Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.

TEMAT: Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/08/15 08:35 #946

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
No i luba pojechała do tego „naszego” dentysty, w ogóle dopiero rano do mnie dotarło, że super, iż zgodził się otworzyć dla niej gabinet, bo przecież mamy święto :mrgreen: Ale raz, że „znamy się” tyle lat, dwa - pewnie nigdzie nie wyjeżdża, a do pracy ma przysłowiowy rzut beretem. Być może też po znajomości podwójnie ją za dziś skasuje bnggfgbfb
Ja natomiast od rana mam świetny humor i myślami już bujam się na hamaku... przez najbliższy tydzień aypererew
Dobrze jest jednak mieć swój kawałek ziemi, nawet taki niewielki. Jak w ub r tak jęczałem na koszta modernizacji to dziś mogę powiedzieć, że było warto. Cisza i spokój jest (prawie) na wyciągnięcie ręki :muza:

Tyle, raz jeszcze słonecznego, spokojnego weekendu dla wszystkich %%- :-H
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Magda, Dahud, Tomoe, Waldek, AgaMars, Zakapior, Namika

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/08/26 15:09 #947

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Dobra, dziś jednak skreślę na szybko kilka słów co u mnie.
Nadal na urlopie - do końca tygodnia. Dziś rano już na max było czuć w powietrzu jesień, a po południu pogoda ostatecznie się popsuła :ymdevil:
Nie przejmuję się jednak tym specjalnie, bo mimo wolnego i tak mam co robić, nie ma mowy o nudzie.
Wczoraj trochę sobie poczytałem forum po ponad tygodniowej przerwie i jakoś tak się złożyło, że akurat otworzyłem wątki, w których przeczytałem niezbyt wesołe wieści. I - szczerze mówiąc odechciało się mi pisać u siebie, zauważyłem, że mam tak, iż jak u kogoś dzieje się niespecjalnie mnie jakoś niezręcznie jest się dzielić tym, że jest dobrze. Tym bardziej, jeśli nie umiem pomóc, a bywa tak, że nie umiem.

Szczęśliwie wieczorkiem popisałem też trochę na prv i złapałem nieco dystansu. Naszła mnie ponadto taka refleksja odnośnie zachowań i dorosłych już ludzi, i dzieci.
Zauważyliście pewnie, że są takie osoby (nie tylko alkoholicy, alkoholicy stosują różne manipulacje, by osiągnąć swój cel, jednak najczęściej te manipulacje są inne), które nawywijają, narozrabiają, zrobią komuś przykrość, nakłamią, etc., a następnie zamiast przeprosić i porozmawiać na ten temat, wyjaśnić swoje zachowanie zastępują rozmowę poklepywaniem, płytkimi sformułowaniami czy (w zależności od relacji, ale to wg mnie najgorsze) przytulaniem „na zgodę” lub seksem.
Nic z ww nie rozwiązuje problemu, niczego nie wyjaśnia i bywa, że za jakiś czas to samo się powtarza.
Ja miałem też takie sytuacje ze swoją lubą, jak już zacząłem trzeźwieć na dobre i otworzyły się mi oczy na rzeczy, których po pijaku nie widziałem to zacząłem głośno protestować. Pisałem o tym gdzieś wcześniej na bank ^^) Rozmowę jak najbardziej można przełożyć na potem, jeśli człowiek jest zdenerwowany, ale próby „załatwiania” problemu na ww sposoby... to nie wchodzi w grę.
Natomiast wczoraj zastanowiłem się skąd takie pomysły na zagadywanie problemu czy próby ugłaskiwania partnera poprzez jakieś tam czułości się biorą. Przecież dorośli ludzie powinni rozmawiać jak dorośli, więc skąd to?
A z domu :ymdevil:
I tutaj już przeskok do mojego dzieciństwa i domu rodzinnego - jak z tym było u mnie. Jak wiecie (bo o tym akurat obszernie pisałem) mój śp tato popełnił jakieś tam błędy wychowawcze, jeśli chodzi o mnie i o brata. Ale! Jak coś grubszego narozrabiałem jako dzieciak to nie było, że cmoknę ojca w policzek, powiem „przepraszam” i po sprawie. Ja musiałem wytłumaczyć dlaczego. Rzecz jasna nie jako niczego nie kumający 2-latek, ale pamiętam taką rozmowę z ojcem, gdy miałem ok 7 lat i zepsułem na ówczesne czasy drogą, należącą do niego rzecz. Niby nie chciałem jej zepsuć, ale tak fajnie się ją psuło, że... ^^) No dzieci czasami mają takie jazdy, weźmie, choć wie, że nie wolno, rozkręci trochę zaciekawiony, a potem jak widzi, iż już i tak ma przerąbane to psuje dalej :wmur:
To wcale nie musi świadczyć o tym, że dzieciak jest zły czy złośliwy. Dziecko to dziecko, miewa różne, niekoniecznie mądre pomysły i poniekąd taki urok dzieciństwa (dla dziecka, dla rodzica ju niekoniecznie).
Sęk w tym, że jak po takim czy innym „wyczynie” rodzic z dzieckiem nie porozmawia tylko albo odpuści „bez niczego” wyjąwszy buziaka albo ukarze to w przyszłości człowiek dorosły może nie łapać, że jakakolwiek rozmowa po jakimś incydencie jest potrzebna. I - albo manipulować „robiąc oczy kota ze Shreka” albo kłamać z obawy przed jakąś karą.
Reasumując - były rzeczy, które mój ojciec zrobił źle, ale były też takie, które zrobił bardzo dobrze i ta do nich należy.
Niestety jeszcze jej swoim dzieciom nie przekazałem, ale mam zamiar to nadrobić i podkreślać jak ważna jest rozmowa. Właściwie na każdym kroku, a w szczególności w takich problematycznych sytuacjach. „Oczy kota ze Sherka” są fajne, ale w żartach. O poważnych sprawach trzeba rozmawiać. Tak też wzmacnia się lub buduje więzi z - mówiąc ogólnie - drugim człowiekiem.

Dobra. Miałem napisać o czymś nieco innym, ale to moje przemyślenie jest świeże i w pierwszej kolejności nim chciałem się podzielić.

A teraz znikam życząc wszystkim dobrego wieczoru :mrgreen: %%- ~O)

P.S. Post bez edycji, więc sorry za błędy - jeśli są.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, chris661211, Dahud, Tomoe, Waldek, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, darek70, marcin ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/09/02 16:36 #948

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Króciutko.
Niefajny powrót do pracy po urlopie - w sensie bardzo mi się nie chciało :lol:
Dodatkowo w zeszły weekend zamiast odpoczywać stwierdziłem, że pomogę bratu, bo chciał u siebie sypialnię i przedpokój odmalować. We dwóch to raz-dwa :ymdevil:
Raz-dwa to nam się biblioteczka jego rozpadła przy przesuwaniu bnggfgbfb „Plecy” odpadły, połowę książek wprawdzie wyjęliśmy, ale druga połowa wyleciała w tym te z górnych półek bratu na łepetynę buahaha
Tera to ja mogę się pośmiać, ale ogólnie do śmiechu nam obu nie było - czasem, a nawet częściej niż czasem tak jest, że zaczyna się jedno, a po drodze wychodzą inne rzeczy do roboty. Także wczoraj skończyliśmy. Prawie :mrgreen:
Ambitniejszy wpis może innym razem, dziś jestem taki „byle jaki”, trochę zmęczony i może nie tyle nie w sosie, co radością nie tryskam. Ale to u nas w domu dziś standard - wszyscy niezbyt zadowoleni - luba z powrotu do pracy także, a chłopaki z powrotu do szkoły i nowych zasad bezpieczeństwa związanych z covid. Nie podoba się im też, że od tego roku świetlica, a nie babcia, ale, przepraszam, ile tej babci można głowę zawracać? Babcia też swoje życie ma!
Tyle, pozdrawiam wszystkich, dobrego wieczoru ~O) %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, chris661211, Dahud, Tomoe, Waldek, AgaMars, Zakapior, darek70, Alex75, marcin

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/09/06 20:28 #949

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Coraz ciekawsze weekendowe „rekreacyjne” zajęcia mi się trafiają. Wczoraj demontowałem basen na działce - jest już zbyt zimno, żeby z niego korzystać, a ponadto zaczynały doń wlatywać liście i inne badziewia.
Jednakże by zdemontować basen trzeba było najpierw wypuścić z niego wodę. No problema - pompa jest, spoko, podłączyłem, nic nie zepsułem :ymdevil: wypompowywało się. Przyszła bab i zepsuła buahaha Powaga. Nie wiem czy na amen, może nie, ale pompa przestała działać.
Więc co? Więc Krzysio na bosaka i w gatkach do środka i wiaderkiem, wiaderkiem :wmur: bnggfgbfb
Nikt mi nie chciał pomóc wyjąwszy młodszego pociecha, ale i ten zrezygnował, kiedy zaczęło grzmieć, a potem padać. Także ten... parafrazując klasyka ja na deszczu (z wiaderkiem), wiewiórki jakieś :lol:
Szczęśliwie tam i burza, i deszcz większy jakoś przeszły bokiem, ulewa złapała nas dopiero w drodze powrotnej do W-wy. Też z przygodami, bo psuja-bab nagle zjechała na pobocze, bo „ona nic nie widzi” :shock: I to, że zamienialiśmy się miejscami to jeszcze spoko, ale że ja boso prowadziłem (bo kompletnie przemoczone buty wrzuciłem do bagażnika) - o, to dawno czegoś takiego nie było :mrgreen: W Grecji z 15 lat temu na wakacjach, gdy spontanicznie wynająłem auto ubrany w takie dość badziewne klapki mi się to zdarzyło.
Reasumując. Życie jest pełne niespodzianek, które można przyjąć na co najmniej kilka sposobów. Czasami nie da się z dystansem, na luzie i z humorem, ale czasami tak. Ja mam dziś dobry humor, widzę humorystyczny akcent tego wszystkiego i cieszę się, że dziś mam tylko takie problemy czy raczej „problemy”.
Kocham moją rodzinę nawet jak marudzą i wszystko psują bnggfgbfb

O dysfunkcjach i nie tylko następnym razem, obiecuję.
Tymczasem pozdrawiam wszystkich i życzę dobrego tygodnia ~O) %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Dahud, Tomoe, Waldek, AgaMars, Zakapior, Gosiax, Kayo78, darek70, Alex75 ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/09/07 04:59 #950

  • aga54
  • aga54 Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 873
  • Otrzymane podziękowania: 2469
Nie ma przepisu zabraniajacego prowadzić boso :) :) :) natomiast chyba fajnie jest miec możliwość po prostu, zmienić się za kierownicą bo jest się trzeźwym. To dla mnie jest wisienką na torcie w tej całej pogodnej historii.
W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze.(Kamil Bednarek)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Krysia 1967

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/09/09 18:16 #951

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Fascynującym jest - przynajmniej dla mnie - jak głęboko siedzą w nas, ludziach ogółem, nie tylko w uzależnionych, wzorce i zachowania wyniesione z domów rodzinnych.
Taki przykład - na początek niezbyt ciekawy. U mnie w domu mama zawsze parzyła i obierała pomidory. Ja, dorosły ja, choć nie mam najmniejszego problemu z pożarciem pomidora ze skórą i nie wybrzydzam jeśli takiego ktoś mi zaserwuje np w gościach to będąc w domu, robiąc kanapki dla siebie, rodziny raczej wcześniej warzywko potraktuję wrzątkiem i obiorę. Bo tak jadło się u mnie w domu, tak samo u mojej lubej... i w efekcie u nas ze skórą u nas jada się tylko te małe pomidorki. Niby nic, prawda?
Tymczasem jakoś w ub tygodniu młodszy, raczej „wszystkożerny” syn zbulwersowany opowiedział mi, że w szkole do obiadu dostał nieobranego pomidora :ymdevil: Czyli nawet nie zastanawiając się nad tym przekazaliśmy dziecku jakiś tam „wzorzec” i z jakąś dozą prawdopodobieństwa można przypuszczać, że jako dorosły chłop może nie pogardzi pomidorem ze skórą, ale będzie preferował obrany, bo... tak go starzy jeść w domu nauczyli.
Oczywiście pomidor czy bardziej lub mniej ścięta jajecznica to pikuś. Gorzej, jeśli nie do końca świadomie przekazuje się dzieciakom zachowania czy mówiąc wprost dysfunkcje wyniesione z własnego domu. I to przechodzi - z pokolenia na pokolenie, ciągnie się w nieskończoność dopóki ktoś nie zobaczy u siebie tej nieprawidłowości i nie powie basta - tak robił np mój ojciec, ja to nieświadomie powielam i przekazuję swoim dzieciom, choć to niedobre, dość, trza pracować nad sobą, by to zmienić, przerwać ten „zaklęty krąg”.
Ja, mimo iż dość szybko uświadomiłem sobie podczas terapii w czym rzecz, co mój śp tato robił w dobrej woli, ale niekoniecznie dobrze i co robił źle prawdopodobnie nie widząc, iż może to mieć opłakane efekty w przyszłości, długo nie mogłem u siebie zaobserwować tego, że powielam (a wręcz klonuję :ymdevil: ) jego błędy. Trzeba było mi „pokazywać paluchem” pewne moje zachowania. Aż pewnego dnia powiedziałem zniecierpliwionym tonem do syna:
- Synu, jeśli coś robisz to rób to dobrze albo nie rób tego wcale - w sytuacji, gdy powinienem coś doradzić, wesprzeć, pomóc - i dopiero wtedy „zaskoczyłem”. Nie dość, że zabrzmiałem jak mój ojciec to jeszcze powtórzyłem słowo w słowo to, co od niego słyszałem i co szczególnie wryło się mi w pamięć.
Zaszokowało mnie to odkrycie, bo wydawało się mi, że nigdy nie będę taki jak on, tymczasem powieliłem toczka w toczkę jego zachowanie i akurat to najmniej pożądane :wmur:
Syna natychmiast przeprosiłem, a następnie zacząłem się sobie wnikliwie przyglądać.
Bo - każdy ma prawo mieć gorszy dzień. Nawet, a może szczególnie rodzic. Każdy ma prawo burknąć... a po chwili się zreflektować. Jednakże jeśli tej refleksji nie będzie, a ww sytuacje będą się powtarzać można niechcący swojemu dziecku „podciąć skrzydła”. Na tym konkretnym przykładzie - nie umiesz czegoś zrobić dobrze? To nie rób, nie próbuj, bo... jesteś beznadziejny. Ktoś inny by potrafił, a ty nie.
Mnie, jako dziecko, ww słowa motywowały do pracy w bardzo złym sensie. Ja nie chciałem wtedy czegoś robić, by być lepszym dla samego siebie czy mnie to interesowało...ja chciałem mu udowodnić, że mogę, nie jestem niezdolny czy najgorszy.
No i najgorszy nie byłem, lecz szczególnie zdolny też nie, a gdy w późniejszych latach „odkryłem”, że ćwicząc nawet po 12 h nigdy nie dorównam naprawdę zdolnym kolegom, bo praca to wiele, ale nie wszystko w pewnych dziedzinach - poczułem ogromne rozczarowanie sobą samym. Choć oczywiście w wieku nastoletnim nie umiałem tego wyrazić, za to błyskawicznie przywdziałem „maskę” i zacząłem się buntować. Jak to trochę gdzieniegdzie napisałem, ale to raczej nic nie wnosi do tematu. Istotne jest to, że po latach zwróciłem się do swojego dziecka w taki sam sposób jak ojciec do mnie. Okazało się ponadto, że popełniam szereg innych błędów, które popełniał mój nieżyjący tato i tu np w ogóle sobie tego nie uświadamiając długi czas faworyzowałem jednego z synów... dziwiąc się czemu drugi dystansuje się ode mnie.
Co z czymś takim robić? W moim przypadku ja po prostu musiałem to zobaczyć i zapragnąć zmian. Takich zmian w sobie, by przestać krzywdzić (świadomie czy nie ma tutaj moim zdaniem małe znaczenie) swoje dzieci.

Tyle na dzisiaj, wątek dokończę następnym razem. Wiedziałem, że tak będzie, bo to temat-rzeka :mrgreen:
Post pisany „od ręki” - jak są błędy lub powtórzenia wybaczcie ^^)

Tymczasem życzę wszystkim dobrego, spokojnego wieczoru :-H %%- ~O)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Marta74, Magda, Dahud, Tomoe, Waldek, AgaMars, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, Alex75 ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/09/15 19:51 #952

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
A, jak już tu przylazłem po raz drugi to napiszę w ramach przerywnika, że dawno nic mi nie sprawiło takiej frajdy jak wypad z rodzinką na grzyby w niedzielę i niespodziewany sukces, jeśli chodzi o zbiory :mrgreen: Chodziliśmy ok 6 h, uzbieraliśmy 2 kosze i siatkę samych borowików i podgrzybków. Przy tym - wypocząłem.
Polecam wszystkim mającym możliwość (i cierpliwość) tę rozrywkę póki ludzi w lesie mało, a grzybów dużo :lol:
Tymczasem życzę dobrej drugiej połowy tygodnia %%-
Postaram się jakoś w weekend napisać coś dłuższego :-H
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Angora, Zakapior, Kayo78, Namika

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/09/22 15:56 #953

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Witam wszystkich już prawie jesiennie i melduję, że... chwilowo brakuje mi czasu, by spokojnie usiąść i napisać posta, a nawet spokojnie coś tu poczytać - niestety. Mam jednak nadzieję, że niedługo wszystko się unormuje, a konkretnie chodzi o szkołę chłopaków (plan już zmieniano 3x :ymdevil: ) i zajęcia dodatkowe, na które chodzą - tu też z godzinami są - nawet dziś dostałem info o zmianie - perypetie. Do tego jeszcze młodszy notorycznie zapomina, że coś ma zadane, wczoraj sobie o 20 przypomniał :wmur:
W weekend byliśmy w gościach, a w przyszły parkę znajomych z dziećmi zapraszamy na działkę, bo kto wie jak długo będzie taka ładna pogoda.
Wybaczcie więc, że ostatnio tak tu wpadam i wypadam, ale wszystko zapewne wróci do normy jak nadejdą jesienne słoty :mrgreen:

Serdecznie wszystkich pozdrawiam... jednym okiem zerkając na ancymona, który ma jeszcze do zrobienia angielski :lol:
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Dahud, jerzak, Tomoe, Waldek, Zakapior, Alex75, Oktavia, Krysia 1967

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/09/22 16:04 #954

  • Alex75
  • Alex75 Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 4060
  • Otrzymane podziękowania: 7678
Ooo, to u mnie bardzo podobnie. Córka miała dzisiaj mieć zdalne nauczanie ale link za późno przyszedł więc się nie zalogowała bo oni i tak tego nie widzą :wmur:

Syn notorycznie przypomina sobie o lekcjach od 20:00 wzwyż. Na szczęście robi bo boi się 'szkolnych' konsekwencji :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Krysia 1967

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/09/26 18:56 #955

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Alex75 napisał:
Syn notorycznie przypomina sobie o lekcjach od 20:00 wzwyż. Na szczęście robi bo boi się 'szkolnych' konsekwencji :lol:

Ale to pewnie starszy chłopak :mrgreen: Wczoraj pytam młodszego czy coś ma zadane na weekend. Tylko angielski - odpowiedział. Ok, ponieważ już wiedziałem, że z jesiennego grilla ze znajomymi nici, bo im się pociecha pochorowała, powiedziałem - spoko, jutro odrobi.
Dziś okazało się, że książka z ćwiczeniami została w szkole :ymdevil:
Napisałem to pani na Librusie, choć bab mówi, że przesadzam, ale może w pn uwzględni to, że zapomniał tej książki.
Co ciekawe ze starszym takich kłopotów nie ma, zwykle odrabia lekcje na świetlicy jak jest na to czas (kończą lekcje w różnych godzinach, np o 15:35).

Jak jutro będzie taka pogoda jak teraz (leje) i nigdzie się nie będziemy ruszać to przysiądę do poczytania, bo mam tu takie zaległości aż strach.

Tymczasem dobrego wieczoru dla wszystkich %%- ~O)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Ostatnio zmieniany: 2020/09/26 18:56 przez Krzysztof Z..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Tomoe, Waldek, Zakapior, Kayo78, Alex75, Krysia 1967

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/09/29 18:36 #956

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Krzysztof Z. napisał:
(...) luzzz, ja mam jakieś niskie ciśnienie, przymulony jestem dziś na maxa i też nic mi się nie chce. Tzn kawę sobie teraz zrobiłem wyjątkowo o tej porze, żeby przetrwać do 22, bo jakby mnie zmorzyło wcześniej to pobudka o 4 murowana albo co gorsza o 2 i kotłowanie się przez 2 h, żeby znowu zasnąć.
Pogoda jest fatalna, przesilenie czy jak? (...)

To powyżej (m.in) napisałem odnośnie dzisiejszego nastroju z godzinkę temu u Tolka. Kawa tak średnio mi pomogła, za to rozruszał ^^) mnie syn.
- Praca domowa odrobiona?
- Tak.
- Dobra, to się spakuj na jutro. Zaraz. Synek, a co to za obrazek z tym samochodem? Trzeba było coś z tym zrobić?
- Pokolorować.

Ja: :wmur: :wmur: :wmur:
I tu już w myślach słowa niecenzuralne, ale poker face i mówię twardo: no to siadaj i koloruj.
Po czym idę do Gośki i mówię, że młodzian znów o czymś zapomniał, ale to nic przy tym, że nie kumam co oni w tej szkole wyprawiają, co to za głupoty, wczoraj jakieś dureństwo, dziś kolorowanka jak dla przedszkolaka (pokolenie „pokoloruj drwala” chcą wychować czy jak?). Gośka zdziwko i do syna: a która pani Tobie to dała do kolorowania?

Syn: pani ze świetlicy.

buahaha bnggfgbfb

Nie skomentuję SIĘ ani swojego zachowania :lol:
Zdecydowanie muszę się wyspać i wyluzować :mrgreen:

P.S. Syna ju przytuliłem na dobranoc.

Dobrego wieczoru wszystkim :-H
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Angora, Tomoe, Zakapior, Kayo78, Alex75, Namika, Krysia 1967

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/01 17:21 #957

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 230
  • Otrzymane podziękowania: 548
Dorzucę coś z działki "ja i zadanie domowe moich pociech". Dziś mój syn robi zadanie domowe z matematyki. Zostało mu napisanie odpowiedzi więc zostawiłam go żeby sam to zrobił. Po ok godzinie pytam syna czy skończył. On popatrzył na mnie oczami psiaka którego przyłapałeś na tym że zjadł ci pół kanapy ale udaje że nie wie o co chodzi. Widząc moją minę wziął ćwiczenie i zabrał się za pisanie, przy czym słyszę jak nuci pod nosem lalala. Po chwili odłożył ćwiczenie. Poprosiłam żeby pokazał bo chciałam sprawdzić poprawność odpowiedzi. Co przeczytałam?
Odp. Lalala Lalala :wmur:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/02 19:54 #958

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Namiko, trza im chyba dać ponosić konsekwencje tego ich „lalala” bnggfgbfb
W ogóle odrabianie czy raczej dopilnowanie, żeby mój młodszy syn usiadł do tych lekcji to robota dla kogoś o stalowych nerwach :ymdevil:
Dla mnie to, nie powiem - nowość. Starszy takich rzeczy nie wyczyniał i nie wyczynia.
To i wiele innych różnic pokazuje jakie to są różne charaktery. Kiedyś myślałem, że dzieci należy traktować tak samo, od pewnego czasu wiem, że to bardzo uproszczone myślenie. Obowiązki domowe mogą mieć te same, to ta. Ale już rozmowy, a nawet aktywność na dworze - każdy lubi coś innego, wyjąwszy rower, ale to chyba wszystkie dzieciaki lubią. Ważne, by widzieć te indywidualne potrzeby każdego i nie zapominać o nich. Tak myślę. Nie da się raczej włożyć dwójki dzieciaków w jedną „ramkę”, bo są po prostu inne. Jeden będzie w czymś lepszy, ale to nie znaczy, że drugi nie będzie dobry w czymś innym i trza obu doceniać - na ich polach.
Takie tam moje luźne przemyślenia ^^)

Spokojnej nocy i dobrego weekendu wszystkim %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Zakapior, Kayo78, Namika, Krysia 1967

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/17 19:55 #959

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Dobry wieczór :mrgreen:
Widzę, że na forum powrócił temat pandemii i w sumie nic w tym dziwnego - obostrzenia utrudniają większości z nas, w mniejszym lub większym stopniu, życie.
Napiszę więc i ja kilka słów na ten temat. Nie będę jednak wypowiadać się na temat samego wirusa - moim zdaniem coś tam jest, a czy to tylko mutacja grypy czy coś innego prawdopodobnie niedługo wyjaśni się w sposób nie budzący niczyich wątpliwości.
Natomiast obostrzenia... ooo, to ju inna bajka. O ile w firmie jestem w stanie zrozumieć i zaakceptować to, co zresztą nie zmieniło się od maja (wiadomo - jeśli wszyscy się pochorujemy jednocześnie nawet zakładając, że lekko tj na grypę to firma stanie) i zdążyłem przywyknąć to nijak nie jestem w stanie zrozumieć tego, co dzieje się w szkołach. Np osobne wejścia dla każdej klasy, a potem dzieci z różnych klas siedzą razem w świetlicy. Rodzic nie ma prawa wejść za próg szkoły... a przecież mieszka z dzieckiem i jeśli ma go zarazić przecież zarazi i tak, a dziecko przyniesie to do szkoły. Kwarantannę już w szkole miały 3 klasy (potwierdzono zachorowania u 2 pedagogów) - wszystkie dzieci „czyste”, już wróciły, ale... jaki to miało sens skoro ci zakażeni nauczyciele mieli kontakt z innymi pedagogami. Nic a nic z tego nie rozumiem, połowa tych obostrzeń wydaje się mi pozbawiona sensu, ale co zrobić? Dzieci ze szkoły nie wypiszę, więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko się dostosować. Jednak kłóci się to ze zwyczajnym, logicznym myśleniem no i jest zonk. O drobiazgach, które nie mają wpływu na nasze życie rozpisywać się chyba nie ma co, ale bywa, że coś tam słyszę i kiwam głową z dezaprobatą kompletnie nie rozumiejąc po co to.
Oczywiście istnieje możliwość, że jestem zbyt niedoinformowany, by coś tam zrozumieć, ale 3/4 jak nie więcej społeczeństwa jest równie niedoinformowane. I tutaj moim zdaniem tkwi problem. Dwóch lekarzy - dwie skrajnie różne, przeczące sobie opinie w jednej stacji tv. Człek, a przynajmniej ja - głupieje słysząc np coś takiego „małe dzieci roznoszą „zarazę” w mniejszym stopniu” - rzecze jeden ekspert. Za moment drugi twierdzi, że odwrotnie.
Czy ci ludzie chcą, żebym dostał rozdwojenia jaźni? :ymdevil:
Żartuję. Też już przywykam do tego, że powtarza się taki schemat tworzący medialną dezinformację. Dlatego bardziej opieram się na zdaniu „zwykłych” ludzi i ich doświadczeniach w temacie.
Natomiast zasadność niektórych obostrzeń to inna bajka.
Jak to wszystko wpływa na moją trzeźwość?

Z niejaką dumą powiem, że nijak :mrgreen: Oczywiście bywam w gorszym humorze, gdy np muszę 20’minut stać pod szkołą jak pacan wraz z innymi rodzicami odbierającymi dzieci, bo domofon do świetlicy „działał” tak, że myśmy myśleli, iż pani nas słyszała, a pani myślała, że ktoś tam sobie go wcisnął 5x dla żartu :wmur: Ale to są drobiazgi, z którymi radzę sobie nawet niespecjalnie o tym myśląc.
Zauważyłem również, że nie wiem kiedy zrezygnowałem z systemu nagradzania się/rekompensowania sobie w jakikolwiek sposób za trudności, ciężki dzień, nieprzyjemną sytuację lub odwrotnie - za dobrą robotę, etc. Choć rzecz jasna dbam o to, by w ciągu dnia mieć jakąś chwilę dla siebie. Ostatnio nawet dłuższą, bo wciągnęły mnie książki Simmonsa. Super się relaksuję przy ich lekturze. Z realnymi kontaktami z innymi alkoholikami niestety ostatnio słabo, dodatkowo żona najbliżej mieszkającego kolegi ma „chyzia” na punkcie wirusa i pozwala mu tylko chodzić do pracy, ale to ich sprawa. Pozostaje telefon. No i forum, chociaż jakoś ostatnio weny na pisanie nie miałem. Praca, lekcje z młodszym, rozmowy ze starszym, bab, nieprzyjemna, dwuetapowa rozmowa z teściową, bab raz jeszcze, rozmowy telefoniczne, brat, montaż szafy i czytanie - tak minęły mi ostatnie tygodnie. Może nie jakoś mega, ale po prostu w porządku.

No. To tyle na dziś.
Zdrowia dla wszystkich i spokojnej niedzieli %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Tomoe, Zakapior, Kayo78, darek70, Alex75, Oktavia, Namika, Krysia 1967

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/23 20:17 #960

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Kurczę... jestem dziś naprawdę przygnębiony tym, co dzieje się w moim mieście od wczoraj. Brat nie pracuje w formacji, która wychodzi na ulice, jednak dziś ciśnie się mi na usta jedno...
Policjant, mimo że często jest mężczyzną, nie jest niczyim chłopcem do bicia. Czy opluwania. To naprawdę nie są te czasy, kiedy ZOMO gorliwie pałowało tłum bez żadnej zachęty...

Niezależnie czy nowa uchwała podoba się mi czy nie... nie uchwalili jej policjanci. Ani nie policjanci ustalają jakie obostrzenia wchodzą w życie.

Reasumując - agresji mówię nie.
Nie jesteśmy wściekłymi psami. Jesteśmy ludźmi.

Przepraszam za być może zbyt osobisty wpis.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Tomoe, ania.ania, Katarzynka77, darek70, Annaannaanna, Namika, Krysia 1967

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/23 21:15 #961

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1839
  • Otrzymane podziękowania: 1724
:-H Witam Dzisiaj Przerwałem Rozmowę z Dawno Nie widzianym Towarzyszem z Trzeźwego Szlaku jest Anty i chciał mnie wciągnąć w duskurs o Polityce .Przeraza mnie ta Nienawiść Jad wylewany jasnygwincio a to Homofob? a to ciasnota Umysłowa? a to Płaskoziemca chyba to nie idzie w dobrym kierunku????
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Krysia 1967

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/24 08:47 #962

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Na pewno nie idzie w dobrą stronę. Poglądy można mieć różne, istotne, by umieć je wyrażać w cywilizowany sposób. Jeśli ktoś nie potrafi, można się odwrócić i sobie pójść.
Ale czynna agresja to inna bajka.
Agresja rodzi agresję.

Przykro na to wszystko patrzeć.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, Dahud, Annaannaanna

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/24 09:41 #963

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1839
  • Otrzymane podziękowania: 1724
:-H Witam no co mogę ja??Dzisiaj gdy wracałem z Targu spotkałem Dwoje Ludzi coto Przestali się do mnie odzywać bo według nich źle parkowałem samochód pod blokiem.Mijaliśmy się Milcząco Dzisiaj spotkałem tych Państwa na ulicy i Pytam Czy jest możliwe cobyśmy przerwali to Milczenie??No nie my to zaczęliśmy??No dobra ale czy możemy to przerwać przeca mieszkamy w tej samej Klatce??Obydwoje stwierdzili że są za Przerwaniem Milczenia. Noto znaczy że trzeba ze Sobą Gadać .Tylko ktoś Musi??Powinien? Przerwać to Milczenie??I można się Dogadać??Chyba że ten Drugi nie chce bnggfgbfb
Ostatnio zmieniany: 2020/10/24 09:43 przez krzysiek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Krzysztof Z., Kayo78, darek70, Annaannaanna, Krysia 1967

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/24 16:48 #964

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
krzysiek napisał:
I można się Dogadać??Chyba że ten Drugi nie chce bnggfgbfb

Święta prawda Krzychu. Aczkolwiek trudno się dogadać w przypadku jak jedna strona milczy a druga rzuca kamieniami :ymdevil:
Na mój rozum więc tam po prostu nikt nie chce się dogadać :wmur:

A odnośnie klimatów blokowo-sąsiedzkich to u nas większość sąsiadów „żyje we własnym świecie” i tak było odkąd tu mieszkamy, „korona” z tym nie ma nic wspólnego. Z tymi, którzy mają dzieciaki to się gada, mam też tego swojego kolegę z naprzeciwka (w sumie też sąsiad, bo jedno osiedle), a tak to „dzień dobry-dzień dobry, ładna/brzydka pogoda, do widzenia” i wszystko.
Było zupełnie inaczej, gdy byłem dzieciakiem i mieszkałem z rodzicami na Mokotowie, ale... tam jedna klatka to było 12 mieszkań. Tutaj jedna klatka to 50, a w bloku jest takich 4.
Podejrzewam, że ponad połowy sąsiadów z tych dalszych klatek nie poznałbym nawet w sklepie i vice versa.

Poprosiłem brata, żeby mi ju nic nie wysyłał, żadnych zdjęć ani filmików, mam pojęcie, co się dzieje, ale nic nie mogę poradzić, więc nie będę tego oglądał.
I tak mnie czeka zapewne „cudny” poniedziałek w robocie bnggfgbfb

Tymczasem jest sobota ^^)

Dobrego wieczoru Tobie Krzychu i wszystkim %%- ~O)
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): krzysiek, Dahud, Zakapior, Namika

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/24 20:36 #965

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1839
  • Otrzymane podziękowania: 1724
:-H Witam No ja mam fajnie bo Żona jest i Innej Słusznej Opozycyjnej Opcji i Mówi mi że jestem Ciemniak bo nie znam się na Polityce.Czasem jest Zadyma ale ja się wycofuję bo Emocje te Polityczne nie są mi Potrzebna do Niczego??To tu na Trzeźwym Szlaku Usłyszałem I Co z tego że masz Rację?? bnggfgbfb Mamy z Żona Która ze mną wytrzymuje 41 Lat tyle Wspólnych spraw Zgoda Buduje i to Dzisiaj Czuję w Naszym Domu ale ju nie podkładam się dla Dobra Rodziny tylko mówię z Czym się nie zgadzam czy mam swoje zdanie.Chocia jeszcze Słyszę a Pamiętasz jaki Byłeś? Pamiętasz co Robiłeś??Pamiętam ale ju taki nie jestem i tego ju nie robię aypererew
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jerzak, Krysia 1967

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/25 20:00 #966

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 230
  • Otrzymane podziękowania: 548
U nas właśnie trwa protest na ulicach miasta. Jednak wygląda inaczej niż odpisujesz. Policja niby go obstawia ale wygląda to tak że wszyscy razem maszerują w jednym kierunku.

Osobie też staram się raczej wyciszać a nie nakręcać bo widzę niepokojące sygnały. Np pojawiają się myśli o bezpiecznym, wieczornym piciu małej lampki wina dla wyciszenia emocji. Znam tą drogę bardzo dobrze i nie chcę już na nią wchodzić, dlatego eliminuję to co szkodzi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/25 21:12 #967

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1839
  • Otrzymane podziękowania: 1724
:-H Witam masz fajne Obserwacje Policja Protestuje z Kobitkami bnggfgbfb
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krysia 1967

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/26 16:48 #968

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 230
  • Otrzymane podziękowania: 548
krzysiek napisał:
:-H Witam masz fajne Obserwacje Policja Protestuje z Kobitkami bnggfgbfb

Ja tego nie napisałam. Po pierwsze materiał z protestu jest ogólnie dostępny w internecie, po drugie protestowały nie tylko jak to nazwałeś "kobitki", po trzecie kto powiedział że idący wzdłuż pochodu policjanci i policjantki nie zgadzali się z protestującymi.

Intencją mojego wpisu było to że na szczęście nie wszędzie ten protest jest jednocześnie walką z policją.

Ok Krzysztof Z nie zaśmiecam więcej u ciebie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/27 16:35 #969

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Namiko, wcale nie „śmiecisz” tylko odbieram to, co napisałaś tak jakby zdenerwował Cię post Krzyśka. To oczywiście mój odbiór subiektywny i mogę się mylić, ale jeśli nie - to czemu? Ja jestem na tym forum około 3 lat, Ty chyba niewiele krócej, a Krzychu zawsze pisał w taki sposób, taki ma styl, ale na bank niczego złego nie miał na myśli.

Forum jest apolityczne i bdb. Jasne, my tutaj możemy dzielić się swoimi odczuciami i emocjami, jeśli mają na nie wpływ aktualne wydarzenia w kraju natomiast ważnym wg mnie jest szanowanie cudzego zdania i nie przekonywanie typu „moja racja jest mojsza”. Tutaj to raczej nie zostało przekroczone, nie ma agitacji ani wywodów natchnionych proroków (bądź prorokiń ^^) ) „jedynej słusznej prawdy” :ymdevil:
W ogóle śmiem twierdzić, że „jedyna i słuszna prawda” - ta sama dla wszystkich - nie istnieje, a rację jak 4 litery każdy ma swoje buahaha

Cieszę się, że u Ciebie protesty odbywają się bez ulicznych bijatyk, demolki i innych niefajnych awantur.

Ja ju w domu, zjadłem z chłopakami pomidorówkę, młodszy do lekcji, starszy coś czyta, a bab jeszcze z pracy nie wróciła. Nastrojowo normalnie, w okolicy spokój, a co dzieje się na drugim brzegu Wisły aktualnie nie wnikam. Może potem przejrzę tt, a może nie, w tym momencie nie mam na to zbytniej chęci, bo w pracy już się nasłuchałem :P

Życzę wszystkim dobrego wieczoru i optymizmu.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Tomoe, Katarzynka77, Kayo78, Annaannaanna, Krysia 1967

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/27 18:01 #970

  • Namika
  • Namika Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Posty: 230
  • Otrzymane podziękowania: 548
Może tak to wyglądać przez to wyliczanie i poważny ton odpowiedzi w odniesieniu do wypowiedzi Krzyśka ale mnie to nie rozbawiło. Ani Krzysiek ani żadna inna osoba na forum nie wzbudza we mnie zdenerwowania. Odniosłam się do jego wpisu bo napisał do mnie.

Na szczęście nie poczuwam się do bycia żeńską wersją nieomylnego proroka. :ymdevil: Na szczęście. ^:)^

Zgadzam się z prawdą o xxx, ważne dla mnie żeby bez względu na to jaką kto ma xxx, dać mu prawo do jej posiadania. W końcu jest jego lub jej.
Ostatnio zmieniany: 2020/10/27 18:12 przez Zakapior. Powód: wulgaryzm
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/28 19:34 #971

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Robię gulasz na jutro i tak sobie tutaj zaglądam, czytam dwa posty i co?
I czuję się jak u siebie w pracy :wmur:

Nie wspominałem o tym dotychczas, bo jakoś nie było okazji ani potrzeby manifestowania swojego stanowiska odnośnie tego, gdy ktoś mimo zwracania uwagi narzuca innym swój punkt widzenia - bezpośrednio lub myśląc, że jest sprytny - pośrednio. To drugie wręcz przypomina mi zachowanie czynnego, który udaje, że jest trzeźwy i cieszy się w duchu, iż ktoś się nabrał podczas gdy „ktoś” nie tylko się nie nabrał, a szczerze mu współczuje takiego „sprytu”.
Jestem ateistą. Myślę, że tolerancyjnym - wielokrotnie pracowałem z osobami innej niż heteroseksualna orientacji. Szanuję takie osoby na zasadzie wzajemności - jak każdych innych ludzi. Ale gdy koleżanka i jak mi się zdawało dobra koleżanka nakleiła na szybie Matkę Boską w tęczowej aureoli to musiała ją zdjąć i przeprosić. Tzn - nie musiała, miała wybór. Bynajmniej jej nie groziłem niczym strasznym, poinformowałem tylko, że przekroczyła moje granice i jakie będą tego konsekwencje - też żadne straszne, nie uważam swojego towarzystwa za specjalnie interesujące :P
Na wszelki wypadek zapewniam, że gdyby to nie była koleżanka a kolega postąpiłbym tak samo. No, może byłbym bardziej szorstki.

Dzisiaj ja mam wybór. I robię sobie czasową przerwę. Forum było dla mnie ostoją i wsparciem, nie miejscem, gdzie muszę udawać, że czegoś nie widzę lub zająć jakieś stanowisko. Żadnego stanowiska nie zajmę, bo nie jestem zadymiarzem podkręcającym atmosferę na forum dla alkoholików, którym potrzebny jest przede wszystkim spokój. Szczególnie w tych nielekkich czasach. Chociaż tutaj. Covid, zawieszone mitingi, terapie, protesty, wizja kolejnego lockdownu, bombardowanie kolejnymi katastroficznymi wizjami przez media... szkoda gadać. To co? Dołożymy jeszcze tutaj?

Także ten. Jestem na prv gdyby coś ktoś chciał ode mnie. Przynajmniej w najbliższym czasie.

Wątku nie zamykam, nie ma takiej potrzeby, ale robić zwrotów odnośnie tego wpisu raczej nie planuję. Napisałem wszystko w przedostanim poście.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Ostatnio zmieniany: 2020/10/28 19:37 przez Krzysztof Z..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Tomoe, Zakapior, darek70, Annaannaanna, Namika

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/10/28 19:40 #972

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 13034
Takie pytanie kiedyś usłyszałam: "Wolisz mieć rację czy być wolna?"
Wybieram wolność. I nie łykam haczyków z przynętą.
Trzymaj się Krzysiu.
Gulasz... Ślinotoku dostałam normalnie. :mrgreen:
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Krzysztof Z., Annaannaanna

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/11 17:38 #973

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Teściu ma koronawirusa.
Tego nieistniejącego wg tego co tutaj, na forum, parę razy było napisane :ymdevil:

Niestety, mimo że wielu domorosłych ekspertów i wirusologów zapewnia, iż jest to tylko zwykła grypa u teścia, gościa w świetnej jak na swój wiek kondycji, aktywnego, szczupłego, wysportowanego to tak jak grypa nie wygląda.

Ja, szczerze mówiąc po rozmowie z teściem, zwyczajnie obawiam się, że on tego nie przeżyje. Nie jest to typ histeryka i nie ma skłonności do konfabulacji ani rozczulania się nad sobą. Pierwszy raz słyszałem go tak chorego (owszem, to słychać) i tak opisującego swój aktualny stan.

Nie ma nas na miejscu, jest brat przyrodni lubej, który najwyraźniej już się szykuje na „wojnę” o spadek. Niestety takie mamy wrażenie. Nawet mu nie chce się iść do apteki po pulsoksymetr, bo „drogi i niepotrzebny, a ojciec i tak nie da się zabrać do szpitala” :wmur: Luba jak z nim porozmawiała to potem popsuła telefon. Pierwszy raz ona rzuciła telefonem o ścianę, mnie to się zdarzało w czasach chlania. Czyli „wesoło” jest.

A ja jestem uziemiony w sensie, że bym tam pojechał, lecz niestety jestem zaszantażowany emocjonalnie na amen, bo o ile kobicie jeszcze mógłbym powiedzieć - jadę, bo tak trzeba to nie będę szarpał się z dziećmi, które się boją i o dziadka i że ja pojadę i się zarażę.
Fatalne to takie rozdarcie, takie przebieranie nogami w miejscu w momencie, gdy niby można coś zrobić, ale jest się przyciśniętym do muru przez osoby, które się kocha.

Nie pojadę i będę czuł się z tym źle.

Wszyscy czujemy się w tej chwili psychicznie źle, ale jesteśmy razem.
I czekamy na wiadomości.

Wypada na koniec dopisać, że o żadnych głupotach nie myślę.
No chyba że czyimś subiektywnym zdaniem głupotą jest myślenie o zdrowiu teścia to wtedy tak.
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Ostatnio zmieniany: 2020/11/11 17:39 przez Krzysztof Z..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Jurek, szekla, Dahud, Tomoe, Waldek, Zakapior, Katarzynka77, Kayo78, Beata01, Alex75 ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/11 17:57 #974

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 6466
  • Otrzymane podziękowania: 13034
Przykro mi, że masz taki dylemat. Rozumiem, że jest Ci trudno. Uważam jednak, że priorytetem w tej sytuacji jest ochrona siebie i swoich najbliższych przed zakażeniem. Teścia możesz podtrzymywać na duchu i mobilizować do działania "zdalnie". Ważne, żeby w razie zaostrzenia objawów wezwał pogotowie. Wiem, że wielu chorych się tego boi, bo respirator to jednak nie jest czekoladka, którą się połyka ze smakiem.

Na pocieszenie powiem Ci, że widziałam wczoraj w pracy dwie babcie, które miały covid-19, przechodziły go ciężko, a jednak z tego wyszły, i to bez pobytu w szpitalu.
Trzymaj się. kwiaaatek
Ostatecznie, miejmy otwarte umysły, ale nie na tyle, żeby mózg nam wypadł. (Richard Dawkins)
Ostatnio zmieniany: 2020/11/11 17:58 przez Tomoe.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/11 19:11 #975

  • Krzysztof Z.
  • Krzysztof Z. Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2596
  • Otrzymane podziękowania: 8141
Dziękuję Alu za dobre słowo @};-
Z tym wspieraniem zdalnym jest kiepsko, bo teść męczy się, kiedy dużo mówi. I albo śpi albo leży, a z leków ma do dyspozycji tylko popularny środek p/gorączkowy, ale luba już znalazła tubylca, który kupi mu witaminy, pulsoksymetr jutro zostawi pod drzwiami.
A syn na miejscu - 10 km dalej mieszka :wmur: Dla mnie to jakieś niepojęte co tam się wyprawia. Dobrze, że mu przynajmniej zakupy spożywcze wczoraj zrobił, ale teść prawie nic nie je tylko pije. I ledwo chodzi, zatacza się jak idzie do łazienki, ktoś z nim powinien być. Masakra.

Wspominałem już, ale powtórzę - autentycznie to jeden ze zdrowszych ludzi, których ja znam. Mieszka w górach, oczywiście nie wspina się wyczynowo, ale spacery po szlakach robi, nigdy nie palił, na rowerze jeździ, żadnych współistniejących chorób, ciśnienie ok, zdrowy, choć starszy facet i tak go położyło. W dodatku z dnia na dzień, jeszcze w czwartek mówił, że chyba się przeziębił.

Ale w sumie nie ma co się dziwić, młodych to to potrafi sponiewierać, nie ma reguły. Niestety przy tych wzrostach nie można już mówić o żadnych regułach, może z wyjątkiem tej, iż dzieci lżej to przechodzą.

Pozdrawiam Cię serdecznie %%-
„Been searching somewhere out there
For what’s been missing right here”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Dahud, Tomoe

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/11 19:17 #976

  • Magda
  • Magda Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1188
  • Otrzymane podziękowania: 2672
Krzysztof Z. napisał:
Pierwszy raz ona rzuciła telefonem o ścianę,

Aż mi ulżyło, że nie tylko ja tak mam. Kiedyś rzuciłam tel o podłogę i też się zepsuł. Kupiłam nowy i karma wróciła, bo sie utopił :mrgreen:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z., Katarzynka77

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/11 19:27 #977

  • Zakapior
  • Zakapior Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 3703
  • Otrzymane podziękowania: 7336
To zależy Krzysztof i wcale nie jest regułą, że tylko dzieci przechodzą to lżej. Mam dwóch znajomych, którzy koronawirusa mają już za sobą. Jeden ma lat bodajże 74 i już śmiga po górach dzięki Bogu, drugi po pięćdziesiątce stracił węch, smak, miał na początku delikatnie podwyższoną temperaturę i to tyle. Z obydwoma miałem kontakt przed ich zamknięciem w domach i do dzisiaj jestem zdrowy. Być może ja jestem z tych bezobjawowych co tylko umacnia mnie w przekonaniu, że w kwestii wirusa reguły nie istnieją. Jeden nawet nie wie, że to miał, a drugi dosłownie się dusi.
Życzę zdrowia Twojemu teściowi, będę się za niego modlił.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/11 19:46 #978

  • Katarzynka77
  • Katarzynka77 Avatar
  • Online
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2662
  • Otrzymane podziękowania: 9387
Krzyś to ja też napisze. :mrgreen: Mieliśmy 5-pacjentów w ostatnim tygodniu w wieku +65-96 lat.Wszyscy wrócili cali i zdrowi do swoich domków.Krzysztof dużo zdrowia dla całej Twojej rodzinki %%-
Aby być prawdziwie wolnym,najpierw trzeba pokonać swoje słabości..
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomoe, Krzysztof Z.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/11 20:54 #979

  • steppenwolf
  • steppenwolf Avatar
  • Wylogowany
  • Super Gaduła
  • Simplicity is the ultimate sophistication
  • Posty: 590
  • Otrzymane podziękowania: 2431
Trzymaj się Krzychu w tym trudnym czasie. Wspieram ciepłą myślą i dobrym słowem. :ymhug:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.

Witam serdecznie - Krzysztof, alkoholik 2020/11/11 21:46 #980

  • Dahud
  • Dahud Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Carpe diem...
  • Posty: 1860
  • Otrzymane podziękowania: 3995
witaj, Krzysiu. ja takze trzymam kciuki, zeby twoj tesc wyzdrowial i w twojej rodzinie znow zapanowal spokoj.
,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...''
Ostatnio zmieniany: 2020/11/11 21:47 przez Dahud.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Z.