Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Moja droga

Więcej
2017/11/27 11:53 #71 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Podobne pytania czasem mnie dopadają i zaraz się ogarniam i zastępuje pytaniem: "Do czego mi ta wiedza?" Otóż sądzę, że niepotrzebna, że to już jest fakt, z którym mam się nauczyć żyć.
Dla mnie ważniejsze jest teraz rozliczenie sie z przeszłością, bez żalu wziąć na klatę wszystkie konsekwencje swojego picia i zmieniac to co zmienić mogę. Na lepsze, bo zła to byłam pijąc.
A przede wszystkim nie pić i zbierać owoce kazdego trzeźwego dnia :grin:

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, Moni74, jerzak, Ona29, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Yarood
2017/11/27 12:01 #72 przez Yarood
Yarood odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Dodam tylko, że im więcej dawałem od siebie to więcej do mnie tych owoców docierało.. daje i dostaje..
Może jest mi łatwo to napisać.. wiem jedno, że ten kawał pracy jaki wykonałem ze sobą zmieniło moje zycie.. może nie sielanka dnia codzienne tylko jasne, przejrzyste się stało.. jestem mądrzejszy, odpowiedzialny i z czystym sumieniem już jestem bo rozliczyłem swoją przeszłość.. wiem jak była i wiem co jeszcze muszę zmienić..
trzeźwe życie jest fajne..
Jak poczujesz jego smak to zobaczysz co daje trzeźwość..
Pozdrawiam

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/11/27 23:07 #73 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Yarood ja doceniam trzeźwe życie ale mój mózg chyba jeszcze nie jest trzeźwy a może już nigdy nie będzie. Chodzi mi o to że ciągle się boję, że tkwi we mnie taka obawa żeby nie wypić bo wiem jak się to kończy. Nie twierdzę że ciągnie mnie do alkoholu, dzisiaj nie ale nie mam do siebie zaufania. Jak to jest? Może mi powiecie czy z czasem ta obawa minie? Teraz w środę mam urodziny I planuje wyjście z dziećmi na lodowisko. Absolutnie nie mam zamiaru pić ale nigdy nie mam a potem w najmniej odpowiednim momencie jakiś diabeł mnie kusi. Tak było w tamtym roku na Święta Bozego Narodzenia. Pierwsze po 11 latach w Polsce I oczywiście cały okres na piwkach. Potem żal I rozpacz. Tylko za późno. Dlatego jest we mnie ten strach i obawa.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Yarood, Havana, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Kojak
2017/11/27 23:51 #74 przez Kojak
Kojak odpowiedział(a) w temacie Moja droga
To dobrze że jest, zawsze powinna być ta obawa. Jakby jej nie było to jak myślisz? Na czym by się skończyło?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/11/28 08:59 #75 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Zamień tą obawę na czujność, ostrożność na świadomość tego co było. że tak już nie chcesz, że dziś chcesz inaczej, itd....bo jeśli będzie ona obsesyjna to może doprowadzić Ci do czegoś czego nie chcesz.
Nie oddasz się frajdzie tylko uporczywym myślą.
Idziesz na lodowisko i skup sie na tym. Zobacz, poczuj to po co tam przyszłaś.
Zabójczymi schematami sa "okazje" spędzane z alkoholem. Urodziny, święta....wszystko to można zmienić.
Jest tu taki wątek, poczytaj, napisz, może coś uszczkniesz dla siebie
niepijemy.pl/forum/alkoholiizm-dda-al-an...ta-jak-sobie-poradze

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Havana

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/11/28 13:29 #76 przez jerzak
jerzak odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Witam.Czytając"Ciebie" używasz słowa, walka. Na początku swojej abstynenci też mówiłem że walczę. To nie tak. Alkohol zniszczył każdą sferę mojego życia,ja mu w tym pomagałem, aż stał się najważniejszy.
To terapia pozwala mi zrozumieć że jestem bezsilny wobec alkoholu. Bezsilność oznacza siłę. Sama butelka jakiegokolwiek alkoholu nie jest wstanie mi nic zrobić. Problem zaczyna się wtedy gdy sięgam
po nią, odkręcam wypijam pierwszą porcję, każda kolejna niema już znaczenia. Już wtedy jest za późno.

"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze" Seneka

Gdzieś we wszechświecie
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Havana

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/11/29 21:51 #77 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
To był bardzo udany dzień. Moje urodziny spędziliśmy zupełnie trzeźwo. Nawet mąż nie dotknął alkoholu. Dzieci złożyły mi życzenia i spędziliśmy super wieczór na lodowisku. Co roku chodzimy i świetnie się bawimy. Mam cudowne dzieci. A mąż też dziś stanął na wysokości zadania. Bardzo ten dzień doceniam I dzielę się swoją radością. Dziś się udało. Byłam trzeźwa I szczęśliwa @};-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: ursa, szekla, Marta74, Dahud, Wera33, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/11/30 23:09 #78 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Taki spokój wewnętrzny dzisiaj czuję. Wybieraliśmy się dziś na market świąteczny bo dziewczynki nasze nie zdążyły wczoraj kupić palonych pianek a mąż chciał grzane wino. W końcu dzieci się rozmyśliły I zostaliśmy w domu. Graliśmy w Monopol. Już dawno nie graliśmy w nic razem. Jak dzieci były młodsze często to robiliśmy. Rozmawiałam dziś z mężem i podziękowałam mu za fajne urodziny. Powiedziałam mu że doceniam kiedy nic nie pije i że ja bardzo chcę być trzeźwa, że nienawidzę tych dni kiedy pod wpływem alkoholu leżę bo boli mnie brzuch lub płaczę bo nienawidzę wtedy sama siebie.. Powiedziałam mu też że chciałabym znaleźć czas żeby chodzić chociaż czasem na mitingi AA. Wcale się z tego nie śmiał. Wie ile mnie to kosztuje i jak się staram. Mam nadzieję że w tym wytrwam.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, andrzejej, Dahud, jerzak, Tomoe, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/12/03 20:25 #79 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Nie chciałam pisać w wątku Kasjopeji o braku kontroli uczuć. Na pewno w dużej mierze huśtawkę nastrojów zawdzięczam latom picia ale myślę że życie codziennie, brak czasu, stres, opieka nad dziećmi, niemożność robienia i mieszkania tam gdzie tak naprawdę byśmy chcieli też się do tego przyczynia. Napewno picie z czegoś się bierze. Na jakimś etapie życia się pojawiło i niestety stało się dużą część mojego życia. Nigdy nie byłam duszą towarzystwa ale raczej byłam lubiana. Zawsze też byłam raczej nieśmiała co nie pomagało mi w codziennym życiu. Potrafiłam jednak dopinać swego. A teraz często nie radzę sobie z emocjami. Od skrajnej euforii do płaczu lub złości. Próbuję kontrolować to ale z różnych rezultatem. Tak samo jest z alkoholem. Jest czasem we mnie tyle agresji. Czasem odbija się to na dzieciach ( czasem im się należy) tylko %%- potem wyrzuty sumienia. Jest tyle rzeczy i emocji które powinnam uporządkować. Malutkimi kroczkami do przodu. Narazie będzie miesiąc bez alkoholu. Pierwszy od wiosny.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/12/03 20:32 #80 przez chris661211
chris661211 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Uczuć nie da się kontrolować, bo pojawiaja sie niezależnie od Twojej woli, ale zachowania da się kontrolować.

Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • dziewczynaskie
2017/12/04 23:19 #81 przez dziewczynaskie
dziewczynaskie odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Witaj Kochana, wszystkiego najpiękniejszego z okazji urodzin! Cudownie, że trzezwych - jestem myslami z Tobą

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/12/09 13:15 #82 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
I znowu zaczął się ten zgiełk przedświąteczny. W sumie to nawet lubię tą atmosferę. Choinka kupiona, pierniczki zrobione, część porządków świątecznych też ale z drugiej strony to dla mnie też dosyć trudny okres. Z jednej strony tęsknota za rodziną a drugiej opieranie się chęci napicia. Jak ja chciałabym mieć kogoś kto mnie w tym wesprze. Ciężko tak samemu ale daję radę

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Kojak
2017/12/09 13:50 #83 przez Kojak
Kojak odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Ja Cię wspieram, ty wspieraj mnie.
Razem damy radę :grin: Też moje pierwsze święta bez alko, tamte caluśkie na rauszu. Najbardziej obawiam się sylwestra, w sumie jeszcze nie wiem co będe robił ale jakiś taki niepokój już we mnie jest.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Adiko_88
2017/12/09 13:54 #84 przez Adiko_88
Adiko_88 odpowiedział(a) w temacie Moja droga

Kojak napisał: To dobrze że jest, zawsze powinna być ta obawa. Jakby jej nie było to jak myślisz? Na czym by się skończyło?

Dziwne bo z mojej wiedzy wynika, ze tej obawy nie powinno byc. Robimy wszystko zeby jej nie było. Wlasnie miedzy innym te obawy prowadza do wielu sytuacji , ktore sa bardzo nieprzyjemne i roznie sie koncza. Jeden z glownych powodow dlaczego sie czlowiek terapii podejmuje. Nie miec obaw. Przynajmniej w moim wypadku taki byl nasz cel.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Kojak
2017/12/09 13:59 #85 przez Kojak
Kojak odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Może i po dłuższej abstynencji tak, ale póki szufladki w głowie niepodomykane do końca to czujność musi być

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/12/09 14:10 #86 przez ursa
ursa odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Asia, wsparcie samo nie nadejdzie i nie zapuka do Twoich drzwi. Trzeba wyjsc do ludzi. Masz wsparcie z forum i na forum, ale jak widac to nie jest wystarczajace. To, ze nie mozesz regularnie chodzic na AA nie znaczy, ze nie mozesz od czasu do czasu tam wpasc, tam nie ma zapisow, nikt nie czyta listy obecnosci. Ja wiekszosc moich przyjaciol poznalam na angielskim AA i z cala pewnoscia wiem, ze gdyby nie oni to pierwszych Swiat bym nie przetrwala. Obawa to znak, to sygnal, ze cos trzeba zrobic.
Pozdrawiam @};-

" Wszystko czego kiedykolwiek pragnąłeś, jest po drugiej stronie lęku"
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/12/09 15:14 #87 przez Kacper
Kacper odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Cześć na imię mam Kacper i jestem alkoholikiem. Po rocznej przerie trzeźwy od 5 dni...Jest cholernie ciężko. Gdy skończyłem 40 lat był to dla mnie impuls aby przestać pić wytrzymałem prawie rok...potem znów się zaczęło. Zdecydowałem się iść na miting AA. Tam żaliłem się że nie mam czasu na takie spodkania bo dzieci ,praca,szkoła ble ble ble...Pod koniec podszedł do mnie pewien człowiek. Nie pamiętam imienia i piwiedział ,,przez To przez co nie możesz iśc na miting stracisz jako pierwsze...." Zdanie to mną wstrząsnęło czymałem się może ze 3 tygodnie i potem zaś poleciało....Potem zaś podjąłem walkę...ale kilka postów ktoś napisał że to nie walka. Z tak potężnym przeciwnikiem nie można walczyć...:(. 5 dzień odstawienia...Mam dreszcze, boli mnie serce, nie mam dla dzieci cierpliwości. Żona nie zdaje sobie sprawy w jakim jestem stanie. Wczoraj i dziś musiałem robić zakupy w supermarkecie...Nie wiem jakim cudem nie kupiłem alkoholu. Jakimś aktem desperacji uciekłem ze sprawunkami. Dochodzę do wniosku że sam nie dam rady...chyba poszukam jakiegoś mitingu na dziś. A jeszcze w radio jakaś audycja o alkoholu w sztuce i jak wspaniale zalewa robaka....Pozdrawiam. Czymaj się. Niechaj Moc będzie z tobą....
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: ursa, Wera33, jerzak, Ona29, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/12/09 22:07 #88 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Wiem kochani że mam w Was wsparcie dlatego tu często zaglądam I jakoś się trzymam ale nie będę ukrywać że łatwo nie jest. Oprócz tego Forum I mojej terapii online przydałoby się jakieś wsparcie w domu ze strony najbliższych bo jednak tam powinno się zacząć. Na dzieci nie mogę liczyć bo są za małe a mąż - szkoda mówić. Potrafi pożyczyć pieniądze żeby się napić jak ma ochotę
( oddaje mi kartę do bankomatu a potem kombinuje I oszukuje) Chciałabym mieć to gdzieś ale się nie da. Dużo nerwów mnie to kosztuje. Wiem że muszę ruszyć tyłek na spotkania AA. Wiem też że niektórzy mają gorzej. Nie chcę absolutnie porównywac bo dla kazdego ta skala jest różna. Ja nie tyle boję się Świąt I sylwestra bo udawało mi się je spędzić zupełnie trzeźwo lecz ogólnie wpadki, ciągu. Staram się o tym nie myśleć ale to wraca jak bumerang. OK nie będę się już użalać nad sobą. Życzę spokojnej nocy.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/12/10 06:41 #89 przez Kacper
Kacper odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Użalaj się nad sobą i płacz. Wylewaj łzy bo to jad który zatrówa duszę. A gdy chcesz z bezsilności krzyczeć to krzycz. Bo nie ma nic gorszego niż tłumione emocje. Ale rób to w samotności lub przy sprawdzonych przyjaciołach. A wsparcie rodziny ? Tak to dobra rzecz. Dla mnie jest to jakaś fikcja obecnie...Nie mogę liczyć na wsparcie kogoś kto mnie swoim zachowaniem drażni. Może to ta chuśtawka nastrojów ? Miłego dnia dziś zaczyna się dzień 6.....zobaczymy co przyniesie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/12/10 10:19 - 2017/12/10 10:30 #90 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Ona 29 @};- :-H gdzieś wcześniej padło pytanie - czy obawa przed napiciem się kiedyś minie?
Myślę, że po jakimś czasie, gdy zbierzesz trochę własnych doświadczeń jak nie sięgać po alkohol w różnych niezdrowych dla Ciebie sytuacjach czy "złym" samopoczuciu zaczniesz normalnie traktować w sobie słowo alkoholiczka. Normalnie, bez wewnętrznej niezgody, z pełną akceptacją faktu. Będziesz utożsamiać się ze swoim alkoholizmem, być przekonana, że najrozsądniej jest nie pić - dla Ciebie.
Takie przekonanie wewnętrzne odeprze na bok "ciągoty i tęsknoty", a TY powoli stwierdzisz, że coraz lepiej kontrolujesz swoje niepicie.
To takie moje dla Ciebie wróżby andrzejejkowe. :lol:
Ja tak miałem i mam. Jestem NA PEŁNE 100 % przekonany dzisiaj, że dla mnie życie ma sens tylko bez alkoholu. Nie boję się, że się napiję, bo jestem już dość daleko usytuowany od alkoholu emocjonalnie, a fizycznie trzymam zdrowy dystans. Nie bywam tam gdzie on, bo po co? Na Sylwestra ruszam do przyjaciół ze Stowarzyszenia Abstynenckiego, których część znam z AA. Nie raz bawiliśmy się na trzeźwo, z uśmiechem na ustach. To moje towarzystwo - szczere, niezakłamane, tolerancyjne, bo każdy uczy się patrzeć na siebie - nie na drugiego. Ktoś drugi jest jaki jest i ja go akceptuję.
Z tym użalaniem. Kacper ma słuszność - nie blokuj uczuć w sobie. Wykrzycz je , wyrycz - z pewnością to jad dla duszy i warto go się pozbyć. Desiderata proponuje : "bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć". Nie użalaj się jednak za długo, bo nikomu to nie służy. Zdrowiejącemu alkoholikowi - szczególnie. 5 minut i basta. Po nich powiedz sobie - no dość moja droga: doopa w troki, koniec użalania - do roboty się bierz jakowejś pożytecznej. bnggfgbfb Gdy nie przechodzi, to zostaje Ci miting, czy prywatny kontakt z przyjacielem, który wysłucha, doradzi - zrozumie.
A w domu - najlepiej nie licz na wsparcie męża. Licz na siebie, nie mniej ustal jakieś alkoholowe granice jeśli Cię drażni temat alkoholu.
A na miting warto pójść choćby dlatego, że jesteś uzależniona, a tam są właśnie uzależnieni - czyli alkoholicy. Ja się z tym słowem oswajałem w sobie parę lat, więc dobrze rozumiem czyjąś niechęć i początkową niezgodę, wręcz złość.
Trzeba czasu, by pokochać siebie i polubić słowo - alkoholik. :-BD
Ostatnia edycja: 2017/12/10 10:30 przez: andrzejej
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Ona29

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • dziewczynaskie
2017/12/10 13:13 #91 przez dziewczynaskie
dziewczynaskie odpowiedział(a) w temacie Moja droga

Kojak napisał: Ja Cię wspieram, ty wspieraj mnie.
Razem damy radę :grin: Też moje pierwsze święta bez alko, tamte caluśkie na rauszu. Najbardziej obawiam się sylwestra, w sumie jeszcze nie wiem co będe robił ale jakiś taki niepokój już we mnie jest.

moje to też będą pierwsze święta bez alkoholu i też mam w sobie niepokój

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/01/03 09:46 #92 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Witajcie wszyscy w Nowym Roku. Jak minął Wam okres świąteczny? U mnie spokojnie no i trzeźwo tak jak sobie założyłam. Trzymał mnie przy trzeźwości strach. Nie było lekko szczególnie w okresie przygotowań do Świąt I podczas sylwestra. Mimo że nie obchodziliśmy go jakoś szczególnie mąż z bratem pili. Oglądaliśmy koncert z Zakopanego ale w stosunku do ubiegłego roku był kiepski. Mam nadzieję że ten rok będzie lepszy od poprzedniego, myślę trzeźwy czego życzę Wam wszystkim

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/01/03 09:49 #93 przez chris661211
chris661211 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Witaj! Fajnie, że rozpoczęłaś ten rok na trzeźwo i trzymam kciuki za to, aby cały upłynał w trzewości.

Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Ona29

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/01/03 15:35 - 2018/01/03 15:37 #94 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Asiu? :-H ja też cieszę się, że trzymasz trzeźwy kurs :AR! i wkraczasz w Nowy Rok z czystym, otwartym umysłem. :-BD
Życzę, by dla Ciebie to był trzeźwy rok, który obudzi w Tobie pragnienie życia w takim właśnie naturalnym stanie, gdzie wszystko w koło jest w 100 % prawdziwe. @};-
Ostatnia edycja: 2018/01/03 15:37 przez: andrzejej
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Ona29

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/01/06 22:07 #95 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Dzisiaj mija 2 miesiące mojej trzeźwości. Dużo I zarazem nic. Wiem że tylko pracą nad sobą można to utrzymać. Czasem tak cholernie ciężko. Bycie trzeźwym to jedno ale utrzymanie trzeźwości to zupełnie inna sprawa. Mam dzisiaj gorszy wieczór. Jutro znów do pracy. Nie jest lekko ale trzymam trzeźwy kurs.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, Eloyze, Marusza

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/02/07 10:09 - 2018/02/07 10:10 #96 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Moja droga

Ona29 napisał: Wiem że muszę ruszyć tyłek na spotkania AA.

Asiu @};- co tam U Ciebie? Wszystko OK? :-BD
Ostatnia edycja: 2018/02/07 10:10 przez: andrzejej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Zieciu
2018/02/07 15:13 #97 przez Zieciu
Zieciu odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Każdy dzień to nasze zwycięstwo! Zawsze o tym pamiętaj,nie myśl,że ktoś ma "letnie" rocznice, tylko ciesz się swoimi małymi krokami i wygranymi!!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/02/12 20:12 #98 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Witajcie. Dawno mnie tu nie było ale pociąg zwany życiem to jakiś express ostatnio. Tak przyspieszył że nie chce się na przystankach zatrzymywać. Poza tym jest dobrze. Już ponad 3 miesiące jak nie piję i dobrze mi z tym. Jak tylko mam wolny dzień w weekend a pogoda na to pozwala chodzimy z córkami na spacery. Szkoda że tak rzadko ale trzeba się cieszyć tym co się ma ^^) Bardzo to lubimy I te nasze rozmowy. Wydaje mi się że też taka spokojniejsza jestem i nie miotałam się tak. Nawet jak czasami a zdarza się to teraz rzadko pomyślę że miałabym ochotę się napić odrazu uświadamiam sobie jak mój mózg na to reaguje i ta siła zwycięża. Oby następne 24. Trochę się boję wyjazdu do Polski na Wielkanoc. Moja rodzina do abstynentów nie należy a wszystkie spotkania kończą się przy stole z alkoholem niestety. Mam nadzieję że pozostanę silna. Życzę Wam dobrej nocy.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Marta74

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/04/08 17:35 #99 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Witam. Jakiś czas nie odwiedzałam forum. Dobrze mi szło I poczułam się trochę pewnie. Za pewnie. Bałam się wyjazdu do Polski na Święta no I zawaliłam. Zawaliłam swoje 5 miesięcy trzeźwości. Teraz wracamy. Jestem w drodze powrotnej I czuję się koszmarnie. Nie tylko fizycznie ale przede wszystkim psychicznie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/04/08 17:45 #100 przez chris661211
chris661211 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Nadmierna pewność siebie i poczucie niezłomnej siły woli to częsty przyczynek sięgnięcia ponownie po kieliszek. Świat się nie zawalił! Trzeba wyciągnąć wnioski i zacząć ponownie.

Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Ona29

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Alabama
2018/04/08 17:47 #101 przez Alabama
Alabama odpowiedział(a) w temacie Moja droga

Ona29 napisał: Witam. Zawaliłam swoje 5 miesięcy trzeźwości.


Szkoda pięknych 5 miesięcy... Ale ludzką rzeczą jest upadać. Stało się.
Teraz ważne, żeby się podnieść.
Trzymaj się dziewczyno. Zawsze przecież można zacząć od nowa %%- %%- %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Maryna50
2018/04/09 13:05 #102 przez Maryna50
Maryna50 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Jestem Maria wiem jak sie czujesz ale to minie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/04/09 20:41 #103 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Dzięki Maria. Jest lepiej zdecydowanie ale nie jest łatwo żyć z takim obciążeniem. Człowiek stara się jak może a czasem I tak pójdzie nie tak jak by chciał
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Maryna50

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/04/09 20:43 #104 przez chris661211
chris661211 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Człowiek - powiadasz? A Ty?

Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/04/11 18:01 #105 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Krzysztof myślałam o sobie.Nie wiem jak inni. Każdy pewnie jak może. Mimo tej wpadki w Polsce generalnie jest ok. Wyciągam wnioski z potknięć i idę dalej. Ale nie zaprzeczę że samopoczucie było straszne. Powrót do domu I trzeźwego życia. Tego mi było potrzeba mimo że tego alkoholu nie było jakoś dużo a jednak.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.