Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT:

Wątek Uli 2020/09/16 04:08 #1

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Z Zielonej Góry, kto pokaże nam, że można żyć bez alkoholu. Jesteśmy "bogaci", "młodzi" i czuję, że się staczamy. Boję się. Potrzebujemy przyjaciół. Pijemy zawsze, jak mamy wolny czas, ustawiamy swoje życie po to, żeby się napić. Jesteśmy małżeństwem, razem od 10 lat, kupiliśmy wszystko, co dało się kupić, nie mamy dzieci i chyba nie chcemy ich mieć. Nasze życie kręci się wokół picia. Przeraża mnie to. Nie mamy bliskich znajomych. Potrzebuję kogoś, komu mogę się wygadać. Oboje jesteśmy dda bez terapii. Bez wsparcia z otoczenia, bo przecież "no co ty, tyle macie, przesadzasz". Czuję, że to ostatni dzwonek. Nie przyjęli mnie na leczenie z NFZ, na ogólnym spotkaniu AA wyśmiali. Nie wiem, co mam robić.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarina

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 04:10 #2

  • Katarina
  • Katarina Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 143
  • Otrzymane podziękowania: 356
Witajcie. Okolice Zielonej Góry. Dobrze, ze trafiliście tutaj. Czas na zmiany w waszym życiu. Wszystko zależy od was. Ja mam dopiero 11 dzień za sobą w trzeźwości (okazuje się, ze to nie było łatwe tyle wytrzymać), ale jest tu mnóstwo wspaniałych ludzi, którzy pomagają i was również wesprą. Dlaczego czujesz, ze to ostatni dzwonek?
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta123

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarina.

Wątek Uli 2020/09/16 04:21 #3

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Hejo. xxx, nie ogarniam tego forum, tam było dużo miłych emotek :D
Ja już wcześniej szukałam pomocy i na forach, i w realu, chyba z 5 lat temu. Niestety bezskutecznie, albo nieudolnie z mojej strony. Teraz chciałabym serio nawiązać więź z kimś, komu też alkoholizm nie jest obcy. Mam nadzieję, że wszystko u Ciebie dobrze :)

A ostatni dzwonek dlatego, że zaczęliśmy robić wszystko pod picie - ustawiamy tak spotkania, lekarzy, cokolwiek. I pijemy ogromne ilości - po 8 piw na głowę. Potrafię zwymiotować tylko po to, żeby pić więcej.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarina

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Zakapior. Powód: post pod postem, przekleństwo

Wątek Uli 2020/09/16 04:30 #4

  • Katarina
  • Katarina Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 143
  • Otrzymane podziękowania: 356
Nie jest to łatwy czas dla mnie juz w wieku 14 lat upilam sie pierwszy raz do nieprzytomnosci. Pierwszy raz i odrazu do odciny.Znajomi byli na tyle dobrzy, ze zostawili mnie w mrozie na ławce pod domem. Jak wracali ze sklepu zobaczyli ze dalej tam jestem i zaprowadzili do mieszkania. Mogłam wtedy zamarznac, kolejna sytuacja. Upilam sie z ukrainka na budowie... Po 3 chyba szklankach wódki wylecialam na ulicę pełna samochodów, miałam może z 16 lat itd... Trochę tego było wstyd dalej pisać dzisiaj mam 31 lat skończone i zobacz ile jeszcze sie u mnie musiało wydarzyć żebym zrozumiała. Obłęd. Dlatego jestem tutaj i walczę o siebie. Dla siebie i dla bliskich. Ustawianie sobie dnia i planowanie go tak aby szybko wypić i sie nagrodzić po ciężkim dniu. Tez tak miałam. Nie dziwię się, ze padalam na ryj jak biegalam nie raz żeby sie napic
Za tę wiadomość podziękował(a): Samuraj

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarina.

Wątek Uli 2020/09/16 04:37 #5

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Kurde, chyba ucięło Ci posta. Ale ja też mam 31! I również wiele groźnych, wstydliwych sytuacji z alko. Najgorsze są te, w których jestem agresorem jak mój stary... Mój mąż pije jak ja, często sam to wymusza, też sobie z tym nie radzi, ale nie robi nikomu (poza sobą) krzywdy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 04:44 #6

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
U89 witaj na forum :czesc: jestem Marcin alkoholik.
Przede wszystkim proszę Cię abyś zapoznała się z regulaminem. My tutaj nie używamy wulgaryzmów i przekleństw, nawet tych zapożyczonych z innych języków i spolszczonych. Następne użycie poskutkuje blokadą konta na 48h.
W ciągu 15 minut od napisania posta widnieje przycisk "edytuj" dzięki czemu nie musisz pisać posta pod postem.
Nie bardzo rozumiem co oznacza stwierdzenie, że zostałaś wyśmiana na mitingu AA. Czy to było napewno spotkanie AA?
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Tomoe, Kayo78, Alex75, Oktavia, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 04:46 #7

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 1355
  • Otrzymane podziękowania: 3351

Nie przyjęli mnie na leczenie z NFZ, na ogólnym spotkaniu AA wyśmiali. Nie wiem, co mam robić.


Witaj U89 :czesc:
Jestem Agnieszka, trzeźwa alkoholiczka.

Nie bardzo rozumiem, co znaczy, że nie przyjęli na leczenie. Nie zostałaś zdiagnozowana jako alkoholiczka?
Wyśmianie na AA wydaje mi się zupełnie nieprawdopodobne. Nigdy nie słyszałam o takiej reakcji na nowoprzybyłych.
Na mojej terapii na samym początku był mężczyzna, który zrezygnował, bo stwierdził, że wszyscy się z niego naśmiewają. Chodził na te same zajęcia co ja i ja tego naśmiewania zupełnie nie widziałam. Później widząc go pijanego na przystanku, zrozumiałam, że on chciał dalej pić i po prostu szukał wymówek.

Piszesz również w liczbie mnogiej - w imieniu swoim i męża. On też chce trzeźwieć? Czy samodzielnie uznałaś, że taka droga będzie dobra dla was obojga?
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Zakapior, Alex75, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 04:57 #8

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Pijemy oboje tak samo i mamy w tym taką samą winę, ale on chyba nie odbiera tego tak źle jak ja. I przepraszam za mini bluzg, ogólnie jestem mega wulgarna i rzeczywiście rzucam gorszymi słowami przy obiedzie, ale jak najbardziej się dostosuję.

Z leczeniem profesjonalnym było tak, że poszłam do rodzinnego, opowiedziałam mu o wszystkim, skierował mnie do centrum leczenia uzależnień, spotkałam się z lekarką, a ona stwierdziła, że "nie ma podstaw po leczenia" i dała mi ulotkę z datami spotkań AA w naszym mieście. Przyszłam tam mając 26 lat, a razem ze mną byli tylko panowie 50+ na przymusowym. No i nie traktowali mnie poważnie. Poszłam na kolejne 2 spotkania w innych terminach i było podobnie.

Cześć Agnieszko :) pewnie masz rację z tym szukaniem wymówek... Dlatego tak bardzo chciałbym spotkać prawdziwą osobę, która by mi podała rękę bez oceniania itd. jakkolwiek patetycznie by to nie brzmiało.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez U89.

Wątek Uli 2020/09/16 05:07 #9

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 1355
  • Otrzymane podziękowania: 3351
To na dobry początek może warto skupić się na sobie. Mąż jak będzie chciał, to zawsze może założyć sobie swój wątek.

Wiesz, z jednej strony lekarka nie widzi podstaw do leczenia, a z drugiej wręcza ulotkę AA...
Nie wiem czy byłaś szczera, poza tym było to jak rozumiem 5 lat temu i wówczas być może jeszcze byłaś na granicy alkoholizmu i ryzykownego picia.
Minęło jednak te 5 lat, sporo się zmieniło w Twoim życiu.
Mnie też na początku wszystko wadziło - ludzie ze złamanymi nosami na terapii, nie zawsze przyjemne zwroty po moich wypowiedziach. Dziś mi już nic nie przeszkadza, bo skupiam się na tym co mnie łączy z tymi ludźmi, a nie na tym co mnie dzieli.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 05:16 #10

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Wiem, że powinniśmy oddzielnie do tego dojrzeć, jednak od 10 lat jesteśmy non stop razem - kiedyś liczyliśmy i wyszło, że 182 h przez tyle lat osobno. Razem się uczyliśmy, mamy wspólną firmę, moja matka nazywa nas dwugłowym potworem ;).

A co do spotkań. Tak, tu króluje moje przebrzmiałe ego i wieczne zgrywanie ofiary. Tylko może ja naprawdę nie potrzebuję leczenia, a przyjaciółki? Nie wiem, pewnie znowu się tłumaczę. Jeeeryyy jakie to wkurzające, że człowiek wie, ale sam przed sobą udaje głupa.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 05:26 #11

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 1355
  • Otrzymane podziękowania: 3351
Ja też z mężem stanowiłam dwugłową hydrę. Świetnie zarabialiśmy, wszystko razem, picie też razem. Nie potrzebowaliśmy żadnych znajomych. Nikogo.

Trzeźwieję już sama. Mąż zmarł na raka jelita grubego, mając 44 lata. Obok genetyki, jednym z głównych czynników wywołujących to schorzenie jest niewłaściwa dieta, papierosy oraz regularne spożywanie alkoholu etylowego.

Alkoholizm jest chorobą. W chorobie warto mieć przyjaciół wokół siebie, ale bez lekarza się nie obejdzie. Może nim być terapeuta, może być grupa AA, może być sponsor - mogą być wszyscy na raz.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 05:26 #12

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Nie rozumiem, jak to możliwe, że w kilku grupach Anonimowych Alkoholików spotkałaś jedynie 50-latków "na przymusowym"? Wspólnota AA, jak sama nazwa wskazuje, działa na zasadzie dobrowolności. A w ośrodkach terapeutycznych pierwsze spotkanie odbywa się z terapeutą, a nie z lekarzem. Coś mi nie gra w twojej opowieści.
Prostuj swoje myślenie i swoje ścieżki, dziewczyno.
I dopóki twój mąż nie szuka pomocy, zrezygnuj z mówienia "my", bo to brzmi tak, jakbyś na męża zrzucała część odpowiedzialności za swoje picie.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Samuraj, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Wątek Uli 2020/09/16 05:40 #13

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
I właśnie tego się boję Agnieszko, tak to widzę, tylko że u nas to ja będę w tym wieku martwa (mąż nie pali, ale oboje jesteśmy weganinami, ale to w sumie nic nie zmienia - to jak że studiowaniem prawa - trzeba napomknąć :D). I wybacz za śmieszki, pewnie było i nadal jest Ci z tym trudno.

A Tomoe właśnie z takim podejściem miałam i mam cały czas doczynienia :). Że muszę się tłumaczyć z tego, że potrzebuję pomocy.
Za tę wiadomość podziękował(a): Killgrave

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez U89. Powód: Literówka

Wątek Uli 2020/09/16 05:51 #14

  • Szanelka
  • Szanelka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 60
  • Otrzymane podziękowania: 95
Witaj na forum :czesc: ja mam 30 lat. Z tymi spotkaniami też się dziwie może w taki dzień trafiłaś. Może warto innej grupy poszukać. U nas czasem jest 20 osób a ostatnio było 9 po pierwszej połowie zostało 5 osób. Jak bym w taki dzień trafiła też bym się zraziła.
Nie wejdziesz do nowego jutra, przy otwartych drzwiach przeszłości.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarina

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 05:54 #15

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
Witaj na forum :ymhug: Fajnie,że Jesteś z nami @};-
Jestem Waldek alkoholik.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 06:24 #16

  • Samuraj
  • Samuraj Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 212
  • Otrzymane podziękowania: 422
Witaj,

to może poszukaj jakiś miting online, tu nikt nie będzie miał zielonego pojęcia jak wyglądasz czy ile masz lat i nikt Cię nie wyśmieje.
aa24.pl/pl/mityngi-on-line

Pozdrawiam

Adam alkoholik
ps. i zgadzam się z poprzednikami, mąż musi iść swoją drogą szczególnie w tej chorobie. Zadbaj o siebie.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarina

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Samuraj.

Wątek Uli 2020/09/16 06:58 #17

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2324
  • Otrzymane podziękowania: 3978
:czesc:
Darek alkoholik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 07:47 #18

  • lukasz1123
  • lukasz1123 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 528
  • Otrzymane podziękowania: 1003

Tylko może ja naprawdę nie potrzebuję leczenia, a przyjaciółki? Nie wiem, pewnie znowu się tłumaczę. Jeeeryyy jakie to wkurzające, że człowiek wie, ale sam przed sobą udaje głupa.

Cześć. Tu działa idealnie mechanizm zaprzeczenia i iluzji, bowiem alkoholizm wypiera myślenie, że jeszcze tak nie jest źle. I tu jest słowo klucz: jeszcze.
Ja jeszcze jakiś czas temu nie wyobrażałem sobie, by wypić cokolwiek na kaca. Odrzucało mnie wręcz, męczyłem się cały dzień, aż do wieczora, gdzie spokojnie piłem sobie dalej. Jednak pewnego wolnego dnia, zmęczony wódką jak zawsze, wypiłem sobie bodajże ćwiartkę, nie pamiętam już, i?? I wygrałem wtedy los na loterii! Poczułem się, jak bóg. Wiedziałem już, że picie na kaca pomaga. Kit z tym, że to trzeba tak i tak odchorować. I takie moje zachowanie było wdrapaniem się na szczyt równi pochyłej. Od tamtej pory byłem już w kierunku dołu.
Dziś nie wyobrażam sobie nawet, co by było, gdybym się napił, nie piszę scenariuszy, uświadomiłem sobie, że nie umiem wypić dawki i przestać. Piłem tak, by mnie zmorzyło, a jak nie mogłem się zmorzyć, bo np na następny dzień gdzieś kierowałem, to tak, by wypić, poczuć maksymalną bombę, iść spać i wstać rano bez promili.
Dalsze moje picie spowodowałoby skutki zapewne tragiczne, tj. wywalenie z pracy, rozwód, a chyba przedtem śmierć, ponieważ alkohol jest silnym depresantem, który powoduję ogólną niechęć do życia, tak było w moim przypadku.
Wnioskuję z twoich wpisów, że już dawno przekroczyliście, a przynajmniej ty, bo ty się wypowiadasz, cieniutką granicę pomiędzy piciem kontrolowanym, a piciem nałogowym. Wybory są dwa w mojej opinii. Pierwszy, to uznanie bezsilności wobec alkoholu i życie na trzeźwo lub drugi, to dalsze picie, które na 99% doprowadzi do rozpadu ładu i porządku. Nie jestem jedynym, który tak napisze, bo spora rzesza ludzi, których dotknęła choroba alkoholowa, opamiętała się, jak stali nad przepaścią. Ja też już trzymałem powróz i szukałem odpowiednio mocnej belki, ale resztka rozumu podpowiedziała mi, bym tego nie robił.
Dziś nie piję żadnego alkoholu, nic, co przypomina alkohol w postaci piwa 0, czy piccolo, bo po pierwsze nic mi to nie da, a być może uruchomi niepohamowaną chęć spróbowania jednak wódki, czy piwa. Staram się nie przebywać tam, gdzie się pije, bo wiem, że na mnie to źle zadziała. Słucham się rad bardziej doświadczonych ode mnie i pogodziłem się z tym, że alkohol mi szkodzi i go nie piję. Ale nie piję go tylko dzisiaj i jeden dzień bez problemu da się wytrzymać.
pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Cyrax 666, Alex75, Muszynianka, Samuraj, U89, Pate

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 09:04 #19

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Aaa! Łukasz opisałeś dokładnie to, jak się czuję - balansując na tej cienkiej granicy i ją ciągle przesuwając, jednocześnie wiedząc, że za nią jest tylko gorzej. Tak, na kacu !jeszcze! nie piję, ale co z tego, skoro cały dzień jestem trupem, powtarzam "nigdy więcej", a kolejnego dnia znowu chlanie, znowu kac i tak w kółko od... Jery, od 17 lat. Serio dopiero teraz do mnie doszło, że robiłam tak już jako nastolatka/dziecko.

Dziękuję wszystkim za przywitanie i miłe słowa. Weszłam na DC AA. Również ciepło mnie tam przyjęli. Boję się, że znowu wszystkich zawiodę, że to tylko jednorazowy zryw. Ok, ok, już biorę się w garść ;).
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 09:25 #20

  • lukasz1123
  • lukasz1123 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 528
  • Otrzymane podziękowania: 1003
Moje doświadczenie mi mówi, że mało kogo zawiedziesz swoim piciem. I tak na prawdę, to najważniejsza osoba, która będzie zawiedziona, to ty sama. Uwierz mi, że ludzi z zewnątrz nic nie obchodzi takie coś, a nawet cieszą się, że komus noga się powinęła, a tym bardziej przez picie.
To być może jest jakiś czarny scenariusz, ale ja to biorę ze swojego doświadczenia i ja to przeżyłem.
Na mitingach nauczyłem się pewnej rzeczy, która kiedyś mnie mocno drażniła, że w trzeźwieniu niektórzy mają postawione priorytety: Bóg, ja, cała reszta. Boga mozna zastapić sobie czym tam chcesz.
Za tę wiadomość podziękował(a): Cyrax 666, Samuraj

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez lukasz1123.

Wątek Uli 2020/09/16 15:24 #21

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 808
  • Otrzymane podziękowania: 701
Witaj :czesc:
Jestem Janek alkoholik




dzisiaj nie piję

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 16:12 #22

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4572
  • Otrzymane podziękowania: 9911
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Alkohol to trucizna.
Abstynencja to stan organizmu.
Trzeźwienie to proces.
Alkoholizm to choroba pierwotna, postępująca... bywa śmiertelna; to też proces destrukcyjny.
Spokojnego wieczoru. Mądrych wyborów.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 16:48 #23

  • Inga
  • Inga Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 82
  • Otrzymane podziękowania: 205
Witaj U89
Ja też długi czas walczyłam sama ze sobą, że ja sama dam radę, że to niemożliwe - ja alkoholiczka?
Przecież nie narobiłam żadnej pacałychy więc o co chodzi?
A jednak...przyszedł taki moment: wóz albo przewóz, nic pomiędzy. Codziennie przyznaję bezsilność wobec alkoholu i 24h.
Jeśli nie odnalazłaś się w żadnej grupie AA to na początek szczerze polecam mitingi on-line. To dzięki nim zaczęłam trzeźwieć tak naprawdę. Życzę Ci dobrego wyboru i trzymam kciuki.
Aga alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta123, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Inga.

Wątek Uli 2020/09/16 17:06 #24

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238

A Tomoe właśnie z takim podejściem miałam i mam cały czas doczynienia :). Że muszę się tłumaczyć z tego, że potrzebuję pomocy.


Chyba czegoś nie zrozumiałaś, bo przede mną nie musisz sięctłumaczyć z tego że potrzebujesz pomocy. Ja jestem pewna że jej potrzebujesz.
Dla mnie po prostu mało wiarygodna jest twoja opowieść o tym jak szukałaś tej pomocy i jak jej ponoć nie znalazłaś, ani u fachowców, ani w AA.
W forum z dużą ilością sympatycznych emotek akurat wierzę, ale to nie było to forum, na którym teraz jesteśmy.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Wątek Uli 2020/09/16 17:26 #25

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Wiesz, to było z 5 lat temu, wtedy czułam, że jest źle, ale wystarczyło, że zobaczyłam kogoś w gorszym stanie ode mnie i od razu zapalało mi się "no przecież to jeszcze nie ja!". Dzisiaj przez jeden dzień poświęciłam swojemu alkoholizmowi więcej czasu, niż wtedy przez kilka tygodni. Poczytałam wątki tu forum, dołączyłam do grupy na FB, znalazłam kanał dc z mitingami, obejrzałam kilkanaście filmów "Bez Zniewolenia", zapisałam sobie aktualny spis działających grup w moim mieście. A najgorsze jest to, że chce mi się płakać, jestem zdenerwowana, mózg mi się buntuje.

Dzisiaj dzień "kacowy", jutro w normalnych warunkach byłoby picie. Muszę go sobie zaplanować. Macie jakieś sugestie co do książek dla alkoholików dostępnych na szybko w necie?
Za tę wiadomość podziękował(a): Inga

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 17:34 #26

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
A może zamiast siedzieć w necie i czytać książki wyjdziesz z domu i ruszysz do ośrodka terapeutycznego, albo na spotkanie grupy AA spotykającej się jutro?
Niestety, nie przychodzi mi go do głowy żadna pozycja książkowa dla alkoholików dostępna w internecie.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 17:40 #27

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Czy dobrze rozumiem, że jutro otwarty jest na Wazów o 13:30? probal.zielonagora.pl/PL/619/Mityngi_Wsp...upy_Zielonogorskiej/

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/16 18:06 #28

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238
Zajrzyj tutaj: www.spis.aa.org.pl

Edit: możesz chodzić na otwarte i zamknięte.
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Wątek Uli 2020/09/16 19:18 #29

  • lukasz1123
  • lukasz1123 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 528
  • Otrzymane podziękowania: 1003
Obejrzyj sobie film "Szczur w koronie". Daje do myslenia, jaką alkohol może mieć moc.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarina, U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/21 12:56 #30

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Ok, minął weekend, przeleciały 3 "terminy picia", wysprzątałam przez ten czas każdy zakamarek w domu. Razem z % odstawiłam też fajki, więc czuję się odklejona od rzeczywistości. Jednak alkohol i papierosy kojarzą mi się z sobą zbyt mocno, żeby nagle udawać, że będę w stanie palić bez picia.

Na realny miting nie poszłam, 'byłam' (słuchałam) na dwóch online.

Mąż mnie wkurza, bo on jest pewien, że problemu nie ma, ale fuka na mnie, spać nie może, poddenerwowany chodzi cały czas. Z drugiej strony ani razu nie wspomniał o piciu przez te 6 dni, no i też nie pił (jak już wspomniałam - nie mamy znajomych, nie wychodzimy nigdzie osobno, więc proszę nic nie insynuować ;)). Zazdroszczę mu, bo on palenie rzucił rok temu i przynajmniej to go nie szarpie.

To taki szybki strumień świadomości na 6 dzień - ni to tydzień, ni to dzień.
Pozdrawiam Was, mam nadzieję, że korzystacie z uroków końca lata!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/21 17:15 #31

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
U89 na forum nie wstawiamy linków. Zapoznaj się proszę z regulaminem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/21 19:59 #32

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Uffffff, dzisiaj było koszmarnie. Od 18:00 nie myślałam o niczym innym, tylko o alkoholu, nie mogłam przez to pracować ani nawet jeść :|. Na szczęście dostałam się na jeden miting, później drugi, jest prawie 22:00 i jest o wiele lepiej. Pierwszy miting mnie zdołował, miałam ochotę wyć i w końcu się popłakałam.

Chyba dlatego, że bardzo powoli dociera do mnie, że jestem alkoholiczką. Tak naprawdę, nie "trochę przesadzam", nie "ojej chyba mam problem", nie "to chyba DDA", nie "to przez to, że mąż kupuje". To ja to piłam, nikt mi nie wlewał. To mnie telepało na widok piwa, to ja ustawiałam spotkania po to, żeby się upić, to ja piłam do porzygu, to ja szukałam sposobów, żeby nie mieć kaca, to ja miałam kaca i wyrzuty sumienia po każdym piciu.

No nic, zabieram się do pracy, trzeba nadrobić.

Trochę mi się morda uśmiecha, że mogę to napisać - dzisiaj nie piłam.

PS. Zakapior wybacz! Regulamin przeczytany dokładnie.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Zakapior, Cyrax 666, Kayo78, darek70, Magda9411, Samuraj

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez U89.

Wątek Uli 2020/09/22 07:59 #33

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14448
  • Otrzymane podziękowania: 19460
Witaj :czesc:
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/23 10:02 #34

  • U89
  • U89 Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 56
  • Otrzymane podziękowania: 99
Hejo,
Tydzień bez picia minął dość szybko, czuję się... średnio, nie ma godziny, żebym nie myślała o piciu, jestem płaczliwa i poirytowana, ale mimo wszystko szczęśliwa - dzisiaj nalewałam sobie soku i aż mnie ciarki z radości przeszły, że nie robię tego z powodu kaca, a dlatego, że zjem dobre śniadanie. Wieczory są bardzo ciężkie, tak układam sobie dzień, żeby zapchać je pracą. Jednak nie poganiam się, daję sobie czas na emocje, dochodzi do mnie, że kilkanaście lat picia nie da się przeskoczyć w kilka dni.

Robię sobie powoli listę plusów niepicia i minusów picia, ustawia to dużo w głowie. Myślałam też o "sile wyższej" i na chwilę obecną powinna być to dla mnie uczciwość/prawda. Bo już łapię się na tym, że zmyślam sama sobie jakieś historyjki lub wybielam własne postępowanie z przeszłości.

Mąż umówił się na jutro ze znajomymi. Jak tylko się o tym dowiedziałam, to nastrój spadł o milion, bo byłam przekonana, że będzie chciał z nimi pić. Na szczęście okazało się, że to ci znajomi, których się nie lubi, jak się pije ;). Tzn. przychodzą z planszówką i paluszkami, a nie wódą i popitą.

Ps. Ten, kto wymyślił zasadę 24 godzin, powinien dostać Nobla.

Trzymajcie się ciepło, dzisiaj nie piję!
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, krzysiek, jankes12, marcin, Krysia 1967, Andrzej alkoholik, Samuraj, Szanelka, Katarina

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Wątek Uli 2020/09/24 16:57 #35

  • Rosalinda1985
  • Rosalinda1985 Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 10
  • Otrzymane podziękowania: 15
Wytrwałości kochana
DOROTA ALKOHOLICZKA
Za tę wiadomość podziękował(a): U89

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3