Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/28 12:21 #351

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Z dala
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1838
  • Otrzymane podziękowania: 3166
Gratuluję Anetko. Tobie Mamusi i Córusi.
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/28 15:46 #352

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Super Anecia, gratuluję! :YMAPPLAUSE:
Niezmiennie cieszą mnie takie dobre wiadomości, wincyj, wincyj aypererew
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/28 17:19 #353

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2515
  • Otrzymane podziękowania: 4259
Gratulacje mamie i babci @};-
:
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/28 22:04 #354

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1828
  • Otrzymane podziękowania: 3704
Gratuluję BABCIU !!!,tyle Cię miłości i radości już spotkało @};- , a ile jeszcze przed Tobą!!!,To dopiero początek,wiem o czym mówię,bo jestem podwójną babcią :-* :ymhug: 3aa @};- .Gratuluję wnuka i przy okazji życzę szczęścia na Nowej drodze życia :-* :ymhug: @};- .Piękne wiadomości @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/29 07:56 #355

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7929
  • Otrzymane podziękowania: 16961
Gratulacje dla Ciebie i córki, narodziny dziecka to wieeeelkie wydarzenie! :YMAPPLAUSE:
Lista rzeczy, które musisz udowodnić innym ludziom:
1. Nic.
2. Kompletnie nic.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/29 08:06 #356

  • Tomasz23
  • Tomasz23 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 223
  • Otrzymane podziękowania: 784
Gratulacje Anetko @};- @};- @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/29 10:08 #357

  • Poziomka
  • Poziomka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 67
  • Otrzymane podziękowania: 140
Cudownie! Ogromne gratulacje i życzę Wam dużo zdrówka i miłości kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/12/02 17:22 #358

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 535
  • Otrzymane podziękowania: 1736
Tak się dziś ciesze, bo jutro jade do PL i zobacze mojego najslodszego wnusia.Jest talk kudłaty, że można już dziś mu zamówić fryzjera stylistę aypererew Córcia jest juz w domu i z męzem, który poszedł na tacierzyński, oboje się zajmują maluszkiem.Zabawne, bo wszystkie niemowlaki są boskie, ale taki krew z krwi, to odrazu kocha się bezgranicznie i ustawia na tapete w telefonie :mrgreen:
Jestem z siebie dumna, bo nie poleciałam jak zariowana, bo córka rodzi.Jest dorosła, jest mężatką i mamą.Ja ją wspieram, moge wpaść na kawe, przywieść prezent, zadzwonic i spytać się jak się czuje i czy czegoś potrzebują, ale nie będę niańczyć dorosłej kobiety.
Jestem otwarta na pomoc, czy zajęcie się dzidziusiem, jeśli mnie poprosi i to też w granicach rozsądku.Oboje jednak są tak przejęci rolą,ze chyba to szybko nie nastąpi :lol:
Kupiliśmy z dziadkiem prezent jaki chcieli , czyli profesjonalną sesje fotograficzną dla niemowląt i rodziców.
Będzie piękna pamiątka. Uczę się pytać obdarowanych wcześniej, co chcą, bez niespodzianek.To potem nie ma rozczarowań :o)
A u mnie czas leci jak zwariowany.Pobyt w Polsce mamy napięty i krótki.Sto spraw do załatwienia, ale i nie zabraklo wypadu do opery i kina.Staram się ładować moje akumulatory głodne obcowania ze sztuką, bo tu tego nie mam.
Poza tym we dwoje, to zawsze większa frajda.
Dziś pakowanie, przygotowanie do Mikołaja, zadbanie o kotki i nauka.Za 2 tyg mam koncowy egzamin z angielskiego.Poświęciłam na to rok, by móc swobodnie rozmawiać, życie zaś zweryfikuje :lol:
W biegu zaszczepiłam się dziś 3 dawką i generalnie jest wszystko ok.Cieszę się życiem i jestem wdzięczna za każde chwile.
Kiedyś slyszałam....pomyś rano, że dziś Cię spotka to, za co wieczorem wczoraj podziękowałaś.
No to dziękuje, bo mam za co.
Optymistycznie pozdrawiam i dziękuje za wszystkie życzenia.Wzruszające.
@};- @};- @};-
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, andrzejej, Annika75, Tsubasano, jerzak, Jaskolka, marcin, Krysia 1967, Moni-80, emmocja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/12/03 15:13 #359

  • Sark
  • Sark Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 133
  • Otrzymane podziękowania: 272
Gratuluję.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/12/12 11:07 #360

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 535
  • Otrzymane podziękowania: 1736
Witajcie ~O)
Niemożliwe nie istnieje.

Tak się czuje ostatnimi czasy.

Cud narodzin dziecka....

Mialam szczęście trzymać swojego wnusia w ramionach, zachwycając się jaki jest piękny, malutki i bezbronny.
Niestety muszę pogodzić się z tym, że następny raz być może zobaczę go za 2 mc i ten czas już nigdy nie wróci.
Do tej pory nie odczuwałam tak boleśnie upływu czasu.

Znak siły wyższej...

Poszliśmy z narzeczonym (o rany, jak to brzmi :P) do restauracji, gdzie mamy zamówiony obiad po ślubie, spróbować kuchni (notabene obłędnie pysznej), a tam na pierwszej stronie karty dań - Dezyderata!!
PRZYPADEK? nie sądzę!

Wiele spraw odeszło już z mojej duszy, ale dokopałam się innych do przepracowania.
Uczę się np jak nie być mamą kochającą za bardzo. To bardzo trudne, kiedy było się samotnym rodzicem z jedynaczką, która robiła za całą rodzinę, ale kolejne 24h dalej jest lepiej.
Bo mimo, że mieszka się nawet 1000km,można dalej za bardzo się starać, by zasłużyć na tytuł mamy roku, a w efekcie czuć odrzucenie.
Ja generalnie uświadomiłam sobie, że całe życie Starałam się za bardzo i szukałam winy w sobie samej... Czas powiedzieć sobie dość. Już nic nie muszę.

Z innej beczki...

Tu na forum czuję się jak ktoś, kto wysiadł z pociągu, ten zaś odjechał. Kiedy zaglądam na chwilę na stacji, to w środku są inni ludzie, a ja nikogo nie znam i wiem, że zaraz odjazd, ja nie chce jechać, bo dobrze mi, gdzie jestem i nie poznam tych ludzi.

Jutro 13.12....40 lat. A ja się boję wojny, nienawiści i tego, co się dzieje od kilku lat. Historia kołem się toczy.... Czy znowu nadchodzi ten zły punk?
Może to irracjonalny strach.
Tak mi się kołacze po głowie.

Pozdrawiam serdecznie ciepło i z miłością.
@};-
Miłej niedzieli

PS 2 mc po op i 19 kg mniej. Czuję się jakby ktoś mi oddał mnie samą sprzed 30lat, tylko bez kompleksów, pewną siebie z poczuciem piękna, wolności i lekkości. Mega uczucie. :P
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, szekla, Ivi, Tsubasano, jerzak, Tomoe, williwilli55, Jaskolka, Krzysztof Z., darek70, marcin, Teo70, Namika, Krysia 1967 i jeszcze 2 innych osób również podziękowało.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/12/12 17:22 #361

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 901
Anetko cieszę się z twojego szczęścia. Z twoich włosów czuć masę pozytywnej energii. Życzę Ci i Twojemu narzeczonemu wiele szczęścia.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Krzysztof Z., Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/12/13 22:39 #362

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 3203
  • Otrzymane podziękowania: 10767

Z twoich włosów czuć masę pozytywnej energii.


Ładne :P
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Namika, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/12/14 19:08 #363

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 535
  • Otrzymane podziękowania: 1736

Z twoich włosów czuć masę pozytywnej energii.


Ładne :P



bo biotyne biore i suplementy buahaha

a tak poza tym polecam wspaniałą książkę Anthony de Mello Wewanie do Miłości- Audiobook na YT dla zapracowanych . Mnie przewróciła myślenie o wielu sprawach.
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Jaskolka, Krzysztof Z., Namika, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/12/18 20:49 #364

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 535
  • Otrzymane podziękowania: 1736
Cześć Kochani
Przy sobocie, po robocie.bnggfgbfb ..to coś skrobnę

Trwa reorganizacja szaf.Jedno pudlo poszło już pocztą, dla kogos , kto się ucieszy z nowych ubrań.4 kurtki opchnełam na V..no wiecie tym portalu, co można sprzedawać używane rzeczy.Troche jeszcze ich mam wystawionych, ale to raczej miłe hobby, aczkolwiek uzbierałam na szczepienie kotów przed podróża :lol:
Reszta pójdzie do kontenera.Pusto się zrobiło, ale minimalizm mnie cieszy.I tak wszystko z czasem będzie do oddania.
Wciąż mnie zadziwia, jak szybko można obrosnąć niepotrzebnymi rzeczami, a przy przeprowadzce wychodzi ogrom tych bzdetów. Odkryłam 6 par butów sportowych!! a przecież tylko jedne noszę.No ale jak mam więcej, to się nie niszczą i rózne modele itp itd. No i stoją wyprane w rządku jak na andrzejki i czekają na swoje pudełko podrózne.
Odpalilam drugą część Wiedźmina i tak mnie wciągnął..że zasnełam w połowie 1 odcinka.No coś mi nie idzie, a pierwsza część poszła jak złoto.Za dużo tam potworów, zwrotów akcji i udziwnień.Narazie przerzuciłam się na filmy świąteczne i komedie.W tym roku pracuje aż do Sylwestra, więc nie mam stresu.Paczka pierogów z grzybami i karton barszczu wystarczy. W wigilie mam dyzur do 21.00, ale co dziwne zupełnie mnie to nie rusza, nawet święta mnie nie ruszają.Nie wiem co się stało,że czuje taki spokoj i luz w temacie.
Powoli się kartonuję , bo czas leci jak oszalały. Roczny kurs angielskiego skończony, egzaminy zaliczone...życie zweryfikuje.W końcu nie mam stresu,że zadanie domowe mam do zrobienia.:lol:
W sklepach pelno słodyczy i alkoholi, a ja sune jak królowa śniegu przez półki i tylko patrze czy jakieś rybki są na promce.Też mnie nie rusza, ale i dostrzegam te "chłyt marketingowy" na święta, co ma być najfajniej...objeść się i opić i zasypać toną cukru.
Tak sobie pofilozofowałam to życzę Wam fajneg wieczoru i powtórze za Jerzakiem i Krzychem

warto być trzeźwym
oj jak warto!!

Pozdrawiam %%-
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krzysztof Z., darek70, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/12/18 21:06 #365

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 3203
  • Otrzymane podziękowania: 10767

Odpalilam drugą część Wiedźmina i tak mnie wciągnął..że zasnełam w połowie 1 odcinka.No coś mi nie idzie, a pierwsza część poszła jak złoto.Za dużo tam potworów, zwrotów akcji i udziwnień.


A mi ładnie wchodzi i potworów akurat :)
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tsubasano.

Szczęścia można się nauczyć 2021/12/18 22:35 #366

  • Sybirka
  • Sybirka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 21
  • Otrzymane podziękowania: 35
Anetko, jakie cudne rzeczy tu czytam :) Bardzo trafił do mnie wątek o "mamie kochającej za bardzo". Akurat przyszłam tu, na forum z problemem "mamoholizmu" - mój partner jest uzależniony od swojej matki, co bardzo destrukcyjnie wpływa na nasz związek . Do tego stopnia, że noszę się z zamiarem zerwania tej relacji. Boże, marzę o tym, by każda matka dorosłego dziecka ( a przynajmniej matka mojego partnera) - tak, jak Ty, miała swoje życie, swojego "narzeczonego", swoje kolacje, swoje koty, swoje filmy i książkę, swój barszcz i pierogi. Cudownaś Ty @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Sybirka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/12/19 09:18 #367

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974

Odkryłam 6 par butów sportowych!! a przecież tylko jedne noszę.No ale jak mam więcej, to się nie niszczą i rózne modele itp itd.


Kobiety buahaha
Aczkolwiek może powinienem akurat w tej kwestii, obuwia, siedzieć cicho, bo jak kiedyś usłyszałem od kolegi, że posiada tylko 2 pary butów plus klapki to mnie zatkało bnggfgbfb I stwierdziłem, że ktoś tu jest nienormalny - albo ja, bo mam za dużo albo on, bo ma za mało.
Najprawdopodobniej jednak z nami obydwoma jest coś nie tak - on łazi w zimę cały czas sportowych butach przed kostkę, ja uparcie trzymam glany kupione jakieś 20 lat temu, w których nie chodzę.
Ale może będzie mobilizacja czy coś i jeszcze się przydadzą :lol:

Dobrego dnia Aneciu! @};-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): HENIEK, marcin, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/12/19 15:24 #368

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 535
  • Otrzymane podziękowania: 1736
Sybirka walczysz z czymś, na co nie masz wpływu. Poczytaj wątki Współuzależnionych, ktorzy chcą, by ich mąż/zna zachowywał się jak chcą.
Relacja syna z matką jest taka, bo obojgu z nią wygodnie. Na pewno widziałaś to od początku, ale prawdopodobnie liczyłaś, że z Tobą się zmieni.
To nie on ma problem tylko Ty niestety. Uczciwość przede wszystkim.
Nie jesteś Bogiem nie zmienisz drugiego człowieka, jeśli on nie chce. Możesz zmienić tylko siebie.
Pozdrawiam.

"Czasami nienawidzimy najbardziej tego, czego sami nie umiemy w sobie zmienić "
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, darek70, marcin, Sybirka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/12/20 10:05 #369

  • Sybirka
  • Sybirka Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 21
  • Otrzymane podziękowania: 35
Anetko, myślę podobnie jak Ty, każde zdanie które napisałaś do mnie trafia. Poznałam mojego partnera na jednym z warsztatów, chciał się rozwijać, chodził na mitingi, ogólnie pracował nad sobą... Podobało mi się to, bo ja też byłam nastawiona na rozwój. Wiedziałam, że oboje mamy trudna historię, jednak wierzyłam, że oboje dzięki pracy nad sobą możemy stworzyć dobre życie razem. Początki relacji były cudowne, potem stawała się coraz trudniejsza, on zaprzestał pracy nad sobą. Jakiś regres, stopniowy nawrót cech DDA u mojego partnera, no i ciągle "na plecach" ta "mama". Mój problem polega chyba na tym, że nie wiem gdzie kończy się nadzieja na "lepsze jutro", takie zwykłe ludzkie bycie razem w trudnym, a gdzie zaczyna jakiś chocholi taniec.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/12/23 23:05 #370

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 535
  • Otrzymane podziękowania: 1736
Święta...
Mają być magiczne, szczęśliwe, rodzinne, spokojne itp.
Ja przed świętami odczuwam pewnego rodzaju napięcie.
Tak bardzo zawsze chciałam, by były jak powyżej, ale mało co kiedy takie były. Bywały i bardzo smutne i samotne i w pracy i na rauszu... byle przetrwać, ale też kilka fajnych. Ile lat, tyle wspomnień świąt.
Niby nic, ot dwa dni i jeden wieczór... o co tyle hałasu. A jednak coś w nich jest.
Nagle na te 2 dni jak w opowieści wigilijnej ludzie mają naprawić relacje, obdarzać siebie i innych miłością, dawać prezenty, wspólnie spędzać czas.... Coś co niekoniecznie działało przez 362 pozostałe dni.
Może dlatego, że święta są naszym dziecięcym marzeniem, żeby było bajkowo?
I te rodzinne spotkania i wtedy nawet wypada dziadka czy babcie przywiesc na kolację.
Lubie oglądać kabarety o świętach, szczególnie jeden skecz neonowki "wigilia" buahaha
Bardziej on jest realny, niż wszystkie kartki przesyłane whatsupem.
Ja w tym roku odwiedzam tych, ktorych nikt nie przygarnął na święta,lub już nikogo nie mają, bądź nie chcą.
Tu też dla dużej części święta to poprostu zamknięte sklepy, bo są innego wyznania.
Inne są tradycje inne potrawy.
U mnie w tym roku zamiast sprzątania chaos przed przeprowadzką i kartony,wyprzedaż mebli, zamiast karpia inne ryby, bo karp był tylko na zapisy, mrożone pierogi i barszcz krakusa dla tradycji. Jedzenie mnie już nie kręci. Wszystkie słodycze, co dostałam podaruje dzieciom w rodzinie.
Dziś byłam z kotami na szczepieniu. Mój prezes taka dramę zrobił w kontenerku, że chyba pół miasta go słyszało. On lubi w domu, a wszystkie zmiany powodują u niego palpitacje serca. Siedzi jak przylepek obok.
Kwarantanna i brak urlopu wykluczył wszelkie podróże, ale ufam, że to ostatnie już takie świeta/nieświęta.
Jutro pójdę na miting, bo kolega przyjdzie na dyżur I podzielimy się opłatkiem. Może jak nie padnę przejdę się na pasterkę do niemieckiego kościoła obok.
Moimi najbliższymi wcale nie jest rodzina ta z krwi, ale obcy ludzie z którymi się przyjaźnie. Bo rodziny się nie wybiera, a przyjaciół już tak. I za to jestem wdzięczna.
Życzę wam serdecznosci w święta, zwolnienia, braku oczekiwa;, trzeźwości i pogody ducha.
Dobranoc

PS aaa pochwalę się, bo sobie kupiłam szczoteczkę soniczna do mycia paszczy i ciepłe skarpetki z alpaki w prezencie dla siebie. Szczoteczka wypas-polecam :mrgreen:
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, siwy, HENIEK, Alex75, marcin, Krysia 1967, karencja, Romek83, Magda777

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/12/28 13:00 #371

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 535
  • Otrzymane podziękowania: 1736
Witam ~O)
I zleciał czas nie wiem kiedy.
SW zrobiła mi psikusa, bo kiedy miałam się już rozczulać,że ja pracuje w wigilie, że sama,że papu nie ma....a tu telefon,że ktoś kupi moją meblościanke i odbierze dziś.
A ja między jedną częścią pracy, a drugą w te pędy oprożniałam segment z książek płyt i bibelotów na tempo.
Wigilia? dla wielu osob to nic nie znaczy, jak dla mnie świeto hanuka czy ortodoksyja wigilia w styczniu.

Pokora.

Dobra, zjadłam 4 pierogi z kapustą na kolacje z mrożonki o 21.00 i padłam spać.3aa
Bo ten wpis ma być o czymś innym. O tym, jak można się uwolnić z obsesji myślenia o jedzeniu.Czy dobrze, czy żle, czy za dużo, za mało, czy juz nie mieszcze się w ciuchy? A ile utrzymam swoje stracone kg?
No to ja mam od czasu zabiegu wolność.To nie tylko wolność fizyczną, ale przede wszystkim psychiczną.
Widze te torturowanie się dietami na różnych forach, zdjęcia, memy ze świąt itp itd
A u mnie cisza w głowie, 1 kg mniej przez święta i żadnego poczucia winy.
Owszem, w 1 dzien świąt otworzyłam ritter sport i zjadłam z przyjemnością, ale nic ponad to i nie wywołało we mnie poczucia winy.Nie mam tego głodu, ciągu.Świadomie pozwoliłam sobie raz na tę czekoladę.
Przy wyprzedaży różnych rzeczy z domu, kórych nie chcę ciągać za sobą,wystawilam chyba z 7 książek o różnych dietach.Biedna ja, bo każda robiła jeszcze większą wode z mózgu.
Ciężar przy nodze który ciągnęłam ze sobą od czasow dojrzewania znikł.Nikt tego nie zrozumie, kto nie miał zaburzeń odżywiania.To jak alkoholizm pod inną postacią.

A co do kartonowania się, jestem krolową biznesu buahaha Jakie różne rzeczy można sprzedać za grosze np świecznik za 2 euro, albo podnosnik do samochodu za 10.Małą łyzeczką więcej się najem.Na początku myślalam,a kto to kupi, a tym czasem w ciągu jednego dnia idzie.Od dziś jestem fanem używanych rzeczy.Bo jak kupuję coś nowe, a potem sprzedaję w prawie idealnym stanie za 10 procent wartosci, to faktycznie jest biznes bnggfgbfb
Nawet ktos mnie próbował oszukać,oferując jakąs bezpieczną płatnosc prze ebay, a okazało się,że chciał wyłudzic dane i przesłał fałszywą kopie strony ( screena) Na szczęście zdążyłam się zorientować,dzwoniąc na infolinie prawdziwej, a delikwent został zgłoszony "do pani". Preferuje odbiór na miejscu i gotówka do ręki.
Ufam, ale trzeba mieć teraz naprawde bardzo dużo ostroznosci przy internecie.
No i mieszkam na tym kartonowisku, ale mam czas i selekcja jest ostra.
Święta minęły niepostrzeżenie, zaraz nowy rok....kolejny, pełen zmian. Jeszcze 3 dni pracy i luzik.
Co z tą wrażliwością?
Ja swoją chowam, bo jest zbyt delikatna, by ja wywlekać na światło dzienne.Świadomie odgradzam się od pewnych informacji i zdarzeń, bo cierpie za mocno.Moze to taka samobronna reakcja organizmu? Nie wiem.
Nie placze przy umierających,nie oglądam wiadomości o zabitych i strajkach...zamknęłam się w swoim wlasnym świecie,najbliższych i tym na co mam wpływ. Wypłakać się w rękaw mam komu.Tak mi jest lepiej.
Pozdrawiam kwiaaatek
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2022/01/01 20:04 #372

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 535
  • Otrzymane podziękowania: 1736
No i mamy Nowy Rok.
W Sylwestra byłam z moimi przyjaciółmi AA na mitingu/niemitingu i zeszło nam do 22.00.
Potem do domu, pidżama sylwestrowa i łóżko.
Najbardziej mnie rozśmieszyło, jak o północy postanowiłam złożyć życzenia, tyle, że u odbiorcy była dopiero 23.00 bnggfgbfb
I tak to jest z tymi datami i sytuacjami.
Dziś zakończyłam kartonowanie ufff. Jestem prawie spakowana, teraz tylko odmalowane mieszkania i luzik
Świat mi sprzyja i wszystko dobrze się układa, mimo chwilowego przytłoczenia sytuacją.
Terminy w Pl na dzien piękności poumawiane, co mnie też cieszy.
Spędzimy ten ślubny weekend z przyjaciółmi i to też fajne
Jestem taka wdzięczna i szczęśliwa. Pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć Panie Boże dziękuję i chwilo trwaj.
Niczego się nie lękam i mam spokój w sobie.
Może to też wynika z dojrzałości, ktorą w końcu udało mi się poczuć, choć w sercu zawsze będę dzieckiem, a może też z tego, że mam wspaniałe wsparcie.
Cieszę się na ten Nowy Rok. NAPRAWDĘ
Pogody ducha i trzeźwości Wam życzę Kochani %%- %%-
Ps I chciałam napisać o moim Kocio jak dla mnie jest ważny I ile radości daje mi to jego małe futrzane ciałko. Leży teraz koło mnie na kanapie wtulony w moja nogę i mruczy przez sen.
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, andrzejej, Tsubasano, Tomoe, Krzysztof Z., HENIEK, marcin, Namika, emmocja, Romek83

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2022/01/01 21:00 #373

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 901
Anetko bardzo cieszę się twoim szczęściem. Twój wpis sprawił mi dużą radość. Jakbyś wraz ze słowami wysyłała to swoje szczęście. :ymhug: Przytulam i życzę powodzenia.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2022/01/09 19:52 #374

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 535
  • Otrzymane podziękowania: 1736
Cześć Kochani

Mam takie coś na duszy, niby mi przeszło, a potem znów wraca.
Mam koleżankę, znajomą. Żadna tam wielka znajomość, ale jest.
Ona jest dla mnie zawsze miła i wesoła, ja też jestem miła... Ale po każdej rozmowie mam jakiś niesmak, jakąś fałszywa nutę w sobie.
Denerwuje mnie i odpycha, a w sumie nie mam do czego się przyczepić... No może do dobrych rad, albo wydawania opinii pod moim adresem.
I myślę sobie dlaczego tak się dzieje, no bo jest ok, a nie jest.
I myślę sobie, że ja taka nietolerancyjna i odpychająca, a ona miła.
Raz ja przyłapałam na kłamstwie, ale dawno.
No jakiś taki dziwny mam dziś wpis.
Ufff
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., HENIEK

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2022/01/09 20:24 #375

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Są tacy ludzie… dziwnie „przesłodzeni” :ymdevil:
Aczkowiek za bardzo bym źródła - tego jacy są -bym za bardzo nie rozkminiał - jest nieufność, może być i zdrowy dystans.
Jak jest w rzeczywistości, czy czyjeś intencje są dobre, szczere - wyjdzie „w praniu” ;)

Pozdrówka @};-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2022/01/13 13:17 #376

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 535
  • Otrzymane podziękowania: 1736
Witam z mrożnego Schwarzwaldu

Dobijam już do urlopu, odliczam dni w pracy i jeszcze mi plecy wysiadły :( ale ufam,że przejdzie.
Życie na kartonach trwa, oszuści ebayowi ataktują, ale już ogarnełam ich system i spławiam.
Przerażające jest jak wiele złodziejstwa jest w internecie.Została mi już tylko kanapa do opchnięcia, ale cena jest symboliczna, więc ktoś się znajdzie.
Już za chwilę jadę i trochę wcześniej ,żeby spędzić pare dni z wnusiem.I pierwszy raz w życiu będę obchodzić oficjanie Dzień Babci aypererew Maluszek rośnie jak na drożdzach,a raczej na cycu. 5 kg - a dopiero 6 tygodni.
Jest tak słodki,że nie mogę oderwać od niego oczu.Córcia też już ochloneła po pierwszym szoku i chętnie przyjmuje pomoc babć.Druga babcia na miejscu wpada poprasować czy wyjśc na spacer.Moja córcia nigdy ie była wylewna w okazywaniu uczuć, a w stosunku do synka zmienila się diametralnie.Wciąż są przytulaski i buziaczki.
A z innej beczki ....czytam wątki współuzależnionych i komentarze i zadziwia mnie jak łatwo inni stawiają wyroki, zaś sami nie widzą ile czasu potrzebowali by ogarnąć swój nalóg, żeby go wogóle zauważyć, już nie mówiąc o próbie leczenia.
Współuzależnienie jest równie silną chorobą jak alkoholizm i bardzo trudno z niego wyjść, tym bardziej,że jest złożone psychicznie. Też odczuwam bezsilnośc i czasem irytacje i chce mi sie potrząsnąc taką osoba, ale z drugiej strony taką samą bezsilność odczuwają bliscy wbec czynnego alkoholika.Nie oceniam, ale zawsze mam nadzieje,że w koncu gdzieś "zaklika".Ja też mam swój plecak z dzieciństwa życia w takiej rodzinie, więc tym bardziej gdzieś porusza to moje wew. dziecko.
Druga sprawa to ego, które jak pisała Alicja jest wyżej niż inteligencja.No to ego u mnie śpi, ale czasem czuje jak mi daje popalić i je temperuję.Dyskutuje sobie wtedy sama ze sobą,żebym się tak nie nadymała aniodiabel
A wracając do rzeczy przyjemnych....ugotowałam dziś pyszną fasolkę po bretońsku, więc będzie odlotowo bnggfgbfb
Walizki zerkają na mnie przyjażnie z kąta i ja to lubie.I lubie spać do 9.00, a dziś właśnie tak bylo.
Życzę Wam wszystkim wspałaniego dnia i pozdrawiam
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Tsubasano, Krzysztof Z., darek70, Alex75, marcin, Namika

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2022/01/13 21:57 #377

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 354
  • Otrzymane podziękowania: 901
Gratuluję babciu małego cudu, to musi być niesamowite uczucie patrzyć jak córka stała się mamą.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2022/01/18 15:32 #378

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 535
  • Otrzymane podziękowania: 1736
Jestem w podróży. Czeka mnie 16godzin jazdy autobusem i mam nadzieję, że ostatni raz. Mało nas, bo środek tygodnia, ale dzięki temu mam szanse na dwa wolne siedzenia. Przez stres i pakowanie, wysiadły mi plecy i to niefajnie jest.
Przed chwilą kierowca odmowil jazdy dwóm pasażerom, mimo kupionych biletów, bo obydwoje byli pijani. Regulamin jest jasny i brawo za konsekwencje.
Wczoraj oglądałam na N. "Samotność w sieci", stary film z 2006 roku. Wróciły do mnie wspomnienia z tamtych kiepskich czasów. Przez cały film bohaterowie pili wino jak kompocik i myślę, że to tym bardziej wtedy mnie utwierdzało, że piją wszyscy i że to normalne.
Tylko z tego wina, granica zrobiła się cienka, kiedy picie alkoholu traktowałam jak ucieczkę, jak lekarstwo, jak relaks, jak coś normalnego.
Pomagał mi w tamtym czasie przetrwać. Przypomniałam sobie siebie ładną, młoda, teoretycznie ogarnięta życiowo, starającą się i..strasznie samotną. Wsiadałam na rower w wolne dni i jeździłam kilkanaście km po mieście, licząc, że kogoś spotkam, poznam. Ta samotność, aż bolała fizycznie. Były portale, hobby, wyjazdy... Ale brakowało tej bratniej duszy.
Łatwo było mnie omamić obietnicą, namiastka bliskości.
Teraz po prawie 15 latach wszystko w jakiś sposób zawdzięczam swojemu nalogowi.
Szanse na zmianę dzięki terapii, znalezienie siebie w tym wszystkim, mitingi i forum, dzięki któremu poznałam swojego męża.
Wiele lat byłam sama, a zebrane po drodze doświadczenia nie są warte wspomnień, ale warte zapamiętania, by ich nie powtórzyć.
Dopiero kiedy naprawdę zaczęłam myśleć o sobie, zaczęło się coś zmieniać na lepsze.
Wczoraj zakołatało się mi w głowie pytanie: dlaczego, dlaczego tak miało być? Dlaczego tak długo żylam w poczekalni? Mam 49lat....czemu tak nie było 15lat wcześniej?
Po prostu musiałam odrobić swoje lekcje. Nie da się niczego przyspieszyć.
Wbrew pozorom czasy nie są łatwe. A ja sobie myślę, że jest jak być powinno.
Od zawsze bałam się samotności i właściwie wyszłam za mąż pierwszy raz, bo bałam się, że nikt mnie nie pokocha.
Samospelniajaca się przepowiednia trwająca latami.
Doświadczenia o poczucie własnej wartości wyniesione z domu.
A kiedy przyszedł moment, że przestało mi zależeć, ale tak naprawdę, to się zmienilo.
Nie ważne są przedmioty, praca, kraje... ważne jest to, co czuje w środku i czy to jest w zgodzie ze mną i czy jest prawdziwe.
A czuję ogromny spokój i radość.
A to dobrze.
I jestem trzeźwa, bez wspomagania się protezami emocjonalnymi. Nie muszę przetrwać,probuje każdy dzień wykorzystywać w 100%,jakby był ostatnim na tu i teraz.
Chciałabym przytulić tamtą siebie i w pewien sposób rozumiem tamtą pułapkę w ktira się wpakowalam ja, a i inni mi w tym pomogli. Nie zwalam na nikogo winy, ale ulegałam wtedy opinii innych na mój temat.
I mi wiedzieli lepiej jak mam żyć I zawsze ktoś był niezadowolony.
No i ja samotna mama z poczuciem winy i odpowiedzialności.
Niefajne to życie było.
Zabawne, bo podczas przeprowadzki mogłam liczyć nie na tych normalnych ludzi....ale na trzeźwych przyjaciół z AA.
:P
Pozdrawiam z trasy.
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, andrzejej, Tomoe, Krzysztof Z., HENIEK, Alex75, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, karencja, Romek83

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2022/01/18 16:22 #379

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4110
  • Otrzymane podziękowania: 4406
Co tam 16 godzin, jak się jedzie spełniać marzenia. :) %%- :muza:
Pomagając sobie pomagasz innym.
Za tę wiadomość podziękował(a): HENIEK, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2022/01/18 17:43 #380

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 5575
  • Otrzymane podziękowania: 10090
Ja to się cieszę, że w ogóle się obudziłam. Tak naprawdę mogłam tkwić we współuzależnieniu do końca życia i nawet nie zdawać sobie z tego sprawy. Lepiej późno niż wcale. A tak naprawdę to wcale nie jest tak późno :ymhug:
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, HENIEK, marcin, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75.

Szczęścia można się nauczyć 2022/01/18 17:49 #381

  • HENIEK
  • HENIEK Avatar
  • Z dala
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 866
  • Otrzymane podziękowania: 2089
Masz rację ,na pewne rzeczy nigdy nie jest za późno .
Ja też się cieszę ,że w porę przyszło przebudzenie na wyjście z uzależnienia .Oczywiście dalej jestem alkoholikiem ,tylko że teraz trochę innym ,bo nie pijącym.
Cieszę się ,że dane mi było tego doczekać ,zresztą nie tylko mnie .
"Idealny dzień nigdy nie nadejdzie, idealny dzień jest dzisiaj, jeśli nam się uda". Horacy
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, marcin, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.