Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Moja droga do dna

  • Amon
2015/06/20 13:51 #71 przez Amon
Amon odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Twoje życie - zrobisz jak chcesz. Ale z mojego punktu widzenia nie, nie, nie i jeszcze raz nie ...

1. Jak przedmówcy - zajmij się ułożeniem własnego życia nim zaczniesz pomagać w układaniu go innym. Nie bez powodu aby zostać terapeuta musisz mieć pewien okres (chyba 3 lata) trzeźwienia. Tak albo sobie zaszkodzisz, albo komuś zaszkodzisz, albo i sobie i komuś zaszkodzisz. A na Twoim miejscu popracowałbym nad pokorą - nie pisze tego na zasadzie zrugania nieodpowiedzialnego pomysłu, ale na takiej, że ten pomysł skądś się wziął. Jak w chwili obecnej już chciałbyś "nieść latarnię aby oświetlać drogę innym uzależnionym" too chyba trochę jesteś zbyt pewny siebie.

2. Druga kwestia jest taka: obecnie masz wiele możliwości otrzymania pomocy: stacjonarna prywatna na którą trzeba mieć kasę, stacjonarna publiczna na którą trzeba mieć cierpliwość (w moim odczuciu), dochodząca prywatna lub publiczna na którą trzeba mieć wytrwałość (w moim odczuciu). Te rozwiązania są dobre (takze w moim odczuciu). Ostatnio widziałem film o heroinistach, m.in. w Norwegii, gdzie Ci ludzie dostają każdą z mozliwych pomocy. Była tam para narkomanów korzystających z możliwości dawanych przez system - sprzedawali gazety dostarczane przez rząd celem zarobienia na narkotyki, aplikowali środek w sterylnych gabinetach z pielęgniarką, korzystali z dotowanych jadłodajni. Mężczyzna około lat 30stu mówił wręcz ze łzami w oczach jak kocha swoją kobiete i nie chce jej dawac takiego życia, ale jakie to ciężkie. W komentarzach pod filmem dominowy: zero pomocy dla ćpunów albo jaki on dzielny. Dla mnie to była zwykła manipulacja uzaleznionej osoby. Pasował mu ten układ a łzy były na potrzeby filmu. Wiem, że to ciężkie uzaleznienie, ale dlaczego chciałby coś zmienić jak ma wszystko zapewnione? Takie jest moje zdanie - socjalizm odbiera ludziom rozum dając spokój społeczny, ale bez rozumu cieżko o doświadczenie. Jak myślisz co by było w Twoim "darmowym" ośrodku? Teraz człowiek albo na ośrodek musi zarobić, albo zaczekać, albo trzymać się objętej drogi. Nie wiem jak Ty, ale ja kłamałem wszystkich równo - nawet rodzina manipulowałem jak mogłem. A Ty chcesz się otwierać na obcych z pomocą? Stary - dostaniesz taką skale manipulacji że po miesiącu z ośrodka będziesz miał melinę a Ty dalej będziesz wierzył, że to Twoja misja ...

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/07/05 22:14 #72 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Pomysł ośrodka wybito mi z głowy. Macie 100 % racji.
Byłem na mitingu. Nie mogłem się otworzyć. Ludzie z kilkuletnim stażem postrzegali mnie jak intruza zakłócającego ustalony porządek. Nic to. Nie zrażam się.
Odpuściłem odrobinę pracę. Upały i chęć przemyśleń.
Jadę jutro po wymarzone zwierzątko. Takie kopytne.
Pozdrawiam
Dziś nie piję

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Amon
2015/07/05 22:23 #73 przez Amon
Amon odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Nie żebym był jakimś wzorem alkoholika ale poczytaj moje posty. Rok temu mitingi jeszcze mnie otwierały na głód ... teraz? Wszystko kwestia odpowiedniej grupy lub pojedynczych osób. Możliwe, że za jakiś czas będziesz jak maciejski, który raczej ich nie odwiedza (tak wnioskuję z Jego postów) ale ma adresy w "zapasie", możliwe, że będziesz na nie biegał z radością w serduchu, a możliwe, że po prostu to nie jest totalnie Twój klimat i będziesz szukał w innych miejscach.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Alerk
2015/07/05 22:25 #74 przez Alerk
Alerk odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna

Chanson napisał: Byłem na mitingu. Nie mogłem się otworzyć. Ludzie z kilkuletnim stażem postrzegali mnie jak intruza zakłócającego ustalony porządek.


Tak uważasz?
Niby czemu tak mieli Cię postrzegac? Powiedzieli Ci o tym? A moze stałeś na głowie, albo kankana na stole odtańczyłeś ?
A nie jest to tylko Twój już z góry zaplanowany odbiór sytuacji...?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/07/05 22:32 #75 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Mój pierwszy miting to kosmos był, niewiele pamiętam, właściwie nic. Nie ma złych lub dobrych grup, jest grupa dla Ciebie lub nie. Pierwsze spotkanie może dać Ci takie odczucia, obraz może być sfałszowany. Co do mówienia, otworzenia się na mitingu przyjdzie czas, ja rzadko się wypowiadam, czasem jak mi temat podejdzie, słucham raczej, powracam do przeszłości i biorę dla teraźniejszości. Fajnie, że byłeś, krok poczyniłeś %%-

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/07/05 22:38 - 2015/07/05 22:40 #76 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna

Alerk napisał: Tak uważasz?
Niby czemu tak mieli Cię postrzegac? Powiedzieli Ci o tym? A moze stałeś na głowie, albo kankana na stole odtańczyłeś ?
A nie jest to tylko Twój już z góry zaplanowany odbiór sytuacji...?


Uważam tak jak napisałem.
Nie planowałem odbioru. Pojechałem z nastawieniem - tam będą tacy jak ja.
Kankana nie tańczyłem - nie potrafię i to nie był casting do modnego programu tv.
Szukam innej grupy.
Będzie dobrze.
24H Pozdrawiam
Ostatnia edycja: 2015/07/05 22:40 przez:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Alerk
2015/07/05 22:56 #77 przez Alerk
Alerk odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Owszem, skoro nie przypasowała Ci grupa, to poszukaj innej.Ale skoro nie powiedziano Ci , ze dziwnie Cię postrzegano-to jest Twoj odbior, a nie stan faktyczny...
Jaa sama nie chodzilam około roku na jedną z grup, twierdząc, że ludzie tam są tacy i owacy. .Ale to ja miałam jakieś wymagania, i wyobrażenia, skoro nie wpasowali się w ramki, stwierdziłam, ze grup jest do bani. Kiedy wrocilam tam po roku, okazało się, ze wszystkojest okej, tylko zzmieniło sie moje postrzeganie świata i ludzi.A swoją opinią krzywdzilam grupę.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mietek61
2015/07/06 06:57 - 2015/07/06 07:15 #78 przez Mietek61
Mietek61 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna

Chanson napisał:

hanys napisał: fizyczne przeszły...
głowa tak szybko nie wraca na dobre tory.


"a gdzie pozyskać bilet na te właściwe tory "

Darku, postanowiłem o nie piciu, o 6-ej rano, a już o 10-ej rozmawiałem z ludźmi o których wiedziałem że dali sobie radę z problemem, za dwa dni byłem na swoim pierwszym mityngu AAa potem już poleciało, jednak moja determinacja w tym temacie byłajednak bardzo mocna.
Ja już naprawdę nie mogłem pić, nawet widok alkoholu głowę mi odrzucał do tyłu, o tym że jednocześnie nie miałem siły ponosić konsekwencji picia kac fizyczny, moralny, utracona kolejna praca itp. nawet nie wspominam
Tak więc na mityngach AA zkupiłem i zafundowałem sobie bilet na właściwe tory :)
To że na swoim pierwszym mityngu, poczułeś się tak a nie inaczejteż mi przypomina jak ja się czułem po pierwszym mityngu czułem dopiero po iluś tam mityngach załapałem dlaczego gips tak szybko twardnieje :) po dość długim czasie uczestniczenia w mityngach podjąłem działania odnośnie terapii, odbyłem roczną, otwartą terapię grupową.

Powodzenia :-BD
Ostatnia edycja: 2015/07/06 07:15 przez: Mietek61

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mietek61
2015/07/06 07:23 #79 przez Mietek61
Mietek61 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Dodam do powyższego postu, że w tym początkowym okresie, prócz mityngów, bardzo pomocnym było dla mnie studiowanie naszej literatury A-owskiej" anonimowi Alkoholicy"/tzw Wielka księga, 12 Kroków
i 12 tradycji AA, oraz "Życie w trzeźwości"; to podstawowa trylogia dla początkującego w trzeźwieniu alkoholika
Te ksiązki można nabyć na mityngach.
W grupach AA są funkcje kolportera literatury.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/08/18 08:24 - 2015/08/18 08:25 #80 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Witajcie
Trzymam się dzielnie. Biegam na mitingi, rozmawiam z innymi alko. Jest dobrze. Codzienne życie nabiera barw. Dziękuję Wam i życzę kolejnego dnia bez % zwyciesteoe

Pozdrawiam ciepło
Darek
Ostatnia edycja: 2015/08/18 08:25 przez: Chanson
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, szekla, andrzejej

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/15 22:52 #81 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Zapiłem. Startuje od nowa. Nie bijcie proszę.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mietek61
2015/12/15 23:04 #82 przez Mietek61
Mietek61 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna

Chanson napisał: Zapiłem. Startuje od nowa. Nie bijcie proszę.


:) :) :) ja Cię nie mam zamiaru bić :grin: sam się pobiłeś
Ja tylko napowrót zapraszam na trzewościowy szlak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • thomas
2015/12/16 00:17 #83 przez thomas
thomas odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Upaść jest bardzo łatwo ale trudniej podnieść się i przyznać do tego witaj ponownie na szlaku.Tomek alkoholik.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/16 03:59 #84 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Darku dobrze, że znowu na drogę wszedłeś. Wyciągasz, wyciągnąłeś wnioski, jakie zmiany, aby ponownie po alkohol nie sięgnąć?

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/12/16 07:37 #85 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Wnioski hm. Zbyt pewny siebie byłem. Kumulacja negatywnych uczuć i poszło.Tak mnie wzbierało od listopada. Śmierć bliskiej osoby.Rakotwórcze zmiany w krtani. Te kilka wypitych piw zniweczyło miesiące bez.
Paradoksalnie widzę plus w tym zapiciu. Otóż pijąc nie miałem komfortu. Nie było odprężenia a jedynie moralne wyrzuty sumienia.

Co mnie nie zabije to mnie wzmocni.
Wstyd mi przed Wami.
Dziękuję, że jesteście.
Dziś nie piję.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2016/03/05 23:58 #86 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Witajcie.
Po ostatnich wydarzeniach ze mną w roli głównej przyszły przemyślenia. Mniej oczekiwać, więcej pracy nad sobą. Są efekty. Nie pije, nie pale - zmieniam świadomość mojego istnienia. Stałem się "samolubem" myślącym i dbającym o własne życie. Ogromny udział w tej przemianie ma to forum - czyli Wy. Dziękuję, dziękuję i dziękuję....
Powoli każdy dzień okazuje się coraz prostszy i łatwiejszy do przeżycia. Jakie to proste bez alko....
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Norbi, Moni74, szekla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2016/03/06 00:01 #87 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Dla następnych nowych. Czytajcie z posłuchem starych wyjadaczy tego forum. Oni wiedzą co piszą. Samemu się nie da.
Dziś nie piję.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Norbi, Moni74, szekla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2016/07/24 20:12 #88 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Moi Drodzy.
Od ostatniego potknięcia minęło trochę czasu i..... Jest trzeźwość. Uczę się cieszyć z chwil zdrowia i trzeźwości. Nadal działam mocno na rancho ale już tak.... hm bez napinki i nadrabiania straconego czasu. Rączki mam do kostek ale bywały dłuższe zwyciesteoe Serdecznie Was pozdrawiam
PS
Wreszcie zrealizowałem marzenie z młodzieżowych lat. Zostałem sternikiem motorowodnym.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74, MISIA

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2016/07/24 20:14 #89 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
I dziś nie pije

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2016/07/24 20:27 #90 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Fajnie, że się Darku odezwałeś i każdym Twoim, nowym, trzeźwym dniem cieszysz, a i swoje marzenie spełniłeś, gratuluję :-BD %%-

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2016/07/24 21:06 #91 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Dzięki Moni.
PS.
Mam kota na wydaniu. Transport gratis wraz z wyprawką zwyciesteoe . Czarny gentelmen lekko zaniedbany ale pracujemy nad formą... Wet + saszetki witaminowe + mięsna dieta.
Pakowac ???

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2016/07/24 21:23 #92 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Do mnie czy jak? Ja już nie, mam dwie dziewuszki, wystarczy. Szukasz domku dla kotka?

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2016/07/24 21:43 #93 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Nieustająco. Mam na wsi opinie, że przyjmę każdego zwierza. To mi podrzucają. Szukam domu. Tylko ten tak jak pisałem jeszcze piękny inaczej. Tez mam dwie dziewuchy - jedna mainecon i łąkową szylkretke urody przepięknej + te co umieściłem w dziale dom i ogród.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/06/12 17:07 #94 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Moja droga do dna
Witajcie po długim czasie :grin:

Od ostatniego wspomnianego zapicia jestem trzezwy. Forum, systematyczne mitingi i rozmowy z trzezwiejącymi alko pozwoliły mi zmienić jakość mojego funkcjonowania - na zwykłe pozbawione iluzji życie. Nie jest idealnie ale jest trzezwo a to jest dla mnie najważniejsze. Czasami coś tam w głowie się zapali ale telefon lub spotkanie lub zapisane straty z okresu kiedy piłem, pozwalają powrócić do nowego życia tego trzezwego. Nareszcie powolutku poznaję smak prawdziwego szczęścia z każdego dnia - ale powolutku.
To Wy moi drodzy mi pomogliście - otwierając moje pijane oczy. Dziękuję
Pozdrawiam Serdecznie Forumowiczów i zyczę kolejnych trzezwych godzin, dni, miesięcy i lat.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/06/12 19:24 #95 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Moja droga do dna
Hey ziomalu :czesc: miło było chwilę pogadać w Częstochowie.
Tak trzymaj :-BD

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/06/12 20:00 #96 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Moja droga do dna
Hej Andrzejej :czesc:

Ale ja nie byłem w Częstochowie od dawna :grin:
Będę tak trzymał. Dzięki
Trzezwych dni zyczę

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2017/06/12 20:40 #97 przez andrzejej
andrzejej odpowiedział(a) w temacie Moja droga do dna
To widocznie się pomyliłem nieco - wybacz :-BD
Bez odbioru bnggfgbfb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/01/02 09:02 #98 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Moja droga do dna
Chciałbym życzyć wszystkim forumowiczom aby rok 2018 był trzeżwym czasem, pogody ducha i spełnienia marzeń. Wszystkiego najlepszego :-BD
Trzezwieję sobie powolutku. Jest coraz bardziej realnie. Życie bez alko zaczyna być po prostu życiem - z radościami, smutkami - bez iluzji wywołanej chemią.
Tak chciałem się odezwać.
Pozdrawiam Was Serdecznie.
Dziś nie piję. Darek
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, thomas, Marta74, Wera33, maluczka, Tomoe

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/01/02 12:40 #99 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Moja droga do dna
Szanowni. Czy ktoś wie co u Mietka61 ?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/01/02 20:17 #100 przez ursa
ursa odpowiedział(a) w temacie Moja droga do dna
Witaj i Szczesliwego Nowego Roku @};-
U Miecia ostatnio nie bylo za wesolo, niestety.
www.niepijemy.pl/forum/oddam-przyjme-pos...or-potrzebuje-pomocy
Pozdrawiam.

" Wszystko czego kiedykolwiek pragnąłeś, jest po drugiej stronie lęku"
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Chanson

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • BialaNasturcja
2018/01/02 21:12 #101 przez BialaNasturcja
BialaNasturcja odpowiedział(a) w temacie Moja droga do dna
Witaj.Przeczytałam dziś cały Twój wątek.
Masz taka pasję jak ja tzn zwierzęta. Ja w tamtym roku kupiłam dom na "końcu świata",w końcu perspektywa spełniania marzeń, natura,zwierzaki..
Z tej radości w glowie mi się poprzewracało.zaczęłam chlać bimber od rana a wcześniej to mój alkoholizm zaspokajałam tylko wieczorami.Tak sobie więc chlałam do dnia,w którym podniosła rękę na mojego psa a dodam,ze muchy bym nie skrzywdzila,jestem bardzo czułą osobą. Wtedy to właśnie dosiegłam swojego dna.Szanuj to,ze Bóg dał Tobie serce dla "braci mniejszych",wykorzystaj to dobrze.Pozdrawiam
Ewelina alkoholiczka

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/03/25 07:37 #102 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Moja droga do dna
BiałaNasturcjo. Było tak jak napisałaś. Dokładnie ten schemat z różnicą, że ja nie podniosłem ręki na zwierza. Wręcz przeciwnie. Im bardziej pijany tym wrażliwszy na ich krzywde. To chyba jedyna rzecz jakiej w życiu nie zepsułem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/04/03 14:21 #103 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Moja droga do dna
Tak tuż po dniach świątecznych naszła mnie myśl a w zasadzie spostrzeżenie, że wreszcie tegoroczna Wielkanoc była dla mnie dniami baardzo rodzinnymi ( oczywiście bez alko ). Było super - miło, sympatycznie i w sporym gronie. Tak trochę jak za dziecinnych lat. Wcześniejsze lata jakoś ta cudowna atmosfera mi umykała - dziś wiem dlaczego. Dziś wiem też, że warto dla takich trzeżwych dni zająć się przebudową przestrzeni między uszami :grin:

Pozdrawiam.
Dziś nie piję.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, Moni74, andrzejej, Tomoe, AniaKr

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/06/21 22:19 #104 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Moja droga do dna
Ostatnie tygodnie obfitowały w problemy w pracy. Powoli, stopniowo udaje mi się je rozwiązywać. Nic oryginalnego. Normalność. Dziś naszła mnie myśl, że w moim przypadku to swego rodzaju nowość. Kiedy piłem - te problemy urosłyby do wysokości Himalajów a ja pocieszał bym się trucizną aż do wycieńczenia organizmu. Dziś na chłodno biorę to na "warsztat"
Ten czas od zapicia minął pojedyńczymi dniami momentalnie ( nie liczę dokładnie ale coś koło 2,5 roku)
i widzę , że powoli staję się człowiekiem prawidłowo reagującym na życie. Jeszcze długa droga ale kierunek słuszny.
Ta moja przemiana to Wasza robota drodzy Forumowicze i Forumowiczki.
Bardzo, bardzo Wam dziękuję.
^:)^
I biorę się dalej za pracę nad sobą. Jeszcze jej ogrom mam.....

Pozdrawiam ciepło
Dziś nie piję
Darek alkoholik
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, siwy, andrzejej, Marta74, Tsubasano, Alchemia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2018/08/16 14:46 #105 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Moja droga do dna
Minęło trochę czasu od mojego ostatniego wpisu. Jestem, żyje - powolutku kroczę trzeżwym szlakiem. Jest różnie, jak to w życiu - raz lepiej, raz całkiem żle. Jak jest niefajnie natychmiast wspomagam się rozmową z innym trzezwiejącym i czytaniem forum. Pomaga jak magiczny eliksir.
Poza chorobą - mocno ćwiczę przetwarzanie dobrodziejstw ogródka na formy słoikowe. Się pochwalę - a co -z małego namiotu zrobiłem 36 litrów przecieru pomidorowego ( bez oprysków, chemii.... ) i jeszcze nie koniec.
Za chwil parę wybieram się na zachodnią część Warmii i Mazur z moją łódeczką ( też moja robota )
z duuuużym silniczkiem trochę popływać.Już widzę krytyczne spojrzenia forumowych żeglarzy :grin:
Pogoda mam być wymarzona

Pozdrawiam Was ciepło i serdecznie
Dziś nie piję
Darek alkoholik

PS. Monia74 - nauczyłem się prawidłowo cytować posty :-BD
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Jurek, Moni74, andrzejej, Marta74, Tsubasano, jerzak

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.