Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 12:24 #71

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 409
  • Otrzymane podziękowania: 753
Troche dziwne to myślenie Waldek. To tak jakbyś stwierdził że ktoś kto ma raka nie będzie sie leczyć bo może pomyśleć, że rak może wrócić. No litości. Nawroty sa w pisane w chorobę, ale sa tez na nie sposoby. Przede wszystkim, trzeba jednak rozróżnić że nawrót to nie POWRÓT DO PICIA. I tak naprawdę nieważna zupełnie jest nomenklatura, czy nazwiemy to nawrót , pijany na sucho czy jakkolwiek inaczej ważne jest, żeby mieć świadomość że może to nastąpić i jak się obronić. Nie sądzę, żeby niewiedza kogokolwiek obroniła przed zaistnieniem jakiegoś faktu.
"Spróbuj zapalić maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność." Konfucjusz
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, szekla, Grzegorz74

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 12:43 #72

  • Grzegorz74
  • Grzegorz74 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Waldku czyli stawiamy na subtelne przekazywanie informacji.
Temu nałogowi, który pijąc domagał się coraz mocniejszych bodźców, teraz kiedy postanowił trzeźwieć owijamy bułkę w bibułkę by go nie zrazić?
Myślę że jeśli kogokolwiek zdanie "nawrót wpisany w chorobę" jest w stanie odwieść od trzeźwości, dać pretekst do picia, to naprawdę znajdzie w minutę ze sto albo i więcej mocniejszych ku temu argumentów.
Przychodzi biedny nałóg na miting, a tam słyszy świadectwo innego alkoholika, który zapił po iluś tam latach, noooooo to po co ja mam trzeźwieć skoro ten to nie pił ileś lat a zapił. :grin: To nie ta droga.
Ja nie owijam w bawełnę i szczerze mówiąc kiedy ktoś mi owija, to dziwnie się z tym czuję, ba, jeśli mi nałóg owija, to zwyczajnie czuję brak szczerości.
Pewnie dlatego, że sam jestem nałogiem i wiem jak niebywale subtelny byłem kiedy piłem. A już najsubtelniejszy to byłem wobec bliskich. :(
Dlaczego zatem kiedy przestałem pić, nagle miałby oczekiwać wobec siebie subtelności ponad miarę?
Myślę że osoby które urazi tytuł wątku, niestety, ale jeszcze się muszą dopić.
Lub bardziej subtelnie, to nie ich czas, jeszcze szukają powodów by pić, nie by trzeźwieć.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Grzegorz74.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 13:52 #73

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Przychodzi biedny nałóg na miting, a tam słyszy świadectwo innego alkoholika, który zapił po iluś tam latach, noooooo to po co ja mam trzeźwieć skoro ten to nie pił ileś lat a zapił. :grin: To nie ta droga.

Jak pomyślę, że na mitingu nowicjusz może usłyszeć, że pić albo nie pić - to każdego indywidualny wybór oraz, że w każdej chwili mogę sobie wyjść i iść pić - wtedy dywagacje czy nawrót jest wpisany w zdrowienie czy nie to pryszc. Istotny jest wybór -pić czy nie. Jeśli jestem chory do końca dni swoich, to słowo nawrót jest niewłaściwe. Nawrót czego - skoro choroba jest cały czas? Może atak choroby, głód alkoholowy, suchy kac, chęć napicia, pijane myślenie?????
Też tego nie odbieram jako sprzeczki, to różność słów na określenie stanu zagrożenia dla trzeźwości. Różnorodność określeń, ich znajomość - nie uchronią mnie od zapicia. Jak będę się źle czuł nie będę gdybał czy to jedno czy drugie - powinienem być czujny. Nowicjusza biednego raczej zniechęcą niesprecyzowane nazewnictwa i ich wielość. Do niego trzeba podejść z wiedzą praktyczną, namacalną - nie z teorią. A najlepszy jest zimny prysznic i rzucenie na szerokie wody - kto chce pić, droga wolna. W AA jest mnóstwo wolności, ale jeśli ktoś uświadomi sobie, zaakceptuje i zacznie coś robić, to faktycznie będą z niego ludzie. :-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): Grzegorz74

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 15:46 #74

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość

Troche dziwne to myślenie Waldek. To tak jakbyś stwierdził że ktoś kto ma raka nie będzie sie leczyć bo może pomyśleć, że rak może wrócić. No litości. Nawroty sa w pisane w chorobę, ale sa tez na nie sposoby. Przede wszystkim, trzeba jednak rozróżnić że nawrót to nie POWRÓT DO PICIA. I tak naprawdę nieważna zupełnie jest nomenklatura, czy nazwiemy to nawrót , pijany na sucho czy jakkolwiek inaczej ważne jest, żeby mieć świadomość że może to nastąpić i jak się obronić. Nie sądzę, żeby niewiedza kogokolwiek obroniła przed zaistnieniem jakiegoś faktu.

Kochana Cytryno,jesteś naprawdę świetną dziewczyną,świetnie idziesz swoją drogą ku trzeźwości,tylko przyklasnąć i cieszyć się z Twojego sukcesu.Bardzo się cieszę,że tak u Ciebie to się odbywa...
Zacytowałem Twoją wypowiedź ponieważ chcę odnieść się do jednego punktu...
Jeżeli ktoś jest chory na raka,to jego obowiązkiem jest się leczyć,w przeciwnym bowiem wypadku-pacjent najprawdopodobniej umrze-i taką instrukcję przekazuje pacjentowi lekarz.Lekarz nie mówi,że nastąpi nawrót choroby, ponieważ pacjent zachorował na chorobę zwaną rakiem.Lekarz mówi o szansie wyjścia z tej choroby...pod warunkiem....i tutaj lekarz udziela-to co ma udzielać pacjentowi.Pacjent dokonuje wyboru-Będę się leczył-mam szansę żyć...,zaniecham leczenia-najprawdopodobniej umrę.Lekarz nie stawia diagnozy-Nawrót wpisany w chorobę zwaną rakiem-bowiem obowiązkiem lekarza jest ratować ludzkie życie...
Pięknie powiedziałaś Cytryno o ŚWIADOMOŚCI...Tak,należy być świadomym swojej choroby.Należy budować tą świadomość...,nie zapomnieć kim jestem-jestem bowiem alkoholikiem.Pozdrawiam @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 16:23 #75

  • Kozak
  • Kozak Avatar
  • Gość
  • Gość
Witam
Do WALDEK
Ty się zastanawiasz przed napisaniem posta czy jak go już wyślesz?
Bo takich banialuków dawno nie czytałem :shock:
Oprócz pozdrowień dla Cytryny oczywiście @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 16:26 #76

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7633
  • Otrzymane podziękowania: 13398
Kozak ostzezenie grzecznie prosze, ranisz uczucia innych a to nie zgodne z regulaminem.
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Za tę wiadomość podziękował(a): Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 16:28 #77

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7633
  • Otrzymane podziękowania: 13398
Waldku, ja nie wiem skad masz takie informacje o lekarzach onkologach, ale zapewniam Cie, ze informuja oni swoich pacjentow o wszystkim; o rokowaniach, o mozliwosci i prawdopodobienstwie przezutow i rowniez o tym, ze powinni byc nastawieni pozytywnie bo to polowa sukcesu.
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 16:37 #78

  • Yarood
  • Yarood Avatar
  • Gość
  • Gość
to jak się to będzie nazywać to jest dla mnie mało ważne.. ja dostałem dużo informacji o nawrocie i jasno mi to przekazaliście.. bo dokładnie o to chodzi na forum, żeby w formie polemiki, czy nawet sprzeczki dochodzić do jakiś wniosków czy przemyśleń..

dzięki wszystkim za odpowiedzi - ja już jestem mądrzejszy i mogę trzeźwieć dalej mając wzgląd na to zagadnienie.. aypererew

ps. Grzegorzu słowo hejt może za mocne.. ja wtedy to czułem - nie chodziło mi o ten wątek tylko ogólnie o całe forum.. :grin:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 16:45 #79

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Gość
  • Gość
Hej
Proszę o zmianę tytułu wątku ponieważ działa na podświadomośći jest nie odpowiedzialny jak na groźną i śmiertelną chorobę Z góry dziękuję.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 17:08 #80

  • papa
  • papa Avatar
  • Gość
  • Gość
A ja właśnie w temacie nawrotów miałam tu napisać, jestem nieco przerażona, bo nie miałam żadnych "fizycznych" objawów odstawienia alkoholu natomiast od wczoraj zaczynam czuć dziwne jakby zatykanie w klatce piersiowej... i tak sobie myśle, ze to chyba głód alkoholowy weekendowy! Leje deszcz i nie wiem co zrobić, ale chyba pójdę na siłownie porządnie się zmęczyć

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 17:10 #81

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość

Kozak ostzezenie grzecznie prosze, ranisz uczucia innych a to nie zgodne z regulaminem.

Ula,Kozak nie jest w stanie ranić ani zranić moich uczuć...
On tego najprawdopodobniej nie wie,ale takowa próba z jego strony,rykoszetem uderza w niego.
Będę trzymał za niego kciuki %%- Pozdrawiam Cię Ula serdecznie @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 17:13 #82

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość

Hej
Proszę o zmianę tytułu wątku ponieważ działa na podświadomośći jest nie odpowiedzialny jak na groźną i śmiertelną chorobę Z góry dziękuję.

Mogę powiedzieć tylko jedno...Brawo Anetko oklaskiii @};- %%- kwiaaatek .
Pozdrawiam serdecznie @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 17:16 #83

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
Trzymaj się papa...jestem z Tobą :-BD @};- %%- kwiaaatek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 17:54 #84

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 409
  • Otrzymane podziękowania: 753


Jeżeli ktoś jest chory na raka,to jego obowiązkiem jest się leczyć,w przeciwnym bowiem wypadku-pacjent najprawdopodobniej umrze-i taką instrukcję przekazuje pacjentowi lekarz.Lekarz nie mówi,że nastąpi nawrót choroby, ponieważ pacjent zachorował na chorobę zwaną rakiem.Lekarz mówi o szansie wyjścia z tej choroby...pod warunkiem....i tutaj lekarz udziela-to co ma udzielać pacjentowi.Pacjent dokonuje wyboru-Będę się leczył-mam szansę żyć...,zaniecham leczenia-najprawdopodobniej umrę.Lekarz nie stawia diagnozy-Nawrót wpisany w chorobę zwaną rakiem-bowiem obowiązkiem lekarza jest ratować ludzkie życie...

Waldku nikt nie ma obowiązku leczenia. Ani chory na alkoholizm ( także chorobę śmiertelna) ani ten chory na cukrzyce ani na raka. To jest nasz wybór czy będziemy sie leczyć czy nie. Lekarz informuje pacjenta o wszystkim a nie wciska mu kitów, że jak weźmie chemie to będzie juz dobrze i pogłaska po głowie. To samo robi terapeuta. Informuje co pacjent może i co może go czekać.
P.s. Dziękuję za komplement, tez bardzo lubię swój sposób na trzeźwość i swoje zycie ^^)
Antea razi Cie tytuł watku? Czemu? Ja nie widze żadnej nieodpowiedzialności w tym tytule. Jest stwierdeniem faktu. W chorobie alkoholowej zdarzaja sie nawroty. Bez znaku równości pomędzy nawrotem i zapiciem. Bo zapicia zdarzać się nie muszą. Od nas samych zależy co z nawrotem zrobimy. Dokładnie tak samo jak pacjent onkologa ma wybór czy przy przerzutach podda sie operacji albo chemii czy noe.
"Spróbuj zapalić maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność." Konfucjusz
Za tę wiadomość podziękował(a): Grzegorz74

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 18:34 #85

  • Norbi
  • Norbi Avatar
  • Wylogowany
  • Autor Portalu
  • Autor Portalu
  • Alkoholik
  • Posty: 6155
  • Otrzymane podziękowania: 3774
Nawrót nie jest wpisany w chorobę alkoholową,nawrót i zapicie jest konsekwencją braku pracy własnej nad swoim trzeżwieniem,pracoholizm,iluzja,fałsz,brak pokory,brak mitingow i chęci pracy na Krokach zaprowadziło mnie do zapicia i zapewniam Was,że nic nie miałem "wpisane" po prostu sam zapracowałem na ten nawrót i zapicie.Sugeruję nie deklamować takiej wersji,bo to szkodliwe,,szczególnie dla nowicjuszy,którzy mogą uznać,że nawrót i zapicie i tak musi go dopaść,bo jest wpisane w chorobę alkoholową. ^^)
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Alchemia, Waldek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Norbi.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 18:43 #86

  • Kojak1976
  • Kojak1976 Avatar
  • Gość
  • Gość
Mimo porażek, mimo ciężkich chwil
Uśmiech na twarzy i głowa do góry
Tym co nie wierzą w siebie
Niech dalej wierzą w bzdury.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 19:03 #87

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość

Jeżeli ktoś jest chory na raka,to jego obowiązkiem jest się leczyć,w przeciwnym bowiem wypadku-pacjent najprawdopodobniej umrze-i taką instrukcję przekazuje pacjentowi lekarz.Lekarz nie mówi,że nastąpi nawrót choroby, ponieważ pacjent zachorował na chorobę zwaną rakiem.

I po co Cytryno łapać niepotrzebnie za słówka?
Wyjaśniam-czyli chcę aby było wszystko jasne...Jakikolwiek pacjent udaje się do lekarza ponieważ coś mu dolega,ogólnie mówiąc fatalnie się czuje.Lekarz diagnozuje raka.Załużmy,że pacjent bardzo pragnie żyć...A więc,jego czysto ludzkim obowiązkiem jest rozpocząć leczenie,w przeciwnym bowiem wypadku najprawdopodobniej umrze.Od tej pory stosuje się dokładnie do zaleceń lekarza.Od tej pory rozpoczyna się proces zdrowienia.Od tej pory obowiązkiem pacjenta jest poddać się leczeniu,w przeciwnym bowiem wypadku pacjent może umrzeć.
Istnieje jeszcze druga opcja-pacjent nie przyjmuje do wiadomości że jest chory.Ignoruje diagnozę lekarską i idzie sobie po prostu do domu.Oczywiście,ma prawo do takiej decyzji-uważa bowiem,że jest kowalem swojego losu.Oczywiście,MUSI zbierać żniwo swojej decyzji...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 19:07 #88

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
Dzięki Ci Norbi-krotko i na temat @};-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 19:58 #89

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Chyba znów chodzi o mojsze, a nie o wymianę poglądów. W rozmowie najważniejsza jest refleksja (jak dla mnie), że nawet jak mam rację to rownolegle do tego mój rozmowca może też ją mieć.
Pozdrawiam.
PS Norbi jeśli ktoś jest kowalem wlasnego losu to również może wybierać leczenie, bo jest właśnie tym kowalem.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Za tę wiadomość podziękował(a): Grzegorz74

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 20:15 #90

  • Grzegorz74
  • Grzegorz74 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Ręce mi opadły.
Mamy 21 wiek, otwarty dostęp do wiedzy, cóż.
Nikt nie ma obowiązku wiedzieć czym różni się nawrót od zapicia, no może z jednym wyjątkiem, osoba która komentuje dobrze by było żeby jednak wiedziała co komentuje.
Stan na teraz mamy taki, wiedza o chorobie jest szkodliwa dla chorego. Doprawdy?
Ja się z tym nigdy nie zgodzę, przy całym ogromnym moim szacunku dla ruchu AA w którym zresztą kiedyś uczestniczyłem, dziwnym jest powoływanie się na chorobę ( bo wszyscy bez wyjątku komentujący takich słów użyli) i jednocześnie negowanie sposobów leczenia tej choroby. No bo jak inaczej określić negowanie istnienia nawrotów w czasach w których terapie zapobiegania nawrotom to standard.
Norbi to co wymieniłeś " pracoholizm,iluzja,fałsz,brak pokory,brak mitingow i chęci pracy " to są właśnie objawy nawrotu, czyli reemisji choroby. Dalszym ciągiem jest zapicie, ale dopiero dalszym ciągiem.
Andrzeju bardzo dobre pytanie zadałeś, być może odpowiedzi na to pytanie pomogą zrozumieć co to jest nawrót, pytałeś mniej więcej tak : jak mogę mówić o nawrocie choroby skoro cały czas jestem chory
Odpowiem po Aowsku, Andrzeju jesteś kiszonym ogórkiem i świeżym już nie będziesz, ale przestając pić zatrzymujesz proces dalszego kiśnięcia. Dowcip polega na tym by odpowiednio wcześnie wykryć, po co Ci nagle potrzebna na stole miska do kiszenia, skoro od kilku lat niczego nie kisisz. :grin: Po mojemu natomiast sprawa wygląda tak, Trzeźwienie to proces zmiany myślenia, kiedy piłem moje myśli były skoncentrowane wokół alkoholu, kiedy przestałem pić i przetrwałem pierwszy spazmatyczny rok, dostrzegłem piękno życia i powoli odbudowywałem to co wcześniej schrzaniłem. Poczułem radość z trzeźwości. Pozostały mi jednak pijackie nawyki, mimo że już nie używane, ale pozostały i nadal są we mnie, tyle że uśpione. W normalnym stanie te nawyki są właściwie niewidoczne, natomiast życie to nie jest pasmo normalności, niesie różne sytuacje i zgadzam się z Norbim, jeśli nie zaniedbam siebie w żaden sposób to nawrotu raczej nie odnotuję, tylko czy to możliwe?
Jeszcze raz podkreślam, nawrotu a nie zapicia.
Na wszelki wypadek, gdybym jednak się zaniedbał, mam wiedzę o tym co to nawrót choroby alkoholowej.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 20:20 #91

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 409
  • Otrzymane podziękowania: 753
Grzegorz chylę czoła :ymhug:
"Spróbuj zapalić maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność." Konfucjusz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 20:25 #92

  • Yarood
  • Yarood Avatar
  • Gość
  • Gość
przeczytam sobie jutro ten post jeszcze kilka razy..

dzięki Grzegorz za ten wpis..

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 20:32 #93

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2341
  • Otrzymane podziękowania: 1989
Grześ,ja osobiście jestem Ci ogromnie wdzięczna za poruszenie tego tematu,zgadzam się z Tobą w zupełności,myślę,że każdy czytający ma wybór,nie każdy musi dopuszczać fakt istnienia nawrotów,tylko negowanie tego niczego nie zmieni,wiedza nie boli,a jest bardzo pomocna.Raz jeszcze Ci bardzo dziękuję.
Za tę wiadomość podziękował(a): Yarood

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 20:41 #94

  • chris661211
  • chris661211 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3815
  • Otrzymane podziękowania: 6267
Przeczytałem uważnie cały ten wątek i przyznam, że wygląda on w pewnym sensie jak sinusoida. Z jednej strony racje AA z drugiej zaś terapia. A pytam, gdzie jest środek? Zgadzam się z siwym. Uszanujmy odmienne zdanie adwersarza. Udowadnianie zaś, co było pierwsze - jajko czy kura - nie ma najmniejszego sensu. Czy to w myśl założeń terapeutycznych czy też AA chodzi o jedno i to samo , o ponowne sięgnięcie po alkohol. A czy zwać to nawrotem czy zapiciem to kruszenie kopii o mur.
Nie piję od blisko 25 lat i ani razu przez ten czas nie miałem nawrotu i nie zapiłem. Poszedłem równolegle drogą AA i terapii i z każdej z nich wybrałem to, co dla mnie najlepsze. Szanuję tych, którzy trzeźwieją tylko i wyłącznie w oparciu o 12 Kroków a także i tych, którzy wybrali terapię. Cel uświęca środki. To forum nie jest tworem opartym o program AA ani też grupą terapeutyczną. Jest to forum samopomocowe. Nie zapominajmy o tym! Alkoholik jest alkoholikiem bez względu na to w jaki sposób trzeźwieje. Nie ma tu lepszych czy gorszych alkoholików! Trzeźwiejąc nalezy być czujnym jak ważka na polowaniu bez względu na to czy w AA czy na terapii. A nawrót czy zapicie - jak kto woli - rodzi się i tkwi tylko i wyłacznie we wciąż pijanym sposobie myślenia.
Niezmienne jest tylko to, czego zmienić nie chcemy
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Antea, Grzegorz74

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 20:47 #95

  • cytryna
  • cytryna Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 409
  • Otrzymane podziękowania: 753
Ja nie bardzo rozumiem dlaczego w ogóle rozdzieliliśmy trzeźwiejących na tych AA-owskich i terapeutycznych. U mnie normalnie na mitingach używa sie słowa nawrót i nikt o to nie kruszy kopii.
"Spróbuj zapalić maleńką świeczkę, zamiast przeklinać ciemność." Konfucjusz

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 21:01 #96

  • Grzegorz74
  • Grzegorz74 Avatar Autor
  • Gość
  • Gość
Jestem szczerze ciekaw zdania Tomoe, podobnie jak chris przeszła jedną i drugą formę trzeźwienia.
Cytryna nie tyle rozdział alkoholików na aowskich i terapeutycznych, co rozdział nomenklatury.
Oczywiście że alkoholik jest jest alkoholikiem i nie jest ważne przy której świeczce siedzi, ważne jest by nie pił i wiedział dlaczego nie pije.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 21:04 #97

  • Wera33
  • Wera33 Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 2141
  • Otrzymane podziękowania: 6072
Witajcie Kochani.
Ja jestem początkująca w trzezwieniu i mogę napisać jak to odbieram. Kiedy zobaczyłam poraz pierwszy tytul tego wątku (już wcześniej coś słyszałam o nawrotach ale wiedzy jako takiej na ten temat nie miałam) to pomyślałam w ten sposób : ok, nawroty istnieją i są wpisane w moją chorobę ale niekoniecznie muszę ich doświadczyć. Tzn mogą się pojawić a nie muszą. Jesli zadbam o to by się nie pojawiły mogą się nie pojawić, ale również mimo mojego dbania o siebie może zdarzyć się coś co wpłynie negatywnie na moje starania. Możliwe że nawroty zależą od każdego indywidualnie, każdy z nas jest innym człowiekiem i porównując do choroby na raka, dwie osoby przyjęły chemię ale tylko na jednego zadziałała i wyzdrowial a drugi nie, mimo tych samych czynności. Jeśli w moim życiu nigdy nawrót się nie pojawi to nie znaczy że nie jest wpisany w moją chorobę, jest ale do niego nie dopuscilam. Jeśli jednak nie zadbam o siebie w prawidłowy sposób mogę mieć pewność że doswiadcze nawrot choroby. A jeśli się pojawi to wybieram mieć wiedzę na ten temat zanim mnie "zaskoczy". A różnice między nawrotem a zapiciem widzę taką : są nawroty bez zapicia ale nie ma zapicia bez nawrotu. Ja tak to zrozumiałam. Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić :P
Obróć twarz ku słońcu a cienie zostawisz za sobą.
Za tę wiadomość podziękował(a): tommygun

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 21:22 #98

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Użytkownik jest zablokowany
  • Posty: 6895
  • Otrzymane podziękowania: 14238

Jestem szczerze ciekaw zdania Tomoe, podobnie jak chris przeszła jedną i drugą formę trzeźwienia.


Ja bym raczej powiedziała, że przeszłam jedną, drugą i trzecią. A mianowicie:
1. drogę terapii,
2. drogę AA bez programu i
3. drogę AA z programem i sponsorem.

Teraz, po tych doświadczeniach moje zdanie jest takie, że skoro przeszłam wszystkie trzy i nie wróciłam do picia, to na każdym z tych etapów byłam prowadzona. Nawet wtedy kiedy o tym nie wiedziałam i opierałam się na sobie.
I tak sobie teraz myślę, że każdy z nas jest człowiekiem, każdy człowiek jest omylny, i każdy ma prawo do własnej drogi.
Ale ważne jest w tym wszystkim, wybierając drogę dla siebie, aby mieć także otwartość na te różne inne drogi i aby nie okopywać się saperką w swoim jedynie słusznym okopie.
Bo jeśli ja na przykład stosuję jakieś narzędzia, które mnie kilkakrotnie zawodzą, to nie muszę się upierać, aby sięgać po raz tysiąc dwieście sześćdziesiąty piaty po te same narzędzia mówiąc sobie - tym razem zrobię to samo, tylko lepiej. Mogę zamiast tego zerknąć do skrzyneczki sąsiada, przyjrzeć się temu, co on tam u siebie ma i jak się tym posługuje, i spróbować samemu tego, co jemu służy.
Czasami zmiana - metod, sposobów, narzędzi - bywa bardzo przydatna i rozwijająca. Dlatego warto być otwartym i niczego z góry nie przekreślać ani nie odrzucać.

Nie potrafię się natomiast zgodzić z takim myśleniem, że alkoholik, który wraca do picia po dłuższej abstynencji, jest sam sobie winien, bo czegoś tam zaniedbał, coś tam przeoczył, coś zrobił nie tak jak powinien... Bo tak naprawdę nigdy nie wiemy do końca co było przyczyną, a co skutkiem.
W dodatku, wiecie , takie dowalanie sobie "sam sobie jestem winien, mogłem to zrobić lepiej" może alkoholika wbić w tak silne poczucie wstydu i winy, że nie będzie miał nawet odwagi zwrócić się po pomoc...
W jakimkolwiek więzieniu jesteś, sam je sobie budujesz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/23 22:22 #99

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
Obym nigdy nie zapomniał kim jestem...Mam na imię Waldek i jestem alkoholikiem.Dzięki budowanej przeze mnie świadomości-Kim jestem,dzięki pielęgnowaniu każdego dnia mojej trzeźwości,dzięki skupianiu całej mojej energii życiowej na Tu i Teraz,jestem dzisiaj trzeźwym alkoholikiem,a trwa to od 3 marca 1991 roku.Przez ten okres nie miałem ani razu obsesji picia,nie przeżywałem tzw"nawrotu choroby alkoholowej"Na samym początku trzeźwienia,przebywałem 2 m-ce w Ośrodku Leczenia Uzależnień w Stanominie.Pobyt tam dał mi wiedzę o alkoholiźmie.Bardzo dużo było tam mowy o podświadomości,o potędze podświadomości.Nazbyt zgromadzone destrukcyjne myśli,mogą spowodować,że wejdą one w świadomość i może dojść np.do zapicia.Dowiedziałem się w Ośrodku o mechanizmach choroby alkoholowej.Tam dowiedziałem się,w jak ogromnym stopniu jestem zakłamany...Po prostu,kłamstwo uważałem za prawdę.Szczególna uwagę w Ośrodku poświeciłem Destrukcji...,po prostu bardzo chciałem uwierzyć,że jestem alkoholikiem.Wiem że w Ośrodku nie było mowy o takich pojęciach jak-Nawroty wpisane w chorobę alkoholową.Mówili o chorobie alkoholowej która jest nieuleczalna,śmiertelna,straszna w skutkach i przede wszystkim bezwzględna abstynencja od alkoholu pozwoli wejść na ścieżkę trzeźwienia i powstrzymać rozwój choroby alkoholowej.Zejście z tej ścieżki może spowodować lawinę niepożądanych sytuacji i może nastąpić czynny atak choroby alkoholowej.
Dzisiaj wiem,że jeżeli odpuścił bym sobie,zapomniał kim jestem...Jeżeli kształtował bym w sobie złe myśli,jeżeli bym kogokolwiek krzywdził...jeżeli to wszystko weszło by w moją świadomość,jeżeli zaczął bym mieć zakłócenia mojego sumienia,to istniało by ogromne prawdopodobieństwo,że nie wiedząc kiedy-perfidnie bym zachlał...Jestem tego świadomy...
Dzięki wiedzy zdobytej w Stanominie wiem,że każde zapicie powoduje coraz większą degradację.Po prostu,rozwój choroby alkoholowej nabiera coraz większego przyspieszenia.
Tyle dowiedziałem się w Stanominie o chorobie alkoholowej...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/24 00:20 #100

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7633
  • Otrzymane podziękowania: 13398
Ja tez nie bardzo rozumie dlaczego niektorzy twierdza, ze AA neguje pojecie nawrotow?
Jesli chodzi o zmiane nazwy watku, to ja proponuje na koncu postawic znak zapytania. Co Wy na to?
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/24 00:26 #101

  • Kozak
  • Kozak Avatar
  • Gość
  • Gość
No bo popatrzcie albo poczytajcie:
Nawrót to taki szereg dolegliwości różnistych ze strony organizmu np. suchość w ustach, drżenie rąk,niepokój, pocenie się, itp.. to przecież objawy odstawienne, a takie objawy będę miał tylko ja, bo normalny człowiek pijący od czasu do czasu nigdy nic takiego nie przeżyje.Wniosek z tego,że tylko uzależniony może doświadczyć takich przykrości. Ja sobie wytłumaczyłem to tak: mój mózg, moja podświadomość pamiętają i czasami próbują zawalczyć o swoje stare stany nieważkości, paradoksalnie dla mózgu bardzo przyjemne, przynajmniej w pierwszej fazie picia.
Ale w tym momencie kluczem do zapicia nie są te"siódme poty" i "trzęsawki" ale mój stan psychiczny.Jeżeli jestem dobrze wyedukowany, obojętnie czy przez AA,forum,mitingi czy księdza i psychicznie stoję "twardo na nogach",czyli nauczyłem się panować nad emocjami, jak wspominał np.Siwy to nie może być mowy o zapiciu.Trochę mną potelepie i przestanie.Koniec i kropka.
Moim zdaniem nawroty to nic innego jak zwykły objaw choroby alkoholowej, z którym każdego "młodego" powinno się zapoznać, i nie w celu żeby go przestraszyć i odebrać ochotę do trzeźwienia, ale przestrzec i nauczyć w porę wyłapać takie objawy i by umiał sobie z nimi poradzić.
Z mojego doświadczenia, jak i opowiadań kolegów "po fachu" wynika, że nawroty pojawiają się w rożnych stanach samopoczucia, i w czasie doła i w czasie sielanki.Więc to jeszcze jeden dowód na to,że nawroty to zwykły objaw choroby alkoholowej: ból głowy, sraczka itp.ale czy to jest powód do napicia się? Kto będzie chciał się napić to nie będzie czekał na nawroty, a kto wytrzeźwiał to nawrotów już nie zauważa.
Pozdrawiam.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/24 05:26 #102

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
A może lepiej skupić się na profilaktyce?

Waldku a może tak linki umieszczać w odpowiednim dziale i trochę tak nie narzucać ^^)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Moni74.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/24 06:13 #103

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Przyjaciel Forum
  • Cześć
  • Posty: 4187
  • Otrzymane podziękowania: 8991
Tak z ciekawości zapytam: A możesz sobie Waldku wyobrazić profilaktykę bez programu 24, bez aa i sponsora w której buduje się szczęśliwe życie.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez siwy.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/24 06:56 #104

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14448
  • Otrzymane podziękowania: 19460
Bardzo interesujący temat Grzegorzu, miałam coś napisać,
jednak po tej ilości wpisów i tej całej dyskusji nie wypowiem się, spokój najważniejszy ^^)
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Nawrót wpisany w chorobę alkoholową? Jak sobie z nim radzić? 2017/09/24 07:01 #105

  • Waldek
  • Waldek Avatar
  • Gość
  • Gość
Każdy jest indywidualnością,czyli jedynym w swoim rodzaju.Nie ma na świecie ludzi identycznych.Każdy szuka swojej drogi,odnajduje ją i jeżeli ma szczęście,z konsekwencją nią podąża."Człowiek jest na tyle szczęśliwy,na ile postanowi nim być"-są to słowa Abrahama Lincolna.Podpisuję się pod tymi słowami...całkowicie się z nimi zgadzam.Czy wyobrażasz sobie Siwy,jak wyglądał by świat,jak by wszyscy ludzie byli identyczni,mieli takie same zapatrywania itp...Ja uważam,że jest to niemożliwe(na całe szczęście)...Warto mieć swoje zdanie,kształtować je,pielęgnować.Warto jest podążać swoją ścieżką,równocześnie szanując odrębność,indywidualność innych ludzi.Warto kochać świat.Warto znajdować czas na dyskusję,konstruktywną polemikę.Warto jest dochodzić do porozumienia,zachowując swoją indywidualność.Warto kochać miłością całkowicie nieuwarunkowaną,rozpoczynając jednak od siebie.
Profilaktyka,to w dosłownym pojęciu-zapobieganie.Moim sposobem na trzeźwe życie jest program 24 godz.,realizowanie Programu AA i wcielanie Go w moje codzienne życie.To jest moja droga ku trzeźwości,ją miałem szczęście wybrać...i nie wyobrażam sobie innej.Piękne jest to,że każdy ma możliwość podążania swoją drogą,czego wszystkim szczerze życzę...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.