Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/06/30 12:12 #1

  • kemot79
  • kemot79 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 6
Witajcie

jestem nowy na forum ale kilka razy zajrzałem do wątków. W zamieszczonych treściach uderzyło mnie, iż niezwykle trudno odróżnić osobę pijącą alkohol ( wszystko wszak dla ludzi) od alkoholika. Gdzie jest granica? i czy w ogóle? Dla mnie alkoholizm zaczyna się wtedy gdy chory nie potrafi zostawić alkoholu z dnia na dzień a nawet jeśli mu się uda odczuwa skutki odstawienia.

Ja piję dużo ( może za dużo). Średnio jest to butelka wina czerwonego dziennie, czasem 1,5 bardzo rzadko dwie. Robię przerwy i nie mam z tym problemu. Wino uwielbiam i w zasadzie innych alkoholi nie pijam. Nie ma możliwości aby ktoś namówił mnie na wódkę. Może stać w barku i 5 lat a nie tknę. Natomiast wino wypijam. Po lekturze wątków pogubiłem się - a moze mam problem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Iwanka, Dziadek, Eve

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/06/30 12:24 #2

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2787
  • Otrzymane podziękowania: 5308
Witaj na forum :czesc:

Powiem jako była partnerka alkoholika. Mógł on zostawić picie z dnia na dzień i zrobić sobie przerwę nawet kilka miesięcy. Jest zdiagnozowanym alkoholikiem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/06/30 12:26 #3

  • kemot79
  • kemot79 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 6
może infantylne zapytanie- a gdzie różnica między lubiącym a muszącym?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marii, Jacha

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/06/30 12:28 #4

  • lukasz1123
  • lukasz1123 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 447
  • Otrzymane podziękowania: 788
Cześć. Jest taki dowcip:" ja piję codziennie od 15 lat i jeszcze się nie uzaleznilem".
Jest to wg mnie cienka linia, ale nie alkoholik nie wie kiedy się napije, nie wie dokladnie kiedy, co i ile pił ostatnio, bo alkohol nie zaprzata mu umysłu. Ja natomiast planowałem wszystko, jak, gdzie, kiedy się napić, mieć towaru, by czasami nie brakło. Jak pić, by jutro jakoś funkcjonować, ogólnie życie kręciło mi się wokół flaszki. To, że pijesz tylko wino nie ma znaczenia, to jest alkohol. Ja np wina nie piłem, bo to strata czasu i miejsca w żołądku.
By się przekonać, pyknij sonie test i będziesz coś wiecej wiedzieć. Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Wetter, Dziadek

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/06/30 12:41 #5

  • Plutoniczna
  • Plutoniczna Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkohol niszczy zalety człowieka .
  • Posty: 376
  • Otrzymane podziękowania: 563
:czesc:
Ta granica jest bardzo cieńka i ruchoma , u każdego alkoholka może przebiegać w innym miejscu i czasie.
Dziś nie piję i nie palę .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/06/30 14:18 #6

  • antonio
  • antonio Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 54
  • Otrzymane podziękowania: 50
Według mnie taka granica nie istnieje, bo jakby istniała to nie byłoby alkoholików, bo nikt nie chce nim być, więc przed jej przekroczeniem można po prostu przestac pić alkohol. A co do przerw to też piłem z przerwami dłuższym lub krótszymi, co pozwalało oszukiwać siebie, że picie mam pod kontrolą. Przecież nie piłem codziennie. A co do tego czy jesteś alkoholikiem zrób sobie test baltimorski. Możesz też sam sobie szczerze odpowiedzieć dlaczego zakładasz na to forum. Pozdro Łukasz alkoholik.
Ostatnio zmieniany: 2020/06/30 14:19 przez antonio.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Wetter, Hellena

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/06/30 14:23 #7

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2747
  • Otrzymane podziękowania: 5153
Cześć :czesc: jestem Marcin alkoholik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/06/30 14:28 #8

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 625
  • Otrzymane podziękowania: 1125
Ponoć jest taki prosty test. Kupić skrzynkę piwa i wypijać codziennie jedno.
Nie testowałem, bo wiedziałem,że jednego nie warto pić.
U mnie, to było tak. Miałem kiedyś nie pić do świąt. Przeszło półtora miesiąca i wypiłem pół piwa, a potem 8.
Wtedy wiedziałem, że mam problem. Mogłem nie pić pewnie i do nowego roku, ale po pierwszej porcji alkoholu nie mogłem już nic kontrolować.

:czesc:
"Everything is gonna be alright"
Ostatnio zmieniany: 2020/06/30 14:32 przez darek70.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, marcin19, Annaannaanna, Marii, Hellena

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/06/30 14:37 #9

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17461
  • Otrzymane podziękowania: 27274
Witaj Tomek :czesc:
Faktycznie, można sie pogubić, bo....piję tylko wino, niemal codziennie choć też z przerwami.
Ja też kiedyś piłam tylko wódkę, która mi nie smakowała. Potem doszło piwo choć było uciążliwe, bo bardzo bolały nogi od jego picia (siusianie). W sumie to na palcach u jednej ręki mogłabym policzyć jakie mi alkohole w życiu smakowały, naprawdę niewiele.
Aha...piłam również z dużymi przerwami, kilkumiesięcznymi, i nie miałam w tym czasie żadnych zachcianek na alkohol, Aż do....końca przerwy.

Mój typ alkoholika jest taki:
"Epsilon – upijanie się okresowe, tzw. ciągi. Ten typ potrafi powstrzymać się od alkoholu przez dłuższy czas, nawet przez rok. Jednak w pewnym momencie zaczyna pić bardzo intensywnie, aż do kompletnego oszołomienia i osłupienia."
źródło:attente.com.pl

Co nie oznacza, że to musi dotyczyc Ciebie. Zrób sobie test baltimorski, skonsultuj się ze specjalistą i najlepiej jak nie masz przymusu picia to odstaw ten alkohol. To odbry sprawdzian dla samego siebie.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, Alex75, Dziadek, kemot79

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/06/30 15:34 #10

  • Rysiek
  • Rysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 86
  • Otrzymane podziękowania: 104
Ponoć jest taki prosty test. Kupić skrzynkę piwa i wypijać codziennie jedno.

Ten test zaliczę bez problemu mimo, że jestem alkoholikiem. Alkoholizm imho jest wtedy,gdy się używa % do regulacji stanów emocjonalnych. Dla mnie alkohol stał się odskocznią, sposobem na wyluzowanie, odprężenie, wreszcie nagrodzenie się za coś. Tomek pija wino, ja wina nie znoszę, gorzała i wino stoi w barku od lat i pewnie co nieco się nawet przeterminowało, natomiast ja upijałem się piwem. Czemu? Bo rausz jest niezły a człowiek nie jest beton na drugi dzień, przynajmniej w stadium w jakim ja byłem. Jeśli pijesz co dzień butelkę wina to jesteś imho uzależniony, niekoniecznie fizycznie ale na pewno mentalnie. Do mnie dotarł alkoholizm kilka lat temu a punktem zwrotnym był fakt naubliżania przez telefon osobie, na której mi zależało. Rano odezwałem się jakby nigdy nic i zostałem poproszony aby się więcej NIGDY nie kontaktować pod żadnym pozorem. Do tej pory nie wiem co się stało ale było to moje dno. A jakie jest Twoje?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/06/30 16:05 #11

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5367
  • Otrzymane podziękowania: 9963
Witaj kemot :czesc:
Możesz sobie wpisać w wyszukiwarce hasło "fazy rozwoju choroby alkoholowej" albo "fazy rozwoju uzależnienia od alkoholu" i poczytać jak postępuje ta choroba i jakie są charakterystyczne objawy każdej z jej faz rozwoju.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/06/30 16:24 #12

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 332
  • Otrzymane podziękowania: 1062
Hej Kemot,

Ja piłam codziennie. Nie żeby jakoś spektakularnie, ale miałam swoją porcję piwa (nic innego) naszykowaną już za wczasu i co wieczór spożywałam od 4 do 6 piw. W weekendy więcej. Mój typ alkoholizmu to Delta:
Typ ten charakteryzuję się zdolnością do kontrolowania ilości spożywania etanolu, często korzystając z napojów o jego niskoprocentowym stężeniu. W tym przypadku u uzależnionego występuje potrzeba utrzymania stałego poziomu alkoholu we krwi. Osoba dotknięta alkoholizmem typu Delta często nie zdaje sobie sprawy, że w istocie potrzebna jest jej terapia dla uzależnionych od alkoholu.


Na szczęście zdałam sobie sprawę z tego, że potrzebuję pomocy. Po 9 latach takiego picia, choroba nagle zaczęła "przyspieszać" i trudno już było wmówić sobie, że problemu nie ma.
Ostatnio zmieniany: 2020/06/30 16:29 przez Kayo78.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): HENIEK, marcin19, Wetter, Annaannaanna

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/06/30 19:28 #13

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 2128
  • Otrzymane podziękowania: 2164
:czesc: kemot %%-
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/01 03:27 #14

  • Specyficzny_Mariusz
  • Specyficzny_Mariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 53
Ja wiele lat piłem normalnie. Wychodziłem z kumplami na piwo dwa i wszystko szło normalnie.
Miałem ojca alkoholika i jakby zawsze gdzieś miałem to na uwadze.
Często muszę powiedzieć, że trochę cwaniakowałem tym, że niektrórzy ludzie po prostu nie mogą pić, bo nie znają umiaru. Potrafiłem oszukiwać sie tak, że przecież Ja jestem trochę rozsadniejszy i bardziej odpowiedzialny, że umiem pić alkohol w kontrolowany sposob.

No i na poczatku tak było...
Z czasem zaczynałem kombinować. Kupowałem piwo na drugi dzień, ze niby na kaca albo wypijałem z kumplami po 4, a potem w drodze do domu dokupowałem jedno.

To się dzieję nawet nie wiesz kiedy...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Hellena

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/01 20:58 #15

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7672
  • Otrzymane podziękowania: 11551
witaj Tomku :czesc:
Jestem alkoholikiem i prawie w Twoim wieku (miałem 43 lata) zacząłem szukać pomocy we Wspólnocie AA.
Po swoim dnie i 1,5 rocznym okresie bez stałej pracy - miałem wiele czasu na refleksje nad sobą, swoim życiem, swoim piciem i wielki "?" - co dalej???
Nie potrafiłem wyłowić ze okresu swego picia dokładnej granicy przejścia z jednej fazy picia do drugiej
a jest ich cztery: PICIE TOWARZYSKIE - FAZA OSTRZEGAWCZA - FAZA KRYTYCZNA i FAZA CHRONICZNA.
Uzależnienie - to proces, którego nie da się generalnie ująć w czasowe ramki.
Pijemy w "różnym stylu" i jeśli już uzależniamy się - to każdy "w swoim czasie".

Ja tak z grubsza po sobie powiem, że piłem TOWARZYSKO do momentu kiedy potrafiłem utrzeć pysk i powiedzieć - wystarczy. Nie upijałem się - wystarczał mi lekki rauszyk i swoboda. Czułem odpowiedzialność za swój stan po wypiciu i świadomość swoich "obowiązków".
Faza OSTRZEGAWCZA - to poluzowanie sobie w piciu: szukanie okazji do wypicia, upijanie się i próby "klinowania".
Faza KRYTYCZNA - to zaniedbywanie obowiązków i konflikty w domu, szukanie usprawiedliwienia swego picia, śmielsze klinowanie i wpadanie w krótkie ciągi, niedbanie o swój wygląd, wyrzuty sumienia, uczucie bezsilności.
Faza CHRONICZNA - to już każdy alkoholik zna - błędne koło: ciąg - leczenie kaca - przerwa w piciu
i od nowa ciąg - leczenie kaca - przerwa w piciu ...

Tak naprawdę w swoim piciu to dokładnie pamiętam tylko- PIERWSZY DZIEŃ BEZ ALKOHOLU.
Mam dwie takie daty: 9 listopada i prawie 3 letnia abstynencja oraz 24 czerwca z abstynencją do dzisiaj.
Takie rzeczy się często pamięta, bo jednak niepicie dla alkoholika - to drugi "cud".
Pierwszym jest jego choroba - Ciała-Umysłu-Duszy.
Można by rzec, że alkoholicy - to cudowni ludzie. :lol:
Od siebie dodam jeden warunek: ŻYJĄ I DAJĄ ŻYĆ INNYM. l-)
Wtedy są naprawdę fajni skromniej mówiąc. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2020/07/01 21:00 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Alex75, marcin19, kemot79, Bellinka83

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/02 10:42 #16

  • kemot79
  • kemot79 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 6
dziękuję za informacje- człowiek całe życie poszerza swoją wiedzę. W testy nie wierzę nadto ze względu na tendencyjność pytań prowokują do oszukiwania ich wyników.

Paradoksalnie, w moim przypadku to zwiększone dochody i poziom życia przyczyniły się do zwiększenia dawek pitego alkoholu. Wychodzę z założenia, że jak zarabiam to sobie kupię- i kupuję nie jedno czy dwa a karton win z Włoch.

Póki co nie zawalam obowiązków ani domowych ani zawodowych. DO tego jestem mega aktywny fizycznie. Picie to zwieńczenie dnia. Analizując wasze wypowiedzi prawdopodobnie jestem już w fazie ostrzegawczej.

Nie oszukuję się- sytuacja powoli wymyka się spod kontorli. Mam momenty mobilizacji tj. budze się i mówię sobie, że dzisiaj żeby skały xxx to ja nie wypiję. Słowa dotrzymuję ale co z tego- w nagrodę się napiję . Czytam forum i znajduje już analogie
Ostatnio zmieniany: 2020/07/02 10:46 przez Moni74. Powód: Użycie wulgaryzmu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/02 10:48 #17

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2787
  • Otrzymane podziękowania: 5308
Tomku na forum jest zakaz używania wulgaryzmów. Częściowe wykropkowanie nic nie zmienia. Proszę stosuj się do regulaminu ponieważ następne użycie będzie skutkować czasową blokadą konta. Dziękuję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, Zakapior

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/02 15:29 #18

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 625
  • Otrzymane podziękowania: 1125
Dobrze kombinujesz.
Alkoholikiem byłem nie gdy piłem na ławce w parku, ale już wtedy, gdy nie mogłem się doczekać kolejnego picia.
W sumie "piłem bo chciałem", aż do ostatniego łyka.
Potem, zacząłem uczyć się uczciwości.
:czesc:
"Everything is gonna be alright"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/02 16:42 #19

  • Krysztal
  • Krysztal Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 266
  • Otrzymane podziękowania: 350
Cześć.
To, że obecnie Ci się powodzi i pijesz wloskie wina nie oznacza , że za jakiś czas nie będziesz bez grosza popijał jabola lub denaturat. Nie jeden człowiek na tym świecie doznał takiej przemiany. Ta choroba wyniszcza powoli, ale skutecznie.To czego teraz do siebie nie dopuszczasz za lat kilka może być dla Ciebie chlebem powszednim. Przemyśl to czy warto się w to pakować. Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19, bartolini92

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/02 17:00 #20

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5367
  • Otrzymane podziękowania: 9963
A co ciebie, Tomku, skłoniło do zarejestrowania się na takim forum jak to? Wydarzyło się coś przykrego, co miało związek z twoim piciem alkoholu?
Wiesz, raczej nie zdarza się, żeby normalny, zdrowy, szczęśliwy facet pewnego dnia wstał z łóżka, ubrał się, ogolił i nagle ni stąd ni zowąd pomyślał sobie: "Mam takie fajne życie, może sprawdzę w internecie, czy przypadkiem nie jestem alkoholikiem"
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Randia, Cyrax 666, marcin19, Iwanka, Wetter, Annaannaanna, bartolini92

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/02 18:30 #21

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7672
  • Otrzymane podziękowania: 11551
kemot79 napisał:
W testy nie wierzę nadto ze względu na tendencyjność pytań prowokują do oszukiwania ich wyników.

Nie oszukuję się- sytuacja powoli wymyka się spod kontorli.
Mam momenty mobilizacji tj. budze się i mówię sobie, że dzisiaj ... to ja nie wypiję.
Słowa dotrzymuję ale co z tego- w nagrodę się napiję .
Tomek, mnie np. test Baltmorski strasznie się nie podobał, bo bezwzględnie wskazywał na moje poważne już uzależnienie.
Zlekceważyłem go podsumowując: niech się testują Amerykanie - mnie Polaka to się nie tyczy. :lol:
Polska - to nie Ameryka. :ymdevil:
Jeśli uważasz, że test prowokuje - znaczy gdzieś działa na Ciebie podobnie jak na mnie wtedy.
Nie miałem wtedy wewnętrznej zgody na przyznanie się, że mam problem.
Moja pycha nie dopuszczała do głowy takiej porażki jak nieradzenie sobie z piciem. A pijałem też czasem najtańsze wina, więc nie dziwię się Tobie.
Przecież alkoholikiem nie może być facet kupujący w kartonach włoskie wina. :ymdevil:
Słowa dotrzymujesz ale w nagrodę się napijesz?
Rozumiem, że nagradzasz swoją słowność i silną wolę. aniodiabel

Powiem Ci tylko jedno - mi to obojętne czy Ty masz problem czy nie, bo to jest ewentualnie - TWÓJ PROBLEM.
Ja dzisiaj wiem, że dla alkoholika kluczem do zdrowienia jest autodiagnoza.
Alkoholik, który nie ma świadomości swego uzależnienia - pije dalej.
Dojrzewa do podjęcia zdrowienia bądź mówiąc jasno - do destrukcji i śmierci.
Roztropności Ci życzę w tym temacie. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2020/07/02 18:36 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/02 18:57 #22

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3735
  • Otrzymane podziękowania: 4029
Witaj na forum :czesc:
Jestem alkoholikiem ,który doszedł do wniosku ,że granica o którą pytasz,jest we mnie.
Od momentu kiedy moje picie stało się dla mnie uciążliwe i nie potrafiłem tego sam zatrzymać,poprosiłem o pomoc.Sam potrafiłem pić.Natomiast do trzeźwienia potrzebny mi drugi człowiek.Ja takich znalazłem na mityngach aa.Ponadto byłem na terapii.
Uznanie mojej bezsilności wobec alkoholu było początkiem mojej trzeźwej drogi.
JUrek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/03 03:15 #23

  • Specyficzny_Mariusz
  • Specyficzny_Mariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 53
kemot79 napisał:
Paradoksalnie, w moim przypadku to zwiększone dochody i poziom życia przyczyniły się do zwiększenia dawek pitego alkoholu. Wychodzę z założenia, że jak zarabiam to sobie kupię- i kupuję nie jedno czy dwa a karton win z Włoch.

Miałem identycznie. Gdy pracowałem, dostałem pieniądze to myslalem sobie "no zasłuzylem sobie teraz na piwo, w końcu cały tydzień pracowałem... Trzeba się odstresować.."

Jak miałem za dużo kasy to w sumie w weekendy myslałem tylko o alkoholu, bo niby co tu robić...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/03 09:54 #24

  • tomek001
  • tomek001 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 83
  • Otrzymane podziękowania: 139
Nie ma róznicy co pijesz. W drogim winie jest takie samo c2h5oh jak w tanich szczochach z marketu. Zastanow sie po co pijesz? Tez sie dlugo gryzlem czy mam problem z alkoholem, ale doszedlem do takiego momentu w zyciu ze skoro sie tu rejestruje to jest cos na rzeczy.

Powodzenia w znalezieniu swojej drogi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/03 12:58 #25

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 332
  • Otrzymane podziękowania: 1062
Wielokrotnie się zastanawiałam, gdzie w moim przypadku zatarła się ta cienka granica - między piciem kontrolowanym, a alkoholizmem.
Dokładnie tego złapać niestety nie potrafię, ale pamiętam taki moment, kiedy idąc po codzienne zakupy, w drodze do sklepu zastanawiałam się czy na pewno 2 piwa wystarczą. Myślę, że to były moje początki. To wtedy - jeszcze bardzo niewinnie - moje życie zaczęło kręcić się wokół alkoholu.

I dla mnie to jest ta różnica między piciem kontrolowanym a alkoholizmem. Alkohol stał się w pewnym momencie kluczowy. Pod niego ustawiałam cały dzień - wszystko jak w zegarku, nie dlatego że taka ze mnie pedantka, tylko dlatego, że nic i nikt nie mógł mi zakłócić wieczornego rytuału. Wszystko zaplanowane tak - żeby nie było niespodzianek. Żebym mogła przyjąć swoją "zasłużoną" porcję etanolu.

W tym czasie rozwijałam się zawodowo i pięłam po kolejnych szczeblach, nabyłam upragnioną nieruchomość... I wpadałam w coraz większą melancholię i zwątpienie. Zupełnie nie rozumiałam dlaczego. Zanim to zrozumiałam, choroba alkoholowa rozwinęła się na dobre.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/03 16:32 #26

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 525
  • Otrzymane podziękowania: 883
Ja myślę, że zostałem alkoholikiem w momencie, kiedy zacząłem pić. Bardzo szybko się uzależniłem. Pierwsze piwo eksperymentalne było nie wiem dokładnie w którym roku życia, 14 albo 16. Codziennie już piłem w technikum czyli myślę, że w wieku 18-19 lat.

Od momentu kiedy znalazłem ten znieczulacz w postaci piwa większość emocji regulowałem alkoholem. Lada moment i już piłem codziennie, oczywiście to stopniowo się rozwijało, nie łączyłem tego z alkoholizmem. Po prostu przyjemnie mi było się wyłączyć i przestać myśleć, a że naturę miałem taką, że się strasznie wszystkim przejmowałem, pełno kompleksów i strachów, wstydu to zacząłem tego używać już poza weekendami. Lada chwila i codziennie. Dlatego uważam, że to prawda, że alkohol nie jest przyczyną a skutkiem moich własnych problemów emocjonalnych. Momentem przełomowym rozwoju mojego alkoholizmu było jak mojej mamie zdiagnozowano raka w IV stadium, było to 9 lat temu, miałem 20 lat. Do tego spore problemy finansowe moich rodziców (które były zawsze ale wtedy sie pogłębiły strasznie). Rozpocząłem studia w tym czasie dzienne i zwiększałem już dawki codziennego piwa. Już wtedy byłem chory. Mama wyzdrowiała ale ja nadal piłem po kryjomu.

Wiedziałem, że coś jest nie tak już w wieku 22 lat, kiedy nie mogłem zasnąć bez piwa ale odganiałem tą myśl od siebie. Na Woodstocku za jakiś czas dawali ankietę czy mam problem z alkoholem, rozwiązałem ją i z pozytywnym wynikiem schowałem do szuflady na kilka lat. W między czasie podejmowałem próby ograniczania bądź niepicia (które zazwyczaj kończyły się po tygodniu a jak np. brałem antybiotyki przez dłuzszy okres czasu to przerywałem ich zażywanie po tygodniu zazwyczaj).

Pierwszą taką bardzo poważną próbę z działaniem zrobiłem w maju 2018, poszedłem na pierwszy miting ale byłem tylko 2 albo 3 razy. Następnie przez 7 miesięcy tylko nie piłem. W grudniu 2018 zapiłem, wypiłem 4 piwa i trafiłem znowu do AA. Ale ja już naprawdę nie chciałem pić alkoholu, ten marazm i wyrzuty sumienia mnie dobijały. I niepiję do dzisiaj, uczęszczam regularnie na mitingi, jestem na Programie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Zakapior, Alex75, Specyficzny_Mariusz

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/03 20:02 #27

  • Tom72
  • Tom72 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 167
  • Otrzymane podziękowania: 179
Witaj
Tomek alkoholik
Cele są marzeniami z wyznaczonym terminem spełnienia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

gdzie jest granica między piciem a alkoholizmem 2020/07/05 08:49 #28

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 374
  • Otrzymane podziękowania: 307
Witaj :czesc:
Jestem Janek alkoholik
Kiedyś, kiedyś nie nawidziłem piwa, nie wyobrażałem sobie jak można to pić, gorzkie, nie smaczne. Nawet nie zauważyłem tego momentu jak przeszedłem na denaturat i nie zrobiłem tego świadomie, to moje picie tak mi namieszało w mojej głowie, że tak powiem, niestety.




dzisiaj nie piję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Plutoniczna