Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:24 #1

  • Ja_Anna
  • Ja_Anna Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Mam na imie Anna, jestem 39-letnia alkoholiczka. Dzis po raz kolejny probuje sie podniesc z kolan. Malzenstwo w rozsypce, ja tuz przed ekstremalna jazda "game over". Praca pewnie tez by sie niedlugo pozegnala, bo jak inaczej. Jutro mam pierwszy meeting i nie oczekuje cudow, boje sie strasznie, ale zrobie co w mojej mocy, zeby wytrzymac i przez to przejsc. Mam nadzieje, ze moge u Was pisac. Powiem szczerze, ze Wasze historie o powrocie do normalnego zycia daly mi dzis poteznego kopa. Bardzo chce znow normalnie zyc i skonczyc z tym syfem. I juz wiem, ze nie ma ograniczen picia. Wreszcie zrozumialam. Jestem na cannabis medycynie i na terapii malzenskiej (sama). Jutro meeting i jak to nie pomoze, to sama nie wiem co... Ok wiem. Ja...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:29 #2

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3976
  • Otrzymane podziękowania: 4127
Witaj Anno na forum :czesc:
Fajnie że jestes i szukasz wsparcia na swojej drodze.
Wiele rzeczy może pomóc, a najbardziej Twoja szczera chęć zaprzestania picia.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:30 #3

  • Czerwony kwiatek
  • Czerwony kwiatek Avatar
  • Gość
  • Gość
Cześć!! Ja wczoraj dołączyłam do tego forum, mam tyle samo lat co Ty, jestem alkoholiczą. Nie pije drugi dzień i dziś idę na spotkanie AA. Też się boję, ale potrzebujemy wsparcia i rady. Powodzenia Ci życzę i trzymaj się ciepło.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:31 #4

  • Ja_Anna
  • Ja_Anna Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
dziekuje Jurku. Strasznie boje sie tylko tego, czy dla mnie nie jest juz za pozno...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:31 #5

  • Ja_Anna
  • Ja_Anna Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
rowniez Tobie wszystkiego naj i duzo sily

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:32 #6

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3976
  • Otrzymane podziękowania: 4127
Nigdy nie jest za późno na zmiany.Sama sie przekonasz że warto być trzeźwym i zmieniać swoje życie.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ja_Anna, SynKróla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:37 #7

  • Ja_Anna
  • Ja_Anna Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Najgorzej teraz dla mnie na trzezwo spojrzec na swoje zycie. I sobie... wybaczyc. Mialam/mam ojca alkoholika i kiedy teraz tylko mysle, ze zrobilam dokladnie to samo... Jemu wybaczyc nie umiem. Jak sobie?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:40 #8

  • Ja_Anna
  • Ja_Anna Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
te wszystkie klamstwa, obwinianie innych. to obrzydzenie do samego siebie. Nie umiem sobie teraz wyobrazic, ze bede kiedys z soba pogodzona.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:42 #9

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991

Najgorzej teraz dla mnie na trzezwo spojrzec na swoje zycie. I sobie... wybaczyc. Mialam/mam ojca alkoholika i kiedy teraz tylko mysle, ze zrobilam dokladnie to samo... Jemu wybaczyc nie umiem. Jak sobie?

Wybaczenie przyjdzie z czasem, teraz zajmij sie najważniejszą kwestią, a mianiowicie bycia trzeźwą.
Trzymam kciuki, dobrze że działasz...
Chcieć i działac to móc.
Powodzenia
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:45 #10

  • Sursum
  • Sursum Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Bywalec
  • Posty: 58
  • Otrzymane podziękowania: 248
Cześć Aniu, moja imienniczko. Ja mam 35 lat i jakieś półtora miesiąca temu trafiłam na to forum, dzięki któremu przetrwałam pierwsze dni niepicia. Też obudziłam się chyba w ostatniej chwili przed totalnym upadkiem. Dziś chodzę codziennie na terapię, regularnie na mitingi, powoli porządkuję moje życie i głowę. Nigdy nie jest za późno :)
Za tę wiadomość podziękował(a): siwy, Marta74, kris66, Havana, Katarzynka77, Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:52 #11

  • Ja_Anna
  • Ja_Anna Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Dziekuje Wam bardzo. Przesiadam sie do was z pudelka. :-) Wiecie tak czesto snulam sobie wizje, ze juz jutro wstane zupelnie nowa odmieniona. Ale tak sie nie da. Dzis czuje sie tylko chora. Zawalilam totalnie prace. Na szczescie moge odrobic. Czuje sie fizycznie chora. Moj maz przeslal mi zdjecie z nocy, jak zasnelam w totalnym upiciu na sofie. Boze jak ja siebie nienawidze

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:52 #12

  • Zibi85
  • Zibi85 Avatar
  • Gość
  • Gość
Cześć,
Przetrwaj ten najtrudniejszy początkowo okres, a gwarantuje Ci, że wszystko się zacznie układać. Chodź na mitingi bo historie innych trzezwiejacych alkoholików bardzo pomagają :)
Zbyszek alkoholik

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:53 #13

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Najgorzej teraz dla mnie na trzezwo spojrzec na swoje zycie. I sobie... wybaczyc.
... mam ojca alkoholika ...
... jemu wybaczyc nie umiem. Jak sobie?

Aniu :czesc: nie myśl na zapas, bo dla Ciebie na dzień dzisiejszy priorytetem jest abstynencja. Reszta powoli zacznie się układać w sensowną całość, więc chodź na mitingi i powoli poznasz program zdrowienia 12 - kroków. To są sugestie zalecane do wykonania na trzeźwej drodze. Fajną lekturą dla Ciebie będzie "Życie w trzeźwości" - mówi o tym jak postępować, by zachowywać abstynencję. Nasza Wielka Księga, czyli "Anonimowi alkoholicy" jest pomocna przy zrozumieniu istoty 12 Kroków AA.
Aniu, na trzeźwe życie nigdy nie jest za późno. Ja do AA przyszedłem po pomoc w wieku 43 lat. Twój i mój wiek, to pora na zmądrzenie, by nie mówili o nas - starzy, a głupi. :lol:
Śmigaj śmiało do swoich, którz lepiej zrozumie alkoholika? :-BD
Jestem alkoholikiem. :-H @};-
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:54 #14

  • Dariusz
  • Dariusz Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1870
  • Otrzymane podziękowania: 1991
Witaj Aniu :czesc:

Strasznie boje sie tylko tego, czy dla mnie nie jest juz za pozno...


Nigdy nie jest za późno na rozpoczęcie trzeźwego życia. Znajomy z mityngów przestał pić 8 miesięcy temu, a skończył 70 lat i bardzo się cieszy z każdego dnia bez alkoholu. Jak sam mówi, po siedemdziesiątce narodził się na nowo.
Jestem Darek alkoholik

Ps: mam prośbę, nie traktuj forum jako czatu i nie pisz po jednym zdaniu. ^^)
Podróż na tysiąc mil zawsze zaczyna się od pierwszego kroku...
Za tę wiadomość podziękował(a): Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:54 #15

  • Ja_Anna
  • Ja_Anna Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Dzieki Zibi. Chyba dzis z Wami troche posiedze. Dziekuje.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 13:57 #16

  • Ja_Anna
  • Ja_Anna Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
przepraszam. Ale jak inaczej mam pisac? Nie znam sie kompletnie a bardzo potrzebuje porozmawiac. Mam czekac az nazbieram kilka zdan? To nie ironicznie. Zastosuje sie. :-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 14:09 #17

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3815
  • Otrzymane podziękowania: 6267
Cześć Aniu. Krzysztof alkoholik
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Za tę wiadomość podziękował(a): Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 14:14 #18

  • Ja_Anna
  • Ja_Anna Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Halo Krzysztofie, na prawde bardzo mi pomaga, ze jestescie tu wszyscy. Jak dostane instrukcje obslugi forum to sie w pelni dostosuje. Teraz bardzo bym prosila o wasze podpowiedzi:
a) jak pogodzic sie, ze jestes na wieki wiekow amen chory?
b) jak wyobrazic sobie przyszlosc jesli tylko czujesz obrzydzenie do siebie?
c) jak zmotywowac sie do walki skoro jestes kompletnie zmeczony a latwe rozwiazanie jest pod reka?
dziekuje

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 14:58 #19

  • Anka44
  • Anka44 Avatar
  • Gość
  • Gość
Hm.
Obrzydzenie mija, powoli ale mija.
Człowiek po pewnym czasie zyskuje do siebie szacunek i pewnego rodzaju zaufanie.
Wiem kiedy zasnęłam, do kogo dzwoniłam i ile mam na koncie;)
Nie myślę w kategoriach choroby do końca życia a bardziej w kategoriach dziś nie piję.
Terapia pomaga, wyjaśnia i uczy wybaczania sobie i innym.
Ale to czas jest potrzebny.
Na imię mam Ania i stałam się alkoholiczką w Twoim wieku.
Wystarczyły mi 5 lat aby zniszczyć wszystko.
Dziś jestem wdzięczna za to że jestem alkoholiczką.
Mam dzieki temu dużą świadomość siebie, świata...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 15:08 #20

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3815
  • Otrzymane podziękowania: 6267
Na dwa pierwsze pytania odpowiedziała Anka44.
Odpowiem na trzecie. Siłą trzeźwiejacych alkoholików jest bezsilność wobec alkoholu. Jestem bezsilny wobec alkoholu ale nie bezradny w trzeźwieniu, tym bardziej, że łatwe rozwiązanie jest pod ręką. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Trzeba wziąć dupsko w garść i działać.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Za tę wiadomość podziękował(a): Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 15:10 #21

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18544
  • Otrzymane podziękowania: 29841
Witaj :czesc:
Na te wszystkie trzy pytania jest tylko jedna odpowiedź........daj czas czasowi i w tym czasie nie pij.
nie zaprzątaj sobie głowy przeszłością, wielu z Nas miało ją zwichrowaną. Ciesz się chwilą, w której jesteś trzeźwa i zbieraj te chwile wspierając się drugim trzeźwym alkoholikiem :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Za tę wiadomość podziękował(a): Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 15:22 #22

  • Havana
  • Havana Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 977
  • Otrzymane podziękowania: 1381

Dziś jestem wdzięczna za to że jestem alkoholiczką.


Anka44:) mozesz rozwinac temat?

...ja jestem zla na siebie, ze w czas nie spostrzeglam uzaleznienia i daleka jestem od tego, by byc sobie wdzieczna za alkoholizm.

Chce zrozumiec.
Nie czepiam sie @};- .
Za tę wiadomość podziękował(a): Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 15:42 #23

  • Ja_Anna
  • Ja_Anna Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
wkurza mnie tez, ze po raz kolejny nie jest to uczucie ah oh od jutra bedzie swiecilo slonce. Tylko raczej poczucie k... na sama mysl o tym z czym musze sie zmierzyc (mam na mysli nie tyle przeszlosc ale normalne stany jak zly dzien, stres, w moim przypadku moze i rozwod), najchetniej bym sie na... Nie nie zrobie tego. Tylko na prawde nie widze teraz tego zachodu slonca, czy innych tecz, w kierunku ktorych wlasnie zmierzam...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 15:51 #24

  • Havana
  • Havana Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 977
  • Otrzymane podziękowania: 1381

a) jak pogodzic sie, ze jestes na wieki wiekow amen chory?
b) jak wyobrazic sobie przyszlosc jesli tylko czujesz obrzydzenie do siebie?
c) jak zmotywowac sie do walki skoro jestes kompletnie zmeczony a latwe rozwiazanie jest pod reka?


Witaj Aniu:)
...nie da sie w skrocie na zadane przez Ciebie pytania odpowiedziec. Radze czytanie watkow alkoholikow. Przed wejsciem na Forum duzo czytalam, stad wiedzialam, ze pierwsze kroki powinnam skierowac do AA i zapisac sie na terapie.

Czytaj nas!
Fajnie, ze jestes z nami @};- .
Za tę wiadomość podziękował(a): Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 16:14 #25

  • Anka44
  • Anka44 Avatar
  • Gość
  • Gość

Dziś jestem wdzięczna za to że jestem alkoholiczką.


Anka44:) mozesz rozwinac temat?

...ja jestem zla na siebie, ze w czas nie spostrzeglam uzaleznienia i daleka jestem od tego, by byc sobie wdzieczna za alkoholizm.

Chce zrozumiec.
Nie czepiam sie @};- .


To proste ;)
Alkoholizm dał mi szansę spojrzenia w siebie, rozliczenia się z rzeczami ktore albo zepchnelam do szufladki w mózgu z napisem " nie ruszać ", albo ktore zapijałam.
Wziełam za nie odpowiedzialność.
Nigdy w życiu bym tak nie pracowała uczciwie u psychologa :)
Alkoholizm dał mi szacunek do siebie który rozmieniałam na drobne zapijajac potem upokorzenia i żale.
Alkoholizm dał mi łagodność wobec siebie, nie staram się byc już perfekcyjna.
Dzieki alkoholizmowi poznałam ludzi których bym nigdy nie poznała.
Praca ktorą wykonałam na sobie dała mi wyobrażenie wlasnej siły.
Pokazała mi że jak się uprę, to przeniosę góry.
Alkoholizm dał mi luz.
Nie jestem w stanie zdziwić ludzi, mam poczucie że nie raz widzieli mnie pijaną, wiec dziś nie przejmuję się tym co o mnie pomyślą, bo JA wiem co myślę o sobie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 16:38 #26

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

a) jak pogodzic sie, ze jestes na wieki wiekow amen chory?
b) jak wyobrazic sobie przyszlosc jesli tylko czujesz obrzydzenie do siebie?
c) jak zmotywowac sie do walki skoro jestes kompletnie zmeczony a latwe rozwiazanie jest pod reka?

Aniu @};- do wszystkiego powoli dojdziesz, a trzeba na to czasu i pracy nad sobą. Jak? - mówi to program zdrowienia AA. Chciałabyś znać odpowiedzi na pytania, a ja ciekaw jestem czy potrafisz sobie odpowiedzieć na inne.
Czy Ty alkoholiczka możesz sobie szczerze obiecać, że dziś nie pijesz?
Czy możesz ustalić, że w domu nie ma alkoholu i picia?
Czy możesz nie bywać tam gdzie piją alkohol?
Czy możesz na razie nie myśleć w kategoriach wiecznej choroby?
Czy możesz skupić się na planowaniu jutrzejszego dnia i skupieniu się na realizacji tego planu?
Czynie masz wrażenia, że wszelkie kłopoty masz przez alkohol?
Czy masz nadzieje, że na trzeźwo da się powoli "wyprostować" życie?
Czy chcesz naprawdę "rozwodu" z alkoholem?
Czy wiesz, że poczucie własnej wartości możesz odzyskać tylko na trzeźwo?
Czy wiesz, że trzeźwość to podstawa naprawy wszelkich popsutych relacji?
Czy jesteś gotowa zrobić wszystko, by zdrowieć i wychodzić z nałogu?
Najpierw może sobie odpowiedz szczerze na to, a zobaczysz swoją gotowość do działania. @};- :-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): kris66, Krzysztof Z., novi, Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 17:36 #27

  • Havana
  • Havana Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 977
  • Otrzymane podziękowania: 1381
Anka44:)
nie zrozum mnie opacznie... nie mialam problemu z akceptacja siebie bo...duzo milosci i wiary we wlasne sily z domu wynioslam. Lubie siebie taka jaka bylam i jestem. Wyrazanie uczuc nie przychodzilo mi z trudnoscia, otwarta tez bylam/jestem na przyjaznie, a swoje zdanie tez zwykle mialam.
Moze w/w cechy nie pozwalaja mi sie radowac z tego, ze alkoholiczka jestem.

Milego wieczoru :-H .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 18:48 #28

  • Asia
  • Asia Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 263
  • Otrzymane podziękowania: 639
Witaj Ania, Aśka -uzależniona od alkoholu, lat 39, w abstynencji 11 miesięcy.
Ludzie z forum uświadomili mi że sama nie dam rady, że muszę iść po pomoc, ostateczną (terapia stacjonarna), nie bawić się w kotka i myszkę (chodziłam na prywatne sesje to terapeuty), raz w tygodniu godzina, czasem nie dojechałam bo miałam kaca. Jeśli chodzi o picie, byłam w czarnej d.
Dziś powiem Ci, wiem co czujesz, byłam tam, już nie chcę.
Też miałam ojca alko, też miałam nie iść tą drogą, ale tą drogę znałam najlepiej, tą miałam przetartą, na smutki, bóle, niepowodzenia. I popłynełam.
Ale dziś jestem tu, po drugiej stronie, nie Ciebie i innych uzależnionych, tych co szukają pomocy. Po drugiej stronie człowieka który tego nie dotknął. Dopiero jak sama wpadłam zrozumiałam ojca, z którym się kłóciłam, wyzywałam, płakałam.
Ania44 rozumiem o czym mówisz, mam to samo od paru miesięcy. Jak sobie przypomnę jak żyłam gdy nie piłam, jak się miotałam. Teraz jestem innym człowiekiem. To dał mi mój upadek, potem walka o siebie, terapia.
Początki są cieżki, trzymam kciuki za twoją noc.
Za tę wiadomość podziękował(a): Anka44, novi, Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Asia.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 19:03 #29

  • Ja_Anna
  • Ja_Anna Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Dziekuje za wsparcie. Wiem, ze juz teraz nie mam "alternatywy". Albo wytrzezwieje, albo umre. Nic po srodku...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 19:08 #30

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
Witaj Anno na forum :czesc: To bardzo dobrze,że jesteś tutaj z nami @};- Ja przestałem pić mając ok.39 lat i nie piję do chwili obecnej.Życzę Ci wytrwałości i konsekwencji w działaniu-Powodzenia @};- %%- kwiaaatek
Jestem Waldek alkoholik.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 19:10 #31

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4572
  • Otrzymane podziękowania: 9911
%%- .Witam. Jerzy alkoholik.
Początki zawsze są trudne, zaraz potem jest lepiej.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka
Za tę wiadomość podziękował(a): Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 19:17 #32

  • Ja_Anna
  • Ja_Anna Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Wiem, jestem przed pierwszym meetingiem i tam sie dowiem. Ale chcialam zapytac was teraz, jak radzicie sobie w otoczeniu. Mieszkam w malej miejscowosci, gdzie cale zycie spolecznosci odbywa sie w knajpie. Moj maz tez pije, ale on o dziwo ma to pod kontrola. Teraz obiecal mi zadnego alko w domu. Czy bede kiedys gotowa na to, zeby jednak nie spedzic reszty zycia w domu, ale moc normalnie siedziec z pijacymi? Wiem w najblizszym czasie towarzystwo to moj ostatni problem, ale tak dzisiaj nad wszystkim gdybam. Wlasnie jak sama przechodzilam odwyk tych kilka miesiecy to bylo ok do czasu, az nie postanowilam wyjsc do ludzi. I poplynelam zdrowo...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 19:45 #33

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3815
  • Otrzymane podziękowania: 6267
Aniu, nie piję od wielu lat. Owszem bywam na imprezach, na których jest alkohol. Nie szukam takich imprez i jestem na nich do momentu, w którym zaczynam czuć się źle, tzn., nie mam z kim rozmawiać. Wstaję wtedy, grzecznie dziękuję i wychodzę. Na początku unikałem takich imprez. Jedna rzecz przez wszystkie te lata pozostała niezmienna- jestem czujny i pamiętam w jakim celu jestem na takiej imprezie.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Za tę wiadomość podziękował(a): novi, Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 19:50 #34

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4572
  • Otrzymane podziękowania: 9911

Moj maz tez pije, ale on o dziwo ma to pod kontrola. Wlasnie jak sama przechodzilam odwyk tych kilka miesiecy to bylo ok.

Proszę odpowiedz co było ok i dlaczego teraz nie jest? Czy sądziłaś że jak przejdziesz odwyk, to o dziwo będziesz mieć to pod kontrolą?

Ja jestem alkoholikiem, osobą uzależnioną od alkoholu z chwilą wypicia pierwszej dawki alkoholu nie jestem wstanie kontrolować swojego zachowania.
Warto wiedzieć.
Alkohol to trucizna.
Alkoholizm to choroba śmiertelna.
Abstynencja to stan organizmu.
Trzeźwienie to proces.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka
Za tę wiadomość podziękował(a): novi, Ja_Anna

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nie zapomnij o Annie 2018/09/04 20:02 #35

  • Ja_Anna
  • Ja_Anna Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
klasykiem poszlam. Ze na pewno jedna lampka wina raz na jakis czas nie zaszkodzi. I ze "tak dla towarzystwa" i inne takie. I tak bylo jakis czas. Pozniej byly dwie a pozniej 2 butelki dziennie... Teraz juz wiem, ze tak sie nie da i mam jeden wybor zyc bez alko albo sie zapic.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.