Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Moja droga do dna

Więcej
2015/05/06 20:27 - 2015/05/06 20:29 #36 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Skąd pojęcie nudy u Ciebie? Co zmienić potrzeba, może podejście, docenienie tego co masz, jak możesz się nudzić?
I pisz, może nie aż tak enigmatycznie, co ;) A ok, wyobraźnia ma być pobudzona. Chętnie poczytam.

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Ostatnia edycja: 2015/05/06 20:29 przez: Moni74

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/06 20:55 #37 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Pojęcie nudy wynika z mojego charakteru. Muszę mieć projekt do przemyśleń. Nie istotny jest mianownik , baza pomysłu. Musi być schodek a ja go pokonam. Trudno tak ogólnikować własna przypadłość.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/06 21:00 #38 przez Ja_Gregorius
Ja_Gregorius odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Wychodzi mi na to, że masz wyzwanie na miarę swojego potencjału...
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Julietta

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Raziel
2015/05/06 21:14 - 2015/05/06 21:15 #39 przez Raziel
Raziel odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna

hanys napisał: fizyczne przeszły...
głowa tak szybko nie wraca na dobre tory.

"Najlepsze" dopiero przed Tobą. Terapia, terapia i jeszcze raz terapia. Będzie Ci lżej jak dowiesz się z czym to się je. Poszukaj jutro czegoś w swojej miejscowości i zasuwaj
Ostatnia edycja: 2015/05/06 21:15 przez: Raziel

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/06 21:26 #40 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Czyli coś w rodzaju wyzwania mniemam, też tak mam i idę do celu, konkretnie albo odpuszczam jak to nie moje jest. Trzeźwe życie to coś podobnego jest, tylko, że tyle tych cieni jest, a i blasków nie brakuje, a potem przeważają, to coś budującego i zadowalającego.

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: sobasia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • maciejski
2015/05/06 21:51 #41 przez maciejski
maciejski odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
To pokonaj schodek alkoholizmu i zaiwaniaj na terapie. Wtedy zobaczysz nie kończące sie schody. Będziesz zadowolony i (z tego co piszesz) podołasz.
:-)
Pozdrawiam
Ps.zgodnie z wiedzą to są schodki ruchome w dół. Jak się zatrzymasz to się cofasz.
I jużmasz ciekawie.
Hej ho - maciek

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/06 22:17 #42 przez ursa
ursa odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Czesc Darku. Mam na imie Ula i jestem alkoholiczka. Ale ten czteropak za Toba chodzil i chodzil... ty na wies, on za Toba... i jeszcze pewnie Ci sie sam do gardla ladowal, co nie? :lol: Zartuje oczywiscie. A o bilety na wlaciwy tor sie nie martw, bo juz go odnalazles... teraz wystarczy wsiasc do pociagu i wybrac odpowiedni dla siebie przedzial ;) (AA, terapia, grupa wsparcia, stowarzyszenia...) bo samemu to nie za bardzo sie da.
Pozdrawiam @};-

" Wszystko czego kiedykolwiek pragnąłeś, jest po drugiej stronie lęku"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/07 09:11 #43 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Darku co dzisiaj u Ciebie, jak się czujesz? 24h %%-

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/07 18:34 #44 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Dziękuję. Całkiem dobrze. Dzień spędziłem na projektowaniu i pracach przy wędzarni. Zero złych myśli. Euforia tworzenia. To chyba miesiąc miodowy. Dzień obfitował w intratne pozarolnicze zlecenia . Pogoda dopisała.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/07 19:17 #45 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Mimo zmęczenia fizycznego brak chęci na sen. Kolejna noc z myślami....

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/07 19:26 #46 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
O czym myślisz, co Cię zajmuje? Masz wpływ, możesz zmienić? Czy to już było, więc nie zmienisz, pogodzić się z czasem potrzeba.

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Chanson

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/07 20:16 - 2015/05/08 07:27 #47 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Myślę o rzeczach, które powinny mnie pozytywnie nastrajać( kiedyś tak się działo ), a to jakoś wyblakło ... Wiem, wiem - nie rozczulać się i kolejne 24 h bez.


....a tak się nie dzieje.
Ostatnia edycja: 2015/05/08 07:27 przez: Moni74 Powód: zmniejszyłam, za duży odstęp :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Felli
2015/05/08 00:06 #48 przez Felli
Felli odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
:czesc:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/08 13:53 #49 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Napisałem sobie w nocy plan działań na dzień dzisiejszy. Punkt po punkcie go realizuje. Pozostało koszenie, spacer, kolacja. Czytając Wasze wątki odnoszę wrażenie, że mój przypływ energii to 'pijane' nadrabianie straconego czasu i życia. Oby trwało długo :muza: Też tak mieliście ?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/08 14:49 #50 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
No właśnie, ja nie znam aż takiej euforii, podobnie miałam tylko pierwsze dwa tygodnie na detoksie, latałam, wszystko robiłam, wszędzie pełno mnie było, mogłam góry przenosić, tam czułam się bezpiecznie. Po powrocie do domu minęło, psychika wracała do tego co było. Bądź uważny, ten okres minie i bądź na to przygotowany, katastrofy nie będzie, ale czujnym trzeba być. Najważniejsze, zachować trzeźwość %%-

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/08 16:44 #51 przez ursa
ursa odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Ja taka euforie mialam wlasciwie tylko raz, kiedy trafilam na forum i chcialam przestac pic... kilka dni mi sie udalo i to byl przyplyw energi i nadmierna radosc i nadrabianie czasu ... mowili mi, ze to tzw. huraoptymizm i ze jest niebezpieczny. Po zapiciu juz sie tego balam i raczej staralam sie uspokoic emocje... choc nie zawsze mi sie udawalo oczywiscie. A teraz gdy emocje juz mam w miare wyciszone przydaloby sie troche tego nadrabiania straconego czasu... a nie chce mi sie. Badz lagodny dla siebie Chanson. Pozdrawiam @};-

" Wszystko czego kiedykolwiek pragnąłeś, jest po drugiej stronie lęku"

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • hanys
2015/05/08 18:01 #52 przez hanys
hanys odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna

Chanson napisał: Napisałem sobie w nocy plan działań na dzień dzisiejszy. Punkt po punkcie go realizuje. Pozostało koszenie, spacer, kolacja.....


A ja zapytam.Czy w tych zaplanowanych punktach znalazł się jakiś który w opisie ma coś wspólnego z leczeniem choroby alkoholowej?? :-? :-?

Powiem Ci tak,trzymanie się kurczowo rozpiski dnia,pójście w różne czynności,w pracę-żeby ja tylko nie mieć czasu na nudę albo bo po krótkim czasie niepicia energia roznosi i nie skorzystanie w tym czasie z żadnej formy leczenia (nie tylko terapia,mitingi to też leczenie) to nic innego jak ucieczka od problemu.Ucieczka od siebie.
A od siebie nie da się uciec.wiem.Próbowałem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/08 19:16 #53 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Dziękuję za odpowiedzi.
Hanys - w przyszłym tygodniu idę na miting. Dopiero w przyszłym gdyż muszę jutro pojechać w trasę.
Brak mi rozmowy z kimś kto rozumie chorobę. Nigdy nie byłem na mitingu. Najwyższy czas się udać.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/08 19:19 #54 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Ucieczka od problemu. Ucieczka od siebie. Mądre słowa Hanys.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/20 19:20 #55 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Byłeś na mitingu, euforia jest jeszcze, co z działaniem?

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Hevelius

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/26 12:07 #56 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Nie byłem niestety na mitingu. Miałem ostatnio nawał pracy. Ciągle w podróży. Odszukałem kontakty do ludzi Trzezwiejących od dawna i wspomagałem się rozmowami. Pomoc bezcenna . Jest dobrze. Zero %. Dzięki Wam rozjasniło mi się w głowie. Dziękuję ^:)^
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/26 12:10 #57 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Euforia powoli zmniejsza natężenie. Ale zaczyna świtać nowy sens funkcjonowania.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/26 12:14 #58 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Darku lepiej w pracę nie uciekać, z jednego w drugie, wziąć się w garść i może przejść się jednak na miting.
Na wyjeździe też na pewno mitingi są, może warto adresów poszukać. Super, że dajesz radę i trzymaj tak dalej...żyj %%-

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/05/27 06:14 #59 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Moni74 To nie ucieczka w pracę. Nagły przypływ zleceń. Na wyjazdach pojawienie się na mitingu jest awykonalne. Nie pracuję tam stacjonarnie tylko ciągle w drodze w poszukiwaniu wymarzonych przez klientów koni. Ogarnę się z wyjazdami i szybciutko na miting.
Pozdrawiam i dziś nie piję.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/06/17 12:17 #60 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Trzymam się w 24h. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów. Bez Was nie dałbym rady.
PS. Utraciłem komfort picia. Była u mnie na wsi rodzina {grill, ognisko }. Patrzyłem, patrzyłem i napłynęła ciepła satysfakcja. Przestałem być ( na tą chwilę ) zamroczoną meduzą. Akceptując moją chorobę, zauważam siebie.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Pavulon
2015/06/17 12:36 #61 przez Pavulon
Pavulon odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna

Chanson napisał: [..]Patrzyłem, patrzyłem i napłynęła ciepła satysfakcja. Przestałem być ( na tą chwilę ) zamroczoną meduzą.

Ostrożnie bym do tego podchodził. U mnie takie uczucia przerodziły sie kilka lat temu w pychę, bo "oni chaleją, a ja jestem lepszy, bo nie muszę"... Nadrobiłem potem z nawiązką.
Dobrze że się trzymasz, ale ta choroba jest bezwzględna. Oszukuje na każdym kroku. Nie daj sie złapać w pułapkę :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/06/17 18:18 #62 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Sprostuję. Nie czułem, że jestem lepszy czy mądrzejszy..... Doceniłem chwilę dnia w trzezwości :muza:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/06/19 20:32 #63 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Poproszę o nr telefonu osób z mazowieckiego na PW. Mam potrzebę pogadania i wyjaśnienia wątpliwości. Chcę stworzyć grupę ludzi z % problemem. Taką z noclegiem i terapią. Pomysł zupełnie nie komercyjny. Dobra myśl czy odpuśćić ?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/06/19 20:40 #64 przez Moni74
Moni74 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Darku Ty jesteś na początku, ja totalnie odradzam, to nie ta kolejność, robisz tzw. dwukrok, krok 1 i 12, a co pomiędzy? Pierwszy rok najważniejszy, skupienie się tylko na sobie, jak najmniej się rozpraszać, tylko Ty, Ty sam potrzebujesz pomocy, jak możesz coś komuś dać czego sam nie posiadasz, stabilizacja potrzebna. I jak, grupę z terapią, jest coś takiego?

Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Pavulon
2015/06/19 20:44 #65 przez Pavulon
Pavulon odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Zastanawia mnie w jaki sposób ktoś z problemem może pomóc innym nie poznawszy nawet mechanizmów choroby?
Bo geneza powstania tego pomysłu jest mi nieobca - zajmę sie innymi to odsunę od siebie swój problem i ewentualne pytania o własne trzeźwienie bede mógł zbyc i zasłonic sie brakiem czasu spozytkowanym na szczytny cel...
Chłopaku - zajmij sie soba i swoim trzeźwieniem. Z tego co piszesz to ostatni kontak z alko był niecałe dwa miesiące temu. Przez ten czas nie widziałem wpisu o podjętej terapii czy choćby mityngu...
Ja na terapię uczęszczam od lutego 2013 i nie czuję się jeszcze/juz na siłach w konfrontacji z pomaganiem innym z tym samym problemem...
Zajmij sie sobą. A pomagac możesz na mityngu i na forum dzieląc sie doswiadczeniem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Felli
2015/06/19 22:26 #66 przez Felli
Felli odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
...Ojojojjjjj jakie powazne plany...
Skoro pytasz,to i ja pozwole sobie wyrazić swoje zdanie.
Absolutnie odradzam na dzien dzisiejszy takie poczynania. Tak ,jak napisali moi poprzednicy,zeby coś dać,,trzeba najpierw MIEĆ...Wiedze i doswiadczenie,w temacie ogromne.
Doprawdy ,zajmij sie teraz sobą bardzo mocno ,a na pomaganie innym przyjdzie jeszcze czas :)
Pozdrawiam i zycze dobrych wyborow .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/06/19 22:42 #67 przez Chanson
Chanson odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Pavulon, Moni 74, Feli. Dziękuję za otwarcie furtki w umyśle. Na tą chwilę mogłbym innym alko zaszkodzić. Pomyślałem , że stworze dom dla ludzi bez własnego dachu..... Macie rację - zajmę się sobą. O numery telefonów nadal proszę.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Felli

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Pavulon
2015/06/20 08:00 #68 przez Pavulon
Pavulon odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna

Chanson napisał: Na tą chwilę mogłbym innym alko zaszkodzić.

Przedwszystkim zaszkodziłbyś sobie.
Tylko w filmach alkoholik strzela do butelki symbolizując zerwanie z nałogiem, potem rozgramia sam armię złych charakterów, by w końcowych sekwencjach siedzieć w knajpie wśród pijących...
Rzeczywistość jest dużo inna, i gdyby alkohol był istotą materialną i myslącą, to tego typu filmy miałby sklasyfikowane jako super śmieszne komedie...
Równiez miałem szczytne plany i tysiące pomysłów które nabierały na sile w zależności od stopnia upojenia a sposób ich sfinalizowania był odwrotnie proporcjonalny do tegoż. Do momentu kiedy budziłem się skacowany i jedyna myślą było wrócenie do żywych i możliwość chodzenia bez bólu głowy. Dopiero terapia poukładała mi ten chaos w głowie. I po tak krótkim czasie wiem że nie mam szans w konfrontacji z realnymi problemami innych.
Bo jestem jeszcze za słaby i nie wiadomo czy kiedykolwiek będę w stanie pomóc inaczej niż dając świadectwo...
Powtarzanie do znudzenia o zajęciu sie soba i swoim trzeźwieniem nie jest tylko czczą gadaniną. Jest w tym sens głęboki by w końcu wyjść z tego chomiczego kółka.
Darek - zajmij się sobą i swoim trzeźwieniem teraz. Całego świata nie zbawisz i nie naprawisz. Zwłaszcza że sam potrzebujesz pomocy. Może kiedyś. Teraz bądź sam dla siebie ważny (to jedno z zaleceń które dostałem od swojej terapki na początku). Niby proste, ale jak to zrobić? ;)
Ja już wiem :) I polecam bo pomaga samo szukanie sposobu by to osiągnąć :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2015/06/20 09:00 #69 przez mobilek71
mobilek71 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna
Cześć.
Zajmowanie się innymi osobami na początku mojego trzeźwienia było niczym innym jak ucieczka od siebie samego.
Izolowałem się też od innych ludzi ze wspólnoty bo obawiałem się odrzucenia(tak wtedy myslałem),a prawda była taka,że izolowałem się bo byc może ktoś by powiedział coś o mnie czego ja bym nie chciał usłyszeć.
Też na początku swojej drogi z Kroku I" przeskoczyłem"na Krok 12 i chciałem wszystkich ratować, a tak naprawdę to sam nie wiedziałem jak ja mam żyć.
Dziś wiem ,że wszytko ma swoją kolejność. Najpierw potrzebowałem uporządkować swoje życie by mógł pomóc innej osobie.
Kiedyś na początku swojej drogi to swoja pomocą mógłbym komuś zaszkodzić.Tak to ja widzę dziś.
Pozdrawiam Krzysztof alkoholik i hazardzista.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Moni74

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Mietek61
2015/06/20 10:11 #70 przez Mietek61
Mietek61 odpowiedział(a) w temacie Odp: Moja droga do dna

Chanson napisał: Poproszę o nr telefonu osób z mazowieckiego na PW. Mam potrzebę pogadania i wyjaśnienia wątpliwości. Chcę stworzyć grupę ludzi z % problemem. Taką z noclegiem i terapią. Pomysł zupełnie nie komercyjny. Dobra myśl czy odpuśćić ?

Darek, a chałupy by Ci wystarczyło :grin: ?
Sam jestem z Mazowsza i czasem nie nocuję w domu, korzystając z gościny innych alkoholików.
póki co proponuję Ci podobnie jak moi przedmówcy, w pierwszej kolejności Ty i Twoje trzeźwienie, reszta na potem, może być jako drugie danie :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.