Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

TEMAT:

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/09/30 19:03 #36

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1962
  • Otrzymane podziękowania: 1852
Witam Mietek61 a ja wczoraj na mitingu usłyszałem że jak sponsor każe to mus wykonać tak jak w życiu są dobrzy fachowcy i udający=myślący że są fachowcami

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/02 08:24 #37

  • Mietek61
  • Mietek61 Avatar
  • Gość
  • Gość

Witam Mietek61 a ja wczoraj na mitingu usłyszałem że jak sponsor każe to mus wykonać tak jak w życiu są dobrzy fachowcy i udający=myślący że są fachowcami

Witaj Krzysiu Gdyby mi sponsor nakazał bezwzględnie wykonywać swoje polecenia, Wtym samym momencie przestałby być moim sponsorem. W podobny sposób postąpiłem,z moim terapeutą prowadzącym, który chciał wymusić na mnie bezwzględne wykonywanie zasad, zawartych w kontrakcie. Dotrwałem do zakpńczenia stopnia podstawowego, natomiast po jego zakończeniu więcej się na terapii nie pojawiłem. drżałem tylko żeby mi rachunku nie wystawili ^^)Po ponad 20-tu latach sprawa i tak przedawniona. Póki co do dziś do wszelkiego r odzaju terapii ma bardzo rezerwowy stosunek. zwłaszcza po tym co spotkało mnie na jednej z terapii i co powiedziała mi jedna z terapeutek, a co opisałem w poście bodajże 1 VII br

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/02 14:07 #38

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1962
  • Otrzymane podziękowania: 1852
Witam mnie na początku terapii terapeutka powiedziała Panie Krzysztofie to są moje sugestie zalecenia coby panu było lepiej zaakceptować przyswoić i lepiej żyć ale jeśli się pan do tego nie zastosuje niema przymusu bo życie i alkohol szybko to zweryfikuje

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/02 14:26 #39

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Witam mnie na początku terapii terapeutka powiedziała Panie Krzysztofie to są moje sugestie zalecenia coby panu było lepiej zaakceptować przyswoić i lepiej żyć ale jeśli się pan do tego nie zastosuje niema przymusu bo życie i alkohol szybko to zweryfikuje

Krzysiek :czesc: mądrze powiedziała czuję swym szóstym zmysłem :ymdevil: , ale jeszcze jakbyś powiedział co sugerowała, zalecała? to już byłby komplet i nie trzymałbyś mnie tak w napięciu :lol: Wiesz, że to mi nie służy buahaha - alkoholikowi.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/02 16:39 #40

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1962
  • Otrzymane podziękowania: 1852
Witaj andrzejej może pamiętasz z terapii co terapeuta zaleca takiemu zbuntowanemu z wszystkim na nie np Krzyśkowi alkoholikowi oj przepraszam jeszcze wtedy na początku drogi Nieumiejącemu pić a chcącemu nauczyć się pić kontrolowanie .Ta mądra kobieta do niczego mnie nie zmuszała bo z doświadczenia wiedziała że mogę pomanipulować sobą i ta jej sugestie przyjąć jako przymuszanie a tego nie lubiłem

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/03 04:43 #41

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Witaj andrzejej może pamiętasz z terapii ...

No, niestety nie pamiętam, bo nie byłem :ymdevil:
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/03 06:18 #42

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1962
  • Otrzymane podziękowania: 1852
Wydaje mi się że szkoda ze nie byłeś na terapii.Dla mnie Krzyska alkoholika Terapia to kopanie we własnym ogródku takie poznawanie samego siebie tak aż do Bólu

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/07 16:21 #43

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058
:czesc:
Ostatni rzut okiem na KROK-1 przynosi mi refleksję, że to trudny krok. Dlaczego? :-?
A no, dlatego, że nie łatwo przychodzi pogodzić się wewnętrznie z bezsilnością wobec alkoholu. Przecież to oznacza bankructwo moich dotychczasowych przekonań, że ja facet z krwi i kości, potrafię pić tak jakbym chciał, normalnie, bezproblemowo, bezkolizyjnie. Przecież alkohol był dla mnie jakimś tam wyznacznikiem dorosłości, męskości. To tak jakbym musiał przyznać, że nie jestem prawdziwym facetem w kwestii trunków.
To przecież prawda - nie jestem. Jestem alkoholikiem.
To trudny krok, bo to moje wewnętrzne upokorzenie, wewnętrzna klęska. Trudno definitywnie stwierdzić, że to klęska nad klęskami - ta ostateczna, gdy zrywałem się tyle razy :wmur: do walki o normalne, godne, przyjemne towarzyskie picie z nadzieją na kontrolę. Trudno uznać to w końcu za iluzję. Jednak nic tak mnie do tej bezsilności nie przekonało skuteczniej jak sam alkohol, albo ściślej mówiąc - konsekwencje jego nadużywania, czyli moje dno. Alkohol niby chciwy wierzyciel obdarł mnie z najcenniejszej dla mnie rzeczy - z mojej godności. ^:)^
Dzisiaj w słowie alkoholik widzę początek swojej ludzkiej godności. To słowo jakim się zdecydowałem nazwać przywraca mi moją godność.
Dla kogoś spoza branży, to pewnie skomplikowane równie mocno rozumowanie jak sam ALKOHOLIZM.
Więc dziś spokojnie sobie mówię bez barier - JESTEM ALKOHOLIKIEM, facetem, który jest wobec alkoholu BEZSILNY.
Ps. Ciekawe, co Wam przeszkadzało "przyznać rację" KROKOWI-1 ???
Dla mnie jeszcze ciekawsze byłoby zdanie alkoholiczek, bo ja to mam swoją urażoną "męskość". :lol:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/07 17:40 #44

  • saaszi
  • saaszi Avatar
  • Gość
  • Gość
Andrzej powiadają tacy i owi,że 'ukiszony ogórek' też jest dobry bo ma inny smak.(doświadczony). ^^) ,no i ale..idziemy naprzód bez 'dopierdzielacza' alkoholu po życie sięgać nowe.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/07 17:48 #45

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058
Z tym ukiszonym ogórkiem, to bym naciągnął pod KROK-1 tak:
Przyznałem, że alkohol mnie ukisił i już nigdy nie będę surowy. bnggfgbfb
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/07 17:56 #46

  • saaszi
  • saaszi Avatar
  • Gość
  • Gość
Ha-ha bnggfgbfb ale mnie rozweseliłeś i po to jest to -(dobry humor). :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez saaszi.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/07 18:40 #47

  • Grzegorz74
  • Grzegorz74 Avatar
  • Gość
  • Gość
andrzejej tak mnie ukisiłeś, tfu, ubawiłeś tym ukiszeniem, że od dziś będę się do Ciebie zwracał per Ukiszony :grin: nawet jeśli Ci się to nie spodoba.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/07 18:48 #48

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1962
  • Otrzymane podziękowania: 1852
Witam ja tam wolę być Trzeźwy ukiszony i nie chcę być jak Dawniej Surowy Nietrzeźwy.Pozdrawiam Krzysiek Ukiszony ale Ucieszony ze nie piję

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/07 18:48 #49

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058
Grzesiek :czesc: , no jak Ty tak ze mną ostro, to ja na Zbycha będę ćwierkał MAŁOSOLNY. buahaha i psychicznie wyjdę na swoje. :-BD Zbychu, nie pytaj dlaczego?
Takie są reguły przesalania. bnggfgbfb
Postscriptum :
Chłopaki, Zbysiu, Grzysiu i Krzysiu, a tak w temaciku (Krok-1), to jakie mieliście "opory"? :-?
Tak bezproblemowo Wam to poszło? :lol:
Za tę wiadomość podziękował(a): saaszi

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez andrzejej.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/07 19:18 #50

  • saaszi
  • saaszi Avatar
  • Gość
  • Gość
Dzięki Andrzej za pozytyw-bo ja tak aczkolwiek do społeczności AA to nic nie mam i złego zdania także,a nawet tą organizacje bardzo szanuje,za to że pomaga i uczy jak żyć i nieść pomoc innym (w tym temacie).to nie jakiś 'spisek sekty z usa' TO społeczność ludzi,którzy chcą żyć normalnie bez tego nałogu.Pozdrawiam Wszystkich %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez saaszi.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/08 06:29 #51

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1962
  • Otrzymane podziękowania: 1852
Witam A co do Kroku Pierwszego to miałem opory Jak tu się przyznać ze jestem taki Słaby?? W życiu wygrywają tylko silni taka Dżungla a ja co ?Przegrałem z Gorzałą?? E to tylko na chwilę i biorę się do ataku .Ale znowu Przegrałem ?Co ja nie potrafię Pić???Ale to tak Paradoksalnie To wypity Alkohol spowodował że Dziś Nie piję.Ale wydaje mi się że AA to nie jest Organizacja??
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/08 10:58 #52

  • Grzegorz74
  • Grzegorz74 Avatar
  • Gość
  • Gość
Andrzeju ja ze zrozumieniem że jestem alkoholikiem nie miałem większego problemu, zwyczajnie jestem pragmatykiem a dowodów na alkoholizm miałem pod dostatkiem. Akceptacja choroby też mi jakoś tak krzywdy nie zrobiła.
Prawdziwą trudność sprawiło mi nie tyle uznanie bezsilności wobec alkoholu (wielka mi sztuka poczuć bezsilność po kilku miesięcznym ciągu i kilku chyba dobach spędzonych na nieudanych próbach wybrania numeru na telefonie) co uznanie bezsilności wobec metod leczenia. Na to poświęciłem 5 lat w których regularnie zapijałem dobre chęci bycia trzeźwym.
Pięć lat mi zajęło nim zrozumiałem że alkoholizm to nie to samo co złamana ręka, nie ma początku i końca leczenia, niczego też "chciejstwem" się nie wskóra.
Łepetynkę musiałem nisko spuścić i dreptu dreptu nóżkami, wyłącznie po to by rozum za jakiś czas podążył za nogami. Mam tu oczywiście na myśli regularność w pracy nad sobą.
Nie zrywy kiedy się pali pod nogami, tylko regularnie, powolutku, poważnie i dogłębnie.
A tak b się chciało hop i już, nic z tego na szybko to można flaszkę zrobić, trzeźwieć absolutnie nie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/08 11:08 #53

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058
Oczywiście, Zbyszek pisze o organizacji i wynika to z nieznajomości Ruchu AA. Trza mu to wybaczyć, prostując - ANONIMOWI ALKOHOLICY są Wspólnotą mężczyzn i kobiet ... nie związaną z żadną sektą wyznaniem, działalnoscią polityczną, organizacją czy instytucją.
Preambuła wyraźnie to określa czym jest AA.
Wspólnota AA nie angażuje się więc w żadne publiczne polemiki, nie popiera ani nie zwalcz żadnych poglądów. Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu. :-BD
Więc Zbyszku precyzyjnie się wyrażamy o AA - Wspólnota. :lol:
Organizacja posiada statut.
My mamy jeno program zdrowienia dla osób uzależnionych od alkoholu - 12 KROKÓW AA, oraz 12 Tradycji AA, które regulują zasady jej funkcjonowania wewnątrz i na zewnątrz Wspólnoty.
:-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): saaszi

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/08 11:29 #54

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058

Nie zrywy kiedy się pali pod nogami, tylko regularnie, powolutku, poważnie i dogłębnie.
A tak b się chciało hop i już, nic z tego na szybko to można flaszkę zrobić, trzeźwieć absolutnie nie.

Zgodzę się Grzesiek - pośpiech, jakby w perspektywie było widać jakiś koniec choroby. ostzezenie
A tu niespodzianka - Alkoholizm = NEVER ENDING STORY. bnggfgbfb
Wielu o tę niespodziankę zahacza na swej drodze - jam też tak miał. ^:)^
Od kogoś usłyszałem w AA wtedy:
nie do końca przepracowałeś Krok-1. :wmur:
A na mitingu rocznicowym kolega z grupy szepnął - może jako członek naszej AA grupy, zabierz głos i powiedz coś o kontrolowanym piciu.
Oj, zabolało - pamiętam do dziś. Dziś umiem się do tego zdarzenia uśmiechnąć.
Okrutni są niektórzy w AA. buahaha
Za tę wiadomość podziękował(a): saaszi, krzysiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez andrzejej.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/08 20:43 #55

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1962
  • Otrzymane podziękowania: 1852
Witam andrzejej Okrutni bo chyba doświadczeni przez Życie i alkohol bo jak wiesz z alkoholem nie ma drogi na skróty.Ja tu we wspólnocie i to na trzeźwo nauczyłem się Śmiać nie rechotać a Śmiać nawet z samego siebie.I dzisiaj gdy ktoś mówi o mnie nawet coś tak jak mnie widzi postrzega już nie traktuję no staram się nie traktować jak Wroga jest to trudne ale nie niemożliwe
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Grzegorz74

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/08 21:13 #56

  • saaszi
  • saaszi Avatar
  • Gość
  • Gość
Andrzej no tak 'wspólnota' ruch,czy organizacja jak zwał tak zał ale bez organizacji nie ma ruchu ani zorganizowanej społeczności(wspólnoty)..i ktoś musi tym zarządzać..a TY? nie powiem-jesteś wodzem,bo wiesz jaka to odpowiedzialność ale to chyba jest miłe-nieprawdasz?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez saaszi.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/10 21:03 #57

  • ALB
  • ALB Avatar
  • Gość
  • Gość
Nie rozumiem o jakim sponsorowaniu piszesz. Mówisz, że Twój sponsor pracował z Tobą blisko 4 lata. To jaki program wprowadzałeś w życie? Ten z Wielkiej Księgi czy jakiś inny dla alkoholików?
Myślę, że kiedy piszesz, że po 8 latach sam zacząłeś sponsorować to masz rację w jednym; mianowicie piszesz, że "zacząłem sponsorować dopiero po ośmiu latach abstynencji" to znaczy dokładnie, iż jesteś abstynentem. Czy o to chodzi w programie AA?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/10 21:35 #58

  • Grzegorz74
  • Grzegorz74 Avatar
  • Gość
  • Gość
Andrzeju tak się zastanawiam, napisałeś " nie do końca przepracowałeś pierwszy krok" ja wiem, rozumiem że to tylko cytat, ale czy można którykolwiek krok przepracować do końca?
Ja nadal tkwię w każdym z kroków, moje myślenie i pojmowanie siebie i świata to ciągły progres, więc zmienia się też świadomość. Jak w takim razie przepracować do końca? Albo inaczej, który koniec będzie tym końcowym końcem? :grin:
Ja kompletnie nie czaję obecnego trendu sponsorowania komuś tuż po przerobieniu przez siebie danego kroku, gdzieś mi to podpada pod brak pokory, cierpliwości, wykrok z pierwszego do 12 kroku

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/10 22:44 #59

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058
:czesc:
Grzesiu, rozumiem, że włącza Ci się "precyzer" :lol: gdy czytasz o końcu 1-Kroku. Ja nie pamiętam dziś dokładnie, ale uwaga dotyczyła tego kroku. Może to brzmiało, że niedokładnie przepracowałeś Krok-1. Ja dziś wiem, że jakby tego nie nazwał chodziło o to, że nie zaakceptowałem do końca uczciwie swego alkoholizmu, skoro sięgnąłem po alkohol.
Grześ, skoro mój Alkoholizm, to jak pisałem Never Ending Story, to cały program dal mnie, to też historia bez końca.
A z tym sponsorowaniem, to mam nadzieję, że chociaż sponsor zaznacza podopiecznemu, że przechodzimy do następnego kroku, ale wszystkie są do powtarzania, aż do wyleczenia buahaha - czyli do grobowej deski. :ymdevil: Nie chce mówić po jakim czasie ktoś jest gotów do sponsoringu. Wiem jedno, nie każdy umie być dobrym sponsorem.
Sponsor jednak powinien być DOBRY.
Ja bym przestrzegał przed dwukrokiem 1-12.
Przebudzenie duchowe, to proces. Do niego się dojrzewa. Do pełnej akceptacji alkoholizmu się dojrzewa. Program powinien się "uprawomocnić" i "zainstalować" w życiu alkoholika. Trzeba jednak poza wiedzą, mieć czas na jej praktyczne zastosowanie.
Zbyszek, nie mam dzisiaj sił Ci tłumaczyć bnggfgbfb
W pewnym sensie jestem wodzem, wodzem samego siebie - bez moich decyzji nie ma zdrowienia. Tylko ja o tym decyduję, zaraz po Naczelnym Wodzu ^:)^ - Panu Bogu, Sile Wyższej, ...
Pozdr. :-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): Grzegorz74, saaszi

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez andrzejej.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/11 07:10 #60

  • tommygun
  • tommygun Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 660
  • Otrzymane podziękowania: 911

Przebudzenie duchowe, to proces. Do niego się dojrzewa. Do pełnej akceptacji alkoholizmu się dojrzewa.


W tych trzech zdaniach dotknąłeś Andrzeju istoty rzeczy. Zgadzam się z tym, że do trzeźwości trzeba dojrzeć, jest to długotrwały proces. Poznawanie samego siebie, odkrywanie stłamszonego nałogiem "ja" to droga długa i najlepiej jeśli podąża się po niej z dobrym przewodnikiem . Akceptacja i pogodzenie się z własnymi słabościami i próba przekucia tych słabości w atuty to moim zdaniem cały sens pracy nad sobą. Widzieć cel i z radością oraz spokojem do niego podążać na przekór codziennym przeciwnościom. Odnosząc to do moich doświadczeń z tych kilku trzeźwych miesięcy, mogę rzec , że widać "musiałem" stać się alkoholikiem, po to żeby zrozumieć, że życie jest piękne. Nie żałuję "teraźniejszości" bo to wspaniała przygoda :grin: i mój apetyt rośnie :grin: wraz z każdym wolnym od wódki dniem :grin: .
Zdrowiejesz na tyle, na ile potrafisz być uczciwy, gdy inni na ciebie nie patrzą....
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, andrzejej, Grzegorz74, saaszi

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/11 07:50 #61

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058
:czesc:
Tommy, nie jestem szczęśliwy z powodu swej choroby, ale jestem zadowolony, :lol: że przy okazji zabrania się za zdrowienie, poznałem nowy sposób na życie. Tę szansę na lepsze życie dała mi Wspólnota AA. Cię czasem poczęstuję przy okazji jakimiś trzeźwymi myślami buahaha
AA przeobraża nas w ludzi, jakimi mieliśmy być od początku
To mądre stwierdzenia. Przychodzi moment w zdrowieniu, u mnie to było z pewnością ponad 6 lat bycia w AA, kiedy istnienie alkoholu przestało tak "boleć", nie interesuje - choć nadal aktualne mam wszystkie zalecenia trzymania od niego dystansu. Przychodzi i utwierdza się przekonanie, że choć alkohol nigdy mi nie będzie obojętnym i należy "go omijać", tak naprawdę do życia jest mi niepotrzebny, bo bez niego życie się upraszcza. Podświadoma "tęsknota" gdzieś tam przeradza się w "stabilny zdrowy rozsądek".
Pomyśleć, że całe zdrowienie, to sztuka radzenia sobie ze swoimi emocjami, bazując na własnym, niezmąconym umyśle. Czy nowicjuszowi to coś powie. Nie wiem, to pewnie czarna magia, dopóki powoli, krok po kroku się w to nie zagłębi. A to niestety trwa.
Miło czytać przemyślenia własne trzeźwego człowieka. Widać, że interesuje się on swoją osobą, że mu na sobie zależy, a to bardzo dobry znak. :-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): saaszi, tommygun

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/11 09:05 #62

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058
:czesc:
Jeśli ktos czuje potrzebę napisania jeszcze jakichś swoich przemyśleń i doświadczeń związanych z Krokiem-1, można to pisać w każdym momencie, zwłaszcza, że kroki 1-3 są w pewnym sensie integralne, powiązane ze sobą. Powiedziałbym nawet fundamentalne dla mojego zdrowienia.
Ja tylko zasygnalizuję przejście do rozważań i działań dotyczących Kroku-2.

KROK - 2 "Uwierzyliśmy, że Siła Większa od nas samych - może przywrócić nam zdrowie.

Pytania pomocnocze:
1. Moje próby zaprzestania picia.
2. Czym jest dla mnie Siła Większa ode mnie?
3. Sytuacje, w których uważałem, że wiem lepiej niż inni.
4. Krytyka i "wady" innych jako maskowanie własnych niedostatków.
5. Co przeszkadza mi w uwierzeniu czy ugruntowaniu wiary?
6. Jakie są moje wątpliwości dotyczące Siły Wyższej?
7. Co oznacza dla mnie powrót do zdrowia?
8. Sytuacje kojarzące mi się z wiarą.
9. To, czego zmienić nie mogę i to, co zmienić jestem w stanie.
10.Zakres moich i boskich "kompetencji".

Nie muszę chyba dodawać, że każdy może podać temat pomocniczy do danego kroku, warty analizy.
Pozdrawiam i dziękuję tym, którzy dzielą się w tym wątku "sobą" z innymi. ^:)^
Za tę wiadomość podziękował(a): Czeslaw, saaszi, tommygun, krzysiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez andrzejej.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/11 09:57 #63

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • Dobry Duszek
  • Posty: 1962
  • Otrzymane podziękowania: 1852
Witam mam na imię Krzysiek i jestem alkoholikiem i tak jakby skupiam się na abstynencji i Trzeźwieniu i Siły Wyższej, Wiary którą większość łączy z Bogiem nie Wciskam w swoje życie inaczej mówiąc nie Uzależniam Swojego Życia od tak zwanej Siły Wyższej i Boga.Nie pracuję tak jak to Mówią za Boga często słyszę Mój Bóg i Ja albo jeszcze lepiej Ja i Mój Bóg .Staram się nie obarczać odpowiedzialnością za moje Niepowodzenia Porażki czy sukcesy Boga i Siły Wyższej.Staram się nie oceniać innych i Jeśli im to pomaga to jak to mówią ich plac zabaw ich zabawki.Już pisałem jak to pewien pleban na moje rozterki z poszukiwaniem swojej drogi powiedział mi Zmarnowałeś te 18 lat bez Boga ?? Myślę sobie tak że nie zmarnowałem tych lat .Nie uważam ze wiem lepiej niż inni po prostu Myślę inaczej i staram się szanować tych co to myślą nie tak jak ja .Powrót do zdrowia???To jest dla mnie to że pomimo raka i innych przypadłości nie uważam że to Bóg zsyła na mnie to jako karę ??.Karę za co???.Pamiętam takie czytanie gdzie to piszą jak to Izraelici odwrócili się od swojego Boga a ten ich Bóg postraszył ich i Uwierzyli jak ??ze Strachu?? Moje Zdrowie ??To że co rano pomimo Bólu chce mi się chcieć Ćwiczyć że nie szukam winnych tego co to się dzieje w moim Życiu.Takie to oto moje przemyślenia Krzyśka alkoholika.pozdrawiam z Pogodą Ducha
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, saaszi

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/11 10:17 #64

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Gość
  • Gość
Czasami mnie korci, żeby coś napisać o tym, jak ja to robiłam ze sponsorką, ale się powstrzymuję.
Jeśli w zamyśle założyciela wątku ma tu być dzielenie się doświadczeniami z pracy nad programem bez sponsora, to niech już tak będzie.

Pozdrawiam serdecznie. :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/11 11:17 #65

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Wylogowany
  • Senior Forum
  • Senior Forum
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8473
  • Otrzymane podziękowania: 13058
:czesc: Alicjo.
Ja osobiscie myślę, że mogłabyś podzielić się swoim doświadczeniem w tym wątku o ile inni piszący tutaj nie zgłoszą zastrzeżeń. Ja widziałbym to, jako uzupełnienie naszych rozważań. Po przejściu naszym do kolejnego kroku mogłabyś dodać od siebie to, co nam "eksternistom" :lol: umknęło istotnego. Niech to ma formę DODATKU - nie recenzji, oceny. Wszak piszą tu od serca ludzie, którzy tak czy inaczej zinterpretowali sobie dany krok na podstawie doświadczeń innych na mitingach.
Kolegów proszę o zgłaszanie uwag, w końcu to współtworzycie ten wątek.
Pełna demokracyja - delektujcie się nią :ymdevil:
Nie Liberum Veto buahaha
Podobno w "prawdziwej demokracji"
mówi się to, co się chce
A robi sie to, co każą. bnggfgbfb
Pozdr. :-BD
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/11 12:31 #66

  • PadamWstaje
  • PadamWstaje Avatar
  • Gość
  • Gość
Zastanawia mnie cały ten wątek i jego sens, ponieważ ostatnio moje przemyślenia dot. Programu są takie ze nie chce mi się go robić w całości, ciężko mi zaakceptować i wsiąść na siebie zobowiązanie wykonywania codziennych sugestii, codziennych telefonów. Wątek i ten temat wogole zastanawiają mnie bo doszedłem do przekonania wedle tego co czytam w literaturze AA, czyli czytam wielka księgę i kroki, a odczytuje się tam jasno ze stosowanie polsrodkow NIc NAm Nie Dało. I z tym się zgad-zam, bo ja bym sobie teraz dziubdzial program bez sponsora, bo nie wiem jaki ma być ten sponsor, a wogole to nie jest moj czas na program, a jak ja połączeń program z praca i życiem rodzinnym a może to wszystko jak zacznę robić program to mi się zawalił, a może to jeszcze nie moj czas...itp. Itd. Ale mam jakieś głębokie przekonanie ze jeśli mam się Nań zdecydować to tylko w całości od początku do końca i jako ze nie widzę w swoich wieżach świetlnej przyszłości sponsora dla siebie, to stwierdziłem ze Program Aa jest dla mnie forma terapii, stosowanie się do zaleceń daje gwarancje tego ze mogę się wyg?rzebywac ze swojej choroby a nie tkwić w ,,piciu na sucho,, jak teraz. Mam nadzieje ze dojzeje do Programu tak bym pomimo niechęci i setek kombinacji i powodów na ,,nie,, mogl zacząć go realizować w życiu i mam przeczucie ze codzienny mityng, sugestie i rozmowy codzienne z alkoholikami są po to bym mogl ,,dać sobie,, na tyle duża porcje ,,leku,, bym mogl zacząć trzeźwieć, wiem ze kombinujac , ujmując coś z tego co mi Aa, sugeruje odnośnie programu pozbawia się szansy na rozpoczecie trzeźwienia.

Zastanawiam się też na jakim jestem etapie w ,,moim niepiciu,, bo o trzeźwienia nie mogę mówić, czy przepracowalem 1 krok do końca, czy sytuacja kiedy mam straszliwa ochotę się napić, czy kiedy mam ochotę na zimne białe wino gdy je widzę w sklepie, a potem myślę o konsekwencjach, o bólu psychicznym i obłędzie który mi towarzyszył, powstrzymuje mnie od pierwszej dawki alkoholu... czy to mi wystarczy? Bo mam wątpliwości... Jestem w sumie zmęczony sobą swoim życiem tym ze nic mnie nie cieszy, tym ze żyje moimi wadami charakteru, boje się w sumie ostatnio ze jak zmobilizuje się do programu to wszystko mi się zawalił na łeb i ze znowu wyląduje w pustym mieszkaniu bez rodziny i pieniędzy, mam wątpliwości czy dam rade psychicznie pociągnąć Program ,Prace , Rodzinę...

A tak na marginesie czytałem książkę ,,warty,, o warsztatach sponsorowania, podobała mi się nie słuchanie ta pozycja, zainspirowała mnie do Programu, dala mi nadzieje... tam byl taki zwrot; PZPR, czyli co jest wyznacznikiem trzeźwienia? Program, Zęby, Praca, Rodzina....

Z Bogiem, jakkolwiek ktokolwiek go pojmuje lub nie :-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/11 12:52 #67

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Gość
  • Gość

Ja osobiscie myślę, że mogłabyś podzielić się swoim doświadczeniem w tym wątku o ile inni piszący tutaj nie zgłoszą zastrzeżeń. Ja widziałbym to, jako uzupełnienie naszych rozważań. Po przejściu naszym do kolejnego kroku mogłabyś dodać od siebie to, co nam "eksternistom" :lol: umknęło istotnego. Niech to ma formę DODATKU - nie recenzji, oceny.


Ja mogę tylko napisać o tym, jak wyglądała moja praca ze sponsorką, od strony, że tak powiem, technicznej. Mogę opowiedzieć co robiłyśmy, konkretnie.
Bo to nie były wspólne rozważania nad krokami.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/11 13:01 #68

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Gość
  • Gość

czytałem książkę ,,warty,, o warsztatach sponsorowania, podobała mi się nie słuchanie ta pozycja, zainspirowała mnie do Programu, dala mi nadzieje... tam byl taki zwrot; PZPR, czyli co jest wyznacznikiem trzeźwienia? Program, Zęby, Praca, Rodzina.


O ile mi wiadomo "program PZPR" wymyślili koledzy z Opola i nie ma o nim wzmianki w dodatku "Warty" o sponsorowaniu. Dodatek "Warty" jest zapisem warsztatów sponsorowania, które odbyły się w Poznaniu 10 lutego 2013 roku, z udziałem Tadeusza i Waldka z Londynu, którzy opowiadali o tym, jak pracowali nad programem ze swoimi sponsorami. Byłam na tych warsztatachi nie przypominam sobie aby Tadeusz i Waldek coś mówili o "PZPR" jako wyznaczniku efektywności programu. :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/11 14:53 #69

  • saaszi
  • saaszi Avatar
  • Gość
  • Gość
To i ja coś napisze jak to wygląda w zborze świadków (sponsorowanie) :chodzi się od domu do domu ogłaszając 'dobrą nowinę'-to zawsze są dwie osoby i jak ktoś chce to rozpoczyna się z osobą indywidualne spotkania (studium) i to jest nie przymus a chęć tej osoby do zmiany-a wychodzą ludzie nawet z najgorszego..Dwa razy w tygodniu są zebrania po dwie godziny (dobrowolne) są kongresy obwodowe i miedzynarodowe-społeczność milionów na całej ziemi i jednej myśli i pokojowo nastawiona.Ps. do AA nic nie mam-ZADNEGO złego myślenia-Powtarzam! i Pozdrawiam Wszystkich %%- :-H

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moje 12 Kroków Bez Sponsora 2016/10/11 15:26 #70

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Gość
  • Gość
To co opisujesz Saaszi, trudno nazwać sponsorowaniem, bo chodzi się do ludzi, którzy wcale tego nie chcą ani o to nie proszą, robi się to określoną ilość razy (wcale niemałą). Trzeba do każdego z tych ludzi pójść do domu dokładnie tyle razy, ile nakazuje wasza wiara, a dopiero po odbyciu określonej ilości wizyt odpuszcza się temu człowiekowi kolejne niechciane odwiedziny, "strząsając pył ze swoich sandałów" na progu jego domu.
Sama niedawno z uprzejmości otwierałam wielokrotnie drzwi świadkom Jehowy, których do siebie nie zapraszałam, brałam od nich "na odczepnego" czasopisma, bo zupełnie nie działały na nich argumenty, że nie interesuje mnie ich wiara. Przychodzili znowu i znowu. Mieszkam w jednej klatce schodowej ze świadkiem Jehowy, widzę też, jak on działa.

Sponsorzy w AA nie chodzą po domach pijaków, żeby ich nawracać na trzeźwość.:)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Tomoe.