Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Dziennik Uczuć jest lusterkiem w którym można przyglądać się swojemu wnętrzu.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Powstać i żyć...

Powstać i żyć... 2016/08/09 19:02 #1

  • jakubzza92
  • jakubzza92 Avatar
Witam, to mój pierwszy post na forum :) To znak, że postanowiłem podjąć walkę o swoją abstynencje i przede wszystkim o nowe, lepsze życie, bo to dotychczasowe pełne było głównie niepowodzeń. Nie chciałbym się rozpisywać zbytnio na początek o swojej historii, myślę, że wiele rzeczy wyjdzie w praniu. Napiszę tylko, że jestem DDA i po ostatnim weekendzie, który skończył się dla mnie dosyć przykro (bójka po alkoholu), postanowiłem wziąć się wreszcie porządnie za siebie (wcześniej były próby abstynencji, ale bez stałej terapii). Pierwszym krokiem jest oczywiście 100% abstynencja od wszelkich używek, do tego zaczynam chodzić na terapię indywidualną, myślę również o terapii grupowej. Chcę również odizolować się od dawnego środowiska, jak tylko da się najbardziej. Myślicie, że zmiana numeru telefonu to dobre wyjście?

Zaczynam liczyć swoje trzeźwe dni, póki co mam ich dopiero trzy, ale zawsze coś na początek :) Postanowiłem, że będę pisał tutaj w momentach trudnych, przełomowych oraz (mam nadzieję) opisując swoje drobne sukcesy na drodze do dobrego życia. Trzymajcie kciuki i liczę, że mnie wesprzecie, bo samemu ciężko sobie radzić w tym bagnie nałogu.

Na koniec fajny fragment piosenki, która bardzo oddaje to, w jakim punkcie życia tkwię od pewnego czasu:

"Wszyscy jesteśmy piękni i wyjątkowi
Czasami tylko zagubieni i nieświadomi
Swej wartości i roli więc nie potrzeba krat byśmy żyli w niewoli
Co zrobić z tym? W końcu porzuć pozory
Przejdź się po środku swej duszy dalej niż do tej pory
Po to by móc odkryć rejony myśli spokojnych i dobrych dni i...
Tam zbuduj sobie domek górach, własny domek w górach
Taki, co po wyjściu na balkon da ci to poczucie, że stoisz w chmurach
Zbuduj sobie domek w górach, wymarzony domek w górach
Taki, co po wyjściu na balkon da ci to poczucie, że... "

Pozdrawiam Was :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/09 19:08 #2

  • MISIA
  • MISIA Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 4105
  • Otrzymane podziękowania: 3215
:czesc: jestem Misia :P pamiętam doskonale swoje pierwsze dni,tu na forum i w realu.Zmiana numeru telefonu da tylko pozory,to Ty musisz chcieć zmienić środowisko.
Ostatnio zmieniany: 2016/08/09 19:09 przez MISIA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jakubzza92

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/09 19:10 #3

  • Wisienka
  • Wisienka Avatar
Witaj na forum. Pierwszy krok właśnie zrobiłeś oklaskiii Powodzenia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/09 19:52 #4

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14366
  • Otrzymane podziękowania: 19063
Hej Jakub :czesc:
Zmiany, zmiany, zmiany, małe kroczki i trzeźwy dzień po dniu. Ja dałam sobie szansę na to lepsze życie
i napiszę, że tylko takie życie, też od terapii zaczęłam, grupowa to inny wymiar, bardzo potrzebna według mnie.
Jestem Monika alkoholiczka.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jakubzza92

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/09 19:58 #5

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8311
  • Otrzymane podziękowania: 12690
Kuba :czesc:
Wiem jedno, przebywanie wśród pijących mi chcącemu zdrowieć alkoholikowi nie sprzyja, powiem więcej - szkodzi. Zmiana nr. tel. ? Jeśli Twoi znajomi nie zrozumieją i nie uszanują Twego wyboru zapewne przestaną Cię interesować.
Z marszu możesz chodzić na mitingi AA, z pewnością nie zaszkodzą Ci.
Jestem alkoholikiem :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jakubzza92

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/09 20:06 #6

  • Marta74
  • Marta74 Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 2335
  • Otrzymane podziękowania: 1982
Witaj,jestem Marta alkoholiczka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jakubzza92

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/09 20:30 #7

  • Yarood
  • Yarood Avatar
witaj jestem Jarek.. pisz o wszystkim nie tylko o niepowodzeniach.. 24h
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/09 20:35 #8

  • jakubzza92
  • jakubzza92 Avatar
Dziękuję bardzo za taki duży odzew, dodało mi to otuchy :) Tak myślałem, żeby pisać sobie do zeszytu, ale uznałem to bez sensu, bo moja największa abstynencja - 7 miesięczna była praktycznie w samotności i przez to wszystko poszło się... Teraz chcę zacząć mówić otwarcie o swoim problemie i może faktycznie zmiana numeru nie ma sensu, lepiej powiedzieć otwarcie, że nie chcę się spotkać, bo po prostu zmieniam swoje życie i tyle. Wiadomo, że od razu usłyszę coś w stylu "ale przecież nie musisz nic pić/palić, pogadamy tylko". Mimo to, wiem już z doświadczenia jak to się kończy i widzę jak takie spotkania potrafią wpłynąć na dalsze myślenie i np. spotkania z bliskimi. Do usłyszenia przyjaciele, fajnie, że jesteście ^^)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/09 21:17 #9

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14366
  • Otrzymane podziękowania: 19063
Myślę, że jasna i krótka informacja, nie piję, bez zbędnych tłumaczeń, powinna wystarczyć, a jak nie to dobitnie. Przekonasz się wtedy kto przy Twoim boku zostanie, w kontakcie z Tobą, moi znajomi tylko od kieliszka byli, żadnych innych więzi, nie bolało.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/10 04:53 #10

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3907
  • Otrzymane podziękowania: 4050
Witaj Jakub na forum :czesc:
Fajnie ze szukasz ludzi z podobnym problemem.Tu jest świetne miejsce do dzielenia się swoim doświadczeniem.
Jurek alkoholik.
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jakubzza92

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/10 08:21 #11

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18437
  • Otrzymane podziękowania: 29295
Witaj na Forum :czesc:
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/10 08:39 #12

  • Tomoe
  • Tomoe Avatar
Cześć Jakub. :czesc:
Jestem trzeżwą alkoholiczką, współuzależnioną i DDA.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/10 16:47 #13

  • jakubzza92
  • jakubzza92 Avatar
Dziś byłem u lekarza przez moje ostatnie "ekscesy". Dostałem zwolnienie, mam parę dni spokoju dla siebie, żeby wszystko przemyśleć. Tylko nad czym tu myśleć? Im więcej myślę, tym to wszystko bardziej przytłacza. Powinienem podjąć jakąś decyzje, znów mamy sierpień, a ja chciałem coś zmienić - pójść na studia, do wojska, podróżować - milion pomysłów z czego każdy lepszy (albo gorszy) od kolejnego. Do tego dochodzi samotność, brak wsparcia, bo nie potrafię o nie otwarcie prosić, nieumiejętność podejmowania najprostszych decyzji. Jutro miałem iść na terapię, ale chyba pójdę dopiero na nastepnę spotkanie, bo z takim obitym ryjem, nie ma co wychodzić z domu póki co. Wiecie co jest najgorsze? Że jak mi idzie już dobrze i zaczynam nabierać tempa, to wtedy właśnie nagle kończę jeszcze gorzej niż poprzednio. Miałem dziś telefon od znajomego z "klimatu", powiedziałem po prostu, że nie wychodzę, nie podając zbytnio przyczyny, ale później zaczęły się kłębić myśli, że może lepiej pójść w końcu nie było tak źle, nie robię żadnych ciągów (nigdy się nie zdarzyło), tylko okazyjnie. Zawsze to lepsze niż ciągła samotność, a kapitał 4 dni bez używek to nie 4 lata, prawda? Jednak pomyślałem sobie o tym forum i odpuściłem te myśli, bo po co byłby w ogóle ten dziennik?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/10 17:03 #14

  • Antea
  • Antea Avatar
:czesc:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/10 17:29 #15

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18437
  • Otrzymane podziękowania: 29295
Jest takie fajne powiedzenie, że: palec i główka to szkolna wymówka.
Jakże dzis wyraźnie wyczytała to w Twoim poście..........

jakubzza92 napisał:
Jutro miałem iść na terapię, ale chyba pójdę dopiero na nastepnę spotkanie, bo z takim obitym ryjem, nie ma co wychodzić z domu póki co.

Doskonale znam to uczucie. Nie dziś to jutro. Terapia poczeka, aż do momentu kiedy poszłam do pracy już tylko po zwolnienie dyscyplinarne. I jak sie okazało poczekała a ja na piechotę, w mroźne, słoneczne, lutowe południe powedrowałam do OTU. Wtedy nie prosiłam o pomoc, ja o nią błagałam.
Podzieliłam sie z Tobą swoim doświadczeniem. Ty oczywiście zrobisz jak będziesz uważał, L-4 wykorzystasz wg własnych uznań.

Marzenia...te w miarę realne sie spełniają, trzeba im tylko troche pomóc. Największa przeszkodą w ich realizacji jest jednak alkohol bo to on często doprowadza do apatii, zoobojętnienia.

Powiem Ci Kuba tak...zaczynasz kombinować jak koń pod górę. Dokąd Cię to zaprowadzi? Nie wiem. Wiem za to, że kułabym żelazo póki gorące.
Mądrych decyzji życzę
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/10 17:55 #16

  • Jurek
  • Jurek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 3907
  • Otrzymane podziękowania: 4050
jakubzza92 napisał:
Powinienem podjąć jakąś decyzje, znów mamy sierpień, a ja chciałem coś zmienić - pójść na studia, do wojska, podróżować - milion pomysłów z czego każdy lepszy (albo gorszy) od kolejnego.

Kuba jak nie poprzestawiasz priorytetów to nici z Twoich planów.
U mnie na pierwszym miejscu jest trzeźwosć,bo wiem że bez tego nie byłoby możliwe osiągnięcie czegokolwiek.
Życzę Tobie abyś podjął mądrą decyzję.Bez alkoholu i pseudo przyjaciół też da się żyć.Ba, nawet żyć dużo lepiej i pełniej niż jak piłem. %%-
Pomagając sobie pomagasz innym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Antea

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/10 18:01 #17

  • jakubzza92
  • jakubzza92 Avatar
Pewnie masz rację szekla, postaram się przełamać i pójść. Wiem, że wymówki to jakieś 90% mojego życia, może czas to zmienić, ale lęk jednak sprawia, że od lat nie jestem w stanie wyjść na prostą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/10 18:04 #18

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8311
  • Otrzymane podziękowania: 12690
jakubzza92 napisał:
moja największa abstynencja - 7 miesięczna była praktycznie w samotności i przez to wszystko poszło się...
Teraz chcę zacząć mówić otwarcie o swoim problemie ...
Kuba :czesc:
Nie piłes kiedyś 7 miesięcy bez wsparcia - brawo, to dobrze wróży, ale dziś postaw jasno sprawy - dziś skorzystam z terapii. Nie odkładaj działań i idź na miting AA prosto z marszu, na najbliższy.
Pozdr. :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/10 18:47 #19

  • krzysiek
  • krzysiek Avatar
  • Wylogowany
  • Przyjaciel Forum
  • Posty: 1839
  • Otrzymane podziękowania: 1724
Witaj jakubzza92 na Trzeźwym Szlaku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jakubzza92

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/10 19:19 #20

  • ursa
  • ursa Avatar
  • Wylogowany
  • Dobry Duszek
  • alkoholiczka (25.08.2011)
  • Posty: 7546
  • Otrzymane podziękowania: 13182
Czesc Kuba. Ja mam na imie Ula i jestem alkoholiczka. Mysle, ze juz wiesz, ze samemu to raczej sie nie da wiec zacznij dzialac, bo tu o Twoje zycie chodzi. Nie bedzie latwo, ale uwierz- warto. Fajnie, ze jestes @};-
"Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jakubzza92

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/10 19:56 #21

  • Antea
  • Antea Avatar
Kuba %%-
uwierz że Siła Większa od Ciebie(Terapeuta .ludzie na mitingach AA) może przywrócić Ci zdrowy rozsądek i zdrowie psychiczne . U mnie 10 lat trwały LĘKI i dodatkowo DEPRESJĘ powodowało picie alkoholu.
Trzymam za Ciebie kciuki.
Pozdrawiam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/11 17:04 #22

  • jakubzza92
  • jakubzza92 Avatar
Dzisiaj miałem sporo czasu i przemyślałem sobie parę spraw. W sumie to mój 5-ty dzień na czysto, co jest ewenementem, bo wcześniej jak podejmowałem abstynencje to i tak jedną używkę zastępowałem drugą - np. jak rzucałem palenie trawki to zaczynałem sobie humor poprawiać alkoholem lub papierosami i tak na zmianę. Teraz wiem, że prawdziwa abstynencja w moim przypadku wyklucza jakiekolwiek używki. Na razie odkładam wszelkie "poważniejsze" plany i tak jak napisał jurek, skupiam się na priorytetowej sprawie, czyli mojej trzeźwości. Niestety, nie poszedłem dzisiaj na spotkanie z terapeutą, ale tłumaczę to sobie stanem zdrowia. Może faktycznie to wymówka, niemniej tak już się stało i nic z tym nie zrobię.

Chcę się teraz zabrać za sprawy, które sprzyjają mojemu głównemu celowi, czyli trzeźwości. Na pewno wielkie zmiany mi tu nie pomogą, bo potrzebny jest spokój. Pragnę wejść w rytm, który umożliwi mi taką spokojną pracę nad sobą. Dużo na pewno daje mi czytanie forum i waszych historii, to bardzo cenne, bo widzę jak sobie radziliście z podobnymi stanami, które obecnie przechodzę. Daliście sobie radę, a to daję nadzieję na sukces.

Jutro przedzwonię w sprawie meetingów (a jak nie to proszę o solidny opierdziel ^^) ). Wolałbym jednak meetingi DDA, choć nie wiem czy czymś się różnią. Nie czuję się póki co alkoholikiem (chociaż nie wiem czy istnieje dokładna definicja), ale mam skłonności do nadużywania gdy już sięgam. Do tego oczywiście będę kontynuował terapie indywidualną.

Oprócz tych spraw, w poniedziałek wracam do pracy z czego bardzo się cieszę, bo ją lubię. Dorzucam do tego sport, jak mi się poprawi zdrowie. Myslałem również żeby sprawić sobie jakiegoś kota, bo samemu człowiek może zwariować w domu, a zawsze to mniejszy obowiązek niż pies :) No, to tyle na teraz. Czas oglądać polskich siatkarzy w akcji!

Aha i dziękuję za wasze wpisy. To naprawdę dużo mi daję wiedząc, że ktoś to czyta. Czuję, że nie chcę dać plamy :)
Ostatnio zmieniany: 2016/08/11 17:07 przez jakubzza92.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/11 18:06 #23

  • Wisienka
  • Wisienka Avatar
Proszsz
aa24.pl/pl
Tam masz wyszkuwiwarkę i wile innych ciekawych rzeczy.
Mnie zawsze powtarzali: im bardziej Ci się nie chce, tym bardziej idź,
Powodzenia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/11 18:20 #24

  • kalka
  • kalka Avatar
  • Wylogowany
  • Stały Użytkownik
  • Posty: 1285
  • Otrzymane podziękowania: 2044
Jakub,najpierw polecam zaopiekowanie się sobą,jak będziesz już dojrzałym ,odpowiedzialnym mężczyzną ,może wtedy zwierzak?,
każda droga zaczyna się od pierwszego kroku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): szekla

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/11 20:07 #25

  • andrzejej
  • andrzejej Avatar
  • Online
  • Dobry Duszek
  • Myślę, więc jestem.
  • Posty: 8311
  • Otrzymane podziękowania: 12690
jakubzza92 napisał:
Teraz chcę zacząć mówić otwarcie o swoim problemie ...

Nie czuję się póki co alkoholikiem

Kuba :czesc: rozumiem Twoje początki, rozkminianie - mam problem, nie mam? Jestem uzależniony, nie jestem? Usłyszałem, że "nie można być <<trochę>> w ciąży". Powiem Ci, że nawet jeśli wątpisz, to idź na miting AA po to, by dowiedzieć się kim jesteś. Na to pytanie będziesz musiał znaleźć odpowiedź sam. Kiedyś usłyszałem na mitingu własnie takie słowa: przyszedłem tu, by dowiedzieć się - KIM JESTEM ? :-BD
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/17 19:28 #26

  • jakubzza92
  • jakubzza92 Avatar
11 dzień trzeźwości za mną. Powiem szczerze, że znacznie łatwiej jest ją utrzymać, gdy nie spędza się całych dni w domu, a jest czas na pracę, odpoczynek, hobby, sport. Na razie wszystko układa się dobrze, z tym, że są momenty, gdy głowa zaczyna nadmiernie pracować i odczuwam całkowicie niezrozumiałą presję, która objawia się negatywnymi myślami i czarnowidztwem. Dzieje się to całkowicie bez powodu, czując wtedy jakieś poczucie zagrożenia, niepewności. Niemniej pomału zaczynam się również cieszyć z małych rzeczy i wreszcie przykładam uwagę do tego co jem, jak wyglądam i jak chcę spędzać swój wolny czas.

Pamietam jedno: najwazniejsza dla mnie jest TRZEŹWOSC i będę o nią walczył. Wiem, że sam nie dam rady dlatego w przyszłym tygodniu idę na spotkanie z terapeutą. Niestety te spotkania nie są tak częste jak bym chciał dlatego ZOBOWIĄZUJE się już na 100%, że do kolejnego posta skontaktuje się uzupełniająco z drugim terapeutą (tak by mieć minimum jedną wizytę tygodniowo) i również pójdę na grupę wsparcia dla DDA.

To tyle ode mnie. Trzymajcie się ciepło :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/17 19:35 #27

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14366
  • Otrzymane podziękowania: 19063
jakubzza92 napisał:
Na razie wszystko układa się dobrze, z tym, że są momenty, gdy głowa zaczyna nadmiernie pracować i odczuwam całkowicie niezrozumiałą presję, która objawia się negatywnymi myślami i czarnowidztwem. Dzieje się to całkowicie bez powodu, czując wtedy jakieś poczucie zagrożenia, niepewności.

Miałam tak samo, nagle wszystko się waliło i w głowie panika, strach, lęk...minęło, sporo czasu potrzebowałam i jak piszesz, trzeźwość najważniejsza, nie od razu Kraków zbudowano, są etapy i to etapy do przejścia, zmieniać się będzie, bo Ty zmieniał się będziesz, małymi kroczkami ku temu innemu i lepszemu :)
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/18 05:38 #28

  • Antea
  • Antea Avatar
Cześć %%-
Pamiętam dobrze swoje 100 dni zaznaczając w kalendarzu potem pół roku i rok trzeźwości.Ja znalazłam szybki kontakt ze swoim PANEM BOGIEM.
Daj czasowi czas.
Pogody ducha
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/18 15:47 #29

  • jakubzza92
  • jakubzza92 Avatar
Dzięki Moni. Oby tak było, lecz tak jak napisałaś te etapy są do przejścia. Ja widzę po przykładzie ludzi, którzy potrafią przez 5 lat nie pić i wracać do tego, że jednak trzeba właśnie działać aktywnie i robić coś ze sobą :)

Antea - w jaki sposób znalazłaś ten szybki kontakt z Panem Bogiem i to swoim? :P Ciekawi mnie jak to wyglądało. Możesz napisać na pw, jak nie chcesz tutaj :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/18 19:28 #30

  • Antea
  • Antea Avatar
Jakub %%- a jak rozumiesz przysłowie "jak trwoga to do Pana Boga."?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/26 07:14 #31

  • jakubzza92
  • jakubzza92 Avatar
Mija 21 dni bez żadnych używek. Te trzy tygodnie minęły mi w sumie jedynie na abstynencji, bo o jakimś wielkim trzeźwieniu nie ma mowy. Co prawda praca oraz osoby które spotykam, sprawiają, że to myślenie momentami wraca na właściwe tory, ale wiadomo, że są chwilę, gdy nic nie ma sensu. Uznaje to za normalne. Wczoraj miałem taką sytuacje, że spotkałem się z osobą z którą nie raz imprezowałem i wszystko powróciło. O mały włos nie wypiłem piwa, za którym poszłyby pewnie kolejne. Na szczęście udało mi się wytrwać pokusę, niemniej wiem, że nie mogę więcej doprowadzać do takich sytuacji. Teraz wyjeżdżam na małe wakacje, jak wrócę, chcę wziąć wreszcie to życie w ręce, wyjść do ludzi, podjąć leczenie, obrać jakąś dalszą drogę życiową.

Antea - rozumiem tak, że gdy człowiek czuję się już całkowicie bezsilny to zaczyna szukać tej siły w sile wyższej. Nieraz tego doświadczałem, jednak na co dzień ciężko mi mieć relacje z tym u góry... Nie wiem na ile polegać na własnym zrozumieniu, na ile na tym co narzuca kościół itd.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/08/26 08:19 #32

  • szekla
  • szekla Avatar
  • Wylogowany
  • Współtwórca Portalu
  • Naczelna Wiedźma
  • Posty: 18437
  • Otrzymane podziękowania: 29295
jakubzza92 napisał:
Wczoraj miałem taką sytuacje, że spotkałem się z osobą z którą nie raz imprezowałem i wszystko powróciło. O mały włos nie wypiłem piwa, za którym poszłyby pewnie kolejne. Na szczęście udało mi się wytrwać pokusę, niemniej wiem, że nie mogę więcej doprowadzać do takich sytuacji. Teraz wyjeżdżam na małe wakacje, jak wrócę, chcę wziąć wreszcie to życie w ręce, wyjść do ludzi, podjąć leczenie, obrać jakąś dalszą drogę życiową.
Najlepszą sprawą jest nie prowokować takich pokus i....
nie wracać w miejsca, w których sie piło i do osób, z którymi się piło.
Zrobiłes sobie test i fajnie by było gdybyś pamiętał o swoich odczuciach w trakcie tego spotkania, zanim odbije Ci się to mocną czkawką :)
Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci.

Emilka Alkoholiczka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Wisienka

Odp: Powstać i żyć... 2016/09/10 07:34 #33

  • jakubzza92
  • jakubzza92 Avatar
Znowu wszystko spieprzyłem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/09/10 07:44 #34

  • Moni74
  • Moni74 Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • e*g*a*l*
  • Posty: 14366
  • Otrzymane podziękowania: 19063
jakubzza92 napisał:
Pamietam jedno: najwazniejsza dla mnie jest TRZEŹWOSC i będę o nią walczył. Wiem, że sam nie dam rady dlatego w przyszłym tygodniu idę na spotkanie z terapeutą. Niestety te spotkania nie są tak częste jak bym chciał dlatego ZOBOWIĄZUJE się już na 100%, że do kolejnego posta skontaktuje się uzupełniająco z drugim terapeutą (tak by mieć minimum jedną wizytę tygodniowo) i również pójdę na grupę wsparcia dla DDA.

Jakubie zapomniałeś co jest dla Ciebie najważniejsze, pamiętać nie chciałeś? Przychodzi mi tylko jedno na myśl, brak tak naprawdę chociaż minimalnej akceptacji swojej choroby, nie uznanie się w głowie za alkoholika, kolejna próba kontroli. Nie ma do niej powrotu. Może zadaj sobie pytanie co daje Ci alkohol, a czego Ci brakuje w tych trzeźwych dniach, co niby po wypiciu alkoholu istnieje, niby, bo to nie jest rzeczywisty stan, to zmieniona świadomość, inny odbiór kompletnie, ten nierealny. Jak z terapią i może na teraz tylko alkoholizm, DDA później, poważne podejście do tej choroby, która nieleczona do śmierci prowadzi, a można inaczej, naprawdę można i bardzo warto.
Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel %%-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Odp: Powstać i żyć... 2016/09/10 11:26 #35

  • Lena1974
  • Lena1974 Avatar
Zacznij od nowa. Przerabialam to kilka razy. Według mnie zapicia są wpisane niejako w tę chorobę, trudno to zmienić. Ja juz się przyzwyczaiłam niemniej jednak staram się nie dopuszczać do tego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3