Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Czas się przyznać

Czas się przyznać 2019/11/16 12:25 #1

  • Szelis2019
  • Szelis2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 36
Witam wszystkich
Obiecałem sobie i nie tylko sobie tydzień temu, że jak jeszcze raz napije się więcej niż zamierzałem lub w samotności bez okazji, zacznę szukać pomocy. i stało się...
To jest ten moment, kiedy naprawdę stwierdziłem że mam problem. Wcześniej były momenty kiedy myślałem że jestem alkoholikiem ale szybko mijały, miałem 100 argumentów by zaprzeczyć. Ten wpis traktuje jako przyznanie się przed sobą.
Wiem że jak teraz tego nie zatrzymam to będzie tylko gorzej.
Chcę się zmienić tylko na razie nie wiem jak.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Moni74, szekla, kris66, jerzak, Alchemia, YaroZja, olka, Alex75 ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Czas się przyznać 2019/11/16 13:04 #2

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13647
  • Otrzymane podziękowania: 18045
Witaj :czesc:
No i super, dotrzymaj obietnicy sobie danej :) Jest terapia, mityngi AA, kluby abstynenta, grupy wsparcia. Potrzeba poznać tą chorobę, aby wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi i jak z tej iluzji wyjść, przestać się oszukiwać. Bardzo warto działać, działać jak najszybciej, zmieniać schematy %%-
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/16 13:05 #3

  • Alchemia
  • Alchemia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 971
  • Otrzymane podziękowania: 1263
:czesc: Szelis Jeżeli uważasz że jesteś alkoholikiem to znaczy ,że jesteś chory na chorobę alkoholową to trochę więcej niż "problem", chory zatem powinien się leczyć , leczą Poradnie Uzależnień ,wspomagają Meetingi AA .Anonimowi Alkoholicy jak i Poradnie są w wiekszości miast , znalazłeś to forum więc dalej sobie zapewne poradzisz również , nie odowlekaj decyzji z podjęciem leczenia , ze spotkaniem się z AA tam znajdziesz pomoc .Super że jesteś na forum %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/16 13:09 #4

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3726
  • Otrzymane podziękowania: 7954
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/16 14:02 #5

  • Jaskolka
  • Jaskolka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Bo do marzen potrzebni sa ludzie
  • Posty: 1324
  • Otrzymane podziękowania: 1995
Szelis2019 napisał:
Chcę się zmienić tylko na razie nie wiem jak.

Witaj, Dobrze zacząłeś, bo tu o zmianę chodzi a nie o zakrecenie korka. Jak już Ci napisali, to alkoholizm to chorobaa i ją się leczy. Udaj się do Poradni Uzależnień, a już tak na dziś zapraszam na mityng AA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/16 14:27 #6

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka / DDA/ współuzależniona
  • Posty: 630
  • Otrzymane podziękowania: 1535
Witam Cię
:czesc:
Iwona alkoholiczka
"Wstąpienie do AA wielu spraw nie uzdrowi;
Ale Ciebie - z pewnością"


Iwona Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/16 16:26 #7

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7233
  • Otrzymane podziękowania: 12310
Witaj. Mam na imię Ula i jestem alkoholiczka.
Też stawiałam pierwsze kroki na tym forum i tak jak Tobie, mnie też powiedzieli: poproś o pomoc w realu. Na początku nie bardzo chciałam słuchać, ale po szybko przekonałam się, że sama nie dam rady. Bo przestać pić jest stosunkowo łatwo, ale wytrwać w trzeźwości już trudniej.
Trzeźwieje z AA i na programie 12 krokow.
Fajnie, że jesteś @};-
"I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja ze swoją miłością niech sobie będę głupi." Sted
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Tomoe, Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/16 16:36 #8

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 5365
  • Otrzymane podziękowania: 9959
Cześć Szelis. :czesc:
Mam na imię Alicja, jestem alkoholiczką, trzeźwą dzięki profesjonalnej terapii, programowi 12 kroków i spotkaniom Wspólnoty Anonimowych Alkoholików.
Pozdrawiam serdecznie, działaj. kwiaaatek
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/16 16:40 #9

  • vodnar
  • vodnar Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 108
  • Otrzymane podziękowania: 234
Witaj mam na imię Paweł i jestem alkoholikiem. Fajnie że jesteś :czesc: Polecam mityngi AA, mnie bardzo pomagają.
Ostatnio zmieniany: 2019/11/16 16:41 przez vodnar.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/16 16:40 #10

  • Tuśka 30
  • Tuśka 30 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 93
  • Otrzymane podziękowania: 199
:czesc: jestem Marta alkoholiczka. Fajnie, że jesteś %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/16 17:04 #11

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3735
  • Otrzymane podziękowania: 4029
Witaj na forum :czesc:
Ja też kiedyś nie wiedziałem jak zacząć.Posłuchałem innych trzeźwiejących i dzisiaj mogę powiedzieć.
To był najlepszy krok w moim życiu.W trzeźwe życie.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): YaroZja, Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/16 18:12 #12

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17461
  • Otrzymane podziękowania: 27273
Witaj :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/16 21:15 #13

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 2128
  • Otrzymane podziękowania: 2164
:czesc: Szelis
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/16 21:44 #14

  • Olek
  • Olek Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 249
  • Otrzymane podziękowania: 383
Witam :czesc: jestem Olek jestem alkoholikiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/17 09:37 #15

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 374
  • Otrzymane podziękowania: 307
Witaj
Janek alkoholik




dzisiaj nie piję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/17 11:00 #16

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1332
  • Otrzymane podziękowania: 3281
:czesc: witaj na forum

pierwsze kroki stawiałem tu na forum.. terapia i AA..
Dobrze widzi się sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
Antoine de Saint-Exupery

Jarek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/17 11:09 #17

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3758
  • Otrzymane podziękowania: 6108
Cześć. Jestem Krzysztof alkoholik. Tak jak większość tutaj zaczynałem od terapi i mityngów AA.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/17 21:05 #18

  • Szelis2019
  • Szelis2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 36
Nie wiem nawet kiedy moje picie stało się problemem. Alkohol w moim dorosłym życiu był obecny chyba zawsze. Ale kiedyś nie był problemem przynajmniej tak mi się zdaje. Jakieś 5 lat temu ograniczyłem picie prawie do zero powodem była silna motywacja do wrócenia do sportu tylko że amatorskiego. Bez najmilejszego problemu zrezygnowałem z alkoholu prawie do zera ( czasem małe piwo ) zacząłem zdrowo się prowadzić. Niestety utraciłem kontakt ze wszystkimi znajomymi. Po prostu nie byli zainteresowani umówieniem się na kawę. Ta przerwa od alkoholu trwała jakieś dwa lata. W tym czasie nie czułem żadnej potrzeby napicia się. Nawet tego unikałem ze względu na zdrowie. Niestety po dwóch latach coraz śmielej zacząłem sięgać po alkohol. najpierw dwa piwa w sobotę potem cztery. Aż ostatnio złapałem się na tym że pije dwa-trzy razy w tygodniu po 6-8 piw. Piłem samotnie przed komputerem często jak żona spała, bo kontakty z dawnymi znajomymi się urwały. Ja nawet nie miałem ochoty ich odnawiać. ostatnio kilka razy próbowałem przestać pić, lecz się nie udawało.
Muszę coś zrobić ze swoim życiem ale przeraża mnie opowiadanie o swoich problemach ludziom w realnym świecie. Nie wiem co robić dalej. Na razie piszę na tym forum.
Żona zauważyła mój problem, ale jej komentarze kończą się na tym " trochę przesadzasz ostatnio z tym alkoholem". Nie traktuje tego poważnie. Sama nie pije w ogóle. Mamy Syna Wiem że poświęcam mu mało czasu bo albo uprawiam sport albo pije i leczę kaca. Pytałem żony, twierdzi że go nie zaniedbuje. Mam prace i zawodowo jest ok. Zdążały się pojedyncze dni w roku kiedy wziąłem wolne bo nie mogłem przyjść do pracy z powodu alkoholu, częściej przychodziłem na kacu. Mam dobre wyniki w pracy i moja pozycja raczej nie jest zagrożona. Nie pije wcale mocnych alkoholi i raczej nigdy nie piłem bo nie potrafiłem kontrolować wypitej ilości. Pije tylko piwo bo nie jestem w stanie się nim upić do nieprzytomności, tylko do mocnej fazy.
Od dłuższego czasu czytam to forum zazwyczaj jak mam moralniaka. Mam świadomość czym jest ta choroba, bardzo dużo o niej czytałem. Próbowałem o moim problemie porozmawiać z żoną, z dobrym znajomym z którym trenuje, nawet z Matką. Wszyscy twierdzą że to żaden problem i że przesadzam, trzeba się po prostu wziąć za siebie. Tylko że ja już próbowałem to zrobić dziesiątki razy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, jerzak, Havana, olka, Centurion

Czas się przyznać 2019/11/17 21:29 #19

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7672
  • Otrzymane podziękowania: 11551
Szelis2019 napisał:
Wszyscy twierdzą że to żaden problem i że przesadzam, trzeba się po prostu wziąć za siebie.
Tylko że ja już próbowałem to zrobić dziesiątki razy.
Witaj Szelis :czesc: na forum.
Dobrze, że jesteś i piszesz o sobie.
A powiedz mi - kto by chciał mieć ALKOHOLIKA w rodzinie? :ymdevil:
Z pewnością ważne są Twoje spostrzeżenia i obserwacje siebie. Ty wiesz najlepiej jak się czujesz i jakie są Twoje relacje z alkoholem.
Postronnym się zdaje, że piwo - to nie alkohol, bo go reklamują - więc szkodzić nie może w takiej postaci.
Rób swoje. Ja alkoholikiem jestem dla siebie, czasem może dla lekarzy, no i dla drugiego zdeklarowanego alkoholika. To moja świadomość i akceptacja tego faktu się liczy w zdrowieniu.
Działaj na swoją rzecz, bo tu potrzebne jest działanie. Polecam mitingi:
www.aa.org.pl/mityngi/index009.htm
Klikasz na mapie Polski swój Region i masz w nim wykaz mitingów wg. dni tygodnia lub jak wybierzesz wg. miejscowości.
Jestem alkoholikiem. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/18 20:23 #20

  • vodnar
  • vodnar Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 108
  • Otrzymane podziękowania: 234
Witaj na forum. Fajnie że jesteś. Czytam twój wątek i czuję się jakbym czytał o sobie. Samemu raczej będzie Ci ciężko a właściwie już wiesz że sam nie dasz rady. Mnie bardzo pomaga to forum i mityngi AA. Spotkasz tam ludzi którzy mają tą samą chorobę co Ty, będą służyć Ci pomocą i dzielić się swoim doświadczeniem. Sport to zdrowie, alkohol to trucizna coraz gorsze wyniki i spadek formy ale to już pewnie sam zauważyłeś. Powodzenia i trzeźwości.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alchemia, Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/22 09:28 #21

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka / DDA/ współuzależniona
  • Posty: 630
  • Otrzymane podziękowania: 1535
Witaj Szelis
:czesc:

Iwona alkoholiczka
"Wstąpienie do AA wielu spraw nie uzdrowi;
Ale Ciebie - z pewnością"


Iwona Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/22 13:24 #22

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
Witaj :czesc:
Fajnie ze jestes.
Ja sie posluchalam siebie, mnie tez maz mowil ze nie mam problemu, jednak sama siebie nie chcialam oszukiwac, a zapijac tez nie.
Obecnie trzezwieje we wspolnoscie AA, tam korzystam z doswiadczenia innych i jestem rozumiana.
Alkoholizm to chroba postepujaca. Wiele ludzi tego nie rozumie, nawet sami alkoholicy. To nie kwestia silnej woli. Picie jest objawem choroby, jak kaszel przy gruzlicy. Jak mozna powstrzymac kaszel nie leczac choroby? Mozna zacisnac usta probowac zdusic. Proby niepicia bez leczenia nazywane sa duposciskiem.
Rozpisalam sie a mialo byc krotko :wmur:
Dobrych wyborow i powodzenia kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czas się przyznać 2019/11/22 13:27 #23

  • Aśka 15
  • Aśka 15 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 101
  • Otrzymane podziękowania: 181
Cześć . Dasz radę , ja tez zaczęłam walkę wczoraj z tym demonem ... boję się strasznie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/22 14:47 #24

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2624
  • Otrzymane podziękowania: 8501
Tsu :czesc: Szelis
Ja podobnie jak Ty - nikt oprócz mnie nie widział, że mam problem. Dlatego łatwo mi było wracać do picia nawet po kilkumiesięcznych okresach abstynencji. U mnie te próby trwały 10 lat. Nałóg się rozwijał a ja zacząłem kraść, żeby mieć na alkohol. Lubiłem pić w dobrych barach dobre trunki, więc nikt mnie nie miał za żula. Nie upijałem się publicznie. Dopijałem się w swoim pokoju.

Trudnością było to, że podobnie jak Ty nie pijąc wypadałem z towarzystwa. Miałem też poczucie, że bez alkoholu nic mnie nie cieszy.

Obecnie nie piję 2,5 roku. Pomogły mityngi i to forum.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Alex75, Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/27 16:15 #25

  • Szelis2019
  • Szelis2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 36
To już 12 dzień leci jak nie pije. Pierwsze trzy noce długo nie mogłem zasnąć. Rozmyślałem nad swoim życiem. Przez te 12 dni nie miałem ani razu kryzysu. Może kilka razy pomyślałem o alkoholu, ale były to niegroźne myśli i pojawiały się na kilka sekund. Wiem że dziś też nie wypije. Boje się tylko że za 3 miesiące, albo pół roku wszystko wróci. Nie zacząłem terapii, nigdzie się nie zapisałem. Na razie nie chcę iść na terapie. Życie nabrało kolorów i wziąłem się na poważnie za sport. Czytam forum prawie codziennie to chyba daje mi inne spojrzenie na to wszystko. Dzięki że jesteście.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, jerzak, YaroZja, Aśka 15

Czas się przyznać 2019/11/27 16:41 #26

  • Aśka 15
  • Aśka 15 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 101
  • Otrzymane podziękowania: 181
Witaj Szelis, witaj wśród swoich.
Myśle , ze na terapię warto się wybrać - wygadanie się przed kimś powoduje ogromna ulgę . Przynajmniej u mnie tak było ... zgłosiłam się po pomoc w pełni świadomie i z determinacją zmiany życia na inne , lepsze , trzeźwe. Ja miałam kryzys po 3 dniu - był to koszmar , straszny stres i panika.... Dopiero ludki na forum mnie uświadomili co mi jest ... Dziś mija 6 dzień mojego niepicia . Mówiąc szczerze nie mogę się doczekać kolejnego spotkania z terspeutą ...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/11/27 17:18 #27

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7672
  • Otrzymane podziękowania: 11551
Szelis2019 napisał:
To już 12 dzień leci jak nie pije.
Wiem że dziś też nie wypije.
Boje się tylko że za 3 miesiące, albo pół roku wszystko wróci.
Na razie nie chcę iść na terapie.

Życie nabrało kolorów i wziąłem się na poważnie za sport.
Czytam forum prawie codziennie to chyba daje mi inne spojrzenie na to wszystko.
Szelis :-H to może i już, ale także dopiero 12-sty dzień niepicia. l-)
Gratuluję każdego trzeźwego dnia.
Wiesz, że dzisiaj też nie wypijesz więc może nie katuj się czy za 3 lub 6 miesięcy będziesz pił? Pod względem picia - żyj dniem dzisiejszym.
Szelis - jeśli nic nie zamierzasz robić poza zakręceniem butelki, to rozważ chociaż mitingi:
www.aa.org.pl/mityngi/index009.htm
Bardzo prawdopodobne jest, że bez kontaktów z innymi zdrowiejącymi po pewnym czasie faktycznie dojdziesz do przekonania, że kontrolujesz picie.
Zważ jednak, że kontrolujesz je tylko dlatego, że nie pijesz.
Sport, to tylko wypełniacz czasu - dobrze jest mieć jakąś taką odskocznie w swoje pasje, ale głowa dalej jest chora i może kombinować różne podchody.
Gdy trzeźwe życie stanie się nudne - ruszaj do działania. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/12/03 21:57 #28

  • Szelis2019
  • Szelis2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 36
18 dzień mija i wiem że dzisiaj nie wypije. Mam bardzo dobry nastrój od kilku dni, wręcz euforyczny. Poczytałem trochę o fazach trzeźwienia. Andrzejej dzięki temu lepiej zrozumiałem twój wpis :). W głowie pojawiają się myśli co jakiś czas "czy na pewno jestem chory". Wiem jedno jak się napije to nie skończy się na jednym piwie tylko na 6 albo 8. Taki już jestem, więc jestem chory. Nie odczuwam ochoty ani przymusu picia. W lodówce cały czas od 18 dni mrozi się piwo, nie sięgam po nie bo jedno nigdy mnie nie interesowało. A jutro chcę wstać bez kaca. Dużo rozmawiam z żoną o mojej chorobie. Choć ona nie uważa że jestem chory. Uważa że powinienem pić okazjonalnie i w mniejszych ilościach. A ja chcę mieć kontrole nad swoim życiem. Odkąd zacząłem podejrzewać u siebie alkoholizm kac moralny sprawiał większy ból o zwykłego kaca. Pomyśle o leczeniu jak nadejdą gorsze dni. Na razie jest ok. Dziękuje za wszystkie komentarze !
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aksamitka, marcin19, Aśka 15

Czas się przyznać 2019/12/04 04:23 #29

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 625
  • Otrzymane podziękowania: 1124
Dobrze czytam ? Piwo w lodowce ? W jakim celu ?

Rob, jak chcesz ale ja na poczatku pozbylem sie nawet mojej kolekcji szklanek na piwo i wszystkiego co kojarzylo mi sie z moim piciem, a powoli wielu innych rzeczy, ktore ogolnie mogly by byc wyzwalaczem ( w tym ucialem kontakty z wiekszascia starch znajomych "od kieliszka").
Ja nie jestem w stanie przewidziec ile piw bym wypil, gdybym dzis siegnal po alkohol. Jestem wobec niego bezsilny i przez kilka lat nie potrafilem o wlasnych silach zatrzymac tego szalenstwa.
:czesc:
"Everything is gonna be alright"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Olek, Alex75, marcin19, Szelis2019

Czas się przyznać 2019/12/04 04:47 #30

  • kris66
  • kris66 Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • skorpion uwikłany demonami
  • Posty: 251
  • Otrzymane podziękowania: 292
Witam. U mnie nic się nie mrozi,no wiem iż w momencie jakiegoś kolejnego silnego stresu lub ot tak dla relaksu i na pustkę mogę wypić. Za duzo strat finansowych i moralnych przez to świństwo znowu,a wytrwałem ponad 3 tyg. Starczył wyzwalacz ,stres większy od bandziora sąsiada. A leki były pod ręką. Jednak zapilem. Dochodzi fobia społeczna,nerwica. Nic nie daje to świństwo. A kolesi żadnych mi nie trzeba,mogę sam żyć,mam masę pasji. Praca będzie w De. A żona...też obywa się. Mogłem mieć,byli kolesie piwni,demony zła. Nie myślałem o przyszłości,żulem dniem ,i okazjami nachlania się.
Krzysiek
Ostatnio zmieniany: 2019/12/04 04:50 przez kris66. Powód: Redakcha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Szelis2019

Czas się przyznać 2019/12/04 06:13 #31

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17461
  • Otrzymane podziękowania: 27273
Był czas kiedy trzymałam alkohol w lodówce. Nie zauważyłam nawet momentu kiedy po niego sięgnęłam. Ocknęłam się dopiero jak był w połowie wypity, po czym piłam dalej przez kilka dni dokupując go sukcesywnie.
Podobne historie sie powtarzały. Miałam pijącego partnera więc alkohol był też pod ręką.
Z tego co opisujesz zauważam, że jeszcze bardzo mało poważnie podchodzisz do potęgi tej choroby. W głowie szaleje "jeszcze nie jestem alkoholikiem"
Jesteś w fazie miesiąca miodowego, po niej będzie faza muru. Nie wystarczy czytać, trzeba to wszystko przeczytać i wprowadzić w zycie z ogromnym majestatem, przyjąć do serducha i zaakceptować siebie wraz z chorobą.
Alkoholizm to nie koniec świata. Jeśli jakaś ułomność to dzis dla mnie jest ona niewielka a nawet raczej wcale nie jest. Żyje mi się dobrze i fajnie, bez kuszenia. A piwo w lodówce to pokusa, i to duża :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, jerzak, Alex75, Szelis2019

Czas się przyznać 2019/12/04 06:31 #32

  • Szelis2019
  • Szelis2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 36
Piwo w lodówce jest, bo zostało po ostatnim piciu. Kiedyś wylałem kilka butelek na drugi dzień. To nic nie dało, wiec nie zrobiłem tego teraz. Nikt w domu nie pije więc piwo trochę postoi. Myślę że podchodzę do tematu poważnie, ale o chorobie jeszcze mało wiem. Na razie wystarcza mi forum.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aśka 15

Czas się przyznać 2019/12/04 07:27 #33

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17461
  • Otrzymane podziękowania: 27273
Szelis
To nie o to chodzi. Pieścisz się po prostu z granatem i czekasz aż wybuchnie.
To jest takie ćwiczenie silnej woli, której alkoholik względem alkoholu nie ma.
Dzielę się swoim doświadczeniem, z wiarą, że może coś z tego weźmiesz.
Z całego serca życzę Ci dobrze %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): darek70, Szelis2019

Czas się przyznać 2019/12/04 20:32 #34

  • Szelis2019
  • Szelis2019 Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 13
  • Otrzymane podziękowania: 36
Wylałem to co zostało. :-BD
Uważam że dostępność alkoholu jest tak duża, że nie jest to żadne ograniczenie. Sklep mam pod samym domem przechodzę obok niego kilka razy dziennie. Przecież sklepu nie zamknę.
To nie jest tak że muszę nauczyć się żyć obok alkoholu nie sięgając po niego ?
Zapewne znajdę się w miejscu gdzie alkohol będą pić inni ludzie. W najbliższym czasie będę musiał iść na wigilie zorganizowaną przez mojego pracodawcę, tam też będzie alkohol.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czas się przyznać 2019/12/04 20:48 #35

  • diesel
  • diesel Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 28
  • Otrzymane podziękowania: 26
Piwo w lodówce to rzeczywiście jak spanie z granatem. Za wcześnie na takie cwaniakowanie. Trudny okres, święta, sylwester "nie wygłupiaj się, ze mną się nie napijesz" itd..
tylko wariaci są coś warci
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Aśka 15
  • Strona:
  • 1
  • 2