Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Szczęścia można się nauczyć 2021/09/12 18:50 #316

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Dzisiejszy wpis na forum, to juz wisienka na torcie mojego migania sie od zrobienia online szkolen do pracy.
Leza na wierzu, angielski tez lezy i jeszcze jeden papier do skonczenia...a ja...
A ja dzis bylam w pracy, ale ze wrocilam juz po 12.00, to pomyslalam,ze wreszcie to skoncze.A gdzie tam!
Okna umyte, firanki popranie, pranie zrobione, mieszkanie wypucowane, ugotowane na jutro..nawet balkon sprzatnelam i wyrzucilam stare kwiaty.
A glowny temat lezy dalej na biurku jak wyrzut sumienia.I co najlepsze czuje sie winna.TAK NADAL!!
A moglam po prostu powiedziec, dzis tego nie zrobie i sobie na lajcie poczytac ksiazke o emocjach, ktora tez lezy jak wyrzut sumienia przy lozku, bo chce ja czytac, ale temat na biurku lezy, wiec mi nie wolno.
W samochodzie zas slucham audiobooka o jedzeniu i emocjach.
No cala ja.I niby wiem i staram sie do siebie z czuloscia itp. a potem o...stara Aneta jak nic.

Poza tym mam wypalenie praca i ludzie mnie denerwuja.Czasem mi sie wydaje, ze nikt normalny na tym swiecie nie jest.Ja jestem pokrecona, ale sa lepsi ode mnie.Do tego zazdrosni, " gwiazdy sceny", kapusie itp.Ja naprawde nie lubie pracowac w teamie przez ludzi.Jak szef na urlopie, to niektorym sie potrzeba wladzy uaktywnia.
Mnie najlepiej samej, konkretnie zrobic i do domu.
No dobra ide...bo pranie trzeba powiescic.Nawet koce poszly na tapete bnggfgbfb

To dobranoc Panstwu @};-
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Krzysztof Z., Katarzynka77, marcin, Itsme

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/09/12 19:39 #317

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3254
  • Otrzymane podziękowania: 10622

praca i ludzie mnie denerwuja.Czasem mi sie wydaje, ze nikt normalny na tym swiecie nie jest.Ja jestem pokrecona, ale sa lepsi ode mnie.Do tego zazdrosni, " gwiazdy sceny", kapusie itp.


Chcesz się zamienić? ^^) :lol:
Z działu, w którym obecnie pracuję nie zaprzyjaźniłem się z NIKIM. Łącznie w całej firmie pracują 3 osoby, z którymi się koleguję. Kiedyś myślałem, że 4, ale życie to zweryfikowało i okazało się, iż jednak 3 buahaha
Nie oznacza to oczywiście, że z nikim nie gadam normalnie czy jestem wrogo nastawiony do kogokolwiek. Ja po prostu akceptuję to, że to taka firma, tacy ludzie i ja ich nie zmienię. Jedynym, co mogłem zrobić było złapanie dystansu do niektórych ich poczynań, machnięcie na to ręką, bo w sumie co mnie to obchodzi jaki ktoś jest, ja z nim/nią wyra nie dzielę, wysłuchiwać dziwacznych opowieści, które mi się nie podobają nie muszę, granicę postawiłem już dawno, a jak ktoś się zapomni to mu grzecznie przypomnę gdzie jest. Ze mną można szybko się porozumieć - byle grzecznie. Albo nie porozumieć też grzecznie - każdy zostaje przy swoim i bye, ja urazy akurat nie łapię z tego powodu, że ktoś inaczej myśli, a jak komuś innemu przeszkadza, iż ja myślę inaczej to jego sprawa. Zawsze może się na mnie poskarżyć, good luck :mrgreen:
Z władzą natomiast jest tak, że można, a nawet trzeba na danych stanowiskach jej używać (po to są np stanowiska kierownicze), ale nie wolno jej nadużywać.
Tyle, że w różnych firmach wciąż jest różnie, z czego zdaję sobie sprawę. U nas akurat w przypadkach tj mobbing (o ile człowiek to zgłosi, wiem, że nie każdy zgłosi) reakcja następuje bardzo szybko. Mobbing to nie żarty tylko przestępstwo. „Mobber” nawet jak nie zostaje zdjęty ze stanowiska, bo ma plecy czy jakieś wybitne osiągnięcia zazwyczaj tak dostaje po uszach, że się uspokaja.
Generalnie w każdej pracy najważniejsza jest… praca. Relacje między pracownikami - no fajnie, żeby były super, ale w praktyce czasami jest to niemożliwe. Także dystans i granice. Ludzi się nie zmieni, w ostateczności można pracę.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/09/13 21:31 #318

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
No dobra zrobiłam dziś 4 kursy online i co lepsze siedząc w domu z herbatką, mam zaliczony czas pracy.

Ale ja o czym innym.
Bardzo sobie cenię w mojej trzeźwości życie zgodnie z zasadami uczciwości wobec siebie i innych.
Mam też swoje zasady moralne. Może to w dzisiejszych czasach niemodne, ale dla mnie bycie porządnym człowiekiem i życie zgodnie z 10 przykazaniami, ktore bez względu na rodzaj religi są uniwersalne, to spokój ducha i czyste serce.
A to sprawia, że spokojnie mogę co rano spojrzeć w lustro bez lęku o jutro.
I staram się jak najczęściej mówić kocham.
Pozdrawiam
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): emmocja, Subtelny, Pipeusz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/09/15 15:19 #319

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
No i wreszcie mam fajny awatar.Przyznam sie,ze ta blond laleczka mnie draznila.Nie pasowala do mnie.
Dobilam wreszcie do brzegu wolnego po 11 dniach pracy.Jutro wyjazd na przedluzowny weekend, tym razem do Belgii.
Jeszcze mnie tam nie bylo :lol:
Z tematow okolozywieniowych, jest cool.Abstynencja weglowodanowo cukrowa trwa. Juz czasem mi miesko uszami wychodzi, ale dobrze trzyma glod w okowach.
Dzis taki dzien deszczowy, dobrze sie spalo po poludniu.pociag mam bardzo wczesnie rano i nie mam polaczenia komunikacja miejska, a prosic kogos o tak wczesne wstawanie, to nie mam sumienia.Okazalo sie jednak, ze u nas w miescie dziala tzw damska taksowka.Miasto placi.Od 22.00 do 6.00 rano kobiety sa wozone za symboliczna kwote do domu taksowka z miasta.No takie cos, to mi sie podoba, bokosztuej 1/3 normalnej jazdy.

Tak sobie mysle , po ostatnich wpisach na forum, ze tak naprawde nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie ekranu i jakie ma intencje.Niektore wpisy sa tak przedziwne, ze albo ktos szalony to pisze, albo ktos sobie robija jaja i snuje swoje fantasmagormy.
milego wieczoru zycze Wszystkim. %%-
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Tomoe, williwilli55, Krzysztof Z., marcin, Annaannaanna, Namika, emmocja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/09/19 21:18 #320

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
No i jestem już prawie w domu z podróży. Z plecaka śmierdzi mi okropnie belgijski ser, jak stare skarpety, który dostałam w prezencie. Prócz tego plecak pełen gofrów i czekoladek z których słynie ten kraj na prezenty ode mnie.
Mój żołądek nie zniósł tamtejszej diety i jutro chyba przeprowadzę post na wodzie bnggfgbfb
Było cudnie i pogoda dopisała.Weszlam do morza, spacerowałam, jeździłam łódka, bryczką, na kole mlynskim. Bawiliśmy się jak dzieci. Wybrzeże piaszczyste, przyjemne i ostatnie podrygi lata.
Czekolada z manufaktury obledna w smaku. Moja dieta pooooszla na weekend do lamusa.
Teraz trzeba wrócić do rzeczywistości, ale jakoś zleci.
Polecam szczególnie Brügge do zwiedzenia, bo to świetnie zachowane średniowieczne miasto. Mają weneckie kanały, relikwie krwi Chrystusa i Rzeźbę Matki Boskiej Michała Anioła. Bardzo urocze miasteczko pachnące czekolada i cukrem pudrem na ulicach.
To życzę wszystkim miłego wieczoru. Foum poczytałam. Wciąż mnie zadziwia, że tu pełno "innych alkoholików", tych lepszych, mniejszych lub z przypadku.
Ja też tak kiedyś myślałam.. I to nawet 6 lat, ale rzeczywistość mi zweryfikowała to i owo.
Ja tam się nie wtrącam i nikogo nie pouczam. Cieszę się swoim niepiciem, a czasem trzezwoscia, a czasem roszczeniowym myśleniem niedokochanej dziewczynki... ot życie. ^^)
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75, jerzak, Katarzynka77, Alex75, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, emmocja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/09/25 16:02 #321

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Hej Kochani
Za dwa i pol tygodnia mam operacje.Na szczescie laparaskopowa, ale jednak pod narkoza.
Od czasu wyznaczenia terminu przez lekarza, przeszlam caly wachlarz emocji od strachu, stresu, placz, po radosci wrecz euforie.
Wszystko juz sie we mnie wycisza powoli.Dzialam jak robocik przygotowujac sie do op. Blyskawicznie ogarnelam wszystkie niezbedne badania i terminy oraz dojazd...i rozmowe z szefem.Po operacji nie bedzie mnie miesiac w pracy i o dziwo najtrudniej mi bylo o tym powiedziec.Czeka mnie jeszcze rozmowa z corcia, bo nie chcialam jej stresowac w ciazy, ale z drugiej strony mysle, ze ona ma prawo wiedziec,bo przeciez roznie moze byc.
Moja glowa potrzebuje jeszcze sporo pracy nad soba i nad swoimi prawami myslenia o sobie.
Wiem, ze czeka mnie duzo wyrzeczen i zmian, ale gdybym pila,nigdy nie zdecydowalabym sie o zadbanie o swoje zdrowie i przyszlosc.
Na poczatku z nikim nie chcialam o tym rozmawiac, a teraz widze ile mnie spotkalo pozytywnego wsparcia.
Tak chcialam sie tym podzielic.
Weekend wolny, pogoda ladna....pogody duszka Wam zycze i pozdrawiam.Lece na rowere poki jeszcze moge.
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Tomoe, Krzysztof Z., Katarzynka77, darek70, Alex75, marcin, Namika, Krysia 1967, emmocja, Itsme, Pipeusz, LeszekMKS

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/09/26 07:56 #322

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Dzielę się tym, co mi po wysłuchaniu ostatnio zostało w duszy.
Każdy z nas ma swój krzyż i są takie cierpienia z którymi po prostu trzeba nauczyc się żyć.
Każdy z nas ma 10% cierpienia, które musi przeżyć, bo taka jest egzystencja życia i trzeba to przeżyć.
Jest jednak wielu ludzi, którzy stawiają opór nawet tym 10% procentom i się boksują. I ten opór powoduje, że cierpimy o 99% wiecej,grzebiąc się w tym, lub pomijając ten ból, który mamy.
Bardziej ludzie cierpią szamocąc się z tym, zamiast po prostu dać sobie zgodę na ból.
Jest taka przypowieść o samuraju, który oberwał strzałą, która wbiła się w pierś. Ten samuraj zaczął biegać po polu bitwy po to, żeby znaleść miejsce z którego została wystrzelona ta strzała, szukając osoby, która to wystrzeliła i dowiedzieć się czy to aby na pewno on był celem, czy to nie było przypadkiem. Jak on tak biegał, rozrywał te swoją ranę coraz bardziej...
My zamiast się zatrzymać i opatrzyć swoje rany i przeżyć ten ból, to szamoczemy się szukając winowajcy i żądając przeprosin, naprawy, zadośćuczynienia.
A rana jest coraz większą.

Jeśli jednak jest jakieś cierpienie,
które możesz wyeliminować z życia.. To to zrób!!
Ja właśnie na to się zdecydowałam i przestałam szukać odpowiedzi na pytania, ale zajęłam się opatrzeniem rany.
Pozdrawiam. %%-
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, marcin, Namika, Krysia 1967, Itsme, Perles, Pipeusz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/06 13:38 #323

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Pierwszy raz cieszę się, że jadę autobusem 16godzin.. bo przez ten czas nie będę musiała nic robić.
Moje życie ostatnio galopuje, nie ogarniam siebie, emocji, jem w biegu śpię w biegu.. jakiś obłęd.
Lekarze, badania, terminy, praca.
Ja już wysiadam i to dziś.
Jeśli dobrze pójdzie, mam miesiąc tylko dla siebie z powodu rekonwalescencji.
Kupiłam książkę pt "Ciepło najprzytulniejszy poradnik osiędbania" i będę się rozpieszczać.
Bardzo, bardzo tego potrzebuje. Stres dał mi popalić i czuję fizycznie znuzenie.
HALT leżał... Ale już wracam a tory.
Nie wiem jak to się stało, że znów dałam się zagonic w kołowrotek i ten w głowie też.
Będzie dobrze ~O)
Pozdrawiam
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Namika, Krysia 1967, dzordzklunej, Itsme, Sky

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/06 14:58 #324

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2375
  • Otrzymane podziękowania: 4928
Anetko,pewnie,że będzie dobrze,najważniejsze,że w to wierzysz.Rozpieszczaj się i bądz dobra dla siebie ,i niech ten czas rekonwalescencji będzie wykorzystany na regenerację ciała i duszy @};- .
Pozdrawiam,ściskam i powodzenia Anetko życzę :-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/06 18:58 #325

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 408
  • Otrzymane podziękowania: 1028
Czyli u Ciebie czas na ukochanie się :YMAPPLAUSE: super. Życzę owocnego wypoczynku kwiaaatek a może owocowego aniodiabel :-*
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/11 19:06 #326

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
To już jutro. Dziwne stany przechodziłam, ale dziś spłynął na mnie spokój. Mój stan zdrowia jest ogólnie ok, więc ufam mojemu lekarzowi, który jest świetnym specjalistą z ogromnym doświadczeniem, że wszystko też będzie ok.
Starałam się spędzić czas spędzić jak najlepiej, a że chwilowo byłam w Polsce, podziwiałam Mazury i starówkę w Bydgoszczy.Zaskoczyło mnie to miasto swoim urokiem.
Doświadczyłam też bezsilności wobec pijacej bliskiej mi osoby.... Kobieta, matka użalająca się nad sobą, w ciągu alkoholowym. Nikt i nic nie jest ważniejsze od kolejnej ukrytej ćwiartki, a mur kłamstw i oszukiwania głównie siebie, tak wielki, że nie ma szans się nawet przebić.Ile osób cierpi wokół, jest to jej kompletnie obojętne,bo ona widzi tylko siebie i swój ból podsycany alkoholem,stary, wyhodowany latami i wciąż nieodpuszczony.
Przykre i jedynie co mogę zrobić, to zostawić samej sobie. Osoby współuzależnione wciąż dbaja o jej komfort np babcia przyjeżdżająca do dzieci pozostawionych samych sobie, bo matka śpi napita na kanapie.
Bezsilność.
Boże dziękuję Ci za dar trzeźwosci i spokój.
@};-
Dziś odpoczywam
Dobranoc
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, williwilli55, Krzysztof Z., Katarzynka77, Namika, Krysia 1967, Itsme, Sky

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/12 04:22 #327

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 3214
  • Otrzymane podziękowania: 10821

Kupiłam książkę pt "Ciepło najprzytulniejszy poradnik osiędbania" i będę się rozpieszczać.
Bardzo, bardzo tego potrzebuje. Stres dał mi popalić i czuję fizycznie znuzenie.
HALT leżał... Ale już wracam a tory.


Kiedyś się tym denerwowałem, teraz już nie, teraz została ciekawość, wątpliwość, może trochę obawa... Czy "się rozpieszczanie" jest rzeczywiście potrzebne, czy jest raczej szkodzeniem sobie? Albo inaczej jeszcze, mniej zero - jedynkowo: jaki komfort (czy nasycenie) jest korzystny, jaki jest szkodliwy?
Moje myślenie (na ile poparte doświadczeniem, tego nie umiem określić) było ostatnimi laty mniej więcej takie: każde celowe dogadzanie sobie (poszukiwanie wygody i przyjemności nie ze względu na wyraźną potrzebę, ale dla samej przyjemności) rodzi przywiązanie, powracającą chęć powtórzenia miłego doznania, rodzi chęć jescze większego dogodzenia oraz frustrację z powodu braku możliwości kontynuowania i powtarzania aktów "rozpieszczania się". Czym innym są okazjonalne miłe zdarzenia, które nie rodzą nawracającej ochoty powtarzania a czym innym te, które łatwo zamieniają się w takie właśnie "mini-nałogi". Seriale, późniejsze wstawanie, leżenie w wannie, napoje energetyczne, słodycze, odwiedzanie ulubionej restauracji, zachodzenie do sklepu i robienie drobnych zakupów, sprawdzanie lajków pod postami... Mnie się to kojarzy z powolnym wchodzeniem w stan, w którym jestem niechętny do mobilizacji (czy wysiłku) i niezdolny do niej.
Rozumiem potrzebę wypoczynku, czasem dłuższego niż zwykle. Odnowienie energii i motywacji jest konieczne. Nie nazywam jednak tego "rozpieszczaniem się" czy dogadzaniem sobie.
Nie wiem, może ja tak mam dlatego, że mam w życiu cel. Chcę, żeby moi uczniowie rozwijali się, żeby moja szkoła się rozwijała. To mnie cieszy i wydaje mi się ważne. I to wymaga pracy, wymaga tego, żebym był na chodzie, zmotywowany na 100%, nie rozleniwiony. Może ktoś nie musi mieć celu, na którym mu naprawdę zależy i wtedy nie ma także sensu, żeby unikać "rozpiszczania się"? Nie wiem. Chociaż wydaje mi się, że samo "bycie na chodzie", poczucie lekkości i energii jest fajne a ono wymaga bardziej pewnego rodzaju ascezy, nie obciążania się powracającą chęcią dogodzenia sobie, odcięcia się od przyjemności powodujących ociężałość. Błogosławiaństwem wydaje mi się stan, w którym jestem odważny i pracowity, gotowy do życia... Rozpieszczanie się wydaje mi się drogą w przeciwnym kierunku. Albo czegoś nie rozumiem... Pewnie nie rozumiem.
:lol:
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Xena, Sky

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tsubasano.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/12 09:05 #328

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Tsu, pewnie twoje niezrozumienie wynika z absolutnej różnicy między płcią.
Już Adam wyleciał z raju przez zaniechanie.Nic nie zrobił z sytuacja, tylko grzecznie się przyglądał dyskusji z wężem, nie protestował i nie powiedział "babo, co ty słuchasz tego węża, weź się ogarnij, mało Ci tu wszystkiego dookoła"? :lol:
Efekt był, jaki był.
Ty potrzebujesz pracowitości i 100% motywacji.
Ja zaś potrzebuje zwolnić i poczuć się blisko z sobą.
O książce napiszę więcej, jak przeczytam
Mnie robi dobrze pozwolenie sobie na poleżenie, na dobrą herbatę bez pośpiechu,na świece wieczorem i muzykę, na masaż, który kocha moje ciało.
Mój wew. krytyk potrafi mnie zagonić do roboty i dociskać śrubę na maksa.
Mój cel zapewne totalnie różni się od twego.
Moim najważniejszym miejscem jest mój dom i bliska mi osoba.
Jestem kobietą, mam inaczej i tylko czasem stykamy się we wspólnych punktach.
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/12 10:54 #329

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 3214
  • Otrzymane podziękowania: 10821

Tsu, pewnie twoje niezrozumienie wynika z absolutnej różnicy między płcią.


Ciekawe. Biorę i nie protestuję. Pomyślę.
Mam świadomość i biorę pod uwagę to, że kobiety i w ogóle różni ludzie mogą mieć w kwestiach dogadzania sobie inaczej. Zastanawiam się, czy rzeczywiście jest tak, że mechanizm budowania uzależnienia przez upodobanie do przyjemności dotyczy mężczyzn bardziej niż kobiet, czy podział idzie mniej po linii płci a bardziej na przykład tego, na ile restrykcyjnie podchodziliśmy do siebie przez całe życie (wtedy uzależnienie byłoby trochę na zasadzie "albo nic, albo wszystko").
Ciekawe to jest ^^)
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/12 16:21 #330

  • steppenwolf
  • steppenwolf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Simplicity is the ultimate sophistication
  • Posty: 604
  • Otrzymane podziękowania: 2477
Ja dostrzegam u siebie różne drogi dostarczania sobie przyjemności. Część z nich wymaga ode mnie wysiłku. Kiedy wybieram się na koncert, albo planuję urlop w jakimś nowym miejscu, muszę podjąć szereg czynności organizacyjnych, ponieść jakiś wysiłek, żeby dotrzeć na miejsce i wreszcie przełamać swój strach, otworzyć się na nowe doznania, żeby wyjść ze strefy komfortu. I na końcu, poza przyjemnością wynikającą z wrażeń np. estetycznych, dochodzi satysfakcja z włożonej pracy pokonania własnych słabości. Podobnie mam ze sportem, tu wprost włożony wysiłek przekłada się na odczuwaną przyjemność i satysfakcję. Nawet w pracy zdarza mi się to czuć. Paradoksem jest, że za każdym razem podjęcie tego wysiłku jest trudne, mimo wiedzy, że na końcu czeka mnie mniejszy kub większy kawałek szczęścia.
Na drugim biegunie jest dopieszczanie się przez nic nie robienie. Długie zimowe wieczory, kocyk, herbatka, ciastko, nic nie wnoszące filmy na jutubach, kolejne ciastko... Postrzegam te chwile jako ucieczkę od działania, wysiłku, zaangażowania. Przynoszą bardziej ulgę wynikającą z braku konieczności działania, niż przyjemność. W dłuższej perspektywie przynoszą poczucie winy i frustrację. A jednak do nich wracam. I tu się kłania podobieństwo do mechanizmów uzależnieniowych.
Myślę, że tak mam ze względu na osobowość a nie płeć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Krzysztof Z., marcin, Anetka, Sky

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/13 19:36 #331

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3254
  • Otrzymane podziękowania: 10622
Bardzo ciekawa dysputa :-BD To samo zagadnienie, inne spojrzenia.

Ja uważam, że przede wszystkim nie należy mylić relaksu/resetu/odpoczynku/rozpieszczania się z lenistwem. Różni ludzie będą także mieli różne wyobrażenia tego czym jest relaks/rozpieszczanie się, etc.
Taki przykład banalny - jedną z czynności, o której mówi moja kobita, że ją to relaksuje jest ręczne siekanie tony warzyw na sałatkę. Koleżanka twierdzi, że relaksuje się przy kolorowankach dla dorosłych. Mój brat idzie na siłkę, teściu przegląda nowinki motoryzacyjne, ktoś klei modele, ktoś inny gotuje - a to wszystko są formy relaksu i dbania o siebie, swoje zdrowie psychiczne, choć czasami przy okazji o coś tam jeszcze. Ja lubię gotować, lubię czytać książki, wypić ulubioną herbatę przeglądając forum, dumając, rozmawiając przez tel czy gapiąc się na drzewa, pojeździć na rowerze, porobić coś z dziećmi - to odpręża mnie. Dobre jedzenie w restauracji to fajna rzecz, fajny jest też długi spacer, głaskanie psa - to też są takie moje drobne przyjemności aczkolwiek z wyjątkiem głaskania psa nie uprawiane codziennie. Tzw „dnia lenia” czyli dresy i obijanie się po domu także nie mam co tydzień, ale raz na te nie wiem ile - 3-4 miesiące taki dzień najwyraźniej jest (nie tylko mnie) potrzebny. Komuś może nie być i luz. Mamy potrzeby relaksu i wypoczynku, ale co komu pasuje, jaka forma to już kwestia bardziej indywidualna.
Wg mnie istotne, by było to faktyczne dbanie o swe potrzeby, nie ucieczka od obowiązków czy czegokolwiek innego.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Jaskolka, HENIEK, marcin, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/16 17:52 #332

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
No i juz jestem w domu...zyje zwyciesteoe , ale jeszcze slaba jestem jak kurczak. Pierwsze dwie doby po operacji byly bardzo trudne.Dzis juz 4 dzien i z kazdym jest lepiej.
Mam jeszcze problemy z jedzeniem, kompletny brak apetytu,ale to akuat mi nie szkodzi, bo waga leci na leb na szyje.
Dostalam nowe zycie i jestem za nie ogromnie wdzieczna.
Wczoraj mimo pocietego i sinego brzucha pojechalam na meeting i mialam tam byc.Byl ktos nowy, nie bylo dostepu do materialow, bo nie bylo klucza, ale ja na szczescie mialam na telefonie scenariusz z mitingow online i teksty i dzieki temu meeting sie odbyl.
Mam teraz troche czasu tylko dla siebie, dzieki zwolnieniu lekarskiemu.Bardzo mnie to cieszy.Szkoda tylko, ze marzne.Noce sa zimne, a ja poubierana na cebulke.
Koty lasza sie, spia, lezakuje, mrucza i nie odstepuja mnie na krok.
Dostalam duzo wsparcia od roznych ludzi i bardzo jestem za to wdzieczna.
Ot taki niespodziewany urlop w srodku jesieni.Czas powolnych spacerow i rekonwalescencji.
Pozdrawiam
ps psia krew nie jest wulgaryzmem powtarzany jako eufemistyczne przekleństwo, wyraz raczej bez wulgarnego, czy grubiańskiego wydźwięku, w mowie potocznej często jako przerywnik w zdaniu lub partykuła emfatyczna (bezpośrednio po wyrazie, który mówca chce podkreślić) wikislownik pwn
TAK MOŻNA POWIEDZIEĆ:
Kurza twarz!
Kurczę blade!
O kurna Olek!
Motyla noga!
Do stu tysięcy piorunów!
Niech to dunder świśnie!
Psiakość!
Psiakrew!
Ja nie mogę!
Ja cię kręcę!
Niech to chudy byk powącha!
Pies to nosem trącał!


Regulamin forum mowi o przestrzeganiu netykiety.Netkieta zas mowi o nie uzywaniu Wulgaryzmow.Wulgaryzmy zas nie sa tym samym, co przeklenstwa.
To tak ode mnie, w sprawie wiadomej, ktora zaistniala na forum i zakonczyla sie blokada konta.
Chcialam uscislic fakty.Interpretacja jak zawsze nalezy do moda.

Pozdrawiam @};-
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krzysztof Z., Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/16 17:54 #333

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3254
  • Otrzymane podziękowania: 10622

Niech to chudy byk powącha!


Tego nie znałem, kurczaki, dobreee buahaha

Zdróweczka Aneciu! @};- @};- @};-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/16 20:00 #334

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6012
  • Otrzymane podziękowania: 10670
Żeby nie było wątpliwości był podany słownik, w którym są sprawdzane wulgaryzmy, jak kogoś interesuje może się do tych postów cofnąć.

Jeśli ktoś ma ochotę używać słowa na pograniczu to może w tym słowniku sprawdzić a jeśli komuś się nie chce to niech użyje innych słów, naprawdę jest ich wiele.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, szekla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/20 22:14 #335

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Rekonwalescencja przebiega spokojnie.Jutro mam powtorzyc wyniki krwi, a pojutrze sciagniecie szwow.
Jak ja juz dawno nie zajmowalam sie tak soba 3aa . Codziennie spaceruje po 4 tys krokow, zeby nie szalec, ale potem musze to odespac.
Ucze sie jezyka, czytam ksiazki, dopieszczam koty i codziennie dbam o siebie w lazience. Tu zerkne na forum, tu jakis film, pogoda piekna,chce sie zyc.
Mam jakies otwarcie umyslu, bo wszystko przychodzi mi z latwoscia. Dostalam umowe na czas nieokreslony i pierwsze co, napisalam email do szefa o dopasowanie pensji po 2 latach wg obietnic. Jak sie nie upomne, nikt sam nic mi nie da. Tu jest tak, ze jak mowisz, ze sie zwalniasz, nagle wyskakuja z propozycjami.Zwazajac na niedobor personelu, jest w czym wybierac, Poczekam z podpisaniem.
Robie to z szacunku do siebie i swojej wartosci.Zreszta duzo zmian mnie czeka w najblizszym czasie wiec mi to i tak rybka.
byle do wiosny %%-
Pozdrawiam
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Annika75, jerzak, williwilli55, Katarzynka77, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/31 19:11 #336

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Hej Kochani %%- ~O)

NIedziela wieczór, leżę sobie pod kołderka z poduszką elektryczną.Halloweenowa dynia ,wczoraj wykonana własnoręcznie przez mła szczerzy zęby w ciemności.Słucham albumu KORA Ralpha Kamińskiego.O zgrozo myślałam,ze będzie to zgrzyt dla uszu, bo ja się na Korze i Maanamie wychowałam, a tym czasem to bardzo ciekawa, artystyczna płyta do spektaklu.
Bardzo lubie tego artystę.Szczególnie poruszył mnie utwór " Tato", bo jakże mi bliski.( z innego albumu)
Ja jeszcze na rekonawelscencji.Zostało 2 tygodnie, ale dobrze mi w domu.Jeść nie mogę, ale za to mogę pomieszać w garach dla bliskich.Dziś była zupa szczawiowa i pasztet warzywny.
Postanowiłam się podzielic swoim doświadczeniem.Poddałam się operacji bariatrycznej, umęczona ciągłymi efektami, jojo, umartwianiem się i walką o każdy kg,Przeszłam długi proces różnych konsultacji specjalistycznych i jest już po.
Mój żołądek ma wielkość 100ml i nie odczuwam zupełnie głodu.Jem wg zegarka, bo muszę.Odrzuciło mnie od wielu rzeczy.NIe toleruje cukru, kawy,ostrych rzeczy.Moja porcja mieści sie na talerzyku od filiżanki.Waga spada i docelowo przez rok to utrata średnio 40-70kg w zależnosci od organizmu.I jeśli ktoś myśli, że to droga na skróty, to nie ma pojęcia o czym mówi.Całe życie wywala się o 180 stopni.Uczę się wszystkiego na nowo jak dziecko.
Nagle z pleców spadł mi ogromny ciężar,coś z czymś od dzieciństwa się borykałam, bo zawsze odstawałam od normy, a jak nie odstawałąm, okupione było to restrykcyjnymi dietami.U mnie nie działało mniej jeść i więcej się ruszać, bo taką kartę wylosowałam na początku, gdy zostałam słodkim pulchnym bobaskiem.
Wszytko się ładnie goi, niedługo będę mogła już wsiąść na rower.Narazie spaceruje.Wczoraj 15 tys kroków, ale dziś za to dzien wolnego.
Lubie być kurą domową bnggfgbfb Na wszysko mam czas, dzień ma fajny rytm, a mnie się wcale nie nudzi.
Dobrze mi tu.
Dawno nie pisałam to postanowiłam odkurzyć wątek.Pozdrawiam Was serdecznie.
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Tsubasano, Jaskolka, Krzysztof Z., HENIEK, Katarzynka77, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967, dzordzklunej, Sky

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/31 19:17 #337

  • HENIEK
  • HENIEK Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 927
  • Otrzymane podziękowania: 2299
Dynia wykonana przez mla?Czyżbyś bywała we Francji ?
"Idealny dzień nigdy nie nadejdzie, idealny dzień jest dzisiaj, jeśli nam się uda". Horacy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/31 21:03 #338

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3254
  • Otrzymane podziękowania: 10622
Szczerze mówiąc ogarnęły mnie mieszane uczucia, gdy to przeczytałem, ale zaraz przypomniałem sobie, że każdy decyduje samodzielnie w kwestii własnego ciała i nie ma w tym niczego anormalnego, wręcz przeciwnie.
A te mieszane uczucia u mnie to nie w związku z samym zabiegiem (jego rodzajem) tylko ja po prostu ostatnimi czasy, po tym co chcąc nie chcąc słyszę od ludzi, straciłem resztę zaufania do służby zdrowia i chyba nawet wyrostek w razie konieczności wycinałbym sobie prywatnie i to nie bez strachu, że tego nie przeżyję bnggfgbfb
Tak więc ustaliwszy źródło owych mieszanych uczuć mogę już spokojnie życzyć Ci Aneciu szybkiej rekonwalescencji i zadowolenia z efektów wspomnianego zabiegu.
Każdy ma jakiegoś bzika, ja mam na punkcie zdrowia bliskich i wszelakich poważniejszych zabiegów medycznych, ale nie ma co się tym przejmować ani wczuwać w to, co ja sobie myślę, bo to je moje „wariactwo” i tyle.
Zdróweczka!
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/31 21:45 #339

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
mla?Czyżbyś bywała we Francji ?

buahaha tak się składa, że mieszkam przy granicy francuskiej.

Krzychu, ja nie leczę się na NFZ, bo nie mam polskiego ubezpieczenia. Dzięki za wsparcie @};-
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/10/31 21:51 #340

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3254
  • Otrzymane podziękowania: 10622
Wiem, wiem, Anecia, u Was tam na pewno jest lepsza opieka medyczna, ale widzisz każdy w pierwszej chwili patrzy przez swój własny pryzmat i swoje podwórko. A tu dzieją się rzeczy, hm, dziwne :lol: Tak więc ja nawet nie patrzę pod kątem co kto miał robionego tylko pod kątem fachowości oraz bezpieczeństwa i ciężko mi z automatu od tego „odbić”. Ale jakoś dałem radę :mrgreen:
Kwiot @};-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/06 11:33 #341

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Witajcie Kochani ~O)

Całkiem fajny ten listopad. Cieszę się, że za tydzień wracam do pracy. Podopieczni o mnie się podobno dopytują. :)
W związku z przeprowadzka, myślałam o zmianie profilu zawodowego, by w życiu spróbować znów coś nowego.
Bo jak wpadłam w swoje tory zawodowe 8 lat temu, to tak jadę i czasem czuję znudzenie. Przerwa sprawa, że znów zatęskniłam do kontaktu z ludźmi, ale mam okazję na zmianę i ją poważnie rozważam.
Staram się nie brać życia na poważnie I zdobywać, kiedy jest okazja nowe doświadczenia.
Quality control jeszcze nie byłam :lol: czemu nie?
To będzie wymagać znów ode mnie zaangażowania i nauki, bo w swojej robocie to ja już ani stresu, ani motywacji nie mam_ot rutyna.
Z partnerem spędzamy już coraz dłuższy czas razem, przed zupełnym wspólnym zadokowaniem. Oboje dojrzelismy do tego, a ostatnie dwa lata przewartosciwaly wiele rzeczy.
Mój wnusiu szykuje się do przyjazdu na ten świat i coś czuję, że zrobi to przed terminem.
Ja zaś niknę w oczach i czuję się wspanialie. Strzeliłam sobie rzęsy i zrobiłam laminacja brwi i wyglądam jak celebrytka buahaha
W domu zawisł kij bejsbolowy do odganianie konkurentów z kartka "wara od mojej kobiety" , no takiego "romantyzmu" to jeszcze w życiu nie doświadczyłam. Śmiałam się 2 dni :lol:
Fajnie sobie zrobić taką przerwę od życia i mieć stres w rodzaju pt jaki kolor płytek wybrać do łazienki.
Fajne jest życie we dwoje. Normalne życie, bez nałogów. I kłamstw z wzajemnym szacunkiem i szanowaniem granic.
Pozdrawiam %%-
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Annika75, Tomoe, HENIEK, Alex75, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/06 11:44 #342

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 8506
  • Otrzymane podziękowania: 18201
Mam znajomego, który po operacji zmniejszenia żołądka stracił w rok 73 kilogramy. Ważył 171, teraz waży 98 kg.
U niego to była naprawdę chorobliwa otyłość, zagrażająca zdrowiu.
Twoja decyzja o operacji zaskoczyła mnie o tyle, że ty nigdy się na taką otyłość nie skarżyłaś, nawet ostatnio pisząc o efekcie jo-jo, stwierdziłaś że u ciebie to kwestia jednego-dwóch rozmiarów.
Fajnie, że jesteś zadowolona z efektów zabiegu i generalnie ze swojego życia. Powodzenia. @};-
Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy się już wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością! (Tove Jansson, "Pamiętniki Tatusia Muminka")
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/06 11:47 #343

  • HENIEK
  • HENIEK Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 927
  • Otrzymane podziękowania: 2299
Anetka ,już dawno temu miałem tutaj napisać ,że bardzo ale to bardzo podoba mi się tytuł Twojego wątku .
Uważam ,że jak najbardziej trafiony ,bo jeśli człowiek zechce to szczęścia można się nauczyć,każdy na swój własny sposób ,ale możliwe i realne .
Ja osobiście myślę ,że nauczyłem się tego ,tak mi się przynajmniej wydaje ,ale żeby nie popaść w rutynę staram się nadal uczyć ,bo zawsze od kogoś można coś pozytywnego wziasc dla siebie .
"Idealny dzień nigdy nie nadejdzie, idealny dzień jest dzisiaj, jeśli nam się uda". Horacy
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez HENIEK.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/06 12:14 #344

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Heniu dziękuję Ci za ten wpis. Ja też się wciąż go uczę każdego dnia i staram doceniać małe rzeczy i patrzeć sercem.
Ala też kiedyś myślałam, że bariatra jest tylko dla ludzi powyżej 150kg.
Przez ostatni czas się wiele zmieniło, a otyłość II, a nawet I stopnia w zależności od wieku w długotrwałym okresie powoduje dużo schorzen: serca, układu kostnego, cukrzycę 2 typu, bezdech senny itp. I obniża jakość życia i samoakceptację.
To wciąż badany naukowo temat, gdzie wychodzą takie kwiatki jak insulinoopornosc, gen otyłości, zespół policystycznych jajników, i inne. Nie tylko BMI choć głównie on, jest zaleceniem do operacji.
Ja jestem bardzo zadowolona, że odważyłam się, choć kilka lat temu nie mieściło mi się w głowie.
Z wysokim BMI jak Twój znajomy, to są bardzo niebezpieczne operacje, bywa że z powikłaniami. Bardzo często wymagane jest wtedy schudnięcie do niej do bezpieczniejszej wagi.
Ja nie musiałam nic robić przed, ale zakwalifikowałam się też z innych powodów.
Pozdrawiam
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Tomoe, HENIEK, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/07 19:51 #345

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 408
  • Otrzymane podziękowania: 1028
Chwilę mnie tu nie było a tyle u ciebie się wydarzyło. Trzymam kciuki za efekty operacji. Gratuluję odwagi.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/21 11:22 #346

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Cześć

Tak zaczynałam post... I kasowałam.... i znów zaczynałam... i x
Ale co tam, napiszę. 3aa

Nie spodziewałam się takiego czegoś. Myślałam, że to przytrafia się innym, albo w filmach, ale nie mnie.
Nie spodziewałam się też, że powiem "tak" i sprawi mi taką radość.
Bałam się z kimś związać, że przez to stracę swoją wolność i niezależność,że ktoś znów będzie wolał wódkę, internet, siebie.... zamiast wspólnego czasu i troski nawzajem. A jednak coś się zadziało, że ta myśl o małżeństwie grzeje moje serce.
To fajne, jak ktoś Cię chce tak naprawdę i ty też Kogoś chcesz.
Miało być formalnie, zwyczajnie. Jednak pomyślałam, Nie! teraz chce to poczuć, przeżyć najpiękniej jak się da. Swój pierwszy ślub przed 30 laty nieciekawie wspominam. Oboje byliśmy niedojrzałymi dzieciakami. Nie byłam tego pewna, nie umiałam kochać, ale chciałam mieć swój dom. Mąż się napił na ślubie i mnie zwyzywał. Rozeszliśmy się na kilka tygodni. On dzwonił, przepraszał, dzwonił... Mama mnie naciskała, żebym odpuściła, no i tak poszło na następne 12lat.
Teraz ja biorę za to pełną odpowiedzialność, chce tego i wierzę w słowa przysięgi.
No i ten ślub, mimo że w mini wersji, będzie taki jak trzeba.
Byly oświadczyny i pierścionek i wzruszenie.
Będzie piękna sukienka, kwiaty, torcik, sesja fotograficzna, kolacja w fajnej knajpce i weekend w romantycznym i wyjątkowym hotelu.
Nie chce czegoś na szybko, byle jak, byle gdzie, tylko chce poczuć to szczęście w najpiękniejszej oprawie. Wierzę z całego serca, że tak będzie.
Właściwie wszystko jest już ustalone i tylko sobie spokojnie czekamy.
Kiedyś się śmiałam, że łatwiej zginąć w zamachu terrorystycznym niż wyjść za mąż przed 40tka,a ja mam prawie 50 lat bnggfgbfb
Najważniejsze jest jednak w sercu i głowie.... Mąż jest po to, by go kochać, a nie oczekiwać, że wypełni mi moje dziury w duszy i lęki, że będzie robił i mówił, to co ja chcę. Przez czas, który spędziliśmy razem, wiemy, że możemy na sobie polegać, że On jest obok mnie i że czuję Jego wsparcie, że mogę Mu ufać i znosimy swoje wady i inność nawzajem, że dobrze nam razem i chcemy tego wszystkiego.
Bywało różnie na początku, pademia złamała nas na chwilę, ale jednak uczucie było silniejsze.
Jak śpiewała Kora
"Nie oceniaj mnie
Ani dobrze ani źle
Po prostu bądź, po prostu bądź i patrz" @};-

Umiem odróżnić swoje pragnienia i potrzeby od oczekiwań innych ludzi. Nauczyłam się ich w darze trzeźwienia, bo dla mnie alkoholizm jest błogosławieństwem.
Prawdopodobnie będąc "zdrową" osobą, nie sięgnęłabym po terapię, żeby odnaleźć siebie i zacząć świadomie żyć.
Chce sięgać po więcej.
Jestem dojrzałą kobietą i nigdy wcześniej nie czułam się tak świetnie że sobą, ze swoją duszą, ciałem, urodą i tym kim jestem. Żyje jak chce, jestem wolna i jestem szczęśliwa...na półmetku zwyciesteoe i lepiej późno niż wcale.
A Miłość trafia i łączy ludzi w naprawdę niespotykanych miejscach i okolicznościach :-?
Porażką jest się poddać,a nie zmienić status cywilny :-*


Fajnie mi i dzielę się tym.
Pozdrawiam
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, andrzejej, Annika75, chris661211, Tsubasano, Tomoe, williwilli55, Jaskolka, Krzysztof Z., Katarzynka77, darek70, Alex75, jankes12, marcin i jeszcze 6 innych osób również podziękowało.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/21 12:58 #347

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3254
  • Otrzymane podziękowania: 10622
To już po? :shock:
W takim razie serdecznie gratulacje dla Was obojga i życzenia wielu pięknych wspólnych lat w zdrowiu i miłości :ymhug: @};- @};- @};- :muza:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/23 17:01 #348

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 408
  • Otrzymane podziękowania: 1028
Gratulacje :-BD kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/24 06:28 #349

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1894
  • Otrzymane podziękowania: 3288
Życzę wielu pięknych chwil. kwiaaatek
Są rzeczy, których będzie mi brakować, jak chociażby błysk w oku kiedy udaje Ci się mnie zrozumieć.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/11/28 12:19 #350

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Ja tylko zajrzałam tu tylko na chwilkę, po nieprzespanej nocy.
Moja córeczka urodziła nad ranem ślicznego, zdrowego chłopczyka.
Oboje czują się dobrze.
Ja zaś pękam z dumy i szcześcia, bo zostałam poraz pierwszy BABCIĄ!!! aypererew
Tyle mnie radości i milości spotyka ostatnio, że czerpie garściami i nie mogę uwierzyć.
Pozdrawiam serdecznie @};-
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, szekla, sobasia, Tsubasano, jerzak, Tomoe, williwilli55, Jaskolka, Krzysztof Z., HENIEK, Gosiax, Alex75, marcin, Krysia 1967, emmocja i jeszcze 3 innych osób również podziękowało.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.