Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT:

Wątek Uli 2020/09/25 20:52 #36

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Hej Urocze Wombaty,

dzisiaj pojechaliśmy z mężem odebrać okulary, które zamówiłam 17.09, czyli w dzień po ostatnim kacu. Zaparkowaliśmy w centrum, a tam festiwal piwa, na którym byliśmy rok temu i ta wizyta skończyła się bardzo źle (chyba doszło wtedy nawet do bicia/bójki między nami). Oczywiście jak przed decyzją o trzeźwieniu widziałam informacje o tym festiwalu, to się z niego "cieszyłam" - jakby to, co działo się po nim, w ogóle nie istniało.

Na ulicy szliśmy za gościem, który palił i aż mnie skręciło - niestety z chęci zapalenia, niż z obrzydzenia. Na szczęście nie mogłam się nad tym długo rozwodzić, bo jak tylko przymierzyłam nowe okulary, to dostałam się do innego świata :D. Każdy, kto założył nagle szkła mocniejsze o -1,5dpt, wie, jaką to robi karuzelę!

10 dzień bez picia i palenia. No nie powiem, fajerwerków nie ma, napięcie wciągnęło mi ramiona do środka, słabo śpię, łzy mi lecą "bez powodu". Piję tyle herbaty, że jestem cała napuchnięta i mam wrażenie, że grubsza o 50 kg. Dzisiejsza akcja z festiwalem przypomniała mi jednak dobitnie, po co to wszystko jest. Nie umiem jednak dopisać tych strasznych rzeczy do listy, jakby dopiero to, że znajdą się na papierze, miało sprawić, że będą prawdziwe. A są i dobrze o tym wiem.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/25 21:34 #37

  • Samuraj
  • Samuraj Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 212
  • Otrzymane podziękowania: 422
Hej,

Pij zioła na uspokojenie, a jak czujesz się napuchnięta to pokrzywę, ona z Ciebie ściągnie niepotrzebną wodę i uzupełni trochę pierwiastków.

Co do Twoich "fajerwerków", to minie, trzeba to przeczekać.

Pozdrawiam,

Adam alkoholik
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarina, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/26 10:32 #38

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
O ja, akurat mam paczkę pokrzywy i cały czas się zastanawiałam, do czego ona służy :D. Dziękuję bardzo za tipa!
Za tę wiadomość podziękował(a): Samuraj

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/26 11:28 #39

  • Katarina
  • Katarina Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 143
  • Otrzymane podziękowania: 356
Do tych historii to ja też miałam talent. Skąd to sie brało, wyolbrzymianie mi nie opce. Cieszę się, ze jesteś trzeźwa. Samuraj ty to powinienes lekarzem zostać naszym. Ja juz dzisiaj zioła kupiłam z twojego poleceniem. Alkoholiczka KATARINA
Za tę wiadomość podziękował(a): Samuraj

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarina.

Wątek Uli 2020/09/26 11:43 #40

  • Samuraj
  • Samuraj Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 212
  • Otrzymane podziękowania: 422
zwyciesteoe hahah
Mam nadzieje że lepiej się poczujesz po ziołach tylko trzeba pamiętać o regularności.

Zdrówka dla Was.
Adam alkoholik
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarina

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/29 14:27 #41

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Drugi tydzień... Wcześnie jak czytałam o "okresie miodowym", to myślałam sobie, że nie chciałabym, żeby do mnie przyszedł, bo straciłabym czujność. Teraz po 14 dość słabych dniach przyjmę z uśmiechem chociaż jeden mniej dołujący ;).

Wczoraj było znowu bardzo źle, od rana wiedziałam, że mną telepie, nie pomogło czytanie, robienie listy, a nawet miting. Zasypiałam tak napięta, że ledwo mogłam się ruszyć. Dzisiaj od rana darłam się na męża i nie byłam w stanie kontrolować tego, co wypada z moich ust. Popłakałam się więc i nagle puściło. Często się słyszy, że trzeba racjonalizować swoje emocje, żeby móc je okiełznać, jednak właśnie próby zrozumienia samej siebie i swoich odczuć sprawiły, że przez 30 godzin byłam tykającą bombą. Pomogło dopiero bezsilne, zupełnie nieadekwatne do sytuacji wycie w poduszkę.

Trzymajcie się kruszynki!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/29 14:38 #42

  • Samuraj
  • Samuraj Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 212
  • Otrzymane podziękowania: 422
U mnie 31 dzień i miałem 2 dni "okresu miodowego".

Co do płaczu nie wydaje mi się że to coś złego szczególnie na początku drogi, z czasem dojdziesz do większej stabilizacji.

Adam alkoholik
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/29 17:29 #43

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841

że trzeba racjonalizować swoje emocje, żeby móc je okiełznać, jednak właśnie próby zrozumienia samej siebie i swoich odczuć sprawiły, że przez 30 godzin byłam tykającą bombą. Pomogło dopiero bezsilne, zupełnie nieadekwatne do sytuacji wycie w poduszkę.


Tak, trzeba. Ale to nie takie proste i nie dzieje się od razu. Jak do wszystkiego tak i tutaj potrzebny jest czas i praca nad sobą w tym czasie.
Na początku choroba jest wredna, paskudna i podstępna. Puka ze wszech stron. Przez złość, czarną rozpacz, również przez radość. Dlatego jest chorobą CUD. Ciała, Duszy i Umysłu.
Fazy Trzeźwienia też nie są constans, są uśrednione. Dlatego myślę lepiej wyluzować pamiętając kim jestem, zamiast oczekiwać na swój etap.
Teraz masz trudny okres ale jeżeli dasz radę dalej będzie lepiej i łatwiej aż zaczniesz zbierać profity z niepicia i dostrzegać walory trzeźwego życia :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): darek70, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/30 09:45 #44

  • Katarina
  • Katarina Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 143
  • Otrzymane podziękowania: 356
Znam te stany płakania w poduszkę.... Mam je często, drgawki nocne całego ciała , dzienne rąk.. Które e pracy muszę zakrywac...smak tabletek w buzi, w żołądku.... Uczucie leku, strachu, agresji, która rozwala całe ciało... Raz jest dobrze, raz gorzej. Napewno nie jestes sama... Mi pomaga melisa w takich chwilach, bieganie, ćwiczenia, płacz, miting, modlitwa na kolanach... Pomaga to wszystko przetrwać ten straszny stan. 26 dzień trzeźwości za mną. Napięcie wzrasta po czekaniu na miesiączkę, która die spóźnia. W sobotę idę do lekarza. Katarina ALKOHOLICZKA i LEKKOMANKA.
Za tę wiadomość podziękował(a): Samuraj, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarina.

Wątek Uli 2020/09/30 09:48 #45

  • magnat
  • magnat Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 317
  • Otrzymane podziękowania: 389
Cześć mam na imię kazik I jestem alkoholikiem ,Pamiętam swój miesiąc miodowy , bylo zajefajnie ,poźniej wszystko zaczęło wracać do normy ,dzisiaj wiem że problemy mam Nadal ale wiem że jestem trzeźwy,I nie narobie sobie ich więcej lub bardziej je skomplikuje co do mitingów to polecam on line są bardzo ciekawe I można uczestniczyć na całym świecie poprzez aplikacje zoom ,mam nadzieje że nie nie złamałem regulminu poprzez podanie nazwy bo to nie jest link ,fajnie jest poczytać twój wątek bo przypomina mi moje początki ,I jak widzisz ty też jesteś potrzebna jak każdy inny nowicjusz żebym nie zapomniał gdzie byłem kiedyś
Pozdrawiam I kolejny 24 godzin życzę
Za tę wiadomość podziękował(a): darek70, Alex75, Katarina, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/10/18 09:34 #46

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Hejo!

Dzisiaj rano zorientowałam się, że minął mi miesiąc bez picia. Niestety przez ostatnie dwa tygodnie chorował nasz zwierzak, więc nawet w "alkoholicznym" trybie nie byłoby mowy o piciu - cały czas musieliśmy być na nogach, by w razie czego pojechać do weta, podać leki lub po prostu być z maluchem i go uspokajać. Odszedł w moją "miesięcznicę", więc zupełnie nie miałam głowy do świętowania.

Ze złych wiadomości to jeszcze to, że wróciłam do palenia (długo nie wytrzymałam) ;/, jednak na razie nie chcę sobie tego wypominać. Z dobrych, to zapisałam się prywatnie do terapeutki. Nie wiem, czy to przez covid, czy zawsze tak było, ale dodzwonić się do przychodni i umówić do rodzinnego graniczy teraz z cudem. A chciałam zrobić sobie ogólny przegląd - badanie krwi, tarczycy itd. No nic, dziwne czasy, czekałam z tym naście lat, więc kilka tygodni nie powinno zrobić różnicy.

Trzymajcie się!
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Alex75, Samuraj

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/10/18 10:13 #47

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058
Witaj U89 :czesc:
Gratuluję Ci MIESIĄCA bez alkoholu. :YMAPPLAUSE: :-BD
Jestem alkoholikiem. :-H
Za tę wiadomość podziękował(a): U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/03/20 14:42 #48

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Hej, wróciłam, dobrze wiemy, dlaczego mnie nie było. Od sylwestra tradycyjne picie co 2-3 dni z udawaniem, że przecież wszystko jest pod kontrolą. Ale to historia stara jak świat i może później ją opiszę.

Cały czas, jeśli już przyjmowałam do siebie myśl o alkoholizmie, to tylko w formie HFA. A tydzień temu spojrzałam na siebie w lustrze i z tej pięknej i mądrej kobiety, za jaką siebie miałam, nie zostało już wiele - popękane naczynka ma nosie, przebarwienia skóry, plamy, pryszcze, zmarszczki, czerwone oczy, opuchnięta twarz, kalorie z piwa wylazły na udach i brzuchu. Do tego wieczne dziury w pamięci i prawie zero pracy.

Niczym się nie różnię od jakiegokolwiek innego alkoholika. Ani z zewnątrz, ani wewnątrz.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, jerzak, Alchemia, Wiking1983, Cyrax 666, WojciechMiligan, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/03/20 15:16 #49

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14448
  • Otrzymane podziękowania: 19460
Oby to był ten czas i miejsce do nowego rozdziału w życiu. Szansę na zmianę życia masz i od Ciebie zależy co dalej. Czy masz jakiś plan, pomoc, wsparcie w realu?
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/03/20 16:45 #50

  • Kiszony Ogór
  • Kiszony Ogór Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 77
  • Otrzymane podziękowania: 204
Cześć,

Uszy do góry! Naczynka się wchłoną, zaczerwieniona skóra zniknie,pryszcze wyciśniesz i przypudrujesz, czerwone oczy i napuchnięta twarz też znikną, brzuch i uda wyćwiczysz.
Ale najpierw trzeba zadbać o trzeźwość.
A co do różnic... Myślę, że każdy z nas jest wyjątkowy i łączy nas choroba:).

Dziś nie piję:)
Za tę wiadomość podziękował(a): U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Kiszony Ogór.

Wątek Uli 2021/03/21 12:58 #51

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Moni 74 szczerze mówiąc, to przez ostatni tydzień "trzymałam się za mordę", a jak już przestałam czuć się totalnie oderwana od rzeczywistości, to weszłam na forum. Wiem też na pewno, że muszę spotkać się "w cztery oczy" czy to z terapeutką, czy z innymi alkoholikami, bo teleporady i mitingi on-line są dla mnie dobre, ale jako doraźna pomoc. Dodatkowo tym razem nie będę chojraczyć i zmuszać się do jednoczesnego rzucania palenia, bo to chyba za dużo jak na jedną chorą głowę. Na razie poszłam na badania i zapisałam się do różnych lekarzy na ogólny przegląd. Brakuje mi emocji i wiem, że przegrałam, ale to dobrze, bo nie mam siły się już szarpać.

Kiszony zanim tu znowu napisałam, to przeczytałam cały Twój wątek i dał mi nadzieję, więc dziękuję, że jesteś <3.

Wiecie może, jak zmienić główny temat mojego wątku? Bo teraz już wiem, że nie "potrzebuję kogoś", tylko siebie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kiszony Ogór

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez U89. Powód: Dodatkowe pytanie

Wątek Uli 2021/03/21 14:24 #52

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
U89 napisz proszę jak dokładnie ma brzmieć tytuł Twojego wątku to zmienimy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/03/22 10:38 #53

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Zakapior "Wątek Uli" będzie ok.

Przyszły wyniki badań i nie są one dobre. O tym, że mam anemię, wiedziałam od kilkudziesięciu lat, ale tym razem niepokojący jest poziom płytek krwi (40 z normy 125-400). Google mówi, że jednym z powodów takiego stanu jest alkoholizm. Teleporada u rodzinnego będzie dopiero 02.04, a w ośrodku terapii uzależnień 27.04 też telefonicznie (co się stało z tym światem...).

Poprzednio raz poszłam do terapeutki prywatnie i oczywiście zrezygnowałam, bo w moim mózgu urodziła się myśl, że "za kiwanie głową i dwie kartki z ćwiczeniami nie będę płacić miliona monet". Dlatego teraz chciałam to zrobić po kolei. Dobra, terminy są pogańskie, ale są, coś się rusza.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/03/22 11:30 #54

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7633
  • Otrzymane podziękowania: 13398
Ula, żyjesz, a to najważniejsze. Póki żyjesz, zawsze możesz zacząć od nowa, człowiek jest jak baśniowy fenix, zawsze może odrodzić się z popiołów, o ile zechce.
Najważniejsze teraz żebyś nie powtarzała tych samych błędów, z nadzieją, że tym razem będzie inaczej.
Poproś o pomoc.
Pozdrawiam @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/03/23 22:15 #55

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Naszła mnie dzisiaj rozkmina.

Kilka lat temu przeszłam na weganizm (z powodów etycznych). Zrobiłam to z dnia na dzień bez jakiegokolwiek problemu i przez te 6 lat ani nie razu nie przeszło mi przez myśl, żeby z tego zrezygnować.

Za każdym razem, jak "rzucałam" palenie czy picie, to tłumaczyłam sobie - patrz, przy weganizmie wyeliminowałaś tyle rzeczy, teraz wystarczy tylko fajki/piwo. I serio dopiero dzisiaj do mnie doszło, jakie to było głupie myślenie. Co ma świadoma decyzja do nałogu czy choroby.

Też dzisiaj do mnie doszło, że wcześniej zachowywałam się tak, jakbym miała głęboką ranę na ramieniu i zamiast pójść z nią do lekarza, to zaczęłam czytać wpisy i książki o tym, jak innym opatrywano taką ranę. Ta moja też miała mikroszansę na samoistne wygojenie, ale zostały po niej blizny, wdały się po drodze różne infekcję i wszystko trwało o wiele za długo. Więc Ursa masz rację - czas wyciągać wnioski, czas się leczyć.

Ula alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, siwy, Zakapior, Kayo78, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/03/24 08:10 #56

  • Anetka
  • Anetka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 294
  • Otrzymane podziękowania: 922
Hej Ula
Trzymam kciuki, żebyś wzięła się za swoją chorobę na serio, bo jest śmiertelną.
Strach o zdrowie na początek może być.
NFZ tak samo dobrze leczy jak prywatnie, a covid może zaraz minie na wiosnę. Zawalcz o siebie @};-
„Szczęście mieszka w Tobie, zaczyna się w Twojej głowie. To od Ciebie zależy, jak patrzysz na codzienność.”
Za tę wiadomość podziękował(a): U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/03/25 05:42 #57

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Przejście na weganizm miało bardzo mocny powód wewnętrzny i w ramach tego mechanizmu dodawanie kolejnych produktów nie związanych z nim nie mogło zadziałać. Pijąc, czy paląc nie powodujesz krzywdy zwierzętom nie przyczyniasz się do ich cierpienie.
Dlatego musisz znaleźć w tej kwestii równie ważny powód dlaczego chcesz być trzeźwa i go wzmacniać. Świadoma decyzja ma tyle do nałogu i choroby i że zaczynasz szukać rozwiązań jeśli jeden sposób nie działa szukasz drugiego.
Oczywiście jest potrzebna fachowa pomoc i należy z niej skorzystać, aczkolwiek w przypadku alkoholizmu czytanie (rozmawianie) o doświadczeniach innych alkoholików - najlepiej z pierwszej ręki - jest bardzo potrzebne w procesie leczenia wręcz bezcenne.
Teraz po decyzji o leczeniu czas na działanie i za nie trzymam kciuki.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/03/29 12:28 #58

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Hejo,
weekend minął trzeźwo i spokojnie, nawet nazwałabym go leniwym :). Myśl o rozmowie z lekarzem już w ten piątek z jednej strony napawa mnie ogromną nadzieją, z drugiej przeraźliwym strachem. Ale to dobrze, przynajmniej emocje powoli do mnie wracają i zaczynam "wyczłapywać" z marazmu. Doceniam każdy bezkacowy poranek, w którym nie muszę się martwić, czy wczoraj coś odstawiłam, każdy cichy wieczór, każdą rozmowę, która nie jest nakręcana przez alkohol. Jednak wszystko powoli, nie chcę wpaść (tak jak ostatnio) w karuzelę zachwytu i szybko z niej wypaść.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/04/06 11:21 #59

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Święta i spotkania rodzinne nigdy nie były "napędzaniem" do picia, bo wiadomo - trzeba było zakładać maskę przy wszystkich, że przecież wszystko jest ze mną w jak najlepszym porządku. W tym roku już w piątek przyjechała do mnie mama, przywożąc ją odebrałam od koleżanki paczkę. A w niej zapakowana misternie nalewka. Zrobiło mi się niedobrze, gorąco i źle, bo nie miałam pojęcia, że coś takiego mi wysyła.

Z mamą sobie gadałyśmy do 1 w nocy, a przez ten czas jedyne, o czym naprawdę myślałam, to ta nalewka. Położyłam się, nie mogłam zasnąć, aż w końcu ubrałam się i poszłam wyrzucić tę butelkę do zamkniętego kontenera na szkło. Po drodze, która trwała 5 min, kilkadziesiąt razy myślałam, że może jednak wrócę do domu z tą nalewką, że przecież to nic takiego, że... Aż butelka wpadła do śmieci, a wraz z nią spadł mi ogromny kamień z ramion.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, szekla, Zakapior, darek70, Alex75, marcin, Krysia 1967, agnieszka89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/04/10 11:00 #60

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Może moglibyście mi coś doradzić w kwestii rozmawiania o alkoholu z mężem.

On - tak jak ja - nie pije od miesiąca. Jednak on tylko nie pije (nie czyta, nie bada się) i uważa, że to jest wystarczający dowód na to, że nie mamy problemu. Ja twierdzę inaczej, ale nie mam zamiaru go na siłę przekonywać.

Wczoraj był nadąsany, aż wieczorem mówi do mnie, że "ma ochotę na piwo". Niewiele myśląc powiedziałam, że "niedziwne, tak jak ja jesteś alkoholikiem, ale to ja podjęłam decyzje o wyrzuceniu alkoholu z życia, więc nie mogę Ci nic narzucać". Koniec końców nic nie kupił, ale nie wiem, czy dobrze odpowiedziałam. Podejrzewam, że zacznie takimi tekstami o "chętce na alko" rzucać częściej, więc chcę znaleźć linię obrony - to, że mam słabe wyniki zdrowotne i że czekam na rozmowę z terapeutą jakoś do niego nie przemawia...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/04/10 11:50 #61

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 1355
  • Otrzymane podziękowania: 3351
Ula, zwłaszcza komuś tak bliskiemu, jak mąż - warto odpowiedzieć zgodnie z prawdą, bez szukania tysiąca wymówek.
Temat jest do bólu prosty: nie piję, ponieważ jestem alkoholiczką.
Sprawdź co się zadzieje, kiedy odpowiesz tak zwyczajnie - raz i drugi.
Mąż poprzez Twoją abstynencję i otwarte nazywanie rzeczy po imieniu, stracił komfort picia i teraz robi wszystko aby go odzyskać, a więc manipuluje. Nie warto w to wchodzić i grać razem z nim. Zresztą, z mojego doświadczenia wynika, że takie próby "namawiania" kończą się dość szybko. Milion słów nie zastąpi zdecydowanej postawy, jasnej granicy.
Ćwicz więc :) Ja przechodziłam przez podobną sytuację. Piłam z bratem, który u mnie mieszkał. Ja zaczęłam się leczyć, on pił dalej. To go szalenie złościło. Zaczęłam mówić, że jestem alkoholiczką, zdawał sobie więc sprawę, że jest z nim dokładnie tak samo, ale chciał pić dalej, więc wypierał, manipulował. Raz był katem, raz ofiarą. Pierwsze tygodnie, to był taki trochę poligon.
Potem nic już nie musiałam mówić, wiedział, żeby mnie z tym tematem nawet nie zaczepiać. Otwarta postawa, jasne granice - załatwiły temat bez zbędnego gadania.
Powodzenia %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, szekla, Zakapior, Katarzynka77, darek70, marcin, Krysia 1967, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Kayo78.

Wątek Uli 2021/04/10 14:24 #62

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7633
  • Otrzymane podziękowania: 13398
Ula, każdy z nas odpowiada za siebie i nie możesz przekonać swojego męża do tego, że tak jak Ty jest alkoholikiem. Możesz oczywiście próbować, podrzucać mu różne artykuły do czytania, czy nawet namów go do zrobienia testu baltimorskiego, ale tak na prawdę to On sam musi sobie postawić diagnozę.
Możesz natomiast zadbać o siebie i swój komfort trzeźwienia i wyznaczyć pewne granice.
Jeśli On nie akceptuje swojej choroby, to niech zaakceptuje Twoją i niech Tobie pomoże trwać w trzeźwości. Niech wasz dom będzie czysty od alkoholu, a jeśli już on musi pić, to niech to robi poza domem.
Ja z własnego życia wiem, że bardzo ciężko trzeźwieć gdy partner pije w Twoim towarzystwie, powiem więcej; mnie nie udało się trzeźwieć w takich warunkach.
Pozdrawiam @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Katarzynka77, Kayo78, Alex75, marcin, Krysia 1967, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/04/10 15:20 #63

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1045
  • Otrzymane podziękowania: 2999

Możesz natomiast zadbać o siebie i swój komfort trzeźwienia i wyznaczyć pewne granice.
Jeśli On nie akceptuje swojej choroby, to niech zaakceptuje Twoją i niech Tobie pomoże trwać w trzeźwości. Niech wasz dom będzie czysty od alkoholu, a jeśli już on musi pić, to niech to robi poza domem.


Nie sądzę, że alkoholik, który nie widzi swojego problemu, zadba o czyjeś trzeźwienie. Swego czasu, w okresie picia, kolega powiedział mi, że jest alkoholikiem. Chciałem mu powiedzieć, że są terapie, mitingi itd, tylko sam przed sobą musiałbym przyznać się do tego, że ja też jestem alkoholikiem i nic z tym nie robię
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Krysia 1967, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/04/10 15:28 #64

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7633
  • Otrzymane podziękowania: 13398
To prawda Marcin, ale może nie piszmy od razu czarnych scenariuszy.
Ula jest alkoholiczką, ale jeśli jej mąż też jest alkoholikiem, to jest również osobą współuzależnioną, więc ma tutaj podwójne zadanie: zadbać o swoje trzeźwienie i zadbać o samą siebie pod względem współuzależnienia.
Dlatego wyznaczenie pewnych granic, jak na przykład zero alko w domu, oddzielne spanie jeśli on jest pod wpływem i po prostu "twarda miłość", byłoby tutaj dobrym rozwiązaniem.
Na pewno nie będzie to łatwe, ale jest to możliwe, jeśli Ula będzie konsekwentna.
Tak czy siak, nie zazdroszczę :(
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Krysia 1967, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/04/14 13:21 #65

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
W moim/naszym mieszkaniu nigdy nie było alkoholu (bo stał może 5 min, zanim nie została pusta butelka...), do tego nie pił tak samo długo, jak ja (od 10 lat spędzamy 24/h na dobę razem, więc nie miałby nawet okazji). Widzę, że mąż jest na etapie szamotania się - powoli do niego chyba dociera, że ja to biorę na poważnie i podjęłam świadomą, konkretną decyzję, leczę się, kontaktuje z terapeutą, czytam, zaglądam tutaj. I z jednej strony chyba chciałby mnie wspomóc, z drugiej wali mu się grunt pod nogami. Na razie w ogóle nie było poważnej rozmowy o moim alkoholizmie, bo od razu robi się nadąsany i zły, chwyta za telefon i udaje, że nie słyszy.

Nie naciskam, poczekam. Kocham go bardzo, to najpiękniejszy, najlepszy, najzabawniejszy, najbardziej pracowity i zaradny człowiek na świecie. Jednak z tyłu głowy wiem, że jeśli nadal będzie na "ścisku", to skończy się to źle, a ja będę musiała wybrać - czy zapijam się z nim, czy zdrowieje sama. W najsympatyczniejszym scenariuszu oboje się leczymy i mam cichą nadzieję, że taki będzie dalszy ciąg naszej historii.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/04/14 13:38 #66

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Serio... chcesz wybierać.
Myślałem, że już wybrałaś.

Według mnie zdecydowanie lepiej jest zdrowieć nawet samotnie niż zapić się na śmierć z partnerem.

Oczywiści wybór Twój.

Ja życzę Ci Mądrych wyborów.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/04/14 16:28 #67

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Siwy a widzisz - raz piszę o "świadomej decyzji", raz o "wybieraniu". Dobrze, że zwróciłeś mi na to uwagę. Widocznie nadal tkwię w zawieszeniu niepicia, a nie trzeźwieję. Zapisuję do kajetu jako kolejny punkt do obgadania z terapeutą. Zmiana mentalności pewnie jeszcze długo będzie u mnie trwać, tyle dobrego, że tym razem spodziewam się potknięć - w sensie że nie zawsze będę mówić, pisać, ba! nawet myśleć "jak zdrowa osoba" (przy wcześniejszym niepiciu byłam nastawiona na pełen sukces, a później przez ten brak pokory spadłam na twarz ;]).
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/04/18 19:14 #68

  • OMA
  • OMA Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 116
U89,
ja piłam, przestawałam na jakiś czas, piłam.. I tak w kółko, wypychając z głowy oczywiste fakty przez kilka lat. Ty masz już świadomość - więc teraz tylko wytrwałości Ci życzę :)
Za tę wiadomość podziękował(a): U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/04/20 16:16 #69

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Poprzedni tydzień nie był dla mnie łaskawy, a tak właściwie ja sama dla siebie nie byłam. Wiele razy łapałam się na samobiczowaniu, a ze stresu wyjadłam sobie skórę po wewnętrznej stronie ust (o czym zorientowałam się, jak zjadłam ostrą zupę - nie polecam). Jestem po kolejnej rozmowie z terapeutą i na razie mam po nich ogromny głód alkoholowy. Wiem, że to nie przez to, że człowiek źle wykonuje swoją pracę, tylko że po stresujących sytuacjach zawsze "nagradzałam się" upiciem.

Ćwiczenia na szczęście pomagają i w kolejnym dniu jest już łatwiej, jednak sam fakt, że będąc po spotkaniu, które ma pomóc w zaprzestaniu picia, jedyne o czym myślę, to picie, bardzo mnie niepokoi. Czy ktoś z Was tak miał?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2021/04/20 16:39 #70

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 4460
  • Otrzymane podziękowania: 8348

Nikoś pisze jak rasowy troll albo 12latek, trochę to wszystko też jest zbyt dziwne. Ewidentnie ma problemy z sobą (zaburzenie osobowości) i z kontaktami międzyludzkimi, ale na forum dla alkoholików znalazł się po to, żeby wylewać na innych frustracje.


Ula, na forum nie oceniamy, tylko dzielimy się swoim doświadczeniem. Przypomnę jaki jest cel tego forum:

"Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych"
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Zakapior, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3