Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Równowaga sił

Więcej
2022/11/01 19:09 - 2022/11/01 19:09 #911 przez Czesiek
Czesiek odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił
Freelander Mój ojciec pił całe moje dzieciństwo i wczesną młodość, jego schemat, 0-awantur łagodny jak baranek po pijaku, cała wypłatę oddawał mamie, po pracy zatruwał czerep gorzałą i przyjeżdżał do chaty totalnie zalany, nie miewał kilkumiesięcznych przerw, co najwyżej kilkudniowe. Kiedyś na rodzinnym spotkaniu zalał się z wujkiem i zaczął się mnie czepiać, rzucał hasła typu „ty mnie nienawidzisz itp.”. Pokłóciłem się z nim ostro i wyszedłem do drugiego pokoju. Wtedy usłyszałem rozmowę mojej mamy z ciotką, że jak się urodził mój brat to nie pił, ale jak niedługo potem dowiedział się ,że ja się mam urodzić to był zdruzgotany bo tu ciężko w domu a tu kolejna gęba do wykarmienia i że pierwszy raz się zaprawił na moich chrzcinach tak ,że wpadł pod stół. Wyobraź sobie jak ta zasłyszana rozmowa mogła wpłynąć na moje życie. Nagle dowiadujesz się ,że niby „jesteś przyczyną czyjegoś picia”. Moja interpretacja jako kilkunastolatka tego zdarzenia była taka ,że jego chlanie to moja wina. Cały czas wpływało o ile jeszcze nie wpływa na moją samoocenę. Dziś wiem że nie byłem w żaden sposób winien jego piciu. Przestał nagle pić 25 lat temu, a ja go zmieniłem przy korycie, z tym że mój schemat picia był inny, pijałem bardzo rzadko ale kilka dni pod rząd, kilka miesięcy temu jak na urlopie zamknąłem się w domu i piłem kilka dni pod rząd przyszedł do mnie i zrobił mi awanturę, ja mu na to ,że mam urlop , zarabiam na siebie i mam prawo bo jutro już zaczynam odchorowywanie bo mam jeszcze kilka dni wolnego i znowuż będzie kilka albo kilkanaście miesięcy spokoju. On mi na to jak jakiś bohater ,że pić to nie problem, on przestał i już. Dopiero jak po ostatnim jednio dniowym piciu kiedy narobiłem sobie bajzlu. To pierwszy raz w życiu przyznał mi się ,że nie tyka bo zdaje sobie sprawę że mimo tych 25 lat jakby chwycił to pewnie szybko by popłynął. Pierwszy raz szczere wyznanie z jego strony. Nie będę cię tu pocieszał, bo to czy twój ojciec będzie pił czy nie to faktycznie nic z tym nie jesteś w stanie zrobić, o tym decyduje tylko on. Masz wpływ tylko na swoje podejście do alko. Mnie deprecha i myśl o bezcelowości ludzkiej egzystencji zżera non stop. Ale bezsens zatruwania łba ,jest chyba jeszcze większy. Gdzieś tam przecież jakieś sensowne rozwiązanie musi istnieć. Piszesz ,że czujesz lęk i niepewność jak to się potoczy. To ludzka reakcja. W stresujących sytuacjach na które nie ma się wpływu takie odczucia towarzyszą wszystkim ludziom, nawet największym twardzielą. Więc to normalne. Ważne żeby te myśli nie wywołały u ciebie odruchu sięgnięcia po trunek, bo na to wpływ masz. Sam szukam rozwiązań jak z takimi myślami sobie poradzić, jednego czego jestem w 100% pewien to że po pijanemu na pewno nie byłbym w stanie sobie poradzić, a na trzeźwiaka jakieś szanse są. Nie może być cały czas do bani kiedyś musi być lepiej.
Ostatnia edycja: 2022/11/01 19:09 przez: Czesiek
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: freelander, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/01 19:23 #912 przez freelander
freelander odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił
Sporo mamy wspólnego Czesiek. I z ojcami alkoholikami i z "myślami o bezcelowości ludzkiej egzystencji". Często się takim myślom poddaje i wtedy wydają mi się one całkowicie słuszne. Metodą żeby się od nich uwolnić jest jakieś działanie. Najgorzej jest wtedy gdy nie mam nic do roboty, jestem w domu i leżę na łóżku. Teoretycznie zawsze można sobie znaleźć jakieś zajęcie, jednak gdy już znajdę się w określonym stanie myślę i myślę, jestem smutny i czuje się bardzo samotny, tracę wtedy chęć do robienia czegokolwiek. Staram się z tym walczyć, nie zawsze z powodzeniem. Czasami pomaga mi świadomość, że niwecząc własny czas mogę zmarnować całe życie, bo ono nie stoi w miejscu.  Teraz akurat mam przed sobą do zrobienia konkretne rzeczy i w miarę możliwości staram je ogarnąć. Idzie zgodnie z planem. Próbuje też iść do przodu w innych kwestiach, nawet małymi kroczkami. Jakby nie było to część  moich planów na ten rok już jest zrealizowana, a może jeszcze uda osiągną sie więcej. Zobaczymy. Współczuję Ci tej usłyszanej rozmowy. To musiało być niesamowicie przykre przeżycie.

Człowiek staje się legendą nie dzięki temu, co wie, ani dzięki temu, co osiągnął, ale za sprawą celów jakie sobie stawia - H. Kissinger, "Świat odbudowany: Metternich, Castlereagh i problemy pokoju 1812-1822."

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/01 20:21 - 2022/11/01 20:21 #913 przez Czesiek
Czesiek odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił
Ta rozmowę wryła się w pamięć jakby była wykuta w kamieniu. Było to bardzo wiele lat temu a pamiętam jakbym usłyszał ją wczoraj. Mój brat jako DDA nigdy nie dał się wkręcić w alko, a ja wkręciłem się w to w wieku prawie 23 lat. Jedna poważna porażka życiowa i pomyślałem sobie ,skoro cały czas się staram być ok a nic nie wychodzi , to spróbuję tego tatkowego miodu jak działa. Głupia decyzja zakompleksionego łebka i zmarnowałem drugie pół życia. Teraz jestem w próżni, nie jestem w stanie zrealizować swoich dalekosiężnych planów, próbuję realizować wszystko co mam do zrobienia na bieżąco. Ale czuję się jakbym stał w miejscu, a czas zasuwa 100 razy szybciej niż zazwyczaj. Czuję że życie mi przemyka przed nosem z prędkością światła. Gdy analizuję swoje życie to wydaje mi się że jak podczas tej pierwszej porażki wlazłem do knajpy, to przykułem sobie kulę do nogi i wyrzuciłem klucz. Nawet przez te lata kiedy alkohol nie występował w moim życiu w ogóle to ta kula cały czas ograniczała mi ruchy. Dziś mimo przeciwności nie chcę się wkręcić w picie bo jakbym to zrobił to gdy po raz kolejny  otwarły by mi się oczy to mój czas byłby już u kresu drogi. Nie mogę sobie już pozwolić na zmarnowanie reszty czasu która mi pozostał w otępieniu,  wiem że będzie wiele lepszych i gorszych momentów, nie chcę już ich przegapić, nie mogę sobie pozwolić na taki luksus.
Ostatnia edycja: 2022/11/01 20:21 przez: Czesiek
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: krzysiek, freelander

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/27 08:58 - 2022/11/27 09:11 #914 przez freelander
freelander odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił
Sporo zmieniło się od mojego ostatniego wpisu. Może nadmienię najpierw co z ojcem. Z krótką przerwą pił prawie miesiąc. Stracił pracę oraz został okradziony przez człowieka, którego zaprosił do domu. Sporo będzie go kosztowała ta impreza materialnie... Inne koszty pewnie nie są mniejsze.
Teraz ważniejsze i lepsze informacje. Ze skrótu HALT od dawna największy problem miałem z literka L. Samotność była powodem prawie wszystkim moich stanów przygnębienia i apatii. Dawno temu jako osoba moim zdaniem nie nadająca się praktycznie do niczego dokonałem samowykluczenia z wielu sfer życia z obawy przed ośmieszeniem czy porażką. Nie mając pewności wolałem nie próbować. Do głowy by mi nie przyszło by np. szukać kogoś w internecie. Miałem zdecydowanie za niska samoocenę na tego typu działanie. Dzięki porcji pozytywnych doświadczeń zdobytych na przestrzeni ostatnich miesięcy zmieniłem zdanie na swój temat. Zacząłem w swojej głowie wyglądać lepiej nie tylko pod względem fizycznym, a ogólnie jako człowiek. Poczucie bycia wielokrotnie gorszym od innych zmniejszało się stopniowo, całkiem nie znikło, natomiast nie stawia już twardego weta na wszystkie moje pomysły wymagające odrobiny odwagi. I tym sposobem jaka czas temu pierwszy raz w życiu zarejestrowałem się na portalu randkowym, co kiedyś było absolutnie nie do pomyślenia. W sumie to nawet na dwóch. Z jednego szybko zrezygnowałem, zostałem na drugim i po mniej więcej miesiącu nawiązałem z kimś kontakt, a nasz rozmowa toczyła się naprawdę świetnie, naturalnie, w tempie odpowiadającym nam obojgu. Po kilku dniach spotkaliśmy się, potem znowu i znowu i znowu... I jeszcze dużo razy się spotkamy. Jestem zachwycony jej intelektem, klasą, zaradnością, poczuciem humoru, odwagą i wyglądem. Odkąd zaczęliśmy że sobą pisać, jeszcze przed pierwszym spotkaniem moje samopoczucie jest znacznie lepsze niż wcześniej i cały czas się poprawia.   Za kilka dni stanie przede mną kolejne wyzwanie, którego nieco się obawiam. Jej obecność daje mi dużą nadzieję, że poradzę sobie z tym. W końcu mam kolejny dowód na potwierdzenie tezy, iż marzenia mogą urzeczywistnić, a rzeczy wydające się nierealne, mogą stać się naszym udziałem, o ile zrobimy coś w kierunku tego by faktycznie tak się stało.
W międzyczasie dokonałem też odkładanej od miesięcy istotnej zmiany, samej w sobie będącej sukcesem. Dzisiaj mapa mojego świata wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze 5 tygodni temu i jestem z tego powodu niesamowicie zadowolony. 

Człowiek staje się legendą nie dzięki temu, co wie, ani dzięki temu, co osiągnął, ale za sprawą celów jakie sobie stawia - H. Kissinger, "Świat odbudowany: Metternich, Castlereagh i problemy pokoju 1812-1822."
Ostatnia edycja: 2022/11/27 09:11 przez: freelander
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, andrzejej, jerzak, Katarzynka77, Alex75, marcin, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Waldek, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/11/27 09:34 - 2022/11/27 09:38 #915 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił
Bardzo się ciesze Dominik że jesteś szczęśliwy i wszystko tak pięknie Ci się układa w życiu.
Jesteś dobrym przykładem dla młodych ludzi którzy mogę życie przeżyć inaczej.
Fajnie fajnie ,bardzo pozytywnie.Nie powiem a nie mówiłam   że życie zaskakuje.
Co do taty,szkoda i smutna wiadomość.Wiesz że nie masz na to wpływu.Zresztą komu ja to pisze .Mógłbyś doktorat napisać z wiedzy .
Zachowaj dystans do tej sytuacji z tatą .Żyj w końcu swoim życiem

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Ostatnia edycja: 2022/11/27 09:38 przez: Katarzynka77
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: freelander, Krysia 1967, Aknum

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/23 19:08 #916 przez freelander
freelander odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił
To będzie moje czwarte Boże Narodzenie z rzędu bez alkoholu. Chociaż nie mam czteroletniej abstynencji, to jestem zadowolony z tego faktu, ponieważ ponownie przeżywam ten wyjątkowy czas w świadomy sposób. Zdarzeń, emocji w ostatnim czasie całe gama. Od bardzo przyjemnych, do nieprzyjemnych, są sukcesy, są kłopoty, zdarzenia nieprzewidziane, wymagające zastanowienia nad tym jak postąpić. Ze wszystkim żyje na trzeźwo i chce żeby tak zostało. Pozdro!

Człowiek staje się legendą nie dzięki temu, co wie, ani dzięki temu, co osiągnął, ale za sprawą celów jakie sobie stawia - H. Kissinger, "Świat odbudowany: Metternich, Castlereagh i problemy pokoju 1812-1822."
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, andrzejej, jerzak, Katarzynka77, Alex75, marcin, kubek3city, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/18 07:20 #917 przez freelander
freelander odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił
Z posta #914 nic nie zostało. Drugiej rocznicy trzeźwości też nie będzie. Nawet jak w ciągu paru dni powrócę do fizycznej formy, to odbudowanie psychiczne będzie strasznie trudne. Widocznie nie można nigdy zaufać komuś na sto procent, bo może to zniszczyć w sposób na jakie nie znajduje określeń... Zawiodłem się na kimś i na sobie. Tyle pracy włożyłem i jestem w punkcie wyjścia. Albo i gorzej. Wcześniej nikt aż tak mnie nie oszukał.

Człowiek staje się legendą nie dzięki temu, co wie, ani dzięki temu, co osiągnął, ale za sprawą celów jakie sobie stawia - H. Kissinger, "Świat odbudowany: Metternich, Castlereagh i problemy pokoju 1812-1822."
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, szekla, jerzak, Katarzynka77, Alex75, jankes12, marcin, kubek3city, Krysia 1967, dzordzklunej, Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/18 08:14 #918 przez Katarzynka77
Katarzynka77 odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił
Dominik potraktuj to jako doświadczenie.Doświadczenie z którego wyciąga się wnioski dla siebie.

Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: freelander, Krysia 1967, Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/18 12:11 #919 przez Waldek
Waldek odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił
Cóż Dominiku...mleko się rozlało...współczuję
Życzę Ci z całego serca,abyś od tego momentu swoją trzeźwość postawił zdecydowanie na pierwszym miejscu niezależnie od tego co w Twoim życiu się wydarzy...i będzie OK.
Czyli-żeby się miało "palić i walić"-Porządek musi być-...a tym Porządkiem niech będzie Twoja Trzeźwość
Życzę Ci Dominiku Powodzenia i Konsekwencji w Działaniu
Twój kumpel-Waldek

"...Szanujmy wspomnienia,smakujmy ich treść,nauczmy się je cenić..."

Skaldowie.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: freelander, Katarzynka77, marcin, kubek3city, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/18 12:39 #920 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił

 to odbudowanie psychiczne będzie strasznie trudne. .

Zawiodłem się na kimś i na sobie. 

Zawiodłeś przede wszystkim siebie, bo to Twoja Trzeźwość. Ktoś pewnie dołożył cegiełkę, lecz to Ty sobie nie poradziłeś, znaczy...nie szukaj winnych.
Życie bywa różne a emocje mimo tego mają być constans, kropka.

Ja myśle Dominiku, że ten trud odbudowy nie musi być aż tak trudny. Sądzę, że przerwałeś abstynencję a zdrowienie toczy się dalej, że nie wstałeś z pustymi rękoma. Tak bywało ze mną. Wzloty - upadki, upadki - wzloty, wyciągnięte wnioski do teraz. Nie wiem co będzie jutro, dziś wieczór, za godzinę....
Teraz jestem trzeźwa i przypominam sobie co czułam po zapiciach. Trzymam

Tak jak w Desideracie...."nawet porażka jest lekcją Pokory". Niech to będzie właśnie ta lekcja i żeby nie było ich więcej. Tego Ci życzę

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: freelander, Katarzynka77, marcin, kubek3city, Krysia 1967, Waldek, Marianna2022

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/18 15:49 #921 przez dzordzklunej
dzordzklunej odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił
Nosz wkurzylem sie na Ciebie z rana Dominik!Tera juz przeszlo nie bede Ci medrkowal bo podejrzewam,ze i tak sobie dobrze dokladasz...na spokojnie daj sobie czas...pozdrawiam.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: freelander, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/18 18:32 #922 przez kejtlin
kejtlin odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił
Ależ oczywiście, że nie można nikomu ufać w stu procentach. Taka jest brutalna prawda. 
będzie dobrze, ułoży się 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: freelander

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/18 19:24 - 2023/01/18 19:28 #923 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił

Zawiodłem się na kimś i na sobie. Tyle pracy włożyłem i jestem w punkcie wyjścia.
Dominiku   Nie będę Ci truł o oczekiwaniach, bo doskonale Ciebie rozumiem.
Były to pewnie marzenia, nadzieje, uczucie - a takich rzeczy się nie planuje, one rodzą się samoistnie.
Ja wiem jedno - by z kimś być, trzeba go trochę poznać poprzez wspólne przebywanie w różnych sytuacjach.
Nie użalaj się nad swoim losem za długo, bo zaczniesz w to wierzyć.
Nie jesteś w punkcie wyjścia, chyba że masz na myśli ponowny start abstynencji.
To jednak kawał czasu bez alkoholu z ogromem pracy własnej. 
Wziąłeś sobie raczej urlop na żądanie od trzeźwości. 
Ja pamiętam kiedyś obiecałem sobie, że: nigdy nie napiję się "z powodu kobiety". 
To bardzo zawęziło moje "powody" do zapicia. 
Wracaj szybko na trzeźwy szlak.   
Doskonale wiesz "jak nie pić". 
Ostatnia edycja: 2023/01/18 19:28 przez: andrzejej
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, freelander, Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/19 04:34 #924 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił
Zrozumienie, że nie ma absolutnie, zadnej, żadnej rzeczy na świecie, żadnego wydarzenia najbardziej tragicznego lub najwspanialszegp, które uzasadnia picie jest przejsciem na zupelnie inny poziom budowania swojego życia.
Kiedy jeszcze w głowie masz zakodowane tzw. powszechne stereotypy pod tytułem na frasunek trunek i łączysz przyczyne trudnych wydarzen ze skutkiem czyli napiciem się jesteś nadal na etapie wstępnym budowania swojej trzeźwości.
Dominiku, fakt, że wrocileś i to stosunkowo szybko na forum i nadal chcesz budować swoją trzeźwość oznacza, zewczesniejsza praca nie poszla na marne. To ważne,  myślę też, że z tego doświadczenia mozesz wyjść silniejszy jeśli bedziesz trzezwy i bedziesz nad sobą pracował.
Trzymam kciuki i pamiętaj, że jeszcze w Twoim zyciu nie raz i nie dwa ktoś Cie zawiedzie, oszuka, zrani, doswiadczysz trudnych chwil, nie sa one w żadnej mierze skorelowane z zachowaniem pt. napije się, bo mi ciężko i źle  
Według mnie jest odwrotnie im trudniej jest w zyciu, tym mocniej musisz być zdeterminowany, aby byctrzezwym, bo tylko trzeźwość daje gwarancje, że się podniesiesz, uporasz z trudnosciami. 
Picie jedynie pogorszy Twoją sytuację 
To są trudne, na poczatku,ale niezykle proste zasady trzezwego życia 
Trzymam kciuki.

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: freelander, Katarzynka77, Alex75, marcin, kubek3city, Krysia 1967, Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/19 06:48 #925 przez freelander
freelander odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił
W temacie trzeźwości poczułem się za pewnie. Faktycznie nie wziąłem do serca (czytaj realizacji) wszystkiego o czym przez ponad dwa lata pracy na terapii się dowiedziałem. Na mityngi chodzić przestałem, później sam w jednej drażniącej mnie kwestii ponownie nawaliłem. Święta i Sylwester nieudane, później dobitka. Wiem, to nie jest wytłumaczenie, bo osobiście słuchałem w różnych miejscach znacznie gorszych historii życiowych i ludzie trzeźwość zachowali
Widocznie nie jestem tak silny jak oni.
​​​​​​A jeszcze te kwestie duchowe nigdy nie wydawały mi się najważniejsze. Nie w moim wieku.
Dzisiaj czwarty dzień bez alkoholu, najgorsze w AZA już za mną, łatwo jeszcze nie będzie, mimo tego dam radę, w końcu ten temat znam na wylot niestety.
dzięki wszystkim za wpisy!

Człowiek staje się legendą nie dzięki temu, co wie, ani dzięki temu, co osiągnął, ale za sprawą celów jakie sobie stawia - H. Kissinger, "Świat odbudowany: Metternich, Castlereagh i problemy pokoju 1812-1822."
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej, Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/19 07:11 #926 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił

Dzisiaj czwarty dzień bez alkoholu, najgorsze w AZA już za mną, łatwo jeszcze nie będzie, mimo tego dam radę, w końcu ten temat znam na wylot niestety.


 
W naszym wypaku ,,stety" Dominiku .,Trzymaj się chłopaku ,dasz radę,bo jak nie Ty to kto  .Ważne,że tak szybko podniosłeś się i znów jesteś na dobrej drodze.Powodzenia .Jesteśmy z Tobą.Pozdrawiam cieplutko
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/21 10:35 #927 przez freelander
freelander odpowiedział(a) w temacie Równowaga sił
Wczoraj zrobiłem jedną dobrą rzecz i wieczorem byłem na stacjonarnym mityngu. Duży strach miałem przed wejściem na salę. Nie znałem tego miejsca, po odgłosach wiadome było jedno - masa ludzi. Poczekałem więc na kogoś i on mnie wprowadził. Tak było łatwiej. Sam mityng był jednym z wyróżniających się spotkań alkoholików i tych w AA i na terapii. Pewnie głównie to kwestia mojej potrzeby dnia wczorajszego, bo gdybym stamtąd zwiał pewnie wylądowałbym w monopolowym. A gdybym nie poszedłem wcale siedziałbym tu gdzie siedzę bez żadnej zmiany nastroju. Na kilkanaście godzin minęły myśli o piciu, o byłej, zyskałem spokój i nawet trochę nadziei. Niestety dobre spędzenie wieczoru nie wpłynęło na moje spanie. Spałem jedna godzinę. Nad ranem myślałem zasnę, tak byłem senny, aż mnie głowa bolała, nic z tego.
Alkoholizm jest straszny, a jego połączenie z bezsennością to już jest wykraczające poza wszystko.

Człowiek staje się legendą nie dzięki temu, co wie, ani dzięki temu, co osiągnął, ale za sprawą celów jakie sobie stawia - H. Kissinger, "Świat odbudowany: Metternich, Castlereagh i problemy pokoju 1812-1822."
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, Waldek, Magda777

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.