Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

To znow ja

  • Mona...lisa
2015/11/19 12:23 #36 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Potrzebuje pomocy Nie pije przez nastepna godzine ale nie obiecuje sobie ze mi sie uda,juz tak wiele razy mi sie nie udalo. Moze za moalo jescze stracilam/moze nie moj czas....... szkoda myslalam ze bedzie inaczej..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • maciejski
2015/11/19 12:27 #37 przez maciejski
maciejski odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
wirtualnie to mało.
masz net.
idź na miting.
woda
woda
WODA
pij tyle, aż będziesz zwracać. 2 litry, trzy. niegazowanej. weż wapno.
idź na miting.
tyle mogę..
trzymaj się

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/11/19 12:29 #38 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
przepraszam wszystkich za zawracanie gitary.... ale nie potrafie jeszcze uznac bezsilnosci... No nie jestem w stanie..TEGO PRZEPRACOWAC.. Dziekuje wszystkim za wsparcie za dobre slowo Tobie amon szczegolnie.... Ale dzis nie jestem w stanie skrelic wiecej niz te kilka slow....Wroce tutaj jak cos do mnie dotrze jak bede gotowa:-( Na razie nie jestem i nie bede oklamywac was a przedewszystkim siebie...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Alerk
2015/11/19 12:33 #39 przez Alerk
Alerk odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła

Mona...lisa napisał: .Wroce tutaj jak cos do mnie dotrze jak bede gotowa


Mona,wrócisz,jeśli zdążysz..jeśli będziesz jeszcze żyć...
Twój wybór.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/11/19 12:34 #40 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Mam wode i plan na mitting za 4 godziny........ ufffff jak dotrwam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Amon
2015/11/19 12:51 #41 przez Amon
Amon odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Mona - nas nie przepraszaj. Byłbym hipokrytą gdybym walił Ci wykład co teraz powinnaś. Bo sam oszukiwałem wszystkich i siebie aż "miło". Tylko miej świadomość, że to nie grypa. teraz nam piszesz o nieprzepracowanej bezsilności - ok. Następnym razem idź na miting zamiast po butle. Bo wiesz, może być taki czas gdy będziesz robić straszne rzeczy aby zdobyć kilka złotych na berbeluche. I tak bardzo stracisz szacunek do siebie, że będziesz marzyć o tym miejscu w którym jesteś dzisiaj, gdy mogłaś coś zmienić.

Dam Ci jeszcze jeden przykład. jedno piętro wyżej mieszka mój kolega. Ostatnio (około miesiąc temu) widziałem jak zabiera go pogotowie. Ma około 1,75 m wzrostu, ważył jakieś 40 kg góra. Nie wiedział co się dzieje wokół. Ile razy ten facet zrobił mnie w ch...a to głowa mała. Bo dzieci głodne, bo prąd odetną, bo nie ma mu kto pomóc. Po tym jak jednak wrócił po 3 tygodniach do domu wysłał mi sms-a ze zdjęciem swojej nogi i prośbą o zakup jakichś opatrunków. Bo on ledwo się rusza. A noga wyglądała fatalnie. I wiesz co ... skasowałem sms-a i zablokowałem jego numer. Cham ze mnie? Nie. Nie pomogę mu. Mimo, iż jak wracam do domu po robocie to patrzę w jego okna czy się tli telewizor. Bo może umrzeć. I jak niczego nie zmieni to umrze. I jak teraz tego nie zrozumie to nie zrozumie nigdy - albo będzie trzeźwy albo martwy. I możesz myśleć że jestem chamem bo on umiera. I możesz myśleć że Tobie do niego daleko (przypomnę jednak tylko, że u kobiet całokształt idzie znacznie szybciej - wpisz w wujka googla "czy kobiety uzależniają się szybciej od alkoholu" i czytaj pierwszy artykuł). I wcale nie pisze tego, bo widzę w Tobie wiele siebie i tym bardziej jak masz stan jaki masz to się loguję aby coś napisać. Ja jestem wirtualny, reszta z forum też ... pewnego dnia naprawdę zostaniesz sama. I nie chcesz wiedzieć jakie to uczucie, jak nawet przyjaciel którego znasz od 8 roku życia czy Twój brat odrzuca połączenie bo po prostu ma dosyć.

Przemyśl, napisz. Czasu masz tyle, ile sama go sobie dasz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/11/19 12:55 #42 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Monia co da Ci myślenie, tutaj robić trzeba, nie rozumiem dlaczego co któryś post pisane jest, nie udało się, może się uda. Co ma się udać? Uda mi się przepić życie czy może nie uda i jednak przestanę pić. Sorry, Ty nie chcesz skończyć, to nie jest Twój czas, może za mało strat wszelakiego rodzaju ponosisz, a tak się cieszyłaś, jak miesiąc nie piłaś. Z alkoholem nie wygrasz, nigdy.
Daj sobie prawdziwą szansę, kurcze, młodziutka jesteś, tyle przed Tobą życia, pomóż sobie.

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/11/19 13:14 #43 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
staram sie ale mi nie wychodzi. Ja na prawde wiem ile juz stracilam i czuje wstret do siebie ze pozwalam sobie na kolejne zapicia. Jestem w tym tak slaba... Mam swiadomosc tego ze nigdy nie skonczy sie na jednym-piepszona obsesja! Dlaczego nie umiem sie poddac?Dlaczego to tak ciezko mi przychodzo?! Ale podnosze sie!!! Bo bardzo chce.... Dlatego ze jest goodzina 14 a ja jestem trzezwa. Bo CHCE dotrwac do mittingu.. A wieczorkiem kiedy dojde do siebie to sprobuje skreslic kilka slow.... ~O)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/11/19 13:24 #44 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Monia wytrzymaj, nie daj się podszeptom i zgubnym myślom, może zjedz coś słodkiego, a potem biegnij na miting.
Czekam zatem na wieści wieczorem.

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/11/19 13:39 #45 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Dziekuje MONI Jak tu napisalam to odrazu sie lepiej poczulam...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/11/20 07:05 #46 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Monia nie napisałaś wieczorem, więc zapytam, byłaś na mitingu, jak się czujesz?

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Alerk, Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/11/20 16:43 #47 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Witam wszystkich :czesc: ,dzis sie czuje lepiej fizycznie gorzej psychicznie....Wczoraj mialam cizki dzien ciezki odnosnie przemyslen i sugesti ktore dostalam na forum-i ktore mi pomogly. Idac za ciosem,bylam wczoraj w przychodni uzaleznien. Mam wizyte u terapeutki w czwartek po pracy. zwyciesteoe
Mam dosc.....dosc zapic,kolejnych klamstw,manipulacji-i tego blednego kola picia. Jestem zmeczona oszukiwaniem wszystkich i siebie ze sama dam sobie rade-bo teraz wiem ze sama to tylko flache moge wymyslic......


"Nadal chcesz udowodnić,że alkohol Cię nie pokonał?"
Pamietam ze po terapi w osrodku bardzo chcialam udowodnic wszystkim,ze ze mna bedzie inaczej.Ze ja udowodnie wszystkim ze to ja bede kontrolowac picie,a nie ono mnie.Ostatni czas pokazal mi cos zupelnie innego....Ze choroa alkoholowa jest smiertelna i jak cos teraz z tym nie zrobie to zwazywszy jakie w tym wieku mam juz problemy,30stki nie dozyje..Za kazdym razem jest coraz gorzej,upadanie i podnoszenie sie jest gorwsze... Ja juz nie chce tak zyc!!!!Mam dosc! Alkohol jest dla mnie przeciwnikiem nie do pokonania,musialam sama tego doswiadczyc na wlasnej skorze zeby w to uwierzyc.... Juz nie kieruje swoim zyciem-i postaram sie uczynic wszystko by juz nigdy nie moc w to watpic. DZIEKUJE ZA UWAGE kwiaaatek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/02 16:12 #48 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
2 tygodnie nie picia za mna...
Dopiero gdy zaczelam swoja droke na powaznie ku trzezwiosci zaczely do mnie dochodzic...ba! dobijac sie dzrwiami i oknami konseke=wencje picia. postanowilam ze bede czesciej uczesczac na mittingi. Ale tak sie nie da! Musze wiecej czasu poswiecic pracy...mam kupe dlugow do splacenia-boje sie podliczyc ile :-T Dzis pojawil sie u mnie stary sposob reagowania"Je...c to,co mi wiecej zostalo jak sie nie napic" Ale gdy ochlonelam uzmyslowilam sobie ze trzezwosc polega na ponoszeniu kinsekwencji swojego dotychczasowego pijanego zycia.... Niby to rozumiem a pojawily sie u mnie sny alkoholowe(snio mi sie ze pilam,i ze w sklwpie pani ekspedientka nie chciala mi piwa sprzedac,a ja chcialam sie dopic)Niby tylko sen a pojawil sie u mnie sygnal alarmowy... A dzis? Zjadlam batona z alkoholem Nie wiedzialam ze ma w sobie alko dopoki nie sprobowalam...Ale nie wyrzucilam zjadlam calego.... Jestem zmeczona..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/02 16:26 #49 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Monia sen alkoholowy, zjadasz batonika pomimo, iż alkohol zawiera i piszesz, że jeszcze trzeźwa jesteś, niepokojące bardzo. Co do długów, też miałam, tyle, że olałam, dałam sobie czas, najpierw niepicie, jako takie okiełznanie emocji, a dopiero potem wszystko inne, kilka miesięcy niepicia i działać zaczęłam. Co jest dla Ciebie najważniejsze, jakie priorytety?

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/02 16:31 #50 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Chce byc trzezwa Wiem jak terapia i mittingii sa wazne ale z drugiej strony mam terminy do splacenia-dlugi wciaz rosna Odsestki zapieredzielaja z dnia na dzien. Wiem ze na pierwszym miejscu najwazniejsze jest tzrzezwienie bo jak nie biedzie tzrezwienia to nic nie bedzie... Ale ja tak bardzo chcialamby wyjsc z dlugow.... I nie bac sie za kazdym razem otwierac drzwi i skrzynki na listy. Przytloczylo mnie to troche :(

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/02 16:39 #51 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
to smutne bo ten batonik mi na prawde posmakowal,choc dobrze wiedzialam jak to sie moze skonczyc................................................................................................................................................................................................................................................................................................................ :-T

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Alerk
2015/12/02 17:16 #52 przez Alerk
Alerk odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Monika, batonik z alkoholem, , choć wiesz, że nie powinnaś, bo może wywołać glod, zjadasz go bo smakuje. ...
Czy Ty się w ogóle słyszysz?
Zastanów się, jak długo zamierzasz się tak oszukiwać?
Wiesz co robisz.
Jak na razie szukasz powodów.
Niby musisz splacic dlugi, ale nie masz czasu na zadbanie o siebie. Kiedy zaczniesz znów pić, nic nie spłacisz, a jeszcze sobie dowalisz.
Rób jak uważasz.
Ja na samą myśl o batoniku z alkoholem poczułam lekkie ssanie. Nawet nie chcę myśleć co poczulabym, gdybym go zjadła.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/02 17:24 #53 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła

Mona...lisa napisał: (...)choc dobrze wiedzialam jak to sie moze skonczyc................................................................................................................................................................................................................................................................................................................ :-T

jeszcze sie nie skonczylo, bo to czasami bomba z opoznionym zaplonem.
Wiec uwazaj na siebie szczegolnie

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Alerk
2015/12/02 17:38 #54 przez Alerk
Alerk odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
To Twój wpis z powitania dnia :

Mona...lisa napisał: Jeszcze jestem trzezwa bnggfgbfb

Przyznam, że mam wątpliwości.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/02 17:41 #55 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
:czesc: Mona
Zostaw ten incydent z batonikiem w spokoju, nie jadłaś go ze świadomością, że chcesz poczuć odlot.
Uważaj tylko na takie szczegóły. Można przecież gdy się zauważy spróbować zamienić na inny, a jak się nie da, to kupić inny, a tym kogoś znajomego obdarować.
Dziś ważna jest Twoja chęć niepicia, wyjścia z opresji finansowych i rozpoczęcia spokojniejszego życia, życia bez alkoholu.
Ja swoje konsekwencje finansowe - długi w ZUS - spłacałem ponad 10 lat. Jesli możesz rozłóż spłaty w czasie i konsekwentnie do celu, rata po racie. Nie wszystkim dane jest zostać alkoholikiem, nie zazdrość innym, że potrafią pić normalnie. Ja nie potrafiłem i w końcu zrozumiałem, że alkohol nie jest już "przyjacielem" skoro wplątuje mnie w coraz to nowe "kłopoty".
Daj sobie szansę na poważnie, chodź na mitingi, słuchaj, mów, mniej jakieś pomocne bratnie dusze, telefony do przyjaciół z AA.
Ja też nie wiedziałem tak naprawdę kiedy "zaskoczę" z trzeźwieniem, ale dałem sobie szansę na dłuższą abstynencję i nadszedł taki czas, gdy zacząłem to szanować. Ale musiałem być na bieżąco ze swoimi emocjami. Gdy tylko gorszy nastrój szukałem innego zdrowiejącego alkoholika - miting, rozmowa tel. lub w realu, by nie bić się z myślami - pić czy nie pić ?
Cieszę się z Twoich 2 tygodni, uszanuj te kilkanaście dni. Sam wiem jak cieżko jest na początku.
Pozdrawiam :-BD :-BD :-BD
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/02 17:56 #56 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Wyjasniam kwestie batonika-Nie wiedzialam ze jest z alkoholem Ale gdy ugryzlam pierwszy kes zasmakowal mi.I nie chcialam go wyrzucac. Probuje caly czas szukac zdrowych proporcji,wiem ze to nie wzkazane jest przemeczac sie,ale na prawde mam nuz na gardle. Postanowilam wiecej pracowac,ale to nie znaczy ze mam zamiar rezygnowac z mittingow...Andrzej? Ja dzis przytloczona problemami szlam do domu i pojawila sie chec pseudo "odstresowania sie' ale bardziej poczulam zlosc raczej na siebie "Jak moglam doposcic do takich dlugow,jak moglam zaniedbac swoje sprawy"Gdy to pomyslalam poczylam chec udowodnienia sobie ze dam sobie z tym rade-ze wezme odpowiedzialnosc za swoje problemy zamiast od nich uciekac-pijac. Gdy to pomyslalam chec picia minela...
Bomba z opoznionym zaplonem no wlasnie-boje sie....bede musiala te niebezpieczne sytuacje odchorowac-nie wiedzac jaki bedzie final

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/02 18:32 #57 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Ty nie wyjaśniaj kwestii z batonem, tylko zajmij się teraz swoja trzeźwością, bo ja czytam między wierszami i teraz to ja się boje o Ciebie.
Uważaj na siebie.

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mietek61
2015/12/02 19:00 #58 przez Mietek61
Mietek61 odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Moniko,

Jak na mój gust, to ta Twoja sytuacja trwa trochę za długo, a Ty w dalszym ciągu zbyt lekko do tego podchodzisz
Przepraszam za ocenę w tym miejscu, jednak inaczej na tą chwilę nie potrafię
W jednym z dzisiejszych postów bodajże u Bronka napisałem.
w hierarhii priorytetów, na pierwszym miejscu u mnie trzeźwość. Jeśli jej nie utrzymam nie utrzymam nic, nie rozwiążę żadnego z problemów/a też ich mam teraz co nie miara/, a i życie też może zostać zagrożone
Nie ważny wiek ta choroba jest naprawdę śmiertelna.

Pozdrawiam Cię i do konkretnego działania zapraszam. dość już bujania w obłokach, nie uważasz?

Do dzieła zatem :-BD

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/02 19:20 #59 przez ursa
ursa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Jesli trzezwosc jest dla Ciebie najwazniejsza, to dlaczego do jasnej anielki nie sprawdzasz skladu batonow z nadzieniem??? Monika wierzyc mi sie w to nie chce, ze nie spodziewalas sie w nim alkoholu :shock: przeciez nie raz tutaj piszemy jak wazne jest sprawdzenie skladu bombonierek, czekolad nadziewanych, batonow i innych. Jestes na glodzie i rabiesz batona z alkoholem, no super.
Dlugi... tez je mialam i tez tak jak Andrzej rozbilam sobie na raty, ale zajelo mi blisko dwa lata splacenie ich. A co sie zmieni jak zaczniesz chlac? Dlugi cie nie beda interesowaly? Same sie posplacaja podczas gdy Ty bedziesz w znieczuleniu? Nie bedziesz sie bala listow i telefonow? Znowu nie wierze.
Uwazaj na siebie @};-

" Wszystko czego kiedykolwiek pragnąłeś, jest po drugiej stronie lęku"
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/03 11:57 #60 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Dzis znow ogarnela mnie furia okazalo ze dlugow mam wiecej niz przypuszczalam,i zajeta cala pensje....Bez mozliwosci spaty na raty. Tak sie wkurzylam ze musialam sie wczesniej zwolnic z pracy i przewietrzyc...Czuje zlosc,JAK MOGLAM DOPROWADZIC WLASNE ZYCIE DO TAKIEJ RUINY!?? Ale juz ochlonelam. Przemyslalam ze jakos bede musiala sie z tym zmierzyc. Przyszly zaraz na mysl slowa"miej odwage zmieniac to co mozesz zmieniac" I puscilo. Dzis jeszcze zalicze miting bo widze po swoich zachowaniach ze zaczynam szukac alkoholu.Miting przynajmiej raz w tygodniu.Wiecej nie dam rady.EHHHH Chcialabym moc zasnac,i obudzic sie jak juz bedzie po wszystkim.....

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/03 21:14 #61 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Mona :czesc:
Ja jak obudziłem się z ręką w nocniku, spory debet, zasądzone alimenty, brak pieniędzy - straciłem pracę - stwierdziłem, że gdy nie będę pił może być tylko lepiej. Miałem świadomość, że picie może mnie tylko bardziej pogrążyć w bagnie, w którym się znalazłem. Zadziałał zdrowy rozsądek i chęć do życia, innego niż dotychczasowe, bezsensowne. Zacząłem z nadzieją, że kiedyś się z tego wykaraskam. Czułem się goły i wesoły, nikomu niepotrzebny, opuszczony, niemal zdradzony przez alkohol. Wiedziałem, że by godniej żyć muszę na poważnie zabrać się za siebie. Nie miałem innego wyboru. Wiedziałem, że bez tego nie odzyskam własnej godności.
Życzę Ci na początku dużego samozaparcia na drodze do trzeźwości i jestem przekonany, że gdy nie pójdziesz na łatwiznę z byle jakiego powodu, zaczniesz dostrzegać zalety życia bez alkoholu.
Pozdrawiam Cię :-BD
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/04 04:13 #62 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Tak jest...czuje się zdradzona przez alkohol. Kiedys byl najlepszym przyjacielem dzis tylko źródłem problemów....Mam dość zycia na usługach alkoholu....Startuje od postanowienia24 godzinnego

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • maciejski
2015/12/04 07:37 #63 przez maciejski
maciejski odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
nie wyobrażam sobie abym powiedział, że ogień który daje ciepło i bezpieczeństwo mnie zdradził skoro sam z rozmysłem wsadzam rękę do pieca.
personifikacja nie na miejscu. tworząca postać winnego, który zgubnie uwalnia od odpowiedzialności własnej za własne czyny.
ale to u mnie.
pozdrawiam Cię.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/04 08:28 #64 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła

Mona...lisa napisał: Tak jest...czuje się zdradzona przez alkohol. Kiedys byl najlepszym przyjacielem dzis tylko źródłem problemów....Mam dość zycia na usługach alkoholu....Startuje od postanowienia24 godzinnego

Mona...lisa, czy ty chciałabyś nam coś powiedzieć, czy, że dziś startujesz jest pewna metafora, gdyż każdego dnia w zasadzie startujemy w nasze nowe 24 godziny.

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/04 10:44 #65 przez ursa
ursa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Mona, konsekwencje Twojego picia beda sie ciagnely latami, wiadomo: masz dlugi i mase problemow z tym zwiazanych. Ale jaki jest sens myslenia o tym i zamartwiania sie? Pamietaj o 24 godzinach, zyj tylko dzisiaj. Czy mozesz to zmienic dzisiaj? No nie mozesz. No to po co o tym myslisz? Czy Twoje zamartwianie sie w czyms tutaj pomoze? Czy cos zmieni?
Malymi kroczkami, byle do przodu a nie ciagle obracanie sie i spogladanie w to co bylo a czego przeciez nie zmienisz.
Pozdrawiam @};-

" Wszystko czego kiedykolwiek pragnąłeś, jest po drugiej stronie lęku"
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/04 13:41 #66 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Monia skoro Ci na pensję siedli to po co tyle pracować, że szybciej spłacisz? Czy nie ważniejsze jest bycie z innymi alkoholikami, ogarnianiem swoich emocji na bieżąco, rozbrajaniem mechanizmów, zajęcie się sobą, bo Ty dla siebie najważniejsza być powinnaś? Ja się nie czułam przez alkohol zdradzona, dziwne określenie skądinąd, nie miałam przemyśleń jakichkolwiek wobec tej substancji chemicznej po zakończeniu picia, jak już to miałam pretensje do siebie, że tak sobą zawładnąć dałam, takie badziewie mi życie ustawiało czyli ja sama sobie to piekło zgotowałam. Ja byłam problemem, we mnie było nie tak jak być powinno, decyzja konkretna, nie ma to tamto, żadnych tłumaczeń, stanąć w prawdzie przed samym sobą, powolutku ku temu mojemu nowemu, mnie nowej.

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: maciejski, Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/04 15:36 #67 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Witam Dziekuje wszystkim za sugestie..... Dzisiaj wystartowalam w KOLEJNE 24 h choc czulam sie lepiej...Przemyslalam sobie wszystko przed snem.... Wiem ze to nie wzkazane tyle pracowac,ale jesli nie bede pracowac nie bede zaraz miala pieniedzy na bilet autobusowy zeby do tej pracy dojechac...Jestem postawiona pod sciana. Wiem,wiem...kolejne pijane zachowanie-Kiedys tez robilam nadgodziny zeby miec hajs na chlanie. Lecz teraz mam wyjatkowa sytuacje. Choc nie zamierzam opuszczac mittingow....Czy czuje sie zdradzona? tak...Subtancja ktora kiedys byla lekiem na cale zlo, przy ktorej czulam sie przez chwile "wolna" Zniewolila,zmanipulowala,iobdarla z godnosci do samej siebie. Oszustka!!!! Nie moge sie otrzasnac ze tak madra osoba jak ja dala sie tak podejsc...Poczucie winy? Jade na nim caly czas. Czuje zlosc do siebie ze doprowadzilam sie do takiego stanu. Zwlaszca odczuwam te uczucia w zblizajacy sie czas swiateczno-noworoczny.Kiedy wszyscy mowia o czasie spedzonym przy wigilijnym stole,prezentach. Zabawie na sylwestra. A ja mysle tylko o tym jak bardzo bede musiala uwazac na siebie w ten goracy czas.I wtedy mysle "kur...a Jak ja moglam sie doprowadzic do takiego stanu,zeby nie moc wypic symbolicznego w sylwestra" Nie nie! Nie czuje zazdrosci,ze inni pija a ja nie. Ale znow bede wysluchiwala pytan w stylu "niegdzie nie idziesz na sylwestra? Nie bedziesz pila"Przeciez jednego trzeba walnac za nowy rok" a ja mam im wykrzyczec? "Wypier......c nie ide bo jak czlowiek ma uczulenie na nabial to nie idzie pracowac jako tester do mleczarni" Zastanawiam sie teraz czy zatrybiliby metafore? bnggfgbfb Ale co ja zastanawiam sie co bedzie??? Wazne jest ze Dzis jestem trzezwa. Dla mnie to juz bardzo duzo.... przeciez "KAZDY JEST NA TYLE SZCZESLIWY,NA ILE SOBIE POZWOLI" Pozdrawiam kwiaaatek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/04 16:34 #68 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła

maciejski napisał: nie wyobrażam sobie abym powiedział, że ogień który daje ciepło i bezpieczeństwo mnie zdradził skoro sam z rozmysłem wsadzam rękę do pieca.

personifikacja nie na miejscu. tworząca postać winnego, który zgubnie uwalnia od odpowiedzialności własnej za własne czyny.
ale to u mnie.
pozdrawiam Cię.

Maciek :czesc:
Ogień owszem daje ciepło, ale z tym bezpieczeństwem to śliska sprawa. buahaha
Dobrze, że doprecyzowałeś, choć jestem przekonany, że wiesz co chciałem powiedzieć pisząc do Mony - alkohol mnie zawiódł. Dla mnie to tożsame z - zawiodłem się na alkoholu.
Z tego, że pijąc alkohol uzależniłem się uwalnia mnie od odpowiedzialności fakt, że jest to choroba. Nie sądzę, że chciałeś zostać alkoholikiem.
Maciek, a listy pożegnalne do alkoholu to też umycie rąk i wskazanie palcem winnego? Co w tym złego, w wywaleniu żalów? Przecież ma to sens terapeutyczny - własne przemyślenia i refleksje.
Ja miałem żal do alkoholu, że mnie tak sponiewierał?
And you?
Wydaje się, że po jakimś czasie świadomie mu wybaczyłem bnggfgbfb
Pozdr. :-BD
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Mona...lisa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mona...lisa
2015/12/04 16:51 #69 przez Mona...lisa
Mona...lisa odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła
Ja tez mam zal,ze tak mnie sponiewieral...Nie widze nic w tym zlego,a listu nie pisalam na terapi moze sprobuje. Dzis staram sie przebaczyc sobie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/04 18:53 #70 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie W bezsilności siła

Mona...lisa napisał: Ja tez mam zal,ze tak mnie sponiewieral...Nie widze nic w tym zlego,a listu nie pisalam na terapi moze sprobuje. Dzis staram sie przebaczyc sobie

:czesc: Mona, widzisz ten żal do alkoholu - ja sobie uświadomiłem powoli, że to żal do siebie, że nie umiałem go pić z "rozsądkiem". To był żal, że nawywijało się i teraz ciężko się pozbierać do kupy emocjonalnie, wstyd za swe postępowanie, lęk i obawa czy zdołam pokonać konsekwencje picia.
Parę lat temu byłem na mszy w intencji grupy AA obchodzącej swoją kolejną rocznicę istnienia, ale zapamiętało mi się to o czym mówił kapłan.
Mówił właśnie o WYBACZANIU.
Niezbędnym w trzeźwieniu staje się WYBACZENIE - sobie, Bogu i drugiemu człowiekowi. Może Bóg się nie pogniewa ^:)^ jak ja to pojąłem, ale wybaczenie sobie jet na 1-miejscu. Dobrze jest wybaczyć sobie - swoje uczynki, które bolą, Bogu - nie mieć pretensji i żalu do niego za doznane krzywdy, drugiemu człowiekowi także. Bo cała siła jest we mnie w mym umyśle, w mojej wierze, więc od siebie trzeba rozpocząć to "wielkie sprzątanie" w "pijanej" głowie. To już pewna zmiana myślenia, pewiem remanent, mający na celu wstępne oczyszczenie naszego stanu ducha. To nie tylko słowna deklaracja - wybaczam wszystkim i sobie, ale stopniowe pozbywanie sie w umyśle żalu do "całego świata". To złe ja czyniłem, jestem jemu winien, ale spróbuję sobie wybaczyć.
Spróbuj sobie powoli wybaczyć wszelkie błedy, nie dowalaj sobie. Pomyśl lepiej w kategoriach - co mogę zrobić dla siebie, by ich już nie popełniać. :-BD
Pozdr. :-H
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.