Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Coś o Sobie

Więcej
2022/12/31 19:42 - 2022/12/31 19:55 #2101 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Marcin nie zrozumiałeś mnie. Ja nie mówię  o tym, aby darować bana kiedy jest przekleństwo.
Tylko, żeby ustalić żeby po jakimś czasie np. półrocznym lub rocznym bezbanowym  było zerowanie licznika np o jeden poziom niekoniecznie do zera i wpisać to do  Regulaminu. Regulamin  jest po to aby go przestrzegać to fakt, ale regulamin tworzą ludzie i mogą go zmienić.
To tyle w tym temacie i powiedziałem wszystko co miałem, a  admini lub właściciel zrobi co zechce,a ja przyjmę co postanowiono.

Ps. Marcinie naprawdę nigdy nie rozmawiałeś z policjantem, że się zagapiłeś kiedy Cię przyłapał za jakieś wykroczenie.
Mi się zdarzyło i nawet ostatnio Pan  policjant, był tak uprzejmy, że upomniał z uśmiechem i życzył szerokiej drogi. Także,  że tak. Bylem przekonany, że jest dozwolone do 70, a już było 50, a drogą puściutka, dwupasmówka.
Na szczęście skończyło się bezpunkowo i bezkosztowo, tym bardziej, że jeżdżę bardzo dużo. , Co prawda od kilku lat już  jeżdżę bardzo spokojnie (turystycznie) i jak córka mówi w Krakowie nie mijają mnie tylko dorozki.

 

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2022/12/31 19:55 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/31 19:53 #2102 przez marcin
marcin odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Domyśliłem się, że masz na myśli czasowość bana, że po jakimś czasie "idzie w zapomnienie"

Ja natomiast pisałem o przypadkowości użycia. Ludzie są różni. Jedna użyje wulgaryzmu przez przypadek i rozumiem to. Inna użyje go z premedytacją i poprosi o darowanie, bo "ja nie chciałem, to przez przypadek, to się więcej nie powtórzy" 

Pamiętam, że kiedyś użyłem słowa kojarzącego się z pieprzem, nie mając świadomości, że wtedy wg sjp był wulgaryzmem. W moim przypadku brak wiedzy nie zwolnił mnie z bana 

Mogę być tam gdzie Ty, do końca moich dni,
Mogę być kimś, będąc jednocześnie sobą.
Albo pić od rana Wyborową, bić matkę,
mieć jako dom klatkę schodową.
Mogę skończyć się i nie jestem zdziwiony.
Mogę wszystko, to ma dwie strony.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2022/12/31 21:37 #2103 przez MatiX83
MatiX83 odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Cześć Robercik 
Dla większości z nas prędzej czy później przyjdzie się rozstać z forum. Czy to będzie przez bana czy przez nude, a może silne postanowienie zrezygnowania z nałogu wchodzenia na forum albo przez za picie i wstyd :  )   ja jestem tutaj tylko jako konsument wiedzy,  Ty się nią dzielisz,  brawa dla Ciebie i tak trzymaj dalej. Dla jasności myślę, że takiego usera nikt nie zablokuje na stałe nawet jak zbierzesz wszystkie banowe nagrody,  może się mylę ale wierzę w naszych adminów,  to też są ludzie i myślę, że nie chcą nikomu zrobić na złość. Idzie wyczuć czy faktycznie jest wulgaryzm pisany celowo.  Ja w sytuacji pod bramkowej  bym wysłał privy do ludzi żeby mieć kontakt z nimi ale jak dobrze pamiętam to Ty chyba nie prowadzisz rozmów poza kulisami (tak chyba gdzieś kiedyś pisałeś)   fajnie, że jesteś.  Pozdrawiam Cię serdecznie. 

31.01.2022r
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, marcin

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/01 00:09 - 2023/01/01 00:18 #2104 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Katarzyno każdy ma swoje ważne miejsce na forum, niemniej dziękuję pięknie.
MatiX83 w 100% masz rację, coś się zaczyna, coś kończy naturalny bieg wydarzeń.
Co do mojej obecności na forum, dzięki za miłe słowa.
W analogii do pracy, nie ma ludzi niezastąpionych,  ale często nie opłaca się z nich po prostu rezygnować 
Myślisz,  że tu też takie zastosowanie będzie miało miejsce 
A tak na poważnie obecność na forum traktuję jako jeden z elementów mojej trzeźwości, ktory dołożyłem do swojego świata.
Jest mi niezwykle miło,  że są osoby na forum co mnie czytają i moje przemyślenia coś wnoszado ich nie tylko trzeźwości,  ale i życia.
Natomiast nie udam hipokryty, że to moja misja nieść posłanie, bo nie niosę. Pomagam sobie,  a przy okazji pomagam innym wiec to jest piękna symbioza.
Kiedyś był tu taki user ( podoba mi się to określenie:) , który pisał o higienie trzeźwości. Dla mnie obecność na tym forum to dbanie o swoją trzeźwość jak codzienny trening jest dbaniem o ciało i umysł, a codzienna porcja wiedzy dbaniem o umysł i ducha, a mycie zębów dbaniem o zęby.
Nasze życie zbudowane jest z nawyków, które budują nasze życie-tych pożadanych i tych niezabardzo. Ważne, aby te potrzebne wzmacniać,  a te niepożądane eliminować i mieć ich świadomość.
Tak na marginesie jestem w trakcie lektury niezwykle ciekawej książki "Mózg  Incognito" i krótko mówiąc kopara opada.
Okazuje się, że mamy tak mocno wpisane instynktowne zachowania (im bardziej ich system jest złożony, tym trudniej je zidentyfikowac), które odbywają się całkowicie poza naszą świadomością, że nawet nie zdajemy sobie sprawy  z ich wpływu na nasze życie. Co najciekawsze    nawet tzw. chwila zatrzymania i wejrzenie w siebie nie jest wstanie ich wychwycić, a czlowiek jest przekonany, że podjął decyzję autonomicznie i ze świadomością, a decyzja już dawno została podjeta, poza naszą świadomością. Te procesy mozna w skrócie można nazwać ludzka natura i dobrze jest wiedzieć, że są i jaki mają wpływna nasze życie. Dużo by pisać,  a najlepiej przeczytać książkę. Polecam.

I wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

Niestety mam chwilę na wpis o tej porze, planowalem smacznie spać, ale jacyś pozbawieni wyobraźni strzelali pod oknem i mi mojego kochanego pieska wystraszyli. Dla nich zabawa dla zwierzaków trauma.
Ale jakoś daliśmy radę.... robi się spokojniej więc pójdziemy pewnie spać.
dobrej nocki

 

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2023/01/01 00:18 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, dzordzklunej, MatiX83

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/25 06:18 - 2023/01/25 06:48 #2105 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
U Andrzeja napisalem kilka słów, które uznalem, że warto, aby znalazły się i u mnie ponieważ są dla mnie ważne i dużo mówią mi o mojej drodze budowania siebie od momentu kiedy rozpoczałem drogę na szlaku trzeźwości do chwili obecnej. 

Kim jestem...

Pomimo, że zaakceptowalem fakt swojej choroby i siebie w tej chorobie i to był pewien długi i burzliwy proces, to teraz nie robię z tego zbyt dużego zagadnienia. Zupelnie nie odpowiada mi wersja przedstawienia się Cześć jestem alkoholikiem mam na imię Robert. Bo to tak jakby alkoholizm zabrał mi całą tożsamość i mną zawładnął.Nawet przywitanie się Cześć Mam na imię Robert i jestem alkoholikiem, też nie za bardzo mi gra. Nie dlatego, że mi fakt bycia alkoholikiem przeszkadza, ale dlatego że to nie mój alkoholizm gra pierwsze skrzypce w moim zyciu. 

Kiedy budowalem swoją trzeźwość, to mój alkoholizm i praca na tym jak zbudować swoje życie dominowały i tak na poczatku trzeba ( przynajmniej javtak potrzebowałem) Zawsze pragnałem takiej trzeźwości, aby z jednej strony być trzeźwym każdego dnia, gdyż wówczas moje życie mialo zupelnie inny jakościowo wymiar, a z drugiej nie chciałem aby fakt, że jestem alkoholikiem stał się całym moim życiem, a ja stał się osobą odprawiajaca mantre pod tytulem jestem alkoholikiem, jestem alkoholikiem i ten fakt zdominował moje życie.

Zbyt dużo widziałem ludzi, ktorzy w swoim trzezwym zyciu nie wyszli poza swój alkoholizm, i z trzeźwości zbudowali nie tylko glowny, ale wrecz jedyne sens swgo życia, a ja chciałem inaczej. Budujac siebie wypracowalem takie mechanizmy, że swoją trzeźwość traktuję jak coś naturalnego.

Kiedy patrzę w lustro to patrzy na mnie facet, który przezył to i owo, ma jeszcze plany i kilka rzeczy do zrobienia, który jest również alkoholikiem i ten fakt uwzglednia w swoim zyciu, ale nie patrzy na mnie Alkoholik ktory ma na imię Robert. 
Oczywiście, każdy ma wizję swojej trzeźwości moja jest taka.

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2023/01/25 06:48 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: williwilli55, Katarzynka77, marcin, Tom72, MatiX83, Marianna2022, MGM, Ola 38

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/25 16:06 #2106 przez Tom72
Tom72 odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Dobrze napisane , tez tak staram podchodzić do sprawy . Z tylu głowy mam fakt , że jestem alkoholikiem , ale nie to jest istota mojego życia . Nie jestem z tego powodu męczennikiem , nie użalam się nad sobą . Staram się ,aby być jak większość społeczeństwa . Żyć , po prostu żyć .
 

Cele są marzeniami z wyznaczonym terminem spełnienia
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, MatiX83, Ola 38

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/25 19:10 #2107 przez Stary_Kuń
Stary_Kuń odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Ja wolę określenie "osoba z problemem alkoholowym"
Nie jest takie stygmatyzujące i pejoratywne. 
Ale są ludzie, którzy potrzebują takiej formy samobiczowania i przypominania sobie non stop o swojej chorobie. 
Niektórzy nawet budują całą swoją tożsamość na swojej chorobie.
Przykre to, ale co zrobić?
 
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • antek31
2023/01/25 19:26 - 2023/01/25 19:28 #2108 przez antek31
antek31 odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
To jest to samo tylko "ubrane" w ładniejsze, subtelniejsze właśnie słowa.
Bo ładniej brzmi osoba z problemem alkoholowym/narkotykowym niż alkoholik (w naszym społeczeństwie = menel, chlejący denaturat) czy ćpun.
Ale znaczenie niestety - takie samo. 
​​​​
Ostatnia edycja: 2023/01/25 19:28 przez: antek31

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/25 23:09 - 2023/01/25 23:25 #2109 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Tak wiele wiele razy pisałem o tym, że sposob w jaki opisujemy swiat slowami i swoją  rzeczywistość ma kolosalne znaczenie w jakim świecie zyjemy.
Świat starego kunia ktory ma problem alkoholowy jest zupelnie inny niż ten, ktorego osoba  uważa się  za menela w oczach swoich i innych.
Pomimo, że w jednym i drugim wypadku mowimy o tej chorobie alkoholowej o okreslonym symbolu.
I to roznica w tych swiatach nie polega na nazewnictwie, ale faktycznie na zupelnie innej jakości życia. 

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2023/01/25 23:25 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, Alex75, marcin, Tom72, Stary_Kuń

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • antek31
2023/01/26 00:30 - 2023/01/26 00:35 #2110 przez antek31
antek31 odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Mówimy o Polandii. Kraju pijakow, którzy walą wóde z okazji i bez też. "Wszyscy" dają w palnik aż miło, ale jak powiesz "alkoholik", to olaboga, menel, z pyskiem jak pomidor, leżący pod krzakiem. Walący smrodem z kilometra.
​​​​Tak, taki jeszcze jest obraz alkoholizmu w tym kraju. Ale końcówka tej choroby, gdzie ci bliżej do wąchania kwiatów od spodu, za pięknie i godnie nie wygląd. 
Stąd ta potrzeba ubierania w piękne słówka o problemie alkoholowym. 
​​​​​​
Ostatnia edycja: 2023/01/26 00:35 przez: antek31

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/26 04:23 #2111 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Widzisz i o tym pisałem wcześniej każdy z  ludzi nie widzi swiata takim jaki jest tylko rzeczywistosc przesewa prprzez wlasne filtry i widzi już swój świat w ktorym zyje.
Moje filtry  są zupelnie inne niż twoje i dlatego zyjemy w zupelnie innych krajach. 
 

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Krysia 1967, dzordzklunej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/26 06:10 - 2023/01/26 06:12 #2112 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Na czy buduję swoją trzeźwość.

Skąd wiem, ze dzis, jutro i za 10 lat i 20 lat i do końca swiata i o jeden dzień dluzej będę trzeźwy bo wiem, że trzeźwość to piekny stan, bo pić mi się zwyczajnie nie oplaca, bo wybralem godne zycie, bo lubię budzic się trzezwy, bo lubię klaść sie trzezwy, bo uwielbiam mieć wpływ na swoje działania, bo kocham siebie takiego jakim jestem teraz, bo nienawidzilem tego co robiłem kiedy piłem, co robił ze mna alkohol, bo trzezwy umysł to stan który daje mi poczucie satysfakcji, spelnienia, bo bycie trzeźwym to doswiadczania życia, to prawdziwe życie, bo pijąc odbieralem sobie godność, bo pijąc niszczylem tych co kocham, bo obiecalem sobie, że wnuczka nigdy nie zobaczy mnie pijanego, bo będąc trzezwym jestem slowny, odpowiedzialny za siebie i najbliższych, bo kiedy jestem trzeźwy to nauczyłem się panowac nad emocjami, nie obrazam się na świat, bo będąc trzezwym potrafilem towarzyszyć mamie i wspierać ja kiedy umierala na raka, po prostu bylem dla niej, bo mój ojciec zapił się na śmierć i wybrał alkohol zamiast rodziny, a ja kazdego dnia wybieram rodzinę i jestem z tego faktu dumny, że przerwałam pijacki krąg, bo będąc trzezwym mogę widziec jak moje dzieci radzą sobie w zyciu i być dumny ze swoich dzieci i w miarę mozliwosci je wspierać, wspolnie z synem otwieramy biznes, a córka może spelniac swoje marzenia, a mnie stać aby jej pomoci finansoeo i organizacyjnie, bo pijąc bym wszystko stracił to co zbudowałem, to co kocham, bo cenie i kocham swoje obecne życie, bo będąc trzeźwym marze i realizuje swoje marzenia, bo będąc trzeźwym odnosze porazki i wyciagam z nich wnioski, bo kiedy przegrywam i nie idzie wiele spraw po mojej myśli, to nie obrazam się tylko zmieniam strategię i idę dalej, a to daje mi tylko trzeźwość, bo wreszcie kiedy mojej żonie mówię kocham Cie to nie sa tylko słowa, bo tak wiele lat zmarnowalem jej i nam zycia, że nie zamierzam już zmarnowac nawet godziny, poprzez picie, bo dziś jestem dla niej dobrym mężem cho daleko mi od idealu, bo nienawidzilem tego momentu kiedy budzilem się i nie widzilem co robiłem wczorajszego dnia, bo czułem olbrzymi wstyd kiedy dowiadywalem się co robiłem poza świadomością jakim człowiekiem sie stawalem, bo dziś kiedy jestem trzeźwy jestem dobrym czlowiekiem i nie krzywdze innych ludzi i siebie, który ma sporo wad i popelnia błędy, ale uczy się ich dostrzegać i zmieniać to, bo dziś akceptuje swiat który buduję, bo mam wglad w siebie swoje emocje, bo uczę się siebie i uczę się żyć, bo znam swoje silne strony i je eykorzystwywac i wzmacniać, ale znam tez swoje ograniczenia i wady, z jednymi uczę się żyć inne korygowac, bo kiedy mój umysł jest trzeźwy to więcej widzi więcej może, bo dziś spojrzec w lustro kazdego ranka i wieczora to statysfakcja, bo... 
Jest jeszcze setki jak nie tysiece powodów skad wiem, ze dzis pojde spać trzezwy i trzezwy wstanę.
Stąd też wiem, ze moje przyszłe zycie, to trzeźwe życie. 

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2023/01/26 06:12 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Czeslaw, Katarzynka77, marcin, Swistak, MGM, Stary_Kuń, Ola 38

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/26 06:32 #2113 przez Swistak
Swistak odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Część Siwy. Cieszę się że tu jesteś już tyle lat. Ogromnie lubię czytać o Twoim doświadczeniu , filozofii na temat alkoholizmu. Pogody Ducha życzę. Bądz tu z nami bo przynajmniej dla mnie Twoja historia jest motywacjią

Wszystko jest trudne nim stanie się proste
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, freelander, Krysia 1967, Ola 38

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/01/26 15:37 #2114 przez Czeslaw
Czeslaw odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Witaj Robercie jak w powiedzeniu ,,po owocach ich poznacie" zgadzam się z Tobą Alko jest chorobą śmiertelną jak nowotwór tylko z jednym ale ,możemy przestać pić i ryzyko maleje chociaż raka się leczy tylko zależy od postępu i zaawansowania. Przeżyłem jedno I drugie w jednym I w drugim przypadku zaufałem drugiemu człowiekowi i sam zrobiłem to co do mnie należało, tak miałem farta los się do mnie uśmiechnął .Dziś jedynie choroba psychiczna lub Moja nieświadomość była by przesłanką żebym sięgnął po alko na trzeźwo nie ma takiej możliwości. Wiem że ile osób tyle zdań, ale to są moje doświadczenia, przeżycia poparte teorią i moją ciężką pracą nie zawsze z górki ale do przodu. 
pozdrawiam. 
Ps. Choroba nowotworową uwolniła mnie od wszystkiego dziś cieszę się każdym dniem i tak będzie jak ma być .

Wojtek
"Chociażbym chodził ciemną doliną
zła się nie ulęknę
Bo Ty jesteś ze mną."
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, jerzak, Katarzynka77, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/02/05 05:37 - 2023/02/05 06:13 #2115 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Witajcie,
od trzech dni lamie mnie w kosciach, aż wlosy bola, a raczej bolały  bo kryzys grypska mam za sobą.
Wczoraj wieczorem, poszedłem na dluższy spacer, bo mojego pieska moja choroba raczej mało w tej kwestii interesuje.
Na sapacer zabralem wnuczkę i na tym spacerze uzmyslowilem sobie,  że ta chwila jest kompletna, pełna i nic w tym obrazku namalowanym przez nas i zimowa aure nie trzeba. I uzmyslwilem sobie również,  żeby tego doświadczyć nie potrzeba, abym czuł się dobrze fizycznie, bo czułem sie praktycznie fatalnie, moja kondycja mentalna tez pewnie pozostawala wiele do zyczenia  a jednak pomimo tego doświadczylem pieknych chwil, będąc z wnuczką i rokim tu i teraz i namalowalismy wspaniały obraz  który był kompletny.  Kto pamieta chodzenie po zamarznietych kałuzach kiedy pęka lod. Kto pamiętam zimny snieg za szyją jak oberwał snieżką.

A ponieważ jestem przekonany, że podstawą do budowania sobie takich chwil jest trzeźwość dla wszystkich tych, którzy zastanawiają się czy wartovto trudna drogę na poczatku przejść mają odpowiedź w tym poście.
Podejmijcie wyzwanie, podejmijcie trud, a doswiadczycie wspanialych chwil na trzezwym szlaku, nawet jak nie wszystko bedzie układało się po waszej myśli.

ps. Właśnie czuję jego łape -Rokiego, która mowi wstawaj panie na spacer. Jak to jest powiedzcie jak wychodze do pracy około 8.15 to muszę go "zrywać" z kojca, jak jest weeken to on zrywa mnie o 6.40 
Może to jego taka mała zemsta za robocze dni. 
 

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2023/02/05 06:13 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: jerzak, Tomoe, Katarzynka77, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/02/05 06:23 #2116 przez Krysia 1967
Krysia 1967 odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Wyobraziłam sobie ten piękny obraz na ścianie,ale zaraz potem pomyślałam,że zostawię ten cudny obraz w wyobrażni i to jest najpiekniejsze,że  codziennie można jeszcze coś tam pięknego domalować,chociaż już sam w sobie jest piękny  ,.Nie tak dawno,jak przedwczoraj,wyszłam z malutką wnuczką przed ich wyjazdem na podwórko ,ganialiśmy się i rzucaliśmy się śnieżkami,żal było,że odjeżdżają i przypomniałam sobie jak wcześniej cieszyłam się z  wizyty dzieci i wnuczki,a w duchu czekałam,kiedy już pojadą i zostanę sama,żeby mieć wieczór dla siebie  .,,Tamte"czasy a te,to niebo a ziemia,już mnie przekonywać nie trzeba. Zdrówka Siwy Ci życzę i dziękuję ,że jesteś.Lubię Cię czytać,dużo wzięłam na początku z Twoich postów i biorę nadal  .
Siwy,Twój piesek dba nie tylko o siebie,ale również o Twoją kondycję,za długo leżeć,też bolą kości  .A swoją drogą przypomniałeś mi , jak mama do nas zawsze powtarzała...,,czemu Wy  tak wcześnie nie wstajecie,jak do szkoły trzeba iść ?   i nikt nie potrafił na to odpowiedzieć  .
Miłego dnia życzę.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: siwy, Katarzynka77

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/02/05 07:03 - 2023/02/05 07:09 #2117 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Krysiu również Cię czytam i podziwiam Twoje zasoby troski o drugiego człowieka,  pomimo, że sama barykasz się z olbrzymimi wyzwaniami.

Co do tego obrazka to wlasnie piekno polega na tym, że tam już nic nie potrzeba. Czasami staramy się  "przekombinowywać" np. a byłoby fajniej jakbyśmy mieli sanki, albo jakbyvwtedy jeszcze sniezek pruszył i poprawiajac w nieskonczonosc (bo zawsze można coś dodać  lub odjać (moją chorobę) zapominamy o istocie tej chwili. Tam nie bylo już nic potrzebne, bo nie bylo tam zastanawiania się co jutro jak i rozważania  co wczoraj, tylko świetnie wspólnie spędzony czas.
Ps.
oczywiscie czas na myślenie o strategiach na przyszłość są potrzebny, jak i czas na wyciąganie wnioskow z przeszlosci też, tylko czasami mam wrazenie, ze za czesto to robimy, przynajmniej ja.
Dużo zdrowka dla Ciebie i Twojej rodziny.

Ps. Na to też jest odpowiedź w ksiazkach. Tylko myslałem, ze zwierząt nie dotyczy.

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2023/02/05 07:09 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Katarzynka77, marcin, Krysia 1967, MatiX83

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2023/02/08 18:54 - 2023/02/08 18:57 #2118 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Coś o Sobie
Samodzielni i Aaowcy taki teraz podział widzę przebiega 

Pytanie co to znaczy, być smodzielny i czy obecność na forum odbiera taką samodzielnoośc i co to znaczy być aowcem bez własnego zdania, trzeba chodzić 3 x w tygodzni prze 2, 3 lata. Od kiedy staje się człowiek aowcem.
Jak dla mnie to nie obraźcie się głupie i takie podziały nie mają w ogóle sensu, ale to moje zdanie.

Ja myślę, że jestem samodzielny w swojej drodze wyborów dotyczących budowania trzeźwości  i własnie jedną z nich jest przebywanie na tym forum. Co do zasady kiedy widzę, że forum mnie za bardzo wciąga, a zdarza się tak daję sobie chwilę wytchnienia. Zakładam, że mam na to wpłw, ale tylko zakładam :)
Kiedy człowiek przestaje być samodzielnym i staje się tzw. aowcem, gdzie życie buduje mu tylko wspólnota ? Nie mam pojęcia, ale zdarza się tak, że zły terapueta, mentor, trener, uzależnia ucznia od siebie, że ten nie jest wstanie podjąć samodzielnej decyji, i albo się pyta co ma zrobić swoich nauczycieli albo jego dcyzje sa tylko kalką. Odcięcie od pempowiny nie następuje nigdy. Zresztą wszelkie sekty w tym kościoł katolicki, który będąc najlepiej zorganizowaną sektą zmanipulował ludzi perfekcyjnie, że nie zdają sobie z tego sprawy, że do niej należą i tępią inne sekty należąc do jednej z największych  (najwyższy poziom manipulacji).
Trzeba zawsze zadać sobie pytanie czy to jest moja decyzja czy to jest zdanie wspolnoty, księdza, sponsora. Ile jest mnie w tej decyzji.
Z drugiej strony ci samodzielni idący własną drogę często są zbyt  "oporni" na sprawdzoną wiedzę innych, bo sami wiedzą lepiej. 
Każdy wybiera swoją drogę. Jeden chodzi na imprezy pije piwo bezalkoholowe i nadal nie pije. Inny co dzień jest na mitingu. Co lepsze ? Nie ma odpowiedzi. I nie mi oceniać, jesli komuś pasują jego wybory i może równiez realizować swoje cele (np. utrzymywac trzeżwość) to o co chodzi i z jaki jest sens walczyć o słusznośc swojej drogi, bądż udowadniać, że ktoś robi źlę.

Co to oznacza dla mnie, że według mnie i na podstawie najnowszej wiedzy, ten  co wystawiaja się na działenie uznawane ze ryzykowne, po prostu   zmniejsza swoje szanse na trzeźwość i  zwieksza ryzyko zapicia, ale to nie znaczy ze zapije.
Podobnie jest z palącymi, wiedzą, że jest szkodliwe, ale szkodliwe dla innych, ale nie dla tego konkretnie palącego, który jest przekonany, że to zagrożenie go nie dotyczy. I rzeczywiście jest tak, że nie każdy palący umrze on na raka płuc, ale paląc zwieksza swoje szanse, że tak się stanie. Takie proste. 
Dlatego ja omijam tego typu zagrożenia, gdyż mam pokorę do siebie i metodę ograniczonego zaufania (szczególnie w sytuacji, kiedy będę bardzo zmęczony, zly i jeszcze bardzo długo nastawiony na bodziec alkoholowy).
Z wszystkim można przegiąć, byli/są tu tacy dotknięci przez boga, chrystusa niosąc swoje posłanictwo nie pytając się czy ktoś chce, podobnie uważam może byc z 12 krokiem. Ta chęc niesienia pomocy moze się wmknąć spod kontroli i można zbyd dużo chcieć pomagać cierpiacym, którzy nie tylko nie cierpią, ale i tego nie bardzo chcą.
Moja samodzielność wynika z samodzielnie podejmowanych decyzji w oparciu nie o zdanie sponsora, terapeuty, księdza, ale w oparciu o swoją wiedzę i zdobyte doświdczenie, ale nie boję się jej aktualizować, pytać tych co wiedzą na dany temat więcej  i korzystać z doświadczenia innych. Czy mi to wychodzi. Raz lepiej, raz gorzej, ale staram się nad tym sposobem pracować. Wiem ile w moich decyzjach., nie zdawałem sobie wczesniej z tego sprawy było decyzji mamy, lub decyzji wynikajacych z miejsca, które przydzielil mi kk, lub był zdaniem środowiskaa, które w danej chwili podziwiałem. Dziś uczę się weryfikować ten cały szum, choć zdaję sobie sprawę, że on zawsze będzie obecny przy moich decyzjach.
Kiedyś uważałem i to jeszcze w trakcie terpai, żeby kierować się sercem i że z uczuciami się nie dyskutuje. Dziś wiem, że to nie do końca tak jest, a podejmwanie decyzji w emocjach więcej przynosi szkody niż korzyści. Moje emocje teraz też podlegają weryfikacji, bo mogą wynikac z błędnych założeń, które te emocje nakręcją. 
Tak, że tak takie jest moje zdanie w tej dyskusji między aowcami, a grupą samodzielnie trzeźwiejących :)
 

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Ostatnia edycja: 2023/02/08 18:57 przez: siwy
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, szekla, marcin, Krysia 1967

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.