Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Jestem tu nowa.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 17:03 #1

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
Witam jestem alkoholiczka mam 30 lat zaczynam od umówienia wizyty u psychologa. Potem zobaczę co dalej. Nie wiem co napisać upadłam już na dno wstyd mi straszny dziś mam moralniaka rozmowy z mężem płacz,wstyd. Nie pije dziennie co jakiś czas ale upijam sie nie mam kontroli. Jest mi ciężko nie umiem sobie poradzić dziś obiecałam sobie ze będę walczyć o siebie bo stracę rodzine.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 17:05 #2

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1334
  • Otrzymane podziękowania: 3285
:czesc: witaj na forum.. cieszę się, że jesteś tu z nami.. moja trzeźwość to najfajniejsza przygoda życia
Dobrze widzi się sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
Antoine de Saint-Exupery

Jarek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 17:06 #3

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 5723
Cześć :czesc: jestem Marcin alkoholik, trzeźwy dzięki programowi 12 kroków i Wspólnocie AA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 17:14 #4

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
Czy da się pozbierać z tego?Nie mam powodów do picia może samotność?Mieszkam za granica mam dziecko wspaniałe. Chce o siebie walczyć.Mam wsparcie u męża.

Zmieniliśmy miejsce zamieszkania myśle ze to powód od tego czasu około 3 lata się zaczęło.

Poprostu to tak boli jest mi tak wstyd. Tak potwornie wstyd, żal mi męża dziecko nie widzi. Nie umiem się ogarnąć ciagle płacze dziś. Ten ból jest okropny nie chce czuć tego już nigdy więcej kiedy to minie?
Ostatnio zmieniany: 2020/01/19 17:33 przez Alex75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 17:35 #5

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 3180
  • Otrzymane podziękowania: 6158
Witaj :czesc:

Techniczna uwaga. Nie ma potrzeby pisać posta pod postem. Na dole jest czerwony przycisk edytuj i w ciągu 15 minut można dopisać lub zmienić to co się już wcześniej napisało.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Benia

Jestem tu nowa. 2020/01/19 17:39 #6

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8508
Tsu :czesc: Barbara
Ważne, żeby leczyć się nie patrząc na to, co o mnie pomyślą inni.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SynKróla

Jestem tu nowa. 2020/01/19 17:43 #7

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
Nie chce tego ukrywać to jest poważna choroba zbyt poważna wyrządzam przez alkohol krzywdę ludziom których kocham:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 17:55 #8

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1334
  • Otrzymane podziękowania: 3285
ja największą krzywdę wyrządziłem sobie pijąc.. przy tym niszczyłem swoich bliskich..
bardzo cieszę się, że w końcu to u siebie zauważyłem i postanowiłem coś w tym swoim życiu zrobić.. najbardziej pomogli mi trzeźwi alkoholicy, którzy pokazali mi swoimi historiami, że życie na trzeźwo jest inne.. wartościowe.. że można znaleźć cel w życiu oraz godnie żyć.. poczytaj forum, a zobaczysz jak ludzie budowali swoje nowe życie :)
Dobrze widzi się sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
Antoine de Saint-Exupery

Jarek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Elka.S

Jestem tu nowa. 2020/01/19 18:05 #9

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13793
  • Otrzymane podziękowania: 18270
Witaj :czesc:
Teraz nie czas szukać przyczyny, teraz czas o swoje życie zadbać i zrobić wszystko, aby nie pić. Czy ten psycholog jest specjalistą od alkoholizmu?
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 18:10 #10

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3977
  • Otrzymane podziękowania: 8731
%%- Witam. Jerzy alkoholik.

Alkohol to trucizna.
Abstynencja to stan organizmu.
Trzeźwienie to proces.
Alkoholizm to choroba postępująca... bywa śmiertelna
Mądrych wyborów.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 18:13 #11

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
Nie wiem szukałam dziś polskiego psychologa, łatwiej mi po polsku rozmawia. Myśle ze on mnie skieruje też dalej. Mam wsparcie u męża ogromne ale czy to wystarczy czy muszę iść na AA czy mogę sobie sama poradzić nie wiem nie mam pojęcia.
Ostatnio zmieniany: 2020/01/19 18:21 przez Barbaraaa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 18:26 #12

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17668
  • Otrzymane podziękowania: 27700
Cześć Barbaśka :czesc:
Jak widzisz jesteśmy TU żywymi przykładami, że można z tego wyjść.
Byłam w takim samym piekle jak Ty dziś. Wstyd, upodlenie, żal, smutek, gniew, złość...
Nie....w Tobie nie wyczytuję ani gniewu, ani złości. Wyczytuję szczere wołanie o pomoc.
Zatem masz ją tutaj na Forum. Nic, tylko brać i z rozmachu sięgnąć też po pomoc w realu.
To nic, że mieszkasz za granicą. Polskojęzyczne mitingi AA są nawet na końcu świata.
Możesz też skorzystać z mitingu on-line. Jest w piątek na skypie. Szczegóły w zakładce, na górze, po prawej stronie.
Nie jesteś z tym sama.
Witaj na Szlaku %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 18:37 #13

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
Kiedy ten stan minie boje się o zdrowie psychiczne? Ponieważ zle się czuje z tym wszystkim jutro nie idę do pracy chce zostać w domu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 19:58 #14

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
Znalazłam AA niedaleko mojego miasta w sobotę udam się pierwszy raz na takie spotkanie.Szkoda ze tak długo muszę czekać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 21:35 #15

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
Najgorszy jest ten ból,płacz co jakiś czas,smutek.Upadłam na dno nie zdając sobie sprawy ze problem jest aż taki duży.Kiedyś obserwowałam to forum ale zawsze wracałam do alkoholu. Jest mi tak strasznie wstyd, mam dziecko co ja zrobiłam ze swoim życiem ale muszę walczyć dla nas aby reszta spędzonych wspólnie lat była już inna. Czasu nie odwróce.Muszę jakoś zapomnieć tylko jak jak żyć z takim bagażem ...
Ostatnio zmieniany: 2020/01/19 21:44 przez Barbaraaa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 21:39 #16

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13793
  • Otrzymane podziękowania: 18270
Z czasem będzie inaczej, teraz niełatwy okres przed Tobą, jednak nie zapominać o tym co najważniejsze, że alkohol w niczym nie pomaga, nic nie załatwia, same straty. Zmieniać kroczek po kroczku i we własnym tempie, wiele można dokonać.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 21:51 #17

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
Czuje się taka brudna nie da się tego zmyć poczucia winy... chce znów czuć radość z życia. Małymi krokami dojdę napewno ale ciężkiech pare dni mnie czeka teraz i nocy.Mąż śpi a jutro praca czeka mnie ciezki dzień w samotności bo ja jutro muszę zostać w domu nie czuje się na siłach psychicznie aby wyjść.Co pare minut wybucham płaczem.
Ostatnio zmieniany: 2020/01/19 21:59 przez Barbaraaa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 22:01 #18

  • Olek
  • Olek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 249
  • Otrzymane podziękowania: 393
:czesc: witaj jestem Olek.Jestem alkoholikiem.
Warto ten stan przetrzymac,przeczekac.pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 22:08 #19

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
Po alkoholu nie wymiotowałam nigdy nie piłam wódki tylko piwo i wino a dziś z tego stresu zwymiotowałam z tego poczucia winy i wstydu.Zastanawia mnie dlaczego mąż pozwolił mi na to dno upaść teraz mówi ze wierzy we mnie ze będzie dobrze ale czemu on pozwoli na to upodlenie abym się stoczyła aż tak
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 22:11 #20

  • Ona29
  • Ona29 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 358
  • Otrzymane podziękowania: 539
Cześć Barbaraaa. Pamiętam taki stan I za nic w świecie nie chcę do niego wracać dlatego chodzę na AA. Dasz radę. Wytrzymasz. Parę dni I będzie lepiej. Ja też mieszkam za granicą I wiem jakie to ciężkie. Ja postanowiłam zawalczyć o siebie dla siebie I córek. Ja niestety nie mam luksusu wsparcia w mężu. On pije a ja muszę liczyć na siebie. Głowa do góry I do przodu. Nie ma co rozpamiętywać
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 22:12 #21

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13793
  • Otrzymane podziękowania: 18270
Podwyższanie dna przez najbliższe osoby nie jest dobre, wtedy zero konsekwencji własnego postępowania i dalsze picie. Ten upadek trzeba samemu poczuć, tak wewnętrznie i się od niego odbić, ku górze wspinać, o ile poważne podejście w tym kierunku.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/19 22:27 #22

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
Tak poczułam ten upadek nigdy więcej, nie chce takiego stanu znów przejść nigdy. Był to ciężki bolesny dzień nie chciałam aby mąż na ten mój ból patrzał. Jest wstyd ale to choroba my to wiemy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/20 06:42 #23

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3775
  • Otrzymane podziękowania: 4090
Witaj Basiu na forum :czesc:
Fajnie że jesteś i szukasz wsparcia.
Nie szukaj winnych swojego uzależnienia.Też tak miałem.Wszyscy winni tylko nie ja.Dlaczego ?-bo nie chciałem siebie zobaczyć w prawdzie,bo to bolało.
Zastanawia mnie dlaczego mąż pozwolił mi na to dno upaść teraz mówi ze wierzy we mnie ze będzie dobrze ale czemu on pozwoli na to upodlenie abym się stoczyła aż tak
To nie mąż,to Ty piłaś i warto na to zwrócić uwagę.Mnie nawet koniami by nie zatrzymano gdy chciałem chlać.Takie to było silne.Nie istotna była rodzina i wszytko dookoła mnie.Ja chciałem ucekać w swój świat.Dlaczego ?Bo nie potrafiłem sobie radzić w zdrowy sposób z uczuciami,emcjami i co najwazniejsze z własna duszą.To bolało a "lekarstwo"było pod ręką tylko ze nie wiedziałem ,że to tak wciaga w matnię.Dzisiaj jestem trzeźwym człowiekiem,który cieszy się życiem.Ty też możesz.
Mi pomogła terapia,pomogły i pomagają mityngi aa.Doświadczenia innych trzeźwiejących -bezcenne.
Pozdrawiam i życzę mądrego wyboru drogi %%-
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior

Jestem tu nowa. 2020/01/20 08:37 #24

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
Racja Jurku. Dziś już minął ten stan z wczoraj,dziś czuje się lepiej gotowa do walki o sama siebie ale jeszcze muszę zostać w domu chciałam zabrać urlop ze względu na psychikę ale myśle dam radę. Nie mogę płakać nad rozlanym mlekie jak ktoś pisał głowa do góry. Muszę spojrzeć prawdzie w oczy jeżeli chce wyzdrowieć
Ostatnio zmieniany: 2020/01/20 08:47 przez Barbaraaa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/20 09:55 #25

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
Miałam zostać w łóżku, dziś ale co mi to da.Czuje się pusta w środku taka dziwna pustka, wczoraj była rozpacz wołanie o pomoc,dziś dziwna pustka.Nie czuje nic nawet ze żyje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/20 10:44 #26

  • SynKróla
  • SynKróla Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Nie piję bo Kocham!
  • Posty: 317
  • Otrzymane podziękowania: 557
Barbaraaa napisał:
Miałam zostać w łóżku, dziś ale co mi to da.Czuje się pusta w środku taka dziwna pustka, wczoraj była rozpacz wołanie o pomoc,dziś dziwna pustka.Nie czuje nic nawet ze żyje.

Miałem taki czas w życiu kiedy byłem dosłownie martwy. Chodzące zombie.
Znam ten stan. Za nic w świecie do tego nie wrócę. To piekło! Co mnie tam zawiodło? Pragnienie zaprzestania czucia i odczuwania wszystkiego z otoczenia. Wszelkie moje zranienia były tak silne,że myślałem o tym aby nie czuć. Nie obudzić się rano.
Jednak nie umarłem.
Mój Bóg (jestem katolikiem) mnie uwolnił od obłędu i opsesji picia.
Ja sam nie byłem już w stanie niczym wypełnić wewnętrznej pustki w sobie.
Była coraz to większa i głębsza, czarna rozpacz nie kończąca się odchłań nicości.
Tam zaprowadził mnie między innymi alkohol, który piłem latami.
Tu gdzie jestem dziś, jestem dzięki Jezusowi Chrystusowi. Zrozumiałem w końcu że sam z siebie nic nie mogę.
I tak wewnętrzna pustka została we mnie wypełniona Bogiem.
Mam na imię Wojtek i jestem alkoholikiem.
"Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się!"
Winston Churchill
Ostatnio zmieniany: 2020/01/20 10:46 przez SynKróla.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Barbaraaa, zima

Jestem tu nowa. 2020/01/20 10:59 #27

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
SynKróla Też proszę Boga o pomoc rozpaczliwie. Wiem tez, że sama muszę działać, wtedy Bóg pokieruje mnie dalej i właśnie wypełni tą pustkę. Zagości znów w moim sercu. Wiem, że nie nastąpi to tak szybko... Też wczoraj prosiłam Boga o to aby mi pomógł, albo zabrał już do siebie bo już nie mogę nie daje rady sama. Szczęście że mam rodzine bo miałam wczoraj taki stan, ze mogło to się źle dla mnie skończyć ...
Ostatnio zmieniany: 2020/01/20 11:05 przez Barbaraaa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/20 11:28 #28

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 672
  • Otrzymane podziękowania: 1227
Bóg postawił na mojej drodze drugiego alkoholika i gdy go słucham, to dobrze na tym wychodzę.
Nazywam sie Darek i jestem alkoholikiem.
:czesc:
"Everything is gonna be alright"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zima

Jestem tu nowa. 2020/01/20 14:30 #29

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1721
  • Otrzymane podziękowania: 1876
Witaj na forum :czesc:
Barbaraaa napisał:
Zmieniliśmy miejsce zamieszkania myśle ze to powód od tego czasu około 3 lata się zaczęło.
Jak czynnie piłem, to znajdowałem setki powodów, winnych i wymówek, przez które chleję. Tak naprawdę problem leżał we mnie. Pokazała mi to terapia, udowodniło życie. Dziś nie wyobrażam sobie choćby tygodnia bez Wspólnoty AA, spotkania z innymi trzeźwiejącymi alkoholikami są dla mnie ważniejsze, niż wszystko inne. To mój sposób na trzeźwe życie .
Darek alkoholik
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/20 14:51 #30

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
Nie w tym sens,nigdy nikogo nie obwinialam. Mieszkałam w innym mieście w De i tam czułam się dobrze. Teraz tu czuje się źle,wszytko kojarzy mi się z alkoholem nie wiem czy da się to wymazać z pamięci dzięki AA, jeżeli tak by było super ale kiosk w którym zawsze kupowałam alkohol już zawsze będzie mi się z tym kojarzył a muszę koło niego przechodzić.Balkon,ogród imprezy itp itd.Mysle że jeżeli zaczęłabym na nowo w starym mieście było by mi lżej.I jeżeli trafi się okazja uciekam dlaczego nie ... Mogę bo mam taką możliwość bo pisałam już mąż mnie wspiera i też twierdzi że było by tak lepiej.Może to ten stan w jakim jestem i minie...
Ostatnio zmieniany: 2020/01/20 15:05 przez Barbaraaa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/20 15:05 #31

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1721
  • Otrzymane podziękowania: 1876
Barbaraaa napisał:
Nie w tym sens,nigdy nikogo nie obwinialam. Mieszkałam w innym mieście w De i tam czułam się dobrze. Teraz tu czuje się źle,wszytko kojarzy mi się z alkoholem nie wiem czy da się to wymazać z pamięci dzięki AA
Wydaje mi się, że czytam ze zrozumieniem. Napisałaś wyraźnie, że powodem Twojego picia jest przeprowadzka. (post 4) Ja myślę, że to manipulacja Twojego umysłu. Mi dopiero terapia w ośrodku uzależnień pozwoliła to zrozumieć.
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Ostatnio zmieniany: 2020/01/20 15:07 przez Dariusz. Powód: literówka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/20 15:07 #32

  • Samotnik
  • Samotnik Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 70
  • Otrzymane podziękowania: 142
Barbaraaa napisał:
jeżeli zaczęłabym na nowo w starym mieście było by mi lżej

Ja zacząłem życie w innym miejscu itd. Mogłem pozwolić sobie na taki komfort. Fakt, było (jest) mi lżej, mam poczucie "nowego początku", bez skojarzeń na widok miejsc, rzeczy, osób. Jednak moja głowa została ze mną i nadal gubię się, plączę, wspominam, nakręcam, tęsknię... To co na zewnątrz ułatwia mi chyba układanie ścieżki życia ale to co najistotniejsze jest we mnie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, zima

Jestem tu nowa. 2020/01/20 15:30 #33

  • Barbaraaa
  • Barbaraaa Avatar
Wydaje mi się, że czytam ze zrozumieniem. Napisałaś wyraźnie, że powodem Twojego picia jest przeprowadzka. (post 4) Ja myślę, że to manipulacja Twojego umysłu. Mi dopiero terapia w ośrodku uzależnień pozwoliła to zrozumieć.
Powodem picia była tragiczna smierć mojego brata. Gdy już się z tym pogodziłam, przeprowadzka nasiliła depresje co przerodziło się w upijanie do nieprzytomności,brak umiaru,kontroli. Jeżeli terapia pomóże mi tak stanąć na nogi, że będę mogła w tym miejscu żyć na nowo to super.Chociaż wiem ze będzie to trudniejsze...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/20 15:32 #34

  • Samotnik
  • Samotnik Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 70
  • Otrzymane podziękowania: 142
Barbaraaa napisał:
Ja myśle ,że jeżeli zacznę bez skojarzeń, uda mi się wymazać z pamięci wszystko.
No, akurat z pamięci to mi nie udało się wymazać tego czego nie chciałbym pamiętać.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem tu nowa. 2020/01/20 15:56 #35

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2973
  • Otrzymane podziękowania: 5723
Barbaraaa była Ci już zwracana uwaga, abyś nie pisała posta pod postem w ciągu 15 minut. Proszę, abyś używała przycisku edycja, a także tutaj możesz zapoznać się z poprawnym cytowaniem postów:

www.niepijemy.pl/forum/przewodnik-i-inst...orum/98899-cytowanie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75