Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Codzienność

Więcej
2019/08/18 09:25 #36 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Krzysiek, to ta osoba chciała, żebym JA poszukał dla niej

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/08/28 13:39 #37 przez samsal
samsal odpowiedział(a) w temacie Codzienność

marcin19 napisał: Krzysiek, to ta osoba chciała, żebym JA poszukał dla niej

A może jeszcze poprosił by zechciała się sama uszczęśliwić i popracować "trochę??) :ymhug: ??! Ta choroba wymaga w każdej dziedzinie życia ruszenia tyłka i zadziałania dla swojego dobra. Dopóki się do Ciebie Marcinie nie odezwie lepiej abyś na siłę nie uszczęśliwiał ludzi.

Znasz mnie ale nie wiesz kim jestem

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/08/28 18:56 #38 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność

samsal napisał: Dopóki się do Ciebie Marcinie nie odezwie lepiej abyś na siłę nie uszczęśliwiał ludzi.


Też tak pomyślałem i nie zagadałem. Jeśli jej nie zależy na tym, żeby mieć pracę, to czemu ja mam o to zadbać? W końcu JA mam pracę :) W dodatku taką, która daje mi satysfakcję

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/08/28 19:49 #39 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Marcinie
To nie jest Twoja porażka, to jest Twoje doświadczenie, które warto zapamiętać, wyciągnąć wnioski i nie popełniać tego błędu ponownie.
Pomagaj ale tym, którzy tej pomocy chcą, choć często trudno to odróżnić.
Pozdrawiam :grin:

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/08/29 14:52 - 2019/08/29 14:53 #40 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Właśnie cały sęk w tym, że pomyślałem, że mi nie zaszkodzi pomóc, a jej to pomoże. A to, że się nie odezwała... Cóż, już od jakiegoś czasu coraz mniej martwię się rzeczami, na które nie mam żadnego wpływu, bo i po co? Człowieka nie zmienię, chyba że siebie :)
Są sytuacje, że ktoś sobie ponarzeka (nawet na mnie), a ja nic, czasem ledwo się powstrzymuję od wybuchnięcia śmiechem - aż takie głupoty ktoś gada.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Ostatnia edycja: 2019/08/29 14:53 przez: marcin
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: samsal, Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/08/30 18:52 #41 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Odkąd jestem na tym forum, bardziej mnie ciągnie do tego, co lubiłem i robiłem kiedyś - słuchanie muzyki i czytanie książek. To pierwsze przychodzi mi łatwiej, to drugie wcale. Pewnie to jeszcze nie ten czas. Dwa razy się przymierzałem, przeczytałem kilka rozdziałów i dalej nic. Cóż, daję czasowi czas.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, szekla, jerzak, Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/08/30 19:10 #42 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Marcinie też dałam sobie czas, bo czytałam i nie wiedziałam co czytam, totalny brak koncentracji, więc zostawiłam te próby.
Wróciło :) Zaczęłam bardzo dużo czytać, chłonęłam książki jedna za drugą, nadal lubię czytać i rozumiem przeczytane :)

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Kas1968, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/08/31 06:15 #43 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Poczytamy, zobaczymy :lol:
Może zacząłem zbyt ambitnie od Potęgi podświadomości Murphy'ego i podświadomość się buntuje bnggfgbfb Spróbuję inną książkę.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/08/31 06:28 #44 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Codzienność

marcin19 napisał: Spróbuję inną książkę.

Albo spróbuj czegoś innego. Póki ładna pogoda, spacer, basen, las........
Nie zmuszaj się do czytania jeśli masz dziś problem z koncentracją.
Najwyżej z książki częściej pościerasz kurze ^^)

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/08/31 06:46 #45 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Też tą książkę czytałam, jak już koncentracja wróciła, a do końca i tak nie przeczytałam, widocznie moja podświadomość też się buntowała :lol:

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/08/31 10:15 #46 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność

szekla napisał:

marcin19 napisał: Spróbuję inną książkę.

Albo spróbuj czegoś innego. Póki ładna pogoda, spacer, basen, las........
Nie zmuszaj się do czytania jeśli masz dziś problem z koncentracją.
Najwyżej z książki częściej pościerasz kurze ^^)


Dziś nie czytałem, to było w poprzedni weekend. Może w ten się uda :)

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/08/31 18:29 #47 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Witaj Marcinie :czesc: na forum.
Ja na początek przypadkowo trafiłem na książkę Dick'a Selvig'a "Nie piję".
Zainteresowała mnie jako alkoholika. :-BD

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/08/31 21:51 #48 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Chyba wybiorę coś lżejszego, coś niezwiązanego z alkoholizmem, podświadomością i tego typu tematami

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/08/31 22:29 #49 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Post pod postem, bo minął czas na edycję.

Jutro, a właściwie to dziś po wyspaniu się i ogarnięciu się, zacznę czytać książkę Był sobie pies Bruce'a Camerona. Obym wytrwał do końca książki bez odkładania tego na później.

Dobrej nocy.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Kas1968, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/02 17:57 #50 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Była mała obsuwa. Wczoraj miałem kiepski dzień. po południu wolałem się przespać zamiast czytać.
Dziś czytałem całe pół godziny jeden rozdział, bo przez 15 minut z tego czasu szukałem rmf na głośniku bluetooth :D
Plan mam taki, żeby czytać co najmniej pół godziny dziennie bez żadnego ściemniania. Zobaczymy, co z tego wyjdzie

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/02 18:41 #51 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Fajne takie postanowienie, rodzaj samodyscypliny, wewnętrzny leń nie ma szans zwyciesteoe

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/02 18:59 #52 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Szansę ma, wygra, jeśli ja odpuszczę...wróć bbann
To JA mam szansę i wygram, jeśli nie odpuszczę aypererew
Staram się mieć i chyba mam pozytywne podejście i to mi się podoba. Łatwiej się tak żyje.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/03 15:53 #53 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Cześć.
RMF znalazłem, tylko gdzie ta książka :ojej:
No, a tak zupełnie poważnie, pół godziny czytania zaliczone. Mała drzemka nie zaszkodzi :)

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/04 16:22 #54 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność

marcin19 napisał: zacznę czytać książkę Był sobie pies Bruce'a Camerona. Obym wytrwał do końca książki bez odkładania tego na później.

Kolejne strony przeczytane, a druga część już w moich łapkach winmer

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/07 10:51 #55 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Kolejne strony przeczytane, za mną 1/3 książki.
Wcześniej oglądałem dużo filmów, teraz zauważyłem, że mniej ciągnie mnie do nich, za to bardziej ciągnie do czytania. Ciekawe uczucie :shock:

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Havana, Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/07 21:27 #56 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Już za parę dni, za dni parę fajnym niusem się pochwalę. Ale o tym kiedy indziej, jeśli nie zapomnę :lol:

Tak mnie znowu naszło na myślenie, ile to już minęło, odkąd nie piję. Na początku liczyłem dni, później tygodnie i miesiące. To było 5 dni, 3 miesiące, ponad pół roku, prawie rok.
Pogrubieniem zaznaczyłem ponad i prawie. Ponad, bo pół roku i 2 tygodnie, prawie, bo 11 miesięcy i 2 tygodnie. Prawie i ponad, bo 2 tygodnie to tak krótki okres, a zarazem tak długi. Mam coraz większą pewność tego, że nie chcę pić. Nie uważam siebie za zbyt pewnego siebie, bo mam tylko to, co jest TU i TERAZ. Z drugiej strony, każdy kolejny trzeźwy dzień daje mi pewność, że warto żyć bez picia.

Żem się rozpisał zwyciesteoe
Oby nie po raz ostatni
Fajnie będzie, jeśli na realnych mitingach tak się rozgadam. Dla chcącego nic trudnego.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, jerzak, Havana, Krzysztof Z., Katarzynka77, Kas1968, aga54

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/08 19:58 #57 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Dziś kolejne przemyślenia. 3 miesiące temu wyprowadziłem się na stancję. Szukałem takiej, z której będę miał blisko do pracy i daleko do rodziców, przynajmniej do mamy. Odkąd zacząłem pić nałogowo coraz gorzej się z nią dogadywałem. Rok temu pod koniec kwietnia znalazłem pracę, którą utrzymuję do dziś, a na początku roku zupełnie na poważnie zacząłem myśleć o wyprowadzce, bo czułem się coraz mniej komfortowo w rodzinnym mieszkaniu. Alkohol się nie pojawiał, ale ten brak porozumienia z mamą. Czasem lepiej byłoby pogadać ze ścianą, bo przyjmie do wiadomości i nie będzie nic wymyślała. Wziąłem niewiele rzeczy, dziś pojawiłem się po zimowe ubrania do pracy i czuję... sam nie wiem, jakąś dziwną pustkę. Moja mama czasem mówi, żebym wrócił do mieszkania rodziców, ale nie, na razie nie wracam. Nie mam ochoty na brak komfortu. Nie raz mówiłem jej, jak nasza relacja na mnie wpływa, poinformowałem ją, że jeśli nic się nie zmieni, to się wyprowadzam, co uczyniłem. Ona się popłakała, przytuliłem ją i powiedziałem, że kocham, ale to był gest dla samego gestu. Pożyję i zobaczę, co będzie dalej.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Havana, Krzysztof Z., Katarzynka77, Kas1968, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/14 22:28 #58 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Poprzedniej nocy miałem sen alkoholowy. Z kolegą chodziliśmy po mieście na trzeźwo. Weszliśmy do sklepu, razem staliśmy w kolejce i ja powiedziałem, że zapłacę za 8 piw, po 4 dla każdego. Gdy przyszła nasza kolej, kolega gdzieś poszedł i kasjerka powiedziała mi, że nie powinna sprzedać mi alkoholu, bo kolega jest mocno pijany. Ja bardzo zdziwiony, bo obaj nic nie piliśmy. Na tym skończyła się, nazwę to, ta scena. Kolejna była taka, że po kilkunastu minutach znalazłem kolegę, a on był naprawdę pijany, tak, że było to widać.
Załączam czujność, nigdy nie wiadomo, co będzie. Może to po prostu przemęczenie wynikające z niewysypiania się, więc życzę wszystkim kolorowych bezalkoholowych snów.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Havana, Katarzynka77, Kas1968, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/15 18:34 #59 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Weekend z pozoru przyjemny. Sen snem, ale to dzisiejsze popołudniowe rozdrażnienie... Niby jestem przyzwyczajony, bo wiem, że może się pojawić, ale to nie jest fajne. Chyba czas nie tylko na czytanie książek, ale i skorzystanie z dobrodziejstw świeżego powietrza, bo w końcu ile można siedzieć w czterech ścianach. Do tej pory mi to nie przeszkadzało, teraz coś mnie ciągnie na zewnątrz.
Pewnie działają stare nawyki, siedzenie w domu = picie. Wyjście z domu = sklepy z alkoholem.
Jak żyć, ja pytam, jak żyć? Wyjść z domu, ale nie do monopolowego :mrgreen:

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/15 19:00 #60 przez HENIEK
HENIEK odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Marcin, polecam spacery. Świeże powietrze dobrze robi. Ja spaceruje z psem na weekendzie po 4-5 razy dziennie. Która trasę bym nie wybrał to zawsze jest jakiś sklep z monopolem, kupuje sobie coś na spacer, ale nie alkohol. Wiem, że niektórym ciężko, ale siedzenie tylko w czterech ścianach to też nic dobrego. Przy tej pogodzie to wszędzie gdzieś ktoś coś popija, ja po prostu nie zaprzatam tym sobie łba. Fakt, mam w sobie pokorę bo inaczej pewnie kupiłbym za każdym razem %. Wyjdź tak z zamiarem typowego spaceru dla zdrowia i relaksu, spróbować warto, kiedyś to musi nastąpić, nie bądź więźniem samego siebie.

"Idealny dzień nigdy nie nadejdzie, idealny dzień jest dzisiaj, jeśli nam się uda". Horacy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/16 03:05 #61 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Sytuacja w której jesteś według mnie jest niebezpieczna nawet bardzo, bo myśli skupiają się wokół alkoholu.
Więc udaj się na aa i zajmij czymś swoje myślenie.

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Gosiax, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/16 16:24 #62 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Dziś jest lepiej.
Czy moje myśli częściej niż zwykle krążą wokół alkoholu? Możliwe, na pewno ostatnie kilka dni czuję się spięty, może przez to, że kończyła mi się umowa najmu, słyszałem, jak właścicielka mówiła koleżance, że jeszcze raz to się powtórzy i będzie koniec. Sam dopisywałem scenariusze, zamiast zapytać, czy chodzi o mnie. Wyszło tak, że nie chodziło o mnie. No życie, po co spytać, skoro mogę siebie nakręcić? :mrgreen:
Tak poza tym, to jest raczej stabilnie. Dni w pracy mijają szybko, weekend jeszcze szybciej. Nie mam wielu powodów do narzekań. Raczej szukam pozytywów, nawet jak mam kiepski dzień. Na przykład, teraz mam pierwsze zmiany, a ja lubię długo pospać. Nie narzekam, że budzę się o 5, tylko cieszę się, że nie spóźniam się do pracy :)

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, szekla, Katarzynka77, Kas1968, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/18 17:30 #63 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność

marcin19 napisał: Jutro, a właściwie to dziś po wyspaniu się i ogarnięciu się, zacznę czytać książkę Był sobie pies Bruce'a Camerona. Obym wytrwał do końca książki bez odkładania tego na później.

17 dni i 400 stron później zwyciesteoe
Książka przeczytana. Plan nie wykonany w pełni, nie czytałem każdego dnia, jednakże cel osiągnięty.
Od jutra część druga tejże książki.
Dziś było dziwnie. Z rana ciężko mi było wstać do pracy, pomyślałem, że jeśli ktoś zapyta, co u mnie, to nie będę ściemniał czy odpowiadał półsłówkami, tylko szczerze. A humor dopisywał, tragedii nie było, nawet ponarzekać nie potrafię :mrgreen:

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/19 19:41 - 2019/09/20 03:52 #64 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Kolejna książka rozpoczęta, ale nie o tym chciałem.
Chyba trochę za bardzo nastawiam się na pozytywne myślenie i nie daję sobie szansy na zwykłe ludzkie narzekanie. Pewnie przez to się spinam.
Miałem (mam?) zamiar częściej palić na patio zamiast w pokoju (zalecenie mojej gospodyni, u której wynajmuję swój pokoik). Udawało się do poprzedniego tygodnia. Niby zdarza się wychodzić, ale lenistwo bierze górę. Czas działać i nie odpuszczać tak prostych rzeczy.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Ostatnia edycja: 2019/09/20 03:52 przez: Moni74 Powód: Forum publiczne, proszę nie ukrywać tekstu.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/21 20:14 #65 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Te moje sobotnie dylematy, iść do pracy czy nie iść..
Wczoraj plan był taki, żeby iść. Dziś przebudziłem się około 4:30 i uznałem, że nie idę. Przysnąłem, a jak się znowu przebudziłem, to wstałem, przygotowałem się do pracy i poszedłem. Nie żałuję, powinienem być konsekwentny i jeśli powiem sobie, że coś zrobię, to zrobię i kropka. Kolejna sobota pewnie też w pracy.
Tak poza tym, cały czas trochę spięty, czas zacząć pracować nad snem, nad jego jakością. Nie lubię uczucia senności po przebudzeniu się. Może pomogą popołudniowe drzemki i chodzenie do łóżka o stałej porze? To kolejny plan do zrealizowania.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Havana, Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/21 20:26 #66 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Sen jest wtedy fajny, kiedy po całym dniu czuję się spełniona, zadowolona.
Nie ma czegoś takiego jak pójdę albo nie pójdę do pracy, zrobię albo nie zrobię czegoś.
Jest to objaw braku konsekwencji w działaniu, nieobowiązkowości i niedbalstwa.
Takie działanie sprawia, że czujesz się z tym źle :)

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Havana, Kas1968, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/21 20:32 #67 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Soboty nie są obowiązkowe, ale to szukanie usprawiedliwienia. Jeśli jest decyzja, że coś robię, to robię, nawet jak mi się nie chce. Czas zadbać o bycie konsekwentnym.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Havana, Katarzynka77, Kas1968

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/24 19:25 #68 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Uwielbiam początek jesieni. Złapał mnie katar, bóle głowy, w dodatku teraz doszedł ból barków. Już się cieszę, że jesienne przeziębienie minie, a za pół roku to samo. Jak co roku od kilku lat :lol:
Pozytyw z weekendu jest taki, że w sobotę przebudziłem się około 4:30 z myślą, że nie pójdę do pracy. Godzinę później już do niej ruszałem :) A w niedzielę na nockę dwie godziny wcześniej.
Mimo kiepskich kilku dni jestem zadowolony, bywało gorzej.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alchemia, Havana, Katarzynka77, Kas1968, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/27 16:54 - 2019/09/27 17:00 #69 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Dobra godzinka minęła na czytaniu książki i forum. Kiedyś, uznałbym ten wolny czas samego czytania bez picia za czas stracony. Jeszcze niedawno wolny czas niepoświęcony na oglądanie filmu też uznałbym za stracony. A teraz? Teraz cieszę się trzeźwym życiem, wiem, że życie to nie tylko picie czy filmy. Powolutku wracam do tego, co było kiedyś, no nie aż tak dosłownie. Życie bez nałogowego picia, czas spędzany na czytaniu czegoś sensownego, a nie jakichś odmóżdzaczy jest super. Oby tak dalej.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Ostatnia edycja: 2019/09/27 17:00 przez: marcin
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Havana, Katarzynka77, Kas1968, hofi

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2019/09/29 21:12 #70 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Codzienność
Wczoraj po nocnej zmianie byłem przespać się u rodziców i zrobić obiad tacie, na razie nie chcę rozwijać jego wątku. Czułem się dziwnie, niby dom rodzinny, ale.. no właśnie... Dziś obiad u dziadków, była też mama i powiedziałem parę mało fajnych słów. Nie mam z nimi takiej relacji, jak kiedyś, zanim zacząłem pić. Wyprowadziłem się, bo brakowało mi komfortu psychicznego, takiego zwykłego spokoju, może zrozumienia. Bywały i dalej bywają sytuacje, w których równie dobrze, albo i lepiej w moim odczuciu byłoby pogadać ze ścianą, przynajmniej nic nie odpowie. Nie docierają do moich rodziców proste słowa, że nie zrobię tego, bo nie chcę albo już nie pytaj mnie o to samo, bo odpowiedź się nie zmieni. Brak mi sił na rozmawianie z nimi.

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Havana, Katarzynka77, Kas1968, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.