Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2021/11/14 21:35 #631

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1827
  • Otrzymane podziękowania: 3702
Też miałam kiedyś okazję posłuchać .Szacun Aniu.Jesteś wielka,słuchałam i podziwiałam i podziwiam Cię :-* .
Za tę wiadomość podziękował(a): Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krysia 1967.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2021/11/14 22:56 #632

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 5575
  • Otrzymane podziękowania: 10089

Jest tak że czytam i niby mnie to nie rusza, myślę sobie to chory człowiek, ale prawda jest taka, że bardzo przykro czyta mi się dzień w dzień obraźliwe słowa. Nie będę tutaj tego przytaczać, bo nie da rady, ze względu na regulamin. Ja niby stawiam granice, ale może granicą którą powinnam postawić to jest pozwolić mu ponieść odpowiedzialność za tą przemoc która ciągle trwa?


To o mnie. Byłam dokładnie w tej samej sytuacji i też mówiłam, że mnie to nie rusza, jestem obojętna. Ale to nie była prawda, bolało. Nie bolało wtedy jak się przyzwyczaiłam do pewnych słów ale kiedy było coś nowego to znowu byłam poruszona. Czułam, że serce wali mocniej i wzrasta napięcie. Dlatego też były te kolejne blokady numerów. Mówiłam sobie po co mi to, do czego jest mi to potrzebne? Szukałam odpowiedzi i blokowałam, chociaż wcale nie było łatwo.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Annaannaanna, Oktavia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Alex75.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2021/11/15 09:50 #633

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7929
  • Otrzymane podziękowania: 16961
Nie gadałaś głupot, miałaś się czym podzielić. A że nie było zbyt wielu identyfikacji, to, myślę, specyfika tej grupy, bo tam bywają alkoholicy z detoksu, na początku drogi, a to jest taki etap, kiedy człowiek za bardzo gadatliwy jeszcze nie jest. Ja miałam w tej grupie spikerkę tydzień temu i w identyfikacjach wypowiadały się te same osoby. No może pytań było trochę więcej.

A reszta - na priv. @};-
Lista rzeczy, które musisz udowodnić innym ludziom:
1. Nic.
2. Kompletnie nic.
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, marcin, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2021/11/18 16:06 #634

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088

Cześć,
Odniosę się do tego co napisałaś, że sama matka to za mało.
Bardzo trudno było pogodzić mi się z tym, że będę sama wychowywać dzieci. Za wszelką cenę chciałam, żeby on zrozumiał, że swoim zachowaniem krzywdzi mnie i dzieci. Chciałam, żeby mimo wszystko ten kontakt był.
Wydawało mi się, że moim obowiązkiem jest zapewnić dziecku kontakt z ojcem.
Dziś jestem już na takim etapie, że ponad 3 lata po mojej kolejnej ucieczce od niego, nie patyczkuję się i robię wszystko co najlepsze dla dzieci.
W ciągu ostatnich kilku tygodni przemoc jego w moim kierunku znacznie się nasiliła. Wyzwiska, poniżanie, ubliżanie, przyjeżdżanie kilka h później albo wieczorem w ogóle nie odwozi dziecka (nigdy noclegi nie były ustalone).
Wczoraj przebił wszystko, bo nie odebrał dziecka z przedszkola. Zadzwonili do mnie, że syn siedzi i czeka, a przedszkole od 15 minut zamknięte. Dobrze, że byłam niedaleko. Nie zadzwonił, nic nie napisał, nie odpowiedział później na pytanie. Do dziś cisza. Pewnie pije.
Powtórzę za Tobą, ale trochę odwrócę: taki ojciec to za mało. Dzisiaj powiedziałam stop. Do sądu wysyłam informację, że boję się o bezpieczeństwo swojego dziecka z powodów tych i tych.
Do przedszkola zaniosłam wyrok sądu o ograniczeniu praw rodzicielskich i zabrobiłam wydawać jemu dziecka.
Dość.

Ania trzeźwa alkoholiczka, ale też współuzależniona I dda


Napisałam w wątku współuzależnionej i pociągnę temat u siebie.
Myślałam I miałam nadzieję, że próby takich numerów z jego strony mam opanowane. Myślałam, że będę potrafiła już zupełnie bez emocji do tego podejść, ale przede wszystkim myślałam, że już nic mnie nie zdziwi w jego zachowaniu.
A jednak. Nie odebrał dziecka z przedszkola. W pierwszej chwili pomyślałam, że coś się stało, bo to aż wydaje się niemożliwe. Pierwszy raz taki numer wywinął.
Tak bardzo się tego nie spodziewałam, że pomyślałam: może umarł :-?
Ale nie. Żyje. Pije. Telefon wyłączony. Żyje, bo tam gdzie mieszkaliśmy zostały mi dobre koleżanki. Jest. Pali się światło.
Mam tego dość, moje granice zostały kolejny raz znacznie przekroczone. A gdyby mnie nie było w mieście? Gdybym nie mogła szybko jechać po syna?
Pewne jest, że nie mogę i w sumie nigdy nie mogłam polegać na nim w żadnej kwestii. Zawsze muszę brać poprawkę na to, że on to na co się umawia ma tak naprawdę w nosie.
Dzisiaj już załatwiłam z przedszkolem. Jutro lub poniedziałek wysyłam pismo do sądu.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Tomoe, Jaskolka, Krzysztof Z., freelander, Katarzynka77, Alex75, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej, karencja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2021/11/24 16:59 #635

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088
Dzień dobry Kochani,

W ostatnim czasie ciężko mi złapać akceptację. Na wszystko prawie że.
Męczy mnie sytuacja w pracy, nie akceptuję stanowiska pracodawcy, a raczej brak stanowiska.
Męczy mnie to, że były partner od zeszłego poniedziałku nie daje znaku życia. Nie wiem co z nim. Raz pojechałam sprawdzać czy żyje. To nie jest normalne. Nie powinnam się w ogóle tym zajmować. On prawdopodobnie pije albo mści się na mnie z wiadomych tylko jemu powodów a ja się martwię czy on żyje.
Z tego powodu, również po rozmowie z Alicją postanowiłam skorzystać z terapii dla współuzależnionych. Dzwoniłam już do dwóch ośrodków, terminów na razie nie ma, ale zapisałam się w kolejkę.
Nie trzeba wcale żyć pod jednym dachem z czynnym alkoholikiem, żeby mieć objawy silnego współuzależnienia.
Póki co będę wspierać się mityngami al-anon, bo czuję, że odlatuję.
Nie, nie alkoholowo. To na szczęście czuję, że jest mi już niegroźne, pod warunkiem, że będę przestrzegać kilku prostych zasad.
Odlatuję współuzależnieniowo. Tracę zdrowy rozsądek. Choć, nie, nie tracę. Bo w końcu to, że postanowiłam skorzystać z pomocy w tej kwestii, oznacza, że mam tego zdrowego rozsądku trochę. Ale ciężko mi czasem rozsądnie myśleć na ten temat. No nie potrafię złapać akceptacji na jego draństwo.
Szkoda mi dzieci, tak jakbym to ja była odpowiedzialna za to jak on postępuje.
Mam mechanizmy obronne, o których tak często pisze Ala w dziale dla współuzależnionych: "mnie to nie spotka, on nie może być aż taki zły" itd
I nie pomaga mi przypominanie sobie tych wszystkich wyzwisk w moim kierunku, mimo tego co i raz przychodzą mi myśli typu: no przecież on nie mógłby tak traktować dziecka.
Otóż robi to, a ja ciągle nie potrafię tego zrozumieć.
Eh.
Ostatnio szukałam dokumentów z sądu i niestety natknęłam się na wszystkie te dokumenty dotyczące doznawanej przemocy. Moje zeznania, pisma z prokuratury, policji. Wszystko to wróciło.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krzysztof Z., Katarzynka77, Mi, darek70, Alex75, aga54, marcin, Krysia 1967, emmocja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Annaannaanna.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2021/11/24 20:31 #636

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Powiem Ci Aniu, że w tej konkretnej sytuacji jaką opisałaś też bym sprawdził czy kolo żyje. O ile to, że „zapomniał” odebrać młodego z przedszkola nie jest aż tak niezwykłe jak na alkoholika (rzekłbym wcale nie jest niezwykłe) to jeśli miał w zwyczaju regularnie Ci bluzgać i nagle z tego zrezygnował może niepokoić.
Aczkolwiek słuchaj raczej doświadczonych współ, dla mnie osobiście to zachowanie ze sprawdzeniem czy się nie zapił jest zrozumiałe. Z tym, że nie musiałaś tam jechać, jeśli masz na miejscu znajomych - styka poprosić kogoś, by zerknął czy w ciągu dnia też pali się światło. O ile ktoś tam nie pracuje albo pracuje zdalnie.

Pozdrawiam ciepło @};-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Jaskolka, marcin, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2021/11/28 20:47 #637

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088
5 dzień kwarantanny.

Młodszy syn skacze po meblach jak małpa, starszy syn w okresie buntu, a ja się chowam przed nimi w szafie.

Jeszcze tylko 5 dni. Jak to mi dzisiaj ktoś powiedział (dziękuję), to już połowa za mną i jeszcze tylko 5 dni bnggfgbfb
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967, Masza94

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2021/11/28 20:50 #638

  • HENIEK
  • HENIEK Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 866
  • Otrzymane podziękowania: 2089
To już z górki bnggfgbfb
"Idealny dzień nigdy nie nadejdzie, idealny dzień jest dzisiaj, jeśli nam się uda". Horacy
Za tę wiadomość podziękował(a): Annaannaanna, Krysia 1967, Masza94

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2021/11/28 21:34 #639

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1827
  • Otrzymane podziękowania: 3702
Aniu,tylko w tej szafie nie zabarykaduj się na stałe,nie zapomnij wyjść za te 5 dni bnggfgbfb buahaha .
Za tę wiadomość podziękował(a): HENIEK, marcin, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2021/12/19 19:49 #640

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088
Dobry wieczór Drodzy,

Czas płynie nieubłaganie, zaraz święta i kolejny rok przed nami.

U mnie właściwie wszystko na dobrej drodze. Pojawia mi się co chwilę jakiś problem do rozwiązania, ale w miarę sobie radzę. Czasem gorzej, czasem lepiej, ale ogólnie do przodu. Prościej by bylo gdyby te problemy się nie pojawiały, ale tak wygląda życie. Problemy były, są i będą. Kluczowe jest to jak ja do nich podejdę. Myślę, że potrafię już w miarę spokojnie się nimi zająć, bez zbędnych komplikacji je rozwiązywać, powoli i systematycznie. Uczę się też cierpliwości, bo chciałabym już teraz mieć to zalatwione, no ale tak się nie da.

W ostatnich tygodniach bardzo uaktywnił się były partner. Po 3 tygodniowym milczeniu zaczął szaleć, straszyć mnie, grozić mi itd. Ciężko mi, bardzo ciężko o tym wspominać, bo to trudne dla mnie emocjonalnie. Za nic w świecie nie chcę wracać do przeszłości, sądów prokuratury i zeznawania, ale być może, dla dobra swojego i dzieci, będę musiała to zrobić.
Póki co czekam na postanowienie sądu.
W każdym razie ostatnie tygodnie były trudne dla mnie. Bardzo.

Na święta wybieram się do rodziców. Nie spędzaliśmy razem świąt 4 lata, więc czas najwyższy. Trochę boję się drogi, bo to dosyć daleka podróż, ale powoli dojadę. Martwię się też o samochód, przydałby mi się facet bnggfgbfb

Dziś upiekłam 3 makowce, są pyszne. Połowa już zjedzona. Zrobiłam też bigos, spakowałam w słoiki i zabiorę do mamy. Zrobię jeszcze paszteciki z kapustą i grzybami.

Jeśli chodzi o pogodę ducha, to cały czas jest, mimo tych kilku kłopotów. Na szczęście mam przyjaciół obok siebie, mam Siłę Wyższą. Dzięki temu jeszcze nie zwariowałam, bo chwilami jest mega ciężko znosić to co się dzieje. Wtedy medytuję, rozmawiam z SW, dzwonię do przyjaciół.
Nie jestem z tym sama.

Dzieci na szczęście zdrowe. Starszy trochę szaleje, hormony buzują. Młodszy jest bardzo energiczny, energia go rozpiera. Cieszą się na wyjazd do dziadków.

Do poklikania!
Ania
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, andrzejej, jerzak, Tomoe, Jaskolka, Krzysztof Z., Katarzynka77, darek70, Krysia 1967, emmocja, dzordzklunej, agnieszka_

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2021/12/23 21:32 #641

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088
Uff. Dojechaliśmy.
Kilka dni temu miałam stłuczkę, były minus 3 stopnie, sypał śnieg, nie dałam rady wyhamować i wjechałam w gościa przede mną. Na szczęście to było właściwie w korku, więc prędkość żadna, ale jednak.
Gość wyszedł z auta, ja również. Obejrzeliśmy samochody, u niego nic, u mnie tablice połamane. Pan nie rozumiał co ja mówię, bo to Ukrainiec był, machnął ręką i pojechał.
A mnie złapał blady strach. Jak ja pojadę do rodziców, pewnie mam kiepskie opony, wpadnę w poślizg i klops.
Kolega sprawdził mi te opony, mówi, że tragedii nie ma, choć mają już ponad 10 lat.
Ruszyłam więc, choć bardzo się bałam warunków pogodowych. Wyjechałam o 7, dotarłam po 12. Okazało się, ze droga była super.
Po przyjeździe zakupy z tatą, wizyta w banku. Zachciało mu się też dzisiaj odkurzacz kupować i zlew do kuchni. No ale ok, rozumiem, że jak przyjezdzam to jest jedyna okazja, bo właściwie sami tego nie zrobią. Tata nie widzi a mama ledwo chodzi. Z pokorą ganiałam z tatą po sklepach. Z miłością I uśmiechem. Serio, co za zmiana. Ostatnie moje święta u rodziców, 4 lata temu, to pierwsze co zrobiłam po przyjeździe, to otworzyłam alkohol, bo przecież należy mi się, muszę odreagować stres itd. I tyle rodzice ze mnie mieli. Przyjechała, zostawiła dzieci pod opieką, poszła do koleżanek, i pojechała.
Tak było.
Dziś jeszcze posprzątałam mamy pokój, za meblami, pod łóżkiem.
Padam z nóg i ledwo żyję, ale cieszę się, że mogę dać coś od siebie moim rodzicom. Nie tylko brać, jak kiedyś.
To jest dla mnie niesamowita łaska, ta zmiana we mnie.
Dużą zmianą jest też to, że tata i mama liczą na mnie i tym razem wiedzą, że się nie zawiodą.
Bo wiecie, był czas, kiedy oni nie oczekiwali ode mnie pomocy po przyjeździe, choć bardzo jej potrzebowali. No bo przecież Ania nie miała czasu.
Przypomina mi się jeszcze, moje ostatnie święta u rodziców... po powrocie od nich do domu, 14 dni później, dokladnie 11 stycznia trafiłam na oiom po próbie samobójczej. 3 dni mnie ratowano na oiom, niezbyt mi tutaj pasuje określenie "walczyłam o życie", bo po próbie S to hipokryzja. Później 3 miesiące w szpitalu.
Dzięki Bogu wyszłam z tego.
Minęły 4 lata. Za bardzo niedługo miną 2 lata jak jestem trzeźwa. Dużo zmian, bardzo dużo. Wiem jednak, że nie mogę tego zaniedbywać, bo bardzo łatwo jest zejść z duchowego programu działania.
I działam, cały czas działam. Realizuję Program, właściwie nim żyję, stał się moim kodeksem postępowania, zawierają się w nim wszystkie odpowiedzi na moje nieumiejętne, nieporadne życie.
Regularnie uczęszczam na mityngi, przekazuję dalej to co dostałam, pełnię służby.
To wszystko trzyma mnie w ryzach.
Mam za co dziękować Sile Wyższej.

Wszystkim Wam życzę zdrowych, spokojnych kolejnych dni.

Ania, wdzięczna, szczęśliwa alkoholiczka.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, siwy, szekla, andrzejej, Annika75, jerzak, Havana, Tomoe, Katarzynka77, darek70, Alex75, jankes12, marcin, Anetka, Krysia 1967 i jeszcze 3 innych osób również podziękowało.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Annaannaanna.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2021/12/24 05:27 #642

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4409
  • Otrzymane podziękowania: 9831
Super się czyta takie posty, jak praca nad sobą pozwala zmienić życie. Tak często słyszę, że ludzie się nie zmieniają, a Twoja historia (i historie innych osób) pokazują, że jednak się zmieniają i potrafią swoją drogę do zagłady, którą podążali zamienić na wspaniałą doznań i pieknych chwil drogę życia. Gratuluję Ci przemiany i tego nastawienia do życia i uważności i koncentracji na tym co ważne.
Ps.
Siła wyzsza, siłą wyższą, ale opony, to zmień natychmiast, nie czekaj, aż w trakcie jazdy sie rozsypią lub stracą przyczepność, a Ty napytasz sobie i innym nieszczęścia, bo 10 letnie opiny, o ktorych, ktoś mówi, że tragedii nie ma... to tragedia - wybacz za szczerość - i brak odpowiedzialności wobec siebie, pasażerów i inych użytkowników.
Pozdrawiam ciepło.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Alex75, marcin, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2021/12/24 10:20 #643

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088
Dzięki Siwy.
Zerwałam się rano, zmotywowałeś mnie, pojechałam do jednego od opon, zamknięte. Pojechałam do drugiego. Obejrzał, pomacał i powiedział, że po pierwsze mam zimowe, a nie całoroczne jak myślałam, a po drugie bieżnik jest w dobrym stanie i na pewno nie mają te opony 10 lat jak myślałam....
Sprawdził i tylnie i przednie i powiedział, że są ok.
Wcześniej, jak dojechałam do niego, to wspomniał, że mają czynne jeszcze tylko godzinę.
Mieli opony na sprzedaż, które chciałam nawet kupić. Zakładam więc, że nie chcieli mnie spławić, bo zamykają... w ciągu godziny to chyba daliby radę zmienić, zwłaszcza, że chciałam kupić również nowe opony.
Wygląda na to, że mój były jednak zmieniał w międzyczasie, tylko ja nie zapamiętałam.

Bardzo dziękuję za postawienie mnie na nogi w tej kwestii. Wystarczy mi słowa: odpowiedzialność za rodzinę i siebie. Działa na wyobraźnię :wmur:
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Tomoe, Alex75, marcin, Krysia 1967, Magda777

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Annaannaanna.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2021/12/24 10:42 #644

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7929
  • Otrzymane podziękowania: 16961
Dobrze, że sprawdziłaś, będziesz miała spokojniejsze święta i mniejszy stres podczas powrotu do domu. :-*
Moje nowe, wielosezonowe, kupione jesienią opony, odpukać, dobrze się sprawują w zmiennych warunkach pogodowych i drogowych, chociaż przy takiej pogodzie jak dziś, siadam za kierownicą ze stresikiem i jeżdżę aż nadto ostrożnie. Ale to dlatego, że wiem, że mistrzem kierownicy nie jestem.
Zdrowych, pogodnych, spokojnych, rodzinnych Świąt, Anusia. :ymhug: :-*
Lista rzeczy, które musisz udowodnić innym ludziom:
1. Nic.
2. Kompletnie nic.
Za tę wiadomość podziękował(a): Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/01 12:41 #645

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088
Ahoj
Zrobię sobie małe podsumowanie roku.

Do domu wróciłam cała i dzieci również dowiozłam całe. Droga była trochę niebezpieczna, ale nie było ślisko.
Po powrocie naszło mnie kilka refleksji. Cały pobyt u rodziców był dla mnie bardzo ważny. Niestety moja mama choruje i nie chce się leczyć. Ma złe wyniki, odmawia chodzenia do lekarzy.
Przeprowadzilam z tatą szczerą rozmowę na cmentarzu. Dowiedziałam się, że mama przyznała się, że nigdy nie czuła miłości macierzyńskiej do swoich dzieci.
Piszę to tak ogólnie, bo rozmowa była bardziej złożona. Tata nie chciał źle, choć wyszło trochę to niepotrzebnie.
Ale piszę to, bo chciałam Wam napisać o moich uczuciach po tej rozmowie. Przede wszystkim nie złapałam urazy do mamy ani taty. Nie poczułam żadnej złości. Pojawiło się za to trochę smutku.
Bardziej jednak zrozumienie i akceptacja. Ale najważniejsze uczucie to żal mi mamy, że takie miała też dzieciństwo, nie potrafiła kochać. I żal, że nie dostała/nie szukała/nie potrafiła czegoś z tym zrobić. Wyrwać się z tego stanu nieszczęścia. Bo ona nie była i nie jest szczęśliwa. Ja też nie byłam I doskonale wiem jaki to jest stan.
MaalaaMi u siebie pisała o kartach i to mi się bardzo podoba. Nie mam wpływu na to jakie karty dostałam, ale mogę nauczyć się nimi grać.
Cieszę się, że mogłam być u rodziców, że mogłam być tam dla nich, że moje dzieci spędziły święta z dziadkami.
Czuję też ogromną wdzięczność, że wyrwałam się z tego stanu, że mam możliwość żyć inaczej, że czuję, w przeciwieństwie do mamy, miłość macierzyńską do moich dzieci. I, że czuję miłość do rodziców.

W tym roku wydarzyło się kilka dla mnie ważnych rzeczy. Najważniejsze jest, że jestem trzeźwa, ale nie tylko na zasadzie, że nie piję alkoholu. Czuję, mam nadzieję, że słusznie czuję, że idę dobrą drogą i oby tylko z niej nie zbaczać. To mój cel na nowy rok. Nie rozpamiętywać przeszłości, choć pamiętać. Być dobrą dla innych, dla siebie. Być uczciwą. Nie krzywdzić innych.

Sylwestra spędziłam z moimi przyjaciółmi z AA, ich babcią i moimi dziećmi. Do 23 graliśmy w gry i rozmawialiśmy, po 23 poszliśmy na Stare Miasto, i później ok 1 wróciłam do domu.

Końcówka roku przyniosła mi też pozytywne dla mnie zakończenie negocjacji zawodowych.

I tyle. Reasumując warto szukać pomocy i przestać ufać, że wszystko co wiem o sobie to prawda jedyna bnggfgbfb wręcz przeciwnie, to zgubne myśli, które oddalały mnie od pracy nad sobą.

W styczniu wkraczam w trzeci rok mojego trzeźwienia. Czytałam gdzieś, że dopiero wychodzę z pieluch i zaczyna się tutaj próba dla mnie.

Wszystkiego dobrego dla Was.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Tomoe, Krzysztof Z., Katarzynka77, Gosiax, darek70, Alex75, marcin, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, agnieszka_, Romek83, Magda777, Perles

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Annaannaanna.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/01 13:19 #646

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Bardzo mądry, dojrzały fragment o rodzicach, dziękuję Ci Aniu.
Od siebie dopiszę, że u mnie prócz zrozumienia tego dlaczego mój tato postępował tak a nie inaczej i akceptacji, że było jak było doszło jeszcze, z czasem, wybaczenie. Z początku sądziłem, że nie mam czego wybaczać, a jednak. Niezależnie od dobrych intencji, dobrych motywów faktem bezsprzecznym jest to, że ojciec zrobił mi kuku, mimo że tego nie chciał.
Czasami powraca żal, że nie mogę dziś z nim porozmawiać ani o tym ani o czymkolwiek innym. Czy po prostu go objąć po synowsku tak jak czasami, od niedawna, obejmuję teścia.
Ty jeszcze możesz objąć w fizyczny i duchowy/emocjonalny sposób swoich rodziców i to jest bezcenne.

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

P.S.

W styczniu wkraczam w trzeci rok mojego trzeźwienia. Czytałam gdzieś, że dopiero wychodzę z pieluch i zaczyna się tutaj próba dla mnie.


Łiii… tam. Po +/- 2,5 roku to ja akurat zacząłem żyć jak „normalny” człowiek :mrgreen:
Najgorszy był 1 rok, 2 nieco lepszy, 3 z wyjątkiem trudnego 4 lub 5-go miesiąca to już był lighcik.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Gosiax, marcin, Annaannaanna, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/13 22:01 #647

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088
Dobry wieczór,
Ostatnio trochę rzadziej piszę, bo właściwie to nic wyjątkowego się nie dzieje w moim stosunkowo spokojnym życiu.
Starszy syn wrócił na lekcje do szkoły, z czego bardzo się cieszę, bo przyznam, że jestem trochę zmęczona już tymi zdalnymi lekcjami.
Młodszy poszedł po przerwie świątecznej do przedszkola, po czym znowu musiał zostać na 2 dni w domu, bo katar...
A teraz to jakiekolwiek oznaki przeziębienia dyskwalifikują dzieci z chodzenia do placówki.
Ja będę zajmowała się nowym projektem w starej pracy i czekam na wytyczne. Zaczynam niebawem. Póki co jeszcze odpoczywam.

W moim trzeźwieniu pozytywnie.
Na mój miting domowy przychodzi ok 30 osób, sporo nowicjuszy, co mnie bardzo cieszy. Jak zaczęłam tam chodzić regularnie to było nas może 5 osób i tak kilka miesięcy. Obecnie jest najmarniej 20, zwykle ok 30 lub więcej. Fajnie, bo przychodzi dużo młodych osób, które często jeszcze nie są w dramatycznej sytuacji a już coś robią, już zaczynają stawiać te pierwsze kroki. Nawet jak nie wrócą teraz to będą wiedzieć gdzie mogą wrócić później.
Kontynuuję "pracę na tradycjach" i uważam, że mega dużo doświadczam, poznaję i rozumiem sens poszczególnych tradycji.
Ostatnio usłyszałam piękne zdanie, przy okazji poznawania 5 tradycji, którym się z Wami podzielę.
"Niesienie posłania AA to mieszanka instynktu samozachowawczego, poczucia obowiązku i miłości".

Ogólnie bardzo dużo wiedzy na tematy związane z historią AA, również dużo fajnych, ciekawych smaczków. Przede wszystkim jednak zdobywam wiedzę, dzięki której mam szansę nie szkodzić a pomagać, dzieląc się swoim doświadczeniem.
Niedługo wybieram się również na warsztaty nt służb mandatariusza i rzecznika.
Jako mandatariusz służę swojej grupie trzeci miesiąc i cieszę się, że mogę to robić. Czasem czegoś nie wiem, wtedy dzwonię do osób, które wiedzą i dzielą się doświadczeniem ze mną. Alu dziękuję, że masz zawsze dla mnie czas :-* (i powodzenia jutro na ostatnim egzaminie)
Po tradycjach planuję zacząć poznawać koncepcje.

Mój były dalej robi różne numery. Ale to dłuższa historia bnggfgbfb

I na koniec to Wam powiem, że odliczam dni do wiosny. Bardzo czekam na moje tulipanki i żonkile. Mimo, że te zimy wcale nie są jakieś bardzo zimne, to ja i tak ich nie lubię.

Do poklikania
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krzysztof Z., freelander, Katarzynka77, darek70, Alex75, marcin, Oktavia, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Annaannaanna.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/13 22:11 #648

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Posty: 7929
  • Otrzymane podziękowania: 16961
Nie dziękuj, bo to zawsze działa w obie strony. :-*
Dla mnie zimy mogłoby w ogóle nie być.
A moje ulubione hasło zimowe brzmi: Morsowanie dla morsów!
Ja tam najbardziej lubię sobie pofoczkować w domeczku.
Lista rzeczy, które musisz udowodnić innym ludziom:
1. Nic.
2. Kompletnie nic.
Za tę wiadomość podziękował(a): HENIEK, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/14 13:30 #649

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974

Ostatnio trochę rzadziej piszę, bo właściwie to nic wyjątkowego się nie dzieje w moim stosunkowo spokojnym życiu.


U mnie podobnie, urozmaiceniem są jedynie kwarantanny :wmur:
Chłopaki to se do szkoły pochodzili - byli 1 dzień, potem mnie posadzili, więc po rozmowie z wychowawczyniami oni również zostali w domu.
Ale nie ma co się martwić o ich ew zaległości spowodowane nieobecnością na lekcjach, bo od pn znów wdrażają zdalne bnggfgbfb
Ja „odsiedzę” swoje, oni dalej będą siedzieć :ymdevil:
Cyrk na kółkach :o) :o) :o)
Tylko kobita normalnie śmiga do pracy, na razie jej się udaje.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): darek70, Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/14 17:22 #650

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088

bo od pn znów wdrażają zdalne bnggfgbfb


Ale jak to?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/14 17:51 #651

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Tak to Aniu, tak to :ymdevil:

„Szanowni Państwo. Niestety nie udało się uniknąć kolejnych przypadków zachorowań wśród dzieci i pracowników. (…) Od poniedziałku (17 stycznia) przechodzimy na naukę zdalną. Życzę wszystkim zdrowia.”
(Pani Dyrektor)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/14 18:27 #652

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088
O masz. Współczuję.

I jednocześnie kamień z serca, bo myślałam że wszyscy ((dusze
A że tv nie oglądam to pomyślałam, że jakieś kolejne zarządzenia przeoczyłam...
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/16 12:26 #653

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3078
  • Otrzymane podziękowania: 9974
Nie, nie, to tylko w szkole u chłopaków taki „szał” :ymdevil:
Ale. Nie ma żadnych wiadomości z sanepidu odnośnie ich kwarantanny, więc chyba im się udało w zw z nieobecnością wt-pt i będą mogli wychodzić, ale lekcje zdalne i tak bodajże do nie najbliższego tylko kolejnego po nim wtorku.
O ile szkoła nie zostanie zamknięta na dłużej.

Ja szczerze mówiąc nie wiem, co tam się wyprawia, teraz na kwarantannę niby poszło „tylko” 5 klas, a zdalne mają wszyscy.
Nie wnikam już nawet, bo u mnie w pracy też „wariactwa” odchodzą.
Do których zaczynam się przyzwyczajać czytaj przestaje mi przeszkadzać to siedzenie w domu przed kompem w godzinach pracy i komunikacja online. Przynajmniej swoje twarze w całości widzimy :lol:

Dobrego dnia Ania!
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Annaannaanna, Oktavia, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Krzysztof Z..

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/16 13:40 #654

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088

Przynajmniej swoje twarze w całości widzimy :lol:


Przypomniał mi się zasłyszany kawał covidowy. Czekaj, zastanowię się jak go powtórzyć, żeby oddać sens żartu i nie dostać bana bnggfgbfb

Coś w ten deseń:
Do czego to doszło, żeby siedzieć u ginekologa z zakrytą twarzą i odkrytą pupą bnggfgbfb
To inne słowo na 4 litery bardziej wyraziście oddaje skalę absurdu ^^)
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Oktavia, Krysia 1967, Halotoja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Annaannaanna.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/20 08:46 #655

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088
Wpadam na chwilę, żeby napisać, że dziś mam 2 lata trzeźwości kwiaaatek kwiaaatek kwiaaatek

I chyba omikrona w domu... :wmur:

Więcej napiszę później
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, andrzejej, Tomoe, darek70, jankes12, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej, karencja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/20 09:00 #656

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8948
  • Otrzymane podziękowania: 14100
Aniu :ymhug: gratuluję serdecznie dwóch lat trzeżwego życia. zwyciesteoe @};- %%- ~O)
Pogody ducha i zdrowia w domciu życzę. :-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): Annaannaanna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/20 20:53 #657

  • Magdam
  • Magdam Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 65
  • Otrzymane podziękowania: 66
Gratulacje:-BD

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/20 21:22 #658

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Z dala
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1827
  • Otrzymane podziękowania: 3702
Pięknie Aniu @};- .Serdecznie gratuluję Ci dwóch lat i dalszych cudownych 24 h z pogodą ducha Ci życzę ,... a z tym omikronem,to a kysz,niech omija Was wielkim łukiem.Zdrowia Tobie i Twoim skarbom życzę :-* :ymhug:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/20 21:24 #659

  • dzordzklunej
  • dzordzklunej Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Gaduła
  • Posty: 138
  • Otrzymane podziękowania: 366
Gratulacje!Tych 2 latek nie omikrona ^^)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/20 21:24 #660

  • emmocja
  • emmocja Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 257
  • Otrzymane podziękowania: 829
Aniu, ja również spieszę z gratulacjami! Dużo zdrowia %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/21 05:24 #661

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • 24 h
  • Posty: 973
  • Otrzymane podziękowania: 1993
Dobra robota !

winmer
"Everything is gonna be alright"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Życie trzeźwym dniem dzisiejszym jest piękną przygodą 2022/01/21 08:18 #662

  • Annaannaanna
  • Annaannaanna Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 904
  • Otrzymane podziękowania: 3088
Dziękuję wszystkim.
I to ja dziękuję, że byliście ze mną przez te 2 lata. Tu jest mi bezpiecznie, choć czasem łapię trochę złości, to wracam jak do domu %%-
Jestem tu od pierwszego dnia mojej trzeźwości i mam nadzieję być tak długo jak SW mi pozwoli.

Co do omikrona to alarm odwołany.
Młodszy syn 3 dni temu wymiotował całą noc, do tego była gorączka. Później w dzień stan podgorączkowy, bez wymiotów, noc ok, i od rana wczoraj znowu wymioty i stan podgorączkowy. Do tego bóle nóg I zmęczenie.
Był testowany o 13, wieczorem był wynik negatywny.
Dziś jeszcze nie poszedł do przedszkola, ale w poniedziałek pójdzie.
Szczęście, że wszystko ok.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krzysztof Z., HENIEK, Alex75, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.