Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.

TEMAT: Jestem ...(???)...przypadkiem

Jestem ...(???)...przypadkiem 2018/06/16 04:23 #5496

  • williwilli55
  • williwilli55 Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2242
  • Otrzymane podziękowania: 3858
:czesc:
Darek alkoholik
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaKa

Jestem ...(???)...przypadkiem 2018/06/16 20:42 #5497

  • fusytka
  • fusytka Avatar
  • Wylogowany
  • Gaduła
  • Posty: 52
  • Otrzymane podziękowania: 195
:-H
Fajnie, że jesteś :)
To światło, z którym dumnie kroczysz,
Na to ci tylko służy,
Byś ujrzał przepaść, gdzie się stoczysz
Na końcu swej podróży
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaKa

Jestem ...(???)...przypadkiem 2018/06/26 19:08 #5498

  • Yarood
  • Yarood Avatar
Agnieszko.. co u Ciebie..??
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem ...(???)...przypadkiem 2018/06/29 16:56 #5499

  • AgaKa
  • AgaKa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 174
Dziękuję Jarku. U mnie? Prostowanie tego, co narozrabiałam pijąc.
Cały czas pracuję ze sponsorką, chodzę na mitingi.
Trochę mi się spraw chrzani, ale staram się nie wpadać w panikę, godzić z tym co jest. Nie zawsze tak się udaje. W poniedziałek na ten przykład wpadłam w histerię, po staremu. Ale udało mi się to uspokoić.
Mniej siedzę w internecie, więcej czytam, rysuję.
Dłużej z psem chodzę, i staram się mało myśleć.
Tyle na razie u mnie ^^)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, siwy, Marta74, Yarood, Dariusz, Dahud, jerzak, Tomoe, Waldek

Jestem ...(???)...przypadkiem 2018/08/12 18:51 #5500

  • AgaKa
  • AgaKa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 174
Trochę się dzieje od wyjścia z ośrodka.
Cały czas pracuję ze sponsorką.
Nie powiem,że nagle jestem pełna pokory, jednak już nie reaguję tak impulsywnie jak kiedyś. Na bieżąco rozpisuję tzw. urazy, moje fochy.
Bardzo dużo zepsułam w ostatnim roku. Starszy, rozmawia ze mną,jednak ma do mnie bardzo duży żal. I ja to rozumiem. Dużo wody musi upłynąć, by może choć trochę zmieni swoje nastawienie. A może nie zmieni. To jedna z konsekwencji. Dwa tygodnie temu dowiedziałam się od małego, że w październiku żeni się. Ja nie zostałam zaproszona. I nie mam żalu. Uprzedzał mnie jeszcze w grudniu, że jeśli będę piła, to mnie nie zaprosi. Tylko ja sobie niczego tego nie robiłam.
Nie mówię, że nie zabolało. Zabolało i to mocno. Ale tak miało być. Mam to na własne życzenie.
Z pozytywnych spraw, od września zaczynam normalną pracę, na normalną umowę,bez dzwigania i szarpania się. Mam też orzeczenie o niepełnosprawności na trzy lata.

Kiedy poszłam na detoks, rodzice następnego dnia założyli mi sprawę o ograniczenie praw. Sprawa była po moim wyjsciu z ośrodka . Cały czas była otwarta,mały był u nich na czas postępowania. Ja od dwóch miesięcy pisałam o urlopowanie,bez skutku. W październiku miały być badania sądowe. Jednak dwa tygodnie temu zadziało się tam w domu coś, czego nie mogłam zostawić. Szantaże emocjonalne, dręczenie psychiczne. Synek dzwonił codziennie z płaczem, a ja nic nie mogłam zrobić. Nie otwierali mi drzwi, nie odbierali telefonów.Ani kurator, ani panie z Pieczy Zastępczej ani asystentka były bezradne. Więc zaczęłam biegać do sądu, dowiedzieć sekretariatu, aż udało mi się porozmawiać z sedzią. Ta nakazała natychmiastowy wywiad u rodziców , i w ciągu tygodnia synek wrócił do domu.
Wiem, że teraz nie mogę zawieść,zawalić. On tak naprawdę to ma tylko mnie.
Czasu nie cofnę, mogę tylko nie popełniać tych samych błędów.

Jest wiele spraw, i osoby,z którymi chciałabym porozmawiać. Nie wyjaśnić, bo nic wyjaśnić się nie da, ale porozmawiać, powiedzieć i usłyszeć to co usłyszeć powinnam. Ale nic na siłę,jeśli ktoś nie chce mieć ze mną nic do czynienia, rozumiem. To też konsekwencja mojego picia i zachowania.

Staram się żyć dziś, tu i teraz. Nie snuję planów, nie myślę co będzie. Czasem nie godzę się z tym co dostaję, ale już nie wpadam w histerię.
Odkąd odstawiłam leki, nie wzięłam nawet pół ziołowejak tabletki. W domu nie mam już nic z tego typu prochów. Najsilniejszy to xxxxx, a jakiś czas temu miałam tyle psychotropów , że mogłam obdzielić pół osiedla.
Dużo piszę w zeszycie,pisanie zawsze mi pomagało.
Ostatnio zmieniany: 2018/08/13 15:31 przez Dariusz. Powód: nie używamy nazw leków - Regulamin
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, siwy, kotnaboso, Marta74, Dariusz, Dahud, Wera33, Asia ten użytkownik otrzymał 7 podziękowań od innych

Jestem ...(???)...przypadkiem 2018/08/13 06:18 #5501

  • kotnaboso
  • kotnaboso Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • rozpadające się iluzje boleśnie ranią
  • Posty: 569
  • Otrzymane podziękowania: 1005
Aga, fajnie Cię poczytac
Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaKa

Jestem ...(???)...przypadkiem 2018/08/13 09:23 #5502

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7546
  • Otrzymane podziękowania: 13182
Aga widze, ze nareszcie wrocilas! Witaj z dalekiej podrozy. Kiedys Waldek mi tak napisal, a ja dzisiaj Tobie: nareszcie mowisz jak bialy czlowiek :lol:
:ymhug: :-*
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Ostatnio zmieniany: 2018/08/13 09:27 przez ursa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaKa

Jestem ...(???)...przypadkiem 2018/08/13 18:27 #5503

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18437
  • Otrzymane podziękowania: 29295
ursa napisał:
nareszcie mowisz jak bialy czlowiek :lol:
:ymhug: :-*
A co to znaczy biały człowiek?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem ...(???)...przypadkiem 2018/08/13 19:03 #5504

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7546
  • Otrzymane podziękowania: 13182
Na prawde nie rozumiesz Emi o co mi chodzi? Waldka tez juz nie zapytamy. O tym, ze rasistka nie jestem tez chyba nie musze przekonywac :grin:
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem ...(???)...przypadkiem 2018/10/04 09:55 #5505

  • siwy
  • siwy Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3950
  • Otrzymane podziękowania: 8321
Witaj Aga wśród swoich. :ymhug:
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli"
Dlatego się nimi opiekuję, bo jestem za nie odpowiedzialny, tak jak za swoje życie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem ...(???)...przypadkiem 2018/10/15 16:01 #5506

  • AgaKa
  • AgaKa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 174
Dawno mnie nie było, ale też i nie dzieje się nic takiego, godnego uwagi. A może po prostu inaczej to odbieram.
Nadal jestem na programie,ale przyznam, że ciężko mi to idzie. Na szczęście mam sponsorkę, która mówi, że nic na siłę, nic na skróty.
Mam nadal problem z wiarą, w to COŚ.ŚW, BÓĢ czy też pod inną nazwą.
W piątek Kamil się żeni.
Wiedziałam nieoficjalnie od lipca, ale dopiero z dwa tygodnie temu mnie zaprosił.
Do końca nie byłam pewna, czy wogóle to zrobi. Rozmawiamy, ale jednak tym razem nie jest jak kiedyś. Zniszczyłam bardzo nasze relacje, przez ten ostatni rok

Pójdę do Kościoła, na wesele nie idę.
Od września mam nową pracę. Na początku było super, jednak z czasem okazało się, że nie jest tak jak wyglądało. I nie chodzi o czas czy ilość pracy. Po prostu wymagane jest ode mnie, bym robiła coś, co nie jest ze mną zgodne.
I rozglądam się za inną pracą.
Jestem na etapie latania do urzędów. ZUS za 3 miesiące zwolnienia mi nie zapłacił, i od kwietnia się tak przepychamy.
Znów zlożyłam o mieszkanie, znów mnie zdyskwalifikowano, bo mam umowę najmu, i według ichnich przepisów mam prawo do tego lokalu. I nawet to ,że umowa jest tylko jeszcze na rok ich nie obchodzi. Dopchałam się do Prezydenta miasta, po niedzieli mam spotkanie.
Jakoś to co się dzieje wokół mnie, nie wywołuje już tak ekspresyjnych emocji.
Chodzę na mitingi, biorę służby. Korzystam z warsztatów organizowanych i finansowanych przez jeden z naszych klubów.
W sumie korzystam z tego co oferują.
Mały dojrzewa , pyskuje, kłótliwy. Ja za to bardziej wyciszona. Dużo spraw odpuszczam.
Z rodzicami nie rozmawiam,nie odbierają telefonów,nie otwierają drzwi. Zostawiłam to.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, andrzejej, Marta74, Eloyze, Magda, Dariusz, Dahud, Tsubasano

Jestem ...(???)...przypadkiem 2018/10/19 18:48 #5507

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2123
  • Otrzymane podziękowania: 5257
Hej Agnieszka @};- Cieszy mnie,że jesteś bardziej wyciszona.Emocje i to Twoje swoiste "adhd",które Tobą targały bardzo Cię musiały umęczyć.Kilka lat tkwię niejako w Twojej historii i pomimo,że miałaś upadki, podniosłaś się i działasz.Podziwiam Cię Aga.Zazdroszczę Ci tej energii,którą potrafisz wykrzesać w sobie w sytuacjach wydwałoby się beznadziejnych.Nawet jak dzwonisz do mnie to Twój głos emanuje dobrymi fluidami.Celowo napisałam tutaj kilka słów,żebyś znowu z nami rozmawiała,jak dawniej.Jesteś potrzebna ludziom ze swoimi doświadczeniami.Pozdrawiam Cię. @};-
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaKa

Jestem ...(???)...przypadkiem 2018/12/24 07:14 #5508

  • AgaKa
  • AgaKa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 174
Dziękuję Teresko. Kilka dni po Twoim wpisie, napisałam post, ale nie wszedł, nie zapisał się. Czemu, nie wiem, widocznie tak miało być.
Na ślubie Kamila w Kościele byłam , przeżyłam to bardzo.
Moi rodzice udawali, że mnie nie znają. Siostry matki również.
Zresztą, jedynymi osobami, które życzliwie się przywitały ze mną, to rodzice i brat mojego byłego męża. Jego nie było na ślubie.

W pracy na razie okej, jakby się wyklarowało. Lubię tę pracę, ale podchodzę z dystansem.
Trochę spraw mi się zawaliło, bywa bardzo ciężko, ale myślę, że kiedyś jeszcze będzie dobrze.

Chodzę na różne warsztaty, mitingi, i na te ze smutkami i radościami, i na te na Wielkiej Księdze. Patrzę z boku na podział, jaki jest między grupami, na udowadnianie,które grupy są lepsze do trzezwienia , i śmiać mi się chce.
Teraz po wydaniu kolejnej W.K. jest szum, bo jak to, kto to wymyślił, po co to komu.
A ja idę na miting, i przyjmuję zasady jakimi kieruje się dana grupa. Nie dyskutuję. Tak jak wchodzę do czyjegoś domu, i szanuję zasady tam panujące.

Nadeszły święta. Dziś Wigilia, po południu spędzę ją sama.Filip został zaproszony do dziadków, ja się nie sprzeciwiam.

Kilka miesięcy temu, po wyjściu z ośrodka moja siostra , przy rodzicach ,w ich imieniu i swoim powiedziała mi, że nie życzą sobie, żebym do nich dzwoniła, pisała, przychodziła i pokazywała się. To samo tyczy się dalszej rodziny, mam nikogo nie niepokoić. Przyjęłam do wiadomości.
Ale od wczoraj się męczę z myślami. Zadzwonić z życzeniami do nich? Nie dzwonić? Święta uniwersalne, oni też mogą zadzwonić . Powinnam?Nie powinnam? Muszę? Nie muszę?
I ostatnie -czy chcę dzwonić?
Tu odpowiedź jest prosta -nie chcę i nie czuję takiej potrzeby. Ale szarpię się między tym co chcę, a co powinnam. Wiem, że sama muszę znaleźć odpowiedź i podjąć decyzję.

To,że dziś będę sama, kiedy moje dzieci będą razem z resztą rodziny nie dołuje mnie. Po raz pierwszy u nas od wielu lat, i w Wigilię i w Święta są mitingi. Już dwa miesiące wcześniej ludzie zgłaszali się na dyżur, żeby być, gdyby ktoś potrzebował. Do tej pory w święta mitingów nie było.
Sama pamiętam trzy lata temu szukałam w dniu Trzech Króli,i trafiłam na NA,bo alkoholicy mieli wolne :lol:

Przy okazji chcę złożyć Wam życzenia spokoju, zdrowia , ciepła i życzliwości z okazji Świąt Bożego Narodzenia. %%- %%- %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Czeslaw, andrzejej, Marta74, Dariusz, Dahud, zagubiona, Waldek ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/02/05 06:25 #5509

  • AgaKa
  • AgaKa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 174
Powinnam wierzyć przeczuciom. I reagować. W pracy wyszło tak,jak się domyślałam a nawet gorzej. Na moment, dość długi dałam się zwieść.
Może faktycznie myśli ściągają rzeczywistość?
No nic. Po raz pierwszy będę się sądzić z pracodawcą.
Ogłoszono wyniki nabory mieszkań. Nie załapałam się po raz kolejny. Zabrakło mi 2 punktów. Mogę pisać odwołanie, tylko do kogo?
Do ZBILKu nie ma sensu, bo punktów sobie nie dorysuję.
Mieszkam tyle ile mieszkam w mieście, dzieci na utrzymaniu mi nie przybyło, na działce nie mieszkam....itp.
Jest tylko mała różnica między mną kiedyś a dziś.
Kiedyś żyłam takimi sytuacjami ,to była woda na mój młyn.
Dziś też dzwonię, działam ale nie nakręcam się tym co może być.
Nie twierdzę, że jestem spokojna. Ale chyba trochę bardziej racjonalna.
Uff... poużalałam się, trochę mi lżej.
Ostatnio zmieniany: 2019/02/05 06:27 przez AgaKa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, ursa, Czeslaw, Marta74, Eloyze, Magda, Dahud, 57laku

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/02/08 23:37 #5510

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2123
  • Otrzymane podziękowania: 5257
Smutne to co piszesz ale miło Cię widzieć w pokoiku.Potrzebuję byś zajrzała wtedy mi raźniej.Ciągniesz ten wózeka ja czuję wręcz Twój wysiłek.Rozumiem Cię jak mało kto bo od pewnego czasu dopadło mnie fatum i często zaczynam się bać nadchodzącego dnia.Nie piszę tego u siebie choć bardzo chciałam z kimś pogadać ale jakoś mam wrażenie ,że nie pasuję już do tego by pisać o swoich przezyciach.Moje trzeźwienie jakby odstaje od "standardu" i ja to czuję.Nie odchodzę z forum bo raz jest tak raz inaczej.Cżęsto wchodzę na czat to trochę "zywego słowa wpadnie,itd.Pozdrawiam.Odzywaj się. @};-
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, AgaKa

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/02/09 07:25 #5511

  • AgaKa
  • AgaKa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 174
Teresko, jestem tu persona non grata.
Bo zapiłam, bo byłam w ciągu, bo kłamałam.Bo oszukałam wiele osób. Zdaję sobie z tego sprawę.
Bo piłam, kiedy byli u mnie goście.
Bo pomogło mi kilka osób finansowo,Monice do tej pory nie oddałam długu. Nie wiem kiedy oddam, ale wiem i pamiętam. Dzwoniłam, chciałam,nie były odbierane telefony.
Zawiodłam. Słyszałam nie jednokrotnie -ty???
Tak.Ja.
Jestem sama, nie mam żadnego wsparcia od rodziny. Matka sobie nie życzy widzenia mnie.
Po ostatnim ciągu, po wyjściu z terapii, moją myślą pierwszą było, by się napić i zapić.
Nie wiem czemu tego nie zrobiłam.
Nie wiem czemu, wróciłam do walki z instytucjami, urzędami.
Nie wiem.
I jestem zmęczona.
Ale mam długi, które muszę oddać ,i nie zamierzam od nich uciekać.
Ostatnio zmieniany: 2019/02/09 07:33 przez AgaKa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, maluczka

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/02/09 08:49 #5512

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18437
  • Otrzymane podziękowania: 29295
AgaKa napisał:
Dzwoniłam, chciałam,nie były odbierane telefony.
To prawda? Dzwoniłaś? Do mnie i nie odebrałam? Kiedy?
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/02/09 09:10 #5513

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7546
  • Otrzymane podziękowania: 13182
Aga ja dostrzegam zmiany i szczerosc. Pamietasz kiedys sie zaniepokoilam ta Twoja wieczna walka... troche mnie wtedy zbesztano, a dzis sama dostrzegasz, ze to byla woda na Twoj mlyn. Niestety czlowiek to takie stworzenie, ktore uczy sie na swoich bledach, mysle, ze to byla bardzo bolesna, ale potrzebna lekcja dla Ciebie. Rozumie teraz lepiej dlaczego tak rzadko tu bywasz, szkoda.
Aga, czyny teraz sie licza, nie slowa.
Pozdrawiam serdecznie @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaKa

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/02/09 09:12 #5514

  • AgaKa
  • AgaKa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 174
Nie do Ciebie Emilko. Chcesz wydruk moich połączeń?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/02/09 09:25 #5515

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18437
  • Otrzymane podziękowania: 29295
nie Aga. nie chcę. Do czego mi ten wydruk potrzebny?
Znam swoje połączenia i to mi wystarczy :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaKa

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/02/09 10:52 #5516

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8310
  • Otrzymane podziękowania: 12690
AgaKa napisał:
... jestem tu persona non grata.
Bo zapiłam, bo byłam w ciągu, bo kłamałam.
Bo oszukałam wiele osób.
Zdaję sobie z tego sprawę.
Agnieszko @};- myślę, że na forum nikt kto chce niepić,
nie jest persona non grata.
Czym innym jest jak kto odebrał Twoje zachowanie. Jedni byli Ci bliżsi, inni dalsi, jedni pomagali, inni nie. To już ich prawo do własnych przemyśleń i reakcji. Każdy dba o siebie i za siebie odpowiada.
Sama wiesz jako alkoholiczka, że uraz trzymać w sobie nie należy - więc zapewne Twoje grzechy wiele osób Ci wybaczyło. Nie tylko z powodu wspaniałomyślności, ale też z troski o swoją pogodę ducha. :lol:
Rób swoje: zdrowiej, dbaj o siebie, pisz tutaj. :ymhug:
Ostatnio zmieniany: 2019/02/09 10:53 przez andrzejej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Marta74, AgaKa

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/02/09 12:53 #5517

  • AgaKa
  • AgaKa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 174
A tak w ogóle , to telefon działa w dwie strony .
Ostatnio zmieniany: 2019/02/09 13:01 przez AgaKa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): maluczka

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/02/09 13:05 #5518

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18437
  • Otrzymane podziękowania: 29295
Nie wiem Aga co Cie trapi ale widzę, że coś.
Jakbyś była w jakims poczuciu krzywdy, odrzucenia...
Masz prawo tak sie czuć, Ja też mam takie prawo...
Czy jednak jest to zgodne z prawdą?
Wywal z siebie co Cię gryzie, udziel jasnej informacji, bo ja się pogubiłam. :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/08/22 22:34 #5519

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2123
  • Otrzymane podziękowania: 5257
Wracaj Agnieszka na forum bo Cię tutaj brakuje @};-
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaKa

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/08/24 08:49 #5520

  • AgaKa
  • AgaKa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 174
Dziękuję Teresko. Ale myślę, że forum sobie świetnie radzi, beze mnie.
Dużo się u mnie zadziało.
Jestem na rozdrożu. Bo niby z kimś jestem, ale tak naprawdę, to jestem sama.
Szukam mieszkania, do końca września muszę się wyprowadzić, bo właściciel chce sprzedać te, w którym mieszkam.
Po raz kolejny mi odmówiono mieszkanie ze ZBILK-u. Zabrakło mi 2 punktów. Byłam u Wice - Prezydenta, Wice - Dyrektor ZBILK.
Te punkty bym miała, gdybym mieszkała w Domu Samotnej Matki, albo na działce.
Nie mam już takiego pałera do działania, jak kiedyś.
Czas ucieka, a ja nadal nie mam mieszkania. Ceny za wynajem, na dziś są nie dla mnie.
Jeżdżę na zloty, ale tylko dlatego, że ktoś mi zafundował. Jestem zmęczona już tą walką, szarpaniem się o wszystko.
Mam nową pracę, sprzątam. Po latach w handlu, została mi pamiątka, na stałe zdrętwiały palec lewej ręki.
Chodzę na mitingi, nawet wróciłam na grupę, której nie lubię.
Przełamałam się, byłam u rodziców,złożyć życzenia, mieli 50-tą rocznicę ślubu. Ale byłam tylko złożyć życzenia. Później z życzeniami poszłam na Dzień Matki i Ojca.
Bo jakoś źle bym się czuła, składając życzenia przez telefon. Jednak nadal nie umiem być u nich dłużej, niż pół godziny. Źle tam się czuję.
Dla mnie bezpieczniej. Nie dzwonimy do siebie,nie mamy kontaktu.
Jedno co dobre - widzę jak Filip dorasta, zmienia się. To już nie dziecko. To już kawaler.
Ten okres u Kamila przepiłam.
Ostatnio, na mitingu młoda dziewczyna powiedziała do mnie, że mam dobrze, bo mam dzieci,bo mam kogoś.
Jedno, co przyszło mi do głowy, odpowiedziałam-że ona ma jeszcze lepiej - jej dzieci, te przyszłe, mają szansę, by nigdy nie widzieć pijanej matki. Moje takiej szansy nie miały.

Byłam na zlocie w Katowicach. I jedno, jedyne co wyniosłam z tamtąd, co mi utkwiło. Pożegnanie, i wypowiedź dziecka z Alateen. Poryczałam się.
Chcę założyć grupę Alateen w Szczecinie. Tzn. ja nie mogę, ale już ruszyłam rozmowy z Alanonkami.
Dlaczego?
Bo Filip mnie kilka dni temu zapytał, czy on jest DDA,i czy dla niego też są mitingi.
Nie wiem, czym sobie zasłużyłam, że mam tak mądre dzieci. Że ani Kamil, ani Filip nie uciekli w inny świat. Nie wiem. Ale też nie chcę się wbijać w poczucie winy.
Wiem tylko, że moje dzieci są madrzejsze ode mnie.
Trzy razy pochodziłam do Programu. Ostatni raz nawet dość daleko. Ale nie dałam rady. Nie ma we mnie wewnętrznej zgody, na godzenie się na wszystko. Ale sponsorka nauczyła mnie, radzić sobie ze złością. Pokazała mi to lepiej, niż na terapiach.
Może, nie zawsze z tego korzystam, ale bardzo mi pomaga.
Wróciłam też do spotkań z terapeutą. Raz w tygodniu.
No i tyle Teresko w skrócie. ^^)
Ostatnio zmieniany: 2019/08/24 09:00 przez AgaKa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, MISIA, andrzejej, Marta74, Eloyze, chris661211, kalka, Wera33, Tsubasano ten użytkownik otrzymał 7 podziękowań od innych

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/08/24 09:01 #5521

  • Tsubasano
  • Tsubasano Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Mój wątek na forum: "Wąska droga"
  • Posty: 2599
  • Otrzymane podziękowania: 8427
AgaKa napisał:
forum sobie świetnie radzi, beze mnie.

piszesz, według mnie, rzeczy, których nie mógłby napisać tutaj nikt inny.
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Carla746

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/08/24 09:34 #5522

  • jerzak
  • jerzak Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4283
  • Otrzymane podziękowania: 9147
AgaKa napisał:
"Ale myślę, że forum sobie świetnie radzi, beze mnie."
Właśnie. A czy ja sobie poradzę? Jerzy alkoholik.
Baz wspólnot osób trzeźwiejących(ja wybrałem wspólnotę AA, uczestniczę w jej mitingach), bez terapii, bez grupy wsparcia, bez drugiego trzeźwiejącego alkoholika, baz forum.
Oni,one na pewno tak, ja ze swoją nieumiejętnością życia? ... w minionym okresie znalazłem porosty sposób na to, alkohol.
I najcenniejsze! Doświadczenie drugiego alkoholika - bezcenne, w nich znajduję sposoby na swoją "nieumiejętność życia".
Po prostu bądź. Spokojnego dnia.
"Chętnych los poprowadzi, niechętnych wlecze"- Seneka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Eloyze, AgaKa, Carla746

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/08/24 09:36 #5523

  • Antea
  • Antea Avatar
Hej Aga :czesc:
Witaj ,Chyba miałaś w Awatarze Wielbłada? bnggfgbfb
U mnie maiałam tą szansę "zaskoczyć "od rzu i uwierzyć w to że ludzie z AA chcą tylko pomóc . Ale to ja wolną wolą dałam sobie pomóc. Już pokonałam demony przeszłości wybaczając sobie i Rodzicom. Odnośnie rodziców skorzystałam z wypowiedzi ks. Pawlukiewicza cyt:"Nasze historie są święte,ale często uwikłane w grzechy.A jeśli nie wierzysz ,że historia człowieka ,który stoi przed tobą ,jest święta-to daj mu święty spokój". Niedawno i ja uwierzyłam w swoją "świętą historię "uzyskując przy tym utraconą godność ...
Pogody ducha
Ostatnio zmieniany: 2019/08/24 09:36 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/08/24 11:03 #5524

  • AgaKa
  • AgaKa Avatar
  • Wylogowany
  • Bywalec
  • Posty: 27
  • Otrzymane podziękowania: 174
Tsubasano napisał:
AgaKa napisał:
forum sobie świetnie radzi, beze mnie.

piszesz, według mnie, rzeczy, których nie mógłby napisać tutaj nikt inny.

Przepraszam, nie wiem o czym piszesz. Ja tylko pisałam o sobie. Codzienności
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Eloyze, Tsubasano

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/08/24 11:36 #5525

  • Iwanka
  • Iwanka Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Alkoholiczka / DDA/ Inne uzależnienia
  • Posty: 635
  • Otrzymane podziękowania: 1557
Czesć AgaKa
:czesc:AgaKa napisał:
forum sobie świetnie radzi, beze mnie.
Hm... A gdybyś tutaj na forum była aktywniejsza, to by funkcjonowało lepiej i wsparcie byłoby efektywniejsze?
:-?
Osoby są, znikają, ponownie się rejestrują. Ten portal jest pomocowy i czy ja tu będę czy nie będę to i tak zawsze będzie żyć swoim życiem. Nie uważam, ze jak ja stad sie wyrejestruję to będzie strata. Zostaną moje posty, może komuś posłużą. W pokorze przyjmuję to co otrzymuje, gdy proszę o wsparcie.
"Wstąpienie do AA wielu spraw nie uzdrowi;
Ale Ciebie - z pewnością"


Iwona Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): AgaKa

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/08/24 12:20 #5526

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18437
  • Otrzymane podziękowania: 29295
Cześć Aga :czesc:
Fajnie, że zawitałaś i coś opowiedziałaś o sobie, choć wieści są fajne i niefajne. Proza życia i nie może być tylko kolorowo albo tylko czarno, ta mieszanka jest w życiu każdego, choć na różne sposoby.
Z kimś a jednak sama? Tego nie rozumiem i w sumie rozumieć nie muszę. Swoją samotność w tłumie rozwikłałam prawie dwa lata temu i dziś jestem sama z wyboru ale nie zawsze mi z tym fajnie.

Trochę sie rozglądałam w Licheniu, jakaś taka iskierka się pojawiała, że może....Może nie nastąpiło, nie nastąpiło też rozczarowanie, bo nie miałam oczekiwań. Tylko taki promyk Nadziei. Nic to. może kiedyś :-?

Mańka wyszła, Zośka przyszła....tak działa Forum i tak jak Iwanka napisała bez względu na odchodzących i przychodzacych, będzie tętnić swoim życiem. Udowodniłam to sobie w 2012 roku, odeszłam.
Forum beze mnie dalej kwitło a ja bez niego źle się czułam. Musiałam sobie to udowodnić, by dziś nie popełniać tego błędu.
Pozdrawiam ciepło :grin:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): andrzejej, Eloyze, AgaKa, olka, Alex75, Carla746

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/08/24 13:31 #5527

  • Eloyze
  • Eloyze Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2123
  • Otrzymane podziękowania: 5257
Mam ogromne wyrzuty sumienia,że nie napisałam wcześniej do Agnieszki choć jestesmy w kontakcie.Forum bardzo wiele dla Agnieszki znaczyło.Tu poznałam Jej życiowe zakręty,niezwykle zawiłe i co ważne - Aga obdarzała nas ogromnym zaufaniem.Jej dziennik uczuć jest prawdziwy do bólu.Dziś do mnie dotarło,że Aga czekała na jakiś sygnał bo samej brakło Jej sił by wejść do pokoiku i przywitać przyjaciół i nowych ludzi.Mam wyrzuty sumienia.Same telefony czy messenger nie wystarczyły jak widać.Wzruszyłam się sama widząc tyle postów,ciepłych i takich normalnych,jakby pisała wczoraj.
Od ponad 5 lat Aga jest dla mnie kims ważnym.Wyciągała mnie z ciężkiej depresji gdy samotnie w domu walczyłam z niedyspozycją.Potrzebne było żywe słowo,cokolwiek i ja to otrzymałam.
Wiele przegadanych ,pisanych na messengerze rozmów spowodowało,że nasza znajomość uzyskałą znamiona niemal spotkań na żywo.
Długo rozmyślałam nad tym co jest nie tak,że Aga zapiła kiedy tak pięknie walczyła o dzieci, o swoje prawa,jak rozwiązywała problemy z rodziną i wreszcie postawiła granice.To niezwykle trudne sprawy.Ciężka fizyczna praca,utrata zdrowia.Świetnie przygotowani do życia synowie,którzy sa jednoczesnie podporą dla matki.
Trochę sobie pozwoliłam na powiedzmy analizę tego co się zadziało u Agi kiedy to ostatnio zapiła.Ona się boi życia.Ukoiła strach alkoholem bo gdzieś powstałą jakaś luka, nawet nie - Agnieszka boi sie zostać sama a pozorny towarzysz ciagnie Ja w dół.Wiem co piszę.Aga nie potrafi sie z tego wyplątać.Co to za towarzysz,przyjaciel ,który nie robi nic by przestraszonej kobiecie pomóc znaleźć jakiś kąt.Agnieszka znajdzie sama bo nie takie rzeczy robiła ale zablokowało Ją to,że wisi nad Nią widmo życia pod mostem od kilku miesiecy a Ją jakby sparaliżowało i nie jest w stanie ruszyć na poszukiwania.Jest pełna żalu do partnera bo on czeka na gotowe,żeby sobie miec kobietę.I tu jest najwiekszy problem.Dał Jej złudna nadzieję jakiejś namiastki wsparcia i Agnieszka czeka na cud popadajac niemal w anhedonię i niemoc.Nie wolno jej przebywać z toksycznymi ludźmi.Z tyloma sobie poradziła a tu utkneła...Nie ona pierwsza uzalezniła sie od faceta,który ciagnie Ja w dół.Gdy Ja zapytałam czy choc troche wsparłby Ja finansowo w nowym miejscu - usłyszałam "nie"Od lat z przerwami sa ze soba i to nie ten gatunek.Moje zdanie jest takie,że to była iskra która uruchomiła uzależnienie.Strach przed samotnością i "prowizorka" przyjaciela zapędziły Ja w lęk i strach.A gdy już boimy się siebie i o siebie trzeba uleczyc strach.Agnieszka odrzuciła więc całe zdobyte doswiadczenie,wewnetrzną siłę i zaczęła się leczyć.Teraz jest bardzo słaba i wymaga pomocy.Musi gdzies zamieszkać.Ja ze swej strony zaczynam zaraz obdzwaniać Szczecin i szperac gdzie sie da.
Wielu z Was pewnie zdziwi skąd taki śmiały post o Agnieszce.Bardzo mi pomogła,pomagam i ja.Jesli trzeba mam pociąg do Szczecina bezpośredni.Agnieszka jest warta tego by Jej pomóc.Prywatne wątki z Jej zycia poruszyłam za jej wiedzą.Ale nie należy zrozumieć tego opacznie - i zrobic ze mnie adwokata i terapeute Agnieszki.Ona korzysta z fachowej opieki ale nie ma koło siebie nikogo.Ten "ktoś" najzwyczajniej czeka na nowe cieplutkie gniazdko.Aga wie co o tym sądzę i będę o tym mówic przy każdej rozmowie.Jej terapeta,co mi zdradziła, niemal to samo jej powiedział na terapii.
napisałam,może za duzo może za mało ale to jest forum pomocowe.Agnieszka sie boi,Jej strach ma imię i nazwisko.Jej obecna niemoc jest niebezpieczna.
Uważam,ze taka jest rola forum by wspierac.Tylu ludzi tu sie potyka i podnosi i na nowo wraca do naszej społeczności.
teraz Aga do Ciebie - pisz,dzwoń,masz przyjaciół, nie pozostawaj sama z problemem - zamień go w sprawe do załatwienia.A plaster z rany zerwij jednym pociągnieciem.
Napisałam choć mogłam zadzwonić.Myślę,ze ten post jest potrzebny.Trzymaj się Agnieszka @};-
Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MISIA, szekla, Antea, kalka, jerzak, Havana, Waldek, AgaKa, Katarzynka77

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/08/24 14:21 #5528

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4105
  • Otrzymane podziękowania: 3215
Allo,allo....zerwałam całkowicie kontakty z toksycznymi ludźmi,przeszłam rewolucję i zaczęłam wszystko "od nowa".Aga wykonalne!,ja wierzę w Ciebie,ze wszystkim sobie radziłaś i poradzisz.Nie pozwól aby "ogon" ciągnął Cię w dół.Lepiej żyć samej niż z balastem (facet) u nogi i wiem co piszę :-* .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla, Eloyze, Antea, AgaKa, Carla746

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/08/24 15:13 #5529

  • Antea
  • Antea Avatar
Kochana Agnieszko @};-
To witaj w Klubie pozbycia się "toksyków" z życia. U mnie nie było łatwo, najpierw 3 lata wzmocnienie poczucia własnej wartości (godności) trzeźwością od alkoholu a następnie samoistnie wzmocniły się moje GRANICE . O sobie mówię tak :"Jestem jak perła którą okrutny los rzucił przed ryje wieprzów "Kochana jestem bezsilna ale nie bezradna zwyciesteoe
Ostatnio zmieniany: 2019/08/24 15:14 przez Antea.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jestem ...(???)...przypadkiem 2019/08/24 16:44 #5530

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18437
  • Otrzymane podziękowania: 29295
Dziękuję Ci Teresko za ten post, choć i tu muszę być brutalna ale takie zasady Forum: mówimy za siebie i o sobie. Rozumiem jednak Twoje intencje.
Ja i wiele osób zna zakręty Agnieszki, te sprzed jakiegoś czasu, czasu kiedy pisała sporo.

Celem Forum jest wsparcie i pomoc, to prawda. Lecz jak pomóc jeśli nie wiem komu i w czym?
Aga nie pisze o sobie, więc ja po prostu nie wiem co się dzieje.
To w miarę proste: informacja=akcja, w jasnowidza bawić się nie będę bo nie mam do tego skłonności.

Całkowicie zgadzam się z Misią, toksycznym znajomością mówię kategorycznie NIE!!! Podjęłam odważną decyzję skazując się przy tym na bycie samą (nie samotną) Brakuje mi bliskości drugiego człowieka, nie będe kłamać, że nie, jednak tym człowiekiem, którego mi brakuje nie jest ON! i dla mnie to dziś jest ważne, bo za nim akurat nie tęsknię.
Godzę się z tym czego nie mogę zmienić. Nie mogę zmienic sąsiadki, za to dziękuję Bogu, że dzieli mnie od niej ściana i klatka schodowa
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): MISIA, Eloyze, kalka, Benia, AgaKa, Katarzynka77, YaroZja, Alex75