Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Dokąd zmierzam? 2019/10/28 21:09 #1

  • Maya
  • Maya Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 206
Witam!
Mam na imię Maja i mam problem z alkoholem.
Piję już kilkanaście lat, od około 4 lat niemal codziennie, głównie wino i drinki, około 4-5 kieliszków dziennie. Od kilku miesięcy więcej.
Mąż całymi wieczorami przesiaduje przed komputerem, co niestety negatywnie odbija się na sprawach intymnych. W związku z tym od kilku miesięcy regularnie spotykam się z pewnym mężczyzną, nota bene mężem mojej koleżanki, pod pozorem wyjścia do niej na "babskie pogaduszki". Przed wyjściem do niego wypijam 2 kieliszki wina lub drinki, przed powrotem do domu kolejne 4 I że 2 w domu przed snem. Chyba zapijam wyrzuty sumienia, że zdradzam męża. Nie wiem, jak to się skończy, ale mam obawy, że źle. Proszę o pomoc.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Angora, freelander, SynKróla, Alex75, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/28 21:25 #2

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1045
  • Otrzymane podziękowania: 2999

Nie wiem, jak to się skończy, ale mam obawy, że źle.

Cześć, Marcin - alkoholik.
Na pewno będzie gorzej, jeśli dalej będzie tak samo.
Jak, według Ciebie, ma to się skończyć? Myślałaś o tym?
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Carla746, Maya

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/28 21:49 #3

  • Maya
  • Maya Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 206
Cześć Marcin,
domyślam się, że to się może źle skończyć. Jeśli mąż odkryje romans, to może dojść do rozwodu, a wtedy pewnie więcej będę piła. Niby jakoś to kontroluję, nie zawalam pracy, dzieci zadbane.
Tylko od czego zacząć?
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/28 21:55 #4

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Gość
  • Gość
Witaj Maya :czesc:
Tam gdzie jest alkohol zycie sie sypie.
U mnie tez posypaly sie relacje, jedno malzenstwo, pozniej o maly wlos drugie. Kiedys szukalam najlatwiejszych wyjsc i obwinialam innych za moje probkemy, teraz wiem ze nie radzilam sobie w zyciu a alkohol stal sie lekarstwem.
Obecnie pracuje mocno nad soba, chodze na mitingi, malzenstwo mi sie uzdrawia i jestem juz dobrej mysli, wiem ze sobie poradze.
Rozgosc sie na forum, poczytaj znajdz dla siebie droge.
Zycie moze byc piekne kwiaaatek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/28 21:59 #5

  • kris66
  • kris66 Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • skorpion uwikłany demonami
  • Posty: 247
  • Otrzymane podziękowania: 271
Witaj. Tutaj niestety podwójne uzależnienie,jeśli można tak ująć. Prawdopodobnie wyjdzie zdrada tak czy owak,a wtedy może być równie pochyla z piciem. Wpierw terapeuta,psycholog,i najlepiej mityngi,czasem i wirtualne...ja tak robiłem. Przestałem,ponowne piwkowanie. Pomysł zapełnienia pustki,po braku tego narkotyku... zajęcia,pasje,czasem i farmakologiczne wsparcie w kryzysie,realny kontakt z niepijacym.i,itd.Romans,inna kwestia- nie moja bajka.
Krzysiek
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Asia, Maya

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez kris66. Powód: Redakcja

Dokąd zmierzam? 2019/10/28 22:04 #6

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14448
  • Otrzymane podziękowania: 19460
Witaj :czesc:
Są opcje, wizyta w przychodni uzależnień, rozmowa ze specjalistą, są również mityngi AA, gdzie poznasz innych niepijących alkoholików. Czego Ty chcesz, tak naprawdę chcesz? Czy uważasz, że jesteś alkoholiczką? Myślisz o całkowitej abstynencji? bo to "jakoś", że jakoś, że niby kontrolujesz, to oszukiwanie siebie jest, jak o tej kwestii myślisz? Będzie tylko gorzej, o ile nie zmienisz.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Maya

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/28 22:13 #7

  • Maya
  • Maya Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 206
Tak, podwójne uzależnienie. Z romansu to szybko wybrnę, ale nie wiem, czy nie jestem uzależniona od alkoholu. Romans łatwo da się zatuszować, o ile mój mąż nic nie odkryje. Jest tak pochłonięty komputerem, że jest to całkiem prawdopodobne.
Jednak zarejestrowałam się tutaj z powodu alkoholu. Zrobiłam kilka testów i wynika, że jestem uzależniona. Czy to równoznaczne z alkoholizmem?
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Maya.

Dokąd zmierzam? 2019/10/28 22:19 #8

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14448
  • Otrzymane podziękowania: 19460
Alkoholizm to uzależnienie od alkoholu, choroba alkoholowa. Nie ma się czego bać, z tą chorobą można świetnie żyć.
Proponuję szczerą rozmowę ze specjalistą, dostaniesz diagnozę, zostaniesz poinformowana jakie opcje istnieją, jakie możliwości.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Maya

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/28 22:24 #9

  • Maya
  • Maya Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 206
Cześć Monika, jak to można świetnie z tym żyć? To piętno na całe życie....

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/28 22:26 #10

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14448
  • Otrzymane podziękowania: 19460
Ja tak nie uważam. To trzeba samemu przeżyć, aby się dowiedzieć o co w tym chodzi.
Alkoholizm, jego leczenie, otrzymałam nowe, inne życie. Zmiany, zmiany, zmiany.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, Maya

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/28 22:31 #11

  • Maya
  • Maya Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 206
Muszę poczytać, bo moja wiedza na ten temat jest minimalna.
Przepraszam, ale muszę się napić, bo nie zasnę. Wiem, że nie wolno pisać po spożyciu, więc dziś będę tylko czytać. Dziękuję serdecznie za informacje.
Za tę wiadomość podziękował(a): marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/28 22:50 #12

  • Marusza
  • Marusza Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Bez %% od 1.08.2017
  • Posty: 2210
  • Otrzymane podziękowania: 2228
:czesc: Maju

Bez alkoholu też się zasypia, tylko trzeba się tego nauczyć.
Dziś nie piję, dlatego właśnie dziś robię dla siebie coś, za co podziękuję sobie w przyszłości. %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): Angora, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/28 23:33 #13

  • Angora
  • Angora Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 409
  • Otrzymane podziękowania: 496
Witaj Maya oklaskiii

Tu Ania niepijąca alkoholiczka.
Ja też świetnie z tym żyję. Najtrudniejsza była decyzja zaprzestania picia. Później poszło gładko z pomocą terapii i AA. Życie dużo ciekawsze, wolne, radość że daję radę utrzymywać abstynencję ogromna, a na samą myśl o smaku alkoholu robi mi się niedobrze. Wiele straconych lat na picie i nieuczciwe życie. Teraz dojrzewam... Nie wskazane trzeźwieć bez uczciwości, więc romanse do odstawienia. Oczywiście wszystko na spokojnie.
Warto spróbować. :grin:
Pozdrawiam :-H
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 03:59 #14

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2324
  • Otrzymane podziękowania: 3978
:czesc:
Darek alkoholik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 04:36 #15

  • Asia
  • Asia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 263
  • Otrzymane podziękowania: 639
To ja się tylko przywitam, Joanna, niepijąca alkoholiczka. :czesc:
Mądrych wyborów życzę.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 04:48 #16

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Moderator
  • Posty: 3988
  • Otrzymane podziękowania: 7971
Witaj :czesc: jestem Marcin alkoholik.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 04:52 #17

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2341
  • Otrzymane podziękowania: 1989
Witaj na forum, jestem Marta alkoholiczka.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 05:22 #18

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 776
  • Otrzymane podziękowania: 1973
Cześć, Dominik alkoholik. Jesteś na rozdrożu i lepiej nie będzie. Jeśli chcesz, możesz sobie poczytać o układzie nagrody w mózgu, póki całkiem go jeszcze nie rozregulowałaś. Jego zmiana wymaga czasu i ogromnego samozaparcia.
"Szalone przyspieszenie i przemienność historii, co jest istotą czasu, w którym żyjemy, sprawia że w wielu z nas żyje jednocześnie kilka postaci, niemal obojętnych sobie, a nawet nawzajem sprzecznych." - Ryszard Kapuściński.
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Carla746

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 05:22 #19

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 751
  • Otrzymane podziękowania: 559
Siemasz Maya :czesc: Marcin jestem alkoholikiem

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 05:23 #20

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3976
  • Otrzymane podziękowania: 4127
Witaj Maja na forum :czesc:
Bez alkoholu można cudownie żyć,jak sobie odpowiesz szczerze do czego on Tobie jest wogóle potrzebny.
Spojrzę na to z drugiej strony.Mąż komputer ,Ty alkohol.Gdzie jesteście WY ? Myślę że szczera rozmowa i spokojna rozmowa ,może wnieść wiele do Waszego życia.
Natomiast jeżeli chodzi o alkoholizm,to mi pomogła terapia,pomogły i pomagają mityngi aa,drugi człoiek z podobym problemem dzielący się swoim doświadczeniem.
Ja dzisiaj nie piję alkoholu-a TY ?
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 05:32 #21

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4572
  • Otrzymane podziękowania: 9911
%%- Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne zaraz potem jest lepiej.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 06:47 #22

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841
Hej Maya :czesc:
Szczerość i uczciwość to podstawa do tego żeby nie pić
Zacznij więc może od określenia się czego tak naprawdę w życiu oczekujesz.
Z pewnością będzie przydatne spotkanie ze specjalistą i z tym, którzy już to przechodzili %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): YaroZja, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 07:54 #23

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Gość
  • Gość
Maja również jestem alkoholiczką :czesc: tylko około zpięć lat trzeźwą.
Jak ktoś mądry napisał na FORUM .Alkohol uwypukla moje osobiste wady charaktery(bo każdy ma co innego do przepracowania) kiedy jest przeze mnie spożywany.I każdy inny "zmieniacz" nastroju uwypukli moje osobiste wady charakteru. Zakręcenie butelki=praca nad charakterem.Odwagi @};-
Pogody ducha

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Antea.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 07:57 #24

  • marcin
  • marcin Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1045
  • Otrzymane podziękowania: 2999

Cześć Marcin,
domyślam się, że to się może źle skończyć. Jeśli mąż odkryje romans, to może dojść do rozwodu, a wtedy pewnie więcej będę piła. Niby jakoś to kontroluję, nie zawalam pracy, dzieci zadbane.
Tylko od czego zacząć?


Od początku. Pierwszy krok już zrobiłaś, tu na forum. Piszesz, że nie wiesz, czy jesteś uzależniona. Może drugi krok to dowiedzenie się tego?

Przepraszam, ale muszę się napić, bo nie zasnę.


Podziękowałem za szczerość, nie za napicie się.

PS. Włączyło mi się czepialstwo, nie mam zamiaru urazić. Nie zapytałem, jak może się skończyć. Warto przestać gdybać, co może będzie i wziąć sprawy w swoje łapki i zadziałać, żeby było lepiej?

Mi czasem włącza się gdybanie, a co jeśli to, a co jeśli tamto. Są sytuacje, w których przestaję myśleć i zaczynam po prostu działać. Czas pokaże, czy dobrze zrobiłem.
Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 08:13 #25

  • Maya
  • Maya Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 206
Witam i dziękuję za wskazówki. Niesamowite, że Wy wszyscy określacie się jako alkoholicy. Mnie to słowo przez gardło przejść nie może. Wiem, że alkoholik to nie tylko facet spod budki z piwem.
Wczoraj wypiłam kilka drinków na sen czytając forum.
Dziś mam kaca, mam nadzieję że będę dziś trzeźwa.
Wiele Waszych historii mrozi krew w żyłach, widzę jednak w nich światełko w tunelu.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 08:18 #26

  • magdzialenka
  • magdzialenka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 240
  • Otrzymane podziękowania: 346
Witaj, Maya :czesc: Zrobiłaś pierwszy krok rejestrując się na forum. Czas na kolejny :) Powodzenia! %%- %%- %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 08:25 #27

  • YaroZja
  • YaroZja Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1398
  • Otrzymane podziękowania: 3528
:czesc: witaj na forum
Jarek jestem alkoholikiem.. :)

napisałaś, że mówimy o sobie alkoholicy.. tak.. ja mówię o sobie alkoholik.. czuje się alkoholikiem od kiedy zdałem sobie sprawę, że samo nie picie nic nie daje.. tylko trzeźwość.. zmiana priorytetów życiowych.. priorytet numer jeden to niezmiennie moja trzeźwość..
Dobrze widzi się sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
Antoine de Saint-Exupery

Jarek alkoholik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 08:38 #28

  • Gandalf
  • Gandalf Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 751
  • Otrzymane podziękowania: 559
Do tego żeby się pogodzić z tym kim jestem czyli alkoholikiem potrzebowałem dużo czasu nie zaliczone próby poradzenia sobie samemu dopiero wspólnota AA poznanie tych fantastycznych ludów otworzyła mi oczy tam znalazłem sens życia trzeźwego życia mądrych wyborów Mayu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 09:03 #29

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Gość
  • Gość
Od pierwszego mitingu AA wiedziałąm że jestem w dobrym miejscu że czas się ratować ,ALE każdy ma swoje dno.Mój kuzyn zaliczył dno trumny.Alkoholizm (jakiekolwiek uzależnienie które człowiek w sobie "nosi"jest dla mnie zawsze rakiem duszy(kryzysem wiary ,nadziei i miłosci) To nie jest osoba-człowiek zasikany z paku na ławce to może być np:lekarz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 09:45 #30

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3815
  • Otrzymane podziękowania: 6267
Cześć Maya. Może i słowo -alkoholik- brzmi strasznie i nie przechodzi przez gardło, jednak to nie koniec świata. Nie masz przecież wypisane na czole wielkimi, czerwonymi literami- ALKOHOLICZKA. I nikt nie będzie wytykał Ciebie palcami jak będziesz szła trzeźwa chodnikiem. Z pewnością pojawią się komentarze i wytykanie palcami, kiedy będziesz szła tym samym chodnikiem. Ja wybrałem trzeźwość. Co Ty wybierzesz zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.

Krzysztof alkoholik
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Za tę wiadomość podziękował(a): YaroZja

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 09:53 #31

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
  • Gość
  • Gość
Chodzilam juz na mitingi i dalej nie przechodzilo mi przez gardlo ze jestem alkoholiczka. Wiedzialam ze nie chce pic alkoholu, a nie wiedzialam czemu nie moge, dlaczego znow sie napilam :shock:
Dobrze ze tu trafilas, to dobre miejsce zeby cos wiecej sie o chorobie dowiedziec, jest bardzo sprawiedliwa, dotyka kazdej czesci spoleczenstwa, lekarzy nauczycieli budowlancow i prezydentow, kobiety i mezczyzn, bez wzgl na kolor skory :lol:
Ja sie przestalam jej bac,poznalam i zaakceptowalam. Sa gorsze choroby na swiecie, a tu mam wybor co zrobie. Teraz nie walcze z alkoholem i nie biore go do ust. Bardzo mi pomagaja mitingi AA,to ogromne wsparcie, bez nich pilabym dalej,czy robila przerwy w piciu. Tam spotkalam trzezwych ludzi, szczerych, serdecznych, nie udajacych nikogo. To wspaniala spolecznosc, ciesze sie ze sie odwazylam pojsc na swoj pierwszy miting i jestem znow zdrowa i wiem co mam robic aypererew

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Aksamitka.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 10:38 #32

  • Maya
  • Maya Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 79
  • Otrzymane podziękowania: 206
Nie wiem czy zaliczyłam dno, chyba że jest nim zdradzanie męża. Jednak nie jest to bezpośredni skutek nadużywania alkoholu, może raczej przyczyna.
Wprawdzie piłam już całkiem sporo zanim romans się rozkręcił, wiele lat wcześniej, oprócz okresu "urlopów ciążowo-karmieniowych".
Spróbuję dziś porozmawiać z mężem, nie wiem czy będę miała odwagę wyznać mu to na trzeźwo. Ponadto jestem na wieczór umówiona mężem koleżanki, ale chyba to odwołam.
Nie wyobrażam sobie,  żebym miała pójść na AA. Właśnie się boję, że mogę zostać wytknięta palcem. 
Łatwiej mi chyba będzie znieść łatkę puszczalskiej niż alkoholiczki...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 11:16 #33

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841
Wybór swojego dna zależy tylko od Ciebie, od tego jak bardzo głęboko chcesz w nim grzęznąć.
Wiele w Twoich wpisach iluzji a przecież...nic się nie dzieje bez przyczyny.
Picie, romans i w tym wszystkim zadbane Dzieci. Też tak myślałam kiedyś, bo w tej ułudzie żyłam.
Teraz, dzięki tej CUD-ownej chorobie jestem szczera, otwarta, lekka i pewnie troszeczkę też grzeszna. ^^)

Ciało, Umysł, Dusza...to elementy tej choroby, nad którymi warto pracować, by myśleć o sobie jako osobie chorej a nie puszczalskiej czy alkoholiczce. Warto dążyć do odkrycia siebie prawdziwej, wybaczenia sobie, zbierać owoce pracy nad sobą zamiast sobie dokładać różnych epitetów %%-
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez szekla.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 11:17 #34

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14448
  • Otrzymane podziękowania: 19460
Może warto przemyśleć z tą łatką, a tak w ogóle to skąd u Ciebie to pojęcie? Że ludzie, że ich zdanie. A dla kogo żyjesz...dla innych czy dla siebie? Dla kogo chcesz inaczej? Żyjesz zdaniem innych? Potrzeba myślenie zmienić, bo niestety picie alkoholu wiele wypacza i iluzję produkuje, a prawda zgoła inna.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Za tę wiadomość podziękował(a): darek70

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Dokąd zmierzam? 2019/10/29 11:44 #35

  • anikaa
  • anikaa Avatar
  • Gość
  • Gość
A po co ty chcesz mezowi o swojej zdradzie powiedziec? Zeby sie rozgrzeszyc, zeby ci bylo lzej? A myslalas czy on to udzwignie? A moze stac sie, ze nie i stracisz malzenstwo. Nie lepiej zakonczyc romans, wziasc sie za leczenie z alkoholizmu i potem naprawiac malzenstwo bez spowiedzi? Masz dzieci, nie szkoda Ci wszystko rozwalac ?Czy to warte tego? A druga strona? Ten facet jest zonaty z twoja kolezanka tak? Jej tez chcesz rozwalic malzenstwo? Romanse sie zdarzaja, ale i wygasaja bez niszczenia swiata wszystkim dookola.
A Alkoholizm to choroba postepujaca i smiertelna. Tak chcesz zyc?Nie masz odwagi isc na AA to zglos sie na terapie.Mozna ambulatoryjnie i na ubezpieczenie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.