 17 dzień jak nie pije i co najlepsze? Żyje.
Każdy dzień zaczynam z tabula rasa - dziś nie piję.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Tomoe, Zakapior, HENIEK, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Student.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/06 01:10 #111

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Zrobiłem sobie rachunek sumienia że mam dla kogo żyć i dla kogo wyjść z tych problemów ale wyjdę z nich tylko na trzeźwo.

Ja to w sumie nie mam dla kogo żyć. To nas różni.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/06 02:19 #112

  • Jajo-Bajo
  • Jajo-Bajo Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 32
Nikoś...ty żyjesz dla siebie? Czy dla kogoś innego?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/06 03:34 #113

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1082
  • Otrzymane podziękowania: 2134
Żyj Nikoś dla siebie...świat jest piękny a Ty w nim,postaraj się to dostrzec,WARTO...żyjesz sam i musz pokonywać wszystko sam,nikt za Ciebie tego nie zrobi,więc masz po co żyć...
Pomyśl o sobie,pokochaj siebie,zrób coś dla siebie,zapomiałeś już całkiem o sobie???...
Nie rozpamiętuj uraz i nie powodzeń,czerp z nich doświadczenia i wykorzystuj w nowym życiu.Tylko,że to nowe musisz sobie stworzyć Nikoś...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/06 03:56 #114

  • Student
  • Student Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 60

Zrobiłem sobie rachunek sumienia że mam dla kogo żyć i dla kogo wyjść z tych problemów ale wyjdę z nich tylko na trzeźwo.

Ja to w sumie nie mam dla kogo żyć. To nas różni.


Masz , dla siebie . Ludzie nie rodzą się z żonami czy dziećmi. Wszystko trzeba znaleźć samemu. Więc warto abyś na początku odnalazł motywację dla samego siebie a z czasem napewno jak się postarasz to ulozysz sobie życie. Wszystko zależy od Ciebie .
Każdy dzień zaczynam z tabula rasa - dziś nie piję.
Za tę wiadomość podziękował(a): Beata01

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/06 06:11 #115

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Ludzie, że też wam się jeszcze chce...
Przecież ten chłopak nie chce przestać pić. Po co go uszczęśliwiać na siłę?
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Kayo78, darek70, looking2019, Krysia 1967, Alicja, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/07 02:22 #116

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16


Ludzie nie rodzą się z żonami czy dziećmi. Wszystko trzeba znaleźć samemu. Więc warto abyś na początku odnalazł motywację dla samego siebie a z czasem napewno jak się postarasz to ulozysz sobie życie. Wszystko zależy od Ciebie .

Rodzą się z rodzicami/wujkami/ciotkami/rodzeństwem. Tak naprawdę można sobie wmawiać, że żyje się dla siebie, a nikt nie żyje dla siebie, a z innymi, ludzie to zwierzęta stadne, jakbyś był jedyną osobą na świecie to chciałoby Ci się żyć? co innego sytuacja z katastrofą lotniczą i wyładowaniem na bezludnej wyspie wtedy chciałbyś żyć, bo chciałbyś wrócić do osób, które znasz, innych ludzi.

Nikoś...ty żyjesz dla siebie? Czy dla kogoś innego?

A ty?
Za tę wiadomość podziękował(a): Wetter

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Nikoś24x.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/07 04:02 #117

  • Student
  • Student Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania: 60
To przecież masz bliską rodzinę. A to że nie macie dobrego kontaktu do druga sprawa - zawsze możesz Ty się przełamać i wyjść z inicjatywą spotkania . A dwa przepraszam może zabrzmi to niemiło ale jak masz co drugi post uzalac się nad sobą to zmień forum :)

Nowy dzień nowe tabularasa - dziś nie pije.
Każdy dzień zaczynam z tabula rasa - dziś nie piję.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/07 07:30 #118

  • Jajo-Bajo
  • Jajo-Bajo Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 32
Ja żyję dla siebie. Dla nikogo innego. Dla mnie to ja jestem najważniejszy i na pierwszym miejscu. A reszta to jedynie dodatek do mojego życia.
Za tę wiadomość podziękował(a): freelander, Wetter

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/07 16:54 #119

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

To przecież masz bliską rodzinę. A to że nie macie dobrego kontaktu do druga sprawa - zawsze możesz Ty się przełamać i wyjść z inicjatywą spotkania . A dwa przepraszam może zabrzmi to niemiło ale jak masz co drugi post uzalac się nad sobą to zmień forum :)

Nie mam właśnie rodziny, kuzyn odpadł, jego rodzice rozwiedzeni, ojczym jest toksyczny, nie szanuje mnie, a matce nie będę prosił się o atencję na siłę. Może nie odpowiadać na Twoje posty skoro odpowiedź nazywasz się użalaniem nad sobą, na AA jak ktoś opowiada fakty o swoim życiu, to też go nazywa się użalającym się nad sobą? Chyba oczywiste jest, że jeżeli chcę komuś opowiedzieć o swoich problemach to nie będą to wiadomości pozytywne tylko przedstawiające w prosty sposób je, takie jakie są?

Ja żyję dla siebie. Dla nikogo innego. Dla mnie to ja jestem najważniejszy i na pierwszym miejscu. A reszta to jedynie dodatek do mojego życia.

Kurcze, a niedawno mi tu ktoś tu zarzucał żebym może zajął się innymi, bo alkoholicy to egoiści myślą tylko o swoich problemach, a tu taka rada :wow: :shock: Myślałem wręcz, że to objaw alholizmu myśleć tylko o sobie i swoich problemach.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Nikoś24x.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/07 17:23 #120

  • Jajo-Bajo
  • Jajo-Bajo Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 26
  • Otrzymane podziękowania: 32
Nikoś...to nie żadna rada. Napisałem Ci tylko, jak wygląda to u mnie. Zauważ, że jest ogromna różnica między egoizmem a egocentryzmem. Ja np nie uważam egoizmu, za czegoś negatywnego. Najpierw zajmuje się sobą, a potem innymi.
Za tę wiadomość podziękował(a): freelander

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/07 17:44 #121

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1082
  • Otrzymane podziękowania: 2134
Nikoś,bez urazy...jak Ty wszystko opacznie rozumujesz.Pewnie,że możesz tu się udzielać i opowiadać o swoich problemach ,po to tutaj jesteśmy ,żeby siebie wysłuchać i wspierać,ale celem naszym jest przedewszystkim przestać pić,z różnym skutkiem to wychodzi ,ale większość choć próbuje ...a jak to jest z Tobą?Chciałbyś spróbować przestać pić? Twoich problemów nie jestem w stanie rozwiązać,ale próbuję Cię zrozumieć i wiedz,że z pewnością wspierałabym Cię w trzeźwieniu.
Za tę wiadomość podziękował(a): freelander, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/07 18:23 #122

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 776
  • Otrzymane podziękowania: 1973
Nie poprawisz kontaktów z ludźmi, ani nie nawiążesz nowych, konstruktywnych relacji, jeżeli nadal będziesz pił codziennie, czy po prostu nadużywał alkoholu. Co najwyżej możesz znaleźć kumpli do picia, o to akurat nie jest trudno. Tylko te relacje są nie warte, wiem z własnego doświadczenia.
Im dłużej się jest w izolacji i im dłużej i więcej się pije, tym trudniej później wrócić do normalnych kontaktów z innymi.
Myślisz, że gdybyś teraz znalazł kolegów i mógł się z nimi spotykać, rozmawiać w wymiarze odpowiadającym Ci, to przestałbyś pić? Jeśli jesteś alkoholikiem, to niestety, ale nie. Najpierw musi być zmiana w tym zakresie, chęć trzeźwości, a następnie praca nad relacjami.
"Szalone przyspieszenie i przemienność historii, co jest istotą czasu, w którym żyjemy, sprawia że w wielu z nas żyje jednocześnie kilka postaci, niemal obojętnych sobie, a nawet nawzajem sprzecznych." - Ryszard Kapuściński.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, andrzejej, Katarzynka77, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, Kiszony Ogór

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/08 02:41 #123

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Chciałbyś spróbować przestać pić? Twoich problemów nie jestem w stanie rozwiązać,ale próbuję Cię zrozumieć i wiedz,że z pewnością wspierałabym Cię w trzeźwieniu.

Wybacz, ale nie będę próbował, bo samemu nie dam rady, a wsparcia ze strony bliskich nie ma co szukać. Jedynie odwyk w trybie zamkniętym, ale to sytuacja w pracy musi mi na to pozwolić.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/08 05:07 #124

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Rodzina i najbliżsi nie są odpowiedzialni za Twoje trzeźwienie i nie mają kompetencji, żeby Ci pomóc.
Są natomiast mitingii aa, są kluby, stowarzyszenia są terapie i nie koniecznie w systemie zamkniętym.
Wystarczy chcieć i zacząć działać.
Wychodzi na to, że Ty już wybrałeś i masz do tego prawo, bo nikt Cię siłą nie zaprowadzi na miting i nikt Cię nie zmusi abyś przestał pić.
Chcesz pić, to chcesz Twoja wola i nikomu nic do tego.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/09 02:24 #125

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Rodzina i najbliżsi nie są odpowiedzialni za Twoje trzeźwienie i nie mają kompetencji, żeby Ci pomóc.
.

Rozumiem, że podczas trzeźwienia wsparcie rodziny niewskazane. I gdzie ja napisałem, że są odpowiedzialni za trzeźwienie? Po co dopisujesz mi słowa, których nie powiedziałem?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/09 04:06 #126

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 1355
  • Otrzymane podziękowania: 3351
Nikoś, pijesz i nie chcesz przestać. Udzielasz się na forum dla osób, które są w procesie trzeźwienia i pić nie chcą.
Czego od nas oczekujesz?
Może tak będzie łatwiej.

I jeszcze jedno - zgodnie z regulaminem osoby pod wpływem alkoholu proszone są, aby nie pisały. Wówczas mogą korzystać z forum po prostu czytając innych. Mam nadzieję, że pamiętasz o tym punkcie regulaminu, na który wyraziłeś zgodę zakładając tu konto.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Zakapior, Katarzynka77, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/09 04:39 #127

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Nikoś24x żadna siła Ci nie zabroni pić.
Nie szukaj wytłumaczeń, że problemy masz i dlatego pijesz.
Nie zwalaj na rodzinę, że nie trzezwiejesz bo nie masz wsparcia.
Teraz okazało się, że nie możesz bo w pracy nie masz warunków.
Ja to doskonale rozumiem,
to wszystko nazywa się "WYMOWKOZA".

Znalem osoby, które podjęły decyzję o trzeźwieniu pomimo, że w domu prawie wszyscy pili bo jak nie mamą z Tata to partner brat, więc nie tylko nie mieli wsparcia, a wrogość.
Mieli problemy od których jeżył się włos na głowie dlatego podejmowali decyzję o trzeźwieniu lub zmieniali pracę jeśli ta przeszkadzała im w trzeźwieniu.
Wiesz co ich wszystkich łączyło, ONI CHCIELI ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE I PRZESTAĆ PIĆ.

Ty nie chcesz i masz do tego prawo. Każdy ma prawo zrobić ze swoim życiem zrobić co mu się żywnie podoba. Ty wybrałeś picie.
Wiesz też, że zawsze możesz zmienić zdanie.
Jak je zmienisz to napisz.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, freelander, Katarzynka77, looking2019, marcin, Wetter, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/09 19:08 #128

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4572
  • Otrzymane podziękowania: 9911

Ja żyję dla siebie. Dla nikogo innego. Dla mnie to ja jestem najważniejszy i na pierwszym miejscu. A reszta to jedynie dodatek do mojego życia.


%%- Witam.
Jedna, nie jedyna definicja egoizmu:
Jakkolwiek zachowuje się ego, kierujący nim motyw zawsze jest taki sam: pragnie się wyróżniać, być wyjątkowe, sprawować kotrolę; chce władzy i uwagi, i stale czegoś więcej. I oczywiście pragnie poczucia oddzielenia, a więc istnienia przeciwnika, wroga. Ego zawsze czegoś oczekuje od innych ludzi lub sytuacji. Zawsze istnieje ukryty plan, ciągle panuje poczucie „jeszcze nie dosyć”, niewystarczalności i braku, który trzeba wypełnić. Ego wykorzystuje ludzi i sytuacje, by uzyskać to, co jest mu potrzebne, ale nawet, gdy już mu się uda, jego satysfakcja nigdy nie trwa długo. Podstawową emocją, która kieruje wszystkimi zachowaniami ego, jest lęk. Strach przed byciem nikim, przed nieistnieniem, przed śmiercią. Wszystkie jego działania służą w ostateczności wyeliminowaniu lęku, lecz może go ono najwyżej na jakiś czas stłumić za pomocą bliskiego związku uczuciowego, nowych dóbr materialnych lub zwycięstwa w tym czy owym. Iluzja nigdy nie da ci satysfakcji. Jedynie prawda o tym, kim jesteś, może cię wyzwolić.
Eckhart Tolle
Do przemyślenia.
Przemyślanych decyzji.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Zakapior, Katarzynka77, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/09 20:15 #129

  • lukasz1123
  • lukasz1123 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 528
  • Otrzymane podziękowania: 1003

Rozumiem, że podczas trzeźwienia wsparcie rodziny niewskazane. I gdzie ja napisałem, że są odpowiedzialni za trzeźwienie? Po co dopisujesz mi słowa, których nie powiedziałem?

A co mają powiedzieć ci, co są sami, bez rodziny, kumpli etc i próbują wyrwać się że szponow nalogu? Mają chlapać gorzałe, bo im nikt nie pomaga? Ja nie trzezwieje dla kogoś, przez kogoś, za kogoś, tylko dla siebie i nie oglądam się, czy mi w tym ktoś pomaga, przeszkadza, kibicuje. Gdy ja będę trzeźwy, to wszystko będzie dobrze. Wszystko, czyli to, na co mam wpływ, czyli choćby siebie. Nie pójdę nabity jak ruski toboł spać, wstanę trzeźwy, z wolą i chęcią do działania, bez kolejnych obietnic, że już nie piję i tak dalej. Po twoich wpisach bez problemu widzę to, że ty chcesz być cały czas na pierwszym miejscu, cały czas na życiowym podium i w centrum uwagi. Otóż życie takie nie zawsze jest i to weryfikuje na twoim przykładzie. Widać jeszcze za smarkaty jesteś, żeby to zrozumieć. Jak będziesz miał ciutke szczęścia, to to pojmiesz. Jednak pijąc codziennie, pomniejszasz sobie tą możliwość.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Zakapior, Katarzynka77, marcin, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/09 21:12 #130

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1045
  • Otrzymane podziękowania: 2999

Rodzina i najbliżsi nie są odpowiedzialni za Twoje trzeźwienie i nie mają kompetencji, żeby Ci pomóc.
.

Rozumiem, że podczas trzeźwienia wsparcie rodziny niewskazane. I gdzie ja napisałem, że są odpowiedzialni za trzeźwienie? Po co dopisujesz mi słowa, których nie powiedziałem?


Wsparcie innych osób jest istotne, ale są osoby, które z jakiegoś powodu nie chcą lub nie potrafią wspierać w odpowiedni sposób.
Jedyną osobą, która bierze odpowiedzialność za Twoje trzeźwienie i życie, jesteś Ty, bo to Ty podejmujesz ostateczną decyzję, co zrobisz.
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, jerzak, Annaannaanna, Krysia 1967, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/10 03:38 #131

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Nie szukaj wytłumaczeń, że problemy masz i dlatego pijesz.
Nie zwalaj na rodzinę, że nie trzezwiejesz bo nie masz wsparcia.

To wszystko co piszesz to ustalenie faktów, jak idziesz do psychologa to chyba też mu musisz powiedzieć jakie problemy masz i z czym się mierzysz, żeby wiedział jaką terapię wybrać.

Po twoich wpisach bez problemu widzę to, że ty chcesz być cały czas na pierwszym miejscu, cały czas na życiowym podium i w centrum uwagi. Otóż życie takie nie zawsze jest i to weryfikuje na twoim przykładzie.

Hahahaha na pierwszym miejscu to żeś sobie dopowiedział buahaha To już nawet tak prozaicznych i fundamentalnych rzeczy jak dobre kontakty z rodzicami/rodziną, posiadaniem kilku dobrych przyjaciół i partnerki nie jest wskazane, bo ktoś mi zarzuci, że chcę być w centrum uwagi, że chce być pępkiem świata. To tak fundamentalne rzeczy, które zapewniają zdrowie psychiczne, poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji i każdy powinien mieć do niego prawo.
Za tę wiadomość podziękował(a): Wetter

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Zakapior. Powód: post pod postem

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/10 05:01 #132

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
I myślisz, że jak będziesz codziennie po pracy siedział w domu i pił, to ci przyjaciele i ta partnerka sami do ciebie przyjdą?
Nikoś, jak chcesz pić to pij, nikt ci nie zabrania, tylko po co ci forum pod nazwą "niepijemy"? My nie pijemy i pomagamy tym, którzy chcą przestać, a ty sam napisałeś, że nawet nie będziesz próbował przestać pić. I żadne argumenty za tym że jednak warto przestać, do ciebie nie trafiają, bo ty masz swoje.
A prawda jest taka, że nawet gdybyś bardzo chciał przestać, to ty po prostu już nie umiesz tego zrobić, bo dawno jesteś już od alkoholu uzależniony. Tylko nie chcesz tego przyznać i wymyślasz sobie przyczyny. I oczywiście to inni są winni.

Codzienne picie w samotności, w izolacji, w ukryciu, do lustra albo do monitora, to objaw ostatniej, najbardziej zaawansowanej fazy uzależnienia od alkoholu. I nikt nie przyjdzie i cię z tego nie wyciągnie, nie łudź się. Pijesz sam, zamknięty w domu, bo nikt z normalnych ludzi nie będzie ci przecież towarzyszył w codziennym piciu, bo co to za rozrywka tak naprawdę?
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Cyrax 666, Katarzynka77, Kayo78, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, Jajo-Bajo

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/10 07:02 #133

  • lukasz1123
  • lukasz1123 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 528
  • Otrzymane podziękowania: 1003
Chłopie. Gadka z tobą nie ma najmniejszego sensu. Rób se co tam chcesz, tylko pozniej gitary nie zawracaj.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/11 03:05 #134

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

A prawda jest taka, że nawet gdybyś bardzo chciał przestać, to ty po prostu już nie umiesz tego zrobić, bo dawno jesteś już od alkoholu uzależniony. Tylko nie chcesz tego przyznać i wymyślasz sobie przyczyny. I oczywiście to inni są winni.


Nie chcę przyznać? Czytałeś kilka postów przed mój post "Wybacz, ale nie będę próbował, bo samemu nie dam rady, a wsparcia ze strony bliskich nie ma co szukać. Jedynie odwyk w trybie zamkniętym, ale to sytuacja w pracy musi mi na to pozwolić." ???

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/11 04:53 #135

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Masz rację w wszystkim co piszesz.
Nikoś24x pewnie dlatego zostałeś w swoim życiu sam, gdyż praktycznie każdego kto tu napisał - w dobrej wierze, chcąc Ci pomóc - odtrącasz - próbując udowodnić ze nie ma racji i się myli.
Jeśli podobnie wyglądają Twoje rozmowy w realu w których innych "punktujesz" to nie dziw się, że zostałeś sam. Pewnie za chwilę i w swoim wątku zostaniesz sam ze swoimi racjami.
Pozdrawiam
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej, Kiszony Ogór

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/11 05:02 #136

  • leszek277
  • leszek277 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 139
  • Otrzymane podziękowania: 424

Jedynie odwyk w trybie zamkniętym, ale to sytuacja w pracy musi mi na to pozwolić." ???

Jak bym siebie widział na początku drogi .
Terapeutka mówiła że leczenia .... a ja że przecież nie mogę , mam obowiązki : żona , dziecko , praca .....
Mówiła .... cierpliwości , za chwilę pracy nie będzie , potem żony ......
Ja posłuchałem szybko , perspektywa konsekwencji dalszego picia do mnie dotarła . Jedynie co straciłem to pracę ,która jak się potem okazało w dużej mierze przyczyniała się do mojego picia , choć ja wtedy tego nie widziałem . Siebie , małżeństwo dzięki terapii uratowałem .
A ta nowa praca ... daje mi już latami satysfakcję , środki do normalnego życia , do spełnienia paru marzeń , rodzina korzysta . Tak to strata pracy wyszła mi na dobre .
Pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez leszek277.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/11 06:10 #137

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1082
  • Otrzymane podziękowania: 2134

Wybacz, ale nie będę próbował, bo samemu nie dam rady, a wsparcia ze strony bliskich nie ma co szukać. Jedynie odwyk w trybie zamkniętym, ale to sytuacja w pracy musi mi na to pozwolić.



A dlaczego z góry twierdzisz,że nie dasz rady?Nie próbowałeś...napewno masz rację,ciężko samemu,wiem to,ale nie oglądam się też na rodzinę(oni mają swoje życie) ...,szukaj pomocy tam,gdzie możesz otrzymać i korzystaj z niej,ja np. szukam wsparcia u innych co rozumieją przez co przechodzę,np.tutaj dostałam dużo zrozumienia i wsparcia,kontakt z innymi niepijącymi bardzo mnie mobilizuje,chociażby telefniczny,ale Nikoś musiałyś też pokazać,że Ty tej pomocy z naszej strony chcesz,bo myślę,że gdybym wysłala Ci wiadomość prywatną to pewnie też byś mnie odtrącił(wybacz...)skrytykował,więc nawet nie próbuję...Musiałbyś choć troszkę swojego zaangażowania na początek wsadzić,żebyś przekonał się,że warto zawalczyć o siebie.
Rad nie dajemy,ale myślę,że gdybym doszła do wniosku takiego jak Ty,że tylko terapia zamknięta pomogłaby mi,to rozważyłabym taką opcję i posłuchałabym siebie ... a na tę terapię to Ty musiałbyś sobie pozwolić ...nie praca a Ty.Życie jest jedno a prac w życiu można mieć wiele,może nawet lepszą jak masz :-? ...zobacz co napisał wyżej Leszek,może właśnie zmiany są wskazane :-? .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krysia 1967.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/11 06:53 #138

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Jeszcze raz spytam, po co ci forum "niepijemy" skoro nie zamierzasz przestać pić? "Chciałbym ale nie mogę" to zwykła manipulacja. Też tak kiedyś mówiłam i piłam dalej. Wszystkie te "ja bym chciał, ale nie mogę" "w mojej sytuacji to zupełnie niemożliwe" to usprawiedliwianie dalszego picia, zrzucanie z siebie odpowiedzialności za to że nic ze sobą nie robisz.
I powtórzę jeszcze raz: nikt nie przyjdzie do ciebie do domu, nie wyrwie ci butelki z ręki i cię nie uratuje. Dobra wróżka z czarodziejską różdżką to tylko w bajkach.
Ty jesteś już dużym chłopcem, czas wydorośleć.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, ortoklaz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/11 07:49 #139

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Nikoś chce pić i pije, a mnie ani to ziębi ani grzeje. Jestem odpowiedzialny za swoją trzeźwość i nie bawię się już w rycerza na białym koniu. Są alkoholicy, których nie da się uratować bo tego zwyczajnie nie chcą. Czy warto marnować swój czas dla kogoś kto nie chce pomocy bo woli racjonalizować wciąż i wciąż? Dlatego ja się w tym wątku nie udzielam. Staram się być pomocny tym, którzy tą pomoc przyjmują.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Kayo78, mandala, Annaannaanna, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Zakapior.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/05/11 08:42 #140

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841
Wyleczyłam sie już z uszczęśliwiania, uzdrawiania innych.
Ten wątek już troche trwa i pokazuje, że autor nie zamierza przestać pić, bo z góry uznał, że nie da rady.
Odrzucony przez bliskich, rodzinę, kuzynostwo, kumpli ma świetny pretekst do picia i użalania się nad sobą. My - odpowiadając łykamy to, karmimy go tym i ktoś sie tu świtenie bawi.
Współuzależnionym mówimy NIE POMAGAĆ, sami brodząc w chęci pomocy. Coś tu nie hallo, prawda?

Nikoś dostał już wystarczająca dawkę informacji co zrobić, gdzie sie udać. Co z tym zrobi to jego. Teraz znajduje czas na riposty i być może prze flaszce :-? Tego nie wiem. Ale wiem, że pod wpływem alkoholu jest zakaz pisania na Forum.

Ja osobiście daję czas na zastanowienie się, przemyślenie. Odrzucenie w realu + odrzucenie w wirtualu może sie równać z dobrym momentem na decyzje i działanie. Jakakolwiek by ona nie była.
Ja, cztery ściany, podłoga i sufit zmotywowały mnie do działania, pokazały, że chcę czegoś więcej. Nikoś ma też wybór, niech więc wybiera
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Zakapior, Katarzynka77, Killgrave, Kayo78, Alex75, marcin, Krysia 1967, AnulaAneczka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.