Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Potrzebuje Porady

Potrzebuje Porady 2019/11/07 17:13 #1

  • Patryk1995Problem
  • Patryk1995Problem Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 6
Witam, mam 24 lata. jak zaczynam pic przewaznie pije do konca..... przestaje myslec o obiwazkach tylko liczy sie picie wtedy dla mnie juz, szukam towarzystwa mimo tego ze wiem ze musze isc do pracy rano albo cos załatwic i musze samochod prowadzic. Zdazylo mi sie juz ze moja dziewczyna czekała na mnie a zaczlem pic po pracy z kolegami i wrocilem po 4 godzinach i nie odbeiralem nawet telefonu tylko mialem w tyłu. Zaczalem jeszcze kokaine przyjmowac po pijaku, nie za kazdym razem ale w tym rok z tą kokainą zadyzło mi sie chyba 12 raz. Zawsze zapisaywalem sobie date ostastniego brania koakiny i starałem sie przekonywac ze to byl juz ostatni raz... po alkoholu czasem jestem agresywny, wydaje mi sie ze jestem kozakiem i popisuje sie uwazam sie za wielkiego gangstera,opowiadam wymyslone rzeczy i nie przejmuje sie wtedy ze mam kobiete i zdaniem mojego brata albo mojej mamy co obiecalem im ze nie wezme kokainy juz nigdy wiecej bo raz dostałem leków i nerwicy bo pilem 3 dni odrazu po pracy i kokaine przyjmowalem. Od dluzszego czasu chce rzucic alkohol ale mija 2 lub 4 tygiodnie i zapominam o swoich glupotach ktore zroilem po alkoholu i zaczynam pic. Jezeli pije i nic zlego nie zrobie ani nie wezme kokainy to wtedy mysel ze juz sie ogarnałem i pije w nastepny weekend. Koledzy mowią ze jak zaczynam pic to odrazu dostaje takiego bardzi dobrego humoru, zartuje duizo gadam i staje sie bardzo zywy. Nigdy nie chce konczyc pic tylko bym siedzial i pil. A jak opadam z sil to wtedy chce wciagnac kokaine zeby mnie postawila na nogi i dalej pije i tak cala noc. Zdazylo mi sie juz tak ze sam otworzylem sobie wino w domu wieczorem i pozniej po kokaine i przepilem do rana. jeszcze jak wypije to tak potrafie klamac i mowic ludzia to co chcą uslyszec ze sie w glowie nie moze mi pomiescic jak moge sie stawac takim czlowiekem . Prosze o porady jak sie z tym uporac wszystkim i przestac calkowicie pic bo jestem swiadomy calkowicie ze alkohol nie jest dla mnie a mimo tego i tak wracam do alkoholu. Mialem sie zaszywać juz kilka razy zeby wlasnie w slabym momencie nie skusic sie nawet na piwo bo sie to zle konczy.I teraz znowu jestem zdecydowany zeby sie zaszyc i chce to zrobic zeby za pare tygodniu albo juz za tydzien zaczal pic. Wiem ze wszywka nie leczy ale jak sie zaszyje to moze przez czas dzialania wszywki przyzwyczaje sie bycia abstynentem i wzmocnie swoja silną wole. Prosze doradzcie mi
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, jerzak

Potrzebuje Porady 2019/11/07 17:29 #2

  • Masza
  • Masza Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 489
  • Otrzymane podziękowania: 1138
Witaj Patryku! :czesc:
Masza-wspoluzalezniona i DDA
Fajnie ze zawitales na forum.
Ja jestem z drugiej strony problemu ale witam Cie serdecznie i zachecam do pozostania z nami.
Za chwile na pewno jeden z trzezwiejacych alkoholikow podzieli sie z Toba wlasnym doswiadczeniem.
Wazne ze zauwazasz swoj problem.

Pozdrawiam! kwiaaatek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Patryk1995Problem

Potrzebuje Porady 2019/11/07 17:55 #3

  • jeryho 1
  • jeryho 1 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1051
  • Otrzymane podziękowania: 1929
cześć Patryk

Widzę z opisu że picie przejmuje nad Tobą kontrolę.
jeszcze się bronisz- to dobrze, możesz działać.
Ja nie piję od czasu pierwszej wizyty w Ośrodku Leczenia Uzależnień.
tylko dzisiaj
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Olek

Potrzebuje Porady 2019/11/07 17:57 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13538
  • Otrzymane podziękowania: 17835
Witaj :czesc:
Proponuję udać się do przychodni uzależnień i ze specjalistą porozmawiać, możesz również udać się na mityng AA, gdzie innych alkoholików poznasz, usłyszysz, coś na pewno dla siebie weźmiesz. Potrzeba psychikę leczyć, w głowie poukładać, bo w niej wszystko jest, zachowanie, myślenie powoli zmieniać, a nie jakieś straszaki stosować. Gdybyś wobec alkoholu silną wolę miał, to nie piłbyś do upadłego, znałbyś granicę. Obejrzyj sobie filmik na youtube "silna wola" . taką to wolę ma alkoholik. Czy Ty uważasz się za alkoholika? Taki to schemat, u mnie tych ostatnich razy to nie zliczę, aż pewnego dnia, decyzja, działanie i tylko trzeźwe życie.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Potrzebuje Porady 2019/11/07 18:12 #5

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1320
  • Otrzymane podziękowania: 3221
witaj na forum :czesc:
jestem Jarek alkoholik..

na tym forum dostałem wskazówki jak żyć na trzeźwo i jak stawiać pierwsze kroki w nowym życiu.. zaczynałem trzeźwieć z AA, a później poszedłem na terapię.. dzisiaj nie piję i szanuję swoje nowe trzeźwe życie..
Dobrze widzi się sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
Antoine de Saint-Exupery

Jarek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana

Potrzebuje Porady 2019/11/07 18:22 #6

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17326
  • Otrzymane podziękowania: 26953
Witaj na Forum :czesc:
Tak naprawdę to Ty już wszystko wiesz. Wszystko....bo wiesz, że picie nie tylko Cię niepokoi ale i szkodzi. Zmienia Cię i jesteś tego świadom.
Dołóz do tej świadomości, że wszywka to tylko straszak a problemy, które masz są w głowie.
Jeśli wierzysz, że wszywka powstrzyma Cię od picia to się zszyj, ale nie stój z nią w miejscu, ruszaj po pomoc do specjalistów, AA, pomóż sobie.
Jeśli tej pomocy nie będziesz chciał, nikt nie jest w stanie tego uczynić.
Fajnie, że jesteś z Nami :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Potrzebuje Porady 2019/11/07 19:54 #7

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 587
  • Otrzymane podziękowania: 1069
Najlatwiej nie pic dzis !
Mimo, ze zaliczylem jakies tam swoje dno, to mysl o nie piciu juz nigdy byla dla mnie przerazajaca. Ostatecznie tak sie zlozylo, tak w to szalenstwo weszlem, ze nie wyobrazalem sobie zycia bez alkoholu. Na poczatku, unikalem wiec alkoholu, odpychalem mysli o nim i udawalo sie dzien po dniu. Przyjalem tez do wiadomosci, ze alkolol jest duzo silniejszy ode mnie, wiec potrzebowalem pomocy. Sam nie dalbym rady utrzymac dluzszej abstynencji, a juz napewno nauczyc sie zyc bez czegos, czemu przez lata podporzadkowywalem sobie zycie, plany, w sumie kazdy dzien. Poszedlem w slady i zaczalem robic to co inni, ktorym udalo sie juz dluzej niz ja nie pic i wygladali na dosc szczesliwych ludzi, choc nie wolnych od zyciowych trosk i problemow. Mieli cos, czego ja nie mialem i zapragnalem to miec. Trzezwosc.
To chyba najprosciej, jak moge opisac, czemu dzis znow sie nie napilem, a zycie dzis naprawde jest duzo lepsze, ciekawsze i prawdziwsze niz gdy pilem.
Darek, alkoholik.
:czesc:
"Everything is gonna be alright"
Ostatnio zmieniany: 2019/11/07 19:55 przez darek70.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Porady 2019/11/07 19:56 #8

  • Patryk1995Problem
  • Patryk1995Problem Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 6
Wszywke chce zastosowac zeby w slabych chwilach sie nie skucic znow na picie, przyzwyczaic sie do bycia abstynentem i dac kobiecie i rodzinie konfort psychiczny, zeby sie nie martwili ze znowu cos odwale glupiego i zaczne pić. Kobieta mi juz kilka razy mowiła ze ma dosc takiego zycia, i za kazdym razem boi sie ze znowu to zrobie tylko kwestia jest "kiedy" znowu przyjdzie ten moment ze sie opije i co tym razem nawywijam. Myslicie w tym przypadku wszywka jest wporzadku ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Porady 2019/11/07 20:02 #9

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7568
  • Otrzymane podziękowania: 11323
Patryk1995Problem napisał:
Od dluzszego czasu chce rzucic alkohol ale mija 2 lub 4 tygiodnie i zapominam o swoich glupotach ktore zroilem po alkoholu i zaczynam pic.
Witaj Patryk :czesc:
A co robisz przez te 2 lub 4 tygodnie dla swojego niepicia?
Pewien jestem, że nic - bo myślenie nadal masz PIJANE.
Alkoholik nigdy już nie powróci do kontrolowanego picia.
Nie strasz głowy zaszytym tyłkiem. Lepiej postrasz ją tym, że w takim stylu jak Twój - przedłużanie ciągów picia przy pomocy kokainy - długo nie pociągnie.
Ruszaj na terapię albo mitingi AA:
www.aa.org.pl/mityngi/index009.htm
Klikasz na mapie Polski swój Region i masz wykaz mitingów wg. dni tygodnia lub jak wybierzesz wg. miejscowości.
Jestem alkoholikiem.
Ostatnio zmieniany: 2019/11/07 20:03 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Potrzebuje Porady 2019/11/07 20:08 #10

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3630
  • Otrzymane podziękowania: 7796
%%- Witam. Jestem alkoholikiem.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych powlecze"- Seneka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Porady 2019/11/07 20:14 #11

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 587
  • Otrzymane podziękowania: 1069
Ja nikomu nie bede jednoznacznie doradzal, czy tak, czy nie, czy pomaga, czy nie.
Napewno wiem, ze choroba alkoholowa jest tak skomplikowana i ciezka (postepujaca i ostatecznie smiertelna), ze sam straszak w formie zaszywki niczego nie leczy. Leczenie, jest tu konieczne, tak jak przy kazdej innej powaznej chorobie.
Ja mialem badania krwi co miesiac w pracy przez rok(zarzadzone, przez dyrekcje). Na paczatku buntowalem sie przeciw temu, ale nie mialem wyjscia. Szczerze, to potem przyjalem to z wdziecznoscia, jak kazda inna forme pomocy dla mnie, w tej chorobie.
:czesc:
"Everything is gonna be alright"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Havana, YaroZja

Potrzebuje Porady 2019/11/07 21:12 #12

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 2075
  • Otrzymane podziękowania: 2141
:czesc: Patryk
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Patryk1995Problem

Potrzebuje Porady 2019/11/09 15:40 #13

  • Patryk1995Problem
  • Patryk1995Problem Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 6
podzielcie sie swoim doswiadczeniem i powiedzcie mi po jakim czasie u was skonczyly sie mysli o alkoholu i zaczeliscie miec juz z górki ? chodzi mi o takie beznadziejne mysli typu ze "szkoda ze nie umiem sie zachowywac normalnie po alkoholu albo ze nie mam umiaru". Bo np teraz jak ide do znajomych i wszyscy pija a ja nie to troche nie moge sie odnalesc i mysle tylko o tym ze mi nie wolno pic. Długo nie mam ochoty spedzac w towarzystwie czasu i wgl tak dziwnie, duzo mniej rzeczy mnie bawi i gorzej mi kontakt nawiązac
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Potrzebuje Porady 2019/11/09 16:13 #14

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2011
  • Otrzymane podziękowania: 4496
Witaj na forum :czesc: %%- Kiedy ostatnio się "zaszyłem"(było to jeszcze w XX wieku),nie piłem ok.1,5 roku.Później zachlałem...i mój ciąg alkoholowy trwał ok. 2 lata.Na całe szczęście,otrząsnąłem się w porę,poprosiłem o wsparcie...i od tamtej pory utrzymuję trzeźwość %%- Obsesja picia odeszła ode mnie dawno temu.Moim sposobem na trzeźwe życie,jest stosowanie Programu AA %%- Życzę Ci Powodzenia %%-
Mam na imię Waldek i jestem alkoholikiem.
"W serce swe odważnie spójrz,
wsłuchaj się w miarowy rytm,
jaki jest ten skarbiec Twój,
ile jest miłości w nim"...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Patryk1995Problem

Potrzebuje Porady 2019/11/09 16:29 #15

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
Witaj :czesc:
Mnie pomogly mitingi AA, chodze regularnie i robie tez program zdrowienia 12 krokow.
Teraz jest mi dobrze ze nie pije, ciesze sie trzezwym mysleniem, wcale juz nie chce pic, czy kontrolowac. Nauczylam sie zyc bez alkoholu i jest mi dobrze,a nawet lepiej sie bawie niz kiedys i mam lepszy humor a i nie musze sie niczego wstydzic. Zycie da sie odmienic, jednak troche trzeba nad tym popracowac. Ja potrzebowalam zmiany myslenia, a tego nie da sie zrobic w miesiac.
Teraz jestem calkiem szczesliwa alkoholiczka :lol:
Ostatnio zmieniany: 2019/11/09 16:30 przez Aksamitka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Porady 2019/11/09 18:07 #16

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7568
  • Otrzymane podziękowania: 11323
Patryk1995Problem napisał:
... teraz jak ide do znajomych i wszyscy pija a ja nie to troche nie moge sie odnalesc i mysle tylko o tym ze mi nie wolno pic.
Długo nie mam ochoty spedzac w towarzystwie czasu i wgl tak dziwnie,
duzo mniej rzeczy mnie bawi i gorzej mi kontakt nawiązac
Patryk, a po co chodzisz do znajomych jak piją?
To chore zachowanie - jeżeli faktycznie chciałbyś zaprzestać picia czy brania koki.
Ja moje zdrowienie oparłem na TRZEŹWYCH ZASADACH. ^:)^
Poczytaj o nich w książce "Życie w trzeźwości". A tak w ogóle polecam Ci towarzystwo trzeźwych alkoholików z AA oraz ich doświadczenia z "nowego życia". :-BD
Ostatnio zmieniany: 2019/11/09 18:08 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Alex75, Patryk1995Problem

Potrzebuje Porady 2019/11/10 06:53 #17

  • samsal
  • samsal Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Wróg publiczny
  • Posty: 1181
  • Otrzymane podziękowania: 1845
Patryk1995Problem napisał:
Mialem sie zaszywać juz kilka razy zeby wlasnie w slabym momencie nie skusic sie nawet na piwo bo sie to zle konczy.I teraz znowu jestem zdecydowany zeby sie zaszyc i chce to zrobic zeby za pare tygodniu albo juz za tydzien zaczal pic. Wiem ze wszywka nie leczy ale jak sie zaszyje to moze przez czas dzialania wszywki przyzwyczaje sie bycia abstynentem i wzmocnie swoja silną wole. Prosze doradzcie mi
Patryk1995Problem napisał:
Prosze o porady jak sie z tym uporac wszystkim i przestac calkowicie pic bo jestem swiadomy calkowicie ze alkohol nie jest dla mnie a mimo tego i tak wracam do alkoholu
Cześć. Wszywka to straszak i tylko straszak. Kilka miałem wszytych i nie wierzyłem że działają. W końcu pierwszą zapiłem po 11 miesiącach i nic?!?!?! Każda następna krócej. Miałem wielkie szczęście że nic. Teraz to wiem. Organizm otoczył to obce ciało cystą i pozbawił działania ale tamci u których ta cysta pękła nie zaświadczą o zabójczym działaniu wszywki. Sami na siebie wydali wyrok. Nie zaszkodzi Ci wszywka gdy nie zaczniesz ponownie picia, ale b ryzykujesz. Z tego co opisałeś jesteś słabym człowiekiem który nie umie nawet sobie dotrzymać słowa. Jakże to wspólne dla nas alkoholików. Gdy na horyzoncie pojawia się oczekiwanie poprawienia sobie samopoczucia, wszystko przestaje się liczyć i pozostaje tylko jedyny cel życia - flacha. Przy naszej chorobie leczymy coś innego niż zaszywaną sobie część ciała. Trzeba stać się silnym i odpowiedzialnym choćby tylko za siebie. Niech wreszcie otaczający nas ludzie przestaną ponosić konsekwencje naszej słabości. Poprawienia sobie samopoczucia też jest złudne. Trwa krótko i coraz krócej i w końcu, za jakiś czas), najsilniejsze środki nie potrafią poprawić uczucia cierpienia. Jeśli tylko o zaszycie Ci chodzi to tyle.
Zmienianie siebie(czyli leczenie) to pełna poświęcenia praca nad sobą. Odpowiedzi jak zmieniać siebie znajdziesz w każdym miejscu gdzie ludzie się spotykają by wspólnie niepić. Terapeuci, alkoholicy na mityngach AA. kluby abstynenta, stowarzyszenia niepijących, fora internetowe. wszystko jest w zasięgu, ale to Ty musisz włożyć pracę i każdy cel podporządkować temu niepiciu. Samo się nic nie zrobi a wszywka nie chroni przed głupotą albo słabością. Jeśli myślisz że gdy stajesz się agresywny stajesz się silny to się mylisz. Takie postępowanie to wyraz słabości i nieporadności. Ktoś taki zasługuje na politowanie się nad nim. A może usprawiedliwia Ciebie to że kokainą się dopalasz??? W tym temacie jest albo, albo. Pokaż choćby tu, na forum, że stać Ciebie na coś więcej niż picie i ćpanie. W tym temacie nie ma miejsca na: boli, albo; chcę. Nie jest łatwym odstawienie ale za jakiś czas dzień w którym odstawiłem stał się błogosławionym, pierwszym dniem mojego nowego życia. Wybieraj mądrze. Albo , albo. W rozkroku długo nie ustoisz a zmęczony jeszcze szybciej zatoniesz. Witaj na naszym forum. Tu dzielimy się naszymi doświadczeniami. Możesz wziąć każde dla siebie.
Znasz mnie ale nie wiesz kim jestem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Alex75

Potrzebuje Porady 2019/11/10 11:23 #18

  • jankes12
  • jankes12 Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 335
  • Otrzymane podziękowania: 273
Witaj Patryk
Powiem Tobie tak, wszywka zadziała tak jak tabletka na bul zęba, czyli zatrzyma go tylko na chwilę. W przypadku alkoholu ten bul będzie coraz gorszy, w konsekwencji skończy się śmiercią, tak mi powiedział psycholog na początku mojej drogi trzeźwienia,wziąłem sobie to do serca i do głowy i z pomocą AA, grup wsparcia i mojej determinacji dzisiaj jestem trzeźwy. Pozdrawiam ,Janek alkoholik




dzisiaj nie piję
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Porady 2020/03/05 14:32 #19

  • Patryk1995Problem
  • Patryk1995Problem Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 6
Minęło 4 miesiące, pękłem wyszedłem z dwoma znajomymi na wieczór w miasto. Piłem znowu i wciągałem kokainę. Mam strasznie duże wyrzuty sumienia, chce sobie strzelić w łeb. Przepraszam wszystkich co mi dobrze życzyli i dawali porady. Jest mi naprawdę głupio i zle z tym ze zawiodłem siebie rodzine i dziewczynę. Rodzinie nawet tego nie powiedziałem a dziewczyna nie wie bo bylem w innym
Mieście na weekendzie...... aż mi głupio pisać teraz to. Ale nie wiem co robić, żyć mi się nie chce i nie mam nadzieji już . A tak dobrze mi szło, nie liczyłem czasu ile nie pije po prostu nie myslalem o tym. Jak myślicie siła presji w towarzystwie czy po prostu jestem słaby ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Porady 2020/03/05 15:14 #20

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 13538
  • Otrzymane podziękowania: 17835
Patryk, ale co Ty zrobiłeś w kierunku leczenia? Raczej nic, bo zero informacji w tej kwestii, tylko nie piłeś i najprawdopodobniej problem wyparłeś. To tak nie idzie. Poczytaj sobie wątki alkoholików na forum, bardzo warto w realu po pomoc iść. Alkoholizm nie mija i tutaj to trzeba porządnie się za siebie wziąć. Są zalecenia dla alkoholików, czego unikać, co jest zagrożeniem...ale można też się tym nie interesować i sobie tylko przerwy w piciu robić, upadać i wstawać, upadać itd...a na końcu śmierć. Wybór jest tylko Twój. Uczciwość wobec siebie i innych to podstawa. Uznać siebie tak naprawdę za alkoholika, zaakceptować ten fakt i robić wszystko by do picia nie wrócić.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnio zmieniany: 2020/03/05 15:15 przez Moni74. Powód: literówka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Porady 2020/03/05 15:17 #21

  • Lukasz35
  • Lukasz35 Avatar
  • Online
  • Gaduła
  • Posty: 146
  • Otrzymane podziękowania: 369
Cześć Łukasz alkoholik nie możesz już patrzeć co było bo to tylko cię będzie przytłaczać ja po długiej abstynencji tez zapiłem teraz żałuje ze nie schowałem wstydu w kieszeń bo 1.5 roku leciałem w dół dziś widzę ze mogłem wrócić na drogę trzeźwości już długo wcześniej .Moja rada choć tu nie udziela się rad może napisze jak ja zrobiłem zapomniałem co było wczesniej i patrzę w przyszłość i przedewszystkim doświadczenie usiądź i zobacz co się stało ze tak zrobiłeś co było przyczyna i wyciągnij wnioski na przyszłość i do działania wszystko w twoich rękach tylko co z tym zrobisz powodzenia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, kris66, Havana, marcin19

Potrzebuje Porady 2020/03/05 16:09 #22

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 17326
  • Otrzymane podziękowania: 26953
Patryk
Doświadczyłeś tego jak potężna i wredna jest ta choroba. Doświadczyłeś też, że zakręcenie butelki to za mało żeby trwale nie pić i cieszyć się z trzeźwego życia.
Drugi Trzeźwy Alkoholik, jego historia to najlepsza dla mnie wiedza jaką mogę zdobyć na temat swojej choroby.
Wstałeś, wyciągnij wnioski, podejmij decyzję i działaj chłopie. Nie z kumplami od kieliszka, działaj z tym co nie chcę pić alkoholu.
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Zakapior, Lukasz35

Potrzebuje Porady 2020/03/05 16:31 #23

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7568
  • Otrzymane podziękowania: 11323
Patryk1995Problem napisał:
Minęło 4 miesiące, pękłem wyszedłem z dwoma znajomymi na wieczór w miasto. Piłem znowu i wciągałem kokainę.
... nie wiem co robić, żyć mi się nie chce i nie mam nadzieji już .

A tak dobrze mi szło, nie liczyłem czasu ile nie pije po prostu nie myslalem o tym.
Jak myślicie siła presji w towarzystwie czy po prostu jestem słaby ?
Patryk :czesc:
Nadzieja umiera ostatnia.
Nie masz wyboru, wracaj na trzeźwy szlak i podejdź POWAŻNIE do swego nałogu.
Działaj: mitingi, terapia, ...

www.aa.org.pl/mityngi/index009.htm

Klikasz na mapie Polski swój Region i masz w nim wykaz mitingów wg. dni tygodnia lub jak wybierzesz wg. miejscowości.

To nie kwestia, że jesteś słaby.
Złamałeś trzeźwe zasady - m.in. nie chodzi się "w miasto" z kuplami od kieliszka czy koki. x_x
Na co liczyłeś idąc, że się tylko popatrzysz jak piją czy ćpają?
Nie dogadałeś się ze sobą. Dajesz temu drugiemu Patrykowi pozwolenie i masz co masz. Czemu się dziwisz - chciałeś, to zrobiłeś to.
Mnie nie zawiodłeś - zawiodłeś przede wszystkim siebie.
Ja, jak przestałem kombinować na swój strój - trzeźwe życie stało się prostsze. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Lukasz35, marcin19

Potrzebuje Porady 2020/03/05 17:30 #24

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 542
  • Otrzymane podziękowania: 1152
Patryk1995Problem napisał:
MJak myślicie siła presji w towarzystwie czy po prostu jestem słaby ?
Słabość tutaj nie ma nic do rzeczy. Po prostu w pewnym sensie zbagatelizowałeś swój problem, zapomniałeś o nim. Ja miałem tak samo niespełna dwa lata temu. Niecałe 5 miesięcy nie piłem, ale nic nie robiłem w kierunku trwałej abstynencji, nawet jej nie planowałem i jak się napiłem to sporo nadrobiłem zaległości, bo trochę to picie trwało. Alkoholikiem byłem już od bardzo dawna, ale wtedy miałem jeszcze nadzieję na wyjście z tego "swoją drogą", chciałem być mądrzejszy od wszystkich i panować nad alkoholizmem. Nie udało się, teraz nie mam takich planów.
Pewne sytuacje są dla mnie niebezpieczne i ich unikam. Kilka razy pito przy mnie piwo w ostatnim czasie i zaczęło mi to przeszkadzać. Nie chcę widzieć alkoholu zbyt blisko mnie, zwłaszcza go czuć. Nie wiadomo co mi do głowy przyjdzie, wolę minimalizować ryzyko jak najbardziej się da. Unikam pijanego towarzystwa, sytuacji i miejsc gdzie alkohol będzie pity i będzie panowała "luźna atmosfera". Jesteś trochę młodszy ode mnie, ale po tym co pisałeś kilka miesięcy temu i teraz, to szans na poprawę samą z siebie raczej nie masz. Sam mam do siebie duże pretensje, że przez lata lekceważyłem wszystkie uwagi, jakie słyszałem i traktowałem to wszystko jako "sytuacje przymusową" bo takie geny, bo kto nie w tej sytuacji nie pił, bo jestem nieszczęśliwy itd. Z alkoholem żartów nie ma, im wcześniej potraktujesz poważnie swoją sytuację tym lepiej. Sugerowanie się kolegami, pozerstwo, chęć przypodobania się... to wszystko jest kompletnie nieistotne. Jak sytuacja stanie się naprawdę zła, to tych kolegów nie będzie, piszę na swoim przykładzie. Pomyśl o sobie na serio.
"Życie nieświadome nie jest warte tego, by je przeżyć"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, andrzejej, kris66, marcin19

Potrzebuje Porady 2020/03/05 17:33 #25

  • tomek001
  • tomek001 Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 81
  • Otrzymane podziękowania: 133
Patryk1995Problem napisał:
Minęło 4 miesiące, pękłem wyszedłem z dwoma znajomymi na wieczór w miasto. Piłem znowu i wciągałem kokainę. Mam strasznie duże wyrzuty sumienia, chce sobie strzelić w łeb. Przepraszam wszystkich co mi dobrze życzyli i dawali porady. Jest mi naprawdę głupio i zle z tym ze zawiodłem siebie rodzine i dziewczynę. Rodzinie nawet tego nie powiedziałem a dziewczyna nie wie bo bylem w innym
Mieście na weekendzie...... aż mi głupio pisać teraz to. Ale nie wiem co robić, żyć mi się nie chce i nie mam nadzieji już . A tak dobrze mi szło, nie liczyłem czasu ile nie pije po prostu nie myslalem o tym. Jak myślicie siła presji w towarzystwie czy po prostu jestem słaby ?
Dziekuje Patryk za Twoje doswiadczenie.
Nie jesteś słaby , jesteś chory, cos zrobiles zle. Przeciez jestes tylko czlowiekiem, popelniles blad. Wstan i staraj sie zyc tak jak tego pragniesz w zgodzie z soba i innymi.

Tomek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Potrzebuje Porady 2020/03/06 14:39 #26

  • Patryk1995Problem
  • Patryk1995Problem Avatar
  • Wylogowany
  • Nowicjusz
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 6
jestem juz uswiadomiony ze jestem alkoholikiem, dotarlo to do mnie ponad 4 miesiace temu. U mnie nie ma problemu z czestym piciem tylko co po tym piciu robie x_x i tez wiem ze juz tego nie zmienie bo probowalem mnostwo razy. I nie chce pić nawet raz na rok. Ale przez te 4 miesaice co nie piłem to juz naprawde fajnie sie odnajdywalem w towarzystwie nawet pijacym. Tylko wydaje mi sie ze w tym towarzystwie co bylem osatnio i zapilem to jest rzadkie towarzystwo i im moze chcialem jakos zaiponowac, byla rozmowa(chwalenie sie) z kim i jak sie melanzowalo kiedys i wkoncu pękłem, znalazlem pesudo pozytywne strony picia. Bo jak sie spotykam nawet bez mojej kobiety z kolegami ktorych znam od dziecka i im wytlumaczylem ze nie moge pic alkoholu bo mnie gubi w zyciu i robie glupoty, to naprawde nie odczuwalem glodu alkoholowego mimo to ze nasze spotkanie weekendowe to zawsze byly z alkoholem. A dostaje pieknej eufori na weekendzie jak sie budze trzezwy i ide sobie na silownie bez kaca i moralniaka. JA MAM TAKIE MORALNIAKI I JUZ TAK WYKONCZONĄ PSYCHIKE ZE PRZEZ TO ZE TERAZ, PO TYCH 4 MIESIACACH TO JEDNO PICIE BARDZO ZLE NA MNIE WPLYNELO I NIE MOGE SOBIE TEGO WYBACZYC..... gydyb nie moja kobieta i rodzian to bym sie zabił...... tylko nie chce im robic tego.... a i jeszcze oni sa dumni ze mnie ze wciaz nie pije i mysal ze tak jest a jednak ten jeden dzien wypilem. I meczy mnie to ze są w błedzie a ja o tym dobrze wiem i ich nie uswiadomilem......
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Potrzebuje Porady 2020/03/06 14:55 #27

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 587
  • Otrzymane podziękowania: 1069
Powiem ci, jak jest u mnie.
Bezwgledna uczciwosc wobec siebie i innych jest podstawa.
Do jednej i drugiej musialem dorosnac. Poczatek uczciwosci wobec siebie to uznanie, ze sam nie dam rady, a by skorzystac z pomocy bardziej doswiadczonych( terapia, AA) musialem byc uczciwy wobec np najblizszych i szefa w pracy. Dzis nie zaluje. Mysle, ze to byl dobry budulec do trzezwosci.

:czesc:
"Everything is gonna be alright"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.