Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Oswajanie z prawdą

Oswajanie z prawdą 2020/11/25 11:01 #36

  • Nadzieja285
  • Nadzieja285 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 54
Witajcie. Dokladnie osiem dni temu trafiłam tutaj właśnie. Dzień mija za dniem. Zazwyczaj uważamy,że alkohol jest winien wszystkiemu. Dzisiaj alkoholu w moim życiu nie ma,jednak pozostały nadal złudzenia. Codzienne zaczynanie dnia I kończenie łzami. A przez cały dzień tak jak dawniej na twarz założona maska uśmiechu,radości I siły. Co jest nie tak,że to zakłamanie ciągle gdzieś tu pozostaje? Dlaczego mam wrażenie,że mimo tego,że próbuje oddać ludziom serce jak na dłoni,czuję ,że nikt nie jest w stanie mnie zrozumieć? Wciakanie gazu do oporu I liczenie,że coś wyskoczy przed maskę I skończy ten smutny rejs,z którego I tak wielokrotnie próbuję wyskoczyć. Jeżeli to nie alkohol odebrał radość z mojego życia,to co w takim takie? Czego ja nie potrafię zrozumieć? Skoro ciągle trwa to zakłamanie...
Nie gardź sobą,że przegrałeś bitwę.Trzeba znacznej siły,by się zapędzić tam,gdzie się bitwy przegrywa. Zawsze masz szansę,aby wygrać wojnę...
Ostatnio zmieniany: 2020/11/25 11:02 przez Nadzieja285.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Oswajanie z prawdą 2020/11/25 11:13 #37

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1168
  • Otrzymane podziękowania: 2368
no właśnie "maska", ludzie którym chcesz się przypodobać.
a gdzie w tym wszystkim Ty?
Co robisz dla siebie by czuć się dobrze?
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin

Oswajanie z prawdą 2020/11/25 11:25 #38

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Jestem wstrętnym, głupim alkoholikiem
  • Posty: 700
  • Otrzymane podziękowania: 1638
A co ma dać to zakładanie maski? Bardzo mnie to ciekawi, bo ja nigdy się w ten sposób nie zachowywałem.
"Szalone przyspieszenie i przemienność historii, co jest istotą czasu, w którym żyjemy, sprawia że w wielu z nas żyje jednocześnie kilka postaci, niemal obojętnych sobie, a nawet nawzajem sprzecznych." - Ryszard Kapuściński.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Oswajanie z prawdą 2020/11/25 11:47 #39

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1011
  • Otrzymane podziękowania: 2577
Nadzieja, stan jaki opisujesz - ta maska, dla mnie wygląda na depresję.
Myśli o zakończeniu "smutnego rejsu" są alarmujące. Korzystałaś z pomocy specjalisty?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Andrzej alkoholik, Nadzieja285

Oswajanie z prawdą 2020/11/25 12:13 #40

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7510
  • Otrzymane podziękowania: 13060
Ja bardzo szybko zrozumiałam, że to nie alkohol był problemem w moim życiu, tylko to co w mojej głowie.
Alkohol- związek chemiczny, używany przez ludzi od wieków. W niewielkich ilościach zupełnie nieszkodliwy, sam się do gardeł nie wlewa, nie wskakuje z półek sklepowych do naszych rąk...
Chore mechanizmy, kształtowały się we mnie przez lata, właściwie to od najmłodszych lat.
Alkohol był jak lekarstwo; na dusze, na ból, żeby nie czuć, żeby wreszcie zacząć czuć, żeby zapomnieć o wstydzie, żeby być kimś, kim w danym momencie chciałam być, żeby pasować...
Alkohol załatwiał za mnie bardzo wiele rzeczy: rozpoczynał związki, kończył związki, dzwonił w sprawach urzędowych i nie tylko, nawet kochał za mnie...
Ale to lekarstwo nie rozwiązuje problemów, daje tylko złudne uczucie, że tego problemu nie ma, a w rezultacie sprawia, że problemy tylko narastają. To takie lekarstwo, które działa tylko na symptomy choroby, ale samej choroby nie leczy, nie dochodzi do jej źródła, aż wreszcie przestaje działać, pomimo zwiększanych dawek.
Choroba alkoholowa jest bardzo złożona, nie wystarczy zakręcić butelkę żeby poczuć się lepiej.
To naturalne, że czujesz się jeszcze gorzej. Musisz stawić czoła życiu bez tego lekarstwa, bez tego "załatwiacza spraw", którego do tej pory używałaś. To boli i ma boleć.
Klapki z oczu powoli opadają, zaczynasz poznawać samą siebie w lusterku... na początku drogi to nie jest najlepszy widok, ale trzeba się z nim oswajać i trzeba uczyć się kochać samą siebie.
Chcesz zmienić świat? Zacznij od siebie. Zapomnij na razie o innych.
Ja jak zaczęłam trzeźwieć to byłam pełna pretensji, urazów... Wydawało mi się, że tak dużo ludziom dałam, a w zamian nie dostałam nic. Potem doszło do mnie, że to nie koniecznie tak wyglądało. Owszem dawałam, zapominając nawet o samej sobie, ale tylko po to, że chciałam coś w zamian, miałam oczekiwania, chciałam się czuć kochana, niezastąpiona. Chciałam żeby ludzie grali w moim teatrzyku... a oni nie chcieli.
Jeśli chcesz kochać innych, to naucz się najpierw kochać samą siebie. Chcesz oddać ludziom serce, oddaj je najpierw samej sobie.
Zrób coś dla siebie- poproś o pomoc.
Pozdrawiam @};-
"Żeby dojść do źródła trzeba iść pod prąd"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, williwilli55, Zakapior, Cyrax 666, Xena, Wetter, jasiek, Ramzes, Samuraj, Nadzieja285

Oswajanie z prawdą 2020/11/26 21:44 #41

  • Nadzieja285
  • Nadzieja285 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 54
Kayo 78.
Dsepresja...nie wiem co o tym myśleć. Ale są dni kiedy mam wszystkiego dosyć,płacze nocami przez kilka dni się taki stsn utrzymuje. A potem rano dziwna euforia ,radość,chęć zrobienia tysiąca rzeczy na raz....poczucie siły,że ze wszystkim sobie poradzę....I tak na przemian ze skrajności w skrajność.
Nie gardź sobą,że przegrałeś bitwę.Trzeba znacznej siły,by się zapędzić tam,gdzie się bitwy przegrywa. Zawsze masz szansę,aby wygrać wojnę...
Ostatnio zmieniany: 2020/11/26 21:45 przez Nadzieja285.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Oswajanie z prawdą 2020/11/26 22:03 #42

  • Ewelinax
  • Ewelinax Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 2
Hej , ja nie pije 27 dni życzę powodzenia :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, jerzak

Oswajanie z prawdą 2020/11/27 05:47 #43

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1011
  • Otrzymane podziękowania: 2577
Nadzieja, alkohol to silny depresant. Nie jest też tak, że po zakręceniu butelki wszystkie lęki, fobie, stany przygnębienia - natychmiast mijają. Miałam podobną huśtawkę emocjonalną. U mnie takie paraliżujące mnie lęki, napady chandry - minęły po kilku m-cach terapii i nie potrzebowałam wsparcia farmakologicznego, ale w mojej grupie terapeutycznej były osoby, które na początku trzeźwienia musiały wspierać się pomocą psychiatry i leków.
Żeby jednak wiedzieć jak to jest z Tobą, najpierw trzeba udać się po pomoc.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Andrzej alkoholik

Czy wytrzymam .... 2020/11/28 09:12 #44

  • Nadzieja285
  • Nadzieja285 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 54
Dzisiaj jest mój 11 dzień bez alkoholu. I czuję się bez niego dobrze. Wszystko nabiera barw. I chociaż alkohol nigdy nie położył mnie na deski, nie upokorzył w żaden sposób. To wiem,że to miejsce ,w którym powinnam się znaleźć. Aby nigdy do tego nie doszło. Ale czy można opamiętać się w porę? Za nim sięgnie się dna? Wczorajszy temat o targowaniu się ze sobą,kolejne przemyślenia. Już przychodziły mi myśli,że może wyolbrzymiam,że może nie uzależniłam się,skoro przestałam pić I spoko wszystko jest ok. Żadnych fizycznych katastrof,żadnych fizycznych dolegliwości. A jak sypiam teraz....wbrew moim przekonaniom potrafię usnąć bez najmniejszej dawki alkoholu. I zmęczona padam wieczorem,dużo wcześniej chodzę spać niż wcześniej. Czy to nie to targowanie się ze sobą? Czy mój umysł nie próbuję przetłumaczyć mi,że to nie jest problem dla mnie? Myślałam,że te mitingi online są słabe,dopóki nie sptóbowałam. Dzisiaj wiem,że te podszepty,że to wcale nie jest problem,to złudzenie...podstęp.
Nie gardź sobą,że przegrałeś bitwę.Trzeba znacznej siły,by się zapędzić tam,gdzie się bitwy przegrywa. Zawsze masz szansę,aby wygrać wojnę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, krzysiek, Alex75

Oswajanie z prawdą 2020/11/28 11:06 #45

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6268
  • Otrzymane podziękowania: 12530
Nadzieja285 napisał:
Walczę o siebie, najbardziej chcę wyjść z tego. Chcę zacząć normalnie żyć. Pierwszym razem jak powiedziałam dosyć, nie piłam trzy tygodnie. Zaczęłam wracać do normalności,mogłam już swobodnie bez wstrętu patrzeć w lustro. Zaczęłam lubić takie życie. Po trzech tygodniach nagle przyszedł dzień,sobota I pomyślałam spróbuję jeden raz sięgnąć po alkohol I potem dalej żyć normalnie. Zrobiłam tak I po nieszczęsnej sobocie nie piłam tydzień. A potem zacZęło się na dobre. Od miesiąca piłam codziennie Wieczorami. W dzień normalnie chodziłam do pracy. Dzień w dzień walczyłam z myślami ,że dzisiaj nie napiję się. Ale I tak wieczorem do tego wracałam. Aż do dziś. Dzisiaj nie mam nic w domu I nie chcę już pić. Nie mam już siły,jestem tym przemęczona. Moja napuchnięta twarz,którą widzę w lustrze napawa mnie odrazą I strachem. CZuję się źle z tym wszystkim. Do tego utrudnia mi to wszystko
Patowa sytuacja finansowa, przez alkohol popadłam w długi. CZuję straszny lęk.

Więc powiadasz że alkohol nigdy nie położył cię na deski i nie upokorzył w żaden sposób?
Skoro tak, to zapewne nie ty jesteś autorką słów, które zacytowałam powyżej. :-?
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Ostatnio zmieniany: 2020/11/28 11:07 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Wetter

Oswajanie z prawdą 2020/11/28 11:37 #46

  • Jakub88
  • Jakub88 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 26
Witam. Jestem Jakub i służę pomocą :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Oswajanie z prawdą 2020/11/28 16:53 #47

  • Nadzieja285
  • Nadzieja285 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 54
Tak. Tylko ciągle myślę,że to za mało....tak czuję...że to mała nauczka. Chodziło mi bardziej o upokorzenie przed innymi ludźmi. Bardziej o to,że nie upiłam się nigdy do nieprzytomności . Że nikt raczej nie był świadkiem mojego picia. Piłam tyle,aby móc mormalnie funkcjonować dnia następnego. To miałam na myśli.
Nie gardź sobą,że przegrałeś bitwę.Trzeba znacznej siły,by się zapędzić tam,gdzie się bitwy przegrywa. Zawsze masz szansę,aby wygrać wojnę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Oswajanie z prawdą 2020/11/28 17:40 #48

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6268
  • Otrzymane podziękowania: 12530
Skoro to za mało, to widocznie są ci potrzebne jakieś hardkory. Pij dalej, a na pewno się zdarzą.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, williwilli55, Zakapior, Cyrax 666, hipek, Samuraj

Oswajanie z prawdą 2020/11/28 21:01 #49

  • Nadzieja285
  • Nadzieja285 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 54
Tomoe Jakoś nie skorzystam z rady;) Nie chcę więcej pić. Martwie się tylko czy dam radę.
Nie gardź sobą,że przegrałeś bitwę.Trzeba znacznej siły,by się zapędzić tam,gdzie się bitwy przegrywa. Zawsze masz szansę,aby wygrać wojnę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Andrzej alkoholik

Oswajanie z prawdą 2020/11/28 21:11 #50

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6268
  • Otrzymane podziękowania: 12530
To zależy od ciebie, od tego czy jesteś gotowa zrobić wszystko żeby wyzdrowieć z alkoholizmu.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, hipek, Annaannaanna, Samuraj

Oswajanie z prawdą 2020/11/29 05:19 #51

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2191
  • Otrzymane podziękowania: 3810
:czesc:
Darek alkoholik
U karzdego alkoholika dno jest w innym miejscu
U mniebylo dosc gleboko
Pogody ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Andrzej alkoholik

Oswajanie z prawdą 2020/11/29 05:54 #52

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18259
  • Otrzymane podziękowania: 28915
Nadzieja285 napisał:
Nie chcę więcej pić. Martwie się tylko czy dam radę.

Martwienie się na zapas nie ma sensu. Nie pij tylko TERAZ, tylko DZISIAJ. Nie daj sie ponieść pokusie a z dnia na dzień będzie lepiej, lżej.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Andrzej alkoholik, Samuraj

Oswajanie z prawdą 2020/11/29 08:05 #53

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8180
  • Otrzymane podziękowania: 12498
szekla napisał:
Nie pij tylko TERAZ, tylko DZISIAJ.
Nie daj sie ponieść pokusie a z dnia na dzień będzie lepiej, lżej.
Nadziejko @};-
Gdzie się podziewa Twoja NADZIEJA, kiedy pozwalasz chorym podszeptom zaistnieć?
Ja powiem dosadniej niż Emilia:
nie rób siebie w konia DZISIAJ. aniodiabel
To Twoja głowa myśli, to Ty zaczynasz realizować swe myśli:
ubierasz się,
zamykasz drzwi,
idziesz do sklepu,
bierzesz alkohol,
płacisz przy kasie,
przekładasz go do torebki,
przynosisz do domu,
otwierasz butelkę,
nalewasz - bądź nie,
podnosisz dłoń,
wlewasz w siebie
i przełykasz.
Od myśli do czynu droga długa.
Na każdym etapie realizacji chorego podszeptu nożna zrobić STOP.
Zawsze się uśmiecham jak ktoś mówi - nie wiem jak to się stało? :ymdevil:
Normalnie - we łbie zakiełkowało, a ja krok po kroku - zrealizowałem.
Dzisiaj nie piję, nie oszukuję siebie samego.
Dzisiaj mam do siebie szacunek, nie lekceważę siebie trzeźwego.
Dzisiaj siebie lubię właśnie za tę uczciwość.
Bez niej - PIŁBYM DALEJ.
Pozdrawiam ciepło. :-H
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, marcin, Aśka 15, Atram

Oswajanie z prawdą 2020/11/29 09:22 #54

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7510
  • Otrzymane podziękowania: 13060
Nie szukalaj roznic, a raczej skup sie na podobienstwach.
To, ze jeszcze nie stracilas wiele, nie upijalas sie do nieprzytomnosci i nie siusialas pod siebie, wcale nie swiadczy o tym, ze nie jestes alkoholiczka, a kluczowym slowem tu jest: JESZCZE.
Nie mysl o tym, ze juz nigdy sie nie napijesz, takie myslenie przytlacza, szczegolnie na poczatku trzezwienie, gdy zycie bez alkoholu wydaje sie udreka. Skup sie na tu i teraz, to jedyny czas, w ktorym zyjemy. A poza tym latwiej jest nie pic 24h, niz nigdy :grin:
Pozdrawiam @};-
"Żeby dojść do źródła trzeba iść pod prąd"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Zakapior, Aśka 15, Andrzej alkoholik, Atram

Oswajanie z prawdą 2020/11/29 12:45 #55

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 605
  • Otrzymane podziękowania: 475
Też nie raz chcę mi się ryczeć, nie wiem co się ze mną dzieje, depresja, czy jakiś inny diabeł.Myślę, że w dużym stopniu, powoduje to u mnie, myślenie do dużo do przodu, układanie życia sobie i innym dużo do przodu, a życie weryfikuje i jest całkiem inaczej. Teraz chcę żyć tylko 24h, wiem, że jeżeli chodzi o samo nie picie, właśnie to mi pomaga.




dzisiaj nie piję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Oswajanie z prawdą 2020/11/29 21:51 #56

  • Nadzieja285
  • Nadzieja285 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 54
Ursa Wiem,że wypicie nawet małej ilości alkoholu ,ale codziennie to uzależnienie. I tak wiem,że wpadłam. Moim celem jest nie dopuścić nigdy ,aby to poszło dalej. Kiedyś ktoś mi powiedział,że nieważne ile się piję tylko jak często...Ostatnio miałam chwilę próby sił,może tak to nazwę. Stresujące wiadomości sprawiły,że zatrzymałam samochód obok sklepu na środku drogi I padło pytanie iść czy nie iść....przecież wszystko traci sens,nikogo I tak nie obchodzi co ze sobą zrobię....łzy I przypomniał mi się pierwszy dzień...ten odczuwalny lęk....nie chcę przechodzić przez to znowu,pomyślałam. Odjechałam....czułam się podle,że o tym nawet pomyślałam...ale pomyślałam I już...
Nie gardź sobą,że przegrałeś bitwę.Trzeba znacznej siły,by się zapędzić tam,gdzie się bitwy przegrywa. Zawsze masz szansę,aby wygrać wojnę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa

Oswajanie z prawdą 2020/11/30 08:38 #57

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7510
  • Otrzymane podziękowania: 13060
I jeszcze nie raz pomyślisz, taka choroba. Nie czuj się podle z tego powodu.
Dobrze gdybyś w takich chwilach zadzwoniła do drugiego alkoholika.
Kiedyś ktoś mi powiedział,że nieważne ile się piję tylko jak często.

Ja bym nawet powiedziała, że nie ważne co pijesz, ile i jak często: ważne to, co się z Tobą dzieje pod wpływem alkoholu, co zaczyna się dziać w Twojej głowie.
Pozdrawiam @};-
"Żeby dojść do źródła trzeba iść pod prąd"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hipek, Alex75, marcin, Nadzieja285

Oswajanie z prawdą 2020/11/30 08:59 #58

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18259
  • Otrzymane podziękowania: 28915
Nadziejo
Informuję, że na Forum istnieje przycisk "Edytuj" czynny 15 minut, celem: korekty postu, dopisania, wymazania, itp....
Proszę abyś korzystała z tej opcji.
Dziękuję :)

edit: dotyczy wpisu w watku Kapibary
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior

Oswajanie z prawdą 2020/12/05 09:48 #59

  • Nadzieja285
  • Nadzieja285 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 54
Witajcie kochani. Nadzieja dzisiaj odlicza swój dzień osiemnasty. Jak się czuje Nadzieja?? Ogólnie czuję się dobrze,chwilami nawet bardzo dobrze. Bywają huśtawki nastroju,dzień zaczyna się eutorią,a potem w trakcie jakieś dziwne przygnębienie mnie łapie. Ale wchodzę na czat I czytam o rozbijaniu talerzy,zupie pierogowej I jakoś uśmiech sam się pojawia na twarzy :) Na pewno zmienia się myślenie. Wiem,że nie chodzi o zaprzestanie tylko picia. Ale o trzeźwienie I odkrywanie tego wszystkiego co stało się zamazane,uśpione,nieczytelne przez procenty tańczące w głowie. Jakiś czas temu przytłoczona problemami nie widziałam możliwości uśnięcia bez wspomagacza. Dzisiaj zmęczona usypiam jak dziecko, jakie to miłe uczucie he he ;) Jaki fajny ma smak poranna kawa,kiedy wstaję wypoczęta. Moje problemy zamieniły się w sprawy do rozwiąznia. I o dziwo ich ranga przestała być aż tak wysoka . Nie wiem czy to zaczęło się trzeźwienie w mojej głowie ,ale cały piątek czekam na wieczór na miting ;) Po wyjściu z pracy słuchawki na uszy I wsłuchiwanie. Staje się to takim nawykiem, mam nadzieję,że to już zostanie ze mną . Machina związana ze świętami rusza pełną parą I mi też się udziela ;) Ostatnio chodzi mi po głowie,żeby zrobić sobie prezent na gwiazdkę I pójść na miting taki w realu. Ta myśl się urodziła I tak dojrzewa we mnie cały czas. Chciałabym ,żeby to zwiastowało nic innego jak to,że idę w dobrym kierunku. Ale czas pokaże. Ostatnio usłyszałam,żeby zwolnić...dlatego zwalniam. Nie myślę o przyszłości tylko o tym co jest tu I teraz. O kolejnych trzeźwych 24 godzinach. Dlatego dzisiaj na pewno nie piję. A jutro?? Hmmm powiem wam jutro ;) Ciężko odnaleźć się ,kiedy czujemy brak wsparcia. Tak czułam rejestrując się tutaj. I odnalazłam wsparcie wielkie ,dziękuję :-* Ale tak naprawdę myślę teraz ,że zawsze znajdzie się ktoś kto zechce pomóc. Wyatrczy o tą pomoc poprosić. W moim przypadku ciągle siedząca chora duma, nie pozwala prosić...drugiego człowieka,Boga...Zawsze w przekonaniu,że sama sobie dam radę ze wszystkim. Ale dzisiaj wiem,że z tym akurat sama sobie nie poradzę. Już próbowała Zosia Samosia ;) Tak czy inaczej czuję zmianę w mojej głowie. Ale muszę poczekać na zmianę ,którą poczuję w sercu . Podobno ;) Pozdrawiam was I życzę pogodnego dnia.
Nie gardź sobą,że przegrałeś bitwę.Trzeba znacznej siły,by się zapędzić tam,gdzie się bitwy przegrywa. Zawsze masz szansę,aby wygrać wojnę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Moni74, szekla, jerzak, Alchemia, Zakapior, Samuraj, Atram, leszek277

Oswajanie z prawdą 2020/12/05 11:36 #60

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18259
  • Otrzymane podziękowania: 28915
"Od głowy do serca droga bardzo daleka"
Kiedy terapeutka wypowiedziała te słowa coś mnie powaliło na kolana, coś się zadziało, struchlałam...nie potrafię tego nazwać słowami. Wiem, że zmieniło mnie. Często je sobie powtarzam, tak przy okazji i bez okazji. Po prostu są już we mnie :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Kayo78, Samuraj, Nadzieja285

Oswajanie z prawdą 2020/12/05 15:37 #61

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8180
  • Otrzymane podziękowania: 12498
Nadzieja285 napisał:
Na pewno zmienia się myślenie.
Wiem,że nie chodzi o zaprzestanie tylko picia.
Ale o trzeźwienie I odkrywanie tego wszystkiego co stało się zamazane,uśpione,nieczytelne przez procenty ...
Ostatnio chodzi mi po głowie,żeby zrobić sobie prezent na gwiazdkę I pójść na miting taki w realu.
Ta myśl się urodziła I tak dojrzewa we mnie cały czas.
Chciałabym ,żeby to zwiastowało nic innego jak to,że idę w dobrym kierunku.

Ostatnio usłyszałam,żeby zwolnić...dlatego zwalniam.
Nie myślę o przyszłości tylko o tym co jest tu I teraz.
O kolejnych trzeźwych 24 godzinach.
Dlatego dzisiaj na pewno nie piję.
... odnalazłam wsparcie wielkie ,dziękuję :-*
Tak czy inaczej czuję zmianę w mojej głowie.
Witaj Nadziejo @};-
I ja jak czytam Ciebie to widzę, że coś drgnęło wyraźnie w dobrym kierunku.
Wiem, że dobry - bo mi sprzyjają na szlaku te rzeczy, o których piszesz. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nadzieja285

Oswajanie z prawdą 2020/12/05 17:11 #62

  • Atram
  • Atram Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 33
  • Otrzymane podziękowania: 106
kwiaaatek kwiaaatek kwiaaatek
Jestem z Ciebie dumna !
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nadzieja285

Oswajanie z prawdą 2020/12/16 16:11 #63

  • Nadzieja285
  • Nadzieja285 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 54
Witajcie kochani. Dzisiaj mija 29 dzień bez alkoholu. Pozbyłam się poczucia lęku I strachu. Odzyskałam radość I żyłam jakąś fajną pozytywną enwrgią. od tygodnia spadek formy,handra ,smutek przeplatany z eugorią....Dzisiaj jednak po pracy zaszyłam się pod kołdrą I tak tkwie. Nic mi się nie chce, straciłam całą chęć do robienia czegokolwiek. Nie wiem czy to zapowiedź jakiś złych wydarzeń. . . Włącza się myślenie znowu,że nic nie ma sensu,że nikogo nie obchodzi moja osoba,więc po co to wszystko....Czuję się źle I zaczynam się bać skutków tej nagłej czarnej dziury w moim życiu. Co robić?? Jak się uchronić przed najgorszym??
Nie gardź sobą,że przegrałeś bitwę.Trzeba znacznej siły,by się zapędzić tam,gdzie się bitwy przegrywa. Zawsze masz szansę,aby wygrać wojnę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, jerzak, jasiek

Oswajanie z prawdą 2020/12/16 16:28 #64

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1712
  • Otrzymane podziękowania: 1614
:-H Witaj Manie też trudno było się pozbierać po Miodowym Miesiącu Fajnie ze Piszesz co Ciebie Boli aypererew bo Trzeźwienie mnie Bolało och jak Bolało :-? Ale po tym Bólu jak po Burzy Świeci Słońce aypererew Słońce Trzeźwego Dnia Pozdro z Pogodo Trzeźwego Ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Oswajanie z prawdą 2020/12/16 17:44 #65

  • Nadzieja285
  • Nadzieja285 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 54
Tzn,że to wszystko normalnie??
Nie gardź sobą,że przegrałeś bitwę.Trzeba znacznej siły,by się zapędzić tam,gdzie się bitwy przegrywa. Zawsze masz szansę,aby wygrać wojnę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Oswajanie z prawdą 2020/12/16 18:34 #66

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • 24 h
  • Posty: 756
  • Otrzymane podziękowania: 1414
Zmiana nastrojów w początkowym okresie trzeźwienia, to rzecz normalna.
Ważne by działać. Czy dziś też miting wieczorem ?
Do wyboru, do koloru w okresie pandemii.
Słuchać, czerpać, identyfikowac się itd
:czesc:
"Everything is gonna be alright"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nadzieja285

Oswajanie z prawdą 2020/12/16 19:44 #67

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1712
  • Otrzymane podziękowania: 1614
:-H Witam trudno określić co tu je Normalne bnggfgbfb ale schemat podobny aypererew
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nadzieja285

Oswajanie z prawdą 2020/12/16 20:12 #68

  • jasiek
  • jasiek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 71
  • Otrzymane podziękowania: 215
Gorszy nastrój, gorsze dni się zdarzają. Tak miałem wczoraj, uczucie, że nikomu nie jestem potrzebny. Jakoś to przetrwałem, dziś już jest znacznie lepiej. Myślę, ze takie rzeczy będą się zdarzać, bo wieczna euforia nie jest możliwa, pewnie nawet szkodliwa :) Tak się zastanawiam, co zrobiłem, by ten gorszy stan minął, no i wychodzi mi, że nie zrobiłem nic. Może starczyło, że pozwoliłem czasowi zrobić swoje?
W ramach edycji: byłem na spotkaniu "grupy nawrotów" online, więc jednak coś zrobiłem:)
Ostatnio zmieniany: 2020/12/16 20:16 przez jasiek. Powód: dodatkowa treść
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Nadzieja285

Oswajanie z prawdą 2020/12/16 20:41 #69

  • Nadzieja285
  • Nadzieja285 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 32
  • Otrzymane podziękowania: 54
U mnie dzisiaj trzy godziny płaczu....chyba naprawdę muszę iść na terapię.
Nie gardź sobą,że przegrałeś bitwę.Trzeba znacznej siły,by się zapędzić tam,gdzie się bitwy przegrywa. Zawsze masz szansę,aby wygrać wojnę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Andrzej alkoholik

Oswajanie z prawdą 2020/12/16 21:02 #70

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18259
  • Otrzymane podziękowania: 28915
Płacz! Łzy oczyszczają duszę, często są nawet wskazane.
Choroba alkoholowa jest też chorobą "kalendarzową" i wiąże sie również ze stałymi imprezami.
Urodzinami cioci, mamy, czy też swoimi. Tudzież też święta, często zakrapiane alkoholem.
Zbliżają się wielkimi krokami i głowa zaczyna wariować.
Co do terapii to wcale nie musisz iśc na nią. Jednak jeśli chcesz zdrowieć, niepić trwale, cieszyć sie trzeźwym życiem, poznać siebie - terapia wskazana.
W połączeniu z mitingami to miód dla duszy :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, krzysiek, jerzak, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, Alex75, jasiek, leszek277
  • Strona:
  • 1
  • 2