Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą

Więcej
2022/05/24 21:21 #736 przez Annaannaanna
Annaannaanna odpowiedział(a) w temacie Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą
Kasiu miałam robiony i holter i echo, ale rzeczywiście dawno temu, chyba ze 3 lata temu.
Muszę iść do lekarza, pewnie będzie trzeba powtórzyć. Zresztą po drodze miałam już skierowanie, ale przepadło .x_x
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/25 05:35 #737 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą
Aniu jak czytalam Twój post o chłopakach,to tak sobie pomyslalam :-? ,to juz ja wiem skąd u mnie to cisnienie sprzed lat :lol: .To prawda ,dzieci sa kochane,ale czasem potrafią nam,,umilić" życie ,szczególnie nastolatkowie ,kochane nasze skarby :ymhug:
A tak poważnie,to Aniu naprawdę warto przebadać się,ciśnienie,to bardzo poważna sprawa,życzę Ci zdrówka,jeszcze raz zdrówka @};- .
Acha a u mnie bez śmierdziuchów będzie coś koło 15 lat :-BD ,gratuluje Ci Aniu,też tej decyzji,Brawo Ty @};-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/30 20:44 - 2022/05/30 20:53 #738 przez Annaannaanna
Annaannaanna odpowiedział(a) w temacie Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą
W ostatnim czasie miałam 2 razy sen w którym występował alkohol i ja w roli głównej.
Nie miałam wcześniej żadnych sytuacji, które mogłyby być wytłumaczeniem tego snu. Zresztą nawet się nie doszukuję przyczyn czy zależności między snami a rzeczywistością. Co więcej, nawet gdybym chciała pogrzebać, to nie mam czego się doszukiwać, bo u mnie jest ok. Jestem w dobrej, stabilnej kondycji duchowej, nie mam żadnych problemów, uporczywych myśli, żadna pralka w głowie mi się nie załącza. Moje dni są spokojne dobre, ale cały czas jestem aktywna w codziennej pracy nad sobą.

A piszę o tym dlatego w sumie, bo przeczytałam dziś w innych wątkach o głodach i dzienniczku uczuć.
Kiedyś też dostałam od terapeuty takie zalecenie żeby pisać o swoich uczuciach. Nie przypominam sobie żebym to robiła, no ale wtedy niewiele rzeczy robiłam oprócz trwania bez alkoholu na pupościsku.
No ale zmierzam do tego, że teraz trochę inaczej podchodzę i do snów alkoholowych i do dzienniczka głodu czy uczuć.
Przeczytałam to, że oznaki głodu to, oprócz chęci czy myślenie o piciu, to też złość, rozdrażnienie, lęki, niechęć i tak dalej. I rzeczywiście tak mi kiedyś mówiono.
Rozumiem to teraz inaczej, nie jest tak, ze czuję złość bo jestem na głodzie. Ja czuję złość, rozdraznienie, bo jestem chora, a chęć napicia się jest sposobem na poradzenie sobie z tymi emocjami. Czyli najpierw są emocje, wynaturzone instynkty a później przychodzi chęć szukania rozwiązania na te trudne do zniesienia emocje.
Nie odwrotnie: że jest głód to przychodzi rozdrażnienie i ono jest oznaką głodu.
I to samo ze snami. Że niby jak mi się śni alkohol to znaczy że mam głód. No bzdura. Śni mi się bo się śni i tyle.
Nie doszukiwałabym się we wszystkim głodów.
Ja od dziecka byłam rozdrażniona, smutna, lękliwa, wycofana. A przecież nie piłam wtedy, więc i głodów nie mogłam mieć. Miałam za to już wtedy oznaki mojej choroby, czyli właśnie to wieczne nadmierne rozdrażnienie (między innymi) na którą znalazłam rozwiązanie - alkohol, który po jakimś czasie przestał mi już pomagać. Przestał być rozwiązaniem. Musiałam poszukać innego jeśli chciałam żyć.

Sprowadza się to do tego, że istotą mojej choroby nie jest alkohol sam w sobie, a to jak bardzo chora jestem zobaczyłam dopiero wtedy jak przestałam pić. I wcale nie myślałam ciągle o alkoholu. Ja myślałam ciągle o sobie bnggfgbfb I to jest moja choroba.
Ostatnia edycja: 2022/05/30 20:53 przez: Annaannaanna
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, jerzak, Katarzynka77, darek70, marcin, karencja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/31 05:46 #739 przez szekla

W ostatnim czasie miałam 2 razy sen w którym występował alkohol i ja w roli głównej.
Nie miałam wcześniej żadnych sytuacji, które mogłyby być wytłumaczeniem tego snu. Zresztą nawet się nie doszukuję przyczyn czy zależności między snami a rzeczywistością. Co więcej, nawet gdybym chciała pogrzebać, to nie mam czego się doszukiwać, bo u mnie jest ok. Jestem w dobrej, stabilnej kondycji duchowej, nie mam żadnych problemów, uporczywych myśli, żadna pralka w głowie mi się nie załącza. Moje dni są spokojne dobre, ale cały czas jestem aktywna w codziennej pracy nad sobą.
Odniose sie Aniu tylko do tych słów, bo myślę, że jest troszke inaczej.
Zdrowienie z alkoholizmu to praca nad emocjami, trzymanie ich w ryzach. Nie oznacza to jednak, że te emocje na mnie nie mają wpływu.
Piszesz, że nie miałaś wcześniej żadnych sytuacji, które mogłyby być wytłumaczeniem tego snu.
Mnie, choć nie rejestruję w pamięci wydarzeń, Forumowiczów, wydaje się, że jest jednak troche inaczej.
Zauważ.....sprawa w sądzie, nieprzybycie na nią pozwanego, sprawy zdrowotne....Dialog:-? Miałaś potrzebę napisania niego, więc coś się zadziało i było na rzeczy.

Słowa w cytacie to takie wypieranie tego co sie wcześniej zadziało ( nie ma w tych słowach krytyki, to do przemyślenia). Tu gdzie mieszkam mam podobnie. Mnóstwo niezgody na najbliższe otoczenie i choć wiem, że nie mam na to wpływu, to gdzieś jednak ta niezgoda we mnie tkwi.
Nie objawia mi sie to co prawda snami alkoholowymi ale nie wykluczam, że może się tak zdarzyć.

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/31 09:28 - 2022/05/31 09:33 #740 przez Annaannaanna
Annaannaanna odpowiedział(a) w temacie Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą
Rzeczywiście Emilko, masz rację, te sytuacje się wydarzyły.

Ja zupełnie nie odnotowałam tych sytuacji jako takie które wpłynęły na mnie w znaczący sposób. One się wydarzyły, ale nie czułam, żeby mnie jakoś "rozwaliły" emocjonalnie. Czułam pewną irytację, ale nie jakiś mega brak niezgody, wręcz przeciwnie, czuję akceptację.
Nie łączyłabym tego ze snami alkoholowymi, chociaż może?
Nie, chyba nie. Gdybym takie sytuacje, na które mimo wszystko mam akceptację i czuję się ok, miała odbierać ostrożnie, to bym ciągle śniła o alkoholu.
I to jest ta różnica, mimo ciut trudniejszych spraw do załatwienia nie rozkładam wszystkiego na czynniki pierwsze, nie rozmkiniam, nie upatruję w nich powodów do złego samopoczucia i nie doszukuję się przyczyn snów alkoholowych itede.
Chcę żyć normalnie, nie chcę ślęczeć nad kartkami papieru z terapii I ciągle szukać oznak głodu. Zamiast myślenia i rozpisywania swoich uczuć wolę skupić się na drugim człowieku. Już za dużo o sobie myślałam. To właśnie to rozmyślanie odgradzało mnie od rozwiązania i życia tu i teraz w uczciwości. Intensywne rozkminianie moich uczuć miałam stawiając kroki 4, 5, później to już czas na rozwiązanie.
Nie zadaję sobie pytań wieczorem: jak się czuję? zadaję sobie pytania: co dziś zrobiłam dla innych, żeby się od siebie odpimpać? Żeby nie skupiać się ciągle na sobie? Czy byłam dziś uczciwa? Dobra?

A może czegoś nie zauważam? I powinnam jednak trochę porozkminiać? Hmmm :-?
Ostatnia edycja: 2022/05/31 09:33 przez: Annaannaanna
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, darek70, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/31 09:42 #741 przez darek70
Te piękne "skup się na sobie" jest dobre dla tych, którzy lubią być chorzy.
Ja miewam alkoholowe sny, po rozmowach z innymi alkoholikami. Idąc tokiem myślenia " unikaj, chroń się, bądź czujny" powinienem dać sobie spokój z tymi rozmowami, z przekazywaniem programu, chodzeniem na mitingi zwinąć się w kolkę i "jakoś tam przetrwać" resztę życia, by podbijać statystyki tej marnej efektywności terapii.
W USA mawia się "when you think, think, think, then you stink, stink, stink" , więc warto działać, a interpretację snów zostawić wróżbitom !

:czesc:

"Everything is gonna be alright"
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/31 10:06 - 2022/05/31 10:19 #742 przez freelander
freelander odpowiedział(a) w temacie Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą

Idąc tokiem myślenia " unikaj, chroń się, bądź czujny" powinienem dać sobie spokój z tymi rozmowami, z przekazywaniem programu, chodzeniem na mitingi zwinąć się w kolkę i "jakoś tam przetrwać" resztę życia, by podbijać statystyki tej marnej efektywności terapii.
Efektywność terapii jest proporcjonalna do poziomu zaangażowania i determinacji jej uczestników.

Człowiek staje się legendą nie dzięki temu, co wie, ani dzięki temu, co osiągnął, ale za sprawą celów jakie sobie stawia - H. Kissinger, "Świat odbudowany: Metternich, Castlereagh i problemy pokoju 1812-1822."
Ostatnia edycja: 2022/05/31 10:19 przez: freelander
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Katarzynka77, darek70, marcin, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/31 10:29 #743 przez Annaannaanna
Annaannaanna odpowiedział(a) w temacie Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą

Idąc tokiem myślenia " unikaj, chroń się, bądź czujny" powinienem dać sobie spokój z tymi rozmowami, z przekazywaniem programu, chodzeniem na mitingi zwinąć się w kolkę i "jakoś tam przetrwać" resztę życia, by podbijać statystyki tej marnej efektywności terapii.
Efektywność terapii jest proporcjonalna do poziomu zaangażowania i determinacji jej uczestników.

Zgadzam się, święte słowa. Samo się nic nie zrobi.
Podobnie jest na drodze Programu 12K. Bez zaangażowania i determinacji też nic z tego nie wyjdzie. W każdej z tych dróg konieczne jest wyjście ze swojej strefy komfortu.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Katarzynka77, darek70, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/06/04 19:33 - 2022/06/04 19:41 #744 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą

Chcę żyć normalnie, nie chcę ślęczeć nad kartkami papieru z terapii I ciągle szukać oznak głodu.
Zamiast myślenia i rozpisywania swoich uczuć wolę skupić się na drugim człowieku.
Już za dużo o sobie myślałam. To właśnie to rozmyślanie odgradzało mnie od rozwiązania i życia tu i teraz w uczciwości.
Intensywne rozkminianie moich uczuć miałam stawiając kroki 4, 5, później to już czas na rozwiązanie.
Nie zadaję sobie pytań wieczorem: jak się czuję?
zadaję sobie pytania: co dziś zrobiłam dla innych, żeby się od siebie odpimpać? Żeby nie skupiać się ciągle na sobie?
Czy byłam dziś uczciwa? Dobra?

A może czegoś nie zauważam? I powinnam jednak trochę porozkminiać? Hmmm :-?
Aniu :ymhug:
Jestem za: normalnym życiem, nie szukać ciągle oznak głodu, rozpisywać swoich uczuć - może z powodu braku terapii? :lol:
Nie skupiam się na drugim człowieku tylko dlatego by odwrócić uwagę od siebie.
Czy w ogóle da się od siebie uciec? :-?
Zabrzmiało to mi tak jakbyś chciała myślenie o sobie zastąpić pracą z innymi.
Nie jest istotne co dzisiaj zrobiłem dla innych - istotne jest jak się czuję.
Czy mam satysfakcję z tego co robię, wewnętrzną zgodę?
Z mojego samopoczucia wynika to co dzisiaj zrobię, czy skoryguję swój plan gdy coś wypadnie nie po mej myśli.
Za dużo o sobie myślałaś?
Trochę nie wiem jak to rozumieć. Chyba tak, że kiedyś myślałaś o sobie egoistycznie i egocentrycznie.
Albo za dużo myślałam o sobie w kroku 4 i 5 przechodząc program i starczy, bo te kroki już postawione.
Pozostały już tylko 10-12 i zero rozkminiania siebie - dobrze zrozumiałem. :-?
Czy powinnaś porozkminiać siebie - oczywiście, że tak.
Nie wierzę, że tego nie czynisz.
Wg. mnie nie sposób zdrowieć i nie zadawać sobie pytania - jak się czuję , co w tej chwili myślę?
Mi to się włącza wtedy - KIEDY CZUJĘ SIĘ ŹLE.
Nie wierzę, że w takich sytuacjach nie chcesz tego samopoczucia nazwać po imieniu i zastanowić się,
co z nim można "dobrego" zrobić.
Ja wieczorem lubię pomyśleć jaki był dla mnie dzień, ale tylko wtedy gdy się wiercę i nie mogę zasnąć. bnggfgbfb
Pozdrawiam ciepło i serdecznie. @};- %%-

Te piękne "skup się na sobie" jest dobre dla tych, którzy lubią być chorzy.
Darek może przetłumacz te "when you think, then you stink" mi jak Polak Polakowi. :lol:
Nie ma to, że alkoholik lubi być chory - on jest chory. ^:)^
Rozumiem, że jak o sobie czasem pomyślę - to lubię być chory. bnggfgbfb
Nie przekonujecie mnie. :lol:
Ostatnia edycja: 2022/06/04 19:41 przez: andrzejej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/06/05 06:33 #745 przez darek70
Andrzejejku !

:YMPARTY: =; :ymdevil: :ymhug: :lol:

Milej niedzieli !

:czesc:

"Everything is gonna be alright"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/06/05 08:57 #746 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą
Darek :ymhug: pytam bo trochę bez sensu mi tłumacz przetłumaczył:
kiedy myślisz, myślisz, myślisz - wtedy śmierdzisz, śmierdzisz, śmierdzisz. buahaha
Może to jednak oznaczać coś innego np. nie myśl tyle bo Cię zjedzą motyle. bnggfgbfb

Przykładowo polskie powiedzenie: upiec dwie pieczenie na jednym ogniu
ma w jęz. angielskim odpowiednik to kill two birds with one stone.
My pieczemy 2 pieczenie na jednym ogniu, a Anglik zabija 2 ptaki jednym kamieniem.
Nie wiem jak Abrygen może zabija 2 kangury jednym bumerangiem. :lol:
Spokojnej niedzieli Darku. :-H

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/06/05 12:12 #747 przez darek70
Andrzejejku !

Pięknie to przetlumaczyles !

:czesc:

"Everything is gonna be alright"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/06/05 17:17 - 2022/06/05 17:29 #748 przez Annaannaanna
Annaannaanna odpowiedział(a) w temacie Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą
Andrzejku, wybacz, ale nie mam ochoty na żadne próby wyjaśniania
Powiem tylko tyle - bardzo istotne jest co dziś zrobiłam dla innych, bo od tego zależy jak się dziś czuję. Nie odwrotnie.
I w tym wszystkim to właśnie chodzi o egocentryzm, w 4 i 5 kroku zobaczyłam istotę swoich wad, a robota zaczyna się później, ale nie 10-12 jak napisałeś, bo zaczyna się od 6 kroku. I właśnie 6 i 7 są o tych moich wadach, które są najczęściej podszyte zbytnim skupieniem na sobie a jeszcze wcześniej lękiem po prostu I w efekcie ciągłym, nadmiernym myśleniem o tym jak ja się czuję, czy mi jest dobrze i tak dalej.
Tyle w temacie ode mnie. Dodam, że to jest moje doświadczenie. U innych może działa to inaczej.
Ostatnia edycja: 2022/06/05 17:29 przez: Annaannaanna
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, jerzak, Katarzynka77, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/08/01 05:42 - 2022/08/01 05:49 #749 przez Annaannaanna
Annaannaanna odpowiedział(a) w temacie Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą
Dzień dobry Kochani,

Również nie pójdę za trendem i nie zamknę wątku.
Lubiłam tu pisać, kiedyś pisałam niemalże codziennie. Przynosiło mi to wytchnienie, ulgę. W pewnym momencie zauważyłam, że nie tylko mi, bo zaczęły się do mnie odzywać osoby na priv, z którymi mam do tej pory kontakt. Pośrednio poprzez forum znalazłam sponsorkę, zmieniłam swoje życie, mam ogromną wdzięczność, tutaj skierowałam swoje pierwsze kroki, tutaj znalazłam pierwszą pomoc.
Z forum mam też 3 podopieczne, które przeprowadzilam przez Program 12 Kroków. Z doświadczenia wiem, że gro osób po przepitej nocy, tygodniu, miesiącu, latach szuka pomocy najpierw w necie i często trafiają właśnie tutaj.

Dalej tu będę, jeśli pozwolicie. Ale pisać o swoich prywatnych sprawach już nie będę. Mam już inne przyjazne miejsce.
Pozostanę jednak z dwóch powodów - wdzięczności dla Was oraz dlatego, bo być może chociaż jednej jeszcze osobie pomoże moja historia. Rozwiązaniem będę dzielić się nadal.
Dziękuję i szkoda jednocześnie, że coś się tutaj zadziało dziwnego.
Ostatnia edycja: 2022/08/01 05:49 przez: Annaannaanna
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, jerzak, Katarzynka77, Delta, Krysia 1967, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/10 19:26 - 2022/12/10 19:27 #750 przez Annaannaanna
Annaannaanna odpowiedział(a) w temacie Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą
Dzień dobry Kochani,
wpadłam się przywitać i napisać, że żyję i mam się dobrze.
Moje życie jest, myślę, że dość stabilne. Oczywiście nadal trzeźwieję, aktywnie uczestniczę w AA, chodzę na mityngi i mam służby.
Dzieci też ok, młodszy chodzi juz do szkoły, starszy jest w II klasie szkoły średniej. W przypadku starszego syna mam trochę jazd związanych z jego dojrzewaniem i sprawdzaniem na ile może sobie pozwolić. Ogólnie są zdrowi i póki co wszyscy dobrze funkcjonujemy. 
Rzadko zaglądam, bo mam dużo zajęć w realnym świecie.
Do napisania!
 
Ostatnia edycja: 2022/12/10 19:27 przez: Annaannaanna
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, jerzak, Katarzynka77, darek70, Alex75, jankes12, Krysia 1967, karencja, Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/20 16:20 #751 przez Annaannaanna
Annaannaanna odpowiedział(a) w temacie Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą
Hej
3 latka dzisiaj mam. Z pieluch wychodzę 
dziękuję niezmiennie za wsparcie 
Staram się oddawać co dostałam
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, jerzak, Tomoe, Katarzynka77, darek70, marcin, Krysia 1967, Waldek, Marianna2022, Ola 38

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/20 16:46 #752 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą

3 latka dzisiaj mam. Z pieluch wychodzę 

Aniu jestem na tym samym etapie  .
Pamiętam  jak przyszłam tu i w którymś poście napisałaś do mnie,że jesteśmy z tego samego rocznika,nie rozumiałam tego,pomyślałam dlaczego tak piszesz,skoro raczej jesteś młodsza odemnie  , ,dopiero po jakimś czasie zrozumiałam i dotarło do mnie o czym piszesz   .Super,gratuluję Aniu trójeczki i następnych 24 godzin Ci życzę.Pozdrawiam 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomoe, Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.