Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Dzisiaj nie piję.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/02 06:23 #281

  • samp00
  • samp00 Avatar
Wiatajcie.... Wszyscy razem... i kazdy z osobna..kristina napisał:
.... Pamiętam jak kiedyś napawała mnie lękiem myśl, że w życiu nie przeżyję wszystkiego co chcę. Rzucałam się wtedy bezmyślnie na życie szukając intensywnych, mocnych doznań. Dziś nie mam tej obawy.....
Ja też...... bo Wierzę w moją Siłę Wyższą ( Boga ???), jakkolwiek ja ( Go) rozumiem. Codziennie rano odmawiam modlitwę o Pogodę Ducha i zawsze dodaję „bądź wola Twoja, a nie moja”. I o to chodzi. Siły Wyższej potrzebuję, żeby pomogła mi odróżnić między tym, czego chcę, tym a czego potrzebuję. Ja bardzo wielu rzeczy chcę i właśnie wtedy moja SW mówi: tego ci nie dam, bo ty tego nie potrzebujesz. Bardzo mi to pomogło w akceptowaniu, że czegoś mogę nie dostać. Dzisiaj uważam, że wiara w moją SW jest mi potrzebna i trudno bez niej żyć, gdyż rozum wszystkiego nie załatwi. Nie wypełni tej pustki, tej czarnej dziury, która we mnie jest...... czy raczej była.
kristina napisał:
.... Teraz boję się dnia codziennego, zmagania się nawet nie z realiami ale z tym co czuję. Tak właśnie, po to był mi potrzebny alkohol, żeby nie czuć tego, czego czuć nie chciałam. Żeby być kimś innym. I teraz chyba wszystko, co zaczynam odczuwać, przeraża mnie.
„Mój” alkoholizm polegał chyba na tym, że nie nabyłem w młodości pewnych umiejętności życiowych, takich jak rozpoznawanie…. nazywanie…. okazywanie…... przezywanie uczuć. Szkoła przekazała mi wiedzę, zaciekawiła światem, a nie nauczyła umiejętności rozpoznawania własnych uczuć. Wszystko wrzucałem do jednego wora- i zapijałem.... wypłukiwałem .To jest kłopot, z którym musiałem później sobie poradzić samemu. Samemu, a jeszcze lepiej – i chyba łatwiej – w grupie. Dlatego w leczeniu alkoholizmu takie sukcesy odnoszą „ Grupy samopomocowe”…. Kluby Abstynenta….. społeczność AA.

A tak poza tym....
Kolejny tydzień w pracy..... w ostatnim miesiącu u tego pracodawcy ( w powitaniu dnia odliczam czas pozostały)..

W sobote bylismy na "Turnieju Piłki Plażowej Klubu Kibica Cuprum Lubin" - to Ci od siatkówki....
Impreza super.....
Świetna zabawa...... świetni ludzie....
Dzieciaczki super się bawiły.... po przyjeździe do domu i kąpieli, w łóżkach pogasły momentalnie jak świeczki....i spały do rana..... do późnego rana w niedzielę...
Zabawy nie zepsuł Nam deszczyk który czasami popadywał i...... wiec Kukiza, który odbywał sie w nowe hali sportowej "po sąsiedzku"..

We wtorek miałem ostatnie zajęcia w szkole... kursów też nie będzie do końca wakacji.
Tak więc popołudnia staram się poświecić dzieciaczkom.
Wczoraj bylismy na placu zabaw..... słońce patelnia.... ale dzieciaczki szczęśliwe...
Dzisiaj terapia..... dzieciaczki niestety z babcią w domu..... może nie zamęczą babci i psa ;)
Ale na jutro maja być upały - obiecałem im, że jutro wyciągamy basenik na ogród...... a jak będą grzeczne to im może nawet wody napuszczę.. ;) bnggfgbfb bnggfgbfb
I tak do końca nie jestem przekonany, czy ta woda w basenie to dla nich.... czy bardziej dla mnie.. bnggfgbfb bnggfgbfb

W sobotę robótki koło domu... na ogrodzie.... po południu albo ogród i basenik albo plac zabaw.

Na niedzielę zaplanowalismy wypad nad wodę..... niedaleko bo ok 10 km zrobił ktoś nowe kapielisko.... taka duuuuuża kałuża z wodą w środku.
Pojedziemy zobaczymy...

Sprawa z koszulkami nabrała już całkiem realnego kształtu....
I pomału z Karolkiem szykujemy się na Licheń....
ręczniki i gatki do pluskania w jeziorku chyba też weźmiemy....
Oczywiscie na zdjeciach musiałem Mu pokazać Filipka Agi - ' innego chłopczyka, który tam będzie"...

I ot tak pomału u mnie..... zupełny spokój.
kiedys powiedział bym, że stagnacja...... dzisiaj nazywam to stabilizacją....
Bo czasami brak wiadomosci jest najlepszą wiadomością...

P.S. i tylko w powitaniu dnia cofam licznik do tyłu..... na teraz jest (-30)..
Asia/Sobasia - oczekuję już, zeby dorwć sie do tego Nowego Sera..... ale dresik i buty wiszą na kołku.... i gotowe czekają.... jakby co.
Bo już się nie boję zmian.....
Ostatnio zmieniany: 2015/07/02 06:30 przez samp00.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/13 08:14 #282

  • samp00
  • samp00 Avatar
Wiatajcie.... Wszyscy razem... i kazdy z osobna..

Ostatnio przez ponad tydzień nie pisałem w swoim pokoiku...... bo nic nowego sie u mnie nie wydarzyło.... ale na Forum jestem codziennie (za wyjątkiem weekendu)... poczytam wszystko... gdzieniegdzie coś napiszę....

U mnie pełen spokój - znaczy kompletna stabilizacja ( przynajm niej narazie)...

W zeszłym tygodniu w sobotę odnowiłem obróbki blacharskie pod dachem, pomalowałem te rynny, których nie trzeba było wymieniać..... a że było pieruńsko gorąco, to tak ok 15 zszedłem z rusztowania jak zaczałem wymiekać od temperatury -a i słoneczko świeciło prosto w twarz. zawsze to lepiej zliżć z rusztowania o włąsnych siłach, niż z niego spaść...
Do wieczorka pluskalismy się z dzieciaczkami w baseniku na ogrodzie...

W niedziele wyjazd nad wodę.... okazuje sie, ze to taaaka duża kałuża. Jak próbowałem nową maske do pływania, to bym sobie rozwalił głowę o palik wbity w dno - woda tak przejrzysta, że na wyciągnięcie ręki nawet nic nie widać.. bnggfgbfb bnggfgbfb

Chociaż nie zapowiadało sie tak ciekawie...
Przyjechalismy nad wodę..... rozłożyliśmy graty...... a tu deszczyk... taki drobny, zeby sie nie kurzyło.
No to my wszyscy pod taka dużą wiatę.... po ok 30 min przestało padać...my na kocyk, ja rozpaliłem grila.....
Za 10 minut - znowu deszczyk - grill sie nawet nie zdążył rozpalić.... no to my znowu pod daszek....
Po 20 min... decyzja - powrót do domu.... zalałem grila wodą, zpakowałem graty do samochodu i ide po rodzinkę..... ide i patrzę.. a tu nad lasem czyściutkie niebo.
Narada wojenna.... co robić....
No i poczekaliśmy... dośc powiedzieć, że po kolejnych 20 minutach ponownie przyniosłem graty z samochodu, rozłożyliśmy sie na piasku....niedziela uratowana.
Do wieczorka siedzielismy nad "wodą"...... było super. Poopalalismy się, poluskali - dzieciaczki sie wybawiły że hej.... Dzieciaczki usnęły w s amochodzie, zanim dojechalismy do domku... a jechałem 12 minut - tak to było blisko.

Jeszcze nad wodą urodził się ciekawy pomysł w głowie mojej Żonki - że jak w czasie spotkania w Licheniou będzie super pogoda, to może my z Karolkiem przyjedziemy w sobote rano..... i zostaniemy do niedzieli (namiot sie pozyczy... ewentualnie śpiwory... kołdra... złożone fotele i mamy spanie w samochodzie na podłodze jak ta lala...).
:-? trzba będzie obserwowac prognozę pogody....

A w pracy rozpoczyna sie kolejny tydzień ( jeden z 3 ostatnich ) troche nuda....
I tylko zaczynam coraz częściej pomysliwać..... zastanawiać sie nad nową pracą.... jak to tam będzie. Bo o tym, co bedę miał robic docieraja do mnie różne informacje....
czuje troszke taką niepewność... lęk.... a czas tak powoli płynie... przemija...

Śledzę wątek Maćka... i rzadko piszę.... bo zwyczajnie nie wiem co mam napisać. Może za wyjatkiem tego, ze czasami dam Mu znać, ze wspieram... i czytam.
Bo przypominam sobie, co ja... My czuliśmy, jak dowiedzielismy sie, ze Karolek ma wadę serca... niewyleczalną. I tylko od nas i od Niego będzie zależał jej rozwój lub zatrzymanie.... chociaż też nie do końca.
Dlatego próbuję zrozumieć, jakie mysli kłebia się pod czaszką Maćkowi... natomiast nawet nie będę udawał, ze wiem co tam się kłębi...

I jak napisał Mirek.... Maciek z Nią radzą sobie świetnie... oczywiście na miarę możliwości i sytuacji.... natomiast ja nie wiem jak... i czy w ogóle bym sobie poradził.
I wolę mie wiedzieć..... nie sprawdzać. Czasmi żyć w nieświadomości jest naprawdę super... i spokojnie... i wygodnie.
Jeżeli Maćku przeczytasz ten wpis, to wiedz, że b. rzadko piszę u Ciebie w wątku w związku z chorobą Waszego Dziecka... bo najzwyczajniej w świecie nie wiem co mam napisać... po prostu brakuje mi słów... właściwych słów, zeby wyrazić moje wsparcie... reszta jest milczeniem. Ale wiedz też, ze czytam każdy Twój wpis odnośnie Waszego Dziecka.... i jestem myślami z Wami... z Nim... i wspieram Was.

P.S. I tak dzisiaj czytając wątek Tereski/Eloyze z piątku, uzmysłowiłem sobie, że dzisiaj po południu miną mi 23 miesiące, jak spiep...łem na detox przed alkoholem..... przed przymusem picia... dzisaj już nie walcze z alkoholem, natomiast nadal go unikam jak mogę... i gzdie mogę... Tak sie zaczęło moje niepicie, które trwa już 23 m-ce, natomiast ile z tego jest zdrowienia ? Nie wiem i nie chce mi sie liczyć....
Na terapię grupową zapisałem się w X 2014... podobnie do Klubu Abstynenta ( Grupy Wsparcia)... na Forum zarejestrowałem się w I 2015.....

Najważniejsze, że nie piłem przez ten czas alkoholu... i dzisiaj też sie nie napiję...
Ostatnio zmieniany: 2015/07/13 08:19 przez samp00.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/13 09:22 #283

  • Hevelius
  • Hevelius Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Nemo iudex in causa sua
  • Posty: 639
  • Otrzymane podziękowania: 1301
No hrabia łaskawie się pojawił w swoim wątku! :grin: :grin: :grin:

A tak poważnie, jak już się pojawiasz to od razu z grubej rury, tekst na całą stronę...i bardzo dobrze, bo lubię do drugiego śniadania poczytać co u Ciebie. Fajna ta Twoja stabilizacja, niedługo zmiana pracy - nowy klimat, nowi ludzie, nowe wyzwania - super. W rodzinie spokój i miłość. Kurka, zazdrość zaczyna mnie dźgać. :grin: To co nas na dzisiaj łączy to to, że również nie napiję się dzisiaj alkoholu.

Gratuluję 23 miesięcy i stawiam jubileuszową kawę ~O) !! Pzdr.
...zawsze i teraz absolutnie służy Tobie emanuel delawarski...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samp00, sobasia

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/13 09:38 #284

  • samp00
  • samp00 Avatar
Dzięki Filipie...

swój pokoik traktuje jako taką namiastkę pamietnika... tak retrospekcja....
a jak nic ciekawego sie u mnie nei dzieje, to nie piszę codziennie, coby nie przynudzać.. ;)

A wiesz... jak zauważę, że cos sie u mnie zaczyna dziać... lub coś sie zadzieje, to będę miał gdzie sie wrócić... i przczytać gdzie zboczyłem ze szlaku...
Lub zaniedbałem...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/27 06:51 #285

  • samp00
  • samp00 Avatar
Witam...
czytam... oglądam -wyjazd do Lichenia w pełni udany dla tych co byli.
I tym gratuluję... oraz troszeczke zazdroszczę...

U mnie stabilizacja : dzieciaczki... plac zabaw... końcówka pracy..... i robota koło domu.

A od rana czuje się, jakby mnie tir rozjechał...

Ale w nocy chlałem...... na umór....

Z tego strachu.... niedowierznia obudziłem sie zlany potem i dobrą chwilę dochodziłem do siebie..... i do stwierdzenia, że to tylko koszmar....

Dż.K.J.P.

niby na zewnątrz cisza... spokój....
A okazuje sie , że emocje związane ze zmiana pracy.... z tym, że urlopu w tym roku nie będę miał... rodzinke tylko zawiozę nad morze są bardzo silne...
kłębią sie gdzieś pod powierzchnią.....
jest jeszcze coś.... siedzi w środku jak drzazga..... na teraz nie wiem co to jest...

"Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem. "

"Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem. "

Kurcze..... niech ten dzień w pracy w końcu przeminie....
do domu..... do dzieciaczków.....
Ostatnio zmieniany: 2015/07/27 06:52 przez samp00.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/27 17:05 #286

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7495
  • Otrzymane podziękowania: 13039
Moj przyjaciel gdy panikowalam po snie alkoholowym, zwykle mawial: "tyle lat chlalas i co myslalas, ze ci sie bedzie snilo? Aniolki?"... ale nie zawsze jest tego taka prosta przyczyna. Czesto to znak ostrzegawczy od podswiadomosci, ze cos zaczyna sie dziac. Mowisz ze czujesz cos, tylko jeszcze nie wiesz co i pewnie najlepiej to "zamiesc pod dywan" i jechac do dzieciaczkow i zapomniec.... Moze na chwilke to rozwiazanie...
Mowisz o kroku pierwszym. A jak dlugo bedziesz w nim tkwil? Przeciez juz wiesz, ze jestes bezsilny, przeciez wiesz, ze nie potrafisz kierowac wlasnym zyciem. Tutaj ewidentnie krok czwarty sie wylania i cos sie prosi o uprzatniecie. Tak ja mysle.
Nie do dzieciaczkow Darek. Do alkoholikow pedz czym predzej.
Pozdrawiam @};-
"Żeby dojść do źródła trzeba iść pod prąd"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samp00

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/27 19:18 #287

  • Lona
  • Lona Avatar
Ursa ma rację ,spotkanie z drugim alko .
Mój m. też miał taki sen ,powiedział mi o nim .A pomyślał sobie gdy się obudził :Boże jak to dobrze ,że to tylko sen ;też był przerażony i pojechał na miting oraz wykonał telefon do przyjaciela czyli sponsora :grin: ,pomogło mu :) %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/28 04:49 #288

  • samp00
  • samp00 Avatar
Witajcie.... i dziękuję.
Tu nie chodziło o wypisanie pierwszego kroku - ja na krokach nie pracuję....
Dlatego 4 krok również nie wchodzi w grę....

Wypisałem I-szy krok - bo w trudnych chwilach zdarza mi sie go powtarzać po to, abym nie zapomniał kim jestem....

jak sobie przypomnę noc... brrrrrr...
Nie pamietam gdzie..... nie pamietam z kim...... ale do oporu..... i wszystko.
Żeby sie tylko sponiewierać....

Jeszcze w pracy -biuro obok koleżanka miała imieniny.....

Kurcze.... naprawdę ciężko było.... ale słuchawki na uszy -Gra o tron sezon II-gi, szybko kupiłem mietówki i dotrwałem do końca zmiany....
a w domu : całe popołudnie z dzieciaczkami aypererew - po II-giej zmianie rozmowa Żoną...

Dzisiaj już jest dobrze.....

I mnie się wydaje Ulu, ze tu nie chodzi o uprzatniecie czegoś......
Po prostu wg mnie wychodzi na wierzch cała ta sytuacja ze zmiana pracy - wiesz wygląda niby, że jest spoko, że mnie nie rusza.... że sie juz pogodziłem i nastawiłem...
A tu jednak siedzi..... i wyłazi.....
Dodatkowo jeszcze ta robota na domu : mieli robić 2 tygodznie i miało kosztować....
Robią już 1,5 miesiąca - końca jeszcze nie widać i kosztuje 2 x wiecej.....

Po prostu, chyba nazbierało sie we mnie duuuużo złych emocji, których nie wyłapałem.....

Zdjęcia z Lichenia obejrzałem : widzę, ze wszyscy sie świetnie bawili - pomimo kaprysów pogody.... troszke Wam zazdroszczę i załuję, że mnie nie było - ale za rok tez bedzie Licheń...

P.S. chociaż Żona już wczoraj od rana pytała, co sie dzieje.... wieczorem w trakcie rozmowy powiedziała, ze może ja tego nie widze, ale Ona tak..... wczesniej wie, ze cos sie zaczyna dziać...

Wczorajszy dzień się zakończył, a dzisiaj Dobrze jest...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/28 05:28 #289

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3910
  • Otrzymane podziękowania: 8197
To nie udawaj, że jest w porządku sam wyciągnij to co Cie boli, porozmawiaj ze soba. Co CIe wk..wia i dlaczego. Co możesz zmienić.
Coś Cię wkurza, martwi to nie udawaj, że jest inaczej. Jak poznasz powód złości, lub smutku poznasz siebie. Wtedy masz szansę się zmienić, a tym samym nastawienie do okoliczności.
Tak jak kiedyś pisałem nie mamy wpływu na wiele zdarzeń które nas spotykają, ale mamy w 100 wpływ na nasze zachowanie w tych sytuacjach, a przede wszystkim co zrobimy dalej.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Ostatnio zmieniany: 2015/07/28 05:32 przez siwy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Czeslaw, samp00

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/28 06:54 #290

  • Lona
  • Lona Avatar
Ha ,piszesz ,że twoja żona wcześniej widzi że coś się zaczyna dziać :-? skad ja to znam ?

Ja też to widzę u mojego m.i kiedy zaczyna mieć nerwy ,jest drażliwy ,zaczepny ,komentuje negatywnie innych lub użala się nad sobą ,jęczy jak w pracy źle to ja słucham ,słucham ,słucham i czekam ,czekam ,czekam .Kiedy jednak sam nie wpada na to ,że źle się dzieje w jego głowie to mnie już cierpliwość się kończy i mówię ;słuchaj ,zachowujesz się beznadziejnie ,coś się z tobą niedobrego dzieje zrób coś w końcu z tym bo ja nie mam ochoty tego dalej znosić ;
Najpierw jest jego bunt i albo się tłumaczy dlaczego tak jest i ja go nie rozumiem albo od razu atakuje ,że ja nie mam o niczym pojęcia .Ja już wtedy ostro stawiam granice na takie jego zachowania ,miło czasem nie było .Dawało mu to jednak do myślenia i jechał na miting albo dzwonił do przyjaciela i zawsze pomogło ,jak na razie .
Męczą mnie jednak te jego huśtawki ,nie chodzi na terapię więc nie radzi sobie z sytuacjami ,emocjami .
Słuchaj żony ;) :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/29 09:56 #291

  • samp00
  • samp00 Avatar
Witam...
Emocje przeżyte..... przegadane.... rozładowane..

A dzisiaj własnie skończyłem badania wstępne - jestem gotowy do spotkania z nowymi wyzwaniami w nowej pracy....

P.S. Lona - ja żony zawsze słucham, bo to Mądra Kobieta jest...
I chociaż jest 10 lat młodsza ode mnie, to mnie właśnie w Niej urzekło..... zaczarowała mnie.. ;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/29 10:07 #292

  • krzychu62
  • krzychu62 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Świat to...Ty.
  • Posty: 1170
  • Otrzymane podziękowania: 1421
No pewnie Sampo..kochana kobieta w życiu faceta to nawet nie skarb,to klejnot koronny w naszym życiu.Wiesz...tak sobie czasami myślę..za co ona mnie kocha i nawet zadałem jej kiedyś takie pytanie.Odpowiedziała mi..kocham cię bo jesteś ze mną,bo mi na tobie zależy.Ukryłem się wtedy gdzieś w jakimś kącię i wyłem do gwiazd .Wyłem ..bo nie wiedziałem co mam odpowiedzieć.
Świat...to ja i TY.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Lona, samp00, sobasia

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/30 05:30 #293

  • samp00
  • samp00 Avatar
Dzięki Krzychu..

Moja Żona z okazji np. imienin... urodzin pyta mnie : co chcesz w prezencie ?

ja Jej niezmiennie odpowiadam : od Ciebie nic nie chcę...
Bo od Ciebie dostaje prezent codziennie rano, jak tylko otworze oczy..

Budze się... otwieram oczy i widzę... Ciebie, widze że jesteś przy mnie.
I to jest dla mnie najlepszy..... najcenniejszy prezent.... innych nie potrzebuję...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/31 07:43 #294

  • samp00
  • samp00 Avatar
Witam.....

jutro na liczniku 0.....
obiegówka załatwiona, stara praca już rozliczona....

A nowa ?????
Prawie jedna wielka niewiadoma.....

P.S. Dzisiaj chce sie sobie przyjrzec, bo jakies nieokreślone uczucia i podstepne mysli zaczynaja mi sie platac po makówce....

Chyba zaczyna mi się plarac nawrót... i GŁODZISKO do mnie zapuka.

A raczej na pewno a nie chyba...

Popołudnie dla siebie, żeby cos z tym zrobić...
Bo jak sie rozwinie, to może być ciężko... a i Żona wyjezdza w sobotę na 2 dni.
Będę słomianym wdowcem....

W ubiegłych latach też tak bywało... i pamietam jak sie to kończyło...

Mam na imie Darek i jestem alkoholikiem - nie zapomniałem o tym i wiem co to oznacza.

"Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem. "
Ostatnio zmieniany: 2015/07/31 07:47 przez samp00.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/31 08:11 #295

  • Mietek61
  • Mietek61 Avatar
samp00 napisał:

Pop

"Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem. "
przeczytać przemyśleć i zapamiętać :)

Mam nadzieję i tego Ci życzę, że będzie dobrze. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/07/31 08:17 #296

  • samp00
  • samp00 Avatar
Dziękuje Mietku...
Wczoraj przegadałem to z moim terapeuta...
Jestem świadom tego, co sie ze mna dzieje... wiem co mam zrobić....

zostało mi tylko.... zrobić to....

Bo we mnie dzisiaj wirówka emocji - jakby nie było 22 lata 7 miesiecy i 16 dni ;)
i setki ludzi....

Przede mna ?? - tyle samo.....

dzisiejsze popołudnie reserwuje tylko dla SIEBIE...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/08/10 17:46 #297

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18245
  • Otrzymane podziękowania: 28895
samp00 napisał:
Witam.....



P.S. Dzisiaj chce sie sobie przyjrzec, bo jakies nieokreślone uczucia i podstepne mysli zaczynaja mi sie platac po makówce....

Chyba zaczyna mi się plarac nawrót... i GŁODZISKO do mnie zapuka.

A raczej na pewno a nie chyba...

[/color]

I jak Darek.....Jak minęło popołudnie dla siebie? Pozdrawiam :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samp00

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/08/10 18:06 #298

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3910
  • Otrzymane podziękowania: 8197
Jesli mam byc szczery to dupa nie glodzisko.
Picie to skutek,(skutek nie radzenia sobie z niepewnoscia, nieznanym), a nie przyczyna. Nawet sobie juz potrafiles wymyslic glodzisko. Dzis masz mase niewiadomych duzo niepewnosci. A sposobem dotychczas jedym znanym i sprawdzonym jest ucieczka w alkohol i odstresowanie tej niepewnosci.
Sprawdz ile prawdy jest w tym leku co mozesz zrobic dla siebie jak poradzic sobie (nie z wmawianym glodem-to juz skutek) z ta obawa. Napisz swoje zalery, przekonania, ze dasz sobie spokojnie rade w tej pracy, bo chodz na poczatku moze byc ciezko to wdrozysz sie i zaskoczy. Przyzyj sie sobie na ile wydumane sa to leki na ile prawdziwe nie odrzucaj ich sa one czasami na potrzebne, tylko pamietaj tez, ze nauczyles sie radzic z swoimi emocjami masz nowa strategie i nie musisz wracac do starego bo tamto bylo tylko zludzeniem zalatwienia problemu.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Ostatnio zmieniany: 2015/08/10 18:07 przez siwy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samp00, mobilek71

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/08/11 11:43 #299

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2123
  • Otrzymane podziękowania: 5255
Halo Ziomku, co tam u Ciebie?
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samp00, Hevelius

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/08/11 16:23 #300

  • samp00
  • samp00 Avatar
Witam Wszystkich i ...... i dziękuję...
Troszkę mnie nie było na Forum.
Ale złożyło się na to kilka spraw.

- ocieplenie i elewacja domu - qr..wa... miało trwać 2... góra 3 tygodnie....a wczoraj minęły 2 m-ce... i nie skończone. fakt, że zakres prac zwiększył się 2 krotnie, bo miał być robiony tylko przód a robimy i przód i tył....ale czas wydłużył się co najmniej 3 lub nawet 4 krotnie. Po prostu wkurza już mnie ten syf koło domu i na ogrodzie. Ale może do końca tygodnia skończą........ może...

- w piątek wywiozłem rodzinkę nad morze.... w sobotę z dzieciaczkami i Żoną na plaży....w niedziele 10 godz w autobusie - powrót do domu. Przez 2 tygodnie jestem słomianym wdowcem. A roboty w domu i dookoła ma ...... no dużo. I tylko czekam, aż fachwcy od ocieplenia już skończą...

- nowa praca...jakże inna od poprzedniej.

Tzn robię niby to samo, ale... mam nienormowany czas pracy.... mój szef będzie mnie rozliczał nie z samej pracy, ale z jej efektów. Czyli samodzielne stanowisko. W sumie "wymusiłem" ;) na szefie stwierdzenie, że nikt nie będzie się mnie czepiał, dopuki gospodarka maszynami będzie hulała... :lol:
Nie ważne gdzie będę na kopalni... co będę robił.... aby nie było uwag do pracy maszyn...
Ale,żebym się nie poczuł całkiem za swobodnie nakłada mi smycz.....tzn załatwia telefon służbowy do możliwości kontaktu. I po raz I-szy poczułem, że naprawdę chodzi Mu o kontakt ze mną a nie kontrolę nade mną...
A to wiem jak zrobić...... przynajmniej tak myślę... :mrgreen:
Do tego cały ten dym z załatwianiem szkoleń... przepustek...... miejsc parkongowych na kopalniach..
Oni naprawdę na mnie czekali te ponad 3 m-ce....... a ja...... a ja poczułem się doceniony.... trochę jak VIP ;)

A dzisiaj dowiedziałem się, że od I-szego września tworzą mi nowy pion mechaniczny... i od tego dnia mam sobie układać wszystko związane z gospodarką maszynami.... łacznie z selekcją ludzi, mktórzy do tej pory pracowali przy tym. Stanowisko mam sobie wymyśleć sam jako Główny Inżynier ds.......... ds niepotrzebnych ( to moje) :lol:
Czyli mam im przedstawić swój koncert życzeń...... dostanę swoje zabawki. Ale potem... nie ma zmiłuj... będę rozliczany za efekty........ lub ich brak.

Tak więc na dzisiaj jeżdżę po kopalniach.... na powierzchni i na dole..... oglądam komory naprawcze pod kątem spełnienia przepisów górniczych oraz ich doposażenie ( i moich przyszłych-nowych obowiązków). Bo na to mam zielone światło : kupia mi, co uznam za niezbędne..... ludzi mi albo przeniosą nie nadających się (lub zwolnią :( )....... nowych przyjmą do pracy...

Jeżdżę po kopalnich... rozmawiam.... ustalam z decydentami wszystkie rzeczy związane z dopuszczeniami do ruch na dole kopalni nowych komór remontowych..... nowych maszyn....
A naprawdę mam co robić...... tyle spraw zostało zawieszonych w niebycie od marca tego roku...... a ja mam tylko 3 tygodnie, żeby je poprostować, albo doprowadzić do takiego stanu, żeby Urząd Górniczy się nie czepiał..... i nie wlepiał mi mandatów.

Tak więc jak przyjadę do domu... po południ jestem troszkę zmęczony....... a we łbie mam jak we młynku..... tak więc popołudniami staram się wyciszyć.... relaksować... po prostu odpoczywać. Bo prawdziwa jazda zacznie się po 1-szym września......

Ja po prostu popołudniami czuję się potrzebny..... spełniony..... doceniony...... szczęśliwy....... i piekielnie zmęczony.
Tak więc do czasu aż to ogarnę ( i siebie też) będzie mnie troszkę mniej na Forum.

P.S. Dzięki Siwy......
Masz rację.... kilka dni temu doszedłem do wniosku, ze sam szukam sobie i powodu.... i okazji, żeby się napić....
Na dzisiaj jest już stabilnie u mnie z emocjami....

Bo pamiętam : Mam na imię Darek i jestem alkoholikiem - nie zapomniałem o tym i wiem co to oznacza.

Przez 24 godz nie napiję się alkoholu....
Ostatnio zmieniany: 2015/08/11 16:30 przez samp00.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/08/17 08:15 #301

  • samp00
  • samp00 Avatar
Witam wszystkich po..... po przerwie.

U mnie nadal intensywnie...... i stabilnie.
Pod koniec tygodnia jadę nad morze po rodzinkę.
Może wyrwę 1 dzień urlopu - już mi się należy - to bym piątek i sobotę spędził z rodzinką nad morzem.

Do Klubu staram się chodzić co 2-gi dzień - w czwartek na terapii terapeuta mi powiedział, że wyglądam źle. Odebrałem to jako obawę o moją abstynencję....
I faktycznie... ostatnio trochę zaniedbałem HALT..... i odpusciłem kilka rzeczy z programu 24 h.

W przedłużony weekend miałem więcej wolnego czasu -chciałem popisać na Forum..... ale przyszła burza.,
Zdążyłem wyłączyć z gniazdka telewizor i dekoder... szedłem do pokoju na piętrze wyłączyć komputer, modem i router. Już byłem w połowie schodów.
A tu jak pie....nie gdzies blisko. Usłyszałem tylko huk z pokoju.... poczułem smród palonego plastiku. Efekt : spalone zasilacze od modemu i routera.
Do routera kupie dzisiaj.... modem sprawdziłem : spalony modem a nie zasilacz. dzisiaj po południu zgłoszę do Dialogu ( Netii) .... niech wymieniają....

A w pracy >....... załatwiam sprawy na styku Moja Firma - Kopalnia - Urząd Górniczy...

.... staram się nadać rozpędu sprawom rozpoczętym jeszcze w lutym... inne dopinam.

Powoli organizuję swój pion.... od czegos trzeba zacząć.
Jak sobie pościelę tak się wyspię...

Ale pomaga mi swiadomosć, że robię dla siebie...

Napiszę krótko : aż mi się chce.

Nadal nie piję..... i nie wypiję przez 24 h.

Pogody Ducha...
Dobrze jest.

P.S. Zapomniałem napisać, ze od tygodnia jest ze mną moja najstarsza córka - Dominika ( 17 lat)- przyjechała od matki z niemiec na 3 tygodnie..

Staram się spędzać razem jak najwięcej czasu np. przy malowaniu barierek i poręczy przed założeniem po robocie przy elewacji.
A wieczorkami oglądamy kabarety ( nagrane) lub filmy..... ogólnie telewizornie.
Staramy się jak najwięcej rozmawiać... ale średnio mi to idzie. Tzn troszkę brakuje m i tematów.

P.S.2. 13 VIII 2015 - we czwartek minęły 2 lata, jak piłem alkohol.... zwyciesteoe
Ale też pamiętam jeszcze uczucie, jak chciałem przestać pic..... ale fizycznie nie potrafiłem przestać....
Dlatego też 13 08 2015 poprosiłem rodzinę o zawiezienie mnie na detox na oddz zamknięty..

I dzisiaj podejrzewam, ze ta decyzja oraz pomoc rodziny w tamtym momencie uratowała mi życie...

Od tego dnia zaczęły się moje swiadome wybory..... moje decyzje, które doprowadziły mnie do miejsca, w którym dzisiaj stoję....
I chcę nadal isć do przodu.... z wypiętą piersią... podniesioną głową.... do przodu.

SZLAKIEM TRZEŹWOŚCI.

Pogody Ducha.
Ostatnio zmieniany: 2015/08/17 08:28 przez samp00.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/08/17 10:01 #302

  • samp00
  • samp00 Avatar
Oczywiście przepraszam za pomyłkę....
było :samp00 napisał:
P.S.2. 13 VIII 2015 - we czwartek minęły 2 lata, jak piłem alkohol.... zwyciesteoe
Ale też pamiętam jeszcze uczucie, jak chciałem przestać pic..... ale fizycznie nie potrafiłem przestać....
Dlatego też 13 08 2015 poprosiłem rodzinę o zawiezienie mnie na detox na oddz zamknięty..
.

Powinno być :

P.S.2. 13 VIII 2015 - we czwartek minęły 2 lata, jak ostatnio piłem alkohol.... zwyciesteoe
Ale też pamiętam jeszcze uczucie, jak chciałem przestać pic..... ale fizycznie nie potrafiłem przestać....
Dlatego też 13 08 2013 poprosiłem rodzinę o zawiezienie mnie na detox na oddz zamknięty..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/08/17 18:29 #303

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2123
  • Otrzymane podziękowania: 5255
To tak prawie razem Darku, przez miedzę zaliczyliśmy ostatnie picie.Niech tak już zostanie,że ostatnie.Gratuluję więc raz jeszcze i Tobie i sobie .Pomyślnych trzeźwych dni życzę.Tereska @};-
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samp00

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/08/24 08:05 #304

  • samp00
  • samp00 Avatar
Witam....

Ja tak szybciutko.

W weekend wyjazd nad morze po rodzinkę - Ich wakacje trwały 2 tygodnie..... moje 2 dni i to nie razem, tylko dwie pojedyncze soboty w odstępach 2 tygodni.

Ale już jesteśmy razem..... wszyscy...

Czyli Żona.. ja.... Zosia i Karol.
Teściowa została nad morzem u siebie.

Będziemy przyzwyczajali się do życia beż Babci..... damy radę...

W pracy nadal lekki młyn -+ale już zaczynam wprowadzać w życie swoja wizje pionu mechanicznego - też uważam, że dam radę....

Jak troszkę się ogarnę to napisze więcej.... a i na Forum będzie m mnie troszkę więcej.

Na chwile obecna pozdrawiam wszystkich... i 24 h życzę....

Nadal nie pije alkoholu i nie ma takiej siły, która by mnie do tego zmusiła...... za wyjątkiem mnie samego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/09/07 06:33 #305

  • samp00
  • samp00 Avatar
Witam Wszystkich razem i każdego z osobna.

Ostatnio żyję dosyć szybko.... intensywnie. Ale to dobre dla mnie.

W pracy nadal lekki kołowrotek – muszę uważać, żeby mnie nie zmielił.
Ale już ogarniam tematy. W piątek była tylko lekka bryndza. Stanął mi cały transport ludzi na dole. Znaczy pod ziemią. Swojemu nowemu dyrektorowi powiedziałem, że to jest efekt błędnej gospodarki maszynami – tzn maszyny są używane przez 4 zmiany a naprawiane tylko 1 zmianę.
Czyli my usuwamy tylko usterki…… brak czasu na usuwanie poważniejszych awarii…. No chyba że maszyna stanie. O profilaktyce nawet nie ma co wspominać…
Efekt….. od dzisiaj piszę zapotrzebowania na konkretne stanowiska….. dostanę z kadr CV….. wybiorę……przyjmą mi ludzi. No chyba że mam jakichś „swojaków”, to z marszu ich mogę przyjmować.

Dodatkowo jak to z początkiem września…. ruszyły szkoły….. ruszyły kursy…
Tak że mam już zdecydowanie mniej wolnego czasu….. tym bardziej że część wykładów w szkole mam również w soboty i niedziele. A i moja Żona zaczęła już tryb pracy „powakacyjny”…. Tzn w systemie, że zdarza Jej się w tygodniu mieć wolne ale kosztem pracy w sobotę i/lub w niedzielę. I jeszcze niedługo Jej się zacznie szkoła.
Próbujemy jakoś to ogarnąć przy braku teściowej…… wiem, ze damy radę i to nie jakoś ale nawet dobrze….. ale wszystko to kosztem czasu dla siebie. No i do Klubu oraz na terapie chodzę troszkę rzadziej…. Ale chodzę kiedy tylko czas mi pozwala.
No i Karolek poszedł do szkoły….. do I klasy.
I już pierwszego dnia rozwiązali Mu klasę… ^^)
Okazało się, że kilkoro dzieci nie zgłosiło się do szkoły. Rodzice pozapisywali dzieci do kilku szkół…. I jak dziecko się dostało….. wybrali najlepszą wg nich…
Okazało się, ze klasa by była zbyt mała, żeby mogła istnieć…..
Ale nie ma tego złego….. staraliśmy się zapisać Karolka do klasy integracyjnej…. Nie udało się…. Brak miejsc. :(
Po likwidacji klasy Karol jednak będzie chodził do klasy integracyjnej. :P :P  .
W piątek kupiliśmy Mu tornister ( poprzedni okazał się zbyt mały – ale maja wieeelkie książki w tej szkole  )……. No i dwie ostatnie noce Karolek spał z tornistrem. I w ogóle lata z nim po domu tam i z powrotem…… na piętro… na dół. Dzisiaj w nocy chciał nawet spać w ubraniu do szkoły, żeby od razu rano być gotowym na wyjście. Czyli pozostaje się cieszyć, że z ochotą i radością chodzi do szkoły. Na świetlicę też lubi chodzić.

A ja w piątek jadę na cały dzień do Andrychowa w delegację….. ok 350 km w jedną stronę…..
W maju oddali silnik do reklamacji… do dzisiaj nie miał się tym kto zająć… tak ze czeka mnie ok 10 godz za kółkiem ( tam i z powrotem). A żeby załatwić to w miarę przyzwoitych godzinach, wyjadę chyba pomiędzy 3 a 4 rano.
Tak więc pomimo tego, ze ostatni miesiąc był dla mnie szybki…. bardzo intensywny… to znowu chce mi się chcieć…

Ponownie widzę sens tego co robię…. robię to z przyjemnością pomimo tego, że co najmniej 3 dni w tygodniu robię to ponad 1 000 m pod ziemią…… na powrót czuje się użyteczny….. potrzebny.

I cały czas pamiętam KIM jestem….. a jestem alkoholikiem i mam na imię Darek.
I pomimo wszystkiego na dzień dzisiejszy nie ma takiej rzeczy, która by spowodowała, żebym napił się alkoholu.
Przez 24 godz nie wypiję alkoholu ….

Pogody Ducha życzę Wszystkim…… bo ja mam jej dzisiaj dużo.
Pozdrawiam.

P.S. Przeczytałem o decyzji Hanysa…… przykro mi… :( . Ale to Jego droga, Jego wybór.
Może spotkamy się w Częstochowie……
Ostatnio zmieniany: 2015/09/07 06:35 przez samp00.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/09/07 06:50 #306

  • Czeslaw
  • Czeslaw Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać.
  • Posty: 2531
  • Otrzymane podziękowania: 4215
Witaj Darku przy poniedziałku miły akcent ,i o to chodzi by cieszyć się tym co mamy mimo
Przeciwności widzieć atuty i zalety . Pozdrawiam
Nieustającej PD i 24godzin .
Ps.
Pozdrów lucypera ,tylko mu chałupy nie rozpiep...cie . buahaha , bo gotów wyleść na powierzchnie.
Szerokości...
Wojtek
"Chociażbym chodził ciemną doliną
zła się nie ulęknę
Bo Ty jesteś ze mną."
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samp00

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/09/07 07:50 #307

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18245
  • Otrzymane podziękowania: 28895
Fajnie sie czytało Twój post.
Moja uwagę zwrócił pierwszoklasista. Wiadomo, wspomnienia :grin:
Basia jest grudniowa, w dodatku jest leworęczna. Były opory ze strony pedagogów i te Jej pytania "nadaję się, nie nadaje się?" Nadała się :lol:

Trzymaj sie ciepło i niech ta Pogoda Ducha Cie nie opuszcza %%- %%- %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samp00

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/09/07 17:20 #308

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7495
  • Otrzymane podziękowania: 13039
Pozdrawiam Darku @};-
"Żeby dojść do źródła trzeba iść pod prąd"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samp00

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/09/30 05:09 #309

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2123
  • Otrzymane podziękowania: 5255
Hej Ziomku.Co tam u Ciebie? Pozdrawiam.Tereska @};-
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samp00, Hevelius

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/10/10 15:42 #310

  • maciejski
  • maciejski Avatar
Samp00,
się odezwij i napisz co tam u Ciebie. Podglądasz a nie piszesz.
Było Cię dużo więcej...
pucuj się bo tęsknota trzewia rozrywa..
pozdrawiam - Maciek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/10/10 19:18 #311

  • sobasia
  • sobasia Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Jestem
  • Posty: 1525
  • Otrzymane podziękowania: 2447
Ja też zaglądam do Ciebie, a pokoik pusty... kwiaaatek
Miłość Odwaga Wiara
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samp00

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/10/29 12:55 #312

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2123
  • Otrzymane podziękowania: 5255
Darku,daj znak życia bo my tutaj tęsknimy.
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samp00

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/11/01 12:31 #313

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7495
  • Otrzymane podziękowania: 13039
Zaczynam sie martwic :(
"Żeby dojść do źródła trzeba iść pod prąd"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samp00

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/11/01 16:48 #314

  • Alerk
  • Alerk Avatar
I ja do poszukiwań się dołączam... :ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Teraz jestem trzeźwy i chcę umrzeć trzeźwy. 2015/11/02 20:31 #315

  • Mietek61
  • Mietek61 Avatar
Szkoda, że Macierewicz WSI zlikwidował :lol:
Byłoby co do odnalezienia uruchomić :grin:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.