Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Wątek Tomka

Więcej
2020/12/12 18:01 #106 przez Tomeklodz
Tomeklodz odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Żoną kupiła sobie alkomat.
Teraz gdy wracam do domu to mam kontrol.
Ale się porobiło.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/12 19:54 #107 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Samo się nie porobiło Tomku. to strata zaufania i nad-kontrola osoby współuzależnionej, która sie nie leczy :(

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alex75, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/13 06:43 - 2020/12/13 07:12 #108 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
No i pięknie, masz dodatkowe wsparcie i obok motywacji wewnętrznej masz jeszcze, zewnętrzną.
Najważniejsza, abyś zaakceptował z uśmiechem i podziękował żonie. W innym przypadku odezwie się nasza ludzka reaktancja ( sprzeciw przed przymusem) i może być kłopot gotowy.
Powodzenia.


Ps. Emilko jestem cały czas zdania, że osoby współuzależnionych nie muszą się leczyć. Tylko od nie picia uzależnionego musi upłynąć sporo czasu i muszą nastąpić zmiany w zachowaniu, aby wszystko wróciło na dobre tory.

Ja widziałem dziewczyny, które chodziły na grupę wsparcia i tam niestety one żyły tylko chorobą męża i traktowały go jako alkoholika, a nie jak męża i człowiek po 10, 20 latach jego trzeźwości nadal był dla nich alkoholikiem. Dla mnie to były straszne doświadczenia, bo czasami mieliśmy wspólne zajęcia i dziękowałem, że moja żona tam nie zadomowiła na dłużej i po 2 zajęciach zrezygnowała. Dodam tylko, że to był mój pomysł, aby się tam pojawiła.
Przecież to ja muszę pamiętać o swojej chorobie i ograniczeniach, a nie żona dla której chce być dobrym mężem, partnerem, a nie niepijacy alkoholikiem.

Może to była tylko taka grupa, ale to było złe doświadczenie.
Takie wsparcie jest potrzebne na pewno kiedy partner pije i ma pomagać jak dawać sobie radę i nie ulegać szantażom pijącego.
Natomiast kiedy partner nie pije chyba już nie.
Ale to moje doświadczenie oparte na obserwacji tylko jednej grupy i może gdzieś jest inaczej, ale kiedy słyszałem jak wypowiadają się te dziewczyny o swoich niepijacych po kilkanascie lat mężach to faktycznie one utknęły w tej chorobie na stałe. Pytanie co było przyczyną, a co skutkiem i czy grupa cementowala ich myślenie o swoich mężach jak alkoholikach nie wiem, ale cieszę się, że moja żona zrezygnowała szybciutko i dziś moja żona o mnie może powiedzieć wiele dobrych i pewnie mniej pochlebnych opisów, ale pewnie fakt, że jestem alkoholikiem u niej byłby wymieniony (o ile) dość daleko.

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2020/12/13 07:12 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, darek70, Wetter, Krysia 1967, Andrzej alkoholik, Tomeklodz, leszek277

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/13 08:28 #109 przez leszek277
leszek277 odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Witaj Tomek . Powodzenia w tych trudnych początkach :-H

ps.
Odniósł bym się do wypowiedzi siwego bo mam spore własne doświadczenie w temacie , własne przemyślenia na ten temat wynikające z mojego życia . Nie chciał bym psuć wątku Tomkowi . Zresztą uważam że osoby na początku drogi nie muszą aż tak wchodzić w szczegóły bo to bardziej przeszkadza niż pomaga .Można to jakoś skopiować ten fragment wypowiedzi siwego do mojego wątku bym mógł się odnieść ?
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/13 08:58 #110 przez Zakapior
Zakapior odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Leszku użyj ikonki "cytuj" pod postem siwego, usuń tekst, do którego nie będziesz się odnosił zostawiając to co jest dla Ciebie istotne. Następnie skopiuj tekst i wklej go do swojego wątku oraz pod spodem wpisz swoje przemyślenia i gotowe %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: leszek277

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/13 09:10 #111 przez leszek277
leszek277 odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Dzięki Marcin ,niby proste ale..... nieraz tego co najprostsze się nie widzi .
Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/13 09:56 #112 przez jeryho 1
jeryho 1 odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka

Tomeklodz napisał: Żoną kupiła sobie alkomat.
Teraz gdy wracam do domu to mam kontrol.
Ale się porobiło.

ja bym się nie dał testować przez żonę alkomatem. Nonsens.
"Wierzę wam ale sprawdzę"- towarzysz Stalin

tylko dzisiaj
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/13 10:36 - 2020/12/13 10:39 #113 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka

Tomeklodz napisał: Żoną kupiła sobie alkomat.
Teraz gdy wracam do domu to mam kontrol.
Ale się porobiło.

Cześć Tomku i witaj na forum :czesc: Kasia
Myśle że żona dobrze o siebie zadbała i tym samym pokazała że nie ma jej zgody na to abyś był czynnym alkoholikiem.Tym też sposobem pomaga Tobie pomimo że Twój odbiór może być inny.
Swojego czasu też otrzymaliśmy takie sugestje aby sprawdzać trzeźwość i robić testy na obecność narkotyków.Pamiętam co mówiła terapeutka syna kiedy wychodził z ośrodka..Rodzice mają do tego prawo bo mieszkasz pod ich dachem,a Ty nie możesz być obrażony na to lub robić to z fochem.To jest taka zdrowa kontrola i pokazanie że na coś nie ma mojej zgody .U Nas to działało jak trzeba było zrobić taki test.Młody się nie buntował ,tylko mówił ..chce już mieć to za sobą. @};-

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2020/12/13 10:39 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, jerzak, Alex75, marcin, Krysia 1967, Andrzej alkoholik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/13 11:21 - 2020/12/13 11:22 #114 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka

jeryho 1 napisał:

Tomeklodz napisał: Żoną kupiła sobie alkomat.
Teraz gdy wracam do domu to mam kontrol.
Ale się porobiło.

ja bym się nie dał testować przez żonę alkomatem. Nonsens.
"Wierzę wam ale sprawdzę"- towarzysz Stalin


Nie wiem co na to towarzysz Stalin, ale sam wiesz, że na początku drogi zaufanie do osoby uzależnionej powinno być bardzo, ale to bardzo ograniczone.
Dziś z perspektywy czasu nie mam pojęcia jakbym się zachował, ale wiem jedno, że Tomek może wykorzystać to na swoją korzyść lub nie.
Od nas zależy interpretacja zdarzeń, które nam się przytrafiają.


Pozdrawiam serdecznie.

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2020/12/13 11:22 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, Andrzej alkoholik, Tomeklodz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/13 13:11 #115 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka

Tomeklodz napisał: Żoną kupiła sobie alkomat.
Teraz gdy wracam do domu to mam kontrol.
Ale się porobiło.


Mnie mama kontrolowała przez "obwąchanie" :lol: Drażniło mnie to, ale nie miałem nic do ukrycia :mrgreen:

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/13 13:21 - 2020/12/13 13:32 #116 przez leszek277
leszek277 odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
He , he ... a mnie żona nieraz całowała na powitanie :grin: . Myślałem co jej się stało , tak nagle się wszystko odmieniło . Kobiety mają swoje sposoby bnggfgbfb
Pozdrawiam
ps. Może jak Tomek popracujesz nad sobą to i kontrola przybierze inna formę . Bo żeby jej nie było i naprawdę ktoś uwierzył to trzeba czasu .Teraz żona całuje mnie bez ukrytych podtekstów i jest dobrze :grin:
Ostatnia edycja: 2020/12/13 13:32 przez: leszek277
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, Tomeklodz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/13 14:20 #117 przez Tomeklodz
Tomeklodz odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Nie to, że się obrażam, czy jakieś fochy stroję.
Po prostu jest mi najzwyczajniej głupio, że doprowadziłem do takiej sytuacji, gdzie zaufanie do mnie zostało gdzieś tam nie wiadomo gdzie.
Długa droga jeszcze przede mną zanim odbuduję to co popsułem, no ale cóż kto sieje wiatr ten zbiera burzę.
Bez picia dam radę.
Oczywiście chciałbym wszystko naprawić, nadrobić i to już.
Nie da się. Potrzeba czasu i przemyślanych decyzji.
Idzie mi to jak krew z nosa, no ale pracowałem na to kilka lat.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/13 15:38 #118 przez Zakapior
Zakapior odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Oj przez bardzo długi okres moja żona przyglądała mi się kiedy wracałem do domu. Mnie zawsze zdradzały oczy i Kasia nie musiała używać alkomatu. Nawet ostatnio, kiedy wróciłem do domu z kilkugodzinnego spotkania zauważyłem to jej charakterystyczne spojrzenie. Czy więc ufa mi do końca mimo mojego zaangażowania i prawie trzech lat abstynencji? Ciężko jest mi odpowiedzieć na to pytanie.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: looking2019, Andrzej alkoholik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/13 16:17 - 2020/12/13 16:19 #119 przez Anetka
Anetka odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka

Ps. Emilko jestem cały czas zdania, że osoby współuzależnionych nie muszą się leczyć. Tylko od nie picia uzależnionego musi upłynąć sporo czasu i muszą nastąpić zmiany w zachowaniu, aby wszystko wróciło na dobre tory.

Ja widziałem dziewczyny, które chodziły na grupę wsparcia i tam niestety one żyły tylko chorobą męża i traktowały go jako alkoholika, a nie jak męża i człowiek po 10, 20 latach jego trzeźwości nadal był dla nich alkoholikiem. Dla mnie to były straszne doświadczenia, bo czasami mieliśmy wspólne zajęcia i dziękowałem, że moja żona tam nie zadomowiła na dłużej i po 2 zajęciach zrezygnowała. Dodam tylko, że to był mój pomysł, aby się tam pojawiła.
Przecież to ja muszę pamiętać o swojej chorobie i ograniczeniach, a nie żona dla której chce być dobrym mężem, partnerem, a nie niepijacy alkoholikiem.

Może to była tylko taka grupa, ale to było złe doświadczenie.
Takie wsparcie jest potrzebne na pewno kiedy partner pije i ma pomagać jak dawać sobie radę i nie ulegać szantażom pijącego.
Natomiast kiedy partner nie pije chyba już nie.
Ale to moje doświadczenie oparte na obserwacji tylko jednej grupy i może gdzieś jest inaczej, ale kiedy słyszałem jak wypowiadają się te dziewczyny o swoich niepijacych po kilkanascie lat mężach to faktycznie one utknęły w tej chorobie na stałe. Pytanie co było przyczyną, a co skutkiem i czy grupa cementowala ich myślenie o swoich mężach jak alkoholikach nie wiem, ale cieszę się, że moja żona zrezygnowała szybciutko i dziś moja żona o mnie może powiedzieć wiele dobrych i pewnie mniej pochlebnych opisów, ale pewnie fakt, że jestem alkoholikiem u niej byłby wymieniony (o ile) dość daleko.


Hej siwy, ale czy to nie jest dowodem na to,że mimo,że mąż jest trzeźwy, to żona nadal tkwi w swoim współuzależnieniu? Czy sam sobie nie przeczysz, że współuzależniony nie musi się leczyć czy ja coś żle zrozumiałam???

Ono nie wynika z aktywnego picia męża, ale z własnych wew. problemów.
Współuzależnienie wynika z alkoholizmu, ale jest to też pewien zestaw skłonności i cech osoby współuzależnionej, która właśnie takiego partnera sobie wybiera i w takiej relacji potem tkwi.

Zdrowa kobiet nie próbuje kontrolować alkoholika tylko pakuje walizkę i go zostawia. Podobnie zdrowy facet nie będzie niańczył żony alkoholiczki.
Grupa alanon wcale nie musi pomagać w zdrowieniu. Czasem są takie " chore" grupy alanon,które zamieniają się w "narzekające koło gospodyń wiejskich".
Ja osobiście uważam,że we współuzależnieniu pomaga naprawdę dobry terapeuta, bo to tylko czubek góry lodowej uwieszania się na drugim człowieku bo " ja go tak kocham i nie umiem bez niego żyć".
Mąż mojej koleżanki już od dawna nie pije...a w każdej wiadomości jest 80$ bo on to,bo on tamto bo siaki, owaki..a ja sie pytam...a co u Ciebie kochana?

Drugi przykład...współuzależniona ucieka wreszcie od swego pijaka i...za jakiś czas znajduje sobie następnego " misia" z jakimś " izmem" do niańczenia...no a przecież zdrowa jest i winnym wszystkiemu był alkoholik?!! :shock:

Co do postu...może ten alkomat miał być pewnym rodzajem twardej miłości....ale z niewolnika nie ma pracownika.
No cóż...tyle już różnych relacji widziałam w życiu,że jeśli dwie strony się na pewne rzeczy zgadzają,to mnie nic do tego.
Współuzależnienie +kontrola, kontrola i jeszcze raz kontrola....ufff duszno mi. :-T

" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Ostatnia edycja: 2020/12/13 16:19 przez: Anetka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, szekla, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/15 18:54 #120 przez Tomeklodz
Tomeklodz odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
A ja myślę tak jak Siwy.
To ja mam problem i ja to rozwiązuję.
Nie róbmy na siłę kółka różańcowego, ja jestem alkoholikiem i to ja mam się tym zająć, co, może jeszcze dzieci prowadzać na terapię, matkę, ciotkę, teściową.
Anetko wyluzuj bo to doktryna się powoli jakąś robi.
Alkomat alkomatem jest niech będzie, ja decyzję już i tak podjąłem i nic tego nie zmieni.
Fakt jeszcze nie dawno inaczej śpiewałem, przeraziło mnie życie na trzeźwo.
Teraz psychicznie się pozbierałem, prostuję powoli pijackie decyzje i już.
Kiedyś na terapii mówię do terapeuty: każdy jest kowalem swego losu a on na to NO I CO WYKUŁEŚ?
Co wypiłem to wykułem,
Moje obecne decyzje podejmuję już na trzeźwo, panika, strach, zostawiłem za sobą. Dzisiaj np. zwolniłem dwóch pracowników, powinienem to zrobić pół roku temu, myślałem że bez ludzi sobie nie poradzę, że będę miał problem , niestety to oni byli problemem, pewnych sytuacji nie zauważałem i brnąłem w bagno płacąc ludziom za obecność, stres zalewając gorzałą.
Wy tu tak fajnie mówicie jak to trzeba każdemu pomagać, ale życie jest brutalne a ludzie gdy wyczują czyjąś słabość nie mają żadnych skrupułów.
TAK. JESTEM KOWALEM SWOJEGO LOSU.
Przegrałem co prawda z alkoholem, ale to tylko alkohol, ręki ani nogi mi nie urwało, widzę, słyszę, mam robotę, mam klientów, mam gdzie mieszkać, rodzinę jestem w stanie utrzymać to nad czym się będę użalał i po co?
Terapia to nie dla mnie, żaden pajac mnie nie będzie poniżał i tłumaczył jaki to ja paskudny alkoholik jestem. To ja zawsze byłem szefem i ja wydawałem polecenia.
Pokora tak, ale nie poniżanie.
I wcale nie kozacze, jak to alkoholik który trochę nie piję, po prostu wszystko jest tylko w moich rękach i wszystko zależy tylko odemnie.
Nadal uważam że to forum otworzyło mi oczy, problemy przez które jeszcze nie dawno rzuciłbym się na linę ogarnąłem w 2 tygodnie.
NA TRZEŹWO.
Więc powracając do wcześniejszego posta:
MYŚLĘ ŻE TO DOBRY KIERUNEK.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Teo70, Krysia 1967, Samuraj

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/15 19:48 #121 przez Gandalf
Gandalf odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Masz rację to dobry kierunek z tym że do trzeźwienia potrzebna jest pokora pomyśl o tym???
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/15 20:07 #122 przez Zakapior
Zakapior odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka

Tomeklodz napisał: Terapia to nie dla mnie, żaden pajac mnie nie będzie poniżał i tłumaczył jaki to ja paskudny alkoholik jestem. To ja zawsze byłem szefem i ja wydawałem polecenia.


Szefie uważaj bo kluczem do sukcesu jest pokora i nie zawsze musi być tak, że się tylko pokazuje komuś palcem. Dobrze jest zwyczajnie słuchać i starać się wdrażać w życie chociażby zaleceń terapeuty, którego Ty nazywasz pajacem. Dla innych osób na tym forum terapeuta kojarzy się z kimś pomocnym, często dosłownie ratującym życie. Szanujmy się więc nawzajem. Mam za sobą terapię podstawową i nigdy nie czułem się poniżany, a wręcz przeciwnie, czułem zrozumienie i empatię mimo, że bardzo często nie podobały mi się słowa terapeutki, ale to już był wynik mojego "szefowania".
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Katarzynka77, darek70, Alex75, marcin, Xena, Samuraj, leszek277

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/15 20:07 #123 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka

Tomeklodz napisał: To ja mam problem i ja to rozwiązuję.
Nie róbmy na siłę kółka różańcowego, ja jestem alkoholikiem i to ja mam się tym zająć, co, może jeszcze dzieci prowadzać na terapię, matkę, ciotkę, teściową.

Moje obecne decyzje podejmuję już na trzeźwo, panika, strach, zostawiłem za sobą.
Wy tu tak fajnie mówicie jak to trzeba każdemu pomagać, ale życie jest brutalne a ludzie gdy wyczują czyjąś słabość nie mają żadnych skrupułów.
TAK. JESTEM KOWALEM SWOJEGO LOSU.

Przegrałem co prawda z alkoholem, ale to tylko alkohol, ręki ani nogi mi nie urwało, widzę, słyszę, mam robotę, mam klientów, mam gdzie mieszkać, rodzinę jestem w stanie utrzymać to nad czym się będę użalał i po co?

Terapia to nie dla mnie, żaden pajac mnie nie będzie poniżał i tłumaczył jaki to ja paskudny alkoholik jestem.
To ja zawsze byłem szefem i ja wydawałem polecenia.
Pokora tak, ale nie poniżanie.
I wcale nie kozacze, jak to alkoholik który trochę nie piję, po prostu wszystko jest tylko w moich rękach i wszystko zależy tylko odemnie.
Nadal uważam że to forum otworzyło mi oczy, ...

Tomek :-H każdy jest kowalem swego losu, nie tylko Ty - alkoholik.
I w myśl tego - nie wpływamy na innych, nawet bliskich - lecz na siebie.

Nie trzeba każdemu pomagać. Wystarczy tym, którzy o tę pomoc poproszą.
Nie uszczęśliwiam nikogo na siłę.

Dobrze, że podejmujesz trzeźwe decyzje. Dobrze, że widzisz swoje słabości i przestajesz im ulegać.
Tylko nie złość się na brutalne życie, bo to Ty tym ludziom pobłażałeś.
To jest złość na siebie, za naiwność, za nieumiejętność powiedzenie - NIE, a życie jest takie jakie jest.
Nie masz na to wpływu jakimi ludzie są. Masz wpływ na to kogo zatrudniasz.

Dobrze, że widzisz to co masz, czego nie straciłeś. Jeśli potrafisz podziękuj w myślach Losowi za to.
Wdzięczność - to dobra przeciwwaga dla użalania się nad sobą.

Z tego co inni piszą o terapiach - nie o poniżanie tu chodzi.
Trzeba tam stanąć w prawdzie o sobie, swoim piciu, relacjach z najbliższymi, relacjach z samym sobą,
co było powodami mego picia i inne niewygodne dla alkoholika refleksje.
To nie tylko refleksje, to prace "domowe" na piśmie i co NAJTRUDNIEJSZE - czytane na grupie.
Myślę, że to boli i nie każdy jest na ten ból gotowy.
Ten włąśnie ból, przyjęcie tego co napisane przez Ciebie, przez innych - jest ich postrzeganiem Ciebie.
Trudno jest zdjąć alkoholikowi swoją aureolę egocentryzmu i egoizmu.
Tu mylisz pokorę z upokorzeniem.
Nieprzychylna cena innych kojarzy Ci się z upokorzeniem, bo "prawda kole w aureolę".
To nie upokorzenie, ale dobry sygnał, by przyjrzeć się sobie z innej, tej niewygodnej strony.

Dobrze, że nie kozaczysz, bo wierz mi - alkohol upomni się o kozaków dość szybko.
Życie weryfikuje wszelkie postawy.
Bądź więc Tomek otwartym facetem na zmiany w sobie - gdy zatrzymasz się i stwierdzisz: tak być nie może.
Jak coś zaczyna boleć - to znak na ZMIANY.
Ból jest kreatywny. Bez niego nie ma zmian.
Tak trzymaj - trzeźwy kurs. :-BD
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: williwilli55, Katarzynka77, Teo70, Tomeklodz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/15 22:02 #124 przez jerzak
jerzak odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
%%- Witam.
Tomeklodz napisał:

Terapia to nie dla mnie, żaden pajac mnie nie będzie poniżał i tłumaczył jaki to ja paskudny alkoholik jestem. To ja zawsze byłem szefem i ja wydawałem polecenia.


Terapię skończyłem po przeszło 2,5 roku. To dzięki wspólnej pracy, mojej, terapeuty, osób będących na grupie terapeutycznej, osiągnąłem to co teraz mam. A mam wiedzę, na temat choroby, sposoby, narzędzia i znajomych z którymi bez zażenowania, szczerze mogę porozmawiać o sprawach naszego uzależnienia i nie tylko. Trzeźwienie to proces, to zmiana sposobu myślenia, a nie kiedy przewartościowanie poglądów, zmiana sposobu myślenia. Nauczyła jak szanować drugiego człowieka. Jak z szacunkiem, asertywnie wyrażać swoje zdanie, opinie, poglądy
Dowiedziałem się o sobie tego czego nie dopuszczałem do siebie, że byłem - bywa że jestem: egoistyczny, samolubny, nieuczciwy, tchórzliwy.

Po przeczytaniu posta odniosłem wrażenie że to co teraz z tobą się dzieje to nie jest nawet abstynencja intencjonalna (pojęcie terapeutyczne), to zwykły ścisk dwupośladkowy a decyzje które podejmujesz(mogą mieć poważne skutki), podejmowane są z tz, niskiego ja(termin terapeutyczny)

Mam prośbę. Proszę odpowiedz na pytanie. Czy uważasz że jesteś: egoistyczny, samolubny, nieuczciwy, tchórzliwy.
Napisz proszę też za rok. Okej?
Spokojnej nocy przemyślanych decyzji.

"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze" Seneka

Gdzieś we wszechświecie
od 12.10.19.. r :)
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Katarzynka77, marcin, Tomeklodz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/15 22:10 - 2020/12/15 22:20 #125 przez Tomeklodz
Tomeklodz odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Dużo w tym prawdy.
Prawdy o mnie.
O czegoś trzeba zacząć.
Na początku drogi jestem.
Na obecną chwilę uważam że moja abstynencja jest wymuszona.
Dalej będę nad tym pracował i zdaję sobie sprawę że do trzeźwienia to jeszcze daleko.
Ale jak wspomniałem od czegoś trzeba zacząć, nie zmienię wszystkiego od razu, za krótko nie piję.
Ostatnia edycja: 2020/12/15 22:20 przez: Tomeklodz
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, jerzak, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Kayo78
2020/12/16 05:44 - 2020/12/16 06:15 #126 przez Kayo78
Kayo78 odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka

Tomeklodz napisał: nie zmienię wszystkiego od razu, za krótko nie piję.


Tomku, bo te niepicie nie załatwia tematu trzeźwienia, ale jest oczywiście niezbędne żeby ten proces rozpocząć.
Twój wpis odebrałam jako bardzo głodowy. Świat zły, ale mam dwie ręce i się nie dam. Twardym trzeba być.
Pewnie i jest w tym trochę racji, pewnie jeśli wkoło widzisz samych najeźdźców, to i gardy nie możesz puścić i jesteś ciągle w stanie gotowości do odpierania ataku.
Trochę przypomniałeś mi mojego brata sprzed paru m-cy. Może stąd pojawił się we mnie jakiś smutek, kiedy Cię czytałam. On też walczył. Też wierzył, w swoją nieskończoną moc sprawczą i złe intencje otoczenia, a potem zaczął trzeźwieć %%-

I jeszcze jedno mi przyszło do głowy. Taka myśl. Że coś próbujesz zakrzyczeć. I gdybym miała strzelać (pozostając przy militarnych terminach) - powiedziałabym, że są tam jakieś wyrzuty sumienia, jakiś brak zgody z samym sobą. Być może się mylę.
Ostatnia edycja: 2020/12/16 06:15 przez: Kayo78

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/16 08:22 - 2020/12/16 09:13 #127 przez Tomeklodz
Tomeklodz odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka

Kayo78 napisał: I jeszcze jedno mi przyszło do głowy. Taka myśl. Że coś próbujesz zakrzyczeć. I gdybym miała strzelać (pozostając przy militarnych terminach) - powiedziałabym, że są tam jakieś wyrzuty sumienia, jakiś brak zgody z samym sobą. Być może się mylę.



Tak dokładnie.
Pozbędę się i tych wyrzutów, złości, smutku, żalu.
Ale na to wszystko potrzebny jest czas
Ostatnia edycja: 2020/12/16 09:13 przez: Zakapior
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kayo78

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/16 16:43 #128 przez krzysiek
krzysiek odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
:-H Witam na Początku Trzeźwego Szlaku Usłyszałem takie cóś Daj Czas Czasowi ??jasnygwint co oni gadajo przeca Mnie się Śpieszy bnggfgbfb .Przynieś Swoje Ciało siadaj i Słuchaj? Słuchanie też Może Uleczyć aypererew Ja Słuchałem ?tylko nie Słyszałem Bo mnie się Śpieszy?A teraz ju mnie się nie śpieszy tak po prostu na Trzeźwo mnie się ju nie Śpieszy bnggfgbfb
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/16 19:50 - 2020/12/16 19:51 #129 przez Tomeklodz
Tomeklodz odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
,,Daj czasowi czas''. Ale do czasu!! bnggfgbfb
Ostatnia edycja: 2020/12/16 19:51 przez: Tomeklodz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Grzegorz
2020/12/17 08:11 #130 przez Grzegorz
Grzegorz odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
hej Tomek, Grzegorz z tej strony

spokojnie czekaj i obserwuj to, co się w tobie dzieje, bo to ani przyjemne, ani spokojne nie będzie, no bo niby dlaczego miałoby być. Te wahnięcia pomiędzy "jestem na dnie, zupełne zero", a "dam radę, nikt mi nie będzie mówił..." są chyba w miarę normalne, ja też tak miałem. Obserwuj, ale nie podczepiaj się, bo jak cię taka myśl weźmie na przejażdżkę, to nie ma znaczenia, czy w górę, czy na dół. Jak osiągniesz któreś ekstremum, to to będzie emocjonalnie nie do zniesienia i bum, wiesz, co dalej. Ta ostrożność i brak zaufania do własnych myśli może dużo dobrego zrobić, mi pomogło. Każdy pijący ma ego dość mocne, jedni są królami, inni cierpiący, ale wszyscy mocno przywiązani do swoich obrazów i iluzji, dlatego one będą wracać i się upominać, jeszcze trochę wody upłynie, zanim trzeźwo spojrzysz na świat. Ja zadzwoniłem do kumpla, który nie pije od lat, a na studiach razem robiliśmy takie rzeczy...! z resztą sam wiesz. I on mi też powiedział "przeczekaj, potem będzie dużo lepiej, a jeszcze bardziej potem będzie nowe, którego nie znasz i nie wyobrażasz sobie teraz". Minęły dwa lata, a ja jestem w innym miejscu i głowię się, jak postąpić z nową inwestycją, czy ten lub inny partner biznesowy itd. Dwa lata temu telepałem się z zimna i płakałem, że nikt nie traktuje mnie poważnie. Dobrze jest mieć przewodnika, trzeźwiejącego, albo dobrego terapeutę, jak będziesz szukał to znajdziesz odpowiednią osobę, ja miałem to szczęście. Trzymaj się i wiosłuj wytrwale, powoli do celu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/18 18:34 - 2020/12/18 18:36 #131 przez Tomeklodz
Tomeklodz odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Faktycznie Grzegorzu, te emocjonalne huśtawki nie są zbyt przyjemne.
Nic to, trzeba przejść obok tego.
Porządkuje powoli swoje życie, nie biorę już na plecy tyle co do tej pory. Zmęczony jestem tym rokiem, zbyt dużo się wydażyło, muszę zwolnić, nie chcę mi się wracać do życia w ciągłym biegu, w stresie i pod ciśnieniem.
Nikomu nic nie obiecuje, odmawiam.
Muszę mieć czas dla siebie.
Ostatnio miałem bardzo stresującą i napiętą terminowo inwestycję do zamknięcia.
Zamknąłem. Na trzeźwo.
A teraz potrzebuję się odciąć o roboty przynajmniej na 2-3 tygodnie. Pojadę chyba na ryby. 15 lat już jadę i dojechać nie mogę.
A przewodnika muszę sobie znaleźć.
Ostatnia edycja: 2020/12/18 18:36 przez: Tomeklodz
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Grzegorz, Alex75, Krysia 1967, Andrzej alkoholik, Samuraj

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Grzegorz
2020/12/18 21:02 #132 przez Grzegorz
Grzegorz odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
ah, ryby... :) jestem wielkim fanem wędkowania, tylko że nie wędkuję. :) nigdy nie zainwestowałem czasu w kartę wędkarską i jakoś nie miałem smykałki generalnie, ale kilka razy siedziałem patrząc w spławik i to była magia. Medytacja, spokój, ciekawość. Dobrze mi się kojarzy.

Super, że świadomie odstawiasz rzeczy. Ja miałem na odwrót, musiałem zacząć działać, podejmować odpowiedzialne kroki, coraz więcej i odważniej. Każdy ma swoją drogę życia. Ja piłem, zamiast działać. Są tacy, co pili, żeby działać. Różnie to jest, ważne, żeby przyjąć i kontrolować zmianę. Nie wiem, czy ja swoją kontroluję w pełni, pewnie nie, ale z uwagą robię, co w mojej mocy, żeby to wszystko odbywało się świadomie. I dobrze mi z tym.
Miłego odpoczynku życzę. Skutecznego.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2020/12/21 11:41 - 2020/12/21 11:43 #133 przez Tomeklodz
Tomeklodz odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Witam wszystkich tu wchodzących.
PICIORYS!!!
Wczoraj zebrało mi się na rozmyślania, analizę, refleksje.
Tak dla siebie postanowiłem przeanalizować swoje dotychczasowe życie v/s alkohol.
Trochę tego było a zaczęło się ..... oj dawno.
Pozbieram wszystko i Wam opowiem.
Tak chciałbym może to z siebie wyrzucić czy jak? Nie wiem.
Koniec roku się zbliża, co roku skladałem sobie obietnice że od 1go koniec z chlaniem i jakoś nigdy nie dotrzymałem sobie słowa.
Teraz wziąłem się za to wcześniej.
Ostatnia edycja: 2020/12/21 11:43 przez: Tomeklodz
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: tommygun, Grzegorz, Katarzynka77, Krysia 1967, Samuraj

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/01/07 04:07 - 2022/01/07 04:11 #134 przez Tomeklodz
Tomeklodz odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Jestem tutaj znów.
Nie było mnie od roku, cały rok przepiłem, piłem praktycznie codziennie. Ostatni ciąg 1,5 miesiąca kasacyjny. Chciałem się zapić na śmierć. Ciągle myślę o śmierci. Bałagan pozostawiony niewyobrażalny.
Zwariowałem, oszalałem, nie odróżniam życia od marzenia, iluzja wszystkiego.
Te kłamstwa, ludzie wystawieni oszukani.
Nie mogę tego znieść. Nie wiem jak można być takim jak ja. Ja nie jestem człowiekiem. Piłem bo chciałem zniknąć.
Nic już nie rozumię. Chcę zatrzymać czas. Chcę umrzeć. Nie wiem już sam. Boję się. Nie jestem w stanie wyjść na świat. Ja poprostu już nie wiem co się właściwie dzieje? Jestem chory psychicznie. Tylko psychiatryk.
Ostatnia edycja: 2022/01/07 04:11 przez: Tomeklodz
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/01/07 04:38 #135 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Tomku :( Smutno mi czytać Twoja historię.
Nieleczony alkoholizm postępuje i jest coraz gorzej, następują wielkie zniszczenia, zmiany w psychice. Dobrze, że zdajesz sobie z tego sprawę, możesz zmienić, natychmiast działać. Tomku, ratuj się :ymhug: masz opcje, zrobić wszystko co konieczne, aby żyć. Pomoc specjalisty bardzo, bardzo potrzebna. Telefon w dłoń.

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomeklodz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/01/07 05:17 #136 przez Tomeklodz
Tomeklodz odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Dziękuję.
Historia o tyle smutna, że utraciłem całkowicie kontakt z rzeczywistością. Moje myślenie jest na poziomie 3 letniego dziecka, nie potrafię wyjść z domu, czuję tak wielki nie opisany lęk że nie potrafię się podnieść z łóżka .
Nie rozumiem niczego. Nie mam już chyba mózgu właściwie. Nie potrafię już wykonać żadnych czynności.
Pamięć planowanie czegokolwiek u mnie nie istnieje. Nogi chyba sparaliżowane.
Zniszczyłem wszystko.
Kwarantanna mnie dobiła jestem nieodporny psychicznie.
Boję się o rodzinę, Późno na wszystko
Wyję z rozpaczy umieram że strachu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/01/07 06:36 #137 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Witaj Tomku ponownie :czesc: .
Na nic nie jest zapóźno,Tomku idz po pomoc,zadzwoń,pójdz do poradni uzależnień,zmuś się do tego,zrób ten krok .Włącz miting online, posłuchaj, jeśli dziś nie możesz osobiście.Tomku boisz się o rodzinę,więc ratuj siebie,zacznij od siebie,nie będzie łatwo,ale jeśli chcesz być dla rodziny,zacznij ratować siebie.
A teraz pij dużo wody,uzupełnjj elektrolity mózg i organizm teraz tego potrzebują,odpoczywaj dużo i działaj Tomku.Trzymam za Ciebie kciuki @};- .
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomeklodz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/01/07 06:56 #138 przez Tomeklodz
Tomeklodz odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Jak bardzo alkohol mną zawładnął.
Jak bardzo zmienił moją psychikę.
Jestem tylko narządami.i obleczonymi w skórę. Zachowałem się jak wirus dążący do unicestwienia wszystkiego i wszystkich.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/01/07 07:01 #139 przez darek70
darek70 odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Chroniczny alkoholizm z przymusem picia to nie żart. To głęboko posunięta choroba, gdzie bez duchowej interwencji ja znalazł bym się w szpitalu, więzieniu lub grobie.

Wspólnotą AA posiada rozwiązanie. Ja skorzystałem i dziś dzięki programowi 12 kroków, jestem człowiekiem wolnym i trzeźwym.

:czesc:

"Everything is gonna be alright"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/01/07 07:08 #140 przez rejek
rejek odpowiedział(a) w temacie Wątek Tomka
Jak to mówią.
Wszystko mija nawet najdłuższa żmija.
Przejdzie ci .
A jak ci przejdzie, dalej będziesz Szefem -jak kiedyś pisałeś?
Ja to mogę szefować sobie w różnych dziedzinach życia -ale tam gdzie mam kontakt z alkoholem -to niestety on jest Szefem i rządzi mną.
Wypróbowane wiele razy, no nie dał sobie przywództwa zabrać,mimo że czasem myślałem że to już ja szefuję.
Więc dziś nawet nie próbuję ,podkopywać jego stanowiska .
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomeklodz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.