Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/05 09:23 #71

  • Bogdan
  • Bogdan Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 121
To smutne, takie rzeczy w zyciu niestety tez sie zdarzaja.
Z tego co piszesz wychodzi na to, ze on jest abstynentem bo musi (zdrowie mu nie pozawala chlac), a my tutaj w wieszosci nie chcemy pic z wlasnej woli.
Mamy troche trudniej, a moze nie?
Gdzies na tym forum czytalem, ze duzo osob przechodzi przez etap "jestem wspanialy, dalem sobie rade z alkoholem", moze u niego ten okres trwa permanentnie. Albo taki typ czlowieka. (my faceci w wiekszosci tak mamy, ze czasami chcemy byc super hiper smerfastyczni).

Wywiady z Szycem, Peja i paroma innymi osobami na youtube widzialem i rzeczywiscie daja do myslenia (ile podobnych mechanizmow dziala w tej chorobie). Teraz czytam "Zycie w trzezwosci" (dziekuje Ula).

Trzymaj sie cieplo.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, jerzak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Bogdan.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/05 11:51 #72

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Bogdan jeśli interesują Cię zdrowe substancje płynne to oprócz yerby polecam oskołe. To już ostatni gwizdek na jej zebranie, które można wykonać samodzielnie. Świetna sprawa i bardzo zdrowy napój, który szczerze polecam. Dzisiaj święto, ale moja natura włóczykija i tak nie pozwoliła mi usiedzieć w domu dlatego butelka już wisi przy brzozie :grin:
Za tę wiadomość podziękował(a): Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/05 13:07 #73

  • Bogdan
  • Bogdan Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 121
"oskoła" to za wysoka "skoła" jazdy jak dla mnie :grin: ,
wiec na razie sprobuje skromnie z yerba

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/05 14:38 #74

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2713
  • Otrzymane podziękowania: 8723

herbatka Detox zaczyna nawet smakowac- oprocz starej popielniczki odnajduje w niej rzeczywiscie subtelne nuty sparcialych opon, delikatny aromat suchych krzakow i wyrazna pikantnosc piwnicznego muru...


O i takie poczucie humoru bardzo lubię bnggfgbfb
Witaj Bogdan, Krzysztof, alkoholik :czesc:

Herbatowo jestem prostak, piję tylko te, które mi smakują :mrgreen: A z zielonych smakuje mi tylko jaśminowa i z dodatkiem cytryny. Czerwona zaś w smaku przypomina mi zalany wrzątkiem, zaparzony rzemień buahaha
Zwykle więc piję czarną z dodatkami (pomarańcza, cytryna, goździki) lub owocowe, które bywają zwyczajnie smaczne.

Marcinie! Jak ja Tobie - w pozytywnym sensie of course - dzisiejszej przechadzki zazdroszczę. Wczoraj byliśmy na bulwarach powdychać nieco spalin i smrodu z Wisły, a dziś mamy taki „wiater”, że nie ruszamy się nigdzie.
A trza było jechać na działkę z rana, trza było :ymdevil:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/05 15:47 #75

  • Bogdan
  • Bogdan Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 121
Czesc Krzysztof

"Herbatowo jestem prostak, piję tylko te, które mi smakują :mrgreen: A z zielonych smakuje mi tylko jaśminowa i z dodatkiem cytryny. Czerwona zaś w smaku przypomina mi zalany wrzątkiem, zaparzony rzemień buahaha
Zwykle więc piję czarną z dodatkami (pomarańcza, cytryna, goździki) lub owocowe, które bywają zwyczajnie smaczne."

To co ja mam powiedziec, jak herbaty do tej pory praktycznie wogole nie pijalem?
Oprocz normalnej cejlonskiej, to w zyciu innych nie probowalem.

Od lat do sniadania jakis soczek, kilka kaw dziennie, a po poludniu to juz wiadomo co lecialo..

Dzisiaj rzeczywiscie wieje, ze leb moze urwac.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Bogdan.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/06 14:28 #76

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7633
  • Otrzymane podziękowania: 13398
Ja jestem fanką ziółek, choć nie bardzo lubię ich smak :lol:
Dlatego pokrzywę mieszam z czarną porzeczką (z Herbapolu, 100% natura, różne smaki), melisę z pomarańczą, a czystek to już z czym popadnie, zazwyczaj z maliną. Mięta i rumianek może być.
Tu gdzie mieszkam (UK) nauczyłam się pić herbatę z mlekiem, więc zaparzam zwykłą herbatę, bardzo lekko, nie chce mocnej, do tego dodaję herbatę koperkową i zalewam mlekiem- dla mnie bomba!
Ale ja nie o tym.
Boguś, przeczytałam na innym wątku, że więcej robiłeś pod wpływem alkoholu.
Wyobraź sobie, że ja też tak miałam. Dawało mi to taki spokój sumienia: że ja przecież piję, ale wszystko mam zrobione! Ugotowane, posprzątane, alkohol mi w niczym nie przeszkadza!
Kiedy przestałam pić, to przestałam też sprzątać. Po prostu nie potrafiłam tego robić bez puszki piwa w ręku. Sprzątanie było moim wyzwalaczem.
I jeszcze jedno; czy Ty nie za bardzo czepiasz się różnic, zamiast skupić się na podobieństwach?
To taka sugestia na początku drogi- szukać podobieństw.
Może przesadzam, możliwe... ale warto mieć tę świadomość, że wyszukiwanie różnic, to droga do butelki.
Poczytaj sobie o mechanizmie iluzji i zaprzeczeń.
Pozdrawiam @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, marcin, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/06 17:13 #77

  • Bogdan
  • Bogdan Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 121
Alez Ulu ja sie nie czepiam, a po prostu faktycznie widze te roznice i przepraszam, jesli kogos to drazni (a juz kilka osob zauwazylem, odbiera to dziwnie w negatywny sposob).
Moze ktoregos dnia jakis alkoholik przeczyta te wypociny i pomysli: "o kurdebele, czyli nie jestem ani dziwny ani wyjatkowy" bo Bogdan tez nie mial 99% objawow opisywanych przez ludzi na tym forum, kurka wodna ja nawet sypiam lepiej tydzien po odstawieniu spirytu, a myslalem, ze powinienem przez kilka tygodni chodzic nocami po scianach i od rana szukac sznura. Ale widac sa takie smieszne ludki jak Bogus, ktore "szczesliwie" omija wiekszosc fizycznego dramatu odstawienia. "
Tak sobie myslalem (po przeczytaniu tutaj dziesiatek prawdziwie wstrzasajacych swiadectw), ze ten moj przypadek tez moze ma swoje miejsce na forum. Ot, taki troche inny (i nie pisze tego ani, zeby sie wywyzszyc, ani zeby zaprzeczyc swojemu alkoholizmowi, ani zeby czepiac sie roznic, dzieki ktorym znalazlbym wytlumaczenie, ze jednak wszystko ze mna w porzadku, bo przeciez "mam inaczej").
O iluzji zaprzeczen, projekcji, klamstwach, marzeniach oraz paru innych mechanizmach (freudowskich i niefreudowskich) w naszym mozgu czytalem, rzeczywiscie ostra jazda bez trzymanki, dziekuje.
I naprawde obiecuje dla wlasnego spokoju nie bede juz pisal o moim odstawieniu i nie zwiazanych z nim praktycznie zadnych fizycznych (i minimalnych psychicznych) efektow ubocznych (jak do tej pory, odpukac). Bo zaraz znajduja sie specjalisci, ktorzy zaczynaja je negowac, szukac dziury w calym i udowadniac jakies moje "projekcje i zaprzeczenia". Ze to nie tak, bo to iluzja itp. Na ktore potem czuje sie zobowiazany odpisac i tlumaczyc, ze np. mi chodzilo tylko o to, ze po wypiciu jakiejs ilosci alkoholu dostawalem wiekszej energii do prac domowych, ktore robilem szybciej i wiecej. Tak bylo i takie sa fakty, czy sie to komus podoba, czy nie.

Na marginesie- jak przestalem pic, to robie w zasadzie tyle samo, tylko czasami troche wolniej.. bnggfgbfb

Dziekuje i pozdrawiam serdecznie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Killgrave

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/06 17:29 #78

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1045
  • Otrzymane podziękowania: 2999

Na marginesie- jak przestalem pic, to robie w zasadzie tyle samo, tylko czasami troche wolniej.. bnggfgbfb

Dziekuje i pozdrawiam serdecznie.


Czyli coś się zmieniło.
W swojej iluzji tego, że nie jestem w nawrocie, żyłem jakieś 2 miesiące. Bo święta, bo mama, bo taki dzień. I co? I w końcu zaakceptowałem ten fakt i rozpocząłem terapię.
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez marcin.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/06 17:38 #79

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841
Był taki okres w moim życiu, że alkohol pobudzał mnie do działania, dawał powera. Wtedy faktycznie obowiązki w domu wykonywałam śpiewająco i tańcząco.
Po jakims czasie jednak to minęło, alkohol nie dodawał mi energii. Piłam żeby zasnąć, budziłam się żeby pić.
Co do fizycznych skutków po odstwaieniu to nie musisz ich mieć, jesteś szczęściarzem, że nie cierpisz. Były partner po dwóch tygodniach chlania przespał 36 godzin niczym niemowlę. Ogólnie bardzo lubił spać.
Ja zerkałam tylko czy jeszcze oddycha, bo po raz pierwszy z czymś takim sie spotkałam, Zatem ja Ci wierzę. Jednak gdybym nie zobaczyła tego na własne oczy to pewnie tez miałabym wątpliwości.
Pozdrawiam :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Gosiax, marcin, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/06 17:48 #80

  • Bogdan
  • Bogdan Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 121
Szekla to nie tak, ze NIC sie nie dzialo i nic nie bylo.
Przeciez pierwszy post na otwarcie tego tematu pokazuje, ze przez jakis czas po odstawieniu nachodzily mnie czasem chwile zwatpienia i gorszego samopoczucia. Na szczescie, bo jakby naprawde w 100% nic sie nie dzialo, to by chyba oznaczalo, ze jestem cyborgiem bez serca i psychiki.

Byc moze organizm Twojego partnera byl wycienczony po takim dlugim ciagu i potrzebowal regeneracji. Masakra.
Mialem swoje sposoby (dobre zarcie, izotoniki itd.), zeby nie byc tak sponiewieranym rano i gotowym do pracy w ciagu dnia, ale nie bede sie o tym rozwodzil, bo znowu cos komus zaraz nie podpasi i wyjdzie, ze sie np. "przechwalam". Nie ma sensu. Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Bogdan.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/06 19:40 #81

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 2240
Cześć Bogdan,
Nie miałam żadnych fizycznych objawów odstawienia alkoholu.
A przynajmniej sobie ich nie przypominam. Spałam jak dziecko. Zasypiałam spokojnie i budziłam się wcześniej rano wyspana. Czasami tylko w nocy nie mogłam spać, ale nie wiem czy to objaw odstawienie czy po prostu za późno napiłam się kawy czy herbaty.
Na pewno nie miałam żadnych trzęsących się rąk, bezsenności jakiejś strasznej czy czegoś w tym stylu.
Skutki psychiczne były takie, że alkohol był jedynym znanym mi sposobem na radzenie sobie z lękami i że strachem, więc w sytuacjach dla mnie trudnych byłam bardzo poddenerwowana. Nie miałam tego złudnego leku na całe zło. Byłam bardzo bezbronna, więc i psychicznie to mocno odczułam. Ale powoli, powoli radziłam sobie z tymi stanami. Nie raz i nie dwa wylewałam łzy z niemocy.

A co do działania podczas picia alkoholu, to trucizna ta powodowała, że dostawałam powera. Nie piłam - nie miałam totalnie siły, piłam - bylam jak zajączek Duracell, jakbym została nakręcona, mogłam góry przenosić. I miałam milion pomysłów. Kiedyś to nawet komodę 5 szufladową sama zniosłam po schodach. Tzn prawie, bo w połowie się wywaliłam z nią i zjechałam po schodach a komoda na mnie. Cud, że się nie połamałam i nie zabiłam. Takie oto fantastyczne pijane pomysły miałam. Na trzeźwo to nawet nie chciało mi się zastanowić gdzie ta komoda miałaby stać. O, tak, alkohol zdecydowanie pobudzał mnie do działania. Do czasu, bo ostatnio były też momenty gdzie piłam i płakałam, bo tak się wstydziłam I nienawidziłam siebie za to, ze przecież dzisiaj miałam nie pić...
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Katarzynka77, Kayo78, mandala, marcin, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Annaannaanna.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/06 20:09 #82

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2713
  • Otrzymane podziękowania: 8723
Bogdan, luuuz :mrgreen:
Ja też nie miałem jakiś „spektakularnych” objawów po zaprzestaniu picia, natomiast o tym, że w ogóle miałem jakiekolwiek dowiedziałem się dopiero dużo później.
Pamiętam 2 rzeczy - pierwsza to kładłem się spać i normalnie słyszałem jak mi pikawa wali. Ale, pomyślałem sobie, ojciec zmarł na serce, ja też pewnie tak skończę :ymdevil: W ogóle tego nie skojarzyłem z zaprzestaniem picia. A druga - to była jesień i wieczorami w ciepłym mieszkaniu czułem zimno, fizycznie nie trząsłem się, ale tak jakby wzdrygałem (no coś takiego jak człowiek wyjdzie z zimnego jeziora, otrząśnie się i powie „brrr”) i zakładałem bluzę lub nakrywałem się w wyrku kołdrą po szyję. To nie trwało cały dzień tylko łapało mnie właśnie wieczorami, co tłumaczyłem sobie - plucha jest, pewnie mnie łapie przeziębienie.
Dzisiaj wiem, że u mnie jest to bardzo charakterystyczny objaw głodu. Niecałe 2 lata później, w lato, przeszedłem nawrót i też mi było tak zimno. Na dworze ciepło, a ja w wannie z gorącą wodą siedziałem.

Mnie choroba, że to tak ujmę - sieknęła porządnie - po 3 miesiącach abstynencji. Wcześniej wydawało się mi, że koledzy i koleżanki przesadzają, bo przez te 3 miechy ani żadnych strasznie odczuwalnych głodów nie miałem ani dołków. Nerwowy byłem, ale byłem taki i wcześniej.

Kreatywności takiej jak u Ciebie i Ani u mnie, gdy piłem nie było w ostatnich latach, po prostu siedziałem zadowolony, że wypiłem i nazywałem to „relaksem”.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Killgrave, mandala, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/07 04:21 #83

  • mandala
  • mandala Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • dobrze,że WAS znalazłam
  • Posty: 761
  • Otrzymane podziękowania: 1650

I naprawde obiecuje dla wlasnego spokoju nie bede juz pisal o moim odstawieniu i nie zwiazanych z nim praktycznie zadnych fizycznych (i minimalnych psychicznych) efektow ubocznych (jak do tej pory, odpukac). Bo zaraz znajduja sie specjalisci, ktorzy zaczynaja je negowac, szukac dziury w calym i udowadniac jakies moje "projekcje i zaprzeczenia". Ze to nie tak, bo to iluzja itp. Na ktore potem czuje sie zobowiazany odpisac i tlumaczyc, ze np. mi chodzilo tylko o to, ze po wypiciu jakiejs ilosci alkoholu dostawalem wiekszej energii do prac domowych, ktore robilem szybciej i wiecej. Tak bylo i takie sa fakty, czy sie to komus podoba, czy nie.



Cześć Bogdan.
Chciałam Ci napisać,że pokora w zdrowieniu jest bardzo ważna.Nie jestem specjalistką.Po prostu są rzeczy,z których nie zdajemy sobie sprawy i do tego potrzebny jest nam ten drugi zdrowiejący człowiek,bo miał podobnie lub tak samo.Ja pisząc o sobie nie mam zamiaru nikogo pouczać.Ty nie masz obowiązku się tłumaczyć.Mi nie musi się podobać to co piszesz po prostu biorę z tego to co dla mnie ważne.
Tak jest zdrowiej,bezpieczniej.
Zupełnie odmiennie patrzę na moje pijackie zachowania. Dziś widzę to czego nie dostrzegałam wcześniej.Nauczyłam się samoobserwacji i słuchania innych.
Z biegiem czasu moje myślenie się prostuje,bo tak naprawdę nie chodzi tylko o procenty krążące we krwi.
kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Gosiax, marcin, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Kayo78. Powód: cytowanie

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/07 04:57 #84

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 1355
  • Otrzymane podziękowania: 3351
U mnie podobnie jak u Ciebie Bogdan czy Krzyśka. Po kilku dniach od odstawienia, pojawiły się bóle głowy i trwały kilka dni. Ciało musiało po prostu przyzwyczaić się, do tego, że nie "podkręcam" co wieczór ciśnienia browarem. To nowe - zdrowe ciśnienie - było dla mojej głowy czymś nowym, więc czułam przez kilka dni ból w skroniach. I to właściwie tyle. I podobnie jak Ty - rozważałam, zarówno ten fakt, jak i to, że nie klinowałam z rana, jak i to, że nie miałam ochoty nigdy pić w pracy i nigdy tego nie zrobiłam, jak i to, że z taką "łatwością" przyszło mi odstawienie alkoholu - i zawiodło mnie to po jakichś 3 m-cach abstynencji do rozważań, czy ja aby na pewno jestem alkoholikiem. Miałam kilka sesji indywidualnych poświęconych temu tematowi, mechanizmowi iluzji i zaprzeczeń. Terapeuta powiedział, że po prostu tego kminić nie warto. Jest jak jest.
Dobrze, że nie trzęsło i nie bolało i na tym te rozważania należy zakończyć, zanim w głowie otworzą się z czasem różne furtki i furteczki. Bo roztrząsanie tego aspektu nie prowadzi ani do zdrowienia, ani do zrozumienia istoty choroby alkoholowej, tylko widzie gdzieś w zupełnie nieciekawe rejony ^^) A przynajmniej u mnie tak było %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): mandala, Annaannaanna, Bogdan, monika.monika

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Kayo78.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/07 07:04 #85

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7633
  • Otrzymane podziękowania: 13398
Bogus, mnie absolutnie nic nie drazni. Po prostu dziele sie doswiadczeniem.
Mnie kiedys szukanie roznic doprowadzilo do kieliszka: bo ja przeciez nie stracilam pracy, prawa jazdy, domu i nie siusialam pod siebie. W dodatku moj ojciec kiedys mocno pil i nie jest alkoholikiem, ja pewnie tez bede ok. Skonczylo sie tygodniem chlania po 3 miesiacach trzezwienia.
To sa sugestie, ktore wiekszosc z nas otrzymuje na poczatku drogi, sugestie, ktore pomagaja utrzymac trzezwosc. Jedna z nich jest wlasnie ta: "nie szukaj roznic a skup sie na podobienstwach".
Ale widze, ze Ciebie sugestie draznia, wiec nie pozostaje nic innego jak zyczyc powodzenia. Nic na sile.
Pozdrawiam @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/07 09:51 #86

  • Bogdan
  • Bogdan Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 121
Dziekuje za Wasze odpowiedzi, daja do myslenia.

Ulciu nie, nie draznia mnie sugestie (a nawet jestem za nie wdzieczny), a szukanie dziury w calym i lepienie rzeczy, ktore nie istnieja. Przyklady juz podawalem.
Nie szukam roznic, tylko je po prostu widze (bo my alkoholicy oprocz tego, ze wszyscy mamy problem z alkoholem, to roznimy sie czasami od siebie np. sytuacja zyciowa, charakterem, itd.). Dlatego pewnie jednym sie udaje, a innym niestety nie? :(
Trudno mi sie z tego tlumaczyc, ale przepraszam i juz teraz koncentruje sie na podobienstwach.
Pozdrawiam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Bogdan.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/07 10:23 #87

  • Bogdan
  • Bogdan Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 121
Annaannaana- czyli podobnie, tez po alko zdarzalo mi sie meble przesuwac i sciany prostowac ^^)

Krzysztof tez nerwowy zawsze bylem, teraz pewnie bardziej wybuchowy nawet czasami.

Mandala co tu duzo pisac, jest dokladnie tak jak mowisz.

Kayo to tez mielismy podobnie. Natomiast kminic, czy jestem alkoholikiem od dawna nie musze, bo zdawalem sobie z tego sprawe na dlugo przed rozbiciem sie samochodem i jestem tego swiadom tez i teraz.

(chociaz pewnie znajdzie sie osoba, wg ktorej nie jestem tego swiadomy tak do konca, bo wypieram, znajduje roznice, zeby sie oszukac itd. :YMPARTY: ) żarcik! :ymhug:

Pozdrawiam Was cieplo.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Kayo78, mandala, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Bogdan.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 11:24 #88

  • Bogdan
  • Bogdan Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 121
Nie pije dalej, jak do tej pory (odpukac w niemalowane) nie mam z tym zadnego klopotu,
jedyny problem, jaki wyraznie pojawil sie po odstawieniu, to wieksza nerwowosc (jesli tak bardzo delikatnie moge okreslic swoje napady niekiedy wrecz wscieklosci)

w ramach dalszej detoksykacji ciala i duszy :czesc: powoli zabieram sie za odstawianie kawy (ktora moze tez miec jakis wplyw na poddenerwowanie), dzisiaj przyszedl oczekiwany zestaw z Paragwaju ;) - kubek, rurka, chochelka i cztery worki yerby

zaczalem tez troche cwiczyc, podciagnalem sie nawet 6 razy na drazku :lol: (no i naprawiam stary rower/skladak, jeszcze tylko tylna detka i bedzie smigal lux torpeda),
na rowerze nie jezdzilem od 2004/2005 roku

na lato ma byc na wadze ponizej 100 x_x

Pozdrawiam cieplo
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Bogdan.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 12:52 #89

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

... dzisiaj przyszedl oczekiwany zestaw z Paragwaju ;) - kubek, rurka, chochelka i cztery worki yerby ...

Ja we wtorek wracając do domu zjechałem z trasy parę km, by odwiedzić YERBAMARKET.
Kartka na drzwiach odesłała mnie do niewielkiego, pobliskiego marketu.
Nazwy profilaktycznie nie podam, ale powiem że to polska sieć.
Do tego sklepu "jeden krok - jeden jedyny krok nic więcej" bnggfgbfb
Pytam o yerba mate - pani mówi: taki mały drewniany regalik.
Patrzę jest, faktycznie mały. Z uwagi na skromność stoiska kupiłem "zestaw startowy" :lol: ceramiczne
matero 300 ml, bombilla 19 cm i mała (200g) YMgreen.
Dokupiłem jeszcze 1kg Pajarito i 500g CBS'e z guarną.
I se sam powiedziałem popijając pierwsze łyki: no, to witaj Jędrek w Klubie Poyerbanych. buahaha
Was też witam, bo to Wy mnie zainspirowaliście, zwłaszcza Marcin. :lol:
Pogody ducha. :-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 12:58 #90

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Poyerbany Andrzeju tu poyerbany Marcin :grin: pajarito i cała seria smakowych CBS'e są jednymi z moich ulubionych.
Dobrze mi się czyta takie posty i oczywiście witaj w klubie :-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 13:16 #91

  • Bogdan
  • Bogdan Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 121
Andrzejej nie wiedzialem, ze to jajo to matero, a rurka nazywa sie bombilla.
Czlowiek uczy sie cale zycie :)


Marcin mam 4 jeszcze zamkniete woreczki : Guarani Elaborada, Selecta Energy, Mateine Caffeine i Pajarito Elaborada.

Od ktorej zaczac i ile tego nasypac do matero?
Rozumiem, ze normalnie zalewam wrzatkiem i popijam?
P.S. Juz ogladam Cejrowskiego na yt i jednak nie wrzatkiem

Ladnie pachna, tytoniowo/cygarowo.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Bogdan.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 14:16 #92

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058
Boguś :-H autochtony z Paragwaju to pijali drzewiej swą herbatkę yerba mate tylko w skorupach po owocu tykwy.
Dzisiaj naczynko to może być z wielu materiałów.
Masz kasiorę - kup se złote matero. bnggfgbfb
Możesz dla "klimatu" pić z tykwy, ale to skorupa więc nie umyjesz detergentem bo przejdzie i smak popsuje.
Cejrowskiego podejrzałem, normalny - nie celebruje rytuału zbytnio.
Ilości i smaki sprawdź na sobie metodą prób.
Ja kawy piłem mało - więc nie szaleję i sypię 1/3 naczynka.
Mam takie z napisem "keep calm & drink yerba", czyli tłumacząc z paragwajskiego bnggfgbfb
na nasze "zachowaj spokój i pij yerbę" :muza:
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 14:25 #93

  • Bogdan
  • Bogdan Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 121
Tak, byly do wyboru nawet jakies uschniete skorupy egzotycznych owocow, ale ze wzgledow wygody wybralem naczynie ceramiczne w ksztalcie glinianej kropli.

Popijam pierwszy raz w zyciu yerbe i przyznam, ze smakuje. Ta herbatka Detox byla chyba malym prologiem przed wejsciem do swiata yerba mate.
Siedze, sacze i zaczelo chodzic mi po glowie pewne regularne zdarzenie.
Otoz kazdego lata odwiedzam brata (czy pod wplywem yerby czlowek staje sie poeta?) i przesiadujemy wieczorami w jego barku delektujac sie roznego rodzajami whisky..
To juz wieloletnia tradycja i zawsze kojarzy mi sie z super spedzonymi wakacjami.
Pomijajac fakt samego picia , lubie te jego single malty, kieliszeczki, pierdułeczki i zwiazana z tym ceremonie :(

Co zrobic, pomozecie? Bedzie chyba ciezko.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 14:26 #94

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Bogdan nie zalewaj wrzątkiem bo yerba straci smak i wszelkie właściwości. Temperatura powinna oscylować w okolicach 80 stopni. Ja stosuję termometr, ale wystarczy trochę odczekać od zagotowania wody i będzie OK. Z tych, które masz piłem tylko pajarito i uważam, że jest bardzo dobra. Ile sypać? Ile chcesz, ale zalecane jest od 1/4 do 3/4 pojemności naczynia. Część wody wypije święty Tomasz :) wtedy możesz dolać to co "wypije" yerba. Ja radzę na początku oswoić się ze smakiem i nie robić tzw.siekier.
A co do ceremonii ze szkłem wszelakim to nie miałem z tym nigdy problemu bo dość szybko doszedłem do etapu, w którym piłem zachomikowaną w na przykład gumiaku wódkę z gwinta. Dla mnie najważniejsze było, aby szybko i dużo. Reszta była mniej istotna, dużo mniej.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Zakapior.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 14:37 #95

  • Bogdan
  • Bogdan Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 121
Tak zrobilem, zalalem ok. 3-4 minuty po wrzeniu, zaczalem od Pajarito Elaborada (niby najbardziej klasyczna). Nasypalem na oko nieduzo, troche mniej niz 1/4 naczynia. Odczekalem 10 minut - dobre.

Wiesz u niego to picie alkoholu to takie bardziej "francuskie", kieliszeczki z pokrywkami, wachanie, smakowanie itd. I tak zawsze konczy sie na kacu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Bogdan.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 14:55 #96

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Jeśli brat nie ma problemu z alkoholem to wszystko jest w porządku nawet jeśli tego typu praktyki kończą się kacem. Alkohol jest przecież dla ludzi i nie od dziś wiadomo, że potrafi prędzej czy później zwalić z nóg bnggfgbfb
Gorzej kiedy ktoś nie potrafi bezpiecznie pić i taką zabawą ze szkłem, wyłapywaniem najsubtelniejszych nut zapachowych i smakowych itp.próbuje przekonywać samego siebie, że wszystko jest w porządku. Bo to przecież tylko taki ceremoniał, nic złego się nie dzieje, to takie ą, a nawet i ę...a kończy się dokładnie tak samo jak i u mnie pijącego flaszkę bez żadnej dodatkowej oprawy. Nie daj się zwieść takim pozorom Bogdan, bo świadczą one, że nie daj Boże może Ci zaświtać w przyszłości myśl, że przecież nie masz takiego problemu skoro JESZCZE otaczasz się towarzystwem drogiego szkła i niezgorszych trunków. Alkoholizm jest potężny w swym mamieniu umysłu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Zakapior.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 15:27 #97

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Otoz kazdego lata odwiedzam brata (czy pod wplywem yerby czlowek staje sie poeta?)

i o to chodzi, i o to chodzi buahaha
No, dobra bo ludziska pomyślą, że herbatka rozśmiesza, a przecież poprawia i to nie tylko koncentrację. :-?
Jeszcze tego nie czuję 3-dnia, ale mam nadzieję, że nie zaszkodzi. zwyciesteoe

i przesiadujemy wieczorami w jego barku delektujac sie roznego rodzajami whisky..
To juz wieloletnia tradycja i zawsze kojarzy mi sie z super spedzonymi wakacjami.
Co zrobic, pomozecie? Bedzie chyba ciezko.

Bogdan jaki problem? :lol:
Zdrowiejesz brachu i jeśli rozumiesz, że uczciwość to podstawa - to z uwagi na bliskie spokrewnienie
myślę, że warto ZAGRAĆ UCZCIWIE.
Prosto z mostu bratu "na ucho" powiedz prawdę:
tak braciszku - Bogdan, Twój brat jest alkoholikiem i nie będziemy razem już delektować się jak kiedyś. ^:)^
Nie łam sobie głowy jak obejść problem - prowizorki są najlepsze i najtrwalsze. :lol:
Nie musisz pamiętać co skłamałeś kiedy mówisz prawdę. l-)
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez andrzejej.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 15:36 #98

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 2240
Cześć chłopaki,
Podczytuję te rozmowy o yerbie i zachodzę w głowę jak to może smakować bnggfgbfb
Mój syn prosił mnie tygodniami, żebym pozwoliła mu na tą yerbę.
W końcu się ugięłam, przedstawił mi kilka logicznych argumentów. Przyniósł to do domu. Kilka dni czytał jak to parzyć bnggfgbfb
No nie dam rady, kilka próbowałam.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 15:55 #99

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Aniu, nie takie wynalazki się w życiu piło bnggfgbfb
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Annaannaanna, dzordzklunej, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 17:47 #100

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Cześć chłopaki,
Podczytuję te rozmowy o yerbie i zachodzę w głowę jak to może smakować bnggfgbfb

Aniu @};- z tą yerbą to tak jak z SW czy "Bogiem". :lol:
TRZEBA UWIERZYĆ.
Ja wierzę, że nie zaszkodzi, że zadziała korzystnie.
Siła yerby nie jest w smaku. bnggfgbfb
Ludzie dzisiaj to by chcieli wszystko w jednym:
tanio, ładnie, smacznie, zdrowo.
Marcin w pewnym sensie nasza herbatka jest podobna do alkoholu
- "wykrzywia" ryło ale dobrze robi. :lol:
Ja alkoholik mam już obcykane picie NIE DLA SMAKU. buahaha
Sam nie wiedziałem, że powyższa umiejętność nabyta w nałogu - przyda się na trzeźwym szlaku. :lol: - żarty rzecz jasna. :-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Annaannaanna, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 17:59 #101

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 1355
  • Otrzymane podziękowania: 3351
Ja piję yerbę od jakichś 2 tygodni. Ale trochę oszukuję, bo dosładzam miodem 3aa
Indianina ze mnie nie będzie, ale amator smakosz i owszem :grin:
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Zakapior, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/08 18:15 #102

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 669
  • Otrzymane podziękowania: 2240

Ja piję yerbę od jakichś 2 tygodni. Ale trochę oszukuję, bo dosładzam miodem 3aa
Indianina ze mnie nie będzie, ale amator smakosz i owszem :grin:


O. Tak mogę podjąć jeszcze jakaś próbę bnggfgbfb

Ja to nawet wierzę w tą yerbę, ale muszę z zamkniętym nosem bnggfgbfb
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Kayo78, Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/09 09:46 #103

  • Bogdan
  • Bogdan Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 121
yerba ma bardzo "przyrodniczy" smak (mi pierwszy kubek skojarzyl sie z wyschnietą łąką i lekko podgniłymi cygarami, jezeli mozna to tak okreslic) i nie kazdemu moze on odpowiadac,

ale jakby mi nie smakowala, to w dzisiejszych czasach jakichs innych owocowych/ green tea itp. jest mnostwo do wyboru, do koloru

po tych paru tygodniach juz widac, ile kasy wtapialem w nałóg l-)
niesamowite, ze czlowiek odmawial sobie niekiedy malych rzeczy, ale na swoja trucizne wydawal dziengi bez mrugniecia okiem
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Kuba78

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/09 18:50 #104

  • Kuba78
  • Kuba78 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 24
  • Otrzymane podziękowania: 30
Yerba jest super, czy ciepła czy zimna zawsze spoko :)
Za tę wiadomość podziękował(a): Bogdan

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Po 12 latach picia dzisiaj 17 dzien trzezwy 2021/04/10 20:26 #105

  • Bogdan
  • Bogdan Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 85
  • Otrzymane podziękowania: 121
dzisiaj mija w miare bezbolesny miesiac abstynencji, wiec chyba wypada tutaj sie pochwalic winmer

yerba troche kojarzy mi sie z paleniem shishy (ceremonia zalewania, bulwa ze slomka i to przyjemne gryzienie w przelyk, jak sie zacignie herbaciany pylek)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.