Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

To znow ja

  • maciejski
2015/12/04 19:38 #71 przez maciejski
maciejski odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Cześć ludzie :-)

andrzejej napisał: (...)
Ja miałem żal do alkoholu, że mnie tak sponiewierał?
And you?(...)

Ja nie. Ja mam i miałem żal tylko do siebie. i już. Tu jeszcze mogę rozwinąć, żal do innych, że przez nich piję. dożycia, że nie znośne. itak dalej i tak dalej. nie. ja nigdy nie miałem żalu do alkoholu.
Jeśli idzie o personifikację - ja rozmyślnie dokonałem tego w ostatnim zadaniu na wyjście z Dziennego Oddziału Odwykowego. List ten pożegnalny właśnie jest w moim piciorysie. Jednakże ta personifikacja to jednorazowy akt artystyczny rzekłbym, pozwalający zamknąć wszystko co złe pod jedną postacią. Użyty jednorazowo w formie ostatecznego pożegnania w pisemnej pracy NIGDY w rzeczywistości nie wrócił do mnie takim poczuciem i myślą a tylko ZAMKNĄŁ pijaną część mojego życia. Ponadto pijąc zaciekle ożywiałem nie tylko alkohol..
nie wiem czy zrozumiale tłumaczę moje widzenie personifikacji.
Dzisiaj i wczoraj wspominając okres uzależnienia czynnego, konsekwencji, ciągów i tp. nie zastosowałbym takiego określenia ze względu na wybielanie siebie.
Choroba chorobą, Andrzej, ale nadal, nawet w chorobie mam wybór. Choroba nie polega na braku możliwości wyboru a na bezpowrotnej utracie możliwości picia kontrolowanego z konsekwencją zwiększania dawki i coraz większego upadku. To nie "ona" - butelka przyszła do mnie i powiedziała - idę sobie, albo "cześć, właśnie przyszłam" tylko moja ręka trzęsoąca laław siebie do utraty tchu i świadomości.
i teraz:

andrzejej napisał: (...)Z tego, że pijąc alkohol uzależniłem się uwalnia mnie od odpowiedzialności fakt, że jest to choroba.(...)

mnie NIE UWALNIA OD ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOSCI.
To ja nie zadbałem w szalik na te dżdżyste dni. (to mój post nr #2 w moim wątku)
Andrzej - to moje zrozumienie MOJEGO alkoholizmu i zagadnienia jakim jest określene "choroba zwana alkoholizmem". Ja byłbym wobec siebie NIE W PORZĄDKU przykrywając brak decyzyjności chorobą. wogóle cokolwiek przykrywając chorobą. Moja choroba to uzależnienie. Czynne - jeśli sięgną po kieliszek. i jego BRAK, jeśli jestem na szlaku.
kurcze. pozakręcałem.
aha - KAŻDY MA PO SWOJEMU. Ja mam j/w.
pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Pavulon
2015/12/04 19:45 #72 przez Pavulon
Pavulon odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła

maciejski napisał: nie wiem czy zrozumiale tłumaczę moje widzenie personifikacji.

Zrozumiale :)
I temat bardzo przypomina moje dywagacje z sierpnia zeszłego roku ;)
Jakby znajome klimaty ;) KLIK

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/04 20:20 #73 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Chyba najbardziej to sami siebie oklamywalismy- przynajmniej ja - siegajac po alkohol.
I coz pozniej pretensje do alkoholu, ale czy on nam cos obiecywal, czy to nasze wyobrazenia, czy sami sobie cos wmowlismy i sie kurczowo tego trzymali.
Mona to nie alkohol, Cie oszukal i zdradzil, ale to Ty sama siebie oszukalas i zdradzilas.
Tak bylo dzis na szlaku trzeba odnslezc wiare w siebie i byc wobec siebie szczerym.
Trzymaj sie.

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/04 22:28 #74 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
:czesc: hej, panowie dlaczego nikt z was nie umiejscawia mojego stwierdzenia w czasie kiedy piłem? Nie wierzę, że każdy był tak od razu oświecony i mądry w czasie picia jak obecnie. Mam wrażenie, że jestem łapany za słówka. buahaha
Mój żal i pretensje do alkoholu manifestowałem od czasu do czasu kiedy miałem dość picia i czułem tę bezsilność i bezsens dalszego picia, gdy nie mogłem już alkoholu przyjmować, a z uporem go jescze chciałem pić. To były wybuchy buntu, niezgody na to, że alkohol przejmuje kontrolę nade mną. Pamiętam kiedyś rozbiłem kilka ostatnich piw, bo już mi nie wchodziły. Innym razem wylałem butelkę bimberku własnej twórczości. Co myślałem wtedy ? Andrzej, co Ty wyprawiasz ? Pijesz, żygasz, nie jesz, wyjesz do deski klozetowej w środku nocy, a za parę godzin masz być w pracy. Kto był winny dla mnie na tym etapie. Alkohol. Dlatego go rozbiłem czy wylałem. Nie piszę tego by komuś zaszkodzić w trzeźwym myśleniu, ale tylko dlatego, że tak było. Nie robiłem tego pod publikę. To moje pijane jeszcze reakcje w momentach przykrych dla każdego alkoholika, gdy dostrzega, że traci kontrolę. Traciłem, coś we łbie mówiło, że nie tak powinno być. I mój pierwszy żal i złość były skierowane do alkoholu. Jeśli mieliście inaczej, w co ciężko mi uwieżyć, niechaj będzie.
Macie rację, to ja go lałem w ryło. Czy pijąc od razu byliście świadomi odpowiedzialności za siebie ? No nie wierzę, że nie szukaliście do pewnego momentu kozła ofiarnego. bnggfgbfb To dla mnie już był postęp, bo moim potencjalnym wrogiem przestawała już być żona, znajomy, kierownik z pracy.
Tak było, a do reszty musiałem dorosnąć. I prawdopodobie jednorazowy akt listu pożegnalnego nie działa zawsze jak czarodziejska różdżka. Przeniesienie winy z innych na alkohol, to coś w rodzaju dojrzewania pijącego alkoholika do zmian,a z alkoholu na siebie - to wstęp do zdrowienia i zaakceptowania bezsilności. Wszystko rozłożone w czasie.
Pozdrawiam - nieodpowiedzialny Jędras buahaha
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Mona...lisa, sobasia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/04 22:44 - 2015/12/04 22:55 #75 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Tez wylewalem, alkohol, by za moment leciec kupic kolejny, tez widzialem jak lece w otchlan. Tez bylem nieodpowiedzialny- to delikatne slowo. Tez nienawidzilem siebie, ze nagle po wypiciu alkoholu trace kontrole nad swoim czliwieczenstwem.
Kiedy jednak przestalem pic i uswiadomilem sobie jaki sobie "zgotowalem" los (wtedy dramatem bylo uswiadomienie sobie, ze alkohol jest nie dla mnie i nie bede mogl "normalnie" zyc, czyli pic) to ta wscieklosc co ja nawyprawialem byla skierowana do mnie. Wiem, ze krzyczalem nie tylko w duchu na siebie jak moglem ja "swidadomy" (wtedy tak myslalem buahaha ) do takiego stanu sie doprowadzic, tak sie oszukac oczywiscie boga tez w to wmieszalem, ze mnie pokaral takim losem, ale bylem wsciekly bardziej na siebie z bezsilnosci i moim protescie i niezgodzie na moja chorobe.
Nie pisze, ze od razu bylem madry, (nadal nie zawsze jestem), nie pisze, ze nie motalem sie z bezsilnosci, pisze, ze czlowiek zawsze ma wybor.

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2015/12/04 22:55 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Mona...lisa, sobasia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • maciejski
2015/12/05 06:48 #76 przez maciejski
maciejski odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła

siwy napisał: (...)Nie pisze, ze od razu bylem madry, (nadal nie zawsze jestem), nie pisze, ze nie motalem sie z bezsilnosci, pisze, ze czlowiek zawsze ma wybor.

no przecież zrobiłem to samo.
pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/11 16:06 #77 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Witajcie
3tygodnie bez alkoholu za mna. Kiedys nie wyobrazalam sobie ani jednego dnia bez alkoholu,zwlaszcza piatku. Czasem wlacza mi sie myslenie typu "jestem jakas gorsza ulomna,nie moge wyjsc nawet na impreze ze znajomymi" Owszem wiele osob nie namawia mnie do picia,choc i tak nie potrafia zrozumiec tego ze tak to ujme "alergik nie powinienn przebywac tam gdzie jest alergen" Mozesz isc z nami przeciez nie musisz pic bnggfgbfb Moze i przetrawilam te pelne niezrozumienia kometarze i nauczylam sobie z nimi radzic,ale zal pozostaje.Czuje zal do alkoholu ale wg mnie to nie uciekanie od odpowiedzialnosci! Dla mnie to postep Bo przestalam obwiniac wszystko i wszystkich dookola. Alkoholu tez nie obwiniam,choc potzrebuje wiecej czasu na przepracowanie straty. Nie bede klamac ze alkohol nie dal mi zadnych gratyfikacji. Choc teraz widze ze o wiele wiecej zabral. Niczym bezduszny lichwiarz. To slowo wydaje mi sie trafne bo akurat mam problemy finasowe dlugi,komornicy,duuuzo tego Staram sie naprawiac powoli wszystko co zaniedbalam przez to ze pilam. Zastanawiam czy na weekend nie isc do pracy? Przeciez musze splacic dlugi!! Z drugiej strony jestem zmeczona praca 7 dni w tygodniu...... :( Zwlaszcza ze zaniedbuje swoje zdrowienie,chcialam by isc na mitting ale z drugiej strony chcialabym wziac odpowiedzialnosc za konsekwencje mojego dotychczasowego zycia..eh I tak zle,i tak nie dobrze. Mam poczucie ze zachowuje sie tak jakbym pila...Przepracowywuje sie by potem starczalo na picie.zapicie.znow nadrabianie zaleglosci I tak w kolo macieja.......Na dzien dzisiejszy nie skladam sobie uroczystych deklaracji i tego ze juz wiecej sie nie napije. Wystarczy mi ze dzis jestem tzrezwa :-H

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Alerk
2015/12/11 18:52 #78 przez Alerk
Alerk odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Monika,jeśli będziesz pracowała bez odpoczynku, i tak nie splacisz już,natychmiast długów. Odbije się to na Twoim samopoczuciu,zdrowiu. Przemęczenie powoduje też myśli depresyjne. Daj sobie trochę luzu,bo znów wylądujesz z ręką w nocniku. A chyba nie taki masz plan...
Długi te najgorsze już pospłacałam,mam jeszcze u kogoś, ale nie splacę teraz,bo na razie kombinuję,by nie brakowało do wypłaty. Dużo pracuję, jednak dbam, by odpoczywać, mieć czas dla siebie i synka. Da się Monika, da się.... :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/12 05:07 #79 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Masz racje. Nie da sie wszystkiego naprawic w jeden dzien. W ten weekend odpoczywam ~O) ~O) ~O)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/12 07:24 #80 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Milego weekendu, tylko bez takiej ilosci kawy. @};-

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/13 10:45 #81 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Mam dzis wolny dzien...Mysli o napiciu sie teo jednego chodza mi po glowie... Ale to ze obdarlam sie ze zludzen ze na jednym sie skonczy pozwala mi byc jescze trzezwa. n=Mysle sobie wytrzymam!Przecez kazdy umie nie pic przez "nastepna godzine" A ja umiem? Czuje niesprawiedliwosc czemu te mysli mnie nawiedzaja! Przeciez robie wszystko co jest potrzebne do zachowania abstynecji! Nawet zerwalam kontakty z osobami z ktorymi wczesniej pilam,a dzis pojawila sie mysl zeby pogodzic sie z pijacym kolega. Przecie ja wcale nie chce sie z nim godzic...tylko zwyczajnie szukam kompana do butli-jesli juz jestem szczera wobec siebie... Pijane myslenie jest moim przeklenstwem..brrr! straszne :(

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/13 11:15 #82 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła

Mona...lisa napisał: !Przecez kazdy umie nie pic przez "nastepna godzine" A ja umiem?

Myślę, że nie każdy potrafi niepic przez następną godzinę, że jest wielu, dla których obsesja picia jest jest większa od zdrowego rozsądku. Ci sobie jeszcze nie radzą i błądzą.
Dlatego warto mówic nie o wszystkich a tylko o sobie.

Czy Ty umiesz? Myślę, że tak! O ile odpowiednio zadbasz teraz o siebie. Ten dzień wolny przeznaczysz na relaks, miting, odpoczynek, przyjemność...
Bo tak sobie teraz myślę, że to napicie się to żadna dla Ciebie dzisiaj przyjemność? Prawda?
A może to tylko moje złudzenie :-? :-? :-?

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/13 11:36 #83 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Czy dla mnie picie to przyjemnosc?Dobre pytanie.Chyba od dawna od picia nie oczekuje juz "dobrej zabawy" ale tego by alkohol jak najszybciej dotarl do krwiobiegu,w celu znieczulenia-nie myslenia. Od czego chce uciec? Dzis czuje sie dobrze i nie znajduje powodu by sie napic. Samotnosc,nuda... Czy to powod? no nie.... A moze ja nie moge zaakceptowac faktu ze jestem chora i jak kazda choroba rzadzi sie swoimi prawami...Martwie sie o siebie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • grand838
2015/12/13 12:20 #84 przez grand838
grand838 odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
to jest chyba najsmutniejsze w tej chorobie: Trzeba dobić do dna samemu żeby powiedzieć sobie już mam dość.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mietek61
2015/12/14 15:52 #85 przez Mietek61
Mietek61 odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła

Mona...lisa napisał: Czy dla mnie picie to przyjemnosc?Dobre pytanie.Chyba od dawna od picia nie oczekuje juz "dobrej zabawy" ale tego by alkohol jak najszybciej dotarl do krwiobiegu,w celu znieczulenia-nie Od czego chce uciec? Dzis czuje sie dobrze i nie znajduje powodu by sie napic. Samotnosc,nuda... moze ja nie moge zaakceptowac faktu ze jestem chora i jak kazda choroba rzadzi sie swoimi prawami... martwię się o siebie

Każde picie każde sięgnięcie po alkohol, to w moim przypadku była swego rodzaju ucieczka. Od czego, kogo uciekałem?, początkowo wydawałoby się uciekam od problemów.Dziś mówię zapijałem problemy, a główny,powodem tego była ucieczka od samego siebie. Ucieczka od samotności, od moich wad, od moich spaczonych uczuć, od mojej niedoskonałości
Trzymaj się odważnie i już nie uciekaj, każda ucieczka ma swoją metę. I czy to młody, czy stary, meta może okazać się tą ostateczną

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/14 16:24 #86 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Ucieklam wczoraj od siebie..Napilam sie. Kilka tyg abstyneciji,picie,znow abstynecja. I tak sie bujam juz rok czasu. Ile jeszcze wytrzymam..niewiem. ale czasem mam wrazenie ze ja chyba nie umiem juz zyc na trzezwo...Obsesja picia jest silniejsza niz zdrowy rozsadek.. Nie znajduje usprawiedliwien dla swojego zachowania ten komfort odebrala mi terapiaAle nie bede tu wiecej pisac na forum Czuje ze oszukuje was i siebie.Dlatego bede tylko czytac...Tyle musi mi na razie wystarczyc..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mietek61
2015/12/14 17:13 #87 przez Mietek61
Mietek61 odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła

Mona...lisa napisał: Ucieklam wczoraj od siebie..Napilam sie. Kilka tyg abstyneciji,picie,znow abstynecja. I tak sie bujam juz rok czasu. .


Jak na mój gust przynajmniej o rok za długo x_x Ale skoro to lubisz, to bujaj się dalej, może jakieś kółko od tej huśtawki wreszcie kiedyś się przetrze :-? tylko upadek będzie o bardzo wiele boleśniejszy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Alerk
2015/12/14 17:40 #88 przez Alerk
Alerk odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Tyle musi narazie starszyć...o ile to jest narazie, i się nie ockniesz w miejscu, z którego nie ma powrotu. .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/15 11:54 #89 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Zauwazylam ze wy tylko zajmujecie się ludźmi i problemami które potraficie rozwiaca.. Nowicjsza np tak się dowartoscijecie. Kolesiostwo na forum jak na AA pelna geba bez kitu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/15 12:30 #90 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła

Mona...lisa napisał: Zauwazylam ze wy tylko zajmujecie się ludźmi i problemami które potraficie rozwiaca.


Mona....nie rozgladaj się na Nas bo przegapisz SIEBIE.
W Tobie jest coś, że sobie nie radzisz. Nie w Forum, nie w AA tylko w Tobie.

Czy jest coś co ode mnie oczekujesz? Pogłaskania, przytulenia, współczucia....?
Nie jestem Pani DobraRada. Doradzanie to w pewnym sensie wzięcie odpowiedzialności za kogoś. a mi wystarcza odpowiedzialnoośc za siebie i to co mnie bezpośrednio otacza

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, andrzejej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/15 12:48 #91 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Chodzi o to jak trudno nam się brzebrnac nam,nowicjuszom...i rozmawialam o tym,z,wieloma pierwszymi.tak właśnie jest. To mnie martwi gdyby tak nie bylo AA nie potrzebowali by poslania,..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • rgrabus0
2015/12/15 13:01 - 2015/12/15 13:04 #92 przez rgrabus0
rgrabus0 odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Ano bardzo trudno ja sobie nie mogłem poradzić dopiero wizyta u specjalisty pomogła i wylądowałem na oddziale a tak to miałem doly i czarne myśli
Ostatnia edycja: 2015/12/15 13:04 przez: rgrabus0

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/15 13:07 #93 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Napisałaś wyżej....

Mona...lisa napisał: .Napilam sie. Kilka tyg abstyneciji,picie,znow abstynecja. I tak sie bujam juz rok czasu. Ile jeszcze wytrzymam..niewiem.

.....i tu oznajmiłaś, że sie napiłaś. Po fakcie. Nie podzieliłaś się z Nami złym samopoczuciem, nadmiernym szczęściem, złością, gniewem, stanem apatii. Jak Ci więc można było pomóc?
Byłaś z tym sama bo chciałaś być sama.
stawiasz mnie pod ścianą z wyrzutem braku pomocy. Pomocy nie chciałaś i myślę, że nadal nie chcesz.
Masz po prostu ochotę sie poużalać.

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Pavulon
2015/12/15 15:55 - 2015/12/15 16:23 #94 przez Pavulon
Pavulon odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła

Mona...lisa napisał: Chodzi o to jak trudno nam się brzebrnac nam,nowicjuszom...i rozmawialam o tym,z,wieloma pierwszymi.tak właśnie jest.

Ja nowicjuszem byłem w maju zeszłego roku.
I nie dostrzegłem tu żadnych trudności czy przeszkód. Dobrze mi tu, a innym ze mną również, jak sądzę.
Coś się użalasz chyba ;) Ale to nie na tym polega ;)
Ostatnia edycja: 2015/12/15 16:23 przez: Pavulon

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Alerk
2015/12/15 16:11 #95 przez Alerk
Alerk odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła

Mona...lisa napisał: Zauwazylam ze wy tylko zajmujecie się ludźmi i problemami które potraficie rozwiaca.. Nowicjsza np tak się dowartoscijecie

Chyba naturalne, że ktoś zajmuje się problemem,który potrafi rozwiązać, a nie tym ,o czym nie ma pojęcia. A ja np.nie mam pojęcia, co musiałoby się wydarzyć, byś już nie sięgała po alkohol. I znam dużo lepsze sposoby, by się do wartościowość. Trzy lata temu też nie dostałam samych słodkich usmiechow,tylko mnie zależało.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/16 05:22 #96 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Wczoraj miałam ciężki dzień przepraszam.....

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/16 07:45 #97 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Najlepsze dni pijanstwa nie mozna porownac niczym do ani jednej godziny trzezwej.

Bardzo trafnie napisane.

Pozdrawiam cieplutko
Dziś nie pije.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/16 09:02 #98 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Mam ogromne wyrzuty sumienia ze się napilam.... Użalam się nad sobą bo przytlaczaja mnie problemy z którymi sobie nie radze

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/16 09:03 #99 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Ale żaden powód nie jest dobry by się nachlav. Dzis się nie napije choc glod mam straszny... Zaczynam od poczatku...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/16 09:29 - 2015/12/16 09:32 #100 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Mona ...liso :czesc:
Ja pamiętam jak dziś, aby przerwać swój 3-tygodniowy ciąg nie wychodziłem z domu przez 3 dni, aby móć cieszyć się z trzech trzeźwych dni. I sam jeszcze wtedy nie wiedziałem, że będą to trzy pierwsze dni dłuższego okresu abstynencji i początkiem mego uczciwego podejścia do swego uzależnienia. Dziś już mam spory plecak trzeźwych doświadczeń z mego życia i choć ciężki chwilami, będę go sobie dalej taszczył, bo trzeźwość dźwigam, samo dobro dla mnie. Przyjemność tego dźwigania niestety przychodzi dopiero gdy nasz bagaż trochę się zapełni pozytywami. Daj sobie szansę, zapełniaj go trzeźwymi doświadczeniami, być może te pierwsze trzeźwe dni są początkiem czegoś więcej, czegoś co dzisiaj wydaje Ci się mało możliwe.
Dla mnie jesteś tak samo ważna jak każdy alkoholik, a jeśli chcesz to co stoi na przeszkodzie byś wzięła udział w naszych spotkaniach w realu? Rusz 4-literki do Lichenia, Częstochowy czy na takie spotkanie jak w tym roku Sulejów. Sylwia 1975 przybyła do Lichenia z Holandii, Ula do Częstochowy z UK, Moni74 przybywa regularnie z Berlina, więc da się jak się chce.
Pozdr. :-BD
Ostatnia edycja: 2015/12/16 09:32 przez: andrzejej
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/16 09:50 #101 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Masz racje uzalam sie nad soba i probuje szukac winnych tego ze co jakis czas zapijam. Stracilam motywacje i chyba wiare ze uda mi sie wytrzymac bez alkoholu dluzej niz 3 miesiace. Ale caly czas sie podnosze wiecie czemu? Bo zasmakowalam troche trzezwych dni i nie zamienie ich za najpiekniejsze pod wplywem. Jest mi po prostu wstyd. A do czestochowy na pewno kiedys wpadne...Dziekuje Andrzeju za zaproszenie i slowa otuchy. Jest mi dzis ciezko ale wydluzam dzis swoje niepicie o kolejne godziny.... Tylko tyle,i az tyle...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/16 10:42 #102 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
obsesja picia kontra obsesja trzezwienia
Taki tytuł wątku. Dla mnie to brzmi jak walka w pojedynkę, sama ze sobą. A przecież z alkoholem sie nie walczy bo jak sama widzisz to Ty ponosisz klęskę. Lepiej skapitulować i rozpocząć naukę życia bez alkoholu obok alkoholu.
Obok alkoholu to nie pomyłka, nie ma żadnej literówki. Alkohol jest wszędzie. Kusi w sklepie, leży gdzies sponiewierany, widzisz go wśród pijących i pijanych.
On Ci nie zobojętnieje ale możesz nauczyć się żyć tak aby nie wpływał na Twoje zachowanie, emocje, itp...

Co do tych 3 miesięcy to wygoogluj sobie Fazy Trzeźwienia. Myślę, że znajdziesz tam cos dla siebie :)

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/16 10:56 #103 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Emilia bo tak jest. Nie walcze w taki sposob ze wierze ze bede umiala kontrolowac. Bo juz to przerabialam i wiem ze raczej juz sie ie naucze... Ale ciagle kiedy zdobywam te kilka tygodni trzezwosci przychodzi fauszywa sila ze skoro juz tyle nie pije alkohol mi zobojetnieje.Mysle zeby zmienic tytul watku a dzis albo jutro wybieram sie na mitting....A teraz sprobuje czyms sie zajac by nie myslec,mam dzis straszne mysli glodowe......I dziekuje za lekture :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/19 10:48 #104 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Dzis czytam sobie forum i znalazlam to zwyciesteoe .... Pamietam ten czas jak mialam miesiac kiedys nawet dwa,trzy.....Kurde pamietam to uczucie jak sie wtedy cieszylam. A teraz mysle "Monika jaka ty glupia jestes" I czuje zal do siebie...................................... :ojej:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/19 12:32 #105 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
:czesc: Mona...liso @};-
Co było nie wróci i szaty rozdzierać by próżno...
Nie ma większego sensu użalanie, spójrz na siebie dzisiejszą. Pragniesz dziś być trzeźwa, bądź do bólu dziś uczciwa w tym temacie, a żalowi powiedz : jesteś moim przykrym, ale potrzebnym mi doświadczeniem, jestem o nie dzisiaj mądrzejsza, dzięki Tobie mogę się rozwijać i pójść trzeźwą drogą.
Uśmiechnij się do siebie, do swego smutku i żalu i powiedz im - to już było, zostawmy przeszłość. Dzisiaj chcę być inna, trzeźwa.
Pozdrawiam Cię :-BD

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.