Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Nowe życie.

Nowe życie. 2020/07/06 04:08 #1

  • Kate2020
  • Kate2020 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 7
Witam
Jestem tutaj nowa. Chociaż już dawno powinnam tutaj zajrzeć. Chcę zmienić swoje życie - przestać pić. Piję dość długo i przeważnie w samotności.
Dziś postanowiłam , że zacznę nowy rozdział swojego życia - trzeźwego życia. Proszę Was o wsparcie. Czy komuś udało się wygrać z nałogiem bez mityngow tych w realu?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Krysia 1967

Nowe życie. 2020/07/06 04:13 #2

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2836
  • Otrzymane podziękowania: 5358
Witaj :czesc: jestem Marcin alkoholik. Dlaczego już na starcie pytasz czy da się bez mitingów? Być może się da, ale ja wiem, że do utrzymywania zdrowia potrzebuję kontaktu z drugim alkoholikiem. Oprócz spotkań AA są jeszcze terapie. No i najważniejsze: ja z alkoholem nie wygrałem bo przestałem walczyć. Tak jest łatwiej - uznać swoją bezsilność wobec alkoholu.
Ostatnio zmieniany: 2020/07/06 04:15 przez Zakapior.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Akira

Nowe życie. 2020/07/06 04:55 #3

  • Kate2020
  • Kate2020 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 7
Długo już nie pijesz? Chciałabym bardzo aby tym razem mi udało się wytrwać w postanowieniu. Mam dla kogo żyć i chcę cieszyć się życiem na trzeźwo...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowe życie. 2020/07/06 05:02 #4

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3752
  • Otrzymane podziękowania: 4054
Witaj na forum Kate :czesc:
Też kiedyś chciałem .No i co z tego że chciałem ? Skoro nic z tym nie robiłem.
Zaczęło działać jak ja zacząłem realnie działać.MI pomogła terapia,pomogły i pomagają mityngi aa.
Doświadczenie drugiego człowieka z podobnym problemem i jak sobie z tym radzi-bezcenne.
Fajnie że jesteś i szukasz wsparcia.To dobra droga.Masz szansę i zrób wszystko co tylko mozliwe aby nie wrócić do piekła.Warto.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Zakapior, Akira, Krysia 1967

Nowe życie. 2020/07/06 05:03 #5

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2836
  • Otrzymane podziękowania: 5358
Nie piję już jakiś czas, ale to nie ma znaczenia. Najważniejsze jest, że dzisiaj jestem trzeźwy i mam takie postanowienie, iż najbliższe 24 godziny też przeżyję trzeźwy. W ten sposób można przeżyć tydzień, miesiąc, lata...
Alkoholizm to choroba, a chorobę należy leczyć.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Nowe życie. 2020/07/06 05:08 #6

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3844
  • Otrzymane podziękowania: 8313
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Początki bywają trudne... nawet bardzo, zaraz potem jest lepiej.

Alkohol to trucizna.
Abstynencja to stan organizmu.
Trzeźwienie to proces
Alkoholizm to choroba postępująca.

Spokojnego przedpołudnia. Mądrych wyborów.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Akira, Krysia 1967

Nowe życie. 2020/07/06 06:05 #7

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1093
  • Otrzymane podziękowania: 2058
cześć Kate

wielokrotnie chciałem przestać pić samodzielnie i po jakimś czasie wracałem do picia.
Nie piję od kiedy udałem się po pomoc do żywych ludzi.
Pytasz czy komuś udało się bez mityngów. Podobno są tacy ludzie, ja nie znam.
znam natomiast setki nie pijących i dzielących się swoją trzeźwością uczestników AA
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Akira, Krysia 1967

Nowe życie. 2020/07/06 06:47 #8

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 151
  • Otrzymane podziękowania: 272
:czesc: Kate.Ja również jestem tu niedawno.Dzisiaj mija 10 dni bez alkoholu.Bardzo dużo czytam tu historii innych niepijących i słucham mitingów online.Narazie tylko taką formę wsparcia mam i widzę u siebie już małe zmiany na lepsze :-BD .Bądz tutaj,pisz czytaj i bierz z tego co dla Ciebie dobre.Dziś nie piję.Dołączysz do mnie? ^^)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Akira

Nowe życie. 2020/07/06 10:22 #9

  • Kate2020
  • Kate2020 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 7
Oczywiście. Nie chce pić. Chcę żyć dla córki, męża, siebie i czerpać radość z życia na trzeźwo. Wierzę że tym razem się uda
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Nowe życie. 2020/07/06 11:16 #10

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17556
  • Otrzymane podziękowania: 27461
Witaj Kate :czesc:
Bardzo często wśród nowo-przybyłych spotykam się z zastrzeżeniem: bez AA.
Czemu bez AA, veto z góry postawione? Jest jakiś specjalny powód? Masz jakieś pojęcie o AA, że takie stawiasz założenie?
Dość długo miałam takie podejście do AA jak Ty i również dość długo zapijałam. Po ostatnim razie zaczęłam traktować mitingi jak lekarstwo na moją chorobę i chodzę, czy mi się chce czy nie.
Nie mówię, że to jedyna droga ale mówię, że to dobra droga.
Być może dzięki temu, że na nie uczęszczam, na Grupę Wsparcia również, dzisiaj nie zapijam.
Mądrych wyborów życzę %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Koziol72, Ona29, Zakapior, Akira, Krysia 1967

Nowe życie. 2020/07/06 13:45 #11

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 2174
  • Otrzymane podziękowania: 2195
:czesc: Kate %%-
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowe życie. 2020/07/06 13:54 #12

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 532
  • Otrzymane podziękowania: 911
:czesc:
Nazywam się Przemek i jestem alkoholikiem.

Mi się "udawało" przez 7 miesięcy (pomijając dwa mitingi na początku). Ale to nie był szczęśliwy czas dla mnie, to było takie oczekiwanie w pełnym napięciu, nieradzenie sobie z emocjami, zakręcenie butli mi nic, poza niepiciem, nie dało, bo alkoholizm jest skutkiem, nie przyczyną.

Dopiero jak trafiłem później do AA, po zapiciu, zacząłem rozumieć, że trzeźwienie dla mnie to nie tylko zakręcenie butli; trzeźwienie dla mnie to zmiana stylu życia, nauka go na nowo, poznanie i nauka reakcji na emocje. A najlepiej się tego uczę na mitingach AA i pracując w życiu codziennym nad 12 Krokami. Ale do tego potrzebuję drugiego niepijącego alkoholika w realu, forum jest dobre jako pomoc dodatkowa ale nie zastąpi, moim zdaniem, mi realnego kontaktu z innym niepijącym alkoholikiem.

Miting AA do niczego nie zoobowiązuje. Można iść na jakikolwiek, powiedzieć coś o sobie lub nie, być na całym lub wyjść w trakcie. Można już więcej tam nie wrócić.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Alex75, Iwanka, Akira

Nowe życie. 2020/07/06 14:41 #13

  • Tom72
  • Tom72 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 177
  • Otrzymane podziękowania: 190
Witaj na forum
Mi samodzielne zaprzestanie picia wchodziło kilka razy , niestety krótko trwale . Dopiero terapia i mityngi AA pomogły w osiągnięciu tego co mam teraz . Prawdziwe życie bez alkoholu , kłamstwa , wstydu i wszystkiego tego co się z piciem wiązało . Tam dostałem wiedzę O chorobie alkoholowej i niezbędne narzędzia do osiągnięcia trzeźwości .
Cele są marzeniami z wyznaczonym terminem spełnienia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowe życie. 2020/07/06 14:43 #14

  • LaCrimena
  • LaCrimena Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • La vita e'bella!
  • Posty: 134
  • Otrzymane podziękowania: 329
Cześć Kate!
Alicja alkoholiczka.
Powodzenia na trzeźwym szlaku!
Dlaczego nie chcesz chodzić na mitingi? Jeśli się wstydzisz, możesz śmiało wejść na miting on-line, jest tego cała masa. Ale te w realu są najlepsze. Można tam poznać naprawdę fajnych ludzi, a telefon do któregoś z nich nieraz uratował mnie przed zapiciem, szczególnie w okresie izolacji.
Głowa do góry, trzymaj się!!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Krysia 1967

Nowe życie. 2020/07/06 16:09 #15

  • Kate2020
  • Kate2020 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 7
Nie , to że nie chcę chodzić na mityngi. Po prostu nie mam z kim dziecka zostawic zeby chodzić na spotkania. Mąż pracuje na zmiany - pracuje 60 km od miejsca zamieszkania.....myślałam czy nie udać się na początek do psychoterapeuty( ustalić termin spotkań tak żebym miała z kim zostawić corke) albo do psychiatry. .Chcę sobie pomóc i dlatego tez tutaj jestem . Szukam wsparcia u ludzi którzy też doświadczyli tego niszczacego życie nałogu. Nie chce budzić się każdego ranka z wyrzutami sumienia. Wierze ze teraz nadszedł czas żeby zmierzyć się z tym problemem. Dziekuje wszystkim za dzielenie się swoimi doświadczeniami, za rady , dobre słowo...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Iwanka, Krysia 1967

Nowe życie. 2020/07/06 18:01 #16

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5523
  • Otrzymane podziękowania: 10394
Ja zaczynałam od terapii uzależnień, w ośrodku terapeutycznym. Na początku chodziłam na indywidualne spotkania z terapeutą uzależnień, po jakimś czasie weszłam do grupy terapeutycznej, a już będąc w trakcie terapii grupowej, poszłam na swój pierwszy mityng AA.
Jeśli chcesz iść do terapeuty, to zadbaj o to, żeby to był certyfikowany specjalista psychoterapii uzależnień. To ważne, aby od razu trafić do odpowiedniego profesjonalisty.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Alex75, Iwanka

Nowe życie. 2020/07/06 18:53 #17

  • Kate2020
  • Kate2020 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 7
Jak wygląda taka terapia indywidualna? Czy jest mniej skuteczna od terapii grupowej ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowe życie. 2020/07/06 18:55 #18

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5523
  • Otrzymane podziękowania: 10394
U mnie terapia indywidualna była wstępem do grupowej. Polegała na rozmowach. I pisaniu prac zadanych przez terapeutę.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Ostatnio zmieniany: 2020/07/06 18:56 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowe życie. 2020/07/06 21:28 #19

  • Marii
  • Marii Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 80
  • Otrzymane podziękowania: 143
Hej, jestem Ania, alkoholiczka. Też jestem tu nowa. Na początku bałam się terapii, ale teraz gdy na nią uczęszczam uważam że to jest wspaniała pomoc. Na początku były rozmowy przez telefon, teraz spotkania w ośrodku, naprawdę nie ma się czego bać i warto zorganizować czas na mitingi. Nie piję od momentu gdy podjęłam decyzję o leczeniu, leci już trzeci tydzień, przekonuję się jak cudowne jest życie kiedy nie jest się niewolnikiem nałogu i cieszę jak nigdy przedtem. Życzę ci z całego serca żeby ci się udało zawalczyć o swoje życie w trzeźwości.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, samsal, jerzak, Kayo78, Wetter

Nowe życie. 2020/07/07 04:53 #20

  • Bellinka83
  • Bellinka83 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 11
Witaj Kate :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowe życie. 2020/07/07 16:05 #21

  • Kate2020
  • Kate2020 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 7
Po jakim czasie od zaprzestania picia myśli już nie skupiają się wokół picia, kiedy ta chęć sięgnięcia po alkohol zanika? Dziś nie pije drugi dzień i chce żeby tych dni przypadało ....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowe życie. 2020/07/07 16:52 #22

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1093
  • Otrzymane podziękowania: 2058
kiedy kiedy, niecierpliwa jak każdy alkoholik.
Kiedy zobaczysz i przekonasz się że życie bez alkoholu jest lepsze, ciekawsze.
Kiedy głowa znajdzie ciekawsze problemy niż myslenie o alkoholu.
Mi dzisiaj szkoda by było czasu na picie, e tam szkoda ja go po prostu nie mam,
jest tyle o wiele ciekawszych zajęć
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Zakapior, marcin19, vodnar, Bellinka83

Nowe życie. 2020/07/07 19:10 #23

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7742
  • Otrzymane podziękowania: 11683
Kate2020 napisał:
... kiedy ta chęć sięgnięcia po alkohol zanika?
Witaj Kasiu :czesc:
Wszystko zależy od Ciebie. :-BD
Ta chęć powoli zacznie zanikać kiedy Ty myśli o napiciu się - zaczniesz zastępować nazywaniem emocji, które te myśli sprawiają oraz zaczniesz uczyć się szukać sposobów radzenia sobie nimi.
To jest sedno zdrowienia w naszej chorobie.
To trudne i nie obejdzie się bez poznania samej siebie, a to z kolei nie obejdzie się bez kontaktu z innymi.
Zawsze za chęcią napicia się stoją jakieś uczucia czy emocje.
Jestem alkoholikiem. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2020/07/07 19:11 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kate2020

Nowe życie. 2020/07/07 20:03 #24

  • Kate2020
  • Kate2020 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 7
Często zadaje sobie pytanie dlaczego ta choroba alkoholowa mnie spotkała, skąd ta skłonność. Jedni jak się raz napiją i nie mają chęci na dlugi czas i w ogóle nie ciągnie...Nie wiem czy to słaba psychika czy jestem jakąś gorsza od innych mimo że skończyłam studia mam ok pracę ale ciągle czuje jakbym nie pasowała do reszty, ciągle porównania...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967, Andrzej alkoholik

Nowe życie. 2020/07/08 06:31 #25

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 151
  • Otrzymane podziękowania: 272
:czesc: Kati.Niestety ta choroba dopadła każdego z nas tutaj :( i nie przebiera ona w środkach.I nie ważne kim jesteśmy,spotkało nas to i już.Jesteśmy za to szczęściarzami,że zapragnęliśmy coś z tym robić,zapragnęliśmy zmian.Teraz tylko od nas zależy jaką drogę wybierzemy.Pytasz Kati kiedy ta chęć picia minie.Ja nie piję 12 dzien i już jest lepiej.Choć zdaję sobie sprawę,że to dużo zależy też od emocji nad którymi trzeba pracować,ale co dzień to lepiej.Pozdrawiam Cię cieplutko :-H kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kate2020

Nowe życie. 2020/07/10 17:39 #26

  • Kate2020
  • Kate2020 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 7
Dziś mój piąty dzień bez alkoholu. Czuje się lepiej i w koncu przespalam całą noc i wstalam wypoczeta do pracy. Nawet od wczoraj zaczęłam ćwiczyć po godzinie. Chociaż moje myśli krążą koło alkoholu- wiem, że muszę być twarda i nie mogę ulec pokusie. Jak Wy walczycie z takimi myślami ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowe życie. 2020/07/10 19:28 #27

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17556
  • Otrzymane podziękowania: 27461
Gdybym nie miała takich myśli to nie byłabym alkoholiczką. Z czasem one się zmniejszają, przestają być tak obsesyjne, uporczywe. Potrzebny do tego jest czas i praca nad sobą w tym czasie.
Codzienna higiena zdrowienia. W moim przypadku są to miting, Grupa Wsparcia, rozmowa z drugim trzeźwym alkoholikiem, HALT, modlitwa o Pogode Ducha i oczywiście te Forum, z który jestem związana dobre 10 lat.
Pozdrawiam :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): looking2019, Kate2020

Nowe życie. 2020/07/10 19:55 #28

  • Kate2020
  • Kate2020 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 7
Szekla długo już nie pijesz? A czy te myśli mimo upływu czasu zawsze zostają? Ja staram zajmować sobie czas ćwicząc, czytając, rozmawiając, ale gdzieś tam z tyłu głowy zostaje ten alkohol...
Wiem nie piję dopiero 5 dni, na wszystko potrzeba czasu. Tylko boję się, że te myśli ciągle będą mnie nachodziły. Chcę uwolnić się od nich i odzyskać spokój i szczęście.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowe życie. 2020/07/10 20:36 #29

  • diesel
  • diesel Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 27
Dobrze ktoś napisał na początku ; jesteś bardzo niecierpliwa ^^) Powoli. Ciesz się dzisiejszym dniem. Bez alkoholu.
Ja na początku by sobie obrzydzić picie czytałem dużo o chorobach, które są następstwem nadużywania alkoholu. Czytałem też podforum dla współuzależnionych, by zrozumieć jak cierpią dziewczyny, których mężowie piją. Chcę zaoszczędzić takich przeżyć żonie. Poczytać możesz o fazach trzeźwienia, by zobaczyć, jak długa droga przed Tobą.
Myśli to pikuś, sny alkoholowe to jest dopiero dobra faza :grin:
tylko wariaci są coś warci
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowe życie. 2020/07/10 20:37 #30

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jestem wstrętnym, głupim alkoholikiem
  • Posty: 618
  • Otrzymane podziękowania: 1365
Ja bym nie oczekiwał całkowitego zniknięcia myśli o chęci wypicia alkoholu, to jest raczej niemożliwe. Ja się napiłem po ponad ośmiu miesiącach abstynencji. Chciałem poczuć ten szum w głowie i wiesz co? Nie był go praktycznie. Radości mi te piwa jakie wypiłem no przyniosły. To nie było to co kiedyś, co sprawiało frajdę to już nie wróci...
Nie ma dla alkoholika całkowicie bezpiecznego stażu w trzeźwości. Na pewno taki kto nie pije 15 lat jest mniej narażony od kogoś kto nie pije 3 miesiące, ale i po takim czasie można zapić, a może nawet i wrócić do picia.
Nie dawaj się tym myślom o alkoholu, zacznij myśleć o działaniu dla siebie.
"Życie nieświadome nie jest warte tego, by je przeżyć"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Cyrax 666, Alex75, Akira

Nowe życie. 2020/07/11 03:24 #31

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2836
  • Otrzymane podziękowania: 5358
Zasada jest prosta: "jak dbasz tak masz". Można zapić w każdej chwili, ale tylko pod warunkiem, że łamie się zalecenia dla trzeźwych alkoholików. Natomiast jeśli dba się o swoje zdrowie, to alkohol nic nie jest w stanie nam zrobić. Od prawie dwóch lat nie mam w sobie chęci wypicia, nawet przelotnej. Żyję zupełnie normalnie i alkohol jest w moim otoczeniu. Nie on jednak był moim problemem. Staram się dbać o to co otrzymałem we Wspólnocie AA czyli program 12 kroków, który daje mi całkowitą wolność od obsesji picia. Oczywiście nie neguję powrotu obsesji gdybym zaczął zaniedbywać otrzymane reguły.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Tomoe, darek70, Akira, Oktavia, Załamana

Nowe życie. 2020/07/11 09:22 #32

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5523
  • Otrzymane podziękowania: 10394
Nie mam żadnej chęci napicia się alkoholu. Osiągnięcie takiego stanu jest możliwe.
Ty, Kate, dopiero zaczęłaś odmawiać swojemu organizmowi dostarczania mu tej "jego" dawki chemii, którą od lat regularnie od ciebie dostawał. Teraz twój organizm jest w szoku, a twoja głowa pracuje na to, żebyś się napiła. Początki są trudne, ale to minie. kwiaaatek
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, mandala, darek70, Alex75, Krysia 1967, Kate2020

Nowe życie. 2020/07/11 09:51 #33

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jestem wstrętnym, głupim alkoholikiem
  • Posty: 618
  • Otrzymane podziękowania: 1365
Tomoe napisał:
Nie mam żadnej chęci napicia się alkoholu. Osiągnięcie takiego stanu jest możliwe.
Ale nie od pierwszego dnia abstynencji i nie zawsze. Jeśli ktoś postanowił danego dnia nie pić i już nigdy potem nie pomyślał o wypiciu, to są dwie opcje. Albo nie jest alkoholikiem, albo zwyczajnie kłamie lub już zapomniał co było lata temu.
"Życie nieświadome nie jest warte tego, by je przeżyć"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nowe życie. 2020/07/11 09:52 #34

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5523
  • Otrzymane podziękowania: 10394
Dokładnie o tym napisałam w pozostałej części swojego posta. Nie czytałeś?

Edit: Odnoszę wrażenie, Dominiku, że twoja wypowiedź o tym, że zapicie może się zdarzyć nawet po 15 latach abstynencji, to próba zrzucenia z siebie odpowiedzialności za twoje niedawne zapicie, w stylu "zdarzyło się, bo każdemu może się zdarzyć". Ja bym się na twoim miejscu przyjrzała uczciwie, co zaniedbałeś, jakich działań nie podjąłeś dla swojej trzeźwości, że ją straciłeś.

Kate, mój pierwszy terapeuta mawiał, że jeśli cokolwiek na świecie będzie dla mnie ważniejsze od mojej trzeźwości - to ją stracę. I tego się trzymam. Jeśli dla ciebie trzeźwość będzie priorytetem, to i chęć picia odejdzie.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Ostatnio zmieniany: 2020/07/11 09:59 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Plutoniczna, marcin19, Iwanka, Krysia 1967

Nowe życie. 2020/07/11 10:14 #35

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jestem wstrętnym, głupim alkoholikiem
  • Posty: 618
  • Otrzymane podziękowania: 1365
Tomoe napisał:
Odnoszę wrażenie, Dominiku, że twoja wypowiedź o tym, że zapicie może się zdarzyć nawet po 15 latach abstynencji, to próba zrzucenia z siebie odpowiedzialności za twoje niedawne zapicie, w stylu "zdarzyło się, bo każdemu może się zdarzyć".
To odnosisz bardzo błędne wrażenie. Napisałem to, bo ktoś po pięciu dniach chciałby nie mieć już żadnych myśli o chęci wypiciu alkoholu. A takie myśli zawsze się mogą pojawić, dlatego podałem taki przykład. Nawet nie pomyślałem o sobie. Moje wypicie nie ma tutaj nic do rzeczy, nie jest to coś nad czym bym rozpaczał.
"Życie nieświadome nie jest warte tego, by je przeżyć"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2