Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: panta rhei

panta rhei 2020/02/08 21:20 #1

  • Oktavia
  • Oktavia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 170
  • Otrzymane podziękowania: 496
Dobry wieczór.
Czytam Was od kilku miesięcy, jednak nie jestem "lwem internetu" i obawiałam się zalogować, żeby czegoś nie pokręcić. Wreszcie zdecydowałam się, kierując się zasadą: nie spróbujesz to się nie nauczysz. Zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże.
OK. Nie piję od 3 lat. Najtrudniej było na samym początku, później coraz łatwiej. W pierwszą niedzielę marca wybieram się na miting AA.
Pochodzę z rodziny wysoko dysfunkcyjnej. Przez 15 lat byłam żoną alkoholika, od którego trudno się było uwolnić. Wreszcie po wielu latach batalii sądowych, rocznym postępowaniu administracyjnym o wymeldowanie, udało się. Byłam wykończona, schorowana, w długach ale wolna: ja i moja córka.
Kilka lat leczyłam się, przeszłam wiele terapii. Wyczytałam masę książek psychologicznych, skończyłam jedne, a potem drugie studia. Wykształciłam córkę i pomogłam się jej usamodzielnić. Zajmowałam coraz wyższe stanowiska i coraz więcej zarabiałam. Doprowadziłam się do pierwszych objawów wypalenia zawodowego, tym bardziej, że robiłam zaocznie kolejne studia. Wreszcie zrezygnowałam z pracy i założyłam działalność i też harowałam jak wół. To umiałam. Coraz lepsze warunki finansowe, wieczorne zmęczenie i siedzenie nocami w internecie, do tego drinki. Wróciłam na prywatną terapię - 2 godziny w tygodniu. Wylazłam z internetu, wlazłam w książki psychologiczne. Wróciłam na prywatną terapię na dwa miesiące.Też 2 godziny w tygodniu. Poszłam w zakupoholizm, na około 2 lata. Znów powrót na dwa miesiące na prywatną terapię. Poznałam faceta - alkoholik. Poszłam do Klubu Abstynenta do grupy współuzależnionych. Chodziłam przez 4 lata raz w tygodniu. Brałam udział w imprezach klubowych, wyjazdach. Bardziej odpowiadały mi terapie uzależnionych niż współuzależnionych, ponieważ ci pierwsi naprawdę dbali tylko o siebie. Natomiast na mojej grupie, kobiety mówiły właściwie tylko o swoich uzależnionych partnerach. Próbowałam jakoś przekierować rozmowę by mówić o sobie ale najczęściej zabierano mi głos. Dałam sobie spokój.
Przez jakiś czas było OK. Później wróciły moje lęki, których mam jeszcze sporo i żeby nie rozmyślać wieczorami, wspomagałam się alkoholem. To trwało ok. 3 lata. Wiele razy rzucałam i wracałam do picia. Zacięłam, przestałam pić i tak trwam od 3 lat.
Zanów zaczynam odczuwać niepokój, samotność...i znalazłam Wasze forum. Chcę na nim pozostać. Poza tym, tak jak pisałam, zaplanowałam udział w mitingu AA na pierwszą niedzielę marca.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): aga66, kris66, samsal, jerzak, Havana, Tomoe, williwilli55, Belfast, Plutoniczna, olka ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

panta rhei 2020/02/08 21:31 #2

  • Pidżej
  • Pidżej Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 43
  • Otrzymane podziękowania: 200
:czesc:
Jestem alkoholikiem i mi osobiście mitingi układają w głowie i to bardzo. Słuszna decyzja,
Siły i 24h życzę
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/08 21:36 #3

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2961
  • Otrzymane podziękowania: 5732
Witaj Octavio :czesc:
Dobrze że się zalogowałaś. Znajdziesz tutaj wsparcie zarówno jeśli chodzi o zdrowienie jak i 'sprawy techniczne'.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/09 01:04 #4

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1933
  • Otrzymane podziękowania: 3562
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/09 03:06 #5

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13719
  • Otrzymane podziękowania: 18166
Witaj Oktavio :czesc:
Nie lepiej szybciej lepiej się poczuć, wśród swoich pobyć, a nie do marca czekać? :)
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/09 05:22 #6

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2840
  • Otrzymane podziękowania: 5362
Cześć :czesc: jestem Marcin alkoholik, trzeźwy dzięki programowi 12 kroków i Wspólnocie AA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/09 06:35 #7

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17558
  • Otrzymane podziękowania: 27462
Witaj na Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/09 07:00 #8

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1687
  • Otrzymane podziękowania: 1851
Cześć Oktavio :czesc:
Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/09 07:11 #9

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3752
  • Otrzymane podziękowania: 4054
Witaj Oktavio na forum :czesc:
Fajnie że jesteś i szukasz wsparcia.To dobre miejsce.
Mądra decyzja z mityngami.Ja korzystam z doświadczeń innych i dobrze na tym wychodzę.
Doświadczenia innych-bezcenne.
Nie ma co czekac do marca.Działanie dzisiaj.
Po za tym masz jeszcze mityng on-line (nasz forumowy)link na górze strony.Zapraszam.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): YaroZja, Oktavia

panta rhei 2020/02/09 07:24 #10

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Wróg publiczny
  • Posty: 1239
  • Otrzymane podziękowania: 2057
Cześć Oktavio. To dobre miejsce dla takich jak my; i ja i Ty. Zauważam że sama wpadasz w inne uzależnienia; książki psycho., zakupy jeśli nie pijesz. Tak samo na uczucia jest również rozwiązaniem szukanie faceta którego cechy są znajome. AA to możliwość nauki innych rozwiązań niż te zakodowane we wnętrzu naszym. Dla mnie, to co dobre i czym się dzielą inni, okazało się zbawienne. Teraz już moją partnerką nie jest alkoholiczka bo tylko te cechy były mi znajome, ale normalnie normalna kobieta. Dziwna jak wszystkie ale bezpieczna.
Znasz mnie ale nie wiesz kim jestem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/09 07:42 #11

  • mobilek71
  • mobilek71 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 495
  • Otrzymane podziękowania: 933
Witaj Oktavio
Ja mam na imię Krzysztof i jestem alkoholikiem
Dziś wiem ,że ja jako osoba uzależniona jestem bardzo podatny na różnego rodzaju kompulsywne zachowania. Ja przestałem pić alkohol lecz po 7 latach nie robienia z sobą nic poza chodzeniem na mityngi odkryłem hazard i moje granie od razu było po całości. w cokolwiek bym nie wchodził np. związek partnerski czy inne sprawy robiłem to bez opamiętania. Czytając Twój post widzę w nim siebie gdyż też zacząłem kupować różne rzeczy nie koniecznie mi potrzebne. Mnie było to potrzebne by poprawić swoje samopoczucie. Na tamten czas inaczej nie umiałem.Dziś gdy źle się czuję pomaga mi rozmowa z drugim człowiekiem ,który mnie rozumie. Zastanawiam się dlaczego mityng zaplanowałaś dopiero 1 marca skoro jest dopiero 9 luty. Może warto wcześniej ,bo po co czekać.
Ostatnio jeden uczestnik tego forum też chciał odkładać mityng na później lecz w końcu po rozmowie podjął decyzję ,że pójdzie już i wczoraj był jego pierwszy mityng. Bardzo się cieszę ,że postanowił nie czekać tylko działać. Tobie również życzę działania.
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/09 09:03 #12

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3849
  • Otrzymane podziękowania: 8330
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Też zaplanowałem wyjście na miting AA... dzisiaj na 16:30.
Plan mam na najbliższe... 24 godziny, na to mam wpływ. Co nie zmienia faktu że, teraźniejszość to też przyszłość. Trzeźwość postawiłem na pierwszym miejscu, dla tego mogę mówić o przyszłości. Mądrych wyborów. Spokojnego dnia.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia, zima

panta rhei 2020/02/09 09:29 #13

  • Oktavia
  • Oktavia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 170
  • Otrzymane podziękowania: 496
Dziękuję wszystkim, którzy napisali do mnie. kwiaaatek Dziękuję również osobom, które przeczytały mój post. Ja również przez kilka miesięcy tylko Was czytałam, zanim napisałam o sobie.
Zgadza się. Przechodzę z jednego uzależnienia w drugie. Papierosy rzuciłam razem z alkoholem. Paliłam ok. 30 lat. Przytyłam ok. 10 kg. Tak jak zauważyliście, Krzysztof i samsal, wpadam w kompulsje. Objadanie się, szczególnie na noc. Właśnie wieczorami piłam i paliłam. Jestem niewątpliwie alkoholiczką. Za dużą mam świadomość siebie i problemu by się tego wypierać.
Moni, Jurek - żeby brać udział w mitingach, muszę dojeżdżać a nie mam swojego samochodu. Pozostają mi publiczne środki lokomocji. OK. To nie problem - już rozkminiłam czym i o której godzinie dojadę i wrócę. Muszę też przeorganizować pracę. Mam wolny zawód, ruchome godziny pracy, ale nie zawsze. Są zobowiązania, których nie mogę lekceważyć. Jestem perfekcjonistką i bardzo źle czuję się w różnego rodzaju zmianach. Jednak jeszcze gorzej się czuję kiedy tych zmian nie dokonuję. Moim podstawowym problemem są pokłady lęku. Uzależnienia dawały mi iluzoryczną siłę, a przynajmniej odrywały od bolesnych emocji.
Miting on-line i owszem. Już mam "spinę", że technicznie sobie nie poradzę. Ale przypominam słowa Alex 75, że mogę liczyć na zrozumienie i pomoc techniczną.
Odpowiada mi atmosfera, jaka tutaj jest. Zrozumienie, współczucie ale bez rozczulania, brak pouczeń i krytyki, oraz konkretne wskazówki.
Dziękuję Wam i serdecznie pozdrawiam - wszystkich i każdego z osobna. kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, mobilek71, Angora, samsal, jerzak, Havana, williwilli55, Alex75

panta rhei 2020/02/09 09:50 #14

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5530
  • Otrzymane podziękowania: 10406
Cześć, Oktavio, fajnie że jesteś. :czesc:
Na mityngu mojej grupy pojawił się niedawno chłopak, który nie pije osiem lat i był to jego pierwszy mityng. I od razu poprosił o sponsorowanie, bo chce zrobić program 12 kroków ze sponsorem.
Ktoś by mógł zapytać po co mu mityngi i program po ośmiu latach abstynencji? A ja się nie dziwię, ja się cieszę.
Mam na imię Alicja, jestem alkoholiczką.
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/09 10:30 #15

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 399
  • Otrzymane podziękowania: 324
Witaj Oktavia
Jestem Janek alkoholik




dzisiaj nie piję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/09 11:20 #16

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2961
  • Otrzymane podziękowania: 5732
Octavia,
Tutaj jest pomoc jak skorzystać z mitingu on line.

niepijemy.pl/forum/wydarzenia-ogloszenia...e-grupy-aa-niepijemy

Pierwszy wpis zawiera instrukcję jak się połączyć.

Również u góry strony jest krótka informacja.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Oktavia

panta rhei 2020/02/09 12:51 #17

  • Tom72
  • Tom72 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 177
  • Otrzymane podziękowania: 190
Witaj Oktawio ,
Tomek alkoholik
Cele są marzeniami z wyznaczonym terminem spełnienia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/09 13:24 #18

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7747
  • Otrzymane podziękowania: 11694
... zaplanowałam udział w mitingu AA na pierwszą niedzielę marca.
Witaj Octavia :czesc: na forum.
Jako alkoholiczka możesz pójść na każdy miting - otwarty czy zamknięty. :-BD
Nie czekaj 3 tygodnie.
Jestem alkoholikiem. @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin19, Oktavia

panta rhei 2020/02/09 19:57 #19

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Wróg publiczny
  • Posty: 1239
  • Otrzymane podziękowania: 2057
Oktavia napisał:
Moim podstawowym problemem są pokłady lęku. Uzależnienia dawały mi iluzoryczną siłę, a przynajmniej odrywały od bolesnych emocji.
Dokładnie jak i ja. Pokłady lęku. ONI nie mogą zobaczyć, ONI nie mogą zauważyć ani pomyśleć o mnie ani się domyśleć. W AA przestałem się bać, cudowne uwolnienie które dało podstawy zdrowienia. Okazało się że Ci ONI są tacy sami i mogę się nie bać ani poprawiać sobie samopoczucia. Dbać o siebie i kochać siebie bez krytykowania. Zapraszam na mityng. Wszędzie jesteśmy tacy sami.
Znasz mnie ale nie wiesz kim jestem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/09 20:21 #20

  • Krzys1965
  • Krzys1965 Avatar
  • Online
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 827
  • Otrzymane podziękowania: 579
Witaj na forum :czesc:
Jestem Krzysztof alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/10 19:35 #21

  • Oktavia
  • Oktavia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 170
  • Otrzymane podziękowania: 496
Dziękuję za wszystkie wpisy. Są one dla mnie bardzo ważne. Pomagają wierzyć, że można żyć inaczej i że nie jestem sama z tym problemem.
Przeczytałam uważnie i kilkakrotnie to co napisaliście i wyciągnęłam kilka wniosków:
1) Nie czekać z działaniem - trzeźwość jest najważniejsza w moim życiu.
2) Skupić się na 24 godzinach. Dobra teraźniejszość to dobra przyszłość.
3) Dbać i pielęgnować trzeźwość. Jest to cel nadrzędny.
4) Żeby uczestniczyć w mitingu on-line, mam założyć Skype a później wg info z linku, który wskazała mi Alex 75.
5) Zmienić nawyki. Moim "holizmom" oddawałam się wieczorami. Zaplanować coś na wieczory.
6) Zrobić krótki plan dnia - rankiem, zaś wieczorem podsumować dzień i podziękować za to co mnie dobrego w nim spotkało. (To wzięłam od mobilka 71, po przeczytaniu jego tematu. Dziękuję Krzysztof).

I może na razie to wystarczy. Mam to do siebie, że biorę na siebie od razu bardzo dużo, później ledwie z tym sobie radzę i mam "Pyrusowe zwycięstwo". Powoli będę czytać kolejne zamieszczone tutaj tematy.

Ciągle mam nadzieję, że będziecie pisać do mnie. To mi bardzo pomaga. Wtedy nie miotam się, a i lęki tak nie dokuczają. Jakoś tak układa się lepiej w głowie i jest większy spokój.
Serdeczności kwiaaatek

PS. Jak wysyła się prywatną wiadomość?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

panta rhei 2020/02/10 19:40 #22

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2961
  • Otrzymane podziękowania: 5732
W górnym prawym rogu jest zielony napis prywatne wiadomości. Tam trzeba kliknąć, wybrać odbiorcę i wpisać treść wiadomości.
Wysłałam ci teraz jedną powinna Ci się wyświetlić.
Ostatnio zmieniany: 2020/02/10 19:43 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, Oktavia

panta rhei 2020/02/10 19:40 #23

  • szosz
  • szosz Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 78
  • Otrzymane podziękowania: 156
Czołem Oktavia :czesc: jestem Damian i jestem alkoholikiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/10 19:55 #24

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1093
  • Otrzymane podziękowania: 2058
jak sięwysyła się prywatną wiadomość?
każdy autor posta po lewej pod loginem avatarem liczbæ postów ma taką ikonkę
figurka i chmurka
tam się wysyła bezpośrednio
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Oktavia

panta rhei 2020/02/10 20:32 #25

  • Kolbek
  • Kolbek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 532
  • Otrzymane podziękowania: 911
Cześć :czesc:
Jestem alkoholikiem i miło mi Cię przywitać :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/10 22:05 #26

  • Oktavia
  • Oktavia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 170
  • Otrzymane podziękowania: 496
Dziękuję wszystkim, którzy mnie przywitali i ... jeszcze przywitają ;)
Chcę napisać o jednym z paradoksów mojego życia.
Po moim okropnym dzieciństwie, a później po małżeństwie pozostały mi głównie: nienawiść do alkoholików, obrzydzenie i paniczny strach przed nimi.
Do Klubu Abstynenta na grupę dla współuzależnionych poszłam długo, długo po rozwodzie i już po serii moich terapii.
Poszłam dlatego, że spotkałam na swej drodze kolejnego alkoholika i wpadłam po uszy na pół roku. Po pół roku rzuciłam gościa z hukiem. Do tej pory już nie kleją się do mnie uzależnieni.
Drugą przyczyną, był fakt, że przez paniczny lęk przed alkoholikami omal nie straciłam życia. Nie mówię teraz o moim byłym mężu przemocowcu, bo to inna historia.
Zawsze na widok alkoholika wpadałam w panikę i uciekałam gdzie tylko mogłam, na ślepo. I tak, jednym razem, idąc chodnikiem, zagapiłam się na coś, nagle tuż przede mną pojawił się pijany facet. Jak tylko go zobaczyłam, odskoczyłam na ulicę. Pędzący samochód otarł się o mnie. Doznałam szoku.
Po tym zdarzeniu, przyrzekłam sobie, że już żadnej krzywdy sobie zrobić nie pozwolę żadnemu alkoholikowi, w jakikolwiek sposób.
I to raczej przeważyło, że poszłam do klubu, ale do grupy współuzależnionych, ponieważ tam czułam się bezpiecznie.
Imprezy i obozy terapeutyczne odbywały się jednak razem z uzależnionymi. Powoli się oswajałam, chociaż wiele razy weszłam w starcie z początkującymi alkoholikami, którzy byli bardzo agresywni.
Na trzydniowym obozie, jeden chciał mi wtłuc i żadna ze współuzależnionych palcem nie ruszyła by mi pomóc. Ale inni uzależnieni szybko go obsadzili.
Terapeuta wykorzystał to jako temat do kolejnej terapii grupowej.
I teraz ja, pogardzająca alkoholikami jestem z nimi. Swoją drogą, później już mnie polubili i nawet kilka razy brałam udział w ich terapiach grupowych. Razem też mieliśmy terapie rodzinne.
Niestety, odszedł bardzo dobry prezes (to jest Stowarzyszenie), no i później ten klub zaczął się sypać.
Szczerze mówiąc to wolałam terapie z uzależnionymi niż ze współuzależnionymi. Ci pierwsi stawiali za cel główny swoje trzeźwienie, panie zaś kręciły się wokół swoich partnerów zamiast zająć się sobą.
Dzisiaj już nie boję się osób uzależnionych -nieagresywnych. Poznałam tam wielu wartościowych alkoholików, którzy leczą się. Nie czuję do nich ani obrzydzenia, ani pogardy a zwyczajny szacunek. No i się ich nie boję, co ma dla mnie ogromnie znaczenie.

Mam nadzieję, że nie złamałam regulaminu, wspominając o klubie, w którym byłam, a dzięki któremu, teraz na spokojnie mogę brać udział w mitingach AA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, aga66, samsal, Havana, Tomoe, YaroZja, olka, Alex75, marcin19

panta rhei 2020/02/11 23:21 #27

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 2174
  • Otrzymane podziękowania: 2195
:czesc: Oktavia
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/13 12:53 #28

  • olka
  • olka Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2844
  • Otrzymane podziękowania: 5727
Witaj Oktavio,
Jestem byłą żoną alkoholika, obecnie uzależniona od alkoholu. Zgodnie z tytułem Twojego wątku ja także podążam przed siebie i próbuje zrobić coś ze swoimi chorymi emocjami. Jest cieżko ale czasami nawet jest się do czego uśmiechać.
Zostań na forum. Skorzystaj z mitingów. Od nikogo nie dostałam tyle pomocy i różnych form wsparcia jak od ludzi z forum.
Nigdy nie zostajemy tutaj sami.
Pozdrawiam kwiaaatek
Olka
"Przeszłość minęła, dokonała się.
Istnieje tylko doświadczenie chwili"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): YaroZja, Oktavia, zima

panta rhei 2020/02/14 09:24 #29

  • Oktavia
  • Oktavia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 170
  • Otrzymane podziękowania: 496
Cześć Marusza :czesc:

samsal
w czasie gdy piłam miałam 3 pokłady lęku: jeden stały, od niemowlaka rozwijany i wpajany mi sukcesywnie przez całe dzieciństwo i małżeństwo, drugi tzw. sytuacyjny - jeżeli się np. coś nagle niedobrego się wydarza, jakaś trudna sytuacja. Trzeci natomiast to ten, o którym piszesz. Ciągle na podwójnej spinie, żeby być najlepszą i żeby nikt nie zauważył mojego kaca.
Od kiedy nie pije, nie mam już tego trzeciego pokładu.
Może trochę inaczej rozumuję w tej kwestii niż Ty - no ale tak właśnie to widzę.
Dziękuję, że o tym napisałeś. Mogłam przyjrzeć się moim warstwom lękowym.

Cześć Oleńko kwiaaatek
Fajnie, że napisałaś. Dzięki temu nie popadłam w kolejny marazm.
Forum? Tak, jesteśmy wśród swoich.
Jedna z psychiatryczek, nazwała moje emocje karłowatymi, ponieważ zostały one stłumione już po moim narodzeniu. One nie miały żadnych szans
na rozwój, a cóż dopiero na prawidłowy rozwój.
Tak generalnie to jestem dziełem swoim i psychospeców. Życia mi zabraknie żeby to wszystko wyprostować. Jedyny dar jaki miałam to intelekt, i uciekałam w jego ciągły rozwój. Długo był moim fundamentem ale bez zdrowych emocji, budowla zawaliła się. Po burzliwym i trudnym rozwodzie wpadłam w głęboką depresję.
Przeszłam ją na żywca, ponieważ strach przed utratą samokontroli blokował mnie i nadal blokuje, na wszelkiego rodzaju leki w tej dziedzinie.

Przeczytałam wczoraj za jednym przysiadem cały Twój temat. Skończyłam o drugiej w nocy.
Moje wrażenia, spostrzeżenia napiszę u Ciebie. Dobrze?
Serdeczności i tulaki kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Havana, olka

panta rhei 2020/02/14 11:35 #30

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7747
  • Otrzymane podziękowania: 11694
Oktavia napisał:
Mam nadzieję, że nie złamałam regulaminu, wspominając o klubie, w którym byłam, a dzięki któremu, teraz na spokojnie mogę brać udział w mitingach AA.
Oktavio @};- mnie to nawet cieszy, że dzięki temu otworzyłaś się na drugiego alkoholika - czyli też na mnie. :-BD :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Oktavia

panta rhei 2020/02/16 12:32 #31

  • Oktavia
  • Oktavia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 170
  • Otrzymane podziękowania: 496
Nie udało mi się zainstalować Skype. Zaczęłam popadać w charakterystyczny dla mnie smutek, ale zaraz złapałam się za kołnierz, wyciągnęłam z dołka i wyjaśniłam sobie.
"OK, nie będziesz na mitingu on-line więc pozostaje Ci udział w mitingu całkiem "żywym". Widocznie to jest Ci bardziej potrzebne".
No i już ze spokojem pogodziłam się z faktem.

Jestem też świadoma faktu, że ja często wycofuję się z nauczenia się czegoś co dotyczy obsługi komputera czy komórki. I to zaczyna już mnie "troszku" gnieść. Córka mieszka 100 km ode mnie, jest obcykana w temacie. No ale to wymówka, bo jeżeli mi na czymś naprawdę zależy to drogę znajdę. Widocznie, potrzebuję jeszcze czasu by do tego dojrzeć. Blokada pewnie jest spowodowana perfekcjonizmem i irracjonalnym strachem, że się świat zawali, jak coś zrobię nie tak. No ale to temat uboczny.

W moim miasteczku jest tylko jedno AA, które się niestety rozsypuje. Jak znam siebie, to pewnie bym się od razu zabrała za organizację tej grupy zamiast zająć się sobą.
W sąsiednim mieście, mam za to kilka grup i mogę jeździć nawet codziennie.

Teraz zabiorę się za usystematyzowanie dnia, ponieważ ostatni tydzień, to głównie praca i forum.
Fajnie, że idzie ku wiośnie.

Serdeczności kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, samsal, Havana, Alex75, marcin19

panta rhei 2020/02/27 10:25 #32

  • Oktavia
  • Oktavia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 170
  • Otrzymane podziękowania: 496
Cześć wszystkim kwiaaatek
Czy jest możliwe upicie się na sucho? Mój Nadworny Terapeuta twierdzi, że można. Przez kilka dni siedziałam na forum po kilka godzin dziennie. Z wtorku na środę, poczułam ostre zawroty głowy, jak po najcięższym zapiciu. Nawet na "żywca" nigdy tak się nie upiłam. Mam bardzo niską tolerancję na alkohol, i po każdym upiciu się, długo i ciężko chorowałam, że też o potwornych bólach głowy nie wspomnę.
Tym razem silne zawroty głowy trzymały mnie około doby, a potem przez tydzień silne bóle głowy. Według mnie, przyczyną był kręgosłup w części szyjnej, który to mam sporo zniszczony.
Jednak po rozmowie z terapeutą, nie wiem co mam myśleć. Za suchym upiciem się przemawia także fakt, że miałam potwornego kaca, piłam wodę jak smok.
Nowe doświadczenie.
W poniedziałek jadę na miting AA i raczej wrócę na indywidualną terapię.
Serdeczności kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Havana, olka

panta rhei 2020/02/27 10:49 #33

  • KarolinaKarolina
  • KarolinaKarolina Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania: 145
Ja miałam coś takiego we wtorek.
Położyłam się dosyć wcześnie w poniedziałek spać (poprzednią noc spałam tylko 2h).
Obudziłam się rano o 7, zerwałam się przestraszona z kołataniem serca, śniło mi się że piłam że byłam duża impreza i dużo alkoholu ale przy stole sami mężczyźni dziadek mojego męża, mój dziadek te postacie pamiętam dokładnie (alkoholicy, już nieżyjący), jeszcze kilku facetów i ja. Byłam pewna że zaspałam do pracy (uczucie takie jak miałam niejednokrotnie kiedy jeszcze piłam), mój 8mio letni syn mówi nie bój się mamo patrzyłem w kalendarz dzisiaj masz wolne uff... Ok starszego mąż ogarnie bo będzie w domu koło 9tej i zawiezie go na drugą zmianę do szkoły, mały śpi to go nie muszę zawozić dziś do żłobka, mogę spać...
Przed 12nastą obudził mnie mąż, mój 3 letni syn chodził na golasa po domu oglądał bajki był bez śniadania (zjadł jakieś żelki które znalazł otwarte)... a ja spałam jak kamień
Takie sytuacje miały miejsce kiedy piłam a mój starszy syn miał 3 latka... Obudziłam się z bólem głowy. Wkurzona na maksa no bo jak to się mogło stać, przecież nic nie piłam!


Przepraszam że się rozpisałam w Twoim wątku ale tak upicie się na sucho jest możliwe :(
"Dodaj mi, Panie, wiary, że mogę zupełnie trzeźwo przejść życia drogę, żeby z bliskimi prawdziwie być, świadomie kochać, świadomie śnić.
Obdarz miłością, co nie przemija, żebym nie musiał pustki zapijać.
Dodaj odwagi, gdy smutek wielki, lęk czy gniew pchają w stronę...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Havana, olka, Alex75, marcin19, Annaannaanna, Oktavia

panta rhei 2020/02/27 21:24 #34

  • Oktavia
  • Oktavia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 170
  • Otrzymane podziękowania: 496
Dziękuję Ci Karolino za odpowiedź i podzielenie się swoimi przeżyciami.
Ja też mam czasami wątpliwości jak u kogoś piszę, ale o sobie. Myślę, że inaczej się nie da. Rad nie udzielamy, więc co? Dzielimy się własnymi przeżyciami, przemyśleniami. Ważne, że na temat.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, YaroZja, olka, Alex75

panta rhei 2020/03/06 08:53 #35

  • Oktavia
  • Oktavia Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 170
  • Otrzymane podziękowania: 496
Potrzebowałam trochę czasu by ochłonąć po mitingu. Miejscem spotkania był hostel należący do OTU, zaś uczestnikami były osoby mające prawo do zamieszkania w tym hostelu do pół roku. Zobowiązane były do uczestniczenia w terapiach i spotkaniach AA. Wiele osób z nakazami i wyrokami sądowymi. Nie sprawdziłam tego wcześniej i wpadłam jak śliwka w kompot. Byłam wstrząśnięta i przerażona. Nie czułam się bezpiecznie. To jest zupełnie inna specyfika niż na moich terapiach grupowych. Tam terapeuta panował nad wszystkim.
Teraz myślę, że dobrze się stało, że tam byłam. Zobaczyłam jak bardzo można siebie wyniszczyć, do jakiego stopnia zdegradować, tkwiąc w uzależnieniu.
Wróciłam na prywatną terapię indywidualną do mojego stałego terapeuty, który jest specjalistą od uzależnień.
Poza tym, odnalazłam swoje notatki i książki z terapii grupowych i warsztatów. Przerabiam je gruntownie. To bardzo mi pomaga.
Dzisiaj jadę na miting, który odbędzie się w sali w Domu Parafialnym.
Serdeczności kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): samsal, Havana, YaroZja, olka, Alex75, marcin19, WojciechMiligan