Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Szczęścia można się nauczyć 2021/02/16 08:34 #176

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 19751
  • Otrzymane podziękowania: 32439
Kiedy przychodzą mi podobne okresy życie, poczucie krzywdy, bunt, itp...i wydaje mi się, że nawrót jest niemożliwy, tym bardziej koncentruję się na tym, że nawrót jest jednak możliwy.
Mamy obecnie to co mamy. Myślę, że wielu osobom jest trudniej. Są ograniczenia, na które nie mam zgody, toleruję je.
Mamy piękną zimę, dużo śniegu, mrozy....narzekamy, zapominając, że ostatnimi laty narzekaliśmy na brak zimy.
Dobra wiadomość - będzie mniej komarów w lato :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, jerzak, williwilli55, Alex75, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/02/17 21:43 #177

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
No tak, albo nawrot, albo program. bnggfgbfb
Innej opcji nie ma, że np po prostu jestem taka sama jak inni ludzie, którzy mają odwagę szczerze napisać, że nie tylko tęcze jednorożce i jest super, ale obniżenie nastroju bywa. U mnie bywa cyklicznie, a forum jest od tego żeby sobie ponarzekac i spuscic trochę z wentyla.Na depresję się nie leczę, choć z powodu covida, to coraz popularniejsza choroba.
Obecnie wróciło ciepło,ptaszki rano śpiewają, w perspektywie mam wolny weekend, a i ostatnio spotkało mnie tak coś nieoczekiwanego, że do tej pory nie mogę uwierzyć. Mimo zła, jest bezinteresowne dobro na tym świecie i ja go doświadczyłam.
Dziś środa popielcowa i czas na 40 dni, by przeżyć je wyjątkowo.
A propos komarow... Nie narzekam, bo tu gdzie mieszkam nie występują.
:grin:
Jest ok i jest dziś.
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/02/18 04:06 #178

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć, kiedy myślisz, że nie możesz to się mylisz.
  • Posty: 4491
  • Otrzymane podziękowania: 10137
Anetko... Worek treningowy... Tak to dobre rozwiązanie pod warunkiem, że trening potraktujesz jako trening (naturalne rozładowanie stresu) , a nie wyładowanie złości poprzez "bicie" kogoś, bo to trochę jak dolewanie oliwy do ognia, a ta złość w nas nadal pozostanie (przynajmniej tak piszą w badaniach).

Ja osobiście nie uważam, że program jest dobry na wszystko i jako jedyny jest "lekarstwem" na nawroty, bo go nie znam i nie stosuje, a nawroty... nie wiem, nie widziałem "człowieka" już od kilku lat i niech tak pozostanie. Tak więc ja swoją trzeźwość z dobrym... no dobra powiem to z bardzo dobrym skutkiem ogarniam innymi sposobami niż program. Natomiast stres traktuję jako naturalną reakcje organizmu, a nie jako coś złego. Z badań wynika, że większą szkodę dla organizmu wywołuje nie sam stres, a sposób jego postrzegania przez ludzi.
Problemem większości ludzi w dzisiejszych czasach jest taki, że przezywaja stres na siedzącą i zachodzi takie zjawisko implozji, niczym usiądniecie" na granacie i stłumienie reakcji do środka, a stres należy "przepalić" (intensywnie poćwiczyć), aby te reakcje biochemiczne w naszym organizmie przepalić, czyli odrzucić ten granat na zewnątrz, a do tego potrzeba zwykłej aktywności fizycznej

A "zły" w naszej głowie, niektórzy mówią o wewnętrznym krytyku, ja wolę go nazywać uciążliwym trenerem, który mówi mi czego jeszcze mi "brakuje" i czasami ma rację, a czasami jest po prostu uciążliwy i przesadnie "troskliwy".

Umrzemy wszyscy... to fakt, myślę, że akceptacja tego faktu poprawia jakość życia.

I życie to nie tylko tęcze i jednorożce jak zauważyłaś, to naturalna sinusoida, a dawanie sobie "prawa" do gorszych dni nie powoduje w nas złości, że w danym momencie nie ma w nas radości.

Tytuł wątku jest mi bardzo bliski bo faktycznie to ja jestem odpowiedzialny, za własne szczęście i uczę się jak je doświadczać w codzienny dniu. Często z udanym skutkiem.
Uważam też, że nie chodzi o "szukanie" szczęścia, ale dostrzeganie i stwarzanie go.

Emilko...
Narzekamy na zimę...
ja nie narzekam...
A Ty?
Ważne jest jak Ty postrzegasz otaczający świat, a nie jak "my" na niego patrzymy, bo tak naprawdę, słowo "my" jest zasłoną do kontaktu z samym sobą.
Pozdrawiam serdecznie
Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka, jasiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Szczęścia można się nauczyć 2021/02/18 04:59 #179

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 8506
  • Otrzymane podziękowania: 18201
Moja sugestia była wyrazem zwykłej ludzkiej troski. W zamian dostałam sarkazm i ironię, zostałam wyśmiana, co nie było tu chyba potrzebne. Zrobiło mi się przykro.

Niemniej - dobrego dnia życzę.
Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy się już wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością! (Tove Jansson, "Pamiętniki Tatusia Muminka")
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Zakapior, Katarzynka77, Beata01, Alex75, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Szczęścia można się nauczyć 2021/02/18 09:25 #180

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Dzięki siwy, dotknąłeś sedna moich myśli.
Emilka, też pomyślałam o tym "my".
Tomoe,az tak źle się poczułaś? Nie było to moim zamiarem, by cię wysmiac, dokuczyć czy ironizować. Z grubej rury poszło, a ja tylko westchnęłam wzruszając ramionami, że na forum alkoholikowym, to czasem trudno inna opcje znalezc
Może emotikona była nietrafiona, ale jak to w internecie i słowie pisanym. Przepraszam.
Jestem zwolennikiem programu w innej formie niż Ty oferujesz.
A znamy się na tyle długo, choć wirtualnie, że ten wpis mnie zdzwil.
Wyrażałam już wcześniej zdanie, co na ten temat myślę i go nie zmieniłam.
Moje próby kontaktu z ludźmi podejmującymi się sponsoringu były nietrafione i nie odczuwam dalszej potrzeby szukania.
Nie trafia to tak do mnie.A program duchowy zrobiłam, tak jak umiałam i potrzebowałam.
Ps
Wczoraj słuchałam na yt na poglebiarce świetne nagranie "Neurotyczne myśli, przymusy wewnętrzne, rozwój //odkryj w sobie Ducha"
Do mnie trafiło w 1000% kazde słowo.Polecam.
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, krzysiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/02/18 16:44 #181

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 19751
  • Otrzymane podziękowania: 32439
Nie narzekam na zimę, bo w tym roku jest piękna.
W sumie to racja, mogłam to ująć inaczej i powiedzieć, że często czytam, słyszę, od większości ludzi jak to jest straszne. W momencie pisania postu nie przyszło mi to do głowy, że takie uogólnienie może być wzięte do serca.
Mój błąd ^:)^ Jeśli kogoś uraziłam to serdecznie przepraszam @};-
W mojej głowie nie mam miejsca na myślenie o sobie, że jestem nieomylna. Zatem popełniam błędy i oby było ich jak najmniej :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, jerzak, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/02/20 22:08 #182

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 408
  • Otrzymane podziękowania: 1028
Wiecie co? Fajnie że jesteście. :ymhug: kwiaaatek

Ja wiem, ja wiem "ta znów z tymi kwiotkami", ale czytam was już ponad trzy lata i różne już historie na tym forum miały miejsce. Były burze w szklance wody, żeby nie napisać łyżce, były forumowe radości i smutki. Było wiele mądrych dyskusji i trywialne bzdety z kwiotkami :-*.
Gdy dziś patrzę na powyższą dyskusję myślę sobie jak bardzo cieszę się że miałam okazję wirtualnie spotkać się z wami na tym forum.

Anetko przepraszam że u Ciebie.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/02/21 14:05 #183

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Wiosna, wiosna, wiosna zwyciesteoe
18 stopni za oknem, słońce i w duszy też. Umyłam okna, wyrzuciłam trochę niepotrzebnych rzeczy, na stole żonkile, wolny weekend.
Aż chce się żyć.
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, jerzak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/02 21:30 #184

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Cieszę się, że forum znowu działa. U mnie wiosennych porządków ciąg dalszy. Rower naoliwiony, oponki dopompowane. Drugą dawkę szczepionki przeszłam kompletnie bezobjawowo, choć ostrzegali, że różnie może być.
Jak widać, są wyjątki od reguły, albo na odwrót jak kto woli.
Ostatnio miałam przeboje pewną panią, co zapragnęła reklamować aa i przyjść na nasz miting z dyktafonem bnggfgbfb
Zostałam oddelegowana do wyjaśnienia, że tak to się nie da i że nie ma opcji. Może pisać sobie, co chce, ale podpisywać własnym nazwiskiem i nie powoływać się na grupę. W trakcie "prania" wyszło,
że jednak to tak całkiem nie bez powodu, bo ktoś z rodziny chodził i przestał i mocno tam współuzależnienie zagrało.
No cóż, zostałam ta be, niegrzeczna i co się ze mną nie da porozumieć.....
Decyzja była grupowa, chłopcem do bicia zostałam ja. No jakoś to udźwignę. 3aa generalnie spłynęło to po mnie jak po kaczce. Ot ciekawostka. Podzieliłam się linkami, literaturą i innymi źródłami. Kto chce, to skorzysta.
Ostatnio dobrze mi idzie, czekam z utęsknieniem na urlop. Jeszcze tylko miesiąc. Chciałabym spędzić urodziny z córką i nie tylko. Jak się ułoży, czas pokaże. Nie nakręcam się, bo zmienia się wszystko w kalejdoskopie. Tutaj ludzie się cieszą, że mogli wreszcie po 4 mc obciąć włosy.
Jak to się zmienia perspektywa.
Jeśli chodzi o słodkie, inwestuje w mandarynki, daktyle, figi, jogurt z miodem i orzechami. Widzę jak wiosna zmienia chętki smakowe. Wyjście z "czystym" zdrowym koszykiem ze sklepu traktuje jak mini zwycięstwo. Ostatnio zainstalowałam sobie app o przypominaniu o piciu wody. Jest moc. Płaszcz na wyprzedaży kupiony rozmiar mniejszy to i motywacja się zwiększyła, bo piękny :grin:
A tak poważnie, jutro się wyśpię i byle tylko dziś było o czym dobrym wspominać przed snem. Lubię te wdzięczności.
Pozdrawiam @};- kfotki dla zainteresowanych :lol:
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Kayo78, Alex75, Namika, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/03 06:41 #185

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 408
  • Otrzymane podziękowania: 1028
U mnie motywacja wyprzedażowa też działa. Kupiłam sobie trzy sukienki i "ło matko" zakochałam się w sobie ^^) :lol:
Dawno nie widziałam się w sukienkach bo ostatnio pomykam w dresikach lub w dżinsach i skórzanej kurtce a tu normalnie czerwony dywan buahaha i id razu mandarynkowa motywacja poszybowała w górę.
Miłego dnia Ci życzę kwiaaatek
Rowera zazdroszczę i chyba odkopię mój, bo pogoda sprzyja. :ymhug:
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/07 22:39 #186

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Z okazji Dnia Kobiet dedykuję ten post Wszystkim Wspaniałym Kobietom @};- @};- @};-
- niekochanym przez ojców alkoholików
- wybierających na mężów alkoholików
- samotnie wychowującym dzieci
- tym, które ulegają przemocy psychicznej i fizycznej.
- bez prawa głosu
- niekochających siebie samych
Mimo to wciąż pięknym, księżniczkom Pana Boga, który kocha bezwarunkowo, bezgranicznie i stale jest w każdym naszym oddechu.
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, williwilli55, marcin, Alanon92

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/09 22:45 #187

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Nie umiem nieść posłania, pomagać innym.
Staram się komuś pomoc, kto sam dzwoni, pyta... a w zamian trafiam na mur, obrazę. Ludzie słyszą, to co chcą i interpretują po swojemu, choć nie to chciałam przekazać.
Nie mam na to wpływu, ale to też mnie rani.
Pamiętam każdą osobę, która się odcięła, bo powiedziałam coś niewygodnego dla niej, ale szczerze I że swoich doswiadczeń.
Nie było wiele,takich osób, ale po co się narażać na odrzucenie? Po co mi to?
Choc kiedyś i ja się ", obraziłam", a potem doszło do mnie, że ten ktoś miał rację, tylko ja wtedy do tego nie dorosłam.
Mimo wszystko nie chce już więcej.
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, Tomoe, Krzysztof Z., marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/10 01:21 #188

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć, kiedy myślisz, że nie możesz to się mylisz.
  • Posty: 4491
  • Otrzymane podziękowania: 10137
Po co mi to?
To jest dobre pytanie.
Jak znajdziesz odpowiedź będziesz wiedzieć czy chcesz to robić. Im mocnejsze będziesz miała po co?, tym większą motywację do tego pomimo przykrości, które będziesz doświadczać po drodze.
Tutaj jeśli mogę się odnieść wyzwaniem jest poradzenie sobie z odrzuceniem.
A odrzucenie boli niczym fizyczne razy, bo w bardzo podobny sposób reaguje mózg, (aktywują się te same obszary mózgu przy odrzuceniu, krytyce co przy fizycznym bólu).
Nie jest łatwo, kiedy masz dobrą intencję, chcesz jak najlepiej, a ktoś obraża się i ma do Ciebie pretensje, że się mądrzysz lub, że głupoty gadasz. A Ty jedynie chciałaś pomóc.
Niesienie pomocy... "robota" nie dla wszystkich", więc bez własnego mocnego po co? raczej nie ma co zaczynać, tak mi się wydaje.
Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krzysztof Z., Alex75, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/10 05:11 #189

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3254
  • Otrzymane podziękowania: 10623
Ano widzisz Anecia. Skoro Ty tak kiedyś miałaś to czemu tak samo nie miałby mieć na danym etapie ktoś inny?

Ja też tak miałem :ymdevil:

Alkoholik czynny bądź suchy, który nadal żyje w iluzji będzie jej bronił... jak niepodległości bnggfgbfb

Będzie obrażał innych, wypierał, kręcił, przeinaczał usłyszane słowa, obrażał się, nadymał, etc. To w pewnym sensie normalne. To taki etap bądź nie etap jeśli tak zostanie.

Nie zachęcam do żadnej formy pomocy wbrew sobie, chcę tylko napisać, byś nie przejmowała się i nie odbierała personalnie takich historii. Gdybyś nie Ty coś powiedziała powiedziałby to ktoś inny i otrzymał takie samo „podziękowanie”.

To taka choroba, iluzji i zaprzeczeń, która broni się przed wyleczeniem.

Tak więc to niekoniecznie tak, że Ty „nie umiesz”. Może ktoś po prostu nie jest gotowy do tego, by stanąć w prawdzie. O chorobie i o sobie.

I żeby nie było - ja to też rozumiem, więcej ja to znam „z autopsji”. Człowiek instynktownie ucieka przed bólem, chroni się. Nawet ten nieuzależniony, a co dopiero uzależniony nie z jednym czy dwoma, ale 50 „trupami w szafie”.

Pozdrówka @};-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, darek70, marcin, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/10 05:41 #190

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 978
  • Otrzymane podziękowania: 3327
Anetko dziękuję Ci za pomoc, którą dostałam słuchając Ciebie na mityngach piątkowych. U Ciebie słyszałam pogodę ducha i myślałam "też tak chcę". Twoje wypowiedzi były dla mnie bardzo ważne. Cieszę się, że mogłam kilka razy Cię usłyszeć. Dziękuję też za Twoje wpisy na forum. Buzia się uśmiecha i serce otwiera.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Tomoe, marcin, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/10 06:29 #191

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 8506
  • Otrzymane podziękowania: 18201
Ja natomiast chcę powiedzieć, Anetko, że bardzo cenię i szanuję twoją umiejętność stawiania granic. Może dlatego że i u siebie tę umiejętność cenię.
Kiedyś usłyszałam od jednego spikera w AA takie słowa: "A jeśli ktoś poczuł do mnie urazę po wysłuchaniu moich słów, to niech zastosuje narzędzia 10 kroku i spokojnie idzie spać". Wtedy sobie pomyślałam: "Co za bezczelny nadęty bufon, gdzie jego aowska pokora i miłość, do jasnej ciasnej" a teraz już rozumiem to co mówił i nawet to stosuję - nie moja uraza, nie mój problem. kwiaaatek
Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy się już wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością! (Tove Jansson, "Pamiętniki Tatusia Muminka")
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Annaannaanna, Anetka, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/10 07:45 #192

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2376
  • Otrzymane podziękowania: 4928
Anetko Ty posłanie niesiesz już samą swoją obecnością tu,swoimi pozytywnymi wpisami,wypowiedziami,dzieleniem się doświadczeniem.Dziękuję Ci za to,dziękuję,że jesteś @};- .
Też lubię pomagać innym,tak bezinteresownie,i wciąż uczę się nie reagować emocjonalnie ,gdy spotka mnie odrzucenie
,czasem jest mi przykro ,ale myślę wtedy,że to nie o mnie chodzi,tylko o nich...może mieli zły dzień,albo poprostu nie pasowała im moja propozycja :-? .Pogody ducha Anetko Ci życzę i jeśli czujesz potrzebę niesienia pomocy,rób to,ale pamiętaj,że Ty tu jezteś ważna,,Ty i Twoje uczucia @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Katarzynka77, marcin, Annaannaanna, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/10 13:13 #193

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe slowa. Bardzo mnie wsparły i pomogły.
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krysia 1967, leszek277

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/10 22:28 #194

  • leszek277
  • leszek277 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 159
  • Otrzymane podziękowania: 484
Też tak czasem poczytuję jak to tego szczęścia się uczysz Anetko ….
Tak jak piszą , dajesz to świadectwo i co ważne –swoje . Pisałem gdzieś tam o tej jedności w różnorodności . Dużo osób tego nie rozumie .
Cel jeden , a świadectwa różne . Każdego inne . Tak powinno być , bo droga każdego inna . Ludzie mają wtedy więcej możliwości brania tego co dla nich dobre .
Troszkę pocukrzę ale… przecież to da się odczuć podczas czytania Twego świadectwa przemian …. tak to nazwę „ smaczne ”.
A to po co mi to – to też tak jakby zaleta . Bo świadectwo tak naprawdę powinno się samo dawać . Swoim życiem - to co widzialne – można porównać z tym co ktoś mówi , czy stoi w prawdzie . Tym co niewidzialne a się odczuwa ( emocje , duchowość …) . Osoba która ma w sobie dar niesienia posłania przyciąga , nie musi zabiegać . Właśnie to „ po co mi to ”to dla mnie takie uznanie że nic nie muszę nikomu udowadniać na siłę . Ktoś chce to weźmie .
Tak że się nie martw niesiesz posłanie , pomagasz w swój sposób , piszesz i co dobre i co złe –a daje się odczuć że szczerze .
Troszku biorę nieraz , pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/11 19:28 #195

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Dziękuję Leszku. :)

Powaliło mnie coś do łóżka i to nie covid, bo miałam dziś test.
Obstawiam jakąś jelitowka, ale fajnie nie jest i sił brak.
Ciekawe czy mi do rana przejdzie,czy wezmę wolne z pracy. Jestem niepocieszona swoją słabością, bo w niedzielę mam sprzedawać ozdoby wielkanocne dla naszej fundacji.
Może przejdzie... :(
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): leszek277

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/13 16:44 #196

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Dziś przypadkiem będąc u kogoś na kawie, padło pytanie dotyczące mojej przeszłości.
Jak kiedyś pisałam, po wyjeździe za granice po pewnym czasie poznałam tu pewnego psychopatę, który stosując metodę gaslightingu wciągnął mnie w swoje gierki i do swojej szambonierki.
2 lata zbierałam się po tym krótkotrwałym związku, którego konsekwencje płace do dziś.
Myślałam, że mam to za sobą.
A jednak nie, bo ktoś powiedział, po wysłuchaniu kilku ogólnych zdań....ale ty byłaś naiwna, ja nigdy w życiu nie dałbym/łabym się na to nabrać.
A mnie siekło wew.
Ocena
I tak naprawdę ,żeby kogoś ocenić trzeba się przejść w jego butach.
Moje pasowały wtedy jak ulał, tak byłam naiwna, tak byłam wystawiona jak na talerzu, a wszelkie okoliczności sprzyjały, by przyciągnąć drapieżnika, tak byłam nie pierwsza i nie ostatnia.
ale
tu nie chodzi o niego, bo jedno doświadczenie dało mi nauczkę na całe życie i pozbawiło zaufania do ludzi na kilka lat plus dźwigałam się z zapicia.
Chodzi tu o wybaczenie sobie samej, o pozwolenie sobie na niedoskonałość, słabość bycie naiwna.
TAK BYŁAM NAIWNA i NIE WSTYDZE SIE JUZ TEGO!!
a jednak po cichutku trochę wstydzę nadal i ze nic z tym nie zrobiłam, nie walczyłam, zatrzasnęłam drzwi za sobą i udawałam, że mnie to już nie dotyczy.
A dotyczy każdego mc, kiedy spłacam kolejną ratę długu, kiedy nie próbowałam zawalczyć o zwrot długów od niego, uznając sprawę z góry za przegraną i ceniąc bardziej własny spokój niż sprawiedliwość.
I niby wiem, że mam racje, ale czemu mnie to tak ruszyło w tej rozmowie po w sumie już 6 latach?
SW czyli Bóg wybacza mi wszystko, bezwarunkowo mnie kochając, ale musze Mu najpierw uchylić drzwi do swego serca i pozwolić sobie samej wybaczyć.
Ja dzięki tym zdarzeniom, trafiłam póżniej na fantastycznych ludzi, których bym być może nie spotkała nigdy w życiu, także osobiście.
A jednak coś mnie dziś szarpnęło....może słabszy dzień w którym nie pozwalałam sobie na rysy na zbroi bohaterki, pani Idealnej, którą chciałabym być, pani Silnej? hmmm
W innych okolicznościach przytaknęłabym i tyle...a dziś popłakałam się i wyszłam.

Wciąż się o sobie uczę.
Pozdrawiam
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, jerzak, Krzysztof Z., Katarzynka77, Alex75, marcin, leszek277

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/13 17:52 #197

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Z dala
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3628
  • Otrzymane podziękowania: 12861

Myślałam, że mam to za sobą.
A jednak nie, bo ktoś powiedział, po wysłuchaniu kilku ogólnych zdań....ale ty byłaś naiwna, ja nigdy w życiu nie dałbym/łabym się na to nabrać.
TAK BYŁAM NAIWNA i NIE WSTYDZE SIE JUZ TEGO!!
a jednak po cichutku trochę wstydzę nadal i ze nic z tym nie zrobiłam, nie walczyłam, zatrzasnęłam drzwi

Aneto i bardzo dobrze że rąbnełaś tymi drzwiami.Chyba też chroniłaś siebie jeśli nie chciałaś aby Twój oprawca zwrócił Ci jakąś kase.
Ty byłaś w tej sytuacji i to Ty miałaś te buciki na nogach.Wiesz jak się czułaś każdego dnia.Nie bierz tych słów znajomej do siebie bo to jest jakaś niedojrzałość.Trzeba było powiedzieć bądz a potem się wypowiadaj. :mrgreen: Krótka piłka.
Jesteś teraz w zupełnie innym miejscu.Zdrowa i dbająca o siebie.Teraz jako zdrowa kobietą nie weszłabyś w taką relacje.Ty sama wiesz o tym.Wyniuchałabyś przemocowca/psychopate na kilometr :grin: i biada jemu. @};-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Katarzynka77.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/14 05:17 #198

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 8506
  • Otrzymane podziękowania: 18201
Kiedyś jedna policjantka uświadomiła mi, że jest cały dział kryminalistyki zajmujący się cechami i zachowaniami ofiar przestępców, który nazywa się wiktymologia (od słowa victim, czyli ofiara). Tak, ofiary są łatwowierne, aż do naiwności. Sama taka byłam.
Ale to dlatego, że oceniamy innych ludzi według siebie. Więc jeśli ja jestem dobrym, uczciwym człowiekiem, to myślę, że wszyscy ludzie są tacy jak ja - dobrzy i uczciwi, i nawet mi do głowy nie przyjdzie, że ktoś może mnie celowo krzywdzić, oszukiwać, wykorzystywać mnie dla własnych korzyści.
A tymczasem prawda jest taka, że na świecie żyją i dobrzy, i źli ludzie, i warto być ostrożnym i bardziej czujnym.
Jeśli jestem ofiarą złodziei, którzy mi kradną pieniądze z torebki, to nie jest moim zadaniem wychowywanie i resocjalizowanie złodziei, żeby przestali kraść, tylko pilnowanie mojej torebki.
Tyle wiedzy dostałam od policjantki i było to bardzo cenne.
Potem, na terapii DDA, uczyłam się stawiania granic. I usłyszałam od terapeuty że naiwność to nie jest ani wada ani zaletą, tylko cecha charakteru, bardzo kontuzjogenna. Ale można się jej pozbyć. Metodą prób i błędów. Z tym że trzeba zrezygnować z korzyści psychologicznej, jaką daje mi postrzeganie siebie jako "dobrego człowieka". Im bardziej chcę widzieć siebie jako dobrego człowieka, tym mniej jestem ostrożna w relacjach z tymi, którzy chcą moją dobroć wykorzystać.
Dobrego dnia. kwiaaatek
Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy się już wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością! (Tove Jansson, "Pamiętniki Tatusia Muminka")
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Kayo78, Anetka, Jajo-Bajo

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/14 06:29 #199

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 408
  • Otrzymane podziękowania: 1028

Dziś przypadkiem będąc u kogoś na kawie, padło pytanie dotyczące mojej przeszłości.
Jak kiedyś pisałam, po wyjeździe za granice po pewnym czasie poznałam tu pewnego psychopatę, który stosując metodę gaslightingu wciągnął mnie w swoje gierki i do swojej szambonierki.
2 lata zbierałam się po tym krótkotrwałym związku, którego konsekwencje płace do dziś.
Myślałam, że mam to za sobą.
A jednak nie, bo ktoś powiedział, po wysłuchaniu kilku ogólnych zdań....ale ty byłaś naiwna, ja nigdy w życiu nie dałbym/łabym się na to nabrać.


Gdy słyszę "ja nigdy w życiu czegoś bym nie zrobiła od razu włącza mi się postawa kota kiwacza w myślą "ta jasne, czyli jesteś pierwsza która by w to weszła"

Anetko gaslighting jest okrutny i jeśli twoja rozmówczyni jest podatna to nawet nie zorientowała by się kiedy byłaby ugotowaną żabą żebrającą o więcej ognia.
Ja nie znam twojej sytuacji ale myślę że zrobiłaś najlepiej jak mogłaś. Szybkie, bardzo bolesne odcięcie od oprawcy to wg mnie najlepsza metoda. Ktoś powie naiwna, ktoś powie niesprawiedliwa.

No błagam Cię.
Wyobraź sobie sytuację na wojnie. Żołnierz ma przygniecioną stopę. On już wie że wróg naciera i jest bezlitosny, chcę tego co najcenniejsze, życia. Żołnierz zaciska pas na nodze i amputuje ją na wysokości kolana. Jak ma szczęście robią to sanitariusze (terapełta). Jak nie ma, leczy poszarpaną kończynę przez lata próbując nadać jakiś wygląd poszarpanemu ciału i przy pomocy protezy znów nauczyć się chodzić. Ale wygrywa. Ocalił co najważniejsze, swoje życie.
Ocena twojej koleżanki jest jak mówienie że nie powinien amputować nogi na wysokości kolana tylko przeprowadzić operację na wysokości stopy. A w ogóle to ona swoją super mocą dźwignęła by ten ciężar i wyciągała tą stopę bez problemu.

Kochana przytulam cię wirtualnie i życzę cudownej, wolnej niedzieli spędzonej towarzystwie wspaniałej dziewczyny o imieniu Aneta. To super dziewczyna, nie jest idealna, ma na sobie kilka blizn dzięki którym dziś jest mądrzejsza, silniejsza. Spędź z nią trochę czasu a zobaczysz jak cudowna to znajomość.
:ymhug: kwiaaatek
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Namika.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/14 06:44 #200

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3254
  • Otrzymane podziękowania: 10623

A jednak nie, bo ktoś powiedział, po wysłuchaniu kilku ogólnych zdań....ale ty byłaś naiwna, ja nigdy w życiu nie dałbym/łabym się na to nabrać.
A mnie siekło wew.
Ocena
I tak naprawdę ,żeby kogoś ocenić trzeba się przejść w jego butach.


Aneciu, ja myślę, że ten ktoś mówiąc „naiwna” aż nadto tę kwestię uprościł, a Ty to niepotrzebnie podchwyciłaś. No po prostu człowiek używając tego określenia nie za bardzo wie o czym mówi, ale Ty chyba wiesz, hm?

Nie znam statystyk, ale załóżmy, że 10% kobiet ma tendencje do niańczenia czynnych alkoholików (piszę kobiet, bo wiadomo, że mężczyzn mniej), a 90% pognałoby „pijaka” precz góra po pół roku znajomości nazywając z niewiedzy tamte naiwnymi, a nie współ i twierdząc, że one nie byłby z takimi typami. No i ta druga część zdania jest prawdą, ale...
Czy aby na pewno wszystkie pognałby również pracoholika, z którym relacja jest również chora, ale nie ma go w domu i przynosi pieniądze? Albo typa niedojrzałego, któremu robią za księgowe, służące, sprzątaczki, etc? Bo on, bidny - tak to tłumaczą - „nie umie”? Czy każda ma poukładane tak relacje w pracy, że żaden toksyk nie ma większego wpływu na jej samopoczucie?
I czy wreszcie każda ma super relacje rodzinne, a jeśli nie czy potrafi odciąć się emocjonalnie a jak trzeba to i fizycznie od osób sobie ewidentnie nieżyczliwych bez względu na bliskość pokrewieństwa?

Pewnie zostanie jakieś 10% tzw cywilizowanego luda może żyje sobie spokojnie, reszta tkwi w niezdrowych relacjach jak nie takich to innych. A i te 10% nie wyssało z mlekiem matki radzenia w takich sytuacjach tylko nauczyło się tego albo na własnych błędach albo na terapii.

To, że ktoś nie związałby się z psychopatą/ką nie oznacza, iż nie związałby się z inną dysfunkcyjną osobą.
Bynajmniej nie piszę tego po to, byś mogła to komuś „wywlec”, ale żebyś słysząc podobne rewele raz pokiwała głową nad czyjąś niewiedzą, a dwa pamiętała, że większość żyje w niezdrowych lub niezbyt zdrowych relacjach. A czasami łatwiej pojechać komuś obcemu niż przyjrzeć się sobie.

Btw - żeby było fair dodam, że z Twojego opisu rozmowy niekoniecznie można wysnuć wniosek, iż ta osoba jest Ci nieżyczliwa. Jej zamiarem wcale nie musiało być sprawienie Tobie przykrości. Może mówi szybciej niż pomyśli, może nie posiada odpowiedniej wiedzy, może uważa, że wyrażona w ten sposób opinia przyda Ci się w takim sensie, że dzięki niej będziesz mniej... naiwna :ymdevil: i taka historia więcej się nie powtórzy.

Btw - myślę, że nie masz sobie nic do wybaczenia jeśli chodzi o tamtą przeszłą relację. Gdybyś mogła coś wtedy zrobić to byś zrobiła. Gdybyś mogła pognać typa po pierwszej randce to byś pognała. Nie mogłaś, bo byłaś na takim a nie innym etapie, to już przeszłość, dzisiaj jesteś świadoma wielu rzeczy, o których wtedy nie miałaś pojęcia i tyle.

Pozdrówka @};-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Kayo78, Alex75, marcin, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/14 08:19 #201

  • leszek277
  • leszek277 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 159
  • Otrzymane podziękowania: 484
Może o tych butach ... Raz usłyszałem jak pytał ktoś znajomego : .. A ty jak byś postąpił na moim miejscu .
Podobała mi się jego odpowiedź - wziąłem
... ja gdybym był w twojej sytuacji postąpił bym tak i tak . Ale to dalej ja . A na twoim miejscu nigdy nie będę jako Ty .
Pozdrawiam
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, williwilli55, Katarzynka77, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/14 13:54 #202

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 8506
  • Otrzymane podziękowania: 18201
W kwestii tego "ja to bym nigdy"... skomentuję te słowa cytatem z naszej noblistki Wisławy Szymborskiej, która napisała w jednym ze swoich wierszy: "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono".
A sprawdza nas samo życie.
To znaczy że ani nie warto gdybać, ani się tak stanowczo zastrzegać, jak ta twoja, Anetko, znajoma, bo nigdy nie możemy wiedzieć, jak się zachowamy w danej sytuacji, dopóki się w takiej sytuacji nie znajdziemy. Jej komentarz świadczy właśnie o jej naiwności.
Miałem krewnego, który studiował trygonometrię, aż mu wąsy odpadły, a kiedy się już wszystkiego nauczył, przyszła jakaś Buka i go zjadła. No i leżał potem w brzuchu Buki z całą tą swoją mądrością! (Tove Jansson, "Pamiętniki Tatusia Muminka")
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Alex75, marcin, Anetka, Moni-80

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/14 15:09 #203

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3254
  • Otrzymane podziękowania: 10623
Z drugiej strony Alu wcale niemało ludzi wolało umrzeć niż złamać swoje zasady. To odnośnie cytatu tylko ^^)

Ale tu nie o przekonania chodzi tylko o dysfunkcje. Dysfunkcja dysfunkcji nierówna. Ja ju kiedyś pisałem, że mnie najbardziej pociągały kobiety z dysfunkcjami, ale dodatkowo te dysfunkcje musiały mi pasować, coś dawać mnie.
Gdybym przykładowo zaczął spotykać się z panną, która leciałaby do mnie z rękami - a są takie brutalne panie - to by to długo nie potrwało, bo 1. bardzo nie lubię takich rzeczy, są dla mnie anormalne i nieakceptowalne - u mnie w domu takowych nie było 2. straty przewyższałby potencjalne korzyści, jakie by one nie były. Wolałbym pracować gdziekolwiek za grosze niż opływać w dostatki i miałby mnie ktokolwiek prać po gębie.

Ponadto mogę tutaj wypisać całą listę rzeczy, których nie zrobię jako człowiek świadomy, poczytalny. O ile dopuszczam możliwość, że zmuszony sytuacją mógłbym coś ukraść to z całą pewnością nie ma takiej opcji, żebym z premedytacją kogoś zabił, uderzył dziecko czy dla żartu poklepał obcą panią po siedzeniu.
Skoro tak myślę uważam, że ktoś inny też mógłby czegoś nie zrobić natomiast to, że są ludzie, którzy inaczej zachowaliby się w identycznych sytuacjach - no to są. Jak wyżej napisałem nie każdy będzie niańczyć alkoholika, nie każdy będzie tkwić w chorych relacjach, które rodzinne są tylko z nazwy, nie każdy jak ja wybierze sobie na partnerkę kobietę z dysfunkcjami, których można się domyślić patrząc na jej relacje z rodzicami - z góry wiadomo, że są nieprawidłowości i będą, ciąg logiczny.
Osobiście nie obraziłbym się, gdyby mi ktoś wytknął, że nie kierowałem się ani sercem ani rozumem tylko własnym specyficznym, pokrętnym i zaburzonym myśleniem wybierając stałe sobie partnerki. Bo tak było. Nie ujmując im nic - dane dysfunkcje wyniosły z domów i nie jest to ich winą. To są dobre osoby tyle, że trzeba zawsze brać poprawkę na to, że nieprzerobione dysfunkcje będą się odzywać. I albo to się świadomie toleruje w pełni zdając sobie sprawę z problemu albo nie. Albo - gdy samemu ma się poważniejszy problem... ma to gdzieś i ignoruje wszelkie sygnały ostrzegawcze, po których zdrowy człowiek zwyczajnie dałby dyla.

Dziś jest lepiej. Ja jestem wielu rzeczy świadom, moja, choć nie „terapeutyzowana” też. Ale to ju zupełnie inny temat, może kiedyś coś więcej u siebie napiszę.
Ale jest pozytywnie :)

I jeszcze na koniec - ja nie zadręczam się, że dokonywałem niezbyt zdrowych wyborów. Innych na tamten czas dokonać nie mogłem i ju. A zresztą i czas pokazał, że mimo tego nierzadko miałem więcej szczęścia niż rozumu.

:-H
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/14 18:10 #204

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
Krzychu dziękuję Ci za mądry i pomocny wpis.
Bo jak mi ktoś napisze, to jakoś to do mnie bardziej trafia nizmowiesamadosiebiewmyslach :mrgreen:
Ala masz rację, to akurat był starszy pan, który mieszka sam, a synowie nie utrzymują z nim kontaktu, a uważa, że pozjadał wszystkie rozumy świata. Ja wiem,ze on nie mówił tego w złej wierzę, że chce mnie chronić, bym drugi raz "nie dała ciała" i że różnice kulturowe są, bo słowo naiwny ma negatywne znaczenie w Polsce, a w innym kraju nie.

To chodziło o to, co ja sobie czasem narzucam, kiedyś tego nie zauważałam, a teraz widzę i u mnie mnie to irytuje.
Czasem naprawdę proszę SW o pokorę dla mnie, bo włączają mi się różne mechanizmy.
A jak mam gorszy dzień, to odpuszczanie sobie gorzej mi wychodzi.
Ja na tamtą chwilę nie umiałam, nie chciałam, bałam się inaczej postąpić. Wydawało mi się, że mam to pod kontrolą....tia.
I dzięki za wpis o pilnowaniu torebki i byciu dobrym. Ja teraz już rozważnie wybieram, gdzie chce być "dobra" ale w granicach profesjonalizmu."Jałmużna" dzielę się też tam, gdzie wiem że będzie dobrze spożytkowana.

A propos różnic, kiedyś już o tym pisałam, byłam we Włoszech, bodajże we Florencji i w jednym sklepie sprzedawca powiedział mi Bella Mama. A ja focha strzeliłam, że mnie tu od Matron będzie nazywal bnggfgbfb a to we Włoszech piękny komplement jest.
Ot co.
Leszku, tych od butów to jest wiele, co mają lepszy pomysł na czyjeś życie niż na swoje I takich mądrych jak ty napisałeś, to jest niewielu.
Pozdrawiam cieplo
A ja dziś na rzecz fundacji sprzedawałam baby, pisanki, palmy... A że w kościele, to dwie polskie msze zaliczyłam, aż z aureola w łóżku niewygodnie lezec buahaha
Ale trochę poszło. Tu w Niemczech nie ma święconki,koszyczka, palm itp.
Zawiesza się jajka na gałązkach wierzby, tej z pokręconymi gałęziami i to wszystko. Co kraj to obyczaj.
W Angli np. jest dziś Dzień Matki i mamy dostają prezenty.Lubie to :-*
Namiczko @};- @};- @};-
Dobrej niedzieli Kochani.

PS 2 a za naiwnego można być uznanym, kiedy oddaje się znaleziony portfel,
kiedy kupuje się bilet, mimo że nie ma kontroli,
kiedy robi się coś za darmo itp.
Tyle, że ta naiwność jest wg ludzi, z którymi nie chciałabym mieć kiedykolwiek doczynienia i w nosie mam ich opinie i I'm współczuję.
Jest mnóstwo ludzi złych, cwaniaków, drapieżników, zadufanych, egoistycznych, bez jakichkolwiek zasad moralnych. Są to też często tzw przykładni mężowie i ojcowie, "porządni obywatele.
Jest dobro i zło na świecie i może to jest truizm, ale prawdziwy niestety i trzeba uważać.
Generalnie cieszę się, że teraz otaczają mnie ludzie, na których mogę polegać.
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Anetka.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/15 08:17 #205

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć, kiedy myślisz, że nie możesz to się mylisz.
  • Posty: 4491
  • Otrzymane podziękowania: 10137
Fajne przemyślenia, a zastanawiałaś się dlaczego tak zabolała Cię "prawda" o sobie sprzed 6 lat, bo sama twierdzisz, że byłaś wtedy naiwna, a ta osoba w pierwszej części zdania jednie potwierdziła Twoje zachowanie w tamtej sytuacji.
Pominę druga część zdania w której ta osoba się dowartościowała w swoich oczach i pewnie chciała w Twoich, że jest mądrzejsza od Ciebie i mądrzej by postąpiła (czy tak faktycznie by było tego ani ona, ani Ty nie wiecie).
Wracając do Twojego zachowania.
Myślę, że jakbyś w pełni zaakceptowała swoje zachowanie sprzed 6 lat, to odpowiedziałabyś tej osobie.
-Masz rację. Tak byłam naiwna, ale.... (coś czego się nauczyłaś z tej lekcji, lub postawienie granic tej osobie).

Twoja ucieczka i płacz może oznaczać, że sobie jeszcze nie wybaczyłaś, tym bardziej, że jak piszesz wciąż ponosisz koszty tej naiwności.
Może te łzy, to łzy bezsilności i bezradności, że nic z tym nadal nie zrobiłaś a jak piszesz masz możliwość choćby podjęcia próby zawalczenia o siebie i swoje prawa.
Pogadaj że sobą jeśli mogę coś zasugerować, co możesz teraz zrobić, aby złagodzić konsekwencje tego błędu jak zadbać bardziej o siebie. I to zrób.

PS. Odnośnie wpisów dotyczących oceny innych ludzi.
Każdy ma prawo oceniać innych i każdy z nas mimochodem to robi. Przepraszam za takie uogólnienie, ale taka jest natura ludzka, że oceniamy często podświadomie, ale to robimy.
Natomiast sposób i intencja, interpretacja tej oceny mają ogromne znaczenie i fakt czy się tą ocena dzielimy z innymi, czy szanujemy druga osobę i jakie wnioski dla siebie wyciągamy z tej oceny zachowań drugiej osoby.

Takie oceny często służą poprawie samopoczycia czy dowartościowaniu się jak w przypadku tej osoby o której wspomniała Aneta.
Często są nieprawdziwe i krzywdzące, często jak w tym wypadku trafne, ale przykre.


Nie uchronimy się od takich ocen, choć możemy stawiać granicę i odciąć się od osób które nas oceniają podcinając skrzydła, sprawiając przykrość. Możemy im to też zakomunikować wprost, że sobie ich nie życzymy. Tylko czy to pomoże? Czasami tak, czasami nie.
Natomiast naszą rola jest umiejętnie interpretować te zdania i mieć do nich dystans. Przynajmniej ja się tego uczę.
Jak ktoś mówimi, że jestem głupi, to się z nim zgadzam, że zdarza mi się postępować głupio, ale jednocześnie i mądrze.
Jeśli ktoś mówi, że się mylę, to stwierdzam że jest to prawdopodobne, bo nikt nie ma monopolu na wszystko.
Natomiast na dziś na podstawie wiedzy która posiadam uznałem, że postąpiłem najlepiej jak potrafię.
I taka sugestia dla Ciebie Anetko dotyczące oceny swoich zachowań sprzed lat.
Nie wiem czy jesteś naiwna, choć tak się nazwałaś.
Ja uważam, że wówczas byłaś ufna i zawierzyła człowiekowi zakładając jego dobre intencje.
Mało tego wtedy zrobiłaś to co według Ciebie było najlepszym rozwiazaniem
Dziś z perspektywy czasu, Twojej wiedzy wydaje Ci się to naiwne, ale tylko z tej perspektywy.
Co dziś możesz, zrobić, wyciągnąć wnioski z tamtej sytuacji, zminimalizować s, kody swoimi dzisiejszymi działaniami i zaakceptować siebie i jak byłaś wtedy, bo chciałaś dla siebie jak najlepiej, a inaczej nie potrafiłaś i podjęłaś wtedy najlepsza dla siebie decyzję (takie miałaś wtedy przekonanie więc nie mogłaś postąpić inaczej).
Trzymaj się ciepło.
Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Kayo78, Beata01, marcin, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/17 13:48 #206

  • Anetka
  • Anetka Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 2062
I wziął ją za rękę i zawiązał na jej włosach piękna kokardę i patrząc w oczy powiedział... Jesteś moją księżniczka. Kocham Cię, jesteś wspaniala".

Mój tata
Mój tata był czasem w domu,ale nie pamiętam by kiedyś że mną rozmawiał.
Żył w swoim świecie na uboczu, jakby za szyba(alkoholową i emocjonalna)
Czasem tylko przeklął pod nosem, ale nigdy na mnie nie podniósł ręki czy głosu.
Nigdy też nie powiedział Kocham Cię córeczko, jesteś dla mnie najlepsza. .
Kiedy jako maluch łapalam Ga na ręke na spacerze, szedł że mną do parku, bo mama kazała, ale czułam się jak wyprowadzany piesek, co ma załatwić swoje potrzeby i nie przeszkadzać.
Był obecny nieobecny, ten gorszy w domu.
Kiedy mu siadałam na kolachach, to jakbym przytulała się do kawałka drewna.
Nie okazywał uczuć.
Byłam tą dziewczynkä, która wyniosła taki obraz mężczyzny z domu.
Później właśnie takich mężczyzn wybierałam na partnera....nieokazujacych uczuć, zamkniętych, sztywnych.
I nie wiem do tej pory jak to się stawało, że myślałam, że to uczucie, a było ciągle odgrywaniem roli znanej z przeszłości, zabieganie o miłość,akceptację, których łaknelo we mnie to dziecko, a dostawało kogoś zamkniętego w swoim nałogu, skupionego na sobie, który komplement mówił zawsze z jakimś "ale", żebym nie poczuła się za dobrze.Odnajdywalam się w znanym schemacie, ale wciąż czułam się odrzucana, utwierdzając się jeszcze bardziej w tym, że na to zasługuje.

Teraz juz wiem, jak to działa i skąd się bierze.Czasem wciąż jednak sprawdzam sama siebie, czy to znowu nie jest obraz mojego ojca. I choć byłby tłum fajnych ciepłych, troskliwych, czułych gości... Ja przyciągałam mruka i egoistę.
To bardzo trudne, by zmieniać i po kolejnym razie rezygnowałam całkiem z relacji, nie wierząc że można inaczej, jakby to było dostępne dla innych kobiet, ale nie dla mnie, bo ja przecież nie zasługiwałam.
Teraz już wiem, że jestem wystarczająco dobra, że z tego "starania się przez lata, mam więcej w sobie i bogaciej,ze jestem wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju... Jak każdy.
A po co to piszę?
Bo może to coś w kimś poruszy, powoli zrozumiec
Bo bycie tatą, to wielka rola i ważność dla córki.
Nie wiem czy jug tego kiedyś nie pisałam, ale wy Panowie Alkoholicy, spójrzcie czasem znad swojego cierpienia i walki o trzezwosc na te dziecko,jeśli je macie, dla którego jesteście nauczycielem i bohaterem, bez względu na wszystko.
Każdy z nas ma swój obraz rodziców w sercu, z którym zmaga się całe życie.
Pozdrawiam

Ps
Siwy dziękuję Ci za tę słowa, skopiowałam je do swojego pliku i czytam je co jakiś czas.. Bardzo Ci dziękuję. %%-
" Time changes" ..
Mój profil: Szczęścia mozna się nauczyć. Na forum od 2018
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, williwilli55, Krzysztof Z., Zakapior, Alex75, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/17 15:00 #207

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć, kiedy myślisz, że nie możesz to się mylisz.
  • Posty: 4491
  • Otrzymane podziękowania: 10137
Anetko bardzo się cieszę, że znalazłaś coś dla siebie z mojego wpisu, coś co Ci pomoże.

Trzymaj się cieplutko i dbaj o siebie. @};-
Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/17 15:12 #208

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Z dala
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 6012
  • Otrzymane podziękowania: 10670
Ja się bardzo utożsamiam z twoim wpisem. Miałam podobnie, mój mnie jeszcze bił, nie często ale się zdarzało co powodowało, że żyłam w strachu jaki on dziś będzie. Nie był alkoholikiem ale dziadek był i podejrzewam, że powielał schematy przekazane przez rodzica. Spaceru albo brania na kolana u mnie w domu nie było. Ciekawe jest to, że kiedy wyszłam już z domu życie go bardzo doświadczyło. Zmienił się. Przepraszał płacząc. Minęło dużo czasu ale dzisiaj mamy bardzo dobre relacje. Może nie są one bliskie emocjonalnie ale są dobre i naprawdę mogę na niego liczyć. Dziś jest innym człowiekiem.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzynka77, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/17 15:20 #209

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4115
  • Otrzymane podziękowania: 8356
Cóż...kiedy czytam Twój ostatni wpis Aneto dotyczący Twojego taty to tak jakbym czytał o sobie. Jestem wręcz porażony podobieństwem i jest jedna różnica gdyż ja czasami podnosiłem głos.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Szczęścia można się nauczyć 2021/03/17 17:02 #210

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1313
  • Otrzymane podziękowania: 3918

Nie wiem czy jug tego kiedyś nie pisałam, ale wy Panowie Alkoholicy, spójrzcie czasem znad swojego cierpienia i walki o trzezwosc na te dziecko,jeśli je macie, dla którego jesteście nauczycielem i bohaterem, bez względu na wszystko.
Każdy z nas ma swój obraz rodziców w sercu, z którym zmaga się całe życie.


Mój ojciec był i jest nieobecny w moim życiu. Jeśli zajmował się mną, to przychodził i mówił: Marcin, bo mama mówiła, żebym zrobił z Tobą to czy tamto. Zero własnej inicjatywy. Wcześniej, jak byłem mały, później w wieku nastu i po 20stce mi to nie przeszkadzało, tym bardziej w okresie picia. Dopiero niedawno, z pół roku temu, pomyślałem, że nie chcę być dla mojej partnerki i ewentualnych dzieci, jeśli się pojawią, taką osobą, jaką jest dla mnie mój ojciec. Mam do niego szacunek, chociażby za to, że jest człowiekiem i to dzięki niemu pojawiłem się na świecie, ale dla mnie jest on przykładem na to, jaki NIE MA być mąż i ojciec.
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Zakapior, Anetka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez marcin.