Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/13 14:24 #1

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16
Witam szukam porady. Mam taką nieciekawą sytuację, że mam prawie 24 lata i od około 2 lat moje życie zaczęło się pogarszać, wcześniej miałem dużo ludzi na których mogłem liczyć.

1. Praktycznie co weekend byłem u kuzyna z wspólnym znajomymi,
2. W tygodniu mieszkałem w akademiku ze znajomymi z liceum, w większym mieście i regularnie chodziliśmy na siłownię, wakacje itd. czułem, że mam rodzinę, wsparcie, przyjaciół itd.
3. Matka z ojczymem, wuja, ciotka, kuzyn, dziadkowie częściej się spotykali na grill/w weekend/imprezy rodzinne itp.

A po studiach jak wróciłem do swojego mieszkania w swoim mieście wszystko zaczęło się walić.
1. Zwykle spotykaliśmy się u kuzyna w domu wuja i ciotki jak wyprowadził się na swoje z dziewczyną no to trochę rzadziej już się spotykaliśmy, potem pracowałem z nim i znajomymi u jego ojca, przez problemy finansowe zwolnił mnie i parę osób, a że praca w delegacjach to w sumie kuzyn i wuja jakby trochę odsunęli się ode mnie.
2. Jak pisałem mieszkałem w akademiku, teraz mieszkam sam w małym miasteczku rodzinnym, a część znajomych została w mieście gdzie studiowałem, w moim mieście zostało 2, ale no jeden zjeżdża tylko na weekendy, drugi ma dziewczynę.
3. Co do rodziny wiadomo dziadkowie są starsi, co do matki i ojczyma to ona nie jest towarzyska, jakby nie dba o relacje ze mną, nie zaprasza do siebie żeby obejrzeć wspólny mecz, no spędzić wspólnie wieczór, jej facet (ojczym) no też zbyt rozmowny nie jest, ogólnie nie mogę na nią liczyć.

I moje życie wygląda tak pracuje w zawodzie za 3k od 7-15 chciałbym przeprowadzić się do miasta gdzie studiowałem, ale zarabiając tyle to ewentualnie jedynie pokój za 600/700 zł mógłbym wynająć, a i tak zbyt dużo by mi pieniędzy nie zostalo.

No i po pracy wracam do domu i w sumie nie mogę na nikogo liczyć, z kim pogadać. Matka, kuzyn, rodzina sami się nie odezwą, ewentualnie zaproszenie (krótki telefon/SMS) na obiad w sobotę żeby zjeść pogadać z 5 min. Dodam też, że mam na barkach również niespełnioną/nieodwzajemnioną miłość, z dziewczyną którą kiedyś się spotykałem ostatni raz widzieliśmy się z 1.5 roku temu, w 2020 mieliśmy się spotkać, ale jakoś nie wyszło koronawirus.

I teraz najgorsze, że przez tą samotność, jak te relacje zaczęły gasnąć, zacząłem po pracy pić alkohol i trwa to już z ponad pół roku, i powiedzmy na początku było to z 2 razy w tygodniu po 5-6 piw, a teraz jest praktycznie codziennie, nie wiem próbuje sobie to tłumaczyć, że jakbym nie pił to bym siedział do końca dnia samemu, bo nikt się nie odezwie i tak cały tydzień i wydaje mi się, że próbuje po prostu skrócić dzień sobie, żeby szybciej minął, żebym nie myślał o tym wszystkim.

I w sumie już z tym problemem widzę, że chyba nie poradzę jest jakby trochę za późno, za duże ilości idą, powiedzmy, że w ostatnim miesiącu to najdłuższy okres abstynencji był z 2 dni, ciąg z 1.5 tygodnia. I tak się zastanawiam co z tym zrobić, czy w ogóle da się coś z tym zrobić, bo tak sobie myślę czy mając takie życie, nie mając praktycznie nikogo, nikt ktokolwiek żeby napisał praktycznie, mieszkanie w małym mieście, tak jak mówiłem, w tym co studiowałem to ewentualnie bym mógł pokój wynająć do 600 zł, odczuwając na co dzień nieszczęście/smutek/poczucie, że nikomu na mnie nie zależy itp. można żyć na trzeźwo nie zamartwiając się wiecznie.

Po prostu zastanawiam się tak, już dowiadywałem się i teraz w pandemii odwyk jest "online", czyli na daną chwilę w sumie nawet jakbym chciał to nie mogę się zapisać, bo wiem, że jedynie stacjonarnie dałbym radę nie pić, jakby ktoś nade mną stał. Druga kwestia tak się zastanawiam co by było po odwyku, dobra mijają 3 miesiące nie picia, ale wychodzisz z tego ośrodka i w sumie wracasz do swojego życia, w którym wszystkie te problemy przez które piję są nadal i co dalej?

Nie wiem czy na początku zacząć od tych problemów akceptując na ten czas te picie, zapisać się na jakieś zajęcia sportowe żeby poznać jakiś nowych znajomych. Co sądzicie jak wyjść z tej sytuacji i przestać pić?
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Havana

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/13 15:01 #2

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4572
  • Otrzymane podziękowania: 9911
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/13 15:15 #3

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Witaj,
Po pierwsze nie pijesz przez problemy, ale pomimo ich.
One są dobrą przykrywką.
I tak czytam i widzę jak kombinujesz.
A zasada jest prosta:
JEŚLI CHCESZ PRZESTAĆ PIĆ TO MUSISZ PRZESTAĆ PIĆ bnggfgbfb

Inaczej się nie da.
Mądrych wyborów Ci życzę.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, williwilli55, Cyrax 666, marcin, Teo70

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/13 15:24 #4

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

A zasada jest prosta:
JEŚLI CHCESZ PRZESTAĆ PIĆ TO MUSISZ PRZESTAĆ PIĆ bnggfgbfb


Pytam o sposób/metodę/y wyjścia z tego stanu, raczej jak chory idzie do lekarza i mówi mu, że jest chory na grypę/ospę itp. itd. to lekarz nie mówi mu jeśli chcesz przestać chorować to musisz wyzdrowieć i na nie śmieszkuje tylko daje mu receptę, odpowiedni adres gdzie ma się zgłosić i sposób na wyjście z choroby.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Nikoś24x.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/13 15:37 #5

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14448
  • Otrzymane podziękowania: 19460
Witaj :czesc:
Tutaj na forum są ludzie, którzy w tym nieciekawym czasie są lub byli na terapii zamkniętej. Tak na szybko to nicków nie pamiętam, jednak ta opcja stacjonarnej terapii tak w ogóle jest jak najbardziej możliwa. Jeszcze nic nie zacząłeś, a już się zastanawiasz co by było gdyby...to Ci napiszę, że wszystko zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, od nikogo innego.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/13 15:56 #6

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841
Witaj Nikoś :czesc:
Terapie stacjonarne w pandemii są, działają. Trzeba tylko ich poszukać, zadzwonić do ośrodków leczenie uzależnień, spotkać się i czekać, bo zapewne nie nastąpi to od razu.
Jeżeli już zdołasz rozpocząć terapię to na niej dowiesz się jak sobie radzić z problemami bez alkoholu.
Dowiesz sie dużo więcej, dostaniesz narzędzia do dalszego życia i wiedzę o chorobie
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/13 16:26 #7

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Witaj Nikoś :czesc:
Terapie stacjonarne w pandemii są, działają.

Skomentujecie? -> nie wstawiamy linków na Forum. Zapraszam do zapoznania się z Regulaminem

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez szekla. Powód: link

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/13 16:38 #8

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841
Zdążyłam zerknąć na link i z tego co zobaczyłam to dotyczy on AA.
AA i terapia to dwie różne sprawy, łączy je tylko wspólny mianownik - alkoholizm.
Jedna z Forumowiczek akurat jest w Tworkach, zatem terapie działają.
Proponuje byś z netu wziął konkretne namiary na Ośrodki Leczenia Uzależnień, podzwonił, popytał o ile Ci na tym zależy
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/13 17:00 #9

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4460
  • Otrzymane podziękowania: 8348

Druga kwestia tak się zastanawiam co by było po odwyku, dobra mijają 3 miesiące nie picia, ale wychodzisz z tego ośrodka i w sumie wracasz do swojego życia, w którym wszystkie te problemy przez które piję są nadal i co dalej?


Ja ci powiem trochę z innej strony, tako była partnerka alkoholika, córka alkoholiczki i siostra alkoholika. Właśnie o to chodzi, żeby zmienić swój sposób myślenia, patrzeć na swoje życie inaczej ale też zrobić coś żeby te życie inaczej wyglądało. Kiedyś przeczytałam tutaj taką ciekawą sugestie, że jak się nie ma przyjaciół to można ich spotkać na mityngu. I zgodzę się z tym. Na mityngu (dla osób uzależnionych AA) można spotkać innych z tym samym problemem, którzy dobrze cię zrozumieją. Poza tym po mityngu można porozmawiać, poznać kogoś bliżej a nierzadko rodzą się długoletnie przyjaźnie.

Możesz pójść na taki mityng stacjonarny w pobliżu twojego miejsca zamieszkania albo online.

Stacjonarne:
spis.aa.org.pl/

Online:
aa24.pl/pl/mityngi-on-line#

Witaj na forum :czesc:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/13 17:51 #10

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 808
  • Otrzymane podziękowania: 701
Witaj Nikoś :czesc:
Jestem Janek alkoholik




dzisiaj nie piję

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/13 18:08 #11

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Cześć :czesc: jestem Marcin alkoholik.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/13 18:54 #12

  • Alicja
  • Alicja Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 60
  • Otrzymane podziękowania: 79
W tym chorym czasie,gdy wszystko jest pozamykane,nie ma gdzie wyjść i się spotkać z żywymi istotami faktycznie młodym, samotnym ludziom nie jest łatwo. Ale czy będzie Ci lepiej, gdy wejdziesz głębiej w ten straszny nałóg? Idzie wiosna, kup sobie rower, są grupy które razem umawiają się na wycieczki, można cieszyć się życiem, tylko trzeba coś podziałać samemu. Taki młody jesteś, gdzieś tam też czeka ktoś Tobie przeznaczony. Tylko daj sobie szansę. A na terapię możesz chodzić także po pracy. Jeśli będziesz sam chciał coś zmienić, to i taka terapia może Ci wystarczyć.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alicja. Powód: Błqd

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/13 20:33 #13

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7633
  • Otrzymane podziękowania: 13398
Czesc Nikos. Ja mam na imie Ula i jestem alkoholiczka.
Trzezwieje z AA i na programie 12 krokow.
Nikt tu z Ciebie nie smieje sie, bo rzeczywiscie jesli chcesz zaczac trzezwiec, to musisz odstawic alkohol. Proste i trudne zarazem.
Ja tez odnioslam wrazenie, ze szukasz wytlumaczenia dla swojej choroby, a to wcale niepotrzebne, a wrecz szkodliwe.
Nikt tez nie da Ci gotowych rozwiazan, bo jedni przestaja pic z AA a drudzy korzystaja z terapii, bo AA im nie odpowiada.
Jaka droge bys nie wybral to najwazniejsza jest chec i dzialanie. Nikt za Ciebie o pomoc nie poprosi. Nikt i nic za Ciebie nie wytrzezwieje.
Przyda sie tez odrobina pokory I wcale nie mowie tego zlosliwie.
Powodzenia i dobrych wyborow Ci zycze @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/13 20:43 #14

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Nikoś masz rację ematka bylla bezsensu.
Kiedy jednak napisałeś, że musisz zaakceptować swoje picie na ten trudny czas pandemii a jednocześnie chcesz przestać pić to napisałem ten post.
JEŚLI CHCESZ PRZESTAĆ PIĆ TO MUSISZ PRZESTAĆ PIĆ.

A za emotke przepraszam.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/14 02:30 #15

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Idzie wiosna, kup sobie rower, są grupy które razem umawiają się na wycieczki, można cieszyć się życiem, tylko trzeba coś podziałać samemu.

Jakbyś czytała mi w myślach, niedawno właśnie z tego powodu zakupiłem sobie rower szosowy na razie przejechane z jakieś 5 x po 20-30 km no i jeżdżę w sumie w weekend jak mam czas gdy nie pije, u mnie są którzy jeżdżą, ale na zbyt wysokim poziomie do mojej kondycji. Najlepiej myślę, że by było gdybym się wyprowadził do miasta w którym studiowałem, ale za niecałe 3k miesięcznie mieszkania nie wynajmę, a pokój za 600-700 z opłatami to znów z nałogiem współlokatorzy i właściciel mieszkania pewnie by się dowiedzieli i wypowiedzieli umowę.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Nikoś24x.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/14 06:04 #16

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 1355
  • Otrzymane podziękowania: 3351
Uprawiasz czarnowidztwo. A wiesz czemu? Bo takie czarne scenariusze dobrze się zalewa. Ta beznadzieja, którą z takim uporem kreujesz, jest tylko w Twojej głowie.
Spójrz:
1.Chcesz się wyprowadzić do dużego miasta, ale tam sobie nie poradzisz za 3 k (to po co chcesz się przeprowadzać? Czy nie po to, aby również zwiększyć swoje szanse na większe zarobki?)
2.Chciałbyś mieć kontakt z rodziną, ale matka ma ojczyma, dziadkowie są starsi, a kuzyn ma dziewczynę... (bez komentarza).
3.Możesz wynająć pokój - ale wówczas na pewno Twoje picie zostanie nakryte, co będzie skutkowało wyrzuceniem z mieszkania (to po co chcesz się przeprowadzać? Co to ma zmienić... - miejsce picia?)
4.Chciałbyś odnowić relację z dziewczyną, ale pandemia ( i tak od 2020... wiesz ile osób w tym czasie weszło w związki i Covid nie miał nic do tego?)
5.Chciałbyś pojeździć z innymi rowerem, ale oni są zawodowcami i nie dasz z nimi rady (jeszcze tam nie byłeś i nie znasz ich tras i podejścia do tematu, ale już wiesz, że nie będziesz tam pasował i już).

Po pierwsze, duże miasto nie załatwi tematu chorej głowy. A skąd to wiem? Bo ja też uciekałam - z pracy do pracy, ze związku w związek i wszędzie było mi niewygodnie i nieszczęśliwie. W każde z tych miejsc zabierałam ze sobą swoją chorobę, i trochę czasu mi zajęło nim to pojęłam.
Od siebie nie uciekniesz.
Po drugie w użalaniu się nad sobą, alkoholicy osiągają level expert i wiedz, że jest to typowe dla tej choroby i wcale nie musi wynikać z realnej sytuacji, tylko z mechanizmów jakie rządzą alkoholizmem właśnie.
Trzymam za Ciebie kciuki i życzę mądrych decyzji %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, szekla, Havana, Zakapior, Cyrax 666, Katarzynka77, darek70, Alex75, marcin, Bajka, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/14 06:21 #17

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Kayo78
100% racji przed samym sobą nie uciekniemy.
A zrzucanie "winy" na okoliczności lub innych, to było jedeno z moich ulubionych wytłumaczeń po którym czułem się naprawdę dobrze, dopóki nie zrozumiałem, że wszystko to oszukiwanie siebie i dopóki nie wzme odpowiedzialności za swoje życie nic się nie zmieni w moim życiu.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Cyrax 666, Kayo78, Anna Ka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/14 07:06 #18

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Istnieje taka gra psychologiczna w "Tak, ale". Gracz w nią gra po to, aby upewnić siebie i innych, że jest w beznadziejnej sytuacji, z której nie ma wyjścia. To jest jego nagroda i wygrana. Nie musi nic robić żeby coś w swoim życiu zmienić.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): darek70, Alex75, marcin, Bajka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/14 11:33 #19

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1045
  • Otrzymane podziękowania: 2999

Najlepiej myślę, że by było gdybym się wyprowadził do miasta w którym studiowałem, ale za niecałe 3k miesięcznie mieszkania nie wynajmę, a pokój za 600-700 z opłatami to znów z nałogiem współlokatorzy i właściciel mieszkania pewnie by się dowiedzieli i wypowiedzieli umowę.


Cześć.
Zarabiam mniej niż 3k, bliżej mi do 2.5k, a na opłaty za pokój wydaję ciut więcej niż 700zł. Da się? Jak najbardziej. Wystarczy rozsądnie gospodarować pieniędzmi. Co do rozwiązania umowy przez właścicieli. Czy ktoś Cię zmusza do mówienia o swoim problemie? Właścicielce domu, w którym mieszkam, nie mówiłem, że jestem alkoholikiem, skończyło się na stwierdzeniu, że nie piję, bo nie chcę. Jeśli trafisz na właściciela, któremu zależy na tym, żebyś nie spóźniał się z opłatami i zachowywał się przyzwoicie, to nie będzie się martwił tym, że jesteś alkoholikiem, bo i po co, skoro w mieszkaniu jest ok? ^^)
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/14 12:15 #20

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Uprawiasz czarnowidztwo. A wiesz czemu? Bo takie czarne scenariusze dobrze się zalewa. Ta beznadzieja, którą z takim uporem kreujesz, jest tylko w Twojej głowie.
Spójrz:
1.Chcesz się wyprowadzić do dużego miasta, ale tam sobie nie poradzisz za 3 k (to po co chcesz się przeprowadzać? Czy nie po to, aby również zwiększyć swoje szanse na większe zarobki?)

Nie nie po to żeby więcej zarabiać, a mieć szansę na poznanie innych osób, dostęp do sportu i wielu innych miejsc gdzie mógłbym uczęszczać.

2.Chciałbyś mieć kontakt z rodziną, ale matka ma ojczyma, dziadkowie są starsi, a kuzyn ma dziewczynę... (bez komentarza).

Tak matka ma ojczyma i nie ma czasu dla syna, bo to on jest ważniejszy, kuzyn nie ma dziewczyny, ale ma swoje życie i porzucił znajomość ze mną i nie zamierzam błagać o łaskę.

3.Możesz wynająć pokój - ale wówczas na pewno Twoje picie zostanie nakryte, co będzie skutkowało wyrzuceniem z mieszkania (to po co chcesz się przeprowadzać? Co to ma zmienić... - miejsce picia?)

Punkt 1 odpowiedź, w skrócie miejsce zamieszkania.

4.Chciałbyś odnowić relację z dziewczyną, ale pandemia ( i tak od 2020... wiesz ile osób w tym czasie weszło w związki i Covid nie miał nic do tego?)

Tu raczej trzeba by było odpuścić, ale, że jest to jedyna osoba, która jeszcze sama do mnie napisze/odpisze i z powodu przywiązania i tego, że to jedyna dziewczyna z którą byłem do tej pory i nawiązałem bliską relację to bardzo trudne. Poza tym mieszka w Gdańsku trochę sporo km ode mnie. I jakby chciała się spotkać w 2020 to by się spotkała, ale przez różne inne sprawy nie spotkaliśmy się.

Chciałbyś pojeździć z innymi rowerem, ale oni są zawodowcami i nie dasz z nimi rady (jeszcze tam nie byłeś i nie znasz ich tras i podejścia do tematu, ale już wiesz, że nie będziesz tam pasował i już).


Mają kanał na YT, znam ich FB i wiem ile km robią jakieś trasy, na jakich zawodach amatorskich jeżdżą i jakie tempo/prędkości mają.

PS:To tak dla uściślenia pewnych faktów bez żadnych złośliwości.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75. Powód: Poprawa cytatu

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/14 12:25 #21

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1045
  • Otrzymane podziękowania: 2999

Mają kanał na YT, znam ich FB i wiem ile km robią jakieś trasy, na jakich zawodach amatorskich jeżdżą i jakie tempo/prędkości mają.

PS:To tak dla uściślenia pewnych faktów bez żadnych złośliwości.


A czy istnieje tylko ta konkretna grupa? Nie ma żadnej innej?

Dopiszę jeszcze parę słów apropo mojego poprzedniego posta. Mieszkam w małej miejscowości, ma 35 tysięcy mieszkańców. Po wyprowadzce nie zmieniłem miejscowości, zmieniło się to, że zamiast oddawać kasę na opłaty rodzicom, przekazuję trochę więcej właścicielce domu przy tych samych zarobkach. I jeszcze żyję, mam za co jeść, mogę pozwolić sobie na to, czego potrzebuję do życia :)
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Zakapior, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/14 12:57 #22

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

A czy istnieje tylko ta konkretna grupa? Nie ma żadnej innej?

Tak w tym mieście tak jest mniejsze od Twojego kilkunastokrotnie, dlatego wolałbym się wyprowadzić do tego w którym studiowałem, już nawet wypatrzyłem tam grupę Triathlonową dla różnych poziomów zaawansowania, a wiadomo, że na dojazdy tam z rowerem nie stać mnie, a tak bym był na miejscu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/14 13:02 #23

  • U89
  • U89 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Nikoś24x deliberujesz. Twoim problemem jest picie. Roztrząsanie tego: bo ktoś tam kogoś ma, bo samotność, bo nikt nie pisze, bo brak kasy, bo brak mieszkania, bo covid, bo czasy takie, bo... Przy alkoholizmie tak można w nieskończoność. Jakbyś miał żonę, dzieci, dobrą pracę, grono zaufanych przyjaciół, to nagle pojawiłoby się: bo zmęczenie, bo obowiązki, bo nowy samochód, bo wakacje za krótkie, bo wakacje za długie, bo awans, bo własna firma, bo podatki, bo (i tu wstaw cokolwiek).

Pijemy w niezdrowy sposób, bo w naszych głowach dzieje się coś niezdrowego. Może być to wywołane wieloma czynnikami, jednak niekiedy jest ot tak, po prostu, bo jesteśmy chorzy. Wg mnie najważniejsze w leczeniu jest to, żeby racjonalnie spojrzeć NA SIEBIE, swoje uczucia, reakcje, zachowania. Na razie wszystko przekładasz na innych, ale to nie oni za Ciebie piją.

Pozdrawiam, Ula alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, szekla, Kayo78, marcin, Alicja, Kazex144, leszek277

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/14 14:45 #24

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1045
  • Otrzymane podziękowania: 2999

a wiadomo, że na dojazdy tam z rowerem nie stać mnie, a tak bym był na miejscu.


Zapytam więc, na co Cię stać? Na razie szukasz powodów, żeby czegoś NIE robić i dobrze to znam. Co jest dla Ciebie powodem do zmienienia się? I dlaczego tego nie robisz?
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/15 03:33 #25

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

a wiadomo, że na dojazdy tam z rowerem nie stać mnie, a tak bym był na miejscu.


Zapytam więc, na co Cię stać? Na razie szukasz powodów, żeby czegoś NIE robić i dobrze to znam. Co jest dla Ciebie powodem do zmienienia się? I dlaczego tego nie robisz?

Jak masz mieć takie podejście, że nie mając szczegółowej wiedzy oceniasz kogoś, to nie pisz w ogóle. Na razie ty piszesz bzdury, bo przypuśćmy, że po pracy pojechałbym z rowerem do tego miasta, sam dojazd 150 km, znasz ceny paliwa dzisiaj i wiesz ile życie kosztuje czy może rodzice Cię utrzymują? 300 km 7l/100km po 5.10zł/l = 105.50 zł za jedną wyprawę żeby jechać żeby pojechać na treningu, faktycznie bardzo opłacalne jeśli chodzi o możliwości czasowe i finansowe, 8 treningów w miesiącu 842 zł, faktycznie lepiej nie mieszkać w tym mieście tylko dojeżdżać i faktycznie masz rację, że znów szukam wymówek.

Nikoś24x deliberujesz. Twoim problemem jest picie. Roztrząsanie tego: bo ktoś tam kogoś ma, bo samotność, bo nikt nie pisze, bo brak kasy, bo brak mieszkania, bo covid, bo czasy takie, bo... Przy alkoholizmie tak można w nieskończoność. Jakbyś miał żonę, dzieci, dobrą pracę, grono zaufanych przyjaciół, to nagle pojawiłoby się: bo zmęczenie, bo obowiązki, bo nowy samochód, bo wakacje za krótkie, bo wakacje za długie, bo awans, bo własna firma, bo podatki, bo (i tu wstaw cokolwiek).

Nie masz racji, bo jeszcze 2 lata temu jak rodzina mnie "kochała" i miałem dobra relację z nimi, to samo z kuzynem i jego gronem znajomych kiedy zależało im na mnie (może bo mieli korzyści z tego jako jedyny miałem prawo jazdy itp. itd.), kiedy wraz z moimi znajomymi ze studiów stanowiliśmy spore grono znajomych byłem szczęśliwym człowiekiem, praktycznie nie pijącym alkoholu. Dopiero jak te fundamenty zostały zniszczone pojawił się alkoholizm, i jest przyczyna i skutek, oglądaliscie film animowany "W głowie się nie mieści"? Tam jest fajnie to przedstawione fundamenty człowieka zapewniające mu szczęście psychiczne rodziną/relację ze znajomymi/pasje/marzenia dokładnie nie pamiętam, na dziś dzień nie mam nic z tego.

A co do Twojego pisania, to nie rozumiem, jak mając tak wiele można pić alkohol, chyba trzeba by nie potrafić doceniać się tego co się ma rodziny/żony/dzieci ja taką osobą nie jestem.

Szczerze jak miałbym pracę w której zarabiałbym z 4-4.5 tys ogarnałbym się w miesiąc dwa, wynajem mieszkania nie pokoju. Starczałoby na wszystko co bym chciał. Nawet na porady u psychologa/terapię.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Zakapior. Powód: post pod postem

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/15 03:58 #26

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Nikoś, a jak pijesz, to twoje problemy same znikają, same się rozwiązują, przybywa ci kasy od tego picia, czy ubywa?
Gdybyś przestał pić, byłoby ci łatwiej rozwiązywać swoje problemy czy trudniej?
Może zamiast wyliczać hipotetyczne koszty dojazdów do odległego miasta, załóż sobie notesik i skrupulatnie zapisuj, ile miesięcznie wydajesz na alkohol. Możesz się zdziwić.
BTW: z usług ośrodka terapii uzależnień można korzystać bezpłatnie. Z mityngów AA również.
Zamiast usprawiedliwiać swoje picie, zacznij się zastanawiać nad tym, jak to zrobić żeby przestać pić.
Jestem Alicja, trzeźwa alkoholiczka. :czesc:
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Zakapior, marcin, Alicja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/15 04:26 #27

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Nikoś proszę abyś nie pisał posta pod postem w czasie kiedy możesz jeszcze edytować swoją wiadomość. Zapoznaj się z regulaminem forum.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/15 04:28 #28

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Nikoś, a jak pijesz, to twoje problemy same znikają, same się rozwiązują, przybywa ci kasy od tego picia, czy ubywa?
Gdybyś przestał pić, byłoby ci łatwiej rozwiązywać swoje problemy czy trudniej?
Może zamiast wyliczać hipotetyczne koszty dojazdów do odległego miasta, załóż sobie notesik i skrupulatnie zapisuj, ile miesięcznie wydajesz na alkohol. Możesz się zdziwić.
BTW: z usług ośrodka terapii uzależnień można korzystać bezpłatnie. Z mityngów AA również.
Zamiast usprawiedliwiać swoje picie, zacznij się zastanawiać nad tym, jak to zrobić żeby przestać pić.
Jestem Alicja, trzeźwa alkoholiczka. :czesc:

Generalnie, to tak, żeby nie było absurdów, podejdźmy rzeczowo do faktów, na alko tracę pewnie z około 20zł/dzień, czyli z 500-600 zł na miesiąc, ale paradoksalnie, jestem w stanie odłożyć miesięcznie z ponad tysiąc, zwykle tracę z 1600-1800 na życie, wiadomo, że nie jest to pochwałą dla alko, ale gdybym np. żył normalnie jak wcześniej siłownia/basen/restauracje/wyjścia ze znajomymi to wtedy, z 2500 na miesiąc wydawałem. Więc paradoksalnie przez ten okres picia, więcej zaoszczędziłem niż bym nie pił, ale wiadomo, że zdrowie itd. ale generalnie uważam, że za niecałe 3 tys tym bardziej po podwyżkach cen, na takim przyzwoitym poziomie z zajęciami które wymieniłem, nie da się żyć, bo za takie życie na przyzwoitym poziomie uważam właśnie, pozwolić sobie na co chce i odłożyć z ponad tysiąc-półtorej lub więcej miesięcznie, dlatego jakbym zarabiał z 4-4.5 tys zł już by na wszystko starczało. To dziadowskie, jakbym żył tak jak chcę ze wszystkimi opłatami, to zostałoby mi pewnie z 200-400 zł, a to śmiech.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Nikoś24x.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/15 04:32 #29

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1045
  • Otrzymane podziękowania: 2999
Nikoś, nie oceniam Cię. Po prostu odnoszę się do tego, co piszesz i swojego doświadczenia. Kiedyś myślałem o sobie, jaki to ja biedny jestem, bo piję i nic innego w życiu nie osiągnę. A jednak potrafiłem przestać pić. Nie piję od 3 lat. I nie, nie utrzymują mnie rodzice, bo po pierwsze mam pracę, a co za tym idzie pensję z niej (nawet wspominałem o niej), a po drugie wyprowadziłem się od rodziców 2 lata temu. Na początku nie było mi łatwo, a jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności albo dzięki swoim umiejętnościom i chęciom radzę sobie na tyle dobrze, że nie potrzebuję pomocy finansowej na konieczne wydatki.
Aha, piszesz o dojeżdżaniu do innego miasta rowerem, więc w jakim celu wyliczasz koszta paliwa? Przecież rower jest napędzany siłą mięśni - tak mi się wydaje ^^)
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Za tę wiadomość podziękował(a): freelander

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez marcin.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/15 04:54 #30

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Przecież rower jest napędzany siłą mięśni - tak mi się wydaje ^^)

No, a do tego miasta, w którym chciałbym trenować trzeba dojechać, chyba nie myślisz, o dojeżdżaniu na trening rowererem 150 km w jedną stronę potem trening i spowrotem 150 na rowerze.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/15 04:55 #31

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Nikoś, pij ty sobie dalej na zdrowie, skoro ci z tym tak dobrze.
Tylko nie rozumiem, czego ty właściwie szukasz na forum "niepijemy"? Bo chyba nie szukasz tu sposobu na to żeby przestać pić, prawda?
Do czego ci służy ten wątek, który założyłeś?
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): freelander, marcin, Alicja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/15 05:03 #32

  • Bajka
  • Bajka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 42
  • Otrzymane podziękowania: 89
Jak się chce szuka się sposobu, jak się nie chce szuka się powodu.

U mnie podłożem wyszukiwania samych negatywów jest lek przed tym, że sobie nie poradzę. Dam Ci przykład. Całe życie uczyłam się języka francuskiego i ogromnie wstydziłam się tego, że nie znam języka angielskiego na poziomie pozwalającym mi na swobodna komunikację. Rozwiązanie wydawało się proste, ale ciągle znajdowałam podowdy by nie kończyć kursów, rzucać naukę itd. I tak kilka lat tkwiłam na poziomie b1 i użalam się nad sobą. Chciałam i nie mogłam. Bo nie mam czasu, bo się jąkam i się wstydzę mówić, bo każdy już umie, tylko ja nie znam. I milion wymówek. I wiesz co pomogło? Podjęcie decyzji, że chce, że się uda i konsekwentna nauka dzień po dniu.
Jak się ma to do alko? Ano tak, że niezadowolenie z siebie, brak rozwoju i kompleksy to świetna pożywką dla nałogów. Każdych.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/15 06:18 #33

  • Nikoś24x
  • Nikoś24x Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 16

Do czego ci służy ten wątek, który założyłeś?


Do dyskusji, wymiany poglądów, spojrzenia innych ludzi z zewnątrz na moją sytuację, dlatego jak ktoś mi pisze, że szukam wymówek i nie jeżdżę na treningi rowerem to mu odpisuje, że odległość jest za duża, bo aż 300 km w 2 strony, żeby wiedział, to jest dyskusja i to są fakty, a nie wymówki.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Nikoś24x.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/15 06:21 #34

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
No dobrze, a co z piciem? Masz zamiar przestać czy nie? A jeśli tak, to jak zamierzasz to zrobić? Masz jakiś plan? To nie jest forum cyklistów, tylko niepijących alkoholików.

Swoją drogą, jak ja chcę pojeździć na rowerze, to go wyciągam z piwnicy, wsiadam i jadę. A twój rower stoi nieużywany podczas gdy ty snujesz teoretyczne rozważania na temat przewożenia roweru 300 km w obie strony...
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Cyrax 666, Killgrave, marcin, Alicja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Jak poradzić sobie z tyloma problemami i przestać pić? 2021/04/15 07:13 #35

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2942
  • Otrzymane podziękowania: 10362

Witam szukam porady. Mam taką nieciekawą sytuację, że mam prawie 24 lata i od około 2 lat moje życie zaczęło się pogarszać, wcześniej miałem dużo ludzi na których mogłem liczyć.

Witaj Nikoś na forum :czesc: Kasia
Jesteś prawie w wieku mojego syna (22).Nie bez powodu trafiłeś na to forum.Świadomość w tak młodym wieku że coś jest nie halo bezcenna.To tylko zależne od Ciebie co z tym dalej zrobisz.Być może nie do końca zdajesz sobie sprawe z tego w co wdepnołeś.Alkoholizm to tylko wierzchołek góry lodowej.
Gdzie Ci wszyscy ludzie na których mogłeś liczyć? Czy aby na pewno mogłeś na nich liczyć ? Czy Twoi znajomi mieli jakieś profity z tej znajomości.Dobrzy znajomi są zawsze i pomimo wszystko.Cieszą się Naszymi sukcesami ,ale też są w razie porażek.
Mój syn też miał całe grono znajomych,bo pijąc miał "duże gesty" że tak to ujme.Aktualnie też boryka się z tymi samymi przemyśleniami.Gdzie Oni wszyscy się podziali :-? Mój syn jest po 6-miesięcznej terapi w ośrodku.Utrzymał abstynencje Rok.Po roku zapił..po miesiacu znowu..po 5 miesiącach znowu.Myśle że nie do końca pogodził się z myślą że już nigdy nie będzie mógł się napić.Te zapicia pokazują brak pracy nad sobą .Możesz przestać w tym wieku jakim teraz jesteś,to jest zależne tylko od Ciebie i zrobisz to tylko dla siebie @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Havana, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.