Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Zrozumiałam

Zrozumiałam 2020/12/27 23:00 #1

  • Pate
  • Pate Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 36
Jestem tu bo piję i nie wiem jak sie uwolnić. Nie mam z kim o tym porozmawiać.Mąż ma mnie już serdecznie dosyć i powiedział iż pomimo że bardzo mnie kocha to mnie zostawi jeżeli nie będę się leczyć. Ale ja uciekam w alkohol jakiś czas wiem że to głupie ale to mój przyjaciel w pewnym sensie. Bo kiedy jest mi źle on mi pomaga. Ale chce chce sie od tego odciąć.Jest tu może ktoś kto choć troche mnie rozumie i wie o co mi chodz. Potrzebuje pomocy choć nie łatwo mi o to prosić.
???
Ostatnio zmieniany: 2020/12/27 23:02 przez Pate.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak

Zrozumiałam 2020/12/27 23:02 #2

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 3928
  • Otrzymane podziękowania: 7505
Witaj na forum :czesc:

Trafiłaś w dobre miejsce bo jest tutaj wiele osób, które cię zrozumieją. Forum to też kopalnia wiedzy i możesz korzystać z doświadczenia innych, patrząc jak sobie radzą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zrozumiałam 2020/12/27 23:05 #3

  • Pate
  • Pate Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 36
Dziękuję to wiele dla mnie znaczy,że ktoś się odezwał.
???
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75

Zrozumiałam 2020/12/27 23:23 #4

  • Asia
  • Asia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 263
  • Otrzymane podziękowania: 637
Witaj Pete. Bardzo dobrze Cię rozumiem. Bo trochę ponad trzy lata temu byłam tam gdzie Ty.
Alkohol to ani przyjaciel ani wróg to substancja chemiczna która uzależnia. Która zabija szare komórki w mózgu i wyniszcza organizm. Działa na nas tak samo jak trutka na szczury.
Radzę Ci poczytać historie forumowiczów i jak najszybciej dojrzeć do decyzji by poszukać specjalisty od uzależnień lub mitingów aa.
Uwierz mi że bez alkoholu dopiero życie nabiera sensu, wartości.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, szekla, andrzejej, Cyrax 666, Arturrro, Pate

Zrozumiałam 2020/12/27 23:28 #5

  • BezFiltra
  • BezFiltra Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 42
  • Otrzymane podziękowania: 38
Cześć Pate. Widzę, że motywacje masz dość konkretną bo skoro masz kogoś kto Cię kocha i przez picie możesz go stracić... Wiem, łatwo się mówi a początki są trudne ale nie poddawaj się bo naprawdę warto.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pate

Zrozumiałam 2020/12/27 23:29 #6

  • Pate
  • Pate Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 36
Bardzo dziękuję za wsparcie. Cieszę się że po drugiej stronie jest ktoś kto mnie rozumie a nie tylko osądza i wytyka błędy,nawet te najmniejsze.

No motywacja ogromna bo mam najwspanialszego męża pod słońcem. Zawsze ze mną był, jest i mam nadzieję że będzie. Ale już przestaje mnie rozumieć,nie dziwie się skoro musi żyć z osobą która ciągle chowa butelki po kątach.
???
Ostatnio zmieniany: 2020/12/28 04:05 przez Zakapior. Powód: post pod postem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Andrzej alkoholik

Zrozumiałam 2020/12/28 04:06 #7

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 3580
  • Otrzymane podziękowania: 7068
Witaj na forum :czesc: jestem Marcin alkoholik. Mam prośbę techniczną abyś nie pisała posta pod postem w czasie kiedy możesz jeszcze edytować swoją wiadomość. Zapoznaj się proszę z regulaminem forum.
Dziękuję @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zrozumiałam 2020/12/28 06:20 #8

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1036
  • Otrzymane podziękowania: 2654
Cześć Pate :czesc:

Ja też piłam i też miałam i cudownego męża i rodziców i pracę i w ogóle. I z takim też nastawieniem poszłam na pierwszą terapię i poczułam nieprzyjemne ukłucie, kiedy na moje "pije, bo lubię. Moje życie jest wspaniałe" - terapeuta powiedział "dobrze" i uśmiechnął się pod nosem.

Jestem Agnieszka, trzeźwa alkoholiczka. Fajnie, że jesteś @};-
Ostatnio zmieniany: 2020/12/28 06:21 przez Kayo78.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zrozumiałam 2020/12/28 08:33 #9

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18286
  • Otrzymane podziękowania: 28970
Witaj na Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pate

Zrozumiałam 2020/12/28 09:21 #10

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6296
  • Otrzymane podziękowania: 12612
Cześć Pate, fajnie że dołączyłaś. :czesc:
Jestem Alicja, trzeźwa alkoholiczka.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zrozumiałam 2020/12/28 10:59 #11

  • Tom72
  • Tom72 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 211
  • Otrzymane podziękowania: 233
:czesc: Witaj na forum ,
Tomek alkoholik
Cele są marzeniami z wyznaczonym terminem spełnienia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zrozumiałam 2020/12/28 12:32 #12

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7510
  • Otrzymane podziękowania: 13067
Witaj Pate. Ja mam na imię Ula i jestem alkoholiczką. Trzeźwieje z AA i na programie 12 kroków.
Wiesz, to bardzo dobrze, że masz takiego wspaniałego męża, motywację i wsparcie... obawiam się jednak, że w tej chorobie to może nie wystarczyć.
Mam dwójkę wspaniałych dzieci, nigdy nie udało mi się zacząć trzeźwieć dla nich. Dopiero kiedy zrozumiałam, że muszę być trzeźwa dla siebie samej, dopiero wtedy zaczęłam trzeźwieć.
Fajnie, że jesteś @};- i życzę Ci dobrych decyzji %%-
"Żeby dojść do źródła trzeba iść pod prąd"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, Krysia 1967, Pate

Zrozumiałam 2020/12/28 13:27 #13

  • Pate
  • Pate Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 36
Witaj Kayo78 aż się popłakałam czytając Twoją wiadomość. Dziękuję

Cześć Alicja marzę żeby o sobie powiedzieć trzeźwa alkoholiczka. Mam nadzieję że nie sięgnę więcej po alkohol bo za dużo mam do stracenia. Dziękuję za wsparcie. Patrycja
???
Ostatnio zmieniany: 2020/12/28 13:54 przez Zakapior. Powód: post pod postem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78

Zrozumiałam 2020/12/28 14:13 #14

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3868
  • Otrzymane podziękowania: 4017
Witaj Patrycjo na forum :czesc:
Fajnie że jesteś ,fajnie ze masz wsparcie w Mężu.
Natomiast dzialanie realne to juz Twoja decyzja.
To działa jak ja działam.Masz możliwości.Są mityngi aa,są terapie.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Andrzej alkoholik, Pate

Zrozumiałam 2020/12/28 17:21 #15

  • Pate
  • Pate Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 36
Hejka
Może wyda Wam się to dziwne,bo jestem tu dopiero od wczoraj ale po przeczytaniu mnóstwa Waszych historii zrozumiałam,że pić muszę przestać przede wszystkim dla siebie.
Jednak ciągle męczy mnie myśl jak bardzo mój mąż cierpi przeze mnie i to nie pierwszy raz.Stracił do mnie zaufanie,a to boli. On zawsze jest przy mnie a ja kolejny raz go zawodzę.Ciągle dostarczam mu zmartwień.
Cztery lata temu byłam na wózku inwalidzkim. Teraz chodze ale mam uszkodzone nerwy a leki nie pomagają raczej ogłupiają. Więc nie trudno sie domyślić że znalazłam sobie najgorszy ze sposobów,czyli znieczulę sie alkoholem.Ale to zaszło za daleko. Boje się że strace wszystko. Obiecałam sobie że już nawet nie powącham alkoholu ale...właśnie zawsze jest to ale.
Mam mnóstwo powodów żeby nie pić więc dlaczego ten alkohol tak mną zawładną? Przedstawia się jako przyjaciel a przecież wiem ,że to śmiertelny wróg.
Dlaczego to się zaczęło i kiedy skończy?
Mam tyle powodów żeby nie pić nie tylko rodzinę ale też zdrowie bo nie chce być znowu na wózku.
???
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zrozumiałam 2020/12/28 17:34 #16

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18286
  • Otrzymane podziękowania: 28970
Pate
Nie ma potrzeby zakładania kolejnych wątków. TU jest Twój osobisty pokoik i w nim kontynuuj swoją historię.
Połączyłam Twoje wątki. Określ jaki chcesz tytuł. Zmienimy
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Zakapior, Alex75

Zrozumiałam 2020/12/28 17:55 #17

  • Pate
  • Pate Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 36
Hejka o tym nie pomyślałam.Myśle że zrozumiałam będzie najlepszym tytułem.
???
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zrozumiałam 2020/12/28 17:56 #18

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18286
  • Otrzymane podziękowania: 28970
Zrobione :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pate

Dno 2020/12/28 18:19 #19

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 674
  • Otrzymane podziękowania: 1188
Witaj Patrycjo :czesc: .
Też jeszcze rok temu byłam na wózku inwalidzkim i jeszcze przez następne pół roku marnowałam życie przez swój nałóg. Wiem jak się czujesz.Wyrzuty,że zaprzepaszczam ocalone zdrowie i życie.Powinnam być wdzięczna,że chodzę,że żyję a ja co?!...
Fajnie,że już tu jesteś z nami i wiesz,że trzeźwiejemy przedewszystkim dla siebie a zyskają na tym i najbliżsi.
A zaufanie?,no cóż,jeśli mąż zauważy zmiany to kiedyś,małymi kroczkami wróci i zaufanie..
Najpierw najważniejsza jesteś Ty i Twoje trzeźwienie,wszystko po kolei.
Dziś nie piję.
Krysia alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pate

Zrozumiałam 2020/12/28 18:19 #20

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 615
  • Otrzymane podziękowania: 483
Witaj Pate :czesc:
Jestem Janek alkoholik




dzisiaj nie piję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pate

Zrozumiałam 2020/12/28 21:54 #21

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8191
  • Otrzymane podziękowania: 12512
Pate napisał:
... ciągle męczy mnie myśl jak bardzo mój mąż cierpi przeze ...
Mam mnóstwo powodów żeby nie pić więc dlaczego ten alkohol tak mną zawładną? Przedstawia się jako przyjaciel a przecież wiem ,że to śmiertelny wróg.

Mam tyle powodów żeby nie pić nie tylko rodzinę ale też zdrowie bo nie chce być znowu na wózku.
Witaj Patrycjo :czesc:
Myślę, że Twoja trzeźwość będzie najlepszym zadośćuczynieniem rodzinie.
Nie wiń już siebie, że krzywdziłaś innych, najbliższych.
Zaufanie z czasem odbudujesz. l-)
Nie pij tylko dla siebie :-BD , nie dla kogoś, nie dla czegoś. x_x
Niech to będzie Twój wybór - resztkami zdrowego rozsądku, którego nie rozpuściłaś do końca alkoholem. :wmur:
Alkohol się nie przedstawia jako przyjaciel i nie staje się wrogiem.
Rozumiem Twoją przenośnię.
Prawda jest taka, że pierwsza dawka alkoholu poprawia niezawodnie i szybko nastrój.
Ta gorzka część prawdy jest taka, że aby podtrzymać stan "szczęśliwości" trzeba znowu się napić.
W efekcie ten "dobrostan" okupujemy coraz większymi dawkami alkoholu sprawiając, że z czasem dochodzimy do sytuacji - kiedy brak alkoholu czyni nas nieszczęśliwymi.
Teraz już alkoholik pije nie po to by szukać szczęścia lecz by uciec przed nieszczęściem.
Tak - trudno to zrozumieć - nie l-) alkoholikom.
To dobrze Patrycjo, że widzisz mnóstwo powodów by nie pić.
Pamiętaj o tym gdy włączy Ci się UŻALANIE nad sobą - jaka to jesteś biedna, bo ...
Bądź wtedy wdzięczna za to - co masz. ^:)^
Warto przyjrzeć się sobie z jakiego powodu sięgałaś po alkohol:
nuda, monotonia życia, użalanie się nad swoją niesprawnością czy zdrowiem, nieśmiałość, nieumiejętność odmawiania napicia się, szukanie akceptacji, złość, lęk, uraza do kogoś, ... ?
Świadomość tego, to pomocna w zdrowieniu informacja by takie emocje i stany
umieć zidentyfikować i TRZEŹWO je odreagować.
Dobrze, że jesteś. :-BD
Jestem alkoholikiem. @};-
Ostatnio zmieniany: 2020/12/28 21:58 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Asia, Kayo78, Pate

Zrozumiałam 2020/12/28 22:22 #22

  • Pate
  • Pate Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 36
Cześć Andrzejj
Bardzo dziękuję za zrozumienie ^:)^ Czytasz mnie jak otwartą książkę,właśnie takiego wsparcia potrzebuję. Jeszcze raz dziękuję ^:)^
???
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zrozumiałam 2020/12/28 22:30 #23

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2196
  • Otrzymane podziękowania: 3812
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zrozumiałam 2020/12/28 22:58 #24

  • BezFiltra
  • BezFiltra Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 42
  • Otrzymane podziękowania: 38
Ja mam taką swoją teorię co do zaprzestania picia dla siebie czy dla kogoś. Przestałem pić mi. dlatego żeby ludzie wokół mnie nie cierpieli bo wtedy i ja cierpię. Dlatego więc nie pijąc również dla kogoś robię to dla siebie. Proste
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Andrzej alkoholik, She, Aksagi

Zrozumiałam 2020/12/28 23:29 #25

  • Pate
  • Pate Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 36
oklaskiii BezFilltra,zgadzam się
???
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zrozumiałam 2020/12/29 04:08 #26

  • Andrzej alkoholik
  • Andrzej alkoholik Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 189
  • Otrzymane podziękowania: 418
:czesc: Skup się teraz wyłącznie na sobie, na tym by nie pić tylko dziś, i tak cyklicznie codziennie. Dbaj o siebie, a efekty będą szybciej niż teraz ci się wydaje.
Pozdrawiam serdecznie %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pate

Zrozumiałam 2020/12/29 09:00 #27

  • Aksagi
  • Aksagi Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 14
  • Otrzymane podziękowania: 32
BezFiltra - podoba mi się ten tok rozumowania oklaskiii
Ja od siebie tylko dodam, że u mnie (w kwestii dla kogo przestać pić) najpierw był mąż mąż i dzieci (i dalej są), a potem dopiero byłam/przyszłam ja. Taka była u mnie kolejność "motywatorów". Podobno tak nie powinno być, ale u mnie podziałało:). Jak to mówią - każdy ma swoją drogę :ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pate

Zrozumiałam 2020/12/29 10:41 #28

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8191
  • Otrzymane podziękowania: 12512
Aksagi napisał:
... u mnie (w kwestii dla kogo przestać pić) najpierw był mąż mąż i dzieci (i dalej są),
a potem dopiero byłam/przyszłam ja.

Taka była u mnie kolejność "motywatorów".
Podobno tak nie powinno być, ale u mnie podziałało:).
Jak to mówią - każdy ma swoją drogę :ymhug:
Jadziu @};- liczą się efekty motywacji czyli niepicie. :-BD
Każdy ma prawo wyboru swoich motywatorów. l-)
Ja tylko napiszę czemu warto nie pić dla siebie?
Alkoholikowi najczęściej komfort picia odbierają najbliżsi.
Są jego "wrogami", bo chcą mu odebrać to co kocha - butelkę.
Wiele razy chciał pewnie nie pić dla żony, dla szefa w pracy, dla dzieci.
Póki próbował kontrolować picie - te motywatory nie działały.
Gdy zaczyna coś robić z piciem naciskany z zewnątrz - jego niepicie dla kogoś, dla świętego spokoju
jest raczej skazane na porażkę przy najbliższej okazji sprzeczki.
To ja dla Ciebie nie piję, a Ty mi dokuczasz, krytykujesz, wypominasz, ...
I koniec z motywacją - prysła.
Gdy ktoś zaczyna coś robić z piciem z własnej inicjatywy to już ma to znamiona robienia tego
dla siebie i to ma szanse powodzenia większe niż przy presji zewnętrznej.
Motywatory zewnętrzne mogą kiedyś prysnąć jak mydlana bańka.
Lepiej gdy ten ciężar obarcza alkoholika.
W końcu to on zaczyna uczyć się odpowiedzialności za swoją trzeźwość, za swoje życie.
Lepiej, żeby nie miał na kogo zwalać winy.
Spokoju życzę i pomyślności w nowym roku Tobie
i Patrycji. %%- :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Teo70, Pate

Zrozumiałam 2020/12/29 11:25 #29

  • Pate
  • Pate Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 36
A tu masz rację Andrzejej,bo jeśli,nie daj boże, mąż by mnie zostawił to wtedy co? Znowu wróce do butelki? Bo motywacja zniknie czy przeleję motywację na dzieci?
To strasznie trudne bo mąż bardzo się ode mnie oddalił. Rozmawiamy "służbowo" o dzieciach,domu,zakupach...niby śpimy razem a jednak osobno,suche "dobranoc" to jedyne na co go stać a ja nie chce naciskać.
I tak szczerze to nie motywuje,wręcz przeciwnie. Ale mu tego nie powiem bo usłysze "ile szans już miałaś". Więc musze przebrnąć przez to sama.
???
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, marcin

Zrozumiałam 2020/12/29 11:30 #30

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6296
  • Otrzymane podziękowania: 12612
Nie musisz przez to przebrnąć sama. Możesz skorzystać z terapii, możesz dołączyć do Wspólnoty.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Alex75

Zrozumiałam 2020/12/29 11:56 #31

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8191
  • Otrzymane podziękowania: 12512
Pate napisał:
I tak szczerze to nie motywuje,wręcz przeciwnie.
Ale mu tego nie powiem bo usłysze "ile szans już miałaś".
Więc musze przebrnąć przez to sama.
Ja to zrozumiałem, że sama musisz przebrnąć przez ten brak motywacji ze strony męża.
Ale i Alicja ma dobrą nowinę - możesz pójść po pomoc i wsparcie.
Ja polecam real - mityngi w twojej okolicy:

aa24.pl/pl
Mi - nie przesadzę - mitingi uratowały życie. :-BD
Bez nich pewnie bym dalej uparcie szukał kontroli nad piciem. :lol:
W końcu ZROZUMIAŁEM, że dla mnie alkoholika ono nie istnieje już.
Kontrolę tę utraciłem bezpowrotnie.
To najgorsza wiadomość dla alkoholika. :ymdevil:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zrozumiałam 2020/12/29 12:49 #32

  • Pate
  • Pate Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 36
Andrzejej dzięki za wsparcie. Mitingi super ale dla mnie to jedynie online,jak narazie i tak zamierzam zrobić.
Piszesz wmitingi w mojej okolicy,tyle że ja w Anglii mieszkam :(
???
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zrozumiałam 2020/12/29 13:02 #33

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6296
  • Otrzymane podziękowania: 12612
W Anglii też są mityngi AA, sporo jest polskojęzycznych.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, marcin

Zrozumiałam 2020/12/29 21:48 #34

  • Pate
  • Pate Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 34
  • Otrzymane podziękowania: 36
Tomoe ,tak ja wiem. Ale widzisz ja długo sie zbierałam żeby przyznać się przed samą sobą że mam problem.Potem żeby napisać tutaj a co dopiero iść dalej. To trudne,strasznie. Poczucie wstydu jest straszne. Ja nawet jak oglądam filmy,programy itd. i pojawia się w nich problem alko to od razu zmieniam kanał.Boje się bo wiem że mnie to dotyczy. To straszne ale prawdziwe. Muszę chyba dojrzeć do tego,żeby spotkać się tak twarzą w twarz z innymi osobsmi z tym samym problem.
Ale bardzo dziękuję za wsparcie kwiaaatek
???
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Zrozumiałam 2020/12/29 23:32 #35

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6296
  • Otrzymane podziękowania: 12612
Jeśli nic nie zmienisz, to się nic nie zmieni.
Wstyd uniemożliwia wprowadzenie zmian na lepsze w życiu. A właściwie trzy uczucia: wstyd, strach i poczucie winy.
Ale to są tylko uczucia. Można je pokonać i podjąć działanie.
Alkoholizm to choroba. Choroby się leczy.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Alicja
  • Strona:
  • 1
  • 2