Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Moja droga

Więcej
2022/04/22 05:36 #386 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Magda to samo powiedziała mi wczoraj terapeutka. Zostawiając męża nie rozwiążę swojego problemu. Muszę zająć się sobą I swoją głową a jest tu nad czym pracować. Muszę zmienić nastawienie do wielu spraw a łatwe to nie będzie. Może wtedy przestanę ciągle upadać. Pozdrawiam
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Krysia 1967, Magda123

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/23 08:55 #387 przez ursa
ursa odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Asia może? Mówią, że jest szerokie i głębokie.
To, że musisz nad sobą popracować to jest więcej niż pewne, ale to że musisz zadbać o siebie i swój komfort trzeźwienia widzę, że nadal jest na końcu Twojej hierarchii ważności... niestety.
Pozdrawiam @};-

" Wszystko czego kiedykolwiek pragnąłeś, jest po drugiej stronie lęku"
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Ona29, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/04/23 09:28 #388 przez Gosiaczek
Gosiaczek odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Trzymam za Ciebie kciuki… żebyś sobie poukładała, żeby zza chmur wyjrzało słońce %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Ona29

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/04 12:47 #389 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Zawsze coś musi być. Od ponad 2 miesięcy przychodzi do naszego domu ekipa zwalczająca owady, szkodniki itp robić tak zwany chemiczny treatment na pluskwy. Nie wiem skąd się one wzięły w naszym domu ale prawda jest taka że mogliśmy je przynieść z każdego miejsca. 3 pryskania pestycydami jak do tej pory a pluskwy jak gryzły tak gryzą. Dodatkowe obciążenie dla mojej głowy. Mój małżonek się nie przejmuje bo jego nie gryzą gdyż śpi w dzień. Czy życie nie może być trochę łatwiejsze? Wiem że ludzie mają poważniejsze problemy ale jest to uciążliwe.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/04 16:40 #390 przez Alex75
Alex75 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Może warto pomyśleć o zmianie mieszkania, jeśli macie taką możliwość. Pluskwy są ciężkie do zwalczenia a jak się dobrze rozgościły to jest to wręcz niemożliwe. Jeśli to jest wasz dom to może trzeba będzie pomyśleć o gruntowniejszym remoncie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/04 18:31 - 2022/05/04 18:47 #391 przez Gosiax
Gosiax odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Cześć .
Wyprowadzka nic nie da , jeśli zabierze zainfekowane pluskwami rzeczy .
Ja wywaliłabym materace i całą pościel ,następnie dezynfekcja wszystkiego .
Ostatnia edycja: 2022/05/04 18:47 przez: Gosiax Powód: ,,masło maślane ,, xd

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/05 05:50 #392 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
To nie takie proste. To jest nasz dom i spłacamy kredyt. Częściowy remont zrobiliśmy w zeszłym roku I zostały w sumie tylko sypialnie. Myślałam wymienić łóżko I materac ale technik z pest control powiedział że nie ma to sensu bo jak tego nie zwalczymy to wejdzie do nowego łóżka. Wyrzucenie pościeli też nie pomoże. Piorę regularnie w wysokiej temperature. W piątek przychodzi technik z innego pest control a poza tym kupiłam smoke bombs. Bedę z tym walczyć dopóki się nie pozbędę ale to strasznie obciążające psychikę. Szczególnie że mój mąż wszystko lekceważy. Nie poczyta ale wie najlepiej. Poza tym wszystko jest bardzo kosztowne a to dodatkowy problem. Oj ciężko ciężko ale działam bo mnie najbardziej gryzą
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/07 08:00 #393 przez ursa
ursa odpowiedział(a) w temacie Moja droga
No właśnie miałam wspomnieć o smoke bombs.
Jak się wprowadziłam do mojego domu, to pojawiły się prusaki, sąsiad obok (na szczęście go wyeksmitowali) miał taki syf w domu i na ogrodzie, że nie liczyłam za bardzo na to, że się ich pozbędę bez interwencji urzędowej.
Kupiłam kilka bomb i pierwsza sesja już pomogła :)
Ale nie rób tego samego błędu, który ja zrobiłam :lol: zapomniałam wyłączyć czujników dymu :lol:
Pozdrawiam @};-

" Wszystko czego kiedykolwiek pragnąłeś, jest po drugiej stronie lęku"
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Ona29, Alex75

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/09 07:06 #394 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Hej Ula. Już raz użyłam smoke bombs I kupiłam następne. Przyszedł też w piątek technik z innego pest control I powiedział że na pluskwy nie są one skuteczne. Przeprowadzi jutro znowu pryskanie chemią I użyje foggers. Uciążliwe jest tylko to że kazał nam usunąć wszystkie ubrania I je wyprać w wysokiej temperaturze. Będzie nas to kosztować dużo pracy i pieniędzy ale jakie wyjście. Z domu się nie wyprowadzę.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/11 05:57 #395 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Już nie wiem jak mam postępować z moim mężem. Nie potrafię ignorować jak jest wypity. Jest to dla mnie bardzo trudne. Strasznie się wtedy denerwuję. Wczoraj po serwisie pryskania domu trzeba było wszystkie ubrania znowu wypakować. On nie dość że się spił zanim wróciłam pracy to jeszcze rozłożył sofabed w salonie w tych workach I sobie spał w najlepsze. Ja musiałam skakać dookoła bo jak sofabed rozłożona to nie ma przejscia. Byłam w furii. Serce waliło mi jak oszalałe a dzieci były świadkami. Ja wiem że najlepszym wyjsciem byłoby się rozstać ale to nierealne. Musiałam to z siebie wyrzucić.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/11 06:38 #396 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Moja droga

Już nie wiem jak mam postępować z moim mężem.
On nie dość że się spił zanim wróciłam pracy to jeszcze rozłożył sofabed w salonie w tych workach I sobie spał w najlepsze.
Ona :ymhug: czuję Twój ból istnienia.
Złość na niego, że się nawalił i ma wszystko gdzieś, a Ty się musisz "męczyć".
Tą złość na siebie, że ja nie mogę się nawalić jak on. ((dusze
Myślę, że śmiało mu możesz wytknąć jak wytrzeźwieje iż zamiast pomóc Ci w pracach domowych
- jak gnojek ucieka od odpowiedzialności chowając się za butelkę. :ymdevil:
Nie kumuluj w sobie złości, wywalaj ją.
Nie zostaw tego bez komentarza, zasygnalizuj jak bardzo Cię to rani.
Tylko nie krzywdź siebie, nie sięgaj po "rozgrzeszacz".
Nie miej wyrzutów sumienia, bo Twój facet swoje zalał.
Znieś to, a będziesz silniejsza. :-BD @};-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Ona29, marcin, Krysia 1967, Emily3022

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/05/11 07:10 #397 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Andrzej nawet nie pomyślałam o rozgrzeszaczu. Doskonale wiem że nie tędy droga. Po prostu trafia mnie że nie mam na takie sytuacje żadnego wpływu. Jak już ogarnęłam ten bałagan to się uspokoiłam. Myślałam nawet o spacerze ale byłam zbyt zmęczona. Nie czuję się ostatnio dobrze. Nie dość że miałam Covid, teraz dopadło mnie przeziębienie to jeszcze ta walka z tymi pluskwami. Jeżeli chodzi o alkohol to jest OK. Mam swoją terapie, mitingi online.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, marcin, Krysia 1967, Emily3022

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/16 18:58 - 2023/01/16 19:08 #398 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Witam. Parę miesięcy tu nie zaglądałam. Generalnie było dobrze. Nie piłam. Święta trzeźwe I naprawdę przyjemnie. Cały czas mam terapię telefoniczną ale nie wiem gdzie popełniam błąd. W ostatni weekend nie wytrzymałam. Zanosiło się na to już od jakiegoś czasu I w sobotę sięgnęłam po wino które dostałam na święta. W niedzielę poszłam do kościoła a potem niestety kontynuowałam. Dzisiaj czułam się fatalnie fizycznie i psychicznie. Złość I pretensje do samej siebie że znowu nawaliłam. Musiałam wziąść dzień wolnego i przeleżałam cały dzień. Dlaczego nie mogę nad tym zapanować. Pracuję nad tym a i tak nie do końca panuję. Bardzo ciężko z tym żyć. To jak na tykającej bombie. Musiałam to z siebie wyrzucić. Chce mi się wyć z bezsilności. 
Ostatnia edycja: 2023/01/16 19:08 przez: Ona29
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/16 20:18 #399 przez dzordzklunej
dzordzklunej odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Hej Ona29!Naprawde nie wiesz gdzie popelnilas blad?Nie znam ciagu przyczynowo skutkowego Twojego zapicia i jak wyglada Twoja terapia,ale u mnie nie bylo by opcji,ze przyjmuje jakikolwiek alkohol w prezencie,a tym bardziej trzymam go w domu,ksiazkowa eliminacja zagrozenia,pozdrawiam.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jankes12

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/16 20:24 #400 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Niestety alkohol u mnie w domu jest ciągle obecny bo mąż pije a ja nie mogę tego zmienić. Nie wiem czy terapia którą mam jest odpowiednia ale to też moja wina bo się zaniedbałam. Wiem jak to wygląda, po raz kolejny. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/16 20:55 #401 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Kochana ,co mogę Ci tym razem powiedzieć.Podnieś się,wyciągnij poraz kolejny wnioski ,myślę,że bogatsze w jakimś stopniu i zaczynaj od nowa.
Pomyśl,co mogłabyś zmienić,czy  stawiasz jakieś granice dla męża,nie pozwalaj mu trzymać alkoholu w Twoim zasięgu.Piszę o tym,bo znam to z autopsji.Stawiając granice,zadbasz o siebie a mężowi zepsujesz  komfort picia, nie poddawaj się,walcz o siebie.Znasz trzeźwe życie i wiesz,że warto.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: andrzejej, Ona29, Alex75, jankes12, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 06:38 #402 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Moja droga

. Cały czas mam terapię telefoniczną 

Rozmowa telefoniczna to tylko rozmowa. Nie zapewnia bliskości, uniemożliwia poznanie mowy ciała, czyli mimikę, gestykulację, itp....mówiąc krótko - dlaczego nie spotykasz się realnie, np. z ludźmi, którzy mają ten sam problem to Twój? Przecież to Oni widzę więcej co jest w Tobie niż Ty sama. Czy tego się boisz?

Wielokrotnie przetestowałam w życiu obecność alkoholu w zasięgu ręki. Doskonale pamiętam jak kusi a choroba tylko z tego się cieszy. Mimo logicznego wypierania chęci picia sięgałam po niego i po raz kolejny budziłam się w ręką w nocniku.
Dziś zalecenia terapeutyczne, te z których sie kiedyś smiałam, pielęgnuje pieczołowicie.....alkoholu nie przyjmuję w postaci prezentów, też nie daję, nie kupuję, nie polewam. Nie przebywam tam gdzie piją, gdzie jest alkohol, itd...
Szczerość jest podstawą zdrowienia. Porozmawiaj więc z mężem o tym czy musi być ten alkohol, w domu, czy musi on pić....poproś o pomoc i wsparcie

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: marcin, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 10:38 - 2023/01/17 10:42 #403 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Terapia tylko telefoniczna, mityngi tylko internetowe. Za to kontakt z alkoholem i czynnym alkoholikiem w realu. Że tak powiem - alkohol ciągle w zasięgu wzroku, węchu i ręki. Ale od żywych ludzi, którzy mogliby ci pomóc utrzymać trzeźwość, trzymasz się z daleka. Zero kontaktu w realu.
Tak to jakoś dziwnie mają osoby uzależnione, że do alkoholu zawsze im bliżej niż do leczenia alkoholizmu. Kwestia priorytetów. Każdy dorosły człowiek ma prawo podejmować takie wybory, jakie mu najbardziej odpowiadają. Tylko powinien też dać sobie zgodę na ponoszenie konsekwencji swoich wyborów. I nie zadawać sobie pytań "Dlaczego tak się dzieje, co się znowu stało, gdzie popełniam błąd?" 
Ty wiesz, gdzie popełniasz błąd,tylko masz jeszcze zbyt mało dotkliwe straty i zbyt mało bolesne konsekwencje swojego picia. Bo dotychczas funkcjonujesz jak ta rosyjska zabawka Wańka-Wstańka czyli za każdym razem gdy upadasz, podnosisz się i oprócz fizycznego kaca i poczucia winy nie ponosisz poważniejszych strat. 
Nie wiem co musiałoby się stać w twoim życiu, żeby nastąpił przełom w twoim myśleniu i działaniu. Na razie trzeźwość nie jest twoim priorytetem i dlatego cyklicznie ją tracisz. 
 
Ostatnia edycja: 2023/01/17 10:42 przez: Tomoe
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 19:09 #404 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Tomoe nasz rację że powinno nie być alkoholu w domu I zasięgu ręki. Byłabym wtedy bardzo szczęśliwa. Nie jest to jednak wykonalne. Mąż z niego nie zrezygnuje. Nie ma na to szans. Przerabiałam I wałkowałam z nim ten temat setki razy. . Wino zostawiła teściowa pod choinką. Wiem że powinnam je wylać. Nie wszystko jednak jest takie proste. Poza tym cała moja rodzina jest pijąca i alkohol jest niestety na każdym kroku więc moje trzeźwienie jest ciężkie. 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 20:02 #405 przez Tomoe
Tomoe odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Do tego co napisałam powyżej, mogę tylko dodać, że widocznie ani twoje własne picie, ani picie twojego męża nie powoduje jeszcze tak dotkliwych strat, abyś była gotowa na zmiany. Widocznie masz z tego małżeństwa więcej korzyści niż strat. 
Ale powiem Ci szczerze, że jest mi bardzo smutno kiedy sobie pomyślę, jak będzie wyglądało dalsze funkcjonowanie małżeństwa dwojga czynnych alkoholików. Bo, niestety, ta choroba się rozwija.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/17 21:48 #406 przez Ona29
Ona29 odpowiedział(a) w temacie Moja droga
A ja powiem że w swoim życiu wprowadziłam duże zmiany. Piłam prawie codziennie przez wiele lat I udało mi się w pewnym stopniu przetrwać to błędne koło. Nie powiem co jakiś czas nawalę ale pracuję nad tym. Z mężem wiele razy rozmawiałam I prosiłam go żeby coś ze swoim piciem zrobił. Ale jak on nie chce to żebym na głowie stawała to mi się nie uda. A może mam też zerwać kontakt z rodziną bo ojciec pije, bracia piją, szwagier też.  

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/18 00:32 - 2023/01/18 00:44 #407 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Może... i takie rozwiązanie należałoby rozważyć.
Przyszłość z czynnym alkoholikiem z góry jest skazana na porażkę.
Nawet jak Ty alkoholiczka, wejdziesz na drogę trzeźwości,  to co to za życie z pijacym, ktory zawsze ciagnie rodzinę w doł.
Naukowcy behawiorysci już dawno odkryli, że na początku drogi zmiany nawyków,  kompulsywnych zachowań jest zmiana srodowiska, (i pewnie dlatego takie, a nie inne rekomendacje terapeutow, czy na grupach aa. A te zalecenia to, zmien znajomych którzy z Tobą pili alkohol i nadal chcą, przestan chodzić w miejsca, gdzie piją,  nie trzymaj w domu alkoholu.
Czy powinnaś ograniczyc kontakt z rodzina. To bardzo dobre pytanie. A odpowiedź znajdziesz w pytaniu jak bardzo zależy Ci na trzeźwości.
Przebywanie w środowisku ktore pije i chęć bycia trzeźwym to wręcz misja skazana na porazke, misja samobojcza. Takie jest moje zdanie, wyjątki moze i się zdarzają, ale dlaczego Ty mialabys być tym  wyjątkiem. Ludzie mają błędne przekonanie, że może te zasady dotyczą wszystkich innych  ale nie mnie. To duży błąd. Zresztą Twoje zapicia potwierdzaja, ten fakt.
Życzę madrych wyborów,  a w Twoim wypadku będą to bardzo trudne wybory, ale chyba jedyne sluszne jeśli chcesz wejsc na stałe na drogę trzeźwości.
Oczywiście wybór Twój i Twoje życie.

 

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2023/01/18 00:44 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Tomoe, Alex75, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/21 05:06 #408 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Moja droga
Hejka 
co tam u Ciebie
 

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.