Dzielimy się tutaj swoimi doświadczeniami i sugestiami jakie posiadaliśmy w trakcie naszego pijanego życia jak i na drodze naszego trzeźwienia. Mówimy o sobie, nie o innych.

Wrazenia po mitigu - zapraszam.

  • lipero
2013/11/30 19:15 #1 przez lipero
Wrazenia po mitigu - zapraszam. was created by lipero
:czesc:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Grzechu
2013/11/30 19:40 #2 przez Grzechu
Grzechu odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
moje są różne, bo i mityngi różne. Jeden hardcore, poza tym w sumie spokojne, ale chyba dopiero po ostatnim wyszedłem trochę wyciszony. Staram się zabierać głos, żeby wywalać napięcie, ale póki co nie pomaga to zbytnio. Tam nie ma zwrotów, jak na terapii, więc mało można dowiedzieć się o sobie, bardziej to takie taplanie się we własnym bajorku. Ale ja też po prostu teraz czegoś innego potrzebuję i oczekuję. Natomiast jedno jest pewne - to są wyjątkowe spotkania i podziwiam ludzi, którzy robią to latami niezmiennie z zapałem. I przede wszystkim - jestem trzeźwy, więc pod tym względem nie mam pytań. Poza tym kupiłem książki. Czytam i to są mocne przeżycia dla mnie.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/11/30 19:58 - 2013/11/30 20:00 #3 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Kiedyś wleciałem na miting zdyszany i zdenerwowany. Nie miałem nawet myśli o alkoholu. Już po godzinie czułem że jestem spokojny. I wtedy dotarł do mnie sens kroku drugiego. Byłem pod wrażeniem. Zdarza mi się narzekać na pierwsze połowy mitingu ale zauważyłem że mój umysł do przerwy się uspakaja, myśli są wolniejsze i zaczynam słyszeć gdzie do przerwy tylko s :grin:
Kiedyś trafiłem na grupę jak rzecznik i prowadzący nie zwracając się do siebie bezpośrednio kłócili się, po przerwie wyszedłem wściekły!! aleeeeee bez ochoty bez myśli do picia. Miting zadziałał.
Ostatnia edycja: 2013/11/30 20:00 przez: lipero

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/11/30 20:01 #4 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Powróciłem z mitingu - łał!!! Super!!!
Kiedyś oczekiwałem "fajerwerków" po mitingach, zrozumiałem swe oczekiwania jak po alkoholu.
Dziś wiem że to jest inne uczucie i inna siła, tego nie idzie wyrazić słowami.
Oczekiwania ego są różne, jak zdam sobie sprawę że to ego - odpadają, nic nie boli.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Grzechu
2013/11/30 20:10 #5 przez Grzechu
Grzechu odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
ja jeszcze nie pracuję na krokach. Odkładam na po - terapii. Z reszta mam za dużo emocji. Ja już przy złapaniu się za ręce mam czerwoną lampkę, a przy modlitwie o pogodę ducha gardło mi ściska i nie mogę mówić, bo głos drży. Boję się tak na prawdę tych kroków. Tego grzebania w sobie, a i tak będę miał tego sporo teraz. Ale wiem, że przyjdzie na to pora.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/11/30 20:28 #6 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Gdy w 1996 roku pierwszy raz dane mi było trzeźwieć do kroków podchodziłem z ciekawością, później zrozumiałem że modlitwa mówiona na mitingach daje odwagę. Poprzez krok pierwszy szukałem w swojej historii bezsilności. Znalazłem i znajduje mnóstwo!!!!
Pamiętam że miałem problem z nie kierowaniem swoim życiem. Ha. Uważałem się za ateistę a tu nagle nie kierowałem??? to kto tu kieruje???? Kłóciłem się z samym sobą i nawet nie zauważyłem jak gadam w przestrzeń. Spierałem się na końcu o każdy procent że jednak kierowałem swoim życiem. I wtedy to nastąpiło!!!!! szczerze przyznałem rację że nie kierowałem życiem, kurde ale poczułem ulgę. Zrozumiałem że po prostu się bałem oddać kierownicę. aypererew
Praca nad sobą sama wchodzi w człowieka. taniecccc

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/11/30 20:30 #7 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Ktoś kiedyś powiedział: " kiedy zaczynasz myśleć o trzeźwości nieświadomie zaczynasz pracę na krokach"
I jeszcze jedno: kroki to tylko sugestia.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Grzechu
2013/11/30 21:22 #8 przez Grzechu
Grzechu odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
ale treść kroków mocno trafia we mnie. Po prostu muszę jeszcze ochłonąć, zobaczyć, na czym stoję, gdzie jestem, gdzie mieszkam. Ogarnąć uczucia. Nie ma raczej problemu z uznaniem bezsilności i niekierowania życiem. tak mi się wydaje przynajmniej. Zbyt mało rozumiem z tego, co się stało w moim życiu, żeby uważać, że to JA to wszystko wykombinowałem. Natomiast boję się swoich wad, zobaczenia tego wszystkiego, przyznawania się do każdej kolejnej. Ja tu mam bunt - że nie WSZYSTKO jest moją winą.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/12/01 07:16 #9 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Moja świadomość wzrasta z każdym dniem. Świadomość siebie samego i otaczającego mnie świata.
Po jednym z mitingów dotarło do mnie ze nie ma ludzi winnych, ani kar ani nagród.
To jest wszystko w mojej głowie. Ten dom jest w mojej głowie i układam go z dnia na dzień.
Przestając pic jestem w uczuciach jak osesek. Przez rok i jak sobie o tym przypomnę przedstawiam się na mitingach zdrobniale czyli Daruś. dureććć
Dziecko nie jest świadome swoich czynów, oczywiście ponosiłem i ponoszę konsekwencje swojego picia { może na tych stronach napiszę piciorys), ale trzeźwiejąc wzrastam, staje się wolniejszy od wad, braków i poczucia winy.
Pierwszy raz przyznając się na mitingu że jestem alkoholikiem miałem w gardle kluchę, później dotarło do mnie że jest to choroba!!!!! PRZESTAŁEM SIĘ OBWINIAĆ!!!
Jest to proces w którym uczestniczę.
Bardzo często docierało do mnie wiele prawd właśnie po mitingach, kiedy docierały do mnie sedna wypowiedzi i które przekładałem na swoje spostrzeżenie świata.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/12/01 14:37 #10 przez Czeslaw
Czeslaw odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Dla mnie dzisiaj spotkanie (miting) jest moją oazą spokoju ,wyciszenia, tutaj mogę być z dala od tego co mnie spotyka na codzień,
Wyłączony telefon ,nie ma pędu ,pośpiechu jestem a raczej jest to mój czas poświęcony dla mnie ,tutaj uświadamiam sobie że tak naprawdę nie ma spraw na wczoraj ,liczy się to co jest tu i teraz.
Wszystkie problemy dnia codzienego ,przestają się liczyć ,nic nie jest ważniejsze ani najważniejsze oprócz życia, które otrzymałem,
i teraz pytanie : jak je przeżyję ?,tu otrzymuje odpowiedż.
tak to dzisiej odbieram .
ps.
może to dziwnie zabrzmi ,ale jak mam złe dni jadę na cmentaż ,tam widzę i czuję jak kruche jest życie i jak szybko przemija czas ,
a tak lekomyśnie go marnuje.
ogólnie to takie tam sobie moje ble ble :-)

Wojtek
"Chociażbym chodził ciemną doliną
zła się nie ulęknę
Bo Ty jesteś ze mną."
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: lipero

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/12/01 15:23 #11 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Dziś po mitingu czułem się naładowany na maksa. 2aa
Wychwytuje w sobie moralizowanie - krok dziesiąty. Umysł uspokoił się już po 10-ciu minutach.
Akurat prowadzę w niedzielę grupę. Czuje zawsze lekkie napięcie. W drugiej połowie daję czadu!!!
Jestem w pełni sobą.
P.S.
Na grupach nie używam słów wulgarnych i zauważam że coraz rzadziej w życiu codziennym mniej klnę.
dertaaaa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/12/02 20:42 - 2013/12/02 20:44 #12 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Właśnie wróciłem z mitingu.
Jest we mnie rozdrażnienie. Ale znalazłem powód.
Pojechałem prosto z pracy i dopiero na mitingu poczułem głód. Z pustym żołądkiem ciężko się słucha!!!!! HALT.
Ale już jest dobrze 2aa
Pozdrawiam wszystkich
Jeszcze jedno. Przez chorobę alkoholową zostałem sam. AA jest moją rodziną.
Ostatnia edycja: 2013/12/02 20:44 przez: lipero

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Adamm
2013/12/03 14:54 #13 przez Adamm
Adamm odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Witam ja z mitingami mam małe doświadczenie, ponieważ niedawno zacząłem chodzić, ale pierwsze wrażenie moje Adama alkoholika jest bardzo dobre. Na swój pierwszy mitting w mojej miejscowości poszedłem zaraz na 3 dzień po moim ostatnim zapiciu. Tam odzyskałem wiarę w siebie widząc tyle osób zadowolonych cieszących się życiem odzyskałem wiarę, że mogę przestać pić zwyciesteoe od tej pory utrzymuję abstynencję i zagłębiam się w program AA. Na mittingu byłem wczoraj, który pozwolił mi odzyskać moją pogodę ducha i naładowałem się optymizmem na maxa na ten tydzień. Jak dobrze, że moja grupa ma spotkania w poniedziałki #:-s.Tak się grupa rozgadała, że przeciągnęło się spotkanie :!!, ale było zaje fajnie. Pogody ducha ^:)^

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/12/05 18:38 #14 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Witam.
Dziś miałem wolne więc byłem na dwóch mitingach. Na rannym rozkulałem się a na popołudniowym dostałem taką "petardę" że świat, chodź pada śnieg z deszczem, jest piękny, ten mój świat. W takich chwilach nie potrzeba mi żadnych używek, nawet przez myśl to nie przechodzi!!!! kaszxeeee
robezekbryk robezekbryk robezekbryk robezekbryk robezekbryk robezekbryk robezekbryk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • zuzanek
2013/12/05 23:21 #15 przez zuzanek
zuzanek odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
No, Lipero, nieźle jesteś zakręcony :lol:
Jeśli tam czujesz się dobrze i bezpiecznie, to czemu nie :)
Mam nadzieję, że zadomowisz się w Twojej rodzinie na dobre ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/12/07 12:26 #16 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.

lipero napisał: Witam.
W takich chwilach nie potrzeba mi żadnych używek, nawet przez myśl to nie przechodzi!!!!

Witaj,
Paradoks polega na tym, że kiedy myślisz, że nie myślisz o alkoholu własnie o nim myślisz.
pozdrawiam

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: lipero, Sztos88

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/12/09 07:19 #17 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
:czesc:
Od trzech dni była awaria internetu więc nic piałem.
Wczoraj po mitingu miałem rożne odczucia. Prowadziłem dość dużą grupę, ok. 35 osób.
Inaczej się słucha z pozycji prowadzącego a inaczej słuchającego. Pomaga mi krok dziesiąty który włącza się w mej głowie. Miałem wrażenie że miting nic mi nie dał a tu po 2-3 godzinach bardzo dobrze się poczułem, w najmniej spodziewanej chwili. Miting zadziałał z lekkim opóźnieniem.
Czułem się dowartościowany!!! kaszxeeee

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/12/09 07:23 #18 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Sama myśl "że nie myślę" znaczy to że myślę.
Pisząc teksty po mitingach jestem w czasie teraźniejszym a myśli moje kieruje w czas przeszły i wtedy to szukam w głowie o czym lub nie o czym myślałem czy nie myślałem.
To nie paradoks.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/12/09 07:26 #19 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Nie trzeźwieje z głową. Umysł zakłamuje, jeśli zaufam głowie zakończy się to zapiciem.
Będąc w nawrocie choroby nie jestem tego świadomy, dopiero inny trzeźwiejący alkoholik może zwrócić mi uwagę że coś się ze mną dzieję.
Zaufałem naturze.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/12/09 18:51 #20 przez Norbi
Norbi odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.

lipero napisał: Będąc w nawrocie choroby nie jestem tego świadomy, dopiero inny trzeźwiejący alkoholik może zwrócić mi uwagę że coś się ze mną dzieję.

Ja miałem świadomość,że jestem w nawrocie,gdy zapiłem,tylko,że wtedy po prostu to olałem i wolałem się iść napić,zamiast złapać za walizki i zjechać do Polski i pójść na grupę.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: lipero

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/12/10 13:04 #21 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
:czesc:
Dziś wiem że jeśli mitingi zaczną mnie denerwować coś ze mną będzie nie tak. Co prawda nie które wypowiedzi na mitingach mnie drażnią ale są to wyjątki. Świadomość moja rośnie z dnia na dzień.
Zaprzestając picia jestem czysty ale nie "trzeźwy".
Nawrót trwa parę miesięcy, gdy uczęszczam na grupy nawet się nie narodzi. W 1999 roku odsunąłem się od grup i przypłaciłem to zapiciem. Na dziś nie ma opcji bym zapił {co dzień miting}.
Zdając sobie sprawę że jest się w nawrocie lub ktoś mi to wspomni a ja nie broniąc się przyznam rację, nawrót przemija. Alkoholik ma tendencje do minimalizowania i jeśli trzeźwość będę traktował poważnie myślę że wszystko będzie OK. kaszxeeee

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Adamm
2013/12/11 12:01 #22 przez Adamm
Adamm odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
:czesc:
często się zastanawiałem co może dać mi mitting. Na wypisie z leczenia zamkniętego: kontynuacja leczenia, mittingi. Rozmowa z terapeutą: a na mittingi pan chodzi??? Bardzo długo nie mogłem się przełamać aby tam pójść a jednak. Odkryłem to coś o czym wiedzieli ci, którzy tam chodzili mówiono mi nie zaszkodzi a może pomóc. Dziś wiem, że to był dobry wybór aby iść poświęcić ten czas, mój czas (pomyśleć ile czasu poświęcałem na picie). Wchodzę po ciężkim tygodniu na mitting wkurdawiony w poniedziałek a wychodzę uśmiechnięty pełen nadzieji. Dzisiaj jest środa a ja dalej odczuwam jakąś dziwną lekkość, nadzieję, że będzie dobrze pomimo tego, że mam codziennie pod górę wielką górę, gdzie nie widać sczytu. Dziękuję wszystkim, którzy mnie namawiali do tego, abym chodził na spotkania AA. Po prostu to działa. robezekbryk robezekbryk

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/12/11 14:06 #23 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Złamie troszkę zasadę i napiszę jak się czuję przed mitingiem.
Teraz nie mogę się doczekać mitingu, choć chodzę co dzień od półtora roku. Są dni jak ten że tęsknie za aowcami, trzeźwymi ludźmi i za mitingiem. Dziś wiem że dla mnie jedyne lekarstwo to AA. :-BD

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Begonia
2013/12/11 15:27 #24 przez Begonia
Begonia odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Witam widzę ze kolega pięknie podchodzi do Mitingu .
Pracuje nad sobą oklaskiii
Ja muszę powiedzieć ze byłam w niedziele na otwartym ,
Nie da się tam chodzić .Jeden z kolegów ,terroryzuje cala grupę .
do wszystkich ma\pretensje czy mu ktoś zrobił źle czy dobrze .
Wszystkim wypomina Oprócz tego jest skarbnikiem ,Ciągle zarządza składki pomimo ze duzo ma w kasie pieniędzy
d xccxcxcxc

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • 57laku
2013/12/11 20:51 #25 przez 57laku
57laku odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
:czesc: Jeden z kolegów terroryzuje grupę......Do tego jest skarbnikiem,ma dużo pieniędzy w kasie,zarządza składki...Coś jest nie tak.Może Ty byłaś w jakimś klubie czy sekcie???.Przepraszam! Ciśnienie mi się podnosi jak coś takiego słyszę.A gdzie sumienie grupy/cała grupa/ gdzie reszta?. Mandatariusz,rzecznik?.Tradycja druga:"Jedynym i najwyższym autorytetem w naszej wspólnocie jest miłujący Bóg,jakkolwiek może się On wyrażać w sumieniu każdej grupy.NASI PRZEWODNICY SĄ TYLKO ZAUFANYMI SŁUGAMI,ONI NAMI NIE RZĄDZĄ".Koniec kropka.Polecam rzecznikowi i nie tylko,broszurę;Grupa AA ..gdzie wszystko się zaczyna.!Gdyby mieli na tej grupie jakąś trudność z "zdobyciem" tej broszury/książeczki/to nie ma sprawy podać adres na PW natychmiast wysyłam!.Tak właśnie niektórzy z nas "rozwalają" grupy.Znam takich osobiście/ba sam onegdaj nim byłem/Dziś wiem że to jest chore i staram się już nie walczyć z"nimi"tylko dawać swoje świadectwo i przekazywać swą wiedzę.Przeważnie pomaga. ^:)^

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • dana73
2013/12/11 21:01 #26 przez dana73
dana73 odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
A ja też byłam dzisiaj na otwartym mityngu i było naprawdę suuuper ^:)^ Wyszłam z tamtąd naładowana pozytywnymi emocjami że mogłam góry przenosić taniecccc
Przyjechałam do domu naprawdę szczęśliwa i zadowolona z życia.
Powtórzę to jeszcze raz ŻYCIE JEST PIĘKNE TYLKO TRZEBA UMIEĆ JE WYKORZYSTAĆ .
Nigdy wcześniej nie byłam tak szczęśliwa jak teraz bnggfgbfb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/12/11 21:51 #27 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
:czesc: wszystkich.
Właśnie wróciłem po mitingu, jest rewelacyjnie!!!! dertaaaa
Na każdej grupie mam przyjaciół a chodzę na różne grupy. Trzeźwość jest drogą a nie celem, cały czas to sobie powtarzam.
Trafiłem kiedyś na miting jak prowadzący i rzecznik wymieniali zdania, czyli umiejętnie się kłócili przy wszystkich. W takich wypadkach nie ma komu im przerwać 3aa
Wyszedłem po 20 minutach, zniesmaczony delikatnie mówiąc ale nie chciało mi się pic, nawet nie przyszło mi to do głowy. Ktoś mi kiedyś powiedział "istnieje takie coś jak duch aowski a trzeźwieją ludzie z różnymi charakterami" . Wygórowane ego raz po raz się odzywa. :((
Ale co cię nie zabije to cię wzmocni. zwyciesteoe
dertaaaa

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • karol72
2013/12/11 22:40 #28 przez karol72
karol72 odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Dzis,nie mialem w planie mitingu,a jednak bylem.DZIEKI BOGU!!!!!Jestem znow pozytywnie doladowany i bardzo spokojny. :muza: :-H

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Begonia
2013/12/12 10:18 #29 przez Begonia
Begonia odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Witam nasza grupa już była podzielona własnie przez kłótnie o pieniądze .
Nie chce żeby znów do tego doszło ,Przez takie zachowanie ,to zniechęca .
Wdaje mi się ze ma on nawrot choroby , meczy wszystkich rthrshsrb

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/12/12 12:39 #30 przez siwy
siwy odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.

Begonia napisał: Wdaje mi się ze ma on nawrot choroby , meczy wszystkich

Jemu to powiedz nie nam. Nam ta wiedza do niczego się nie przyda.
Wszystkich czy Ciebie?

Kiedy myślisz, że już nie możesz to nie musi oznaczać, że nie możesz, kiedy myślisz, że możesz, to równie dobrze możesz się mylić. Mów swoim myślą sprawdzam, ponieważ, to nie myśli budują nasze życie, ale nasze dzialania lub ich brak.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: szekla, Begonia, lipero

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/12/12 18:33 #31 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
:czesc:
Właśnie wróciłem po mitingu - bez zmian robezekbryk SUPER!!!!!
Dziś byłem na małej, ciepłej grupie. Aż chce się wyć z radości aypererew
Kiedyś piłem co dzień teraz uwielbiam chodzić co dzień na grupy. :-BD
Za alkohol musiałem płacić i o niego się starać i poświęcałem mu mnóstwo czasu , teraz nie żałuje każdej sekundy pobytu na mitingu. Alkohol mnie okłamywał, AA nie!!!!!
W trzeźwość wkładam serce, słucham i mówię z sercem.
To że ktoś ma bożka w sobie którym jest pieniądz daje mi wgląd w siebie czy czasami jest on u mnie. Z niemiłych zdarzeń wyciągam już wnioski a jak zauważam plusy mam radość =))

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/12/12 18:44 #32 przez Norbi
Norbi odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.

Begonia napisał: Witam nasza grupa już była podzielona własnie przez kłótnie o pieniądze .

Takowe spory bywają na wielu grupach,to nie nawrót choroby,tylko brak zrozumienia 12 Tradycji AA.Tradycje są programem sugestii,jak powinna prosperować grupa i Wspólnota.Bardzo pomocne w tym są tzw: Warsztaty Tradycji,które w większości organizują Intergrupy,czy Regiony.
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Begonia, lipero

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/12/12 19:26 #33 przez szekla
szekla odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Begonio....Zaintrygował mnie post Siwego bo nagle coś mi się przypomniało.
Poszperałam na Forum by to sprawdzić i...
niepijemy.pl/forum/13-forum-dla-wspoluza...ej-grupie-aa-al-anon
W styczniu już miałaś problem ale dzisiaj nie jestem pewna czy ten problem tkwi w grupie czy w Tobie.
Pozdrawiam ciepło :)

Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: Begonia, lipero

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • lipero
2013/12/12 20:55 #34 przez lipero
lipero odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
:czesc:
Właśnie wróciłem po drugim mitingu. Grupa nazywa się DETOX i mieści się przy oddziale detoksykacyjnym w Poznaniu. Ma nadzieje że podzieliłem się dobrą energią i pozytywizmem.
Kiedyś także byłem pacjentem na tym oddziale. Byłem smutny i nie wierzyłem że można tak jak dziś spostrzegać świat. robezekbryk robezekbryk
=))

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2013/12/12 21:06 #35 przez MISIA
MISIA odpowiedział(a) w temacie Odp: Wrazenia po mitigu - zapraszam.
Ale szalejesz :P doby zabraknie i emotek
Następujący użytkownicy podziękowali za tą wiadomość: lipero

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.