Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT:

Zagubiona 2021/04/25 11:44 #71

  • dzordzklunej
  • dzordzklunej Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 200
Nie wiem jak bedzie u Ciebie,u mnie jest tak ze moja niewiasta po 3 latach mojej trzezwosci czasami napomknie jak dyskutujemy o jakichs pijackich zachowaniach,ze ja zrobilem tak i tak ze nie bylem lepszy to dodaje cos od siebie,ze robilem jeszcze tak i tak ze gdziestam na podlodze spalem itp i pamietam o tym nie wywlekam tego codziennie,ale to jest czescia mnie,mojego zycia i jest dodatkowym trybikiem w hamulcu recznym do trzezwienia.Ona nie robi tego zlosliwie,a mi jest z tym dobrze,ma do tego prawo,Ja ciagne swoja prace w strone dalszego trzezwienia i tylko tak moze zobaczyc ze jak narazie te zachowania sa koszmarami z przeszlosci ktore maja szanse nie wrocic jezeli bede pracowal nad soba dzien w dzien...Pozdrawiam!
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdam, OMA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/25 11:55 #72

  • Magdam
  • Magdam Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 51
  • Otrzymane podziękowania: 53
No nie wiem.Ja to odbieram jako atak.Czy ja popełniając błędy,nie mogezwrocic uwagi,nie mogę mieć racji itd?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/25 11:56 #73

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
A co robisz dla swojej trzeźwości oprócz "trwania w postanowieniu"? Na jakiej podstawie mąż ma mieć do ciebie zaufanie, że już nie wrócisz do picia?
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/25 12:46 #74

  • Magdam
  • Magdam Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 51
  • Otrzymane podziękowania: 53
Nie pije.To jest dowód.Wiem,że to ponad miesiąc dopiero.Ciezko mi się pogodzić z tym,że 2 razy zawiodłam męża pijąc alkohol.Krylam się z tym i gdybym sama nie powiedziała...Mój mąż też mnie zawiódł kilka lat temu ,ale ja tego nie wypomina przy sprzeczce.Wypomnialam może raz.Moze źle myślę,Ale uważam,że nie powinno się wypominać na każdym kroku popełnianych bledow

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/25 12:56 #75

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1045
  • Otrzymane podziękowania: 2999
Samo nie picie może mu nie wystarcza. Może chce, żebyś zmieniła też coś innego? Rozmawialiście o tym?
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/25 13:33 #76

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841
Magdam napisał:

(Nie chodzi o to,że widzę puszkę to myślę o piciu-absolutnie nie)]


Jeśli nie o to chodzi to wiedz, że właśnie o to chodzi.
Żal za stratą jest dość trudny do przepracowania i wymaga czasu. Świadomość ten żal wypiera a w podświadomości on tkwi. To takie uroki tej choroby - podstępność.

Magdam napisał:

Nie pije.To jest dowód.Wiem,że to ponad miesiąc dopiero

Aż miesiąc i tylko miesiąc. Wystarczająco aby trwać w abstynencji, jednak zbyt krótko by odzyskać zaufanie bliskich.
Nie pije jakiś czas ale odnosze takie wrażenie, że cały czas odzyskuje zaufanie Córki. A może nie odzyskuję ale już zdobywam. To trudno jest określić, jakby proces, który trwa.
Myślę, że oczekiwanie od męża już zaufania mija się z celem. Najpierw trzeba na to zapracować.
Trzeba również zapracować sobie na to żebyś zaufała sobie sama, Czy Ty już sobie ufasz, że się nie napijesz? Że nigdy?
Gdybym miała taka pewność to myślę, że mogłabym zapomnieć kiedyś kim jestem, przestałabym pracować nad sobą, miała w nocie to Forum, AA, Grupy Wsparcia.
Pozdrawiam%%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/25 15:14 #77

  • Magdam
  • Magdam Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 51
  • Otrzymane podziękowania: 53
Odnoszę wrażenie,że się nie rozumiemy.Dla mnie pierdoly dla męża powód do sprzeczki.Moze też nie zgodzę się na wszystko jak to robiłam do tej pory.Niektore rzeczy dla mnie teraz inaczej wygladaja

Pewnie masz rację.Za szybko chciałabym by wszystko wróciło do normalności.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75. Powód: Połączenie wpisów, możliwa edycja

Zagubiona 2021/04/25 15:16 #78

  • Selegne
  • Selegne Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 115
  • Otrzymane podziękowania: 239
To ja powiem z perspektywy córki alkoholiczki. Wiesz ile razy moja mama mówiła: "Już zrozumiałam, nie będę pić. Udowodnie Ci. Zobaczysz."

Początkowo miałam nadzieję, chciałam ufać i wiesz co? Tylko przez to cierpiałam, bo nigdy matka ze swojej obietnicy się nie wywiązała.
Były okresy w których nie piła i 3 miesiące wtedy ja cudownie myślałam, że coś się zmienie ale się do tej pory nie zmieniło. Nie masz pojęcia ile nocy przepłakałam, ile razy prosiłam Boga żeby się wreszcie zlitował. Myślałaś kiedyś nad tym ile razy w takiej sytuacji była Twoja rodzina?

Więc teraz jej obietnice wlatują mi jednym uchem, a drugim wylatują. Na jakiej podstawie miałabym jej znowu uwierzyć?
Prosiłam ją aby poszła na leczenie ale nie chce tego... mówi, że wie że potrzebuje ale nic z tym nie robi.

A Ty co zrobiłaś oprócz niepicia i zadręczania się, że mąż jest nieufny? Chyba ma do tego prawo, po wszystkim tym co przeżył.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/25 15:57 #79

  • Magdam
  • Magdam Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 51
  • Otrzymane podziękowania: 53
Wiesz co...uważam, że troche to źle porównanie.Ja zawiodłam 2 razy i bardzo się tego wstydzę i nie usprawiedliwia mnie nic.To ja się przyznałam .Nie kwestionuję zdania,że ma prawo-owszem ma do tego święte prawo mąż jak również moje dzieci.Mowilam,że ja też zawiodłam się jakiś czas temu i nie wypomina tego.Myslisz,że co...że ja ja z tego powodu nie cierpiała?Że co?Że ja nie mam prawa tego wypominać?Uważam,że wspominania nie prowadzi do dobrych rzeczy.O tym pisze.Nie usprawiedliwia się.Tak-czuje się silniejsza i nie popełniać tego błędu więcej!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/25 16:05 #80

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Dla męża na chwilę obecną to zrobiłaś sobie przerwę w nie piciu.
Jest nieufny ma prawo bo nie raz i nie dwa wracałaś do picia.
Miesiąc to długi okres dla Ciebie, ale zbyt krótki na odbudowanie zaufania męża.
Daj mu kolejny miesiąc trzeźwości i kolejny i kolejny i może jeszcze kolejny i wówczas masz szansę na stopniową odbudowę zaufania, a potem kolejny miesiąc i kolejny rok i jeszcze kolejny. Nie wiem jak długo pijesz i ile razy obiecywałaś swojemu mężowi, ale wiedz, że aby odbudować zaufanie to ciężka praca.
No dobra ja chyba byłem wyjątkiem, gdyż od momentu kiedy poszedłem po pomóc i żona się dowiedziała, że pracuję z terapeutką to w zasadzie szybciej uzyskała wiarę we mnie niż ja w siebie. Z tego jednak co czytam to jest wyjątek.
Tylko wtedy za moją obietnicą poszły działania, a u Ciebie na razie jest trwanie w nie piciu.
Mąż to już to widział więc nie dziw się, że wątpi.
Wytrwałości, konsekwencji i cierpliwości Ci życzę.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Krysia 1967, Selegne, Magdam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/25 16:07 #81

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4460
  • Otrzymane podziękowania: 8348
Proszę abyś stosowała się do regulaminu i nie pisała posta pod postem w czasie kiedy jest możliwość edycji. Dziękuję
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/25 16:22 #82

  • Magdam
  • Magdam Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 51
  • Otrzymane podziękowania: 53
Dobrze,przepraszam.Chcialam szybko odpisać i to dlatego
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/25 18:25 #83

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Magda, a czy ty zamierzasz podjąć leczenie swojego alkoholizmu?
Terapia, Wspólnota AA, program 12 kroków?
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/25 21:05 #84

  • Magdam
  • Magdam Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 51
  • Otrzymane podziękowania: 53
Uczęszczam do psychologa,psychiatry oraz forum.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/25 21:14 #85

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Chodzisz do zwykłego psychologa, czy na terapię uzależnień, do terapeuty uzależnień?
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/25 21:14 #86

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Brawo A teraz konsekwencji życzę i cierpliwości.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/26 06:54 #87

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar
  • Gość
  • Gość
Popłakałam się, gratuluję trzeźwości i wspaniałej córki.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/26 18:05 #88

  • Magdam
  • Magdam Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 51
  • Otrzymane podziękowania: 53
Dziękuję.Staram się bardzo.Nawet zdecydowałam,że chce zmienić swoją sylwetkę,wrócić do siebie gdy czułam się że sobą dobrze.A tak- dzieci to mam wspaniałe,najlepsze co mnie spotkało w życiu.Mam córkę i syna.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/26 20:26 #89

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 1355
  • Otrzymane podziękowania: 3351
Miałam to szczęście, że kiedy zaczęłam trzeźwieć to otrzymałam wsparcie od partnera i syna. Nie wiedziałam jednak wówczas ani ja, ani oni, że od niepicia do trzeźwości jest kawałek drogi i trochę nas po drodze jeszcze będzie kołysało, nim wypłyniemy na spokojne wody.

Picie to już końcówka - efekt pewnych schematów, zachowań, zaburzeń, dysfunkcji... Te nie mijają od razu a ich wyznacznikiem nie jest ilość dni w abstynencji, tylko praca wykonana nad sobą. Wydeptywanie nowych ścieżek w głowie - tak to określał mój terapeuta.
Czy samodzielnie można dostrzec swoje schematy i je przełamać? Podobno, ale to droga pod górę i nieliczni mają takie zasoby, aby temu zadaniu podołać. Jest prostsza droga - mitingi, kroki, terapia. Polecam, a może i mąż oprócz zakręconej butelki dostrzeże również trzeźwą kobietę %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/29 18:25 #90

  • Magdam
  • Magdam Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 51
  • Otrzymane podziękowania: 53
Witam Was wszystkich.Chcialam Wam opowiedzieć swój dzień.Wczoraj moja córka prawie 18,spotkała się że znajomymi(taka paczka od lat) i zrobiło się już późno i zwróciłam uwagę córce by wracała już do domu,bo to środek tygodnia itd.Dzis porozmawialaś o tym z córką,bo zaczęła mnie atakować, że się czepiam...(Ja po prostu się o nią martwie,to moja corka),oczywiście po wymianie zdan- co uslyszalam:środek tygodnia ...To co....wcześniej piłaś i nie przeszkadzało Ci ,że to był środek tygodnia.Wyszlam i poplakalam się.Po jakimś czasie jeszcze raz powiedziałam o co mi chodziło.Odnosze wrażenie,że jak coś nie jest po jej myśli,to wspomina o moim błędzie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/29 18:54 #91

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
I jakby to powiedzieć :-?
miała rację.

Tylko Ty już jesteś dorosłą osobą i dobrze by było, abyś nauczyła się radzić z takimi "atakami". Kiedy córka już nie ma argumentów, aby bronić swojej wolności, swoich "przywilejów" nabytych, kiedy piłaś to wyciąga "armatę" i walczy o swoją niezależność.
To naturalna reakcja dziecka. To taka próba sił i tego na co może sobie pozwolić.
Dobrze jakbyś znalazła rozwiązanie które będzie trzeba wielokrotnie powtarzać, aż córka zrozumie.

Kiedy moje dzieci wypominaly mi mój alkoholizm mniej więcej odpowiadałem im tak.
Macie rację wtedy byłem nieodpowiedzialny i już was za to przeprosiłem. Teraz natomiast są nowe zasady jak wiecie już od jakiegoś czasu nie piję i chcę o was zadbać lepiej niż w czasach kiedy piłem.
Więc dobrze jakbyście to już zaakceptowali i zrozumieli. Oczywiście możecie mi wypominać moje dawne zachowanie jednak to nic nie zmieni. Jeszcze raz Was przeproszę i poproszę o zrobienie tego o co Was proszę.
I jak mantrę powtarzałem, że dawne czasy minęły teraz już jest inaczej. I wreszcie zrozumiały i skończyły się wypominki. Kiedy zrozumiały, że te "argumenty" już nie działają odpuściły.

Ważne, żeby się nie dać ponieść emocjom, czy zacząć użalać nad sobą. Być spokojnym i jak zdarta płyta: przeprosic za stare czasy i dać do zrozumienia, że nastały nowe czasy w których będziesz się opiekować nią jak potrafisz.

Ps. Takie rozmowy i wypominki dzieci nie dotyczą tylko nas alkoholików.
Dzieci potrafią wypomnieć i zafundować niezłą jazdę rodzicom, aby walczyć o swoją niezależność i "wolność", którą w ich mniemaniu rodzice im ograniczają.
I zresztą taka jest prawda.

Swoją drogą bardzo trudno wyznaczyć tę granicę między kontrolą, a zaufaniem. :wmur:

Pozdrawiam tradycyjnie życząc konsekwencji i cierpliwości.^:)^
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Krzysztof Z., Zakapior, Kayo78, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, Magdam, Sandra87, Annaanna37

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Zagubiona 2021/04/29 20:04 #92

  • Magdam
  • Magdam Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 51
  • Otrzymane podziękowania: 53
Ja też tak mam,że sobie poplaczę i po chwili mi przechodzi.Tak powiedziałam córce,że tak robiłam źle, ale martwię się i nie wolno jej tego ..I tego....To środek tygodnia,szkoła jest i nie może tak robić.Probuje emocjonalnie wpłynąć czasem na decyzję.Siwy bardzo pięknie odpowiadała swym dzieciom.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/04/29 20:27 #93

  • Sandra87
  • Sandra87 Avatar
  • Gość
  • Gość
Fantastycznie to opisałeś.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/05/04 19:18 #94

  • Magdam
  • Magdam Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 51
  • Otrzymane podziękowania: 53
Cześć.Chcialam się z Wami podzielić informacja,że trwam w swoim postanowieniu.Wiadomo nie jest czasami łatwo.Dzis byłam u lekarza psychiatry.Najbardziej to ucieszyło mnie,że mój syn się dziś otworzył ,sam zaczął opowiadać o swoim problemie,jakby zauważył we mnie na nowo matkę i swojego przyjaciela.Bardzo mnie to ucieszyło.Jakos bardziej odczuwam spokój.Jest trochę lżej.Troche bardziej rozumiem siebie i moich bliskich.Dziekuje siwy za twój ostatni wpis.Ide z nim teraz przez życie.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, szekla, Tomoe, Zakapior, Kayo78, Alex75, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/05/04 21:31 #95

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Zatem Magdam konsekwencji i cierpliwości, cierpliwości i konsekwencji.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Magdam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/05/29 19:58 #96

  • Magdam
  • Magdam Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 51
  • Otrzymane podziękowania: 53
Witam Was.Dawno nic nie pisałam,ale czytałam wypowiedzi innych.21 mają minął 2 miesiąc bez alkoholu.Nie miałam ostatnio wiele czasu,bo praca,dzieci,dom i zdecydowałam się jeszcze na zrobienie dodatkowego kursu ..A mąż pracuje w delegacji więc łatwo mi nie jest.Ostatnio corka nie mówi mi w zlosci(jak nie mamy inne zdanie np),Że napij się...Myślę,że widzą,że w tej kwestii się staram i chyba idzie do przodu.Ostatnio trochę moje samopoczucie psychiczne się pogorszyła.Wraca lek,bezradność itd.Caly czas biorę leki na depresję.Siwy jak u Ciebie?Może coś mi doradzisz.Od rana leżę w łóżku z temperaturą-Wczoraj.bylam na szczepieniu.A...jeśli chodzi o psychikę...To nawracaja mi myśli,że nikt mnie nie rozumie i nie jestem potrzebna nikomu.Zmienilo się to,że nie myślę o piciu wtedy.Wiem,że to nie rozwiązanie.Nie chce zawie moich dzieci,męża i siebie w tej kwestii(pamiętam jak to dzieci przezywaly,trudny czas)
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/05/31 06:03 #97

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1082
  • Otrzymane podziękowania: 2134
Witaj Magdo,gratuluję Ci serdecznie ponad dwóch miesięcy w trzeźwości.
Fajnie,że radzisz sobie z obowiązkami,praca,dzieci,dom,super,że zdecydowałaś się na dodatkowy kurs,wszystko fajnie,ale nie zapominaj też w tym wszystkim o sobie o chociażby małych przyjemnościach dla siebie,przy takim tłoku obowiązków napewno nie jest łatwo o czas,ale chociażby wypić kawę w ciszy,albo relaksującą kąpiel zrobić na koniec dnia,bądz dla siebie dobra,dbaj o swoje samopoczucie psychiczne,to ważne ,żeby iść dalej prostą drogą do przodu.Jeśli czujesz się samotna ,to wejdz może częściej tu,na mitingi online, często sama do siebie uśmiecham się jak słyszę,te radosne wypowiedzi w "telefonie",a też często jestem sama i nie czuję się wtedy samotna @};- .
Jestem po dwóch szczepionkach,po pierwszej też od południa przeleżałam z gorączką jeden dzień,drugą miałam w piątek i wszystko jest ok.

Ściskam Cię cieplutko,zdrówka życzę i pogody ducha :-H kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, marcin, Magdam, OMA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/06/01 04:30 #98

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Wierzę, że temperatura minęła, a wraz z nią zły nastrój i dołujące myśli.
To jest pewnik, że zły nastrój mija.
Choć nie wiem jak jest z osobami które mają depresję.
Myśli skąd przychodzą? i co robią z nami, naszym samopoczucie, naszą fizjologią i naszymi emocjami.
Czasami, aż nie chce się wierzyć w ich siłę.
Siłę niszczycielską lub sprawczą.
Od czego zależy w którym kierunku pójdą nasze myśli, czy rozwiniemy ich siłę idąc w mrok zamartwiania się i spiralę niemocy, czy dzięki ich sile zbudujemy wiarę i moc do działania.

Składowych tego jak myślimy jest sporo.
To nasze wychowanie, środowisko (możemy się przyjrzeć czy środowisko w którym przebywamy nas wzmacnia czy osłabia) i nasz zdrowy mózg, który u nas alkoholików jest niestety zniszczony.
Na szczęście jest nadzieja, że on jest wstanie się zregenerować odbudować, a miejsca bezpowrotnie zniszczone potrafi zastąpić nowymi ścieżkami i połączeniami, które nas będą wspierać, tylko trzeba po pierwsze dbać na poziomie odżywiania o mózg i uczyć się "dobrze" myśleć i działać w dobrym kierunku.

Cieszę się, że Twoje wysiłki dostrzegają inni i Ty to zauważasz, to fajne wzmocnienie dla Twojego mózgu. Fajnie, że pesymistyczne myśli nie wkręcają Cię w picie, że tutaj już wyszłaś z tego schematu-zły nastrój leczysz alkoholem.
Nawet jak pojawiają się myśli, że które Cię dołują, np. że nikomu nie jesteś potrzebna to po pierwsze pamiętaj, że to tylko myśl, która przychodzi i nie musi mieć nic wspólnego z prawdą i najprawdopodobniej nie ma. Pytanie jest czy jej pozwolisz odejść czy będziesz ją wzmacniać. Jak wzmacnia się takie myśli bądź poprzez ich odpychanie im silniej odpychasz tym bardziej je wzmacniasz lub poprzez szukanie okruszków które to potwierdzają, a jesteśmy (my ludzie) w tym dobrzy.
Kiedy jednak znajdziesz kilka przykładów, że jesteś potrzebna, potrzeba najbliższym jako trzeźwa i odpowiedzialna osoba, ba jesteś również sobie potrzebna wówczas te myśli słabną i robią miejsce na inne te wspierające.
W mojej stopce jest to w jaki sposób ja uczę się traktować moje myśli i dlaczego to jest takie ważne dla mnie.
Pozdrawiam serdecznie
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Krysia 1967, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Zagubiona 2021/06/01 20:48 #99

  • Magdam
  • Magdam Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 51
  • Otrzymane podziękowania: 53
Dziękuję Siwy za słowa.Bardzo do mnie docierają.Gorsze dni odeszły i całe szczescie:).Krysiu Tobie także dziękuję.Z Tobą czuję że nadajemy na podobnych falach.Dzis dzień dziecka i po pracy spędziłam czas z dziećmi.Nasz czas,wspólny:)
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Zagubiona 2021/06/02 22:11 #100

  • OMA
  • OMA Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 116
Magdam,
ja dopiero 1 dawkę miałam (miałam się nie szczepić ale stwierdziłam, że i tak nas zmuszają powoli) i to co co zaobserwowałam u siebie to : 2 dni zesztywniałe ramię wyłączone z użytku, gorączka i MEGA senność. I co śmieszne to teraz (nie chcę na to zwalać ale nie potrafię się powstrzymać) kiedy normalnie nie byłam w stanie zasnąć całą noc aż do budzika, tp teraz wystarczy ,że pozycję poziomą przybiorę to już mnie "mnie nie ma"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3