Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Bestia w klatce

Pozdrawiam wszystkich! 2020/07/01 19:41 #141

  • Krysia 1967
  • Krysia 1967 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 647
  • Otrzymane podziękowania: 1136
Witaj SzaraGodzina :czesc: .Gratuluję tych 220 dni :YMAPPLAUSE: .Jak tego dokonałaś?.Ja jestem na początku tej drogi. Pozdrawiam kwiaaatek
Ostatnio zmieniany: 2020/07/01 19:42 przez Krysia 1967.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Pozdrawiam wszystkich! 2020/07/02 15:39 #142

  • SzaraGodzina
  • SzaraGodzina Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 58
  • Otrzymane podziękowania: 365
Krysiu, ja też przecież jestem cały czas na początku!
Myślę tylko o tym, co jest dziś, a dni same mijają nad głową.
Dla mnie najważniejsza jest prawda. Ta potrzeba prawdy bardzo mi pomaga. Nie chcę sztucznie odcinać emocji, wywoływać fałszywego nastroju, zamazywać świata, relacji. Nie chcę złudzenia na kredyt, który co rano spłacałam z odsetkami. Wolę prawdę. Nie zawsze miłą, ale prawdę. To dla mnie największa motywacja.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, andrzejej, Zakapior, mandala, darek70, Alex75, marcin, Krysia 1967, mafalda

Pozdrawiam wszystkich! 2020/07/02 17:39 #143

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8180
  • Otrzymane podziękowania: 12498
SzaraGodzina napisał:
Myślę tylko o tym, co jest dziś, a dni same mijają nad głową.
Dla mnie najważniejsza jest prawda.
Wolę prawdę.
Nie zawsze miłą, ale prawdę.
To dla mnie największa motywacja.
Szara @};- witaj ponownie :-H
Gratuluję Ci ponad siedmiu miesięcy bez alkoholu, :YMAPPLAUSE: a także podejścia do trzeźwego życia.
Skupienie się na dniu dzisiejszym to dobry sposób na niepotrzebne rozkminianie bolesnej przeszłości czy nieznanej przyszłości jak również na zachowanie abstynencji.
Bycie sobą i akceptacja siebie takim jakim się jest, szczere mówienie o tym co się czuje i myśli - to również dobry kierunek na dogadywanie się ze sobą.
Gdy ze sobą będę miał dobre relacje, to i z ludźmi powoli dam sobie radę. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): williwilli55, Grzegorz, mandala, SzaraGodzina, Krysia 1967

Pozdrawiam wszystkich! 2020/07/05 09:22 #144

  • Grzegorz
  • Grzegorz Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 840
  • Otrzymane podziękowania: 1652
tak, bardzo miło to czytać. Gratulacje. Trzymaj się, niech mądrość cię nie opuszcza.
Zamiast ciągle dodawać gazu, można zdjąć nogę z hamulca.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Bestia w klatce 2020/08/15 19:51 #145

  • SzaraGodzina
  • SzaraGodzina Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 58
  • Otrzymane podziękowania: 365
Moje pierwsze lato bez alkoholu. Czuję się tak czysto i zdrowo!
Pamiętam te straszne poranki, kiedy za oknem rośnie upał, słońce wdziera się pod powieki, a ja, spocona, z niezmytym makijażem, czuję, że za chwilę umrę. Przypominam sobie żenujące popisy z poprzedniego wieczora, brzydzę się sobą, wstydzę się. Cała drżę, cuchnę, głowa pęka, wzbierają mdłości. Gdy obracam się na inny bok, mam paskudne wrażenie, że przesypują się we mnie wszystkie komórki. Chcę umrzeć. Nienawidzę siebie. Upał coraz większy. Nie zniosę tego. Nie mogę uciec. Panika. Duszno.
***
To wszystko jest przeszłością. Lato jest piękne. Wstaję rano świeżutka i z kubkiem kawy idę podglądać wiewiórki. Nerwica, niebujana depresantami, gdzieś się przyczaiła, może się wyniosła na dobre? Wizja niepicia kiedyś mnie przerażała, jak to możliwe? Picie jest jak spacer po bagnach przechodzących w gorący piasek, a dalej po lodzie, a za chwilę brzegiem przepaści. Na trzeźwo idę długą i widoczną po horyzont ubitą, wygodną ścieżką :)
Pozdrawiam i trzymam za wszystkich kciuki.
Dziś nie piję!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Moni74, szekla, andrzejej, Marta74, Wera33, jerzak, Marusza, Alchemia, Koziol72, williwilli55 ten użytkownik otrzymał 10 podziękowań od innych

Bestia w klatce 2020/08/15 21:13 #146

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1712
  • Otrzymane podziękowania: 1614
:-H Witam ta ścieżka Ten Trzeźwy Szlak jest Twardy Wygodny Ubity stopami tych co to przeszli przez to co Ty przed Tobą bnggfgbfb Ruszaj śmiało jest sprawdzone Bezpieczne A jakby co to czytaj ukryte znaki na tej Ścieżce czytelne tylko dla tych co to Pili i ju niepijo aypererew Pozdro z Pogodo Ducha .A jutro Czy to dla Chłopa czyto dla Pana (Pani) dobra jest Kawusia z Rana ~O)
Ostatnio zmieniany: 2020/08/15 21:17 przez krzysiek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Grzegorz, SzaraGodzina, Krysia 1967

Bestia w klatce 2020/08/24 19:14 #147

  • SzaraGodzina
  • SzaraGodzina Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 58
  • Otrzymane podziękowania: 365
Świętuję dziś dziewięć miesięcy trzeźwości.
Niby długo, żyję zupełnie inaczej, a przecież to tak niewiele. Ciąża właśnie tyle trwa, a to sam początek. Potem aż 20 lat zajmuje wychowanie człowieka.
Kolejne dni i miesiące, owszem, są miłe, kiedy patrzę, ile tego sie uzbierało. Ale z drugiej strony, wszystkie te wyliczanki to tylko liczby. A samozadowolenie może uśpić czujność. Góra dat za mną rośnie, ale nie ma co się oglądać za siebie.
Dziś!!! Dziś nie piję.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, krzysiek, jerzak, Alchemia, Waldek, Grzegorz, Kayo78, mandala, Alex75, Annaannaanna ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Bestia w klatce 2020/09/20 08:12 #148

  • SzaraGodzina
  • SzaraGodzina Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 58
  • Otrzymane podziękowania: 365
Jak łatwo zaburzyć równowagę. Mam właśnie objawy suchego kaca. Głowa pęka, mdłości i prawie czuję ohydny odór alkoholu w ustach.
Byłam wczoraj na Ważnym Towarzyskim Jubileuszu. Zwykle unikam wyzwalaczy, ale lubię tych ludzi, znam ich od wieelu lat. No i mam za swoje.
Czytam, że suche kace to objaw nawrotu. Przestraszyłam się. Ech... Alkoholizm robi podchody nawet bez uświadomionej ochoty na picie. Co za podstępna... bestia. Muszę przeanalizować swoje postępowanie i emocje. Mam teraz stresujący czas w pracy i kilka innych okoliczności mogących szkodzić.
Smutno mi. Ludzie, z którymi wczoraj się widziałam piją niewyobrażalnie dużo, więcej niż ja kiedykolwiek i nikt nie uważa się za alkoholika. Przecież nie będę nikogo pouczać... A widuję ich też tylko raz, może dwa razy w roku.
Wkurza mnie ta moja "zosiosamosiowatość". Jestem skryta i jedynie na forum potrafię się przełamać i pisać o swoim nałogu. Nie piszcie: "zrób to wreszcie", darujcie mi. Zdaję sobie sprawę, że droga terapii i AA wielu osobom pomaga. A ja nie potrafię się przemóc. Po 10 miesiącach niepicia. Nie dojrzałam do tego, nie umiem, bronię się rękami i nogami. Nie bierzcie ze mnie przykładu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Alchemia, marcin, Krysia 1967

Bestia w klatce 2020/09/20 08:17 #149

  • Kayo78
  • Kayo78 Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 1011
  • Otrzymane podziękowania: 2577
To niekoniecznie objaw nawrotu. Nawrót jest procesem i jest przynajmniej kilka elementów tej układanki, żeby można było o nim mówić. Bardziej prawdopodobna wydaje się reakcja głodowa po kontakcie z wyzwalaczem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, SzaraGodzina, Krysia 1967, Samuraj

Bestia w klatce 2020/09/20 08:48 #150

  • Samuraj
  • Samuraj Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 209
  • Otrzymane podziękowania: 386
Hej :)

przede wszystkim bym nie panikował, istotne by nie sięgnąć po pierwszy kieliszek. Jeżeli to suchy kac to pewnie nie pierwszy i nie ostatni. Nakręcanie się to nic dobrego.
Co do Twoich znajomych i ich ilości picia, każdy ma swoje dno i nie ma co patrzeć na innych.
Rozumiem że terapia i AA odpada bo nie chcesz na żywo opowiadać o swoim nałogu ?, jeżeli tak to może wyjściem dla Ciebie będą mitingi AA online ?.
Tak samo jak Ci forum pomaga to pisz jak najwięcej, ja traktuję go jak ujście moich emocji.

Pozdrawiam,

Adam alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SzaraGodzina, Krysia 1967

Bestia w klatce 2020/09/20 08:50 #151

  • SzaraGodzina
  • SzaraGodzina Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 58
  • Otrzymane podziękowania: 365
Forum pomaga, ale najbardziej ludzie, którzy tu piszą. Można na Was liczyć. Dziękuję.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967, Samuraj

Bestia w klatce 2020/09/20 09:27 #152

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1038
  • Otrzymane podziękowania: 1434
:czesc: szkoda ,że przed mittingami AA "bronisz się rękami i nogami" idąc na mitting słuchałabyś i widziała ludzi /częściowo/podobnych do siebie to pomaga mieć dystans do tylko swojego punktu myślenia.Ja na początku trzeżwienia chodziłam , potrzebowałam wówczas przynależeć do "kogoś"i było to dla mnie dużym wsparciem ale z czasem kiedy byłam psychicznie bardziej stabilna wybierałam zamiast mittingów -medytacje.Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin, Arturrro

Bestia w klatce 2020/09/20 10:14 #153

  • jasiek
  • jasiek Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 71
  • Otrzymane podziękowania: 215
Ja jestem po pierwszych dwóch spotkaniach terapii grupowej. Przedtem ponad dwa miesiące spotkań indywidualnych z terapeutką. Jej propozycja, właściwie decyzja, ze widzi mnie w terapii grupowej nie była dla mnie miła. Pierwszą reakcją był opór, drugą - powiedzmy, że pogodzenie, uznanie potrzeby.
Rozsądek powiadał, że to dla mnie dobre i rozumowo - chciałem iść. Ale gdzieś w głębi był ogromny niepokój, strach pewnie. Przed pierwszym spotkaniem, śniłem pół nocy o terapii i nie były to przyjemne sny. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna, bezpieczna. I chociaż jeszcze mam różne obawy, niepewności, znaki zapytania, to już widzę, że ta droga prowadzi w dobrym kierunku.
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Grzegorz, marcin, Samuraj, Katarina

Bestia w klatce 2020/09/20 12:15 #154

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1712
  • Otrzymane podziękowania: 1614
:-H Witam no i masz Nowe Doświadczenia Swoje Doświadczenia na Trzeźwym Szlaku teraz jak sobie z tym poradzisz??To Twoja Droga i nic na Siłę jednemu pomagają ogórki a innemu Ogrodnika Córki bnggfgbfb
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Grzegorz

Bestia w klatce 2020/09/29 04:39 #155

  • Grzegorz
  • Grzegorz Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 840
  • Otrzymane podziękowania: 1652
ja się zmagam ostatnio często z tego rodzaju sygnałami, kacami, nawrotami, bólami. Były miesiące spokoju, a teraz trudno o spokojny tydzień. Niewiem, z czego to wynika, w życiu sporo się dzieje, trudno o spokój, emocje mają używanie? - wszystko naraz plus zmęczenie. Szukam spokoju, jak tylko mogę. Nie jest łatwo, bo radość trzeźwienia zanika, kiedy pojawiają się wyzwania nowych trzeźwych okresów. czyli po prostu przychodzi czas na kolejne zmiany - chyba. Tak to rozumiem.
Zamiast ciągle dodawać gazu, można zdjąć nogę z hamulca.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Bestia w klatce 2020/09/29 17:11 #156

  • SzaraGodzina
  • SzaraGodzina Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 58
  • Otrzymane podziękowania: 365
U mnie było to ewidentnie reakcją na udział w spotkaniu, gdzie alkohol lał się strumieniami. Następny dzień przeleżałam z ogromnym bólem głowy i mdłościami. Mam swoją lekcję. Bolało :)
Myślę, że w chwili zaburzenia równowagi trzeba tym bardziej pilnować przestrzegania zasady HALT, mnie to bardzo pomaga i pomogło tydzień temu. Nawet, kiedy świat pokazuje, co potrafi - dobre, zdrowe jedzenie, próba złapania dystansu do zdarzeń, kontakt z bliską osobą i zdrowy sen - zawsze dorzucą mi kilka punktów na plus. Szybciej wracam do pionu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, jerzak, Grzegorz, Krzysztof Z., Krysia 1967

Bestia w klatce 2020/11/24 18:28 #157

  • SzaraGodzina
  • SzaraGodzina Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 58
  • Otrzymane podziękowania: 365
No więc to już dziś :) Moja pierwsza rocznica niepicia :) Równo rok temu obudziłam sie z koszmarnym kacem i stwierdziłam, że nie umiem pić.
Trzy dni później zarejestrowałam się tutaj.

Co tu gadać, jestem bardzo szczęśliwa :)

Ten zwariowany dla wszystkich rok przyniósł mi wiele zmian. Na razie wszystkie pozytywne. Najważniejsze, że już nie zalewam emocji, nie znieczulam się. Przeżywam je. Wszystko wokół jest prawdziwe. Ta dzika żądza prawdy jest moją prywatną receptą na trzeźwość.

Swoją drogą, nie wiem, czy tak ma ktoś z was, ale im dłużej nie piję, tym bardziej czuję, że... to jeszcze tak bardzo krótko. Rok życia to przecież dopiero pierwsze kroki!

Pozdrawiam wszystkich i dziś nie piję :)
Ostatnio zmieniany: 2020/11/24 18:29 przez SzaraGodzina. Powód: Literówka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, andrzejej, Randia, williwilli55, Waldek, Krzysztof Z., Zakapior, freelander, Kayo78 ten użytkownik otrzymał 7 podziękowań od innych

Bestia w klatce 2020/11/24 20:32 #158

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18259
  • Otrzymane podziękowania: 28915
Rok to kawał czasu :grin: Pierwsze kroki były właśnie ROK temu. Takie na drżących nogach, niepewne trochę, z zapytaniem: wytrwam-nie wytrwam?
Gratuluję i kolejnych 24 godzin życzę %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): SzaraGodzina

Bestia w klatce 2020/11/24 22:14 #159

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2191
  • Otrzymane podziękowania: 3810
Ja niemysle o tym kiedy pozegnalem sie ze smakiem alko
Zyje po prostu zyciem szczesliwego alkoholika l-) ale niezapominam co stracilem przez picie
Niedawno zmienila mi sie cyferka na 7 na poczatku wydawala sie nieosiagalna,nawet niespostrzeglem kiedy ten czas minol
Sluchalem uwarznie slow tych co ida dlurzej trzezwa droga i cotygodniowy kontakt z nimi i oczywiscie to forum
Pogody ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Zakapior, marcin, SzaraGodzina