Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Szczęścia można się nauczyć

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/24 12:32 #1

  • Anetka
  • Anetka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 308
Witajcie Kochani witam w moim pokoju. %%-
Mam na imię Anetka i jestem trzeźwa alkoholiczką i dorosłym dzieckiem z rodziny alkoholowej.Na forum pomieszkuje od ponad 2 lat.
Witam się ponownie, bo wcześniej korzystałam z dobroci forum jako anikaa.
Przyszedł dzień i postanowiłam zrezygnować z forum,że już nie mam o czym pisać, że ludzie sami nowi, że wchodzę na wątki i nawet nie mam potrzeby wspierać innych.
Minęło trochę czasu, który był mi bardzo potrzebny, by mój proces trzeźwienia się rozwija każdego dnia.
Czasem ulegam mojej małe wew. Anetce, a ta jak to dziecko reaguje różnie...czasem się obrazi, czasem rozpłacze, czasem impulsywnie walnie babola.Zanim z nią pogadam i ją utulę mija trochę czasu.

Co u mnie....pandemia mnie zawodowo nie dotknęła, ale skutki izolacji tak i to dość boleśnie.
Potrzebuje ludzi, dotyku, zwykłych drobiazgów.Od pewnego czasu nauczyłam się wychodzić z izolacji, którą sama sobie narzucałam, a tu przyszła odgórnie.
Wczoraj pierwszy raz od 3 mc jechałam tramwajem,od 2 mc byłam u fryzjera, kupiłam buty na lato, zjadłam ciastko w kawiarni, spotkałam normalnych ludzi na ulicach....dużo ludzi.Szłam przez sobotni tłum w centrum miasta i cieszyłam się każdym spojrzeniem.Kolejki przy wejściu do sklepów skutecznie zniechęcały, ale sam fakt bycia wśród ludzi dawał mi niesamowita frajdę.
Pracuje z ludźmi, ale brak możliwości uściśnięcia ręki, pogłaskania po plecach czy przytulenia jest czasem frustrujący.Brak spotkań z kolegami i koleżankami z pracy,wspólnych zebrań z jedzeniem,poczucia wspólnoty jest też smutny.Wirus zabrał to, co dla mnie jest najważniejsze...kontakty socjalne.
Jest jednak też wiele pozytywów. Zajęłam się pracą nad swoją duchowością, przeczytałam mnóstwo fajnych książek, również o rozwoju osobistym, o miłości, o sobie samej.
Doświadczyłam też kontaktu od osób, które zwykle są bardzo zapracowane, a teraz po prostu podzieliliśmy się swoim czasem.
Z każdej relacji czerpie radość i doświadczenie, nawet jeśli ktoś mi towarzyszy w życiu tylko na chwilkę czy na chwilkę dłużej.Uczę się nie cierpieć,ale co najważniejsze, mimo że emocje przeżywane na trzeźwo mocno bolą, ale na trzeźwo też wybrzmiewają i zastępuje je po prostu Miłość.Nie ma we mnie myśli o ucieczce w cokolwiek.Mam gorsze i lepsze dni, ale jak zwyczajny człowiek.Moje wahadło emocji już nie buja się tak bez końca.

Miałam też szczęście uczestniczyć online w Dniach Skupienia w Carlsberg.Jest to taki europejski odpowiednik spotkań w Zakroczymiu.
Mimo,że całość odbyła się na Skypie, ale Siła Wyższa zadziała.Było nas prawie 200 osób.Mitingi trwały do rana, Msze,spotkania, wykłady zaproszonych prelegentów Pani Irenki z Akron, terapeutki Ewy Jasik Wardalińskiej,Pana Rafała Porzezińskiego z programu "Ocaleni". Tematem przewodnim była rodzina, ale czyż nie relacje w naszym życiu są takie ważne?
Naładowałam całego tira dobrych, mądrych doświadczeń,słów, emocji.To będzie we mnie grało i rozwijało się przynosząc owoce.To był kolejny dar od Boga w momencie życia w którym się teraz znajduje.Ja ciągle dostaje i dostaje i choć czasem się buntuje i krzyczę...że nie tak chciałam, to jednak po buncie poddaje się jego miłości i niech się Dzieje Twoja wola nie moja.To wers modlitwy o pogodę ducha, który rzadko jest mówiony.
Moja grupka mitingowa też jest w formie online.Część osób mieszka we Francji albo w Szwajcarii i nie mogą narazie przyjechać.Mimo to staramy się mieć cały czas kontakt ze sobą.
Ja zaczęłam urlop i się nie poddaje.Planuje dzień, wstaje rano, ubieram się ładnie, używam kosmetyków upiększających tylko dla siebie, dla przyjemności patrzenia w lustro, nawet jeśli tego dnia mam w planie tylko wyrzucić śmieci bnggfgbfb
Pozwalam sobie na łagodność wobec siebie i szukam małych radości.
Ktoś mi powiedział...Anetka szkoda,że przestałaś pisać.Nie chce być egoistką, chcę się dzielić, bo widzę ile mi daje doświadczenie innych ludzi.Dziś rano miałam telefon, który mnie fajnie ubogacił, bo właśnie czas drugiego człowiek jest tym najpiękniejszym, co mogę dostać i to za darmo, bo wystarczy,że ja jestem i nic więcej nie muszę robić czy udowadniać.
Ściskam serdecznie i pozdrawiam.
„Szczęście mieszka w Tobie, zaczyna się w Twojej głowie. To od Ciebie zależy, jak patrzysz na codzienność.”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga66, Marta74, sobasia, kris66, samsal, jerzak, Tomoe, williwilli55, AgaMars, Krzysztof Z. ten użytkownik otrzymał 10 podziękowań od innych

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/24 17:27 #2

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4130
  • Otrzymane podziękowania: 9147
%%- Witam. Jerzy (jerzak) alkoholik.
aypererew
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka
Ostatnio zmieniany: 2020/05/24 17:29 przez jerzak. Powód: Dodanie tekstu
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/24 18:01 #3

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2049
  • Otrzymane podziękowania: 3683
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/24 18:25 #4

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2844
  • Otrzymane podziękowania: 5728
Tak się cieszę Anetko :ymhug:
Witaj ponownie :-*
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/24 18:44 #5

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 2210
  • Otrzymane podziękowania: 2220
:czesc: Anetko ponownie %%-
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/24 20:14 #6

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2526
  • Otrzymane podziękowania: 7762
Anecia :mrgreen: Kwiot for you @};-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/24 22:38 #7

  • Abaddob1609
  • Abaddob1609 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 11
  • Otrzymane podziękowania: 27
Witam serdecznie :czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/25 07:11 #8

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7295
  • Otrzymane podziękowania: 12474
Jak to mówią: do trzech razy sztuka :lol:
Witaj @};-
"I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją miłością niech sobie będę głupi." Sted
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ivi, Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/25 07:16 #9

  • Muszynianka
  • Muszynianka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 104
  • Otrzymane podziękowania: 245
Witaj :czesc:

Jestem Anka, alkoholiczka
Każdego dnia mamy swoją nową, własną kartę i tylko od nas zależy jak ją zapełnimy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/25 09:16 #10

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7881
  • Otrzymane podziękowania: 11972
Witaj Anetko :ymhug: @};-
Dobrze, że jesteś. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/25 09:28 #11

  • Lukasz35
  • Lukasz35 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 187
  • Otrzymane podziękowania: 472
Witam :czesc: Lukasz alkoholik fajnie Cie poznac dobrze sie Ciebie czyta :D/ %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/25 10:37 #12

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Wróg publiczny
  • Posty: 1252
  • Otrzymane podziękowania: 2122
Witaj ponownie Anetko. Fajnie że jesteś.
Znasz mnie ale nie wiesz kim jestem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/25 18:56 #13

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 474
  • Otrzymane podziękowania: 388
Witaj Anetko :czesc:
Jestem Janek alkoholik




dzisiaj nie piję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/26 17:35 #14

  • Anetka
  • Anetka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 308
Dziękuje za tak liczne ponowne powitanie :grin:
Tak Ula do 3 razy sztuka, za czwartym nauka :lol:
Krzysztof, brakowało mi twoich kfiotów. @};-
Darek(williwilli55) Santiago de Compostella "dochodzi" ^^)
Jerzak,andrzejej,Olka ^^) , jankes - Janek, samsal,Mariusza, Muszynianka,Lukasz,Abaddob1609 również Was witam serdecznie z całego serca.

Dzisiaj obchodzę dzień Matki i moja córeczka choć już dorosła i mieszkająca daleko, przysłała mi piękny bukiet z życzeniami dla najlepszej mamy na świecie!
Czyż można usłyszeć piękniejszy komplement?
Rano dzwoni ktoś do domofonu i mówi,że ma bukiet...a ja w szlafroku, z szopem na głowie i śpiochem w oku próbowała zakontaktować co on chce?? w końcu mówię,że nie rozumiem,ale otworze te drzwi bnggfgbfb
Jak to kiedyś w skeczu mówił Abelard Giza- kobiety uwielbiają kwiaty, więc powinny je dostawać.
A najpiękniejsze bukiety są te, których nie oczekujemy.

Zainspirował mnie dziś tekst, który napisałam u Oli w wątku o szukaniu siebie.
Bo jak ja się tu ponad dwa lata temu logowałam,to myślałam,że tylko alkoholiczką jestem.A tu do układanki dołączyły dwa brakujące i wiele wyjaśniające puzzle: dorosłe dziecko z rodziny alkoholowej i współuzależniona.
Cytując siebie:
Ja jestem chora na "lżejszą" wersję alkoholizmu, bo moje dno było dużo wyżej tzn nie poniosłam jakiś strasznych skutków ekonomicznych, społecznych czy zdrowotnych.Jednak mam te chorobę do końca życia, choć teraz jestem zdrowa.
Dda to ten drugi kawałek tortu,(...) który pozwala mi znaleźć inne przyczyny i wady i zrozumieć skąd się biorą, a współuzależnienie, mylone też przeze mnie z empatią to ostatni puzzel.

Dla mnie sednem jest zdawać sobie sprawę, kiedy moje wady, czy deficyty odbierają mi rozum i zaczynają kierować moim zachowaniem i życiem.
Ideałem nigdy nie będę, ale mogę zapobiegać konsekwencją wcześniej rozpoznając symptomy.
Jednak pocieszam się, bo jak Pani Wojdyłło mówi "Nałogowcem jest po trosze każdy, bowiem sama Natura wyposażyła nas w zdolność (jeżeli wręcz nie w skłonność) do uzależnień. Kwestia tylko, na co i kiedy człowiek natrafi, co wypróbuje i wyćwiczy jako strategię pomocną w życiu."

Zakupiłam ostatnio kolejne szalenie ciekawe książki " Potęga teraźniejszości", "Siła Nawyku" i "6 filarów poczucia własnej wartości".Uwielbiam czytać,a szczególnie w tej dziedzinie, kiedy mogę coś z przeczytanej książki wyciągnąć dla siebie.Okazało się,że niemiecki amazon ma równieź polskie tytuły.
W Polsce moim ulubionym miejscem do spędzania czasu był Empik.Po wyjeździe odcięłam się niejako od źródełka, a teraz znowu wybiło.
Ze spotkania w Carlsbergu ruszyły nowe ścieżki i bardzo się z tego cieszę.Jak narazie urlop, na który nie miałam pomysłu, stał się bardzo intensywnym, aż żal mi,że już wtorek.
Pogoda dopisuje, humor też,że aż czasem zastanawiam się,ale o co chodzi? :lol:
Ostatnio moi sąsiedzi mieli okazję usłyszeć moje dość głośne wykonanie"Józek nie daruje ci tej nocy" w akompaniamencie Bajmu z TV. buahaha
Radochą jest też korzystanie od niedawna z polskiej TV.Mam chyba z 270 kanałów w smart tv, ale oglądam praktycznie dwa: Stars tv z starymi przebojami i czasem TVN Style.Jest też kopalnia ciekawych rzeczy na yt, a że TV mam 55 cali no to wiecie.
Zabawne, bo ja przedtem zupełnie mogłam nie mieć tv, a teraz jakaś taka frajda z tego jest.Ja dziecko wychowane na Rubinie 714, to czuje się jak w kinie.
Kwiaty kwitną jak szalone na balkonie...hamaczek, książka, kawa, śpiew ptaków...słodkie nicnierobienie za które mi jeszcze płacą.
Pozdrawiam ciepło do następnego razu.
„Szczęście mieszka w Tobie, zaczyna się w Twojej głowie. To od Ciebie zależy, jak patrzysz na codzienność.”
Ostatnio zmieniany: 2020/05/26 17:38 przez Anetka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, jerzak, AgaMars, darek70, olka, Annaannaanna, Muszynianka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/28 18:15 #15

  • Anetka
  • Anetka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 308
Witajcie Kochani

Urlop sprzyja zaglądaniu na forum.Trochę częściej piszę.Niezwykłe rzeczy dzieją się ostatnio w moim życiu.Pan Bóg mnie wciąż obdarowuje, gdy coś znika, pojawia się coś innego.
Następny urlop wierze,że spędzę w Portugalii w Lizbonie. Hotel i bilety klepnięte.Niemcy znoszą ograniczenia od 15.06 więc w lipcu będzie już można frrrrrunąć nad ocean.
Mam nawet umówioną kawę i przewodnika po mieście.
Jak to się stało? Ja się zmieniłam mocno przez ostatnie dwa lata.Kiedyś byłoby to nie do pomyślenia.
Teraz sama szukam kontaktu z innymi ludźmi, wychodzę z inicjatywą i się spełnia.
Napisałam po prostu na forum Polaków w Portugalii,że będę w Lizbonie i chętnie wypiję espresso i zjem nata w miłym towarzystwie.Odpisało kilka osób :grin: i jest cool.Też mam czym się dzielić -opowieściami życia w Szwarcwaldzie.
Proś,a będzie Ci dane.No i jest. zwyciesteoe
Dziś wpadł kolega, a potem koleżanka na kawkę i nikt nie myślał nawet o covidzie :ymdevil: :YMPARTY:
No w ramiona sobie nie wpadliśmy, ale było całkiem fajnie i to be continued.
Zaczęłam też współpracę z terapeutką online. Potrzebuje sobie parę rzeczy ugruntować w środku i zobaczyć z innej perspektywy.Oddaje się w ręce fachowca, na tyle ile mogę w dzisiejszych czasach.
Ja wychodzę z założenia,że rozwoju własnego nigdy nie za wiele.
I to nie jest tak,że jak kiedyś zdałam maturę z polskiego na piątkę, to mogę już pisać książki :lol:
Ja sama się wciąż zmieniam i dojrzewam i mam zupełnie inną perspektywę na wiele spraw.
Na jesień plany też się wyklarowały i co najlepsze....będę szła do Santiago!!! nie mogę w to uwierzyć.Tak trułam memu "tacie" ale weź załatw,no zrób, bo ja bym chciała.No i bam! Oczywiście nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca...ale coś już jest na rzeczy.Wpadło mi też przypadkiem fajnie płatne dodatkowe zajęcie, więc na przyjemności też coś się znajdzie.
Czuje jak mi odrastają znów skrzydła. Virus był dla mnie ogromną lekcją pokory.
A narazie urlopu jeszcze parę dni.W sobotę jadę odwiedzić koleżankę i kościół z Matką Boską, co zrywa kajdany.A od następnego tygodnia bardzo pracowity czerwiec.Mój ulubiony urodzinowy miesiąc.
Mimo to wiem,że wszystko można przekuć na pozytywy.Trzeba tylko chcieć coś zmienić i działać.Działanie to podstawa.Jak dziś usłyszałam, bo na kanapie się gnuśnieje,a nie żyje.A ja chcę życia na pełnej petardzie, jak mówił ks Kaczkowski.Wychodzę do świata i drugiego człowieka i niech mnie używają, a ja będę używać ich.Bez Ciebie drugi człowieku jestem jakby mnie nie było.
Bo wciąż trzeba próbować żyć pięknie.

Pozdrawiam z całego serducha %%-
„Szczęście mieszka w Tobie, zaczyna się w Twojej głowie. To od Ciebie zależy, jak patrzysz na codzienność.”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga66, chris661211, jerzak, Tomoe, AgaMars, steppenwolf, Artur034, olka, Annaannaanna, Namika ten użytkownik otrzymał 5 podziękowań od innych

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/28 18:40 #16

  • jasiek
  • jasiek Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 30
  • Otrzymane podziękowania: 114
Witam - Jasiek alkoholik
Cieszę się, że piszesz, tak pozytywny przekaz bije od Twoich tekstów, że aż się uśmiecham:)
Mało tego, dziś od południa miałem lekką złość do znajomej osoby. Przeczytałem Ciebie i przekręciło mi się zupełnie - zaraz do niej napiszę i to zupełnie bez złości:)

Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/30 22:29 #17

  • Anetka
  • Anetka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 308
Dzisiaj mnie zainspirował wywiad z alkoholikiem. Padło tam zdanie... dlaczego Anonimowi Alkoholicy? Samo słowo "anonimowy" ma ładunek wstydu..ze się ukrywam, nie mówię głośno o swojej chorobie.
A co wy o tym myślicie?
„Szczęście mieszka w Tobie, zaczyna się w Twojej głowie. To od Ciebie zależy, jak patrzysz na codzienność.”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 04:00 #18

  • Załamana
  • Załamana Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 106
  • Otrzymane podziękowania: 418
:czesc:
Ewelina alkoholiczka
Nie mówię o swoim alkoholizmie, nie wszystkim tylko najbliższej rodzinie. Niektórzy nie rozumieja i mają okropna wizję alkoholika... Nie pijąc zauważam że wiele ludzi z mojego byłego otoczenia ma problem z alkoholem ale nie chcą nic z tym robić... Anonimowość nie uważam że te słowo ma wstyd w sobie ją uważam że właśnie jest tajemnicze, ciekawe... Pozdrawiam kwiaaatek
Lubie Twoje posty są ciekawe pełne inspiracji i nadzieji :)
Ostatnio zmieniany: 2020/05/31 04:02 przez Załamana.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 06:15 #19

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3121
  • Otrzymane podziękowania: 6005
Aneto z pomocą przychodzi Tradycja Dwunasta, która brzmi: "Anonimowość stanowi duchową podstawę wszystkich naszych Tradycji, przypominając nam zawsze, że zasady są ważniejsze od osobowości".
Anonimowość działa w dwóch sferach: osobista, której gwarantuje każdemu członkowi ruchu ochronę przed zidentyfikowaniem go jako alkoholika.
Druga to kontakty z mediami (prasa, radio, TV, teraz też internet) skutecznie hamuje zapędy niektórych alkoholików, którzy chcieliby "wybić się" na AA. We Wspólnocie jesteśmy równi i gdyby nie zasada anonimowości, to podejrzewam, że AA dawno już przestałaby istnieć.

Edit. Oczywiście Tradycja Jedenasta jak najbardziej również wpisuje się w temat.
Ostatnio zmieniany: 2020/05/31 06:27 przez Zakapior.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, jankes12, Oktavia, Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 06:27 #20

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 694
  • Otrzymane podziękowania: 1277
Tradycja 11 i 12. Na zewnątrz mam nie trąbić, że jestem w aa, bo gdy moje wady wyją na powierzchnię kiedyś, albo jeśli zapije, to narobię smrodu wspólnocie.
Natomiast we wspólnocie jestem tylko alkoholikiem. Nie ważne, czy w życiu prywatnym jestem profesorem, dyrektorem, hydraulikiem, czy bezdomnym. Prestiż, pozycja i edukacja nie ma znaczenia, bo anonimowość czyni nas równymi.
Anonimowość, to pokora.
:czesc:
"Everything is gonna be alright"
Ostatnio zmieniany: 2020/05/31 06:39 przez darek70.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Zakapior, jankes12, Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 06:40 #21

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7881
  • Otrzymane podziękowania: 11972
Anetko @};- ja myślę, że w AA - wstydliwe jest na początku drogi to drugie A - ALKOHOLIK.
I z tego powodu jest to pierwsze A - taka "ochrona danych osobowych". :lol:
Po pewnym czasie wstyd przechodzi w dumę z powrotu do trzeźwego życia, a moja anonimowość zostaje.
Mogę ją ujawniać lub nie, ale zapewne nigdy nie wolno mi uważać się za reprezentanta Wspólnoty AA. :-BD
Postscriptum: nie sądzę, żebym narobił smrodu Wspólnocie swoimi wadami czy zapiciem. :lol:
Ostatnio zmieniany: 2020/05/31 06:44 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, darek70, Alex75, Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 06:53 #22

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2844
  • Otrzymane podziękowania: 5728
A ja tylko podziękuję za post #15 i poleca do siebie bo też mam co nie co do powiedzenia od siebie :ymhug:
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 09:06 #23

  • Anetka
  • Anetka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 308
Rozumiem tradycje i ich idee.

Z drugiej strony są tacy Alkoholicy jak prof. Osiatynski, Borys Szyc czy Anthony Hopkins, Lech Dyblik przyznając się do swojej choroby i głośno mówiąc o niej pomogli wielu innym osobom sięgnąć po pomoc. W ten sposób odczarowali to drugie wstydliwe słowo na A. że alkoholizm, to choroba bardzo sprawiedliwa, a alkoholik, to nie tylko ten żebrzący o 5 zł na ulicy, ale też ten cieszący się tzw. szacunkiem społecznym.
Kiedy pili, to tylko ich najbliżsi o tym wiedzieli, kiedy się odsłonili, narażają się na ocenę, ale też trafienie do szerokiego grona. Przykładem może być też program "Ocaleni", który zrobił masę dobrej roboty.
Owszem, jest też problem tzw. Karierowiczów uważających się za autorytety w alkoholizmie, ale wady charakteru po zaprzestaniu picia wychodzą jak stare plamy, a także chęć dowartościowania siebie. Ja to nazywam zamienił stryjek siekierkę na kijek, tzn można chlać na umor, a potem trzezwiec na umor,tzn nie mieć nic innego w życiu niż wspólnota.
Inna sprawa, że tez my sami poszukujemy w pewnym momencie autorytetów, by znaleźć jakieś właściwe wytłumaczenie dla swych odczuć i emocji i sami tworzymy sobie autorytety.
Dla mnie kluczowym momentem było odkrycie, że to co inni mówią jest interesujące, ale ja korzystam z tego, co trafia do mojego serca.
Nie ma czegoś takiego jak gorszy, czy lepszy alkoholik. Możemy się tylko znajdować na innym przystanku w drodze, bo trzezwienie dla mnie jest po prostu Drogą.
Nie odważyłabym się powiedzieć o sobie jestem alkoholiczką w TV, bo choć dla mnie to Szacun, ale dla społeczeństwa to Margines.Tym bardziej podziwiam tych ludzi, którzy mówią głośno Ja-Alkoholik pomagając tym innym w sięgnięciu po terapię czy pójścia na miting.Dla mnie utrata anonimowości to narażanie się na ostracyzm a nie kariera czy łechtanie ego. A co do ilości gnoju, to ja bym się nie martwiła, bo każdy z nas w swojej karierze pijackiej ma go dość na koncie :)
„Szczęście mieszka w Tobie, zaczyna się w Twojej głowie. To od Ciebie zależy, jak patrzysz na codzienność.”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, olka, Alex75, Namika, sylwia

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 09:27 #24

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5848
  • Otrzymane podziękowania: 11308
Osoby, które mówią publicznie o swojej przynależności do Wspólnoty AA, bez żadnych wątpliwości łamią tradycję jedenastą. Jest to jedyna tradycja z dwunastu, która zawiera dwa bardzo kategoryczne stwierdzenia: "musimy" i "zawsze" zachowywać osobistą anonimowość na poziomie kontaktów z mediami.

Nie mnie oceniać cudze intencje i motywacje, bo nie jestem strażnikiem cudzego sumienia. Mogę powiedzieć o sobie - ja, jako członek Wspólnoty AA, przestrzegam zasad tej wspólnoty. Także tych, które mi osobiście z jakichś tam względów "nie pasują". Bo ja akurat wierzę w zbiorową mądrość tej wspólnoty i w to, że to nie ludzie ją wymyślili.

Akurat Szyca i Felicjańskiej mi trochę szkoda, bo oboje ponoszą teraz dość nieprzyjemne konsekwencje swojego "coming outu", ale cóż... Są dorośli, obracają się od lat w środowisku mediów, wiedzieli na co się decydują.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Ostatnio zmieniany: 2020/05/31 09:29 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): darek70, Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 09:33 #25

  • aga66
  • aga66 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 625
  • Otrzymane podziękowania: 930
Witaj Anetko :czesc: cieszę się że potrafisz dostrzec w sobie tak wielkie zmiany jakie nastąpiły w Tobie po zaprzestaniu picia alkoholu ^:)^ czerpać Radość z życia to błogosławieństwo dla Duszy-Ducha-Ciała :YMAPPLAUSE: nie przyszliśmy na ten świat żeby się zamartwiać,lękać,obawiać i żyć w niepewności,jesteśmy tu po to aby czerpać z życia Radość i Radością się dzielić @};- :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 09:52 #26

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Jestem wstrętnym, głupim alkoholikiem
  • Posty: 659
  • Otrzymane podziękowania: 1511
Anetka napisał:
Nie odważyłabym się powiedzieć o sobie jestem alkoholiczką w TV, bo choć dla mnie to Szacun, ale dla społeczeństwa to Margines.
Co do mówienia o tym w TV, to ja bym też nie powiedział bo bym po prostu nie wystąpił.
Nie trzeba sobie na czole pisać alkoholik ani się tym chwalić. Zwłaszcza w nowym środowisku, np. przy podejmowaniu pracy. Są różni ludzie, czekający tylko na czyjeś potknięcie, na to by mieć coś na kogoś. Doskonale o tym wiemy i to się nie zmieni. Ja pochodzę z pijackiej rodziny, piłem w taki sposób, takie ilości i przez taki czas, że od dawna mam gdzieś nazywanie mnie alkoholikiem poza plecami. W dodatku moja opinia na temat "społeczeństwa" jest krytyczna. Jak widzę na co to społeczeństwa pozwala, jakie ma standardy na co dzień, to przestaje mnie dziwić dlaczego polska historia wyglądała tak a nie inaczej.
A jeszcze co do tych znanych osób z naszą chorobą. Nie mam prawa napisać tego wprost, ale mamy wiele powodów aby uważać najlepiej ocenianego prezydenta w historii tego kraju alkoholikiem.
"Życie nieświadome nie jest warte tego, by je przeżyć"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 10:22 #27

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2526
  • Otrzymane podziękowania: 7762
Tomoe napisał:
Akurat Szyca i Felicjańskiej mi trochę szkoda, bo oboje ponoszą teraz dość nieprzyjemne konsekwencje swojego "coming outu"

Nie „coming outu” Alu. Wielu ludzi mediów otwarcie przyznaje się do alkoholizmu i nie ma takich problemów - chociażby Dyblik i Sojka. Sęk nie w samym przyznaniu się, ale w odstawieniu alkoholu i braku zmian.
Wg mnie alkoholik trzeźwy to alkoholik przede wszystkim życzliwy, nie ustawiony w opozycji „do świata”, który „go nie rozumie” i jadący po tym „świecie” aż miło.
Trzeźwość dla mnie to nie nie picie, trzeźwość to stan umysłu widoczny również w wypowiedziach, zachowaniu i wspomnianej życzliwości dla innych.
Ciężko mówić o tym, że ktoś daje publicznie dobry przykład czy inspiruje innych do trzeźwienia jeśli stosuje agresję słowną czy prezentuje wachlarz histerycznych reakcji w banalnych dla zdrowego człowieka sytuacjach. To raczej umacnia nastawienie społeczne, że alkoholik nawet niepijący to cham lub „świr”.
Niestety media goniąc za „sensacją” dokładają tu swoją „cegiełkę” chętnie opisując takie zachowania, a ignorując naprawdę wartościowe wypowiedzi trzeźwych alkoholików z wspomnianych kręgów. A szkoda, bo jest ich sporo.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Ostatnio zmieniany: 2020/05/31 10:29 przez Krzysztof Z..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, darek70, olka, Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 10:37 #28

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 694
  • Otrzymane podziękowania: 1277
Patrzę na to jednak inaczej. Mów o swojej chorobie, gdzie i jak chcesz, ale nie powinno się reprezentować wspólnoty.
Czasami źle rozumiejąc tradycję 11 możemy mocno ograniczać niesienie poslania, ale wymaga to pewnej dojrzałości, aby wiedzieć co i jak.
Mi wiele filmików np Osiatynskiego bardzo pomogło w początkach, albo i nawet zanim zacząłem trzezwiec.
Mam też dbać o nie naruszanie anonimowości innych członków wspólnoty i ich rodzin np na mediach społecznościowych.
:czesc:
"Everything is gonna be alright"
Ostatnio zmieniany: 2020/05/31 10:43 przez darek70.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Zakapior, Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 10:40 #29

  • Artur034
  • Artur034 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Moc w słabości się doskonali
  • Posty: 502
  • Otrzymane podziękowania: 891
Cześć Aneto :czesc: Jestem Artur i jestem alkoholikiem. Bardzo miło i fajnie się czyta o Twoim trzezwym zyciu. Życzę kolejnych 24h takich jak poprzednich. Ciesze się że jesteś
Arturrro
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 10:45 #30

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5848
  • Otrzymane podziękowania: 11308
Tylko widzisz Krzysiu, akurat tych dwoje, których wymieniłam, leczyło się z alkoholizmu u wybitnych warszawskich specjalistów, a kilkuletni proces zdrowienia Borysa Szyca publicznie chwalił niedawno jego terapeuta, doktor Woronowicz.
Ale dość personaliów. Alkoholizm to taka choroba, która bardzo sprytnie i skutecznie wmawia chorym na nią ludziom że są zdrowi, a we mnie każdy chory na tę chorobę człowiek budzi współczucie.
Bo wiem ile wysiłku kosztuje maskowanie cierpienia. Taka fasadowość jest wyniszczająca.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Ostatnio zmieniany: 2020/05/31 10:46 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., olka, Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 13:24 #31

  • Anetka
  • Anetka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 308
A zbaczając z tematu, czy leczenie się u wybitnego specjalisty daje gwarancję zdrowienia? Moim zdaniem, to zależy w dużej mierze od gotowości chorego? Nawet Bóg nie sprawi cudu,jeśli człowiek nie chce. Myślę, że w Polsce jest mnóstwo świetnych specjalistów, tylko po prostu nie istnieją w mediach i wykonują swoją pracę w gabinetach. Znane nazwiska są znane, bo nie są anonimowe.
Kiedyś usłyszałam,jak kolega mówił, że zaufać może tylko najlepszemu.Czy to też nie jest przejawem ego? Bo dla mnie to tylko Ci z górnej półki, ci najlepsi? Ciekawi mnie Wasze zdanie. W końcu nie możemy się wszyscy leczyć u dr.Woronowicza, bo wpadłby w pracoholizm :grin: .
Tez bym chciała, ale nie mam a to szans,a szukanie dobrego terapeuty czy sponsora, to trochę taka ruletka.
„Szczęście mieszka w Tobie, zaczyna się w Twojej głowie. To od Ciebie zależy, jak patrzysz na codzienność.”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Krzysztof Z., olka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 13:32 #32

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5848
  • Otrzymane podziękowania: 11308
Moja wypowiedź o Woronowiczu i Szycu była ironiczna, Anetko.
Mówiąc bez ironii - jasne jest, że leczenie się u wybitnego specjalisty nie daje żadnej gwarancji zdrowienia, podobnie jak samo uczestnictwo we Wspólnocie nie daje żadnej gwarancji.
Zarówno wybitni terapeuci, jak i Wspólnota AA mają bardzo bogatą ofertę dla alkoholika. Ale w ostatecznym rozrachunku wszystko zależy od tego, ile alkoholik z tej bogatej oferty zechce dla siebie wziąć, a ile odrzuci.
Ja chcę być zdrowa, więc biorę pełny pakiet, bez wybrzydzania.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Ostatnio zmieniany: 2020/05/31 13:34 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., olka, Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 13:56 #33

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17813
  • Otrzymane podziękowania: 27996
Skoro mowa o tradycjach to skłoniłabym sie również do tradycji Forum, na którym....dzielimy sie własnym doświadczeniem, historią, jak zdrowiejemy, co czujemy....
Dokonuję wyboru miejsca i czasu, gdzie i kiedy chcę odsłonić swoją chorobę i w jakim celu. I choć mowa jest tu o osobach publicznych, medialnych to myślę, że NiePijemy nie jest miejscem na tego typu rozmowy.
Ich cele i zamiary proponuję zostawić Im.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Krzysztof Z., olka, Anetka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 14:27 #34

  • Anetka
  • Anetka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 69
  • Otrzymane podziękowania: 308
Szeklo forum to nie miting AA. Nazwiska zostały uzyte przeze mnie jako przykład osób, które nie są anonimowe w trzeźwieniu i ile to dobrego niesie dla innych.Mnie np. prof Osiatynski szalenie pomógł zrozumieć wiele spraw. Ciekawi mnie opinia innych.Tego czego brakuje mi na mitingach, to brak informacji zwrotnej.Tu na forum dyskusja była dla mnie zawsze interesująca. Skoro jesteśmy członkami wspólnoty, to zachowujemy anonimowość. Kwestie, kto jak odbiera to słowo było wyjawione powyżej i jak dla mnie super.
Nie rozumiem tego, że forum nie jest do tego miejscem. To gdzie jest??
„Szczęście mieszka w Tobie, zaczyna się w Twojej głowie. To od Ciebie zależy, jak patrzysz na codzienność.”
Ostatnio zmieniany: 2020/05/31 14:29 przez Anetka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, jerzak, Krzysztof Z., olka

Szczęścia można się nauczyć 2020/05/31 14:30 #35

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2526
  • Otrzymane podziękowania: 7762
Tomoe napisał:
Tylko widzisz Krzysiu, akurat tych dwoje, których wymieniłam, leczyło się z alkoholizmu u wybitnych warszawskich specjalistów

Ala, a dajże spokój dziewczyno, i Ty wiesz i ja wiem, że zdrowienie nie zależy od tego czy specjalista jest wybitny czy po prostu dobry, czy medialny czy mniej medialny.
Gdyby tak było śp Bennington żyłby długo i szczęśliwie, a z rodzimych medialnych osobowości Wiśniewski nie „ratowałby się” wszywkami do czego publicznie się przyznaje.

Odnośnie współczucia to ja jestem taki (niestety lub stety), że nie jest to u mnie emocja „z automatu”. Ja sobie - jako czynnemu alkoholikowi nie współczułem i z perspektywy czasu nie współczuję. Wystąpiły u mnie nieprawidłowości, nie radziłem sobie emocjonalnie i zacząłem uciekać w alkohol, ale w szerokim spektrum nie spotkało mnie nigdy coś tak złego jak wielu innych alkoholików, którzy przeżyli prawdziwe tragedie. Takich alkoholików jak ja jest sporo. Konsekwencje picia ponosi każdy, chociażby „tylko” psychiczne. Rozumiem, co przechodzą trzeźwiejący, ale nie „daję” współczucia „na kredyt” wszystkim jak leci tylko dlatego, że są alkoholikami. I moim zdaniem Alu ono nie zawsze jest potrzebne. Zrozumienie/wyrozumiałość tak, współczucie już niekoniecznie, nie w każdym przypadku. Czemu? Bo niektórzy na tej emocji żerują. Ojojoj, ja jestem bidny alkoholik, współczujcie mi. Na pewno spotkałaś takich ludzi, na pewno spotkałaś też takich, którzy wręcz domagają się owacji na stojąco, bo odstawili flaszkę. Nieważne, że wciąż zachowują się niefajnie - i tak masz ich podziwiać, gdyż nie piją :wmur:
No nie tędy droga moim zdaniem. Nie tędy. Jeśli alkoholik „terapeutyzowany” rok, dwa, trzy zdaje sobie sprawę z tego czym jest choroba i co jest kluczem do trzeźwości emocjonalnej nie zmienia w swoim życiu nic to świadomie dokonuje wyboru, że zmian nie chce i ja mu nie będę współczuł, iż w konsekwencji żyje mu się kiepsko. Bo to jest jego wybór. I jego brak pokory.
Mam nadzieję, że nie wyszedłem tutaj na jakiegoś mega wrednego typa, po prostu dostrzegam różnicę między tymi, którzy zrobią wszystko, by trzeźwieć, a tymi, którym wystarcza nie picie i szybko osiadają na laurach, nadal manipulują i jeszcze domagają się oklasków.

Edit.

Tomoe napisał:
Moja wypowiedź o Woronowiczu i Szycu była ironiczna, Anetko.
Mówiąc bez ironii - jasne jest, że leczenie się u wybitnego specjalisty nie daje żadnej gwarancji zdrowienia, podobnie jak samo uczestnictwo we Wspólnocie nie daje żadnej gwarancji.

Dopiero tera to przeczytałem :mrgreen:

Edit 2.
Emilko, Ciebie też dopiero co przeczytałem, bo wisiałem na tej stronie z własnym postem, który pisałem na raty bnggfgbfb
Myślę, że tu nie było mowy o celach i zamiarach osób medialnych, ale o ich medialnym odbiorze i ja napisałem jaki ten odbiór (subiektywny) mam.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Ostatnio zmieniany: 2020/05/31 14:40 przez Krzysztof Z..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): olka, Anetka
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3