Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT: Wąska Droga

Wąska Droga 2019/09/10 13:39 #771

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
Mam dużo pracy. W końcu to jest praca, której sens czuję i rozumiem. I to jest ten moment, w którym mam energię. Nie przeszkadza mi nawet nagły napad jesieni. Co ważne dla mojej trzeźwości, wszelkie nawet fragmenty myśli o alkoholu przecinane są krótko: wiem, że powrót do alkoholu oznacza utratę kontroli nad tym, na co poświęcam czas. Nie mam ani trochę czasu na głupoty. Jestem szczęśliwy w moim rytmie. Lubię też świadomość tego, że udaje mi się znaleźć czas dla ludzi - chyba to mnie chroni przed pracoholizmem. Choć może z tym pracoholizmem to bez przesady, zawsze tendencję miałem raczej do lenistwa.
Ta sama myśl odnośnie do wszelkich uzależnień - nie mam czasu. Czy palenie, czy granie, czy cokolwiek innego z moich nałogów to potwory zżerające czas. A mam po co żyć. Są moi uczniowie i moi nauczyciele. Układam lekcje, układam szkolenia, pracuję w szkole, jeżdżę po Polsce, przygotowujemy jakiś jubileusz, pogram sobie na akordeonie, wieczorami wychodzę na spacer nad morze. Zapowiada się pełna słońca jesień. Nawet jak będzie lało.
:lol:
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, szekla, Antea, Asia, Grzegorz, Ice, Zakapior, darek70, Alex75, Iwanka

Wąska Droga 2019/09/10 13:46 #772

  • Asia
  • Asia Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 252
  • Otrzymane podziękowania: 567
Super się Ciebie czyta Tsu :)
Zazdroszczę Ci spacerów nad morzem. Ja mam jakieś 30 km, więc wolę jechać do lasu, szybciej do kontaktu z naturą, z sobą. Pozdrawiam.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Wąska Droga 2019/09/14 21:10 #773

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
Budzę się. Nic specjalnego - budzik źle nastawiłem. I myślę sobie, jak daleko ode mnie są dzisiaj wszystkie problemy, które miałem przez alkohol. I jak wszystkie one błyskawicznie i ze zwielokrotnioną siłą by powróciły, gdybym wypił choć jeden kieliszek, choć jeden łyk piwa. Mam cholerne szczęście, że mi się udało rzucić...
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2019/09/14 21:10 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Marta74, Grzegorz, Zakapior, andrzejt, Gandalf, YaroZja, Iga, darek70, olka ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Wąska Droga 2019/09/16 05:45 #774

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
Każdy dzień, każdy poranek ma moment, w którym zdaję sobie sprawę z tego, w jakiej historii uczestniczę, jakiej historii mogą być bohaterem albo antybohaterem. To historia o człowieku, które całe lata przeżył w letargu, jakby spał zajęty swoimi snami, fantazjami, uciekający z lękiem przed życiowymi wyzwaniami, starający się łatwo i możliwie miło przeżyć kolejne dni.

Prawdziwe życie jest na wyciągnięcie ręki - świat, w którym toczy się wojna między życiem i rozwojem a śmiercią i rozpadem. Prawdziwe życie, do którego jestem stworzony. Ale iluzja, kłamstwa, letarg, nałogi, wygodnictwo, tchórzostwo... cała ta ośmiornica-matka wyciąga po mnie swojej macki ilekroć zaczynam się od niej oddalać, ilekroć zaczynam brać udział w sprawach dobrych i ważnych.

Dzień za dniem...
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, chris661211, AgaMars, Grzegorz, andrzejt, Plutoniczna, Iga, darek70 ten użytkownik otrzymał 1 podziękowań od innych

Wąska Droga 2019/09/23 17:20 #775

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
Znów pociąg. Nauczyłem się już kupować dokładnie takie miejsca, jak chcę - przodem, przy oknie, przy miejscu dla niepełnosprawnego, bo zwykle nikogo tam nie ma i mam full miejsca. Strasznie lubię coś opanować w takim trochę wyższym niż przeciętny stopniu.

W ostatnim czasie bardzo się staram o pełną realizację Trzeciego Kroku. Przeszkody ciągle te same: odkładam zaplanowane sprawy na później, rozpraszam się podczas pracy i popadam w zmęczenie, które wcale nie wynika z rzeczywistego wyczerpania sił, ale jest ucieczką przed wyzwaniami. Ale też nie jest tak, że stoję w miejscu. Robię postępy i chociaż one nie przychodzą tak łatwo jak u nastolatka, to jednak są. Mam nadzieję, że ta forma powierzenia się woli Boga, którą jest robienie planu dnia będzie owocowała. Dzisiaj prawie cały dzień przeżywam świadomie. To jest naprawdę niesamowite kiedy trzymając się planu czuję się coraz bardziej wolny. Kiedyś coś takiego kojarzyło mi się z zamordyzmem, bezdusznością wobec samego siebie. Teraz przeciwnie. Smakuję moją rzeczywistość, więcej robię chociaż mniej się spieszę, dostrzegam żółkniejące liście
starannie przybijam moją pieczątkę na dokumentach... Jadę pociągiem do Warszawy, za oknem już ciemno, zaczyna się najładniejsza jesień w moim życiu - trzecia trzeźwa.
:grin:
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2019/09/23 17:23 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Antea, AgaMars, Zakapior, Katarzynka77, Iga, darek70, Alex75, Masza ten użytkownik otrzymał 1 podziękowań od innych

Wąska Droga 2019/09/23 18:00 #776

  • anikaa
  • anikaa Avatar
Tsubasano napisał:
.. Jadę pociągiem do Warszawy, za oknem już ciemno, zaczyna się najładniejsza jesień w moim życiu - trzecia trzeźwa.
:grin:
Tsu jak milo sie czyta Ciebie od jakiegos juz czasu. Zniknely gdzies filozoficzne rozkminki , a zastapila jest zwykla niezwyczajna radosc zycia i prostota płynąca prosto z serca.
Carpe diem @};-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wąska Droga 2019/09/23 19:23 #777

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
anikaa napisał:
Tsubasano napisał:
.. Jadę pociągiem do Warszawy, za oknem już ciemno, zaczyna się najładniejsza jesień w moim życiu - trzecia trzeźwa.
:grin:
Tsu jak milo sie czyta Ciebie od jakiegos juz czasu. Zniknely gdzies filozoficzne rozkminki , a zastapila jest zwykla niezwyczajna radosc zycia i prostota płynąca prosto z serca.
Carpe diem @};-

Wszystko dla wizerunku i sławy. Z filozoficznymi rozkminkami skutecznie się ukrywam.
:mrgreen:
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2019/09/23 19:30 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, AgaMars, anikaa, olka

Wąska Droga 2019/09/24 09:05 #778

  • AgaMars
  • AgaMars Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1488
  • Otrzymane podziękowania: 4203
Tsubasano napisał:
Wszystko dla wizerunku i sławy. Z filozoficznymi rozkminkami skutecznie się ukrywam.
:mrgreen:

A ja nie mialabym nic przeciwko temu, zeby znow sie tu pojawily. :grin: Filozoficznym rozkminkom mowie "tak" :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Tomoe

Wąska Droga 2019/09/24 11:26 #779

  • anikaa
  • anikaa Avatar
Kupuje w ciemno Twoj celebrycki image :lol: i stoicki spokoj.
Ostatnio zmieniany: 2019/09/24 11:27 przez anikaa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wąska Droga 2019/10/09 20:56 #780

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
Dzisiaj na lekcjach uczyliśmy się konstruować różnego rodzaju definicje. Definiowaliśmy, co to jest choroba, władza, kolokacje, kwadrat, bursztyn, Helsinki... dużo tego było. Definicje realne, definicje nominalne, definicje jakieś tam.

Lubię pracować w szkole. Strasznie lubię. Jak widzę, kiedy moi uczniowie spierają się, myślą, gotują się z wysiłku... Kiedy tłumaczę im, dlaczego jestem na nich wkurzony i widzę, że mnie rozumieją, kiedy oni tłumaczą mi, że jestem niesprawiedliwy w ocenianiu, albo coś źle powiedziałem... Kiedy machają do mnie z drugiej strony ulicy, kiedy przychodzą na dodatkowe zajęcia...

Jestem tak bardzo na swoim miejscu, jak od dawna nie byłem.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, Antea, Asia, AgaMars, Ona29, Ice, Zakapior, RYBSON ten użytkownik otrzymał 8 podziękowań od innych

Wąska Droga 2019/10/10 06:47 #781

  • Antea
  • Antea Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2644
  • Otrzymane podziękowania: 3251
Tsubasano zwyciesteoe
no widzisz Ciebie Bóg też wybrał na trzeźwego bnggfgbfb
Odkrywam kim staje się w objęciach BOGA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Wąska Droga 2019/10/10 21:11 #782

  • Ona29
  • Ona29 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • Posty: 347
  • Otrzymane podziękowania: 514
Tsu. Super że praca sprawia Ci tyle satysfakcji. Ja tak o swojej nie mogę powiedzieć ale też narzekać nie będę. Cieszę się że już nie muszę wstawać o 3:50 i weekendy mam wolne :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Wąska Droga 2019/10/15 08:15 #783

  • Grzegorz
  • Grzegorz Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 765
  • Otrzymane podziękowania: 1425
Z wielką przyjemnością to czytam. To, co się dzieje i świadomość tego, co się dzieje. Świadomość szczęścia i radości. Bezcenne.
Zamiast ciągle dodawać gazu, można zdjąć nogę z hamulca.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Wolny

Wąska Droga 2019/10/18 22:03 #784

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
Czekałem na taki dzień.
Organizuję w Warszawie niedużą konferencję. Dwadzieścia parę osób. Kolacja, spotkanie, impreza później. Kultura, chlania nie ma, ale jest wino a ja jestem odpowiedzialny za całość. Miła atmosfera. Ludzie siedzą, gadają, puszczam muzykę, gadam z nimi, piję kawę, patrzę, czy wszystko jest. Jest.
Przed północą się rozchodzą, bo jutro od rana pracujemy. Dziękuję im, żegnam, pomagam posprzątać personelowi, gaszę światło, idę do pokoju.
Fajna impreza, fajne rozmowy. Ogromna satysfakcja z trzeźwości. Pokój serca.
Chciałem, żeby przyszedł taki dzień, kiedy trzeźwość nie będzie męcząca. Chciałem i dostałem dzisiaj taki dzień.
Wiem, że będą jeszcze kryzysy, że taki dzień to jeszcze nie koniec walki o trzeźwość. Ale cieszę się, że był, cieszę się, że to możliwe także w moim, zdawało mi się że beznadziejnym przypadku.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, szekla, andrzejej, Marta74, AgaMars, Grzegorz, Ona29, Zakapior, Katarzynka77 ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Wąska Droga 2019/10/18 22:44 #785

  • Grzegorz
  • Grzegorz Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 765
  • Otrzymane podziękowania: 1425
a co takiego beznadziejnego w twoim przypadku? Raczej dobrze brzmi, niekiedy i pozazdrościć można, jak się czyta
Zamiast ciągle dodawać gazu, można zdjąć nogę z hamulca.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Wąska Droga 2019/10/19 16:39 #786

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 2611
  • Otrzymane podziękowania: 4842
TSU życie tylko dzisiaj, tu i teraz pozwoliło mi zaprzestać walki o trzeźwość. Już samo słowo "walka" sprawia, że czuję się dosyć niekomfortowo. Puszczam więc walkę i staram się robić to co mogę danego dnia, a to czego nie mogę zostawiam. Zdrowym myśleniem jest odróżnianie jednego od drugiego, ale i to jest osiągalne. Ja sam zdrowego myślenia bym sobie nigdy nie przywrócił, ale jest Ktoś/Coś, który potrafił to zrobić. Moje zadanie teraz to pielęgnowanie trzeźwości, a biała flaga sobie wisi i wcale mi nie przeszkadza.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, AgaMars, Grzegorz, Katarzynka77, darek70, Delta

Wąska Droga 2019/11/17 11:50 #787

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3630
  • Otrzymane podziękowania: 7796
Witam.
"Trzeźwienie nie zawsze wymaga nabywania nowych umiejętności. Często kluczem do rozwiązania swoich problemów jest zaprzestanie pewnych zachowań. Zachowania te ograniczają dostęp do wewnętrznej energii."

Przestać uciekać od swoich problemów
Przestać udawać kogoś, kim nie jestem
Przestać się okłamywać
Przestać skupiać się na tym, czego nie chcę
Przestać odkładać swoje potrzeby na koniec kolejki
Przestać marnować swój czas na rzeczy, które nie maja znaczenia
Przestać obwiniać innych(i siebie) za swoje błędy
Przestać udowadniać innym swoją wartość
Przestać spędzać czas z ludźmi, z którymi nie chcesz spędzać czasu
Przestać mówić do siebie nieprzyjemne rzeczy

Tsubasano napisał:
jerzak napisał:
Bardzo ważnym kluczem do rozwiązania swoich problemów jest zaprzestanie pewnych zachowań, które ograniczają dostęp do wewnętrznej energii. Powodzenia.

To bardzo dla mnie ważne co napisałeś. Gdybyś miał kiedyś ochotę napisać o tym więcej, to chętnie poczytam.

Dokończyłem co zacząłem, trochę w skrótowy sposób, ale uważam że powinienem.

Powitanie dnia.
Dziś cieszę się bo...
Wąska Droga.
...!?
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych powlecze"- Seneka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Remek

Wąska Droga 2019/11/17 15:26 #788

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
jerzak napisał:
Powitanie dnia.
Dziś cieszę się bo...
Wąska Droga.
...!?
Jerzak, bardzo dziękuję za pamięć! Za bardzo dobrą pamięć, jeżeli pamiętasz dialogi sprzed miesięcy.
Praca nad energią teraz na tapecie. Staram się nie zamulać. Niełatwe. Tyle lat używania alkoholu do tego, żeby się nakręcić. I nie ma już kluczyka do nakrecania. I nie ma już innych kluczyków. Ani fajek, ani gierek, ani różnych innych. Nic. Nic, tylko świadomość, że jest trochę ludzi, młodszych i starszych, którym mógłbym pomóc, którym mam coś wartościowego, coś potrzebnego do przekazania. A mi się tak niechciewa nic bez nakrecania...
Tutaj teraz, na tym odcineczku próbujem tunel przez skałę przebić. I puścić tędy autostradę miłości.
:lol:
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2019/11/17 15:27 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, szekla, jerzak, AgaMars, Grzegorz, Katarzynka77, darek70, Delta

Wąska Droga 2019/11/26 16:58 #789

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
Niby zwykła grypa jelitowa...
Wczoraj wcześnie rano siadłem do poprawiania prac uczniów i jakoś szybko mnie zmuliło. Musiałem położyć się. Później drgawki i wszystkie "akcje" charakterystyczne dla jelitówki. Nic ciekawego.
Ciekawe zaczęło się wieczorem, w nocy i rano. Przyszło do mnie niesamowicie silne poczucie beznadziejności. Myśli typu: "Już nigdy nie będziesz się cieszył życiem. Nie będzie ci się nic chciało i będziesz zawalał wszystkie sprawy. Nawet zwykłe działania cię przerastają, dlatego ludzie wiedzą, że nie można na ciebie liczyć. To się nie zmieni, będzie coraz gorzej".
Wydaje mi się, że od wielu lat nie miałem tak mocnego napadu tego typu myśli i uczuć. Wiem, że to był jakiś objaw choroby, że to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Ale biorę to jako ostrzeżenie - w takim kierunku będę zmierzał, jeżeli nie będę pracował nad sobą. Sama abstynencja to jeszcze nie zdrowie.
Fizycznie czuję się już nieźle, za chwilę zjem kolację (dwa dni nic nie jadłem).
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, andrzejej, AgaMars, Grzegorz, Katarzynka77

Wąska Droga 2019/11/26 17:58 #790

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7568
  • Otrzymane podziękowania: 11323
Tsu :ymhug: pracując 9 lat w wodociągach i kanalizacji nauczyłem się wiosną i jesienią jeść w pracy do kanapek czosnek. Już od kilku lat praktycznie non-stop oddaje się temu procederowi. :lol:
Mogę śmiało powiedzieć, jem czosnek tyle dni w roku - ile pracuję.
I jakoś żadna gadzina mnie nie tyka - odpukać w niemalowane drewno. :-BD
Dobrze, ze tego typu odczucia i myśli podpinasz pod naszą chorobę, bo nawet jeśli to deko naciągane, to z pewnością jednak takie samopoczucie nie jest komfortowe dla naszej trzeźwości.
Bądź uważny, zdrowiej szybko, czosnkuj jak możesz :lol:
Pogody ducha. :-BD
Ostatnio zmieniany: 2019/11/26 18:00 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Wąska Droga 2019/11/26 17:58 #791

  • Grzegorz
  • Grzegorz Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 765
  • Otrzymane podziękowania: 1425
Bardzo ci dziękuję za ten wpis. Mnie co jakiś czas wyłania się z głębin taki cały Zestaw podobnych myśli. Tylko że ja łapię do niego dystans dopiero po kilku dniach. Gratuluję trzeźwego myślenia.
Zamiast ciągle dodawać gazu, można zdjąć nogę z hamulca.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Wąska Droga 2019/12/06 05:38 #792

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
Od jakiegoś czasu często rano piszę sobie różne przemyślenia. Biorę laptopa do łóżka i mam takie kilkadziesiąt twórczych minut. I dzisiaj pomyślałem, że przekleję moje przymyślenie...

Z rana taka mała medytacja. Nie mam do siebie pretensji, że zmarnowałem wiele lat na rzeczy, które mnie nie przybliżyły do celu. Zmarnowałem je na gry na kompie, fantazje, alkohol, ale najbardziej na lenistwo, które było pochodną lęku, że że mój wysiłek może nie przynieść upragnionych efektów, że jak podejmę wyzwanie, to może mi się nie udać. A ja od dziecka bardzo nie lubiłem, jak mi się coś nie udało... Uciekałem od robienia tego, o czym wiedziałem, że w danym momencie byłoby najwłaściwsze. Uciekałem w nie robienie niczego konstruktywnego albo w rzeczy mniej ważne. A później miałem do siebie o to pretensje. Że mam 28, 35 i 40 lat a jeszcze nic nie zrobiłem. Nadal myślę, że zmarnowałem dużo czasu, ale patrzę na to bez złości. Jestem w takim miejscu w jakim jestem.

Nie uważam, że nie należy porównywać się z innymi. Brałem od innych bezmyślnie myśl, że "nie wolno się porównywać". Ale jednak zebrałem się na odwagę, żeby to samemu przemyśleć i dochodzę do wniosku, że warto się porównywać jeżeli umie się już przyjmować wynik porównania jako czystą informację, jak współrzędne miejsca, w którym się jest. Warto się porównywać, jeżeli już jestem dorosły i informacja, że zająłem 19 miejsce na 20 zawodników nie jest dla mnie powodem do zamartwiania się, ale tylko i wyłącznie informacją, która pomoże mi uzyskać lepszy wynik.

Zamartwiałem się tym kiedyś i byłem niecierpliwy dla siebie. Nadal emocjonalnie bywam niecierpliwy, ale coraz częściej trzeźwo śmieję się z tej niecierpliwości, ona czasem jest w uczuciach, natomiast nie przyjmuję jej jako dobrego doradcy, bo ona jest torpedowaniem nadziei w mojej głowie. A ja zdecydowałem się nie torpedować nadziei.

Zmagam się od dawna z lenistwem. Odkąd rzuciłem alkohol towarzyszy mi to błogosławieństwo, że widzę jasno moją podstawową wadę charakteru - napędzane pychą i lękiem lenistwo. Strasznie się cieszę, że je widzę. Nie boję się go. Widzenie choroby i jednocześnie grzechu lenistwa (to tak jak z alkoholizmem) uważam dzisiaj za błogosławieństwo, bo mam przy tym wszystkim nadzieję na zmianę. Spojrzenie w kartę choroby i grzechu było kiedyś czymś przed czym się broniłem. Udawałem przed sobą, że tego nie ma. Nadzieja zmieniła moje podejście do tego. To jest jednak wielka siła.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, szekla, chris661211, Grzegorz, Katarzynka77, darek70, olka, Alex75 ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Wąska Droga 2019/12/06 11:43 #793

  • Aksamitka
  • Aksamitka Avatar
Bylam osoba niewierzaca i bardzo sie balam. Pilam, palilam, staralam sie uciekac w cokolwiek i gdziekolwiek i z kimkolwiek
Pozniej zrozumialam, ze kto ma wiare, ten nie musi sie bac, bo ufa nie sobie, ale Sile Wyzszej. Gdy czuje strach to mysle sobie ze trzeba go oddac i zaufac.
Uczucia plynace od Boga moim zdaniem, to milosc, wiara, zaufanie, radosc. Natomiast strach, zazdrosc czy nienawisc plyna od mojego Ego. Gdy je czuje jestem sama ze soba.
Pisales o nienawisci u Asi. Ja nie pale i nie pije z milosci do siebie, bo jesli kogos kocham nie bede go niszczyla.
Chce siebie kochac i szanowac, dlatego wczuwam sie w sygnaly ciala emocje i uczucia, one mi mowia co dobre i mile.
Dla mnie nienawisc nie jest dobra, kiedys pilam z nienawisci i pogardy do siebie lub swiata.
Nie pije nie pale z milosci do siebie i teraz gdy to pisze, to sie usmiecham i to mnie cieszy :grin:
To tak ode mnie, ja ucze sie dopiero duchowosci.
Z ciekawoscia czytam od dawna Twoje posty, zawsze w nich bylo duzo ducha i nadzieji kwiaaatek
Ostatnio zmieniany: 2019/12/06 11:46 przez Aksamitka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wąska Droga 2019/12/06 12:17 #794

  • Grzegorz
  • Grzegorz Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 765
  • Otrzymane podziękowania: 1425
dzięki wam,
co jakiś czas taki głos to jak latarnia na ciemnym morzu. Można znowu skorygować kurs
Zamiast ciągle dodawać gazu, można zdjąć nogę z hamulca.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Tsubasano, Aksamitka

Wąska Droga 2019/12/10 17:09 #795

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
Na kółku po lekcjach puściłem moim uczniom wykład noblowski Olgi Tokarczuk. Godzinka pięknej refleksji o świecie i człowieku, który w tym świecie opowiada, pisze, tłumaczy sobie i innym życie - i zmienia w ten sposób siebie i świat.

Po dwudziestu minutach wiedziałem, że przegiąłem. Wszyscy zaczęli się wiercić. Widać było, że nic nie kumają i nudzą się. Po pół godziny musiałem zatrzymać, bo dostawali kota i sytuacja groziła pożarem, gwałtem i zniszczeniem mienia szkolnego. Przez chwilę czułem się strasznie samotny. Byłem w tej sali chyba jedynym, kogo opowieść noblistki poruszała, który widział w niej coś ważnego.

Chcąc jakoś wybrnąć z tej sytuacji przerwałem i zacząłem z nimi rozmawiać. Wiedzieli w sumie tyle, że Tokarczuk zaczyna od historii zdjęcia swojej mamy. Zaproponowałem, żebyśmy spróbowali przypomnieć sobie historie z własnego życia, którymi można byłoby zilustrować nasz "wykład noblowskie", które ukazywałyby coś, co naszym zdaniem jest ważne.

Na początku się wzbraniali a później popłynęła rzeka pięknych, małych, osobistych historii. O ratowaniu rannego gołębia, o szalonym zjeździe po linie, o kradzieży plastikowego Tarzana z przedszkola i wiele innych...

Czegoś ważnego o sobie i świecie dowiedziałem się dzisiaj od Olgi Tokarczuk i czegoś bardzo ważnego od moich uczniów...
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2019/12/10 17:13 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ursa, Marta74, jerzak, anikaa, Beata01, YaroZja, darek70, Alex75

Wąska Droga 2019/12/10 17:27 #796

  • freelander
  • freelander Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 542
  • Otrzymane podziękowania: 1152
A jaki to etap edukacji, jeśli można wiedzieć?
"Życie nieświadome nie jest warte tego, by je przeżyć"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano

Wąska Droga 2019/12/10 17:49 #797

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
freelander napisał:
A jaki to etap edukacji, jeśli można wiedzieć?
Liceum. Odbiję sobie ze studentami w poniedziałek :)
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): freelander

Wąska Droga 2019/12/10 19:10 #798

  • anikaa
  • anikaa Avatar
ja go przeczytałam....ale przyznam,że w połowie wymiękałam.Jest piękny, wartościowy, ale w pewnym momencie mnie przytłoczył.Warto porcjować odcinkami.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Wąska Droga 2019/12/12 11:30 #799

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
Z Wątku Malwiny kopiuję:
andrzejej napisał:
Silny w zdrowieniu jestem tylko gdy JESTEM TRZEŹWY.
Po zabiegu czar trzeźwości pryska.
Oddaję się w NIEWOLĘ.
Nie sprawdzajcie tego - zwłaszcza po kilku latach trzeźwości i zachłyśnięciu się "nowym" życiem. Niech nikomu się nie zdaje, że jest tak wspaniale, że dam radę. Takie myślenie to moment gdy duma i entuzjazm z niepicia przeradza się w brak pokory wobec alkoholu.
To prawda - PYCHA KROCZY PRZED UPADKIEM.

Tak, pycha ma swój (fałszywy) urok. Iluzja, że już dorosło się do tego, żeby kontrolować. Pamiętam, jak po kilku latach niegrania kupiłem sobie grę komputerową. Już w momencie, kiedy jechałem z nią metrem do domu wiedziałem, że jestem ugotowany. Coś we mnie krzyczało: "Wywal ją! Jeszcze możesz!"... I nie wywaliłem. Dwa miesiące ciągu. To samo z papierosami. Założenie po półtora roku bez palenia, że tylko jednego, wieczorem... A gdzie tam! Szybki powrót do półtorej paczki dziennie. Teraz dwa i pół roku bez alkoholu. Bardzo często atakuje mnie myśl, że teraz to już umiałbym pić bez strat. Wiem, że to głupota, która prawdopodobnie do końca życia będzie nawiedzać moją głowę. Kiedy się pojawia nie lekceważę jej. Ona pojawiła się z jakiegoś powodu. Coś w swoim trzeźwieniu zaniedbuję. To sygnał. Muszę sobie jeszcze raz odpowiedzieć, czy rzeczywiście i dlaczego odpowiedź, że jestem bezsilny wobec alkoholu była, jest i będzie prawdziwa. Jestem głęboko przekonany, że jest, ale muszę sobie ciągle przypominać dlaczego, muszę odnawiać tę świadomość, ciągle jeszcze raz przechodzić w umyśle podobną drogę. To kształtuje moją motywację. Dzięki temu jak na razie (chyba) unikam dupościsku.

A obecnie pracuję nad moją podstawową wadą charakteru - nad uciekaniem od rzeczywistości: uciekaniem od obowiązków i wysiłku. Staram się działać zgodnie z planem. Ciężko. Ale warto.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2019/12/12 11:33 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, jerzak, Alchemia, Katarzynka77, Alex75

Wąska Droga 2019/12/12 11:50 #800

  • darek70
  • darek70 Avatar
  • Online
  • Super Gaduła
  • 24 h
  • Posty: 587
  • Otrzymane podziękowania: 1069
Duma I entuzjazm z nie picia?
Hm, no faktycznie jeśli tylko odliczam dni, tygodnie, miesiące, czy lata, to wciąż chyba jednak walczę.
:czesc:
"Everything is gonna be alright"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Alchemia, Cyrax 666, Aksamitka, Iwanka

Wąska Droga 2019/12/12 23:19 #801

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 7568
  • Otrzymane podziękowania: 11323
Tsubasano napisał:
Nie uważam, że nie należy porównywać się z innymi.
Brałem od innych bezmyślnie myśl, że "nie wolno się porównywać".

Ale jednak ... dochodzę do wniosku, że warto się porównywać
jeżeli umie się już przyjmować wynik porównania jako czystą informację,
jak współrzędne miejsca, w którym się jest.

Zmagam się od dawna z lenistwem.
Odkąd rzuciłem alkohol ... widzę jasno moją podstawową wadę charakteru - napędzane pychą i lękiem lenistwo.
Strasznie się cieszę, że je widzę.
Nie boję się go.
Tsu :ymhug: ja natomiast biorę od Ciebie przemyślenia o porównywaniu się z innymi. Też nie zgadzam się z tym, że po tym - można stać się tylko "próżnym lub zgorzkniałym".
Jeśli porównanie działa na mnie jak awans czy degradacja - to faktycznie mogę stać się próżny lub zgorzkniały.
Jeśli zadziała tylko jako informacja - gdzie jestem względem innych, to warto w ten sposób szukać okazji do rozwoju.

No, i te lenistwo. Świadome lenistwo.
Trochę wynikłe z obaw, że mi coś nie wyjdzie jak i z roztropności czy perfekcjonizmu. Zabieram się za coś zwykle dopiero po dokładnym rozważeniu wszystkiego i pozbyciu się negatywnych projekcji.
Takie negocjacje z samym sobą. :lol:
Inna para kaloszy to prace, których nie lubię.
Tu moje lenistwo potrafi się rozsiąść wygodnie i czekać na cud.
Gdy dociera do mnie, że jednak samo się nie zrobi - nie chcem, ale muszem. bnggfgbfb
Oho, już piątek - spokojnej nocy oraz miłego dnia. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, Alchemia, Grzegorz

Wąska Droga 2019/12/17 21:27 #802

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
Przeklejone, ale wolę w swoim wątku a nie cudzy zaśmiecać...HENIEK napisał:
Jeśli chodzi o mnie, to wolałbym dostać ostrzeżenie za wyrażenie własnego zdania, niż wykazać się brakiem odwagi cywilnej i bać się odezwać.

A mnie się wydaje, że cywilna odwaga dotyczy sytuacji, kiedy walczy się o coś ważnego. Kiedy mi się tylko wydaje, że sprawa jest ważna a dotyczy w gruncie rzeczy moich uraz, to powroty do potyczek słownych nie opierają się na odwadze cywilnej a jedynie na braku poczuciu obciachu (bo to obciach "bić pianę", ale nie wszyscy to widzą).

Cywilna odwaga wiąże się też z ryzykiem. Na forum nie ma realnego ryzyka. Ban czy czyjś docinek niczego wielkiego mnie nie pozbawia, "lajki" czy pochwały niczego mi nie dodają. Tutaj więc nie ma kwestii odwagi cywilnej. Jest najwyżej chęć albo niechęć do robienia kolejnej zadymy.

Pomijając sprawę odwagi cywilnej, czyli tego, czy postawa protestowania przeciw moderatorom jest bardzo bohaterska czy nie bardzo... Ważne jest pytanie, czy takie publczne protesty, odpowiedzi, wet za wet, słowo za słowo ("bo moje musi być ostatnie") może do czegokolwiek konstruktywnego prowadzić? Nie. Przynajmniej dotąd do niczego nie prowadziło. Zdarzyło mi się kierować jakieś uwagi do moderatorów na priv. Niektóre coś pozytywnego dały, niektóre nie - może zresztą to ja nie miałem racji. W każdym razie żadna kontrowersyjna sprawa, wokół której była afera publiczna nie dała żadnych znaczących rezultatów. Czasem ktoś się obraża i odchodzi, albo jakiś czas nie pisze. Tyle.

Moje pozytywne doświadczenie jest takie - pojawia się w moderacji coś, z czym się nie zgadzam - wysyłam priva. Zadziała albo nie. Zadziała - super. Nie - trudno. Można odejść, albo zostać. Można też wybrać najgorszą opcję: męczyć bułę i pisać najpierw podnosząc ciśnienie a potem już tylko zanudzając ludność. Kolejny sezon "Gry o Tron" staje się "Kroniką Wincentego Kadłubka". To też mam przećwiczone.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2019/12/17 21:32 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, Moni74, szekla, Wera33, Aksamitka, Katarzynka77, YaroZja, darek70, marcin19

Wąska Droga 2019/12/18 02:09 #803

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3789
  • Otrzymane podziękowania: 7678
To pobijmy pianę, bo zajęcie przez Ciebie stanowiska jak i przeze mnie jest kontynuowaniem tego serialu.
Zajmowanie stanowiska i wyrażanie własnego zdania jest odwagą. Są pewnie różne poziomy odwagi, ale wyrażanie własnego zdania dla wielu osób - które wcześniej tego nie robiły i zgadzały się na wszystko choć wiele rzeczy było niezgodne z ich wartościami i wbrew nich - jest.
Realne ryzyko zachodzi wtedy w ich głowie i jakbyś zmierzył parametry fizjologiczne to mogłoby się okazać że mogą pojawić się mierzalne zmiany np. podwyższone ciśnienie, napięcia mięśni, itd.

To bicie piany o którym piszesz to pewna nieumiejętność puszczania, zamykania tematów z którą wielu ludzi się boryka wracając do tematów (dla innych już błachych, które mogliby już zamknąć, a jednak nie potrafią, bo wciąż wracają stare myśli niczym bumerang.
Więc takie dość mocne oceny, których dokonałeś nazywając to obciachem i robieniem zadymy (choć nie znasz tak naprawdę motywu tych co piszą) do których masz prawo może zapominając a może nie, że inny sposób wyrażenia swojej opinii niż Ty (Ty piszesz na priv) nie koniecznie musi być obciachem i robieniem zadymy.
Swoją drogą może Twoja forma to takie wyrażenie swojej opinii na priva to próba zaistnienia, ale inaczej. Pytanie tylko po co masz potrzebę krytykowania adminów pisząc do nich na priv, że Ci się nie podoba ich zachowanie, potrzebuje to Twoje ego i próżność czy faktycznie troska o innych, a może jedno i drugie.
A może taka farma jak moja jest lepsza, ja pomimo, że nie zgadzam się czasami z działaniem adminów nie krytykuję ich ani publicznie ani prywatnie bo wiem, że mają robotę do wykonania, którą szanuję i doceniam i każdy mógłby się "pomądrzyć" i wyrazić swoje osobiste zdanie publicznie lub prywatnie. Wyobrażasz sobie jak każdy z forumowiczów by pisał do adminów kiedy coś im się nie podoba.
Parę tygodni temu dostałem bana i uważam że jak najbardziej słusznego pomimo, że uważam iż wyrażanie swoich myśli akcentując je mocniejszym słowami jest nam ludziom czasami potrzebne, ale tu są zasady jakie są koniec kropka.
Więc nie biję piany ani publicznie ani prywatnie.

Dlaczego zająłem stanowisko pod Twoim postem ponieważ nie zgadzam się z taką oceną, którą dokonałeś na tych co tutaj piszą i uważam, że jest krzywdzaca.
Pozdrawiam ciepło.
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tsubasano, steppenwolf, Katarzynka77, Beata01

Wąska Droga 2019/12/18 15:00 #804

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
siwy napisał:
To pobijmy pianę, bo zajęcie przez Ciebie stanowiska jak i przeze mnie jest kontynuowaniem tego serialu. (...) Pozdrawiam ciepło.
Również pozdrawiam. Luz.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Ostatnio zmieniany: 2019/12/18 15:01 przez Tsubasano.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Wąska Droga 2019/12/19 11:47 #805

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2623
  • Otrzymane podziękowania: 8489
Skończyły się "wigilie klasowe". Piękne doświadczenie łamania się opłatkiem i składania życzeń z uczniami. Staram się być takim nauczycielem, jakiego sam chciałem mieć, kiedy byłem w ich wieku. Dzisiejszy dzień dał mi dużo radości - widziałem, że to moje pragnienie w jakiś sposób się spełnia. Ufają mi, rozmawiają ze mną otwarcie a jednocześnie jest między nami raczej szacunek niż spoufalanie się.

Po południu jeszcze życzenia z nauczycielami. Później prawie trzy tygodnie bez szkoły. Pierwsze od kilkunastu lat święta, które spędzę z rodziną, dalej, wyjazd , który postanowiłem poświęcić na korektę książki. Mam świadomość, że święta bywają często czasem rozregulowania się, marnowania czasu i powrotów do uzależnień. Chcę pozostać uważny, planować, odpocząć w sposób rozsądny.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Grzegorz, Krzysztof Z., Zakapior, Aksamitka, anikaa